Historyjka rodzinna - Warszawska

IP: 62.233.138.* 27.01.04, 01:19
27,09,1939 Niemcy rozstrzelali mojego pradziadka. To wszystko na oczach jego
dzieci i żony. Nie można go było pochować.
Podobno nie chciał jechać na roboty do Niemiec, nie wiem ile w tym prawdy.

Czy w waszych rodzinach mialy miejsce podobne sytuacje?
    • Gość: serengetti Re: Historyjka rodzinna - Warszawska IP: *.u.mcnet.pl 28.01.04, 17:12
      Troszkę inną sytuację miała moja babcia - jak wracała do Warszawy w styczniu
      1945 (po wyzwoleniu), to pierwsze, na co się natknęła, to grób własnego ojca na
      ulicy. Zginął w Powstaniu...
      • rolotomasi Re: Historyjka rodzinna - Warszawska 29.01.04, 17:26
        Panowie, czapki z głów przed Waszymi przed-rodzicielami.
        Takie tematy na Forum Warszawa zamieszczajcie, a nie w niszy bocznej
        PZDR
        • rolotomasi Re: Historyjka rodzinna - nieWarszawska 03.03.04, 22:31
          A to> jak z kolumny prowadzonych Żydów oddziela się młoda Ruzia i wbiega do
          pobliskiego domu, a moja babcia mówi:" Odejdź dziewczyno,bo mi Niemcy dom spalą
          i nas pomordują !" znacie? Ruzia wzięła coś do jedzenia czy picia i poszła;
          Tak było- opowiedziała mi matka.
          • niech Re: Historyjka rodzinna - nieWarszawska 03.03.04, 23:07
            Niestety ona z tego domu wziela zapas proszkow na trzy pokolenia. I teraz czaha
            straszy.
Pełna wersja