Gość: miastowy
IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl
03.02.04, 14:35
Warszawa to dziwne miasto na tle miast posiadających tramwaje. W czasach
póxnego Gomułki i wczesnego Gierka ktos wpadł na pomysł "usprawnienia"
komunikacji miejskiej i zabronił tramwajom skręcac. W związku z tym trzeba
często się przesiadać bo: tramwaj nie skręci z jerozlolimskichw marszałkowska
ani w Chałubińskiego, a nawet jesli moze, bo jest torowisko, to nie skręci z
placu bankowego w trase Wz itd. Komplikuje to wykorzytsanie tego srodka
lokomocji o czym świadczą pomysły "usprawnienia" ruchu tramwajowego zrodzone
w głowach speców z Politechniki. A wiec jeszcze raz przesiadki i odatkowe
przesiadki. Paranoja. tymczasem na wymienionych skrzyzowaniach i tak sa ronda
i światła i spokojnei mogłyby tramwaje na nich skręcac. Czy nie mogliby
wreszcie ludzie urodzeni w miescie rządzic tramajami w Warszawie? przy całej
idiotycznej batalii o usuniecie tramwaju z al. Słowackiego nie słychac i nei
widac tych podobno licznych miłosników tramwajów i komunikacji szynowej. Kogo
i czego się boją?