Dodaj do ulubionych

Marcin Mięciel: Wszyscy musimy grać jak Janek M...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 20:08
sra ta ta ta.w dupe dostaniecie i od skisły i od Lecha,ale na pudło
macie szanse,a dodatkowo Mięciel na żelowy łeb roku.
Obserwuj wątek
    • slonx Re: Marcin Mięciel: Wszyscy musimy grać jak Janek 23.12.09, 23:24
      zgodzę się z robakiem wyjątkowo, ale po raz kolejny muszę go uświadomić, że klub
      "skisła" nie gra w polskiej ekstraklasie.

      "Średnio jestem zadowolony. Mamy pięć punktów straty do Wisły, a powinniśmy
      być liderem."
      - co za brednie, mają 5 punktów straty, ale gdyby nie
      sędziowie, mieliby co najmniej 10, więc niech żelek już nie płacze.
    • Gość: kaccc Re: Marcin Mięciel: Wszyscy musimy grać jak Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 10:47
      Tak piszą najlepsi.
      Wiadomości
      BezpieczeństwoOpinieJasna GóraPolitykaTrąba
      powietrznaPielgrzymiKultura
      Regionalna Lista PrzebojówKomunikacjaEdukacjaInwestycjeAleje
      IV AlejaSport
      SiatkówkaWłókniarz -
      żużelZdrowieAutoNieruchomościNekrologiPracaMiasta
      BiałystokBydgoszczBielsko-
      BiałaElblągGliwiceGorzówKatowiceKielceKrakówLublinŁódźOlsztynOpolePło
      ckPoznańRadomRzeszówSosnowiecSzczecinToruńTrójmiastoWarszawaWrocławZi
      elona GóraRaportyNowe Aleje Blogi Forum Newsletter Wyborcza.pl
      Gazeta.pl > Częstochowa > Sport
      A A A Marian Maślanka: Spadek ? Absolutnie nie
      Rozmowa z Marianem Maślanką2010-01-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-
      30 15:26
      Marian Maślanka poprowadził Włókniarza do największych sukcesów.
      Teraz chce go uchronić przed kłopotami i zmienić. Nie zgadza się z
      opinią, że tylko cud może uratować CKM przed spadkiem.


      Fot. Grzegorz Skowronek / AG
      Prezes Włókniarza Marian Maślanka

      Tadeusz Iwanicki, Piotr Toborek: Zacznijmy od tego co obserwujemy
      ostatnio, czyli atmosfery wokół klubu. Był brązowy medal, a jakbyśmy
      mieli żałobę. Dlaczego ?


      REKLAMY GOOGLE
      Kurs Prognozy
      Czy to już koniec kryzysu? Sprawdź aktualne prognozy na 2010 !
      www.Bankier.pl
      Znasz Samochody Infiniti?
      Sprawdź Naszą Ofertę Modeli z Pełnym Odliczeniem VAT. Warto!
      www.InfinitiCentrum.pl
      Szukasz Auta Mitsubishi?
      Sprawdź Bogate Wyposażenie. Teraz Lancer i Outlander z Rabatem do...
      www.Mitsubishi.JapanMotors.pl
      - Bardzo krótko była radość z tego brązowego medalu. Szkoda, bo
      akurat ja i skupieni wokół mnie ludzie widzą dokładnie ile to
      kosztowało zdrowia, pieniędzy. Ponieważ była szansa na finał, może
      nawet na złoto, pozostaje niedosyt. Ta drużyna miała potencjał,
      nawet na to, żeby stanąć na najwyższym stopniu podium. Dwa nieudane
      mecze to przekreśliły. Z czasem ten medal nabierze jednak znaczenia.
      Z perspektywy czasu, będziemy go cenić.

      Włókniarz wbrew malkontentom ma świetny okres, pięć medali od 2003
      roku to trudno przecenić, a jakoś wszyscy narzekają.

      - Tak. To zdecydowanie jeden z najlepszych okresów tego klubu,
      począwszy od powrotu do ekstraligi w 2000 roku. Nie chce używać
      słowa był, bo mam nadzieję, że to się nie skończy. Trudno jednak żyć
      przeszłością. Analizujemy to co się ostatnio wydarzyło, że błędów
      więcej nie popełnić, ale myślimy o nowym sezonie. Wnioski trzeba
      wyciągną, ale patrzeć trzeba w przyszłość.

      Gdy miał Pan się cofnąć o dwa lata, czy podjął by takie same
      decyzje. Jeszcze raz zdecydował się na zatrudnienie mistrza Świata ?

      - Może powiedzieć tak - był mistrz świata, a nie było mistrza
      Polski. Ale to nie jest taka prosta zależność. To inne sprawy miały
      znaczenie, że tego złota nie było. Obecność mistrza Świata to była
      wielka sprawa dla naszego klubu i tak trzeba na to patrzeć.

      A nie było tak, że przeinwestowaliście sportowo, nie nadążając
      organizacyjnie ?

      - Na pewno zatrudnienie Pedersena to był znacząca i i kosztowna
      decyzja. Ale podjęliśmy ją w porozumieniu z Rada Nadzorczą, że
      sponsorem. Po to, aby po sezonie 2007 gdy było tylko piąte miejsce,
      gdy ci młodzi typu Antonio Lindbaeck, nie do końca podołali zdaniu,
      ściągnąć zawodnik z najwyższej półki i zrobić wynik.





      Obszerny wywiad z prezesem Włókniarza w poniedziałek 4 stycznia w
      Gazecie Wyborczej




      Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
      Ocena:
      słabe
      nic specjalnego
      dobre
      bardzo dobre
      znakomite
      13 głosy
      Poleć znajomemu wykop WydrukujPodyskutuj na forumPrzeczytaj 1
      komentarz na Forum Dodaj swoją opinię » Marian Maślanka: Spadek ?
      Absolutnie nie rdbckm 02.01.10, 16:55
      Bożesz ty mój! ile tu błędów i literówek! 0_o Czy aby na pewno na
      trzeźwo był wstawiany ten materiał??? :D»

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka