Dlaczego tramwaje nie skręcają?

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.02.04, 14:35
Warszawa to dziwne miasto na tle miast posiadających tramwaje. W czasach
póxnego Gomułki i wczesnego Gierka ktos wpadł na pomysł "usprawnienia"
komunikacji miejskiej i zabronił tramwajom skręcac. W związku z tym trzeba
często się przesiadać bo: tramwaj nie skręci z jerozlolimskichw marszałkowska
ani w Chałubińskiego, a nawet jesli moze, bo jest torowisko, to nie skręci z
placu bankowego w trase Wz itd. Komplikuje to wykorzytsanie tego srodka
lokomocji o czym świadczą pomysły "usprawnienia" ruchu tramwajowego zrodzone
w głowach speców z Politechniki. A wiec jeszcze raz przesiadki i odatkowe
przesiadki. Paranoja. tymczasem na wymienionych skrzyzowaniach i tak sa ronda
i światła i spokojnei mogłyby tramwaje na nich skręcac. Czy nie mogliby
wreszcie ludzie urodzeni w miescie rządzic tramajami w Warszawie? przy całej
idiotycznej batalii o usuniecie tramwaju z al. Słowackiego nie słychac i nei
widac tych podobno licznych miłosników tramwajów i komunikacji szynowej. Kogo
i czego się boją?
    • Gość: parapet Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 14:45
      Bo tramwaj jak jedzie prosto, to jedzie szybciej :-)
    • j_karolak Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? 03.02.04, 15:44
      Oj, głupi, głupi...

      A widziałeś w tramwaju kierownicę?
    • Gość: MisiekK Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 03.02.04, 16:03
      > Warszawa to dziwne miasto na tle miast posiadających tramwaje. W czasach
      > póxnego Gomułki i wczesnego Gierka ktos wpadł na pomysł "usprawnienia"
      > komunikacji miejskiej i zabronił tramwajom skręcac

      I nie tylko - zlikwidowano wiele linii tramwajowych.

      > tramwaj nie skręci z jerozlolimskichw marszałkowska
      > ani w Chałubińskiego,

      Przejscia podziemne zostaly tak wybudowane, ze nie ma mozliwosci zrobienia
      skretow.

      > a nawet jesli moze, bo jest torowisko, to nie skręci z
      > placu bankowego w trase Wz itd

      To zasluga poprzedniego dyrektora ZDM pana Szawlowskiego. Tramwaj mial blokowac
      ruch pieszy... ktorego tam nie ma, bo jest przejscie podziemne!

      > pomysły "usprawnienia" ruchu tramwajowego zrodzone
      > w głowach speców z Politechniki.

      Lub knot w wykonaniu BPRW.

      > przy całej
      > idiotycznej batalii o usuniecie tramwaju z al. Słowackiego nie słychac i nei
      > widac tych podobno licznych miłosników tramwajów i komunikacji szynowej. Kogo
      > i czego się boją?

      Jak to nie slychac? Poczytaj komentarze pod takimi artykulami. Niczego sie nie
      boimy.
    • asztet Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? 03.02.04, 21:53
      Gdyż "spacjaliści", którzy nam tę sieć poukładali i chcą co i rusz "ulepszać"
      tramwajami się nie poruszają.

      Niestety, transport zbiorowy jest traktowany jak piąte koło u wozu. W dodatku
      zamiast walczyć np. o skręty, czy budowę nowych linii trzeba tracić czas na
      dyskusje z chorymi dyrdymałami nawiedzonych architektów i tłumaczyć im, jak
      krowie na rowie, że deptak na Słowackiego ma największe szanse powstać w ich
      spaczonych wizjach, a nie na Słowackiego.

    • Gość: Werwolf Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 10:07
      Nie skręcają, żeby nie blokować ruchu. Rozważ sobie ten problem, to
      zrozumiesz, że tramwaj, który skręca, blokuje cały ruch. Od razu były by
      jeszcze większe korki.
      • nauma Re: Dlaczego tramwaje nie skręcają? 04.02.04, 11:35
        Werwolf, to nie tak. Niezależnie, czy tramwaj skręca czy jedzie prosto, jest
        blokowany przez skręcające samochody, którymi powożą sami debile... Jakoś nigdy
        nie widziałem, żeby tramwaj zablokował skrzyżowanie. Z jednym wyjątkiem: już na
        nie wjechał, ale przez samochody nie może z niego zjechać...
        • Gość: jacek tramwaje nie skręcają? to dobrze !!! IP: *.u.mcnet.pl 04.02.04, 11:47
          wielu kierowcy to debile - to fakt - niemniej jednak nie znajdziesz wsrod
          motorniczych osob z wyzszym wykszt., srednie tez jest rzadkoscia

          wiele razy zetknalem sie z wymuszaniem pierwszenstwa przez tramwaj skrecajacy w
          lewo (np z nowowiejskiej w al. jpII), z polowaniem na samochody - np na
          skrzyzowaniem al. Krakowskiej z Lopuszanska - gdzie tramwaj jadacy do centrum
          rusza zza betonowego slupa - tory sa tam wygiete - i po prostu go nie widac


          • nauma Re: tramwaje nie skręcają? to dobrze !!! 04.02.04, 14:43
            Nie ma takiego skrzyżowania :) pewnie pisałeś o Nowowiejska / Al.
            Niepodległości. Akurat w tym przypadku jeśli jadą w stronę Centrum, to nie ma
            fizycznej możliwości "zapolowania na samochody", bo wjeżdżają na skrzyżowanie
            na zielonym świetle (zapewne chodzi o 29). No, chyba że chodzi o zjazd do
            zajezdni. Ale w tej sytuacji tramwaje z reguły czekają, aż samochody z
            Nowowiejskiej przejadą i dopiero wtedy pakują się na skrzyżowanie...
          • Gość: Cyrkonia Re: tramwaje nie skręcają? to dobrze !!! IP: *.ien.pw.edu.pl 04.02.04, 17:53
            > wielu kierowcy to debile - to fakt - niemniej jednak nie znajdziesz wsrod
            > motorniczych osob z wyzszym wykszt., srednie tez jest rzadkoscia

            Zebys sie nie zdziwil czasem....

            > wiele razy zetknalem sie z wymuszaniem pierwszenstwa przez tramwaj skrecajacy
            > w lewo (np z nowowiejskiej w al. jpII), z polowaniem na samochody - np na

            Tam jest bardzo dobrze nastawiona sygnalizacja i nikt na nikogo nie poluje. ale
            jak kierowcy laduja sie na czerwonym to czasem spotykaja na swojej drodze 40
            ton zelastwa.
    • Gość: jacek slusznie !!!! IP: *.u.mcnet.pl 04.02.04, 10:19
      proste i krotie odcinki - to dobry sposob na usprawnienie komunikacji

      zamiast dlugich linii przez cale miasto - 'wahadlowce'

      oczywiscie - trzeba bedzie sie przesiadac - czas oczekiwania bedzie wtedy
      minimalny, podobnie jak czas przejazdu przez czesc centralna - najbardziej
      zatloczona

      i wreszcie znikna 'stada'
      • d.z Re: Trochę historii i wnioski z niej płynące 04.02.04, 11:04
        06.04.1966 likwidacja linii tramwajowej na ul. Leszno
        30.06.1968 likwidacja linii tramwajowej na ul. Ząbkowska i Radzymińska.
        30.03.1969 likwidacja linii tramwajowej wzdłuż ul. św. Wincentego.
        12.10.1969 likwidacja skrętów na skrzyzowaniu Marszałkowska Jerozolimskie.
        22.03.1971 likwidacja tramwajów na ul. Powązkowskiej.
        01.09.1973 likwidacja tramwajów na Młociny.
        16.09.1973 likwidacja tramwajów na odcinku Sadyba - Wilanów.
        11.11.1973 likwidacja całej linii do Wilanowa.
        30.12.1973 likwidacja skrętów na skrzyżowaniu Jana Pawła II Jerozolimskie
        30.06.1990 likwidacja częsci torowiska na ul. Kasprzaka
        17.02.2001 likwidacja skrętów na Pl. Bankowym w związku z budową stacji metra.

        To po krótce historia tramwajowej polityki transportowej w Warszawie.
        Jak widać kasowano wiele.
        Dlaczego więc wciąż mówi się o tym, że system tramwajowy jest zły?
        Dlaczego ciągle się usprawniać chce go i zmieniać?
        Wniosek jeden się narzuca. Likwidowanie torowisk i skrętów wcale nie przynioslo
        oczekiwanych efektów w poprawie funkcjonowanie trakcji tramwajowej.
        Może więc zacząć myśleć o tworzeniu a nie kolejnych cięciach???
        • Gość: jacek Trochę historii i wnioski z niej płynące IP: *.u.mcnet.pl 04.02.04, 11:24
          twoja historia nie jest kompletna - ale i tak wykazuje brak spojnej polityki
          czym innym jest likwidacja linii (niektore teraz by sie przydaly jak cholera)
          czym innym likwidacja skretu

          kiedys tramwaj z Okecia dojezdzal tylko do pl. Narutowicza - wahadlowiec, teraz
          mamy dlugie linie - trudne do optymalizacji

          kiedys funkcjonowala tez petla na pl. Starynkiewicza

          • d.z Re: Trochę historii i wnioski z niej płynące 04.02.04, 11:39
            Gość portalu: jacek napisał(a):

            > twoja historia nie jest kompletna - ale i tak wykazuje brak spojnej polityki

            dokładnie o to mi chodzi!!!
            Nie bawiłem się w dokładne wypunktowywanie zmian tras. Kto ma ochotę może w
            kartotekach linii na stronie www.trasbus.prv.pl poszukać.
            Wiem jedno.
            Polityka transportowa w stosunku do tramwajów warszawskich przypomina stary
            dowcip - Jaki jest szczyt bezpłodności??? >>> 30 lat sosunków polsko -
            radzieckich:)
            Podobnie i u nas.
            Tnie się likwiduje, zmienia, tworzy coś w oderwaniu a właściwie to zupełnie
            nikt nie ma pomysłu na całość.
            Nikt nie definiuje roli tramwaju w komunikacji miejskiej, nikt nie myśli o
            modernizacji taboru (ostatnio ogloszono przetarg az - to są kpiny - na 15
            nowych tramwajów niskopodłogowych - w tym samym czasie planuje się wydawanie
            naszych podatniczych pieniędzy na zabudowę nad tunelem czy stadion narodowy),
            nikt nie myśli o badaniu prawdziwych potoków pasażerskich, nikt nie robi
            studium opłacalności z projekcjami wieloletnimi dla tego środka transportu w
            Warszawie.
            Przykład - już od paru lat słychac tylko gadki szmatki o unowocześnieniu trasy
            wzdłuż Al. Jerozolimskich tak by tramwaj mając priorytet jechał szybciej i aby
            zniknęly słynne "stada".
            • Gość: miastowy Re: Trochę historii i wnioski z niej płynące IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 14:32
              Podsumowując dyskusje widać, że wynalazek tramwaju w końcu epokowy i rozwojowy
              napotkał na barierę umysłowa ludzi z awansu czy też naboru negatywnego, którzy
              decydują w anszym miescie o transporcie zbiorowym, nalezy więc ich nękać do
              upadłęgo żadaniami budowania i usprawniania trakcji tramwajowej (jakaś iskierka
              nadziei juz jest chocby w pomyśłe mostu północnego, który jako pierwszy od z
              góa 30 lat ma miec torowisko i tramwaj połaczy Młociny z Tarchominem).
              • olecky Re: Trochę historii i wnioski z niej płynące 04.02.04, 15:01
                > iskierka
                > nadziei juz jest chocby w pomyśłe mostu północnego, który jako pierwszy od
                > z góa 30 lat ma miec torowisko i tramwaj połaczy Młociny z Tarchominem).

                ja pamietam jak platfus Kozak, wowczas wiceprezydent, tlumaczyl, dlaczego ma nie
                byc tramwaju na Siekierkowskim...
                .
                .
                .
                no, zgadnijcie...
                .
                .
                .
                .
                .
                .
                .
                .
                ...bo na Lazienkowskim sa korki samochodowe, a nie tramwajowe.

                ciekawe, czy w przypadku mostu Polnocnego nasi kacykowie wymysla cos rownie
                przekonujacego?
        • Gość: Cyrkonia Re: Trochę historii i wnioski z niej płynące IP: *.ien.pw.edu.pl 04.02.04, 17:55
          > 17.02.2001 likwidacja skrętów na Pl. Bankowym w związku z budową stacji metra.

          ej.. nie likwidacja - zawieszenie uzytkowania skretow!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja