Dodaj do ulubionych

Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W...

IP: *.netia.pl 01.12.09, 15:49
rozumiem że to taka prowokacja tania. Nie można przecież być takim cymbałem...?
Obserwuj wątek
      • Gość: ja Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.devs.futuro.pl 01.12.09, 16:13
        Gość portalu: Borys napisał(a):

        > Co za bzdury, przyzwyczail sie facet do jazdy doroszka czy
        > maluchemi teraz chcialby jezdzic wszedzie i parkowac. Obudz sie
        > albo pojedz sobie do Rzymu czy Paryza czy Londynu gdzie musisz
        > bulic za wjazd do Centrum i zobaczyc gdzie ludzie z przedmiescia
        > parkuja w Centrum. XXI wiek chlopie

        Zapomniałeś tylko jeszcze zaproponować jakiekolwiek miasto z USA. Nie musi to
        być od razu Los Angeles, może chociaż Atlanta, Chicago, Dallas :)
            • Gość: mazor no widzisz IP: *.ovz33.hc.ru 03.12.09, 11:55
              to sa miasta przyjazne ludziom, nie blaszakom - szerokie, rowne
              chodniki, policja bezlitosna dla autocwaniaczkow, zostawiasz
              samochod na parkingu i dalej komunikacja albo pieszko

              w centrum wszawy sa, o ile dobrze pamietam, 2 wielopoziomowe
              parkingi - w zt i za hotelem forum; parkingi puste bo platne, a
              polaczek-cwaniaczek nie przywykl placic, postawi wiec swojego
              autosmroda na chodniku, na zakazie, na miejscu dla
              niepelnosprawnych, no bo gdzie ma stawiac, przeciez nie jest frajer
              by placic!

              a przyzwolenie na to daje policja, straz miejska i inne sluzby,
              ktorych obowiazkiem jest to zwalczac i dzialac jak formacje
              amerykanskie
            • unhappy Re: to ja zaproponuje 06.12.09, 15:28
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > Gość portalu: mazor napisał(a):
              >
              > > frisco, boston, ny; moze byc? probuj tam cwaniakowac z parkowaniem,
              >
              > Nie warto tam cwaniaczyć, bo jest gdzie parkować w cywilizowany sposób :)

              Przybliż temat. Kolesiowi nie chce się przejść paru minut - w jaki sposób TAM
              rozwiązano problem taki jaki porusza autor artykułu któremu NIE CHCE się przejść
              paru minut?
      • Gość: ronin Cała prawda o takich "kierowcach" jak ten od listu IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.09, 19:52
        Byłem dziś przed południem w markecie na Jubilerskiej... Parking wielki jak cholera mnóstwo wolnych miejsc, oczywiście te blisko wejścia zajęte. Nagle jakiś pacan przedemną zatrzymuje się i wrzuca kierunek do skrętu! Zastanawiam się co on robi... a tu widzę że przy zaparkowanym samochodzie kobieta zaczyna pakować zakupy. Tak! ten kretyn zobaczył to i chciał czekać aż ona się zapakuje i odjedzie a on wskoczy na to miejsce bo było tylko 15m od wejścia! Nie przeszakadzało mu że za nim ustawiła się kolejka kilkudziesięciometrowa ani to że wszyscy na niego trąbili! Dopiero jak jakiś facet podszedł do niego i powiedział że jeśli nie ruszy to mu przypi..li podjechał te 50 m i zaparkował na wolnym miejscu.
        Oto właśnie spychika takich ludzi.
    • tom.krakus Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... 01.12.09, 15:54
      Po prostu brak mi słów na komentarz, co do listu tego Pana.
      Biedny poszkodowany przepędzany z chodników i trawników.

      Proszę Pana, proponuję przeprowadzić się do Moskwy. Tam będzie Pan mógł do woli parkować na chodnikach i trawnikach. Bo w Warszawie powoli, ale będziemy zmierzać do europejskich standardów przestrzeni miejskiej.
      Parking pod Kolumną, no brak mi słów...

      Od 10 lat jestem kierowcą, od urodzenia mieszkam w Warszawie. I takie problemy wymieniane przez autora listu wrzucam w koszty wygody i jednocześnie uciążliwości jazdy samochodem w mieście.
      Parkingi podziemne - oczekuję na nie - ale w miejsce zastawionych chodników i placów.

      ps. Proponuję następnym razem pojechać taksówką, komunikacją, pójść na piechotę, a może zabrać żonę na przejażdżkę rowerową.
    • Gość: Dżony Bigut Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... IP: 188.33.38.* 01.12.09, 15:55
      Zgadzam się z autorem. Też czuję się szykanowany w mieście bo jestem
      posiadaczem walca i lubię sobie nim skoczyć po bułki albo na kawę. Przecież
      skoro płacę podatki to miasto powinno mi zapewnić odpowiednie miejsce do
      parkowania. To skandal, żebym musiał przez 5 minut krążyć moim walcem po
      mieście i szukać jakiegoś miejsca do parkowania! A najgorzej jest na starówce
      bo jakiś durny urbanista zaprojektował tam takie wąskie uliczki, że się
      zupełnie nie mieści mój walec. To samo w przypadku PKiN - chciałem dzieci
      zabrać na taras na 30 piętrze i okazuje się, że windy nie są przystosowane do
      mojego walca!! Pytam się dlaczego moje dzieci nie mogą zobaczyć jak wygląda
      stolica z lotu ptaka!! No ja się pytam!
    • tomaszq Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... 01.12.09, 15:55
      Tak, po co pieszym chodniki o szerokości 2.5 metra, skoro wystarczy 1 metr...
      może nawet pół metra, przecież się przecisną... Co z matkami z dziećmi w
      wózkach? Niech siedzą w domu i tyle.

      Co do starówki - najlepiej to parkować na samym Rynku Starego Miasta. Przecież
      od kolumny Zygmunta idzie się tam aż pięć minut!

      Dziwne, że w tych czasach pojawiają się jeszcze tak durne opinie, a na domiar
      złego są przedstawione jako wyróżniony temat na opiniotwórczym portalu.
      • mlopaci Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w 01.12.09, 16:32

        > Co do starówki - najlepiej to parkować na samym Rynku Starego Miasta. Przecież
        > od kolumny Zygmunta idzie się tam aż pięć minut!

        Co do starówki, to w lecie przyjechała do mnie rodzina z małymi dziećmi. Uparli się, że chcą zobaczyć starówkę i pójść tam na kawę. Pojechaliśmy tam (samochodami oczywiście, bo z dwójką małych dzieci, 2 godziny jazdy KM z obrzeży Warszawy są możliwe tylko w teorii) .... Po pół godzinie krążenia w poszukiwaniu wolnego miejsca do zaparkowania, zrezygnowaliśmy ze starówki i pojechaliśmy na kawę do Arkadii.
        Po co wydawać pieniądze publiczne na Starówkę, Nowy Świat itp. atrakcje, jeśli popyt na usługi (a w takich miejscach popyt generują głównie przyjezdni) jest ograniczony przez brak parkingów?
      • Gość: parking meter Głupoty wypisujesz IP: *.u.itsa.pl 01.12.09, 16:34
        Przecież nie chodzi o to, że piesi mają się przeciskać chodnikiem 0,5 metra,
        tylko o to, że modernizując miasto, zapomina się o parkingach. Zapewniam Cię, że
        we wszystkich wielkich metropoliach parkingi są, nawet w ścisłym centrum.
        Piętrowe, podziemne, często bardzo drogie, ale są. A ten tekst dotyczy tego, że
        w Warszawie w wielu miejscach nie ma gdzie fizycznie zaparkować.

        I to jest naprawdę problem, chyba że całe szeroko pojęte Centrum zamierzamy
        zamknąć dla ruchu samochodowego. Ale mówiąc szczerze nie słyszałem o takich
        ambitnych planach.
      • hrderduch Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w 01.12.09, 16:40
        napisz pajacu na maila, nick małpa gazeta.pl chętnie ci wytłumaczę kto jest
        debilem i jak się twoja mamusia prowadziła.
        Walą mnie te zakazy i parkuje gdzie mi się podoba, jak mi się podoba i na ile mi
        się podoba. Za parkometry nie płace ustawicznie i koło ziobro mi to lata.
        Porównywac cywilizowany kraj do tego skansenu?
        Paryż? Gdzie sie płaci w Paryżu za wjazd do miasta i od kiedy? A parkingi są
        wszędzie, w najstarszej dzielnicy mają po 6-7 pięter w dól pod starymi
        kamiennicami. Dojazd komunikacją? OK. Jak będzie tak jak w NY. Mieszkałem na
        Long Island i do Lexington Ave 5 minut maiłem metrem czyli dwie stacje, do Time
        Square 12 minut, w tym polskim bagnie jak mam dojechać gdzies bez samochodu?
        Jak tak będzie wyglądac metro w skansenie to też oleje samochód:
        www.mta.info/nyct/maps/submap.htm
      • Gość: ara Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 17:47
        To ja jestem tez debilem, bo tez tak mysle. coraz wiecej ludzi
        jezdzi samochodami i powinni miec gdzie parkowac. I nie chodzi o
        to, zeby parkowali na chodnikach. chodniki powinny byc dla pieszych,
        ale nie musza miec 2 metry szerokosci. Dla matki z wozkiem wystarczy
        1 metr. Wiem, bo pchalam kiedys wozek z dzieckiem w srodku. teraz
        jako matka musze z dziecmi dojechac czasem blisko samochodem, a nie
        gonic male dzieci 20 minut piechota.
        • Gość: . Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 18:06
          1m pozwala przejechać ale nie minąc się z innym pieszym, lub...
          innym wózkiem. Nie pozwala też iść z małym dzieckiem za rękę.
          A ja teraz jako ojciec chodzę z synem nawet te 20 minut. Tzn. ja idę
          (biegnę) a On jedzie na rowerku. I ten 1 metr nie wystarczy.

          Dzieci od chodzenia nie umrą, zapytaj pediatry. Będą nawet zdrowsze
          niż te siedzące nieruchomo w foteliku.
        • unhappy Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w 06.12.09, 15:35
          Gość portalu: ara napisał(a):

          > To ja jestem tez debilem, bo tez tak mysle.

          Skoro już doszłaś do słusznych wniosków to pójdź odrobinę dalej i przemyśl co
          powinnaś w sobie zmienić.

          > coraz wiecej ludzi
          > jezdzi samochodami i powinni miec gdzie parkowac.

          Ależ mają. Tylko nie mogą oczekiwać, że będą mieli pół minuty drogi od celu.

          > I nie chodzi o
          > to, zeby parkowali na chodnikach. chodniki powinny byc dla pieszych,
          > ale nie musza miec 2 metry szerokosci.

          Ma być zostawione CO NAJMNIEJ półtora metra. Nie podoba się? Głosuj na ekipę
          która obieca, że to zmieni :D

          > Dla matki z wozkiem wystarczy
          > 1 metr.

          Zależy jaki wózek ale to nieważne. Masz zostawić co najmniej półtora metra.
          Teraz kozakujesz bo Straż Miejska w Warszawie ma w d*pie bezmyślnie parkowane auta.

          > Wiem, bo pchalam kiedys wozek z dzieckiem w srodku. teraz
          > jako matka musze z dziecmi dojechac czasem blisko samochodem, a nie
          > gonic male dzieci 20 minut piechota.

          Nie musisz dojechać blisko. Nie w mieście. Tutaj NIKT ci tego nie zagwarantuje
          bo nie ma takiej możliwości. Musisz zmienić swoją mentalność :)
    • Gość: ogi Nie,nie wierzę że można byc aż takim osłem IP: *.chello.pl 01.12.09, 16:06
      Nie wierzę w prawdziwość tego artykułu.To jest kolejny element kampanii,w
      której GW gra pierwsze skrzypce-szczucia wszystkich na wszystkich:kierowców na
      pieszych,pasażerów zbiorkomu na kierowców,rowerzystów na pieszych... na tle
      tego WAADZA jawi się jako ostoja rozsądku i logicznego myślenia.Tak
      więc,więcej buspasów,rozwalać dalej komunikację i POparcie dla HGW rośnie!
      LUDZIE NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!



    • rio_bravo_39 Fakt, z parkowaniem jest dennie. 01.12.09, 16:07
      Faktycznie, Warszawa jak na stolicę o europejskich ambicjach jest kompletnie
      nieprzystosowana dla zmotoryzowanych. Zapomina się, że już niedługo
      praktycznie każda rodzina jakiś samochód będzie miała. Chodniki szerokie są
      tam, gdzie powinny być parkingi i nie ma tłumów pieszych, a tam gdzie chodzi
      więcej narodu, chodniki mają metr-półtora, za to samochody parkują pod
      ścianami budynków zagradzając te smętne chodniczki. Porąbane to jakieś. Np. na
      pl. konstytucji niby 2 parkingi, ale w niedzielę kompletny brak miejsc, tracą
      na tym knajpy, bo człowiek odjeżdża z kwitkiem. Nie zawsze masz ochotę dryndać
      zbiorkomem, czasem jedziesz do knajpy, potem przemieszczasz się późno w nocy
      gdzieś dalej, samochód nie jest takim strasznym złem. A chodniki na
      Konstytucji szerokie jak pola elizejskie, ciekawe po co, żywego ducha nie było
      na nich.
    • Gość: i bardzo dobrze!!! oby tak dalej, oby tak dalej! IP: *.jjs-isp.pl 01.12.09, 16:07
      Warszawa wygląda kiepsko za sprawą okropnego bałaganu
      spowodowanego przez parkujące samochody. Wszędzie się
      wciskają, dewastują i tak marną zieleń. O ile lepiej
      wyglądają fragmenty miasta gdzie po remontach nie
      można już parkować! To powinno czekać place:
      Konstytucji i ten przed NBP (przed wojną tam był
      elegancki skwer) i Bankowy - aktualnie nędzne
      parkingi. I jeszcze Plac 3 Krzyży. Po wielkim mieście
      nie jeździ się samochodem. Trochę płatnych (i raczej
      drogich) parkingów podziemnych, a poza tym tramwaj.

      O jeszcze Świętokrzyska - gdyby wywalić z chodników
      samochody, spokojnie zmieściłby się tramwaj odporny na
      korki i bardzo dogodny. Przedłużyć go z Ronda ONZ do
      Marsząłkowskiej albo i dalej. Pani Bufetowo, Legii
      nigdy nie wybaczę ale tu dobrze Pani działa.
    • Gość: zakukak Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... IP: *.nask.waw.pl 01.12.09, 16:12
      Ech...ile to nienawisci...o to Polska wlasnie

      Tak naprawde to prawda lezy gdzies po srodku.

      Auta by nie staly na tych chodnikach gdyby byly parkingi ale
      parkingi duze i potrafiace przyjac taka ilosc samochodow jaka chce
      zaparkowac. I to jest bolaczka nie tylko W-wy. Mysli sie o nowych
      budynkach, wysepkach miedzy jezdniami, ale z miejscami do parkowania
      juz niekoniecznie. Wg mnie kazdy pieszy powinien miec dla siebie te
      2,5m gdzie tylko jest to mozliwe, ale wladze miasta powinni wziac
      tez odpowiedzialnosc co zrobic z autami ktore musza wjechac do
      centrum. Zmotoryzowany ma takie samo podjechac w poblize jakiejs tam
      atrakcji jak i pieszy blisko podjechac komunikacja. Nie wincie
      kierowcow bo nie tedy droga. Winic nalezy tych co zarzadzaja
      przestrzenia i maja na to wplyw. Parkingi podziemne to standard na
      zachodzie....u nas...widac to w centrum jaki to standard. Co do
      Starego Miasta, uwazam ze tak jak jest jest prawie dobrze, ale znow
      miejsca jest zbyt malo i powinien powstac duzy schowany
      wielopoziomowy parking blisko starowki. Nie bedzie problemow wtedy
      ani dla moto ani dla antymoto. Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Hubert Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.nat.student.pw.edu.pl 01.12.09, 16:47
        > Auta by nie staly na tych chodnikach gdyby byly parkingi ale
        > parkingi duze i potrafiace przyjac taka ilosc samochodow jaka chce
        > zaparkowac.

        Właśnie problem leży w tym, że nadal by stały. Dla wielu osób przejście 500
        metrów (czy też kilkuset jak w artykule) jest nie do pomyślenia jeśli przyjeżdża
        się samochodem. Codziennie widzę przypadki, gdzie kierowcy parkują na trawnikach
        podczas gdy dosłownie za rogiem miejsca jest dla 10 samochodów.

        Brak parkingów też jest ważnym zagadnieniem, ale często nie w tym leży problem.
        • Gość: AW Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.acn.waw.pl 02.12.09, 17:50
          Ale parkingi się same nie wybudują! Kierowcy żyją w rzeczywistości wykreowanej
          przez miejskich urzędników.

          W woj. mazowieckim zarejestrowanych jest 2,5 mln samochodów osobowych. No
          przecież one nie ZNIKNĄ nagle z ulic. GDZIEŚ muszą parkować.

          Możemy myśleć życzeniowo i snuć fantazje - tylko to, żeby samochody nie
          zastawiały chodników jest zupełnie niemożliwe.

          Nie chodzi przecież o wjazd do centrum - taki problem jest w CAŁEJ Warszawie. I
          właściciel samochodu naprawdę może zrobić niewiele ("niewiele", jakie mogę sama
          osobiście zrobić, to parkowanie zgodne z prawem, bez utrudniania życia
          przechodniom), ale do tego, żeby samochody przestały nas terroryzować, potrzeba
          jest łebskiej, konsekwentnej polityki władz miasta.

          A tego nie widać - widać szczucie i oszołomstwo.

      • unhappy Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w 06.12.09, 15:38
        Gość portalu: zakukak napisał(a):

        > Ech...ile to nienawisci...o to Polska wlasnie
        >
        > Tak naprawde to prawda lezy gdzies po srodku.
        >
        > Auta by nie staly na tych chodnikach gdyby byly parkingi ale
        > parkingi duze i potrafiace przyjac taka ilosc samochodow jaka chce
        > zaparkowac.

        W jaki sposób parking miałby załatwić problem uliczki zastawionej samochodami?
        Postulujesz wybudowanie parkingu przy KAŻDEJ uliczce?
      • Gość: ja Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.devs.futuro.pl 01.12.09, 16:21
        szabo napisał:

        > Szkoda, że nie jest tak, jak przedstawia się w artykule.
        > Samochody rządzą w Warszawie. Parkowanie na trawnikach,
        > parkowanie na chodnikach i zostawianie przechodniom mniej niż
        > metr... marzenie polskiego kierowcy... Żenada.

        Błędna analiza codziennej rzeczywistości u człowieka o pomniejszonym IQ...
        Żenada :) Marzeniem polskiego kierowcy jest wielopoziomowy parking, tak jak i
        każdego innego kierowcy w całym Świecie. Blokowanie przez m.in. ciebie takich
        ważnych inwestycji miejskich i dziwienie się, o zajętych chodnikach lub
        trawnikach może tylko potwierdzać o początkowej tezie. Zbyt maleńkie IQ w
        dzisiejszej cywilizacji :)
        • sammler Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w 01.12.09, 16:58
          Potrafisz wykrzesać z siebie coś więcej niż tylko zakamuflowane obelgi? Akurat szabo wiernie oddał obraz codziennej rzeczywistości na warszawskich ulicach.

          Jeżeli twoim marzeniem jest wielopoziomowy parking, to zacznij coś robić, by udało się go postawić. Chamskie utrudnianie życia innym tylko dlatego, że inni nie doświadczają tych samych problemów, co ty (co nie znaczy, że nie mają ich w ogóle), nie jest rozwiązaniem.

          S.
          • Gość: ja Re: Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w IP: *.devs.futuro.pl 02.12.09, 17:04
            sammler napisał:

            > Potrafisz wykrzesać z siebie coś więcej niż tylko zakamuflowane
            > obelgi? Akurat szabo wiernie oddał obraz codziennej
            > rzeczywistości na warszawskich ulicach.

            Potrafię. Ma to jakieś znaczenie dla ciebie tak w ogóle? Szabo oddał analizę a
            nie obraz codziennej rzeczywistości i do tego jeszcze błędną. Masz jakieś
            problemy z rozróżnieniem tych dwóch fundamentalnych rzeczy?

            > Jeżeli twoim marzeniem jest wielopoziomowy parking, to zacznij
            > coś robić, by udało się go postawić. Chamskie utrudnianie życia
            > innym tylko dlatego, że inni nie doświadczają tych samych
            > problemów, co ty (co nie znaczy, że nie mają ich w ogóle), nie
            > jest rozwiązaniem.

            Robi się co trzeba, tylko nadal jest zbyt dużo głupków myślących inaczej, co
            widać chociażby w tych kilku już komentarzach :) Uświadamianie komuś, że jest
            znacząco głupszy od reszty społeczeństwa nie jest chamstwem, gdy są na to
            niezbite dowody. Źle rozumujesz podstawowe pojęcia leksykonowe :)
    • Gość: Pilot Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... IP: *.2a.pl 01.12.09, 16:16
      Zauważyłem że projektanci ulic z uporem maniaków zakładają gdzie się da
      trawniki.O taki trawnik trzeba dbać kosić czasami podlać .Są koszty.Po pewnym
      czasie
      zmienia się w sralnie dla psów i jest rozjeżdżany autami,
      bo nie ma gdzie parkować.Renowacja ,słupki itp.KOSZTY.
      Czy nie prościej panowie zrobić na ich miejscu parkingi i parę drzew.I spoko
      na lata.A aut przybywa.
    • Gość: warszawiaq rekomendacja: przesiadka na rower IP: 188.33.38.* 01.12.09, 16:25
      chodnik jak sama nazwa wskazuje służy do chodzenia, nie zaś do parkwania
      samochodu! Autor jest bezczelny, starówka jest bardzo dobrze skomunikowana z
      resztą miasta wiec nie widzę problemu żeby dojechać tam tramwajem, busem czy
      rowerem. Autor to prowincjusz, który o życiu w mieście ma nikłe pojęcie,
      szkoda kolumn dla takiego pana

      • Gość: T Re: rekomendacja: przesiadka na rower IP: 83.145.50.* 01.12.09, 16:32
        Ja ta mjednak wolę komfort własnego samochodu. A jak okolica nie ma
        odpowiedniej infrastruktury to swoje podatki zostawię gdzie indziej.
        Śmiesza mnie tombakowe tarasy gdzie chcą kasy za parkowanie... łaski
        bez, robię zakupy w Arkadii albo Galerii Mokotów, gdzie dbają o
        klienta.

        A na rowerkach to jeżdżą w śmierdzącej kopenhadze, najgorszym
        mieście w jakim zdażyło mi się być.
        • eventhorizon Re: rekomendacja: przesiadka na rower 04.12.09, 21:46
          A to ciekawe, bo ta twoja "śmierdząca" Kopenhaga od wielu lat znajduje się w czołówce rankingów miast najbardziej przyjaznych mieszkańcom i o najwyższej jakości życia.
          A ostatnio zajęła nawet pierwsze miejsce.

          źródło:
          www.copenhagenize.com/2009/11/bicycles-and-liveable-cities.html
          Ale to pewnie właśnie dlatego, że tam realizuje się potrzeby <b>mieszkańców</b>, nie <b>posiadaczy samochodów</b>.

          No ale w przeciwieństwie do Kopenhagi Warszawa to nie wiocha, żeby po niej rowerem jeździć, jak swego czasu stwierdził jeden pajac z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich.
    • Gość: R Kierowca: mniej chodników, więcej parkingów w W... IP: 217.98.20.* 01.12.09, 16:26
      Chodniki są dla pieszych, czego kierowcy nie są uprzejmi zauważyć.
      Nie trzeba wszędzie jechać samochodem. W mieście jest dość dobrze rozwinięta
      komunikacja miejska, oczywiście jest jeszcze dużo do zrobienia, ale nie jest
      najgorzej.
      Miejsc parkingowych brakuje, to nie ulega wątpliwości, ale czy to
      usprawiedliwia kierowców każdego dnia parkując na chodnikach uprzykrzając
      życie osobom pieszym (do których kierowcy także się zaliczają), osobom
      niepełnosprawnym (które i bez tego mają ogromne problemy z poruszaniem się po
      mieście), rodzicom z dziećmi w wózkach.

      Nie dziwcie się Panie i Panowie kierowcy, że coraz częściej wzdłuż chodników
      wyrasta las słupków z łańcuchami. Skoro nie potraficie zaparkować samochodu w
      taki sposób, by zostawić przepisowe 1,5 metra na chodniku, skoro spychacie
      pieszych z przejść dla pieszych bo musicie wjechać na chodnik, to piesi piszą
      o ustawianie słupków.
      Po prostu mają Was dość! Robicie z tego miasta twór nieprzyjazny mieszkańcom.
      Nie kochacie tego miasta, nie zależy Wam na nim.
      Mieszkacie tu tylko dlatego bo trzyma tu tylko kasa.
    • Gość: T Bo to straszne zadupie IP: 83.145.50.* 01.12.09, 16:29
      Ja tam na przykład nigdy nie robięzakupów w miejscach gdzie trudno
      zaparkować, a potencialnym pracodawcą w strefie płatnego parkowania
      mówię 1000PLN na rękę więcej. Biznes powinien jak najszybciej
      wynieść się z śródmiejskiego zadupia, które stopniowo przekształci
      się w slumsy.
      • gwidosz Re: Bo to straszne zadupie 01.12.09, 16:42
        Borys napisał:
        > Co za bzdury, przyzwyczail sie facet do jazdy doroszka czy maluchem

        gość3 napisał:
        > Ale mówisz o mieście przyjaznym tylko kierowcą!!!

        Myślicie, "farszafiacy", że jak będziecie tacy "nofocześni", to szybciej się
        zrobicie miastowi? Niestety, inteligentem nie zostaje się od powtórzenia jak
        małpa paru trendnych sloganów. Wasz język Was zdradza :P

        bbb napisał:
        > Czy to prowokacja??? Czy po prostu panu samochód do dupy przyrósł?
        > Chodnik służy do chodzenia, a trawnik jest dla trawy...

        A rozum służy do myślenia, a nie do bezmyślnego powtarzania wyświechtanych banałów.
      • janci0 Re: Bo to straszne zadupie 01.12.09, 16:45
        Właśnie chodzi o to żeby nie zostało slumsami. Centrum ma być miejscem gdzie
        spotykają się ludzie, gdzie coś się dzieje, a nie publicznym parkingiem z
        krzywymi chodnikami.
        • the_ukrainian Re: Bo to straszne zadupie 05.12.09, 13:44
          > Centrum ma być miejscem gdzie
          > spotykają się ludzie, gdzie coś się dzieje, a nie publicznym
          > parkingiem z krzywymi chodnikami.

          No ale jak ma być takim miejscem skoro dojechać się tam nie da
          normalnie? Tylko będzie wybór między śmierdzącą komunikacją miejską,
          drogą taksówką albo parę kilometrów z buta? To ja takie miejsce
          spotkań mam w dupie i zamiast płacić żeby tam się dostać wolę ze
          znajomymi kupić browara i wypić gdzieś w krzakach nad Wisłą.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka