Białe szaleństwo na warszawskich górkach

IP: *.acn.waw.pl 03.01.10, 19:21
a zdjecie przedstawia typów ktorzy graja w golfa... i co to ma do sanek?
    • Gość: kto wie... jak zawsze, dla GW jak narty to zjazdowe IP: *.jjs-isp.pl 03.01.10, 21:39
      i jak przystało na ten sport jego fani
      wylansowani muszą się tłoczyć nawet i na
      śmieciowych górkach. Ale może to wpływ
      sukcesów Justyny Kowalczyk? Może mody na
      chodzenie z kijkami czyli Nordic Walkingu?
      W lasach podwarszawskich pojawiło się
      bardzo dużo biegaczy narciarskich. I
      bardzo dobrze, spokojnie i bez tłoku i
      znacznie zdrowiej i mniej urazowo. Też tak
      chcę!
    • Gość: akn Białe szaleństwo na warszawskich górkach IP: *.aster.pl 04.01.10, 03:22
      ...historia górki Szczęśliwickiej jej sprzedaży developerom,odkupienia przez
      miasto a teraz zarządzanie nią przez Wosir to dopiero jest kryminał i białe
      szaleństwo...:)
      Skąd np. pojawiła tam się ostatnio bez przetargu szkółka narciarska z Korbielowa:)

    • Gość: Gość Białe szaleństwo na warszawskich górkach IP: 94.75.124.* 04.01.10, 09:56
      A ja się zastanawiam czy dałoby się zrobić porządny stok narciarski w
      Warszawie, zbierając ziemię z budowy metra i innych inwestycji, i składając ją
      w jednym miejscu? Szkoda, że nie ma możliwości podwyższenia Górki
      Szczęśliwickiej z powodu braku miejsca. Aż żal, że takie ilości ziemi, jakie
      wywozi się codziennie przy okazji budów, marnują się niewykorzystane. Chyba.
      • Gość: Zenon Re: Białe szaleństwo na warszawskich górkach IP: 94.75.121.* 04.01.10, 12:38

        Wiemy, wiemy, gorka Szczesliwicka i park Szczesliwicki przezyly w sobote i w
        niedziele najazd chamstwa samochodowego, ktore parkowalo gdzie popadnie, rowniez
        w samym parku.
        Ala co tam, jest fajnie, jak sie ma - zwlaszcza - drogi samochod, to wypada
        wpieprzyc sie chocby do wlasnego domu, zeby za duzo sie nie nachodzic, bo nozki
        bola.

        A swoja droga, trzeba byc bardzo zdeterminowanym, zeby przyjechac na te gorke,
        gdzie w kolejce do wyciagu stoi sie ok. 45 minut (tak przynajmniej bylo w 2002,
        kiedy jeszcze znacznie mniej ludzi z niej korzystalo), zeby potem zjechac 30 sekund.
Pełna wersja