Warszawa jak Wenecja.

IP: 212.76.52.* 03.02.04, 13:06
Wczoraj, jak codzien, mialem okazje poruszac na rowerze po naszym miescie.
Jezdzilem oczywiscie jezdnia i to co widzialem zywcem przypominalo mi obrazki
z Wenecji:
- kaluze szerokosci 2m i glebokosci kilkunastu centymentrow
- slupy wody rozbryzgiwane przez przejezdzajace samochody
- potoki wody splywajace po ulicach
- bagna zamiast trawnikow

Czy stolica Polski musi tak rozpaczliwie wygladac?
Czy ZDM oraz lokalni wlasciciele ulic nie znaja sposobow na skuteczne
odprowadzenie duzej ilosci wody?
Czy jazda na rowerze w takich warunkach musi przypominac zawody plywackie?

Kto sie podejmuje udzielic merytorycznych odpowiedzi?
    • j_karolak Re: Warszawa jak Wenecja. 03.02.04, 13:41
      Gość portalu: Robert napisał(a):

      > Wczoraj, jak codzien, mialem okazje poruszac na rowerze po naszym miescie.
      > Jezdzilem oczywiscie jezdnia i to co widzialem zywcem przypominalo mi obrazki
      > z Wenecji

      > Czy stolica Polski musi tak rozpaczliwie wygladac?


      > Kto sie podejmuje udzielic merytorycznych odpowiedzi?


      Ja. Odpowiadam. Uważam, że Wenecja nie wygląda aż tak rozpaczliwie.
    • warzaw_bike_killerz Re: Warszawa jak Wenecja. 03.02.04, 13:41
      Jak chcesz merytorycznych odpowiedzi, to se napisz do ZDM-u.

      Stolica Polski, cierpi jak cala Polska na niedobor wod gruntowych, chyle czola
      przed ekologami w ZDM, ktorzy to zamiast rurami ta wode odciagac z trawnikow,
      zeby jakis frustrat mial klepisko, dbaja o stan wod gruntowych. Cala wode wylac
      do wisly i do morza jest latwo, potem nic juz na pustyni nie bedzie roslo i
      taki jak ty bedzie pisal, ze za grzaski piasek jest.

      Wody gruntowe sa nadmiernie eksploatowane w celach produkcji wod niegazowanych
      dla pocacych sie rowerzystow. Jak powszechnie wiadomo to duza grupa konsumencko
      nastawionych wypijaczy wod mineralizowanych w celu uzupelnienia niedoborow po
      codziennym poceniu sie na rowerze.

      Walczmy o przywrocenie jakosci naszym wodom gruntowym!
      • capricornn Re: Warszawa jak Wenecja. 03.02.04, 14:25
        AFAIR - pisałeś coś, że nie jedziesz na cyklistów, a tu co, może głaskanie?
        Problem poruszony przez Roberta dotyczy też innych np. pieszych!!!!!!!!!!!!

        pozdrawiam
        • warzaw_bike_killerz Re: Warszawa jak Wenecja. 03.02.04, 14:44
          A gdzie tu najezdzanie na rowerzystow? Malkontent forumowy, co mu przeszkadza
          snieg, woda, susza, itp, to nie najezdzanie na rowerzystow.

          A konsumpcjonizm, to ja go chwale i ciesze sie, ze rowerzysci konsumuja duzo
          wody mineralizowanej. W tym nie ma nic zlego. Dbanie o stan wod gruntowych, to
          nie najezdzanie na rowerzystow. Tylko to co oni wypija z tych wod gruntowych,
          trzeba uzupelnic woda z nieba, a nie odsylac ja do morza wykorzystujac rzeki.

          Piesi, tez niech dbaja o wody gruntowe.

          Problem poruszony byl z okazji jazdy rowerem, a nie spaceru na piechote.
Pełna wersja