Tęczowe rodziny są wśród nas

03.12.09, 12:18
no to lecę po czipsy i czekam na tę rzekę, która się tu zaraz wyleje :D

a w temacie - mocno trzymam kciuki za tęczowe rodziny, które mają odwagę żyć w Polsce.
    • Gość: mm Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 12:45
      Socjal im dać.
    • Gość: xyz Udało im się IP: 188.33.154.* 03.12.09, 12:47
      obrzydzić ludziom tęcze.
      • Gość: Lolitessa Re: Udało im się IP: 81.219.158.* 03.12.09, 14:35
        Błąd. Nie "ludziom", a homofobom. Ja nie jestem homofobką i wcale mi to tęczy
        nie obrzydza. A homofobi niech się martwią, hak im w smak.
        • Gość: Kilo Czyli Homofob to nie człowiek, gdzie ta tolerancja IP: *.128.68.42.static.crowley.pl 03.12.09, 15:02
          • Gość: Lolitessa Re: Czyli Homofob to nie człowiek, gdzie ta toler IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:36
            Człowiek, człowiek. Ale podgrupa. Geje nie obrzydzają tęczy całemu zbiorowi
            LUDZIE tylko podzbiorowi HOMOFOBI w zbiorze LUDZIE. Rudymenta logiki.
        • Gość: xyz Re: Udało im się IP: 188.33.98.* 03.12.09, 16:22
          Pewnie nie wiesz nawet co takiego znaczy słowo 'homofob'. Ale będziesz nim
          rzucać, bo tak wypada.
          • Gość: Lolitessa Re: Udało im się IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:38
            Wypada to przynieść kwiaty, jak się przychodzi z wizytą do wiekowego stryjaszka.
            Słowa "homofob" użyłam, ponieważ dokładnie określa to, o czym mówiłam.
    • Gość: ble Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.acn.waw.pl 03.12.09, 12:56
      chipsy są niezdrowe
    • Gość: altkin to nie jest rodzina! IP: 195.245.213.* 03.12.09, 13:23
      Używajmy pojęć zgodnie z definicją. Dwóch homo nie tworzy rodziny z
      definicji.
      • Gość: Prahnitz Re: to nie jest rodzina! IP: 212.244.73.* 03.12.09, 13:47
        Ale rodzinę już tworzy podstarzały mężczyzna + kot.
      • Gość: kuna a dlaczego nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 13:51
        Każdą definicję można zmienić, przecież tworzona jest przez człowieka. Trochę
        wyobraźni: ciekawe jakbyś funkcjonował według średniowiecznych zasad, gdzie nie
        brakowało różnych definicji właściwych tamtym wiekom. Jakoś to co przed wiekami
        funkcjonowało niekoniecznie pasowałoby do naszych czasów. Gdy społeczeństwo
        ewoluuje wraz z nim poszerzają się horyzonty i wzbogacają niektóre definicje.
        Tak już po prostu jest: wszelkie zmiany wywołują konieczność następnych zmian.
        ps. a co ci właściwie do tego kto z kim sypia i kto nazywa swoje stadło rodziną
        i dlaczego?
        • Gość: zgrywus Re: a dlaczego nie? IP: *.acn.waw.pl 03.12.09, 14:15
          no i właśnie w tym rzecz, niektórym się takie "zmiany definicji" nie
          podobają, nie wspominając , że najzwyczajniej wprowadzają bałagan (2
          różne do tej pory definicje "scalają" w jedno słowo).
          Więc może zamiast nazywać małżeństwem coś co nie jest małżeństwem,
          nazwać to np: "wolny związek" "tęczowy związek" itd. itp.
          • w.i.l Prościej uzyć tradycyjnej nazwy: "zboczenie" 03.12.09, 14:29
            Po co sobie wyłamywac język bez powodu?
          • Gość: Lolitessa Re: a dlaczego nie? IP: 81.219.158.* 03.12.09, 14:42
            Niektórym natomiast, zauważ, nie podoba się, że inni chcą im dyktować, czy mogą
            się nazwać rodziną, czy nie. Nie wiem, czy chciałbyś, żeby ktoś Ci z jakiegoś
            powodu (dla Ciebie durnego, dla niego - oczywistego) nagle powiedział, że nie
            masz prawa nazywać swojej rodziny rodziną?
            • Gość: kuna Re: a dlaczego nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 14:54
              Ano właśnie. poza tym zakorzenione od pokoleń lęki przed nieznanym czy innym od
              codziennego zachowaniem powodują, iż większość społeczeństwa na wszelki wypadek
              broni się przed uznaniem za społecznie funkcjonujące zjawiska homo-, bi- czy
              transseksualizmu.
              • Gość: altkin ale to nie jest lęk IP: 195.245.213.* 03.12.09, 17:11
                niechaj sobie funkcjonuje opcja homo, bi, trans itd. Sprawa
                seksualności jest indywidualna - niech sobie każdy robi, co mu się
                podoba. Ja jak najbardziej akceptuję wszelkie mniejszości, natomiast
                nie pozwolę sobie wejść na łeb i sprawić, że to one będa mi
                dyktowały co powinno być normą.
                • Gość: Lolitessa Re: ale to nie jest lęk IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:43
                  Ale skąd w ogóle takie zastrzeżenie? Na razie to my, tzw, "zdrowa, normalna
                  większość" wszystko dyktujemy mniejszością. Do równouprawnienia jeszcze droga
                  tak długa, jak stąd na Marsa - a do jakichś przewag "ich" nad "nami"
                  nieosiągalnie daleka.
                  • Gość: Lolitessa Re: ale to nie jest lęk IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:44
                    *mniejszościom.
                • Gość: kuna przecież nic nie tracisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 11:03
                  Dążenie do równouprawnienia nie jest dyktowaniem warunków stronie
                  większościowej, lecz zrównywaniem mniejszości z większością. To wyrównanie "w
                  górę". Większość straty w prawach nie ponosi, natomiast mniejszość zyskuje na
                  zrównaniu praw.
            • Gość: K Re: a dlaczego nie? IP: 62.172.234.* 03.12.09, 16:23
              b/shit

              to że nazwiesz się np. Marsjanką nie będzie oznaczało że się nią automatycznie staniesz
            • Gość: altkin rodzinę możesz nazywać rodziną IP: 195.245.213.* 03.12.09, 17:09
              a nie-rodziny nie ponieneś. Oczywiscie - jak się uprzesz, to możesz
              nazywać krzesło stołem, no ale co najwyżej wyjdziesz na idiotę.
        • Gość: altkin no pewnie - zmienić można wszystko IP: 195.245.213.* 03.12.09, 17:08
          Możemy się pozastanawiać czemu trójkąt musi mieć trzy kąty i
          rozszerzyć definicję uznając za trójkąt również czworokąt; możemy
          też uznać marchewkę za owoc, a raka za rybę (co już zresztą
          uczyniliśmy). Tylko, że takie zmiany niekoniecznie świadczą o
          nowoczesności, a czasami są wręcz idiotyczne. Rodzina to związek
          kobiety i mężczyzny i tyle. Nie interesuje mnie kto z kim sypia - to
          co robią w tej kwestii pełnoletnie osoby nie powinno nikogo
          interesować. Chodzi mi tylko o to, że zmieniamy definicje w imię
          politycznej poprawności stawiając znak równości między tym, co jest
          normą, a tym, co normą nie jest - powinno być co prawda tolerowane,
          ale nie powinno być akceptowane. Za szybko robimy pewne zmiany i
          dopuszczamy się zmiany zasad moralnych - na "starych" zasadach
          bazowała nasza kultura, która przetrwała tyle lat. Ostatnio tak
          jakoś kultura europejska podupada choćby w związku z dramatycznym
          spadkiem obywateli. Ale oczywiście popierajmy homoseksualistów,
          feministki, modę na bycie singlem, bezdzietność. Szerzmy te idee, a
          za moment sami doprowadzimy do upadku naszej kultury. Za kilkanaście
          lat przez takie postawy sypną się systemy finansów publicznych w
          całej Europie...
          • Gość: Lolitessa Re: no pewnie - zmienić można wszystko IP: 81.219.158.* 03.12.09, 23:37
            Tak samo protestowano, kiedy wyzwalano niewolników, kiedy dawano prawa wyborcze
            kobietom, kiedy znoszono pańszczyznę. Zawsze byli jacyś wujowie, którzy
            twierdzili, że "dla dobra społeczeństwa" trzeba dalej niewolić, spychać na
            margines i tłamsić. Byli to altruiści, wiadomo. ;)
      • Gość: Lolitessa Re: to nie jest rodzina! IP: 81.219.158.* 03.12.09, 14:39
        To zależy od definicji. Jeśli "rodzina, to związek kobiety i mężczyzny oraz ich
        własne dzieci" to wdowa z dzieckiem, małżeństwo hetero lub homo) z
        zaadoptowanymi dziećmi, dziadek z wnukami albo dwie siostry już nie są rodziną.
        Ale wystarczy na to spojrzeć szerzej perspektywy i okazuje się, że wszystko to
        są rodziny.
        • Gość: xxx Re: to nie jest rodzina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 16:28
          Od kiedy to para pederastów jest rodziną? Co to w ogóle za lewacka różowa nowomowa.
    • Gość: xxx [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 13:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mecenas_misiura Tęczowe rodziny są wśród nas 03.12.09, 13:43
      Nie jestem chrześcijaninem i też brzydzi mnie Wasza nachalna homopropaganda.
      Homoseksualizm jest w prawdzie czymś naturalnym (w przyrodzie jest mw. stały
      odsetek takich osobników) ale to nie znaczy, że należy go gloryfikować. Nie
      możecie mieć dzieci - taki już Wasz los i Wasza natura (a czasem wybór),
      pogódźcie się z tym.
      • Gość: kox Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.acn.waw.pl 03.12.09, 13:46
        mądrze powiedziane, nie krzywdźcie dzieci. To, że jesteście inni nie oznacza, że
        musicie mieć przywileje.
      • Gość: Lolitessa Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: 81.219.158.* 03.12.09, 14:44
        Mylisz się, i to poważnie. Dzieci nie mogą mieć bezpłodni i impotenci. Geje i
        lesbijki nie mogą mieć dzieci (na razie) ze swoimi własnymi partnerami, ale jest
        całe mnóstwo sposobów (podobnie jak w przypadku bezdzietnych małżeństw hetero)
        żeby to obejść.
        • kalowiec ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło 03.12.09, 16:36
          cóś takiego o poglądach rodem z fujary ciotki
          • Gość: Lolitessa Re: ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:47
            No właśnie nie. Jestem córką katolickiego małżeństwa, kobiety i mężczyzny, sama
            mam męża i dwójkę dzieci. Tylko z tego faktu, że mam wspaniałą rodzinę:
            kochającego, cudownego męża i dzieci, które przynoszą mi mnóstwo szczęścia i są
            dla mnie wszystkim, nie wynika wcale, że chciałabym innych tego pozbawić.
            Przeciwnie, chciałabym, żeby jakaś para bezpłodnych mogła dziecko zrobić sobie
            in vitro, żeby para gejów albo lesbijek mogła dziecko zaadoptować i wziąć ślub
            ze sobą i tak dalej. I nie rozumiem zacietrzewionego sobkostwa.
            • menago1916 Re: ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło 04.12.09, 00:38
              >żeby para gejów albo lesbijek mogła dziecko zaadoptować i wziąć ślub
              > ze sobą i tak dalej. I nie rozumiem zacietrzewionego sobkostwa.

              Po takich tekstach mam poważne wątpliwości, czy sprzeciw wobec eutanazji jest
              słuszny. Tym bardziej, że przekazujesz zapewne swoje chore poglądy dzieciom.
              • Gość: Lolitessa Re: ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło IP: 77.255.242.* 04.12.09, 14:52
                Jestem całym sercem za prawem do eutanazji - ale do mojej eutanazji nic nie
                masz, to byłaby moja własna decyzja. Gdybyś decydował o tym ty, byłoby to zwykłe
                morderstwo. Na co może i masz ochotę, ale mi to obojętne.

                Nie wiem, czy "przekazuję poglądy" dzieciom; rozmawiam z nimi, one sobie myślą i
                same dochodzą do własnych poglądów.
                • menago1916 Re: ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło 04.12.09, 17:05
                  > Jestem całym sercem za prawem do eutanazji - ale do mojej eutanazji nic nie
                  > masz, to byłaby moja własna decyzja. Gdybyś decydował o tym ty, byłoby to zwykł
                  > e
                  > morderstwo. Na co może i masz ochotę, ale mi to obojętne.

                  Żadne morderstwo. Po prostu usunięcie jednostki szkodliwej społecznie.

                  > Nie wiem, czy "przekazuję poglądy" dzieciom; rozmawiam z nimi, one sobie myślą
                  > i
                  > same dochodzą do własnych poglądów.

                  Czyli dla dzieci jest jeszcze nadzieja.

                  Jedyna co cieszy, że osoby tobie podobne są w zdecydowanej mniejszości.
                  • Gość: Lolitessa Re: ty jesteś tego przykładem...obeszli i wyszło IP: 77.255.242.* 04.12.09, 17:18
                    Mhm. Tak termin "eutanazja" rozumieli naziści. Gratuluję wzorców.
      • Gość: Normalny?!! Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 20:35
        W pełni popieram. Niedługo, po "integracji tej mniejszości"
        nietaktem bedzie spacerowć z dziewczyną pod rękę. Znam kilku
        kochających inaczej i wiem, ze oni też zastanawiają się po co te
        prowokacje. A może to prawda co napisał JKM w swoim felietonie w
        Agorze, żeby homosie sprawdzli Biedronia, czy przypadkiem nie robi
        tego tylko po to, aby zgarnąć niemały szmal unijny z tytułu
        integrowania mniejszości.
        • Gość: Lolitessa Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: 81.219.158.* 03.12.09, 23:39
          Jasne, jasne. Zaraz nam będą groziły więzienia za heteroseksualizm. Weź się,
          chopie, puknij.
    • kmiarek kolejne obrzydzanie nazwy 03.12.09, 13:46
      Gej = wesołek - teraz kojarzy się z pederastią
      Tęcza - chociaż zawsze budziła miłe i ładne skojarzenia, obecnie
      coraz bardziej kojarzy się ze zboczeniem.

      Ile jeszcze słów to srodowisko zniszczy?
      • Gość: WuWua Re: kolejne obrzydzanie nazwy IP: 80.51.132.* 03.12.09, 18:22
        Np. pedał - jako część rowerowa. Wiadomo, w rowerze pedały są dwa i kręcą się
        zawsze razem.
        Swego czasu w tv podczas transmisji Wyścigu Pokoju padło stwierdzenie
        komentatora na temat świetnej jazdy jednego z kolarzy:
        - "szczęśliwe dziecko dwóch pedałów"
        Dziś taki kolarz miałby szczere prawo wytoczyć proces o zniesławienie.

        Pedały nie mogą mieć dzieci i tyle.
    • Gość: spacemarine to jest nawet śmieszne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 13:53
      Człowiek wchodzi na gazeta.pl i od razu o dziwactwach. Najbardziej śmieszą
      "rodziny transpłciowe". Mama, tata przebrany za mamę i dziecko (brat przebrany
      za siostrę?)? Sądzę że żelaznym punktem festiwalu powinno być wybranie tej
      "najbardziej tęczowej" rodziny (dwóch tatusiów przebranych za mamy i synek
      oraz jego brat-piesek przebrany za siostrę np.).
      Zaś w kwestii sporu który tu zaraz wybuchnie:
      nawet jeśli największe autorytety z WHO na czele stwierdzą że facet przebrany
      za kobietę jest zjawiskiem normalnym i tak dla większości będzie on wariatem.
      Tacy już z nas "faszyści".
      • ergo12 [...] 03.12.09, 13:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • w.i.l A co z rodzinami poligamicznymi? 03.12.09, 13:58
      Czas na ujawnienie się panie i panowie!
      Niektórzy się zdziwią ilu mają szwagrów.
      • Gość: Lolitessa Re: A co z rodzinami poligamicznymi? IP: 81.219.158.* 03.12.09, 14:46
        Wystarczy rozwiedzione małżeństwo z dziećmi, w którym oboje (lub jedno z)
        partnerów zawarło powtórne związki i mają też z nich dzieci. Takie poligamiczne
        małżeństwa są w Polsce bardzo popularne, bo wielu Polaków (może również część z
        Was) korzysta z instytucji rozwodu, wprowadzonej przez świeckie państwa z takim
        oporem Kościoła, jak teraz przeciw związkom jednopłciowym.
        • w.i.l Ja myślę o aktywnych rodzinach poligamicznych. 03.12.09, 14:51
          Tata ze znajomą z pracy, która ma narzeczonego, który spotyka się z
          żoną tego taty.
          Czas na COMING OUT!
          • Gość: Lolitessa Re: Ja myślę o aktywnych rodzinach poligamicznych IP: 81.219.158.* 03.12.09, 17:50
            To akurat nie jest związane z orientacją taką, czy siaką. Heteroseksualnych
            wujów z wąsem, którzy rypią sekretarki na wyjazdach z pracy, puszczających się
            matek dzieciom i "dobrych żon" jest i zawsze było na potęgę. Żony tolerujące
            zdrady mężów, mężowie tolerujący zdradzające żony, dzieci wiedzące o
            wszystkim... Smutne, ale takie "rodziny poligamiczne", hetero, są na porządku
            dziennym.
            • Gość: kuna moja rodzina była poligamiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 11:22
              Dziadek po wojnie ożenił się z babcią, miał z nią dwóch synów, jednocześnie w
              innym mieście miał kochankę, z czym nie krył się przed żoną ani resztą rodziny.
              Kochankę dziadka umownie wszyscy nazywali Niunią, pani ta bywała u nas na brydżu
              i świątecznych obiadach. Dziadek jeździł do niej w weekendy, a kiedy przeszedł
              na emeryturę, to czasem bywał u niej przez tydzień i dłużej. Zero problemu,
              ponieważ taki układ zawarli moi dziadkowie i reszta rodziny (oraz przyjaciele)
              uszanowała to jako ich sprawę. Niunia przeżyła dziadków o dwa lata, po ich
              śmierci nadal bywała u nas a my u niej, zawsze nazywałam ją ciocią Niunią, choć
              jako nastolatka od babci dowiedziałam się kim jest naprawdę. Śmiało mogę ją
              zaliczać do naszej rodziny i nie widzę w tym nic złego. Dodam, że mój dziadek
              był największą miłością jej życia, Niunia nigdy nie wyszła za mąż i pozostała
              bezdzietna, ale też nigdy nie zażądała od niego rozwodu czy wspólnych dzieci, z
              babcią się przyjaźniły, mnie traktowała jak swoją wnuczkę. Jej śmierć była dla
              mnie równie bolesna, jak i śmierć babci. Takich rodzin jest więcej, lecz o tym
              zbyt często się nie mówi.
    • Gość: E Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 14:12
      Przecież takiego układu nie można w ogóle nazywać rodziną. Biedne dzieci :(
    • Gość: mm Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 14:16
      ergo12 to ciota, rozumiem. Przypomniał mi się dowcip:

      Przychodzi chłop do weterynarza:
      - Doktorze, świnie nie chcą żreć!
      - Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć. To dobrze na nie wpływa.
      Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i
      po kolei przeleciał. Nie pomogło.
      - Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
      - Musi pan je zabrać w nocy.
      Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł
      nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się
      spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
      - Wstawaj, stary! Wstawaj!
      - Co?
      - Świnie!
      - Żrą?
      - Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.
      • extrafresh Re: Tęczowe rodziny są wśród nas 03.12.09, 14:18
        Nie, ergo12 miał właśnie 2 ojców.
        • w.i.l Cudowne dziecko dwóch pedałów? 03.12.09, 14:28
          - jak mawiano o słynnym kolarzu.
    • Gość: Gliedstein Teresa Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.multimo.pl 03.12.09, 16:12
      Z wiarygodnych badań wynika, że 40% mężczyzn przynajmniej raz w życiu miało seks z innym mężczyzną (większość z nich pewnie po pijaku i to ci, jak już wytrzeźwieją, najbardziej gardłują, że to potworne zboczenie). Z drugiej strony, w Polsce jakieś 49% ludzi nie ma nawet matury, więc jak tu oczekiwać rozumienia czegokolwiek, nie mówiąc o czymś bardziej skomplikowanym jak ludzka seksualność, czy badania naukowe.

      • w.i.l No to już wszystko jasne. 03.12.09, 17:48
        Wg. homoseksualistów 40% mężczyn miało homoseksualny kontakt...

        Nie homoseksualne - nie normalne.

        A to ci rewolucja nam grozi.
      • Gość: Gość Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: 77.255.249.* 03.12.09, 18:01
        Gu... prawda. Skąd te dane? Link proszę.
        • Gość: Gliedstein Teresa Re: Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.multimo.pl 03.12.09, 19:20
          Co prawda to żaden mój obowiązek dostarczać ci rzetelnej i naukowej wiedzy o świecie, powinieneś sam umieć sobie znaleźć, ale proszę, oto garść źródeł:

          1 Billy, J. O. G., Tanfer, K., Grady, W. R., & Klepinger, D. H. (1993). The sexual behavior of men in the United States. Family Planning Perspectives, 25, 52–60.
          2 Binson, D., Michaels, S., Stall, R., Coates, T. J., Gagnon, & Catania, J. A. (1995). Prevalence and social distribution of men who have sex with men: United States and its urban centers. Journal of Sex Research, 32, 245–254.
          3 Bogaert, A. F. (2004). The prevalence of male homosexuality: The effect of fraternal birth order and variation in family size. Journal of Theoretical Biology, 230, 33–37. (p. 33)
          4 Fay, R. E., Turner, C. F., Klassen, A. D., & Gagnon, J. H. (1989). Prevalence and patterns of same-gender sexual contact among men. Science, 243, 338–348.
          5 Johnson, A. M., Wadsworth, J., Wellings, K., Bradshaw, S., & Field, J. (1992). Sexual lifestyles and HIV risk. Nature, 360, 410–412.
          6 Laumann, E. O., Gagnon, J. H., Michael, R. T., & Michaels, S. (1994). The social organization of sexuality: Sexual practices in the United States. Chicago: University of Chicago Press.
          7 Sell, R. L., Wells, J. A., & Wypij, D. (1995). The prevalence of homosexual behavior in the United States, the United Kingdom and France: Results of national population-based samples. Archives of Sexual Behavior, 24, 235–248.
          8 Wellings, K., Field, J., Johnson, A., & Wadsworth, J. (1994). Sexual behavior in Britain: The national survey of sexual attitudes and lifestyles. London, UK: Penguin Books.
          9 Billy J. i inni (1993) The sexual behavior of men in the USA. Fam. Plann. Perspect., 25, 52-60
          10 Michael R.T. i inni (1994). Sex in America: A definitive survey. Boston: Little, Brown
          11 S. S. et C. L. Janius, The Janius Report on Sexual Behavior, New York, John Wile & Sons, 1993
    • dorsai68 Tęczowe rodziny są wśród nas. I co z tego? 03.12.09, 16:22
      Co mnie obchodzi, czy dzieciak ma mamusię i tatusia, czy mamę i ciocię, albo tatusia i wujka?

      Tak czy siak, z homoseksualnego związku dziecka nie będzie, więc gdy mowa o wierności partnerskiej, to mamy tu odpowiedź jednoznaczną. ;-)
    • Gość: rosomak Tęczowe rodziny muszą krzyczeć?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 16:32
      Nie, nie i jaszcze raz nie! Po co ta obrzydliwa propaganda? Kolejny raz chcą
      nam zrobić wodę z mózgu. Nie dam się przekonać, że tata i tata dla małolata to
      dobry model rodziny. Homo i trans nie powinni mieć dzieci. To obrzydliwe, że w
      czasach gdy wiele zwyczajnych par nie może mieć potomstwa, oni tak usilnie
      walczą o przyznanie im praw do opieki nad dziećmi.
      • kalowiec Dkaczego normalna wiekszość ma wysłuchiwać bełkotu 03.12.09, 16:38
        chorych osobników?????? nie kumam, odkąd to perwersyjna mniejszość
        ma narzucać swoje chore wręcz zboczone poglądy na model rodziny??????
    • Gość: baburiba Pewnego razu za siedmioma tęczami IP: 94.75.123.* 03.12.09, 16:48
      pewien homoseksualista-nekrofil-pedofil wraz kazirodczym-sado-maso ale martwym
      już bratem założyli rodzinę i żyli długo i szczęśliwie.
    • Gość: antypedał Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.chello.pl 03.12.09, 18:52
      Trzeba walczyc z homoseksualistami tak samo jak z AIDS!!!! w Polsce nie ma
      miejsca dla pedałów!!!!
      • Gość: hetero chrońmy dzieci przez zboczeńcami pedałami IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 19:12
        jeżeli 10%, a nawet niech będzie że 20% mężczyzn jest pedałami, to znaczy że
        pozostałe 90% (80%) nie jest pedałami. Norma dotyczy zatem 90% (80%) mężczyzn.
        Tym samym pedalstwo jest odchyleniem od normy, czyli zboczeniem. Żadna gadanina
        o "tolerancji" tego nie zmieni, to tylko nadużycie tego słowa, bo pedały nie
        żądają tolerancji - oni chcąmieć takie prawa jak nornmalni ludzie. 10% chce mieć
        takie prawa jak 90%. To chyba jest porąbane, co? Poza tym ręce precz dewianty od
        naszych dzieci!!!! jak chcecie sobie moczyć penisy w tyłkach to proszę bardzo,
        ale od dzieci won!!!!!!!!
        • Gość: Lolitessa Re: chrońmy dzieci przez zboczeńcami pedałami IP: 81.219.158.* 03.12.09, 23:41
          Aha. A jeśli większość ludzi na świecie to czarnowłosi, a blondynów jest
          niewielki procent, to należy ich tępić?
          • Gość: antyhomos Re: chrońmy dzieci przez zboczeńcami pedałami IP: 157.166.216.* 04.12.09, 10:26
            a jest tak? a poza tym co to za porównanie? czy blondym może
            zaszkodzić brunetowi? nie, a pedalstwo hetero tak,homoseksualizm
            prowadzi do zachwiania równowagi w naturze i łamie odwieczne prawa
            natury, daj spokój kobieto, zajmij się mężem i dziećmi
            • Gość: Lolitessa Re: chrońmy dzieci przez zboczeńcami pedałami IP: 77.255.242.* 04.12.09, 14:59
              No policz sobie wszystkich Chińczyków, Hindusów, Murzynów, Mongołów, Latynosów,
              Indonezyjczyków, u których występuje tylko naturalny kolor czarny i popatrz, jak
              mizernie przy tej ilości wyglądają blondyni :)

              Porównanie całkowicie usprawiedliwione: naturalna, mniejszościowa cecha
              wrodzona. Twoim zdaniem kolor włosów nie ma znaczenia - ale 70 lat temu
              grasowali po Europie tacy faceci, którzy twierdzili, że czarnowłosi Semici
              stanowią straszne zagrożenie dla aryjskich blondynów i wymordowali ich kilka
              milionów. Być może obiło ci się o uszy. Była to oczywiście idiotyczna teza, ale
              idiotyczne tezy mają posłuch. Nota bene ci sami faceci obok teorii o "zatruwaniu
              krwi aryjskiej przez semicką" wprowadzili równie durną teorię o "zatruwaniu
              heteroseksualistów przez podłych pederastów", taką mianowicie, że gej
              "deprawuje" heteroseksualnych młodzieńców, zmieniając ich w gejów. Ma to źródło
              w literaturze wampirycznej zresztą, ale mniejsza o to. Powtarzasz teraz
              nazistowskie teorie seksuologiczne, dawno skompromitowane, wiesz?
    • palim.psest Re: Tęczowe rodziny są wśród nas 03.12.09, 19:09
      'no to lecę po czipsy i czekam na tę rzekę, która się tu zaraz wyleje :D '

      cudny komentarz :) :) :)
    • ritzy Tęczowy Bambo w Afryce mieszka 03.12.09, 19:45
      i jest transplciowy ten nasz kolezka
      Włóczy sie co dnia przez cale ranki
      to do kolegi, to - kolezanki
      itp.


      Taka wersja jest chyba do zaakceptowania, prawda Gazeto?
    • Gość: Zdegustowany Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.derby.waw.pl 03.12.09, 22:19
      Obrzydliwa, nużąca do wyrzygania, namolnie upierdliwa homoseksualna
      propaganda Wybiórczej. Waszym chciejstwem nie zaczarujecie
      rzeczywistości ... Zboczenie pozostanie zboczeniem.
    • swiety_76 Tęczowe rodziny są wśród nas 04.12.09, 13:04
      Do prawidłowego rozwoju dziecko potrzebuje związku kobiety i mężczyzny a nie
      samotnej matki samotnego ojca czy też pary dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet.

      Ponadto problem dzieci wśród par homoseksualnych jest marginalny, posiadanie
      dziecka nie jest priorytetem wśród gejów. jest to właściwie margines marginesu
      bo geje stanowią mały procent społeczeństwa z tego kolejny mały procent marzy
      o dziecku.

      Ponadto pary homoseksualne są mniej stabilne niż heteroseksualne - ale
      właściwie to obecnie nie jest żaden argument kiedy na zachodzie ludzie
      przeciętnie rozwodzą się co kilka lat.

      Bardziej od problemu adopcji dzieci przez pary homoseksualne przeraża mnie
      bardziej los takiego dziecka po adopcji. Nie chodzi mi
      o to że dziecko może "zarazić się gejostwem" - bo nie może.
      Chodzi mi o reakcję społeczeństwa a zwłaszcza rówieśników na to że dziecko ma
      dwóch tatusiów. W naszych warunkach życie takiego dziecka zamieniłoby się w
      koszmar.
    • swiety_76 Tęczowe rodziny są wśród nas 04.12.09, 13:08
      Natura doprowadziła do sytuacji w której jakiś procent populacji ma ciągoty
      homoseksualne i jednocześnie natura nie pozwala im w naturalny sposób na
      potomstwo.
      Dlatego nie działajmy przeciwko naturze.
    • Gość: rozsadny Tęczowe rodziny są wśród nas IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.09, 16:47
      sterylizacja chemiczna + przymusowa terapia antyhomoseksualna
    • Gość: neospasamin Natura vs kultura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 17:27
      Gdyby natura wypowiadala sie w kwestii tego ze dziecko moze zostac
      zrodzone tylko w malzenstwie to, podczas slubu, faceci obraczki
      zakladaliby na fiuta a nie na palec.

      Gdybysmy dalej sie opierali na naturze, nie kulturze to zadna
      sierota smierci rodzicow by nie przezywala, a ludzkie zycie
      (srednio) trwaloby 30-40 lat.

      I najciekawsze: jesli jest korelacja miedzy zapozneniem ekonomicznym
      a kulturowym, to czy za 30 lat Polska bedzie jak Holandia/Hiszpania?
      Dozyje tego?

      m@B
Inne wątki na temat:
Pełna wersja