Przepraszam, że chodzę po tym mieście

11.12.09, 00:09
mam tak samo, dodałbym jeszcze ,ze jako rowerzysta też
    • Gość: żlb Przepraszam, że chodzę po tym mieście IP: *.home.aster.pl 11.12.09, 00:27
      za lekko napisane, oni nigdy nie zrozumieją, że chodniki są tak samo
      zatłoczone jak ulice i parkingi, i ludzie mając się musza się trącać barkami,
      a w komunikacji miejskiej tłoczyć się jak szproty i do tego jeszcze stać w
      korkach.
      ludzie wogóle nie rozumieją że istnieje ktoś inny oprócz nich, czego
      najlepszym przykładem jest nagonka na ulicznych handlarzy.
      • Gość: os Re: Przepraszam, że chodzę po tym mieście IP: *.chello.pl 11.12.09, 13:41
        krótki tekst, można powiedzieć - za krótki. czegoś tu brakuje: rozwinięcia,
        apogeum, puenty? właściwie wszystkiego. ot, taki sobie napiszę.
    • Gość: Zyzio Re: Przepraszam, że chodzę po tym mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 00:48
      Jak znam forumowych mądrali, to zaraz poradzą Ci, że jak Ci się nie podoba, to
      możesz się wyprowadzić.
      Tak, tak... to są Ci sami, co chamstwo uważają za zaradność życiową, a
      podnoszenie głosu za siłę argumentu.

      --
      Mów mi Zyzio, mala
    • Gość: kierowca Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.chello.pl 11.12.09, 01:11
      Wydaje się , że w miarę rozwiniętym kraju stwarza się warunki do normalnej
      jazdy samochodem , co jest dla cywilizowanych ludzi oczywiste . Tymczasem
      ciemnemu ludowi wmawia się , że samochodami jeżdżą wrogowie ludu , kapitaliści
      i kosmopolici , w związku z tym w imię sprawiedliwości społecznej trzeba ich
      spieszyć . A społeczeństwo , wzorem Wielkich Chin przesadzić na rowery .
      Czysta komuna . Wydawałoby się , że najpierw trzeba pobudować dużo mostów ,
      parkingi - nad i podziemne , bezkolizyjne skrzyżowania , etc . No , ale jak
      się wybiera ciemniaków , to ma się miasto Ciemnogród .
      • Gość: jood Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.md4.pl 11.12.09, 07:04
        Oczywiście, że powinny być odpowiednie warunki i dla samochodziarzy, jak i rowerzystów i pieszych. Bo miasto jest dla wszystkich. Zauważ jednak, że centra miast nie są z gumy, a przyjeżdża do nich mnóstwo ludzi. Z drugiej strony - samochód zajmuje o wiele więcej miejsca, niż rower czy para butów. Dlatego w sposób naturalny, w centrach miast samochody będą miały problem z zaparkowaniem. I nie jest to złośliwość władz - nawet, jak się zbuduje kilka parkingów, i tak dla wielu osób zabraknie w nich miejsca. Tak jest wszędzie, nawet w najlepiej zorganizowanych miastach.

        Miarą dojrzałości ludzi jest ich możliwość spojrzenia dalej, niż czubek własnego nosa. Dojrzały rowerzysta nie będzie pędził między pieszymi na przejściu, czy zasuwał na skuśkę przez skrzyżowanie (kochani PP kurierzy!!), dojrzały pieszy poczeka na zielone światło na przejściu, i nie będzie przebiegał przez trzypasmową trasę poza zebrą. Dojrzały samochodziarz nie zablokuje chodnika, "bo nie ma gdzie zaparkować". Jak nie będzie miał gdzie zaparkować, następnego dnia pojedzie do pracy tramwajem.
        • Gość: World Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: 195.117.230.* 11.12.09, 08:21
          Gość portalu: jood napisał(a):

          > Oczywiście, że powinny być odpowiednie warunki i dla
          > samochodziarzy, jak i rowerzystów i pieszych. Bo miasto jest dla
          > wszystkich. Zauważ jednak, że centra miast nie są z gumy, a
          > przyjeżdża do nich mnóstwo ludzi. Z drugiej strony - samochód
          > zajmuje o wiele więcej miejsca, niż rower czy para butów. Dlatego
          > w sposób naturalny, w centrach miast samochody będą miały problem
          > z zaparkowaniem. I nie jest to złośliwość władz - nawet, jak się
          > zbuduje kilka parkingów, i tak dla wielu osób zabraknie w nich
          > miejsca. Tak jest wszędzie, nawet w najlepiej zorganizowanych
          > miastach.

          Celowo zapewne zapomniałeś o najlepiej zorganizowanych miastach
          amerykańskich, w których ów problem nie istnieje :)
          • Gość: qrak Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.u.itsa.pl 11.12.09, 08:55
            Widzę że mamy eksperta.
            Próbowałeś, drogi World, zaparkować na Manhatanie?
            $20 za godzinę parkowania, a zanim znajdziesz miejsce szukasz go godzinę.
            • Gość: World Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: 195.117.230.* 11.12.09, 09:00
              Gość portalu: qrak napisał(a):

              > Widzę że mamy eksperta.
              > Próbowałeś, drogi World, zaparkować na Manhatanie?
              > $20 za godzinę parkowania, a zanim znajdziesz miejsce szukasz go
              > godzinę.

              Poprzedni forumowicz nawiązywał do "najlepiej zorganizowanych
              miast". Niestety NYC nie jest nim, w USA jest wiele lepszych miast
              od niego. Nie zauważyłeś jeszcze tego?
              • Gość: chromosom Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.111.149.210.static.crowley.pl 11.12.09, 14:14
                Proszę o przykłady takich zorganizowanych miast w Stanach, gdzie nie ma problemów z korkami i parkowaniem.
                Bez ironii, nie słyszałem o takich miastach, a chętnie sobie poczytam jak to zostało rozwiązane.
              • Gość: jood Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.md4.pl 11.12.09, 18:59
                Nigdy nie byłem w Stanach, ale mieszkałem w kilku miejscach w Holandii i Niemczech. Są tam parkingi wielopoziomowe w centrach miast, przeważne zatłoczone. A i tak komunikacja zbiorowa jest pełna. Ludzie są do niej przyzwyczajeni, i nikomu korona z głowy nie spada, z tego powodu, że jedzie autobusem czy pociągiem. Holandia to zupełnie inna bajka, bo tam nawet menedżerowie pod krawatem lub w garsonce jeżdżą do pracy rowerami. W każdą pogodę.
      • buspas Przeprowadź się na wieś 11.12.09, 07:34
        Przeprowadź się na wieś, tam nie ma korków, a i samochód jest
        odpowiednim wiejskim środkiem transportu, bo PKS-y jeżdżą zbyt
        rzadko. W mieście należy poruszać się komunikacją miejską, albowiem
        miasto nie jest z gumy i nie da się go rozciągnąć tylko dla wygody
        kierowców.
        • rlnd Re: Przeprowadź się na wieś 11.12.09, 08:47
          No i popatrz, Zyzio mial racje ...
        • jhbsk Re: Przeprowadź się na wieś 11.12.09, 09:00
          No i znalazł się mądrala.
      • sammler Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście 11.12.09, 08:12
        W którym to mieście cywilizowanego kraju preferuje się transport prywatny,
        utrudniając rozwój komunikacji zbiorowej i/lub życie pieszym? Podasz choć jedno
        (co najmniej o zbliżonej powierzchni i liczbie ludności do Warszawy)?

        Wyobraź sobie, że chadzają po tym świecie ludzie inteligentniejsi od ciebie,
        którzy świadomie rezygnują z "dobrodziejstwa" poruszania się własnym autem po
        drogach Warszawy.

        A jeśli chcesz mieć parkingi czy mosty, to może ruszysz swoje cztery litery i
        zaczniesz lobbować tam, gdzie przyniesie to jakiś efekt (czytaj: twój deweloper,
        pracodawca, zarządca przedszkola twojego dziecka itp.). Miasto ma zapewnić
        możliwość sprawnej komunikacji dla wszystkich, nie dla tych, którym tylne części
        ciała przyspawały się do foteli. I to właśnie zadanie z lepszym lub gorszym
        skutkiem stara się spełniać, promując i preferując na drodze komunikację zbiorową.

        S.
      • Gość: Marek Re: Przepraszam, że jeżdżę po tym mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 18:02
        To zobacz sobie co robią w Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i innych w miarę rozwiniętych, cywilizowanych krajach. Czy tam budują parkingi nad i podziemne i bezkolizyjne skrzyżowania...

        A jak nie możesz tego sprawdzić, to ja Ci powiem, że nie dość, że nie budują, to zdarza im się nawet takie miejsca burzyć.
        Miasto jest dla ludzi a nie dla samochodów. Do zrozumienia tego wystarczy przypomnieć sobie jaką powierzchnię zajmuje samochód a jaką pieszy. A zwłaszcza ile zajmuje samochód w ruchu.

    • Gość: Bartczak Przepraszam, że chodzę po tym mieście IP: *.washdc.fios.verizon.net 11.12.09, 01:13
      Martwi mnie, ze pod artykulem dotyczacym dozywocia dla
      Jaruzelskiego jest prawie 300 opini, a pod takim, wydawaloby sie
      zasadniczym tematem, jak komfort chodzenia po stolecznym miescie,
      jest ich tylko kilka. W Warszawie czuje sie intruzem-chodnik po
      poludniowej stronie Rakowieckiej jest tego najlepszym przykladem.
      Ktos powinien wziac sie za systematyczne rozdzielenie ruchu
      pieszego i drogowego i odzyskanie, przynajmniej czesci, chodnikow
      dla pieszych. Zauwazylem, ze stosunkowo najlepiej sprawdzaja sie
      roznego rodzaju bariery (slupki, krawezniki, etc.), ktore
      skutecznie odstraszaja wlascicieli samochodow od ekspansji na
      tereny jeszcze przez nich nie zajete.
    • Gość: m Na światłach stoją wszyscy IP: *.centertel.pl 11.12.09, 03:46
      W mieście to normalne, trzeba pogodzić różne potrzeby. Zmotoryzowani też
      często stoją przed kretyńsko zaprogramowanymi światłami typu wydzielony
      lewoskręt i 3 sekundy zielonego, albo czerwone zapalające się na następnym
      skrzyżowaniu, kiedy właśnie się ruszyło z poprzedniego i jechało z przepisową
      prędkością.
      Niestety obecna propaganda GW jest skierowana przeciw przejściom bezkolizyjnym
      i kładkom, które pozwalają przejść bez czekania i bezpiecznie.
      • buspas Re: Na światłach stoją wszyscy 11.12.09, 07:29
        > Niestety obecna propaganda GW jest skierowana przeciw przejściom
        > bezkolizyjnym
        > i kładkom, które pozwalają przejść bez czekania i bezpiecznie.

        Nie pisz bzdur, kiedyś będziesz stary, będziesz miał problemy z
        pomykaniem po schodach i wtedy co? Z przyjemnością skorzystasz z
        zaszczanej windy (o ile akurat nie będzie zepsuta)?
      • sammler Re: Na światłach stoją wszyscy 11.12.09, 08:07
        Gość portalu: m napisał(a):
        > Niestety obecna propaganda GW jest skierowana przeciw przejściom bezkolizyjnym
        > i kładkom, które pozwalają przejść bez czekania i bezpiecznie.

        Tak, powiedz to matkom z wózkami (w końcu realizujemy politykę prorodzinną, więc
        powinno ich być coraz więcej) czy osobom starszym (w końcu starzejemy się jako
        społeczeństwo, więc na pewno będzie ich coraz więcej), którzy zamiast przejść 50
        m będą musieli iść 300 w dodatku pod górę i w dół (najlepszy przykład: przejścia
        nadziemne przy Galerii Mokotów, samochody stoją na czerwonym, miejsce na pasy
        jest, ale wybudowano kładki o jakieś 100-150 m od skrzyżowania).

        Łatwo jest utrudniać życie innym, prawda?

        S.
      • jhbsk Re: Na światłach stoją wszyscy 11.12.09, 09:03
        Gość portalu: m napisał(a):

        > W mieście to normalne, trzeba pogodzić różne potrzeby. Zmotoryzowani też
        > często stoją przed kretyńsko zaprogramowanymi światłami typu wydzielony
        > lewoskręt i 3 sekundy zielonego, albo czerwone zapalające się na następnym
        > skrzyżowaniu, kiedy właśnie się ruszyło z poprzedniego i jechało z przepisową
        > prędkością.
        > Niestety obecna propaganda GW jest skierowana przeciw przejściom bezkolizyjnym
        > i kładkom, które pozwalają przejść bez czekania i bezpiecznie.

        Zamiast się mądrzyć spróbuj przejść przez przejście podziemne przy rotundzie z
        głębokim wózkiem dziecięcym (wiem jak to jest, bo przećwiczyłam). Albo na wózku
        inwalidzkim. Miłego wąchania odoru w windzie (i ile w ogóle będzie działać).
      • Gość: licho Ci co tak przekonują do kładek i przejść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:42
        podziemnych niech powiedzą, czy u siebie w bloku chce im się latać
        po schodach, czy też wożą się windą na drugie piętro.



    • Gość: Piotr K. Przepraszam, że chodzę po PASACH IP: *.chello.pl 11.12.09, 07:40
      tu ni etylko chodzi o brak miejsc parkingowych. od kilku lat pieszo
      przemieszczam sie do pracy przr Rondzie ONZ. i mam wrazenie, ze z
      kierowcami jest coraz gorzej. juz pomijam kierowcow autobusow
      komunikacji miejskiej, ktorzy przejezdzaja przez pasu juz na
      zielonym dla pieszych. ale co do zasady zaraz za nimi probuje sie
      wcisnac jakis osobowy... lub dwa... regularnie jakis samochod
      probuje ,mnie rozjechac na przejsciu dla pieszych, co do zasady na
      zielonych strzalkach. a ostatnio to sie juz nawet przestraszylem jak
      jakis idiota w samochodzie dostawczym nie uwierzyl, ze zielone jest
      dla pieszych i prawie we mnie wjechal bedac przekonanym, ze
      jwezdzajac na czerwonym na rondo uda mu sie z niego zjechac. wiec
      kochani kierowcy, nie tlumaczcie swego chamstwa brakiem miejsc
      parkingowych lub zle ustawionymi swiatlami. nauczcie sie jezdzic lub
      nie jezdzijcie w ogole. z pozytkiem dla wszytskich...
      • sammler Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 08:25
        Mnie to spotyka zawsze, na niemal każdym przejściu dla pieszych (i to bez
        względu na to, czy dodatkowo są światła, czy nie). Kierowcom po prostu wydaje
        się, że pieszy zawsze ma obowiązek ich przepuścić i co więcej - zakładają, że to
        zrobi. Otóż nie zrobi.


        Art. 13 (Prawo o ruchu drogowym)
        1. (...) Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

        Art. 26
        1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
        zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się
        na przejściu.

        S.
        • jhbsk Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 09:04
          A drogówka zamiast łapać takich piratów woli suszarkę w krzakach.
        • the_ukrainian Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 14:36
          > Mnie to spotyka zawsze, na niemal każdym przejściu dla pieszych (i
          > to bez względu na to, czy dodatkowo są światła, czy nie).

          A mnie jakoś nie spotyka. Może dlatego że nie włażę wprost pod
          nadjeżdżający pojazd. Prawa fizyki nie przestają działać na samochód
          w obliczu pieszego na pasach. Jak potrzebujesz mocnych wrażeń to se
          na bungee poskacz albo zacznij jeździć downhill. Kiedyś wylądujesz w
          szpitalu z połamanymi gnatami albo dostaniesz oklep od jakiegoś
          kierowcy to przestaniesz wchodzić na przejście jak na pole
          teściowej.

          • Gość: Marek Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 18:15
            Ciekawe, że w innych krajach (prawie wszystkich europejskich!) kierowcy potrafią jakoś zatrzymać samochód przed pasami! JAK ONI TO ROBIĄ? To jest chyba jakaś sztuczka!

            Słuchy chodzą takie, że gdy widzą już z daleka pieszego, to nie udają, że go nie widzą, tylko zwalniają i wtedy bardzo łatwo jest im zatrzymac auto PRZED przejściem.

            Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy takie zachowanie będzie normą wśród polskich kierowców.

            PS. Oczywiście w europejskich krajach są też jasne przepisy.
            Nie ma nic o wtargnięciu na przejście dla pieszych (kto to w ogóle wymyślił?!). Przykład choćby z Holandii, najprościej jak się da:

            Kierowca musi udzielić pierwszeństwa pieszym, którzy przechodzą przez przejście dla pieszych lub zamierzają przejść.
            • the_ukrainian Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 19:50
              > Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy takie zachowanie będzie
              > normą wśród polskich kierowców.

              Ja przepuszczam pieszych. A niech se idą. A co mnie szkodzi?
              Najczęściej wystarczy zdjąć nogę z gazu i mignąć światłami żeby
              wiedzieli o co chodzi. Nie przepuszczam jak jest więcej niż jeden
              pas ruchu bo piesi niestety w takiej sytuacji najczęściej tracą
              instynkt samozachowawczy i nie upewniają się czy drugim pasem nie
              nadjeżdża jakiś wariat. Lepiej niech sobie zaczekają aż będzie wolne.

              Warszawa ma inny problem i nie są to piesi ani samochody. W tym
              mieście wszystkim się w dupie pali. Pędzą gdzieś, biegną, wiecznie
              się spieszą. I jak taki spieszący się kierowca spotka się ze
              spieszącym się pieszym no to mamy potrącenie. Bo jeden nie przepuści
              a drugi nie zaczeka. Ja już dawno wyliczyłem że średnia prędkość
              przejazdowa po mieście wychodzi mi w granicach 13-20 kilometrów na
              godzinę. Czy ja docisnę do 120 (zakładając że samochód mi się
              wcześniej nie rozleci) i dwie minuty odstoję na światłach czy ja
              będę jechał 50 i na tych samych światłach odstoję 20 sekund to i tak
              na to samo mi wyjdzie. A jak się jedzie 50 to i jest czas przepuścić
              pieszych. Szkoda że nikt tego na kursach nie uczy bo wszystkim się
              wydaje że jak pędzą to będą szybciej a to się sprawdza tylko na
              autostradach.
          • sammler Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 19:37
            Potrafisz napisać coś konstruktywnego, czy tylko - jak widzę po twoich innych
            wpisach - niezdarnie próbujesz obrażać innych? A może po prostu jesteś
            warszawskim kierowcą?

            S.
            • Gość: kixx Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 19:51
              sammler ( w wersji chamskiej)napisał:
              >
              > Wyobraź sobie, że chadzają po tym świecie ludzie inteligentniejsi
              od ciebie,
              > którzy świadomie rezygnują z "dobrodziejstwa" poruszania się
              własnym autem po
              > drogach Warszawy.

              sammler(w wersji karcacej za chamstwo) napisał:

              > Potrafisz napisać coś konstruktywnego, czy tylko - jak widzę po
              twoich innych
              > wpisach - niezdarnie próbujesz obrażać innych? A może po prostu
              jesteś
              > warszawskim kierowcą?
              >
              > S.


              €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

              komentarza nie bedzie
              • sammler Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 19:59
                Drogi kiksie, pierwsza wypowiedź nie miała nikogo obrażać, choć przyznaję, że można ją i tak odczytać. Miałem na myśli hmm... coś, co ekonomiści nazywają "racjonalnymi oczekiwaniami". Dziwię się po prostu, że ktoś, kto notorycznie stoi w korkach, nadal korzysta z samochodu, zamiast przesiąść się do komunikacji miejskiej. Tylko tyle i aż tyle. Inteligencję rozumię jako warunek konieczny tegoż właśnie.

                To jednak trochę coś innego niż wypowiedź kolegi the_ukrainian (a gdybym chciał być naprawdę złośliwy, dodałbym, że i twoja), która nie wnosi do dyskusji nic konstruktywnego. To się chyba nazywa trollowaniem, nie uważasz?

                S.
                • sammler Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 20:02
                  sammler napisał:

                  [...] Inteligencję rozumię [...]

                  "rozumiem", ma się rozumieć... Za dużo tego "ę" na końcu...

                  S.
            • the_ukrainian Re: Przepraszam, że chodzę po PASACH 11.12.09, 19:58
              A kiedy jak kogoś na forum obrażałem? Nie pomyliło Ci się coś? Ja
              Cię nie potrącę, o to możesz być spokojny. Ale musisz pamiętać że
              jak tak będziesz egzekwował swoje pierwszeństwo to kiedyś na grobie
              Ci to napiszą "Tu spoczywa ten który miał pierwszeństwo". Samochód
              nawet jak nie ma pierwszeństwa to jednak waży ponad tonę i ma sporą
              prędkość.
    • Gość: kixx Autor chcialby byc tym wybranym,ktory zawsze IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 18:19
      ma na skrzyzowaniu zielone swiatlo dla siebie.
      Niestety,nawet jesli wyrzucimy wszystkie samochody prywatnez
      Warszawy,to sygnalizacja swietlna bedzie musiala zostac.Zostana
      wszak jeszcze autobusy i tramwaje,oraz,nie watpie,zmuszone do
      przeproszenia sie z rowerem, dziesiatki tysiecy rowerzystow.
      Marzenie wiec o wiecznie zielonym i dlugim swietle dla swojego
      kierunku mozna zrealizowac tylko ,kiedy(tak,tak Dyziu) sie
      wyprowadzimy na prywatne ranczo.
    • Gość: xxx Re: Przepraszam, że chodzę po tym mieście IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 19:57
      wywalić: bydłowozy, pedalarzy, buspasy. Przywrócić zielone strzałki. Roboli
      wozić pociągiem. I będzie OK.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja