Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi...

    • Gość: z grochowa Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 20:26
      polecam Prage, bo serce mam po prawej stronie
      www.smellthegrave.pl/?118,pl_praga
    • Gość: niet Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.os1.kappa.pl 04.01.10, 20:28
      To ja poproszę jakiegoś fajnego Rosjanina za męża :)
      • johnny-kalesony Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę 04.01.10, 23:06
        Żebyś musiała go utrzymywać?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • Gość: libra Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.hlrn.qwest.net 04.01.10, 20:41
      Jakim trzeba byc niesamowicie wrednym polskim redaktorem, zeby pokazac
      o Warszawie na naczelnym miejscu takie slowa, podczas gdy wiekszosc
      Rosjan ocenia bardzo pozytywnie Warszawe. Potem taki tytul idzie w
      swiat!!
    • Gość: sylwester P Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 21:21
      "przemyślana infrastruktura drogowa" to jest piękne, bajkowe:)
    • kacap_z_moskwy Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... 04.01.10, 22:07
      Niestety bylem krotko w Warszawie prawie 20 lat temu, wiec napisac cos o niej z tej chwili nie moge :) Tylko szkoda ze dla tekstu wzieli portal turystyczny, gdzie ludzie pisza opinje ze swej podrozy. I nie tak wielki jak inne. Bo to cos innego jak by pisali o bardziej dlugim pobycie. Tez sa w blogach, czy relacjach z przejazdu Polski tranzytem nie tak fajne wypowiedzi, zwlascza do waszych urzednikow i policjantow, co lubia pienedz :) Ale mniejsze o to.

      Mysle, i tu o tym napisali, ze dla mieszkanca Moskwy Warszawa jest jak jedna moskwieska duza dzielnica. A ze jest owiele mniej wysokich jednakowych dowom, mniej blokowcow, wyglada sympatycznie. Nie ma uciezenia rytmem zycia, kiedy wszystcy biegna nie zwracajac na nic uwagi. Opowiadali mi, ze jest owele mniej chamstwa z tego powodu, kiedy wszystcy chca byc pierwsi. Mowia, ze z moskiewskiego punktu widzenia, Warszawa nie uczesniczy w zabiegu o pienedz, tylko o wygode dla zycia, i przedewszystkim to ceny, co sa mniejsze niz w Moskwie. Ale dla wszystkich z kim rozmowialem po byciu w Warszawie, po kilku dniach nad Wisla, brakowalo moskwiewskiewskich tlumow w dzien i noc. Bo Moskwa nigdy nie spi. Wszystko u nas pracuje non stop. Zawsze sa ludzie na wiekszych ulicach, o samochodach nie wpominajac... Po prostu Moskwa i Warszawa to inne miasta. Rozne ambicje.

      Dla rosyjskojezycznego turysty z mniejszych miast, jak Beata z Odincowo (a nie z Moskwy, jak w tekscie, choc to pod Moskwa, ale wyjatkowo nudne miasteczko z samych blokowisk) Warszawa bedzie leprza od ich miasta. No bo jest wieksza, bardziej nowoczesna, bardziej modna... A priori tak jest i bedzie.

      A ze Warszawe nie lubia na prowincji... Moskwe nawet nie nie lubia, nienawidza :))) A najbardziej mieszkancy S.Petersburga :)))))))

      Wszytskim warszawiakam pozdrowienia z zasniezonej Moskwy!




      • kapitan.kirk Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę 04.01.10, 22:26
        Wszystkiego najlepszego w Nowym R. - a do Wawy zapraszam na wizje lokalną, bo
        ładniejsza dziś niż 20 lat temu; nie mniej niż Moskwa się przez ten czas zmieniła...
        Pozdrawiam - Warszawiak z Krakowa (to mniej więcej to samo, co Moskwicz z Pitra ;-)
        • Gość: lila Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę IP: 85.222.87.* 04.01.10, 22:58
          mieszkam tu dopiero 3 miesiace ale czuje ze pokocham to miejsce :)
          jestem naplywowa z Wrocławia, do którego mam wieczny sentyment, ale Warszawa
          jest niesamowita z tą historią, kulturą, ciekawymi miejscami, a takze- a moze
          -zwłaszcza z ludżmi...ludzie nauczmy sie kochać Warszawę, przecież to Nasza
          stolica jest! powinniśmy być z niej dumni!
        • kacap_z_moskwy Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę 05.01.10, 00:11
          Chcialem na te wolne co mamy. Ale nie wiem czy zdarze.

          No napewno za 20 lat duzo sie zmenilo. Mysle ze nawet nie duzo, a bardzo duzo :) Jak i w Moskwie. Wczoraj mialem ochote do spaceru, choc u nas jest dosc zimno, i sobie na piechote zrobilem kawal drogi. I wspominalem okolice jakie byli 10, 20, 30 lat temu. Choc moze z tymi 30 sie zakrecilem, bo mialem wtedy 10 lat :) Ale cos dobze ze wszystkiego pomietam. Na przyklad jak budowali stadion i basej Olimpijskij. Jaka byla piekna prowincialna Moskwa na jego miejscu. Cos zostalo, ale otacza to juz budynki. Teraz jeszcze meczet zamiast starego (kiedys za zsrr jedynego w Moskwie) buduja i jak zwykle u nas w kilka razy wiekszy... Cieszy ze w centrum i okolo stare radzieckie blokowiska powoli znikaja. Choc jest ich tak duzo, ze potrwa to troche. I tych strasznych slynnych "chrusciowok" prawie nie zostalo (w porownaniu do 10 lat temu)... Wszytsko sie zmenia. Nawet ludzie :) Na przyklad, puscili mnie przez droge po przejsciu 5 z 6 razy co przekraczalem. Ten jeden "nezgodzajacy sie" krzyknal nawet na mnie "uj.bok", bo go nie puscilem, a sobie szedlem przez jezdnie i juz :)

          Wszytsko sie zmenia, i mam nadzieje, ze Warszawa tez staje sie coraz nowoczesna, piekna i dobra dla ludzi. Jak i kazde miasto na swiecie :) Zreszta ze Warszawie, jak i Polsce, zycie tych zmian jak najszybciej. Moze wtedy bedziecie inaciej na swiat patrzec. Ja bym powiedzial, przepraszajac odrazu, bez kompleksow patrzec! Bo macie cudowna stolice nad piekna rzeka, pracowitych ludzi, dobre pomysly. Tak mi sie choc by wydaje.

          A w Warszawie nie rozumiem jednego, dlaczego nie ma statkow na Wisle? Dlaczego nie wykorystuja rzeke???
          • kapitan.kirk Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę 05.01.10, 01:47
            "Chruszczoby" są w każdym mieście w Polsce, tak jak i w Rosji (tyle, że u nas
            mówi się po prostu "mrowiskowce" albo - tak jak napisałeś - blokowiska). Ot,
            taka nasza wspólna historia - i ja się, szczerze mówiąc, też cieszę, że znika;
            choć przecież się w tych czasach wychowywałem... Paustowski kiedyś napisał
            piękne opowiadanie (tytułu niestety nie pamiętam; u nas wyszło w zbiorku pt.
            "Początek nieznanej ery" ponad 20 lat temu) o tym, jak na początku lat 20.
            spacerował sobie po małomiasteczkowych peryferiach Moskwy i jak po kilkunastu
            latach nie mógł poznać tych miejsc. Teraz zmiany są przecież jeszcze szybsze -
            nie dziwię się nostalgii ludzi, którzy pamiętają dawniejsze czasy; sam to też
            przeżywam spacerując po okolicach, w których się wychowywałem, a teraz np. w
            miejscu łąki i placu zabaw jest strzeżone osiedle z posępnym dozorcą i Carrefour
            Express zaprasza 6.00-22.00. Ale jednak u mnie nostalgia nie przeważa nad tym,
            że jednak fajnie mieć strażnika i (prawie) całodobowy market. A że kiedyś była
            tam łąka i lasek? A gdzie kiedyś ich nie było...? ;-)

            Pozdrawiam

            PS - W Warszawie nie ma (prawie) statków, bo nie ma wody; w czasach PRL tak
            długo nie było pieniędzy na regulację rzeki, aż w końcu teraz zdążono ją uznać
            na większości przebiegu za naturalny pomnik przyrody, czyli ostatnią w Europie
            tak dużą rzekę swobodnie płynącą; i nie jest to żaden żart ;-) Ma to i swoje
            surrealistyczne plusy, bo np. w (prawie) samym centrum miasta, tuż pod jednym z
            nowych mostów, z autobusu można oglądać czaple stojące na jednej nodze i
            wypatrujące ryb w zakolach...
      • Gość: zyh Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę IP: 93.179.207.* 04.01.10, 23:14
        lubie ruskie bledy... te sensowne:

        "wszystcy", jak od "wszystko" czy "blizko". Twoj blad kacapie jest
        logiczny, pewnie w innym ukladzie nie bylby bledem, ale jest i
        poprawnie ma byc "wszyscy".

        Druga rzecz to "leprzy". Takiej pisowni sie oducz!

    • Gość: gosc z LA Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: 67.201.10.* 04.01.10, 22:43
      Mieszkajac w takim molochu jak Los Angeles, zawsze z przyjemnoscia odwiedzam Warszawe - moje miasto rodzinne. Jest to male, czyste i przytulne miasto gdzie uwielbiam chodzic na rurki z kremem, jezdzic rowerem po Trakcie Krolewskim, wsiasc do metra, lazic po empikach, posiedziec w BUWie albo zobaczyc co nowego w Centrum Sztuki Wspolczesnej.
    • Gość: o dziadostwie : Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 08:53
      Smiechu warte.
      Przyjezdzasz z "zachodu" - to widzisz, jaka to dziura.
      Jaka to betonowa pustynia, z zimnym wiatrem.
      Jakie to socjoligiczne bagno, z zimnymi i biednymi ludzmi.
      Wzstarczy, ze przyjezdzasz z lepszych i bardziej europejskich
      regionow Polski, np. Malopolski, Dolnego i Gornego Slaska,
      Wielkopolski itp.


      Zachwycony moze byc tylko ktos z Kielec itp.
      albo z Krasnojarska. :)



      Nawet ta bajka o cudownych polskich buleczkach,
      to wielkie bajery. Co dopiero tu gadac o innych, powazniejszych
      sprawach. No i ta mazowiecko-warszawska mentalnosc - ojej....
      RUSKI ZABOR i jego skutki widac doslownie we wszystkich, w wgladzie,
      mimice, cachowaniu, rozumowaniu, dzialaniu, .......

      I ta holerna swietobliwosc pomieszana z nacjonalizmem.
      A wszystko oczywiscie w egocentrycznym i ogolnie plytkim sosku. :((
      • Gość: Franticc Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę IP: 62.29.251.* 05.01.10, 09:19
        A co masz do kielc balonie?? Polacy to śmieszny naród jednak -
        krytykują np. warszawiaków za wywyższanie się - a potem sami się
        nabijaja z mniejszych miast. POLACTWO - i prowincjonalne myślenie !!!
        Mieszkam w Wa-wie już ze 20 lat - a przed wojną mieszkali tu moi
        dziadkowie - więc i mam dystans i jednoczesnie czuje
        się "miejscowym "
      • Gość: Sławek Fakt. Dziadujesz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 00:37
        Zrozum cieciu, że "zachód" na nikim już od lat nie robi wrażenia. Żadnego.
        Pojechałeś na ten swój wymarzony "zachód" pozmywałeś trochę w jakimś irlandzkim, czy angielskim pubie, wróciłeś i za światowca chcesz robić?

        Tandeciarz z ciebie, dziadzie.
    • Gość: venividiitp Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 09:15
      Do artykulu mam jedno podstawowe zastrzezenie. Wsyzstkie opinie pochodza od
      ludzi za wschodniej granicy - pamietajcie, ze dla nich Polska to juz scisle
      centrum Europy Zachodniej - cywilizacyjnie i materialnie. Rosja mimo gazu i
      ropy jest zapozniona w rozwoju cywilizacyjnym o conajmniej 20-30 lat w
      stosunku do Polski, Ukraina podobnie. Wiec z tego powodu te opinie nie sa
      miarodajne. Proponuje porownywac sie z bardziej zaawansowanymi cywilizacyjnie
      krajami - chyba ze artykol ma na celu leczenie rodzimych kompleksow.

      Warszawa moze taka straszna i ochydna nie jest, ale w porownaniu z wiekszymi
      miastami Europy Zachodniej to naprawde zaniedbane, troche obskurne i biedne
      miasto. Ale tego na co dzien przecietny mieszkaniec nie zobaczy, bo ze wzgledu
      na poziom zarobkow nie stac go na odwiedzenie zachodniej czesci kontynentu. A
      z kolei na kontakt z mieszkancami Zachodniej Europy tez nie moze liczyc, bo na
      przeszkodzie stoi slaba znajomosc jezykow i to ze zachodni turysci z reguly
      omijaja nasza Stolice - nie jest ona dla nich atrakcyjna, bo w gruncie rzeczy,
      w skali europejskiej to dosc prowinsjonalne miasto (w takim samym sensie w
      jakim dla warszawiaka prowincjonalny jest np Terespol). Po prostu Warszawa tez
      jest zapozniona w rozwoju w stosunku do Europy Zachodniej o jakies 20-30 lat.

      Tego na co dzien nie widac. To dopiero rzuca sie w oczy po dluzszym pobycie
      gdzies na zachod od Laby - w Paryzu, Amsterdami, Londynie, czy nawet w
      Monachium. Pierwsza rzecza ktora sie rzuca w oczy po powrocie jest przepasc
      cywilizacyjna ktora oddziela Warszawe od zachodnioeuropejskich odpowiednikow,
      socrealistyczny koszmar i chaos architektoniczny oraz wschodnioeuropejski
      prowincjonalizm, ktory wisi nawet w powietrzu.

      Ale zeby to dostrzec trzeba wyjechac i zobaczyc.
    • admys Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... 05.01.10, 17:56
      Zawsze się zastanawiam, co powoduje, że fora - jak to, gazetowe - przyciągają
      w większości niezbyt dobrze wychowanych, wtórnych analfabetów, frustratów i tp?.
    • kot.kot1 Treść i tytul 29.01.10, 14:16
      mają się jak pięść do oka. Podziwiam talent autora do wymyślania
      takiej idiotycznej dysproporcji.
    • princealbert nie ma jak adekwatny tytul! 29.01.10, 14:32
      A od siebie dodam, ze Warszawa jest najbardziej 'wschodnim' miastem
      w Polsce. Tu po prostu sie czuje powiew Azji.

      Nie jest to koniecznie negatywne. Ale dla przybysza z Wroclawia,
      Poznania czy Gdanska - bardzo zauwazalne.
      • xs550 Re: nie ma jak adekwatny tytul! 30.01.10, 06:44
        princealbert napisała:

        > A od siebie dodam, ze Warszawa jest najbardziej 'wschodnim' miastem
        > w Polsce. Tu po prostu sie czuje powiew Azji.
        >
        > Nie jest to koniecznie negatywne. Ale dla przybysza z Wroclawia,
        > Poznania czy Gdanska - bardzo zauwazalne.

        Biorac pod uwage roznice w wielkosci to faktycznie przybysze ze sredniej wielkosci miast moga czuc sie w niej zagubieni. Jednak w skali europejskiej Paryz czy Londyn sa o wiele wieksze. Nie wiem jednak czy wielkosc okreslalbym miarem "azjatyckosci". Europa jest faktycznie mala w porownaniu do Azji ale obydwa kontynenty maja swoje plusy i minusy.
    • ferdek66 Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... 29.01.10, 20:02
      mieszkam w Warszawie dwanaście lat i mi się podoba , a tym którym
      się nie podoba ,proponuję wyjazd do siebie ,do swoich
      miast,miasteczek i wsi.jak wam tak żle to opuszczajcie to miasto ,
      wyjeżdżajcie do siebie tam napewno wam będzie lepiej
    • olszymow Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnębi... 30.01.10, 06:25
      ruskom trzeba pokazywać inne polskie miast.Warszawa nie nadaje się
      na pokaz jako wzorcowe.To mieszanina stylów i architektoniczny
      nieład.Działające od końca wojny mafie mają wpływ na wybór i dobór
      kadr na każdym szczeblu.Skąd powstały belwedery w lasach
      podwarszawskich?
    • xs550 Re: Blogerka o Warszawie: "To miasto jest przygnę 30.01.10, 06:35
      Gość portalu: Buncol napisał(a):

      > Taka jest Polska mentalność
      > Dobra słowa usłyszysz od każdego obcokrajowcatylko nie od rodaka. W
      > Polsce moda jest na narzekanie na Warszawę.

      W kazdym prawie kraju prowincja lubi narzekac na stolice/najwieksze miasto. Tak bylo, jest i bedzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja