Znany kardiolog zginął w wypadku

27.11.09, 16:02
R.I.P.
    • Gość: Smutny Kiedy doczekamy sie bezpiecznych drog ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.09, 17:28
      I ilu wartosciowych ludzi musi jeszcze zginac ? Smutny kraj...
      • Gość: k Re: Kiedy doczekamy sie bezpiecznych drog ? IP: *.chello.pl 27.11.09, 20:27
        Gość portalu: Smutny napisał(a):

        > I ilu wartosciowych ludzi musi jeszcze zginac ? Smutny kraj...

        Drogi nawet jak ze złota będą to nic się nie zmieni, lepiej zadaj pytanie kiedy zaczniemy jeździć jak ludzie, a nie jak chamy ile fabryka dała...
        • warzaw_bike_killerz Re: Kiedy doczekamy sie bezpiecznych drog ? 27.11.09, 21:45

          > Drogi nawet jak ze złota będą to nic się nie zmieni, lepiej zadaj pytanie kiedy
          > zaczniemy jeździć jak ludzie, a nie jak chamy ile fabryka dała...

          I nadal do takich osob jak zacytowana postac nie dojdzie, ze ta ofiara zgnie w
          4500 rocznych ofiar, ktore policja lakonicznie nazwie - ofiary smiertelne, a
          glownymi przyczynai jest niedostosowanie predkosci do warunkow drogowych.
          Na calym swiecie juz doszli do wniosku, ze ludzie:
          moga zaslabnac,
          moga popelnic pomylke
          moga cenic czas ponad pozory bezpieczenstwa

          i dlatego obok prewencji rownorzednym najwazaniejszym elelmentem jest bezpieczna
          infrastruktura.
          Glupi przyklad - we Wloszech, dokladnie w Rzymie, byla ulica, z drzewami na
          poboczu jednojezdnieowa jednopasmowa, ale kręta. Ludzie wyprzedzali, zabijali
          sie albo czolowo albo o drzewa. Co zrobili Wlosi? Postawili wzdluz calej kretej
          jezdni barierki energochlonne zarowno na poboczu jak i we wszystkich uprzednio
          oznakowanych podwojna ciagla miejscach jezdni - czyli seperator ruchu. Bo im
          zalezalo. Na ludziach. U nas ludz sam sobie jest winien, albo jest winien ten,
          ktory spowodowal WYPADEK. Wypadek to okolicznosc nie nacechowana premedytacja i
          w zasadzie przypadkowa. Ale winnego latwiej ukarac niz wydac pieniadze na
          faktyczna poprawe bezpieczenstwa. Nawet 100 winnnych (ukaranych) i 100 zabitych
          na drodze nie jest warte dla rzadzacych wydatku pieniedzy na te beznadzijne
          barierki energochlonne i staran o bezkolizyjnosc ruchu.

          Bo to sie nie liczy gdy chodzi o zwyciestwo w wyborach. Ale liczy sie bicie
          farmazonow, ze trzeba walczyc z ludzmi, ktorzy lamia przepisy. Oczywista
          oczywistosc.
        • Gość: Ola Re: Kiedy doczekamy sie bezpiecznych drog ? IP: *.146.150.137.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.09, 11:11
          Osoba której śmierć tu komentujesz to spokojny 73-letni czlowiek
          bardzo rozsądny i odpowiedzialny.Nie jechal jak to napisaleś " ile
          fabrykadala".Zanim coś glupiego napiszesz zastanów się bo
          straciliśmy Wielkiego Czlowieka i Wspanialego Lekarza.
    • Gość: baburiba Znany kardiolog zginął w wypadku IP: 94.75.123.* 27.11.09, 21:31
      Ale dlaczego na masce pojazdu była wycięta szpadą litera 'Z' ?
Pełna wersja