Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie body

IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 08.01.10, 09:32
Warszawianin z duzej litery! co za gamon to napisal. przeciez to bylo na
jezyku polskim w 5 klasie szkoly podstawowej.
czy autor tego pomyslu skonczyl szkole podstawowa?
czy wszyscy, ktorzy projekt przyklepali, wlacznie z Hanna G.-W. skonczyli
szkole podstawowa?

wyrzucone pieniadze w bloto. napis spierze sie po 4 praniach, dziecko wyrosnie
z body w 2 miesiace. koszt body 10 zl, nadruk 5 zl...razem 30.000 zl plus
premia dla urzednika-autora projektu drugie 30.000 zl, zgadza sie?
    • Gość: Olaf Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie body IP: *.gpw.com.pl 08.01.10, 09:43
      W maju urodzi się mój syn, chciałbym żeby dostał body z buspasem
      który dzięki temu że powstał kompletnie sparaliżował wyjazd z
      Gocławia.
      Bufetowa body Chopinowskie niech wcisnie na swoje tłuste du...sko!
    • Gość: Sławek Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 09:46
      Gość portalu: afd napisał(a):

      > Warszawianin z duzej litery! co za gamon to napisal.

      Norwid. Cyprian Kamil z resztą.
      Co, gamoń nie przeczytał?
      • Gość: kajko Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: 157.166.216.* 08.01.10, 10:06
        Norwid to utracjusz i pijaczyna, więc to żaden autorytet w kwestii
        ortografii
      • Gość: Schemen Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: *.cplus.com.pl 08.01.10, 10:59
        A Norwid jako zasadniczo mazowiecki rodak może chciał oddać cześć i dlatego napisał Warszawianin. Ja się tylko rodakowi dziwię, że nie napisał warszawiak, bo warszawianin to mi się raczej kojarzy z dalszymi niż Żelazowa Wola przyjezdnymi... Ale przez kilkadziesiąt lat wiele się mogło zmienić.
        Wracając do "Warszawianina", niektórzy piszą papież z wielkiej litery... i co?
        Wracając do Chopina, może mi ktoś powiedzieć, bo nie wiem, dlaczego nie propagujemy pisowni jego nazwiska pisanego przez "Sz"?
      • Gość: afe Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 08.01.10, 12:47
        dobra slawku, ortografia polska od polowy XIX troszke sie zmienila.
      • Gość: afe Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 08.01.10, 13:01
        nie zauważyłeś Sławku, że od połowy XIX wieku trochę zmieniła się ortografia?
        • Gość: Sławek Cytat - z łac. citatio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 13:48
          Dosłowne przytoczenie czyichś słów.
    • Gość: logos a co POpaprańcy lubią cudzą kasę wydawać IP: 157.166.216.* 08.01.10, 10:04
      na swoje zachciewajki
    • Gość: wer Nekrolog! IP: 94.75.121.* 08.01.10, 10:41
      Moje nowo narodzone dziecko nekrologu na koszulce na pewno nie będzie nosić!
    • aegis_of_heart Następny krok w promocji... 08.01.10, 11:24
      to zakup 20 000 skrzynek wódki Chopin.

      Radni i urzędnicy w czynie społecznym postanowią ją "zwalczyć"; ku chwale
      kompozytora, oczywiście. ;]
    • mt7 Bardzo sympatyczny pomysł. Nie przypuszczałam, że 08.01.10, 11:58
      pracownicy Gazety tak bardzo nie potrafi opanować swoich negatywnych
      emocji, w stosunku do osoby, której nie lubią.
      To jest nieprzyzwoite i śmieszne zarazem, a szkodę przynosi obu
      stronom. Myślę, że marka pt. "Gazeta" bardzo traci. Jest mi smutno,
      ale nie mam na to wpływu.
      • nalberczak Re: Bardzo sympatyczny pomysł. Nie przypuszczałam 08.01.10, 12:16
        mt7 napisała:

        > pracownicy Gazety tak bardzo nie potrafi opanować swoich
        negatywnych
        > emocji, w stosunku do osoby, której nie lubią.
        > To jest nieprzyzwoite i śmieszne zarazem, a szkodę przynosi obu
        > stronom. Myślę, że marka pt. "Gazeta" bardzo traci. Jest mi
        smutno,
        > ale nie mam na to wpływu.

        Zdrowa na ciele i umyśle jesteś?
      • Gość: Sławek To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 12:31
        egzaltowana felietonistka, która z grypy chciała się leczyć popijając domestos, rozpaczała, że być może zamkną "Przekąski-Zakąski" i nie będzie miała gdzie zalać dzioba, a teraz oburza się cytatem na śpiochach.

        Ten typ tak ma, jak Seweryn mówi, że ma "coś" napisać, to pisze. Nie ważne z sensem czy bez, ważne, że naczelny jest kontent.
        • Gość: adf Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 08.01.10, 12:59
          Sławku, co się czepiasz... cierpisz na jakąś manię?
          Pani Dubrawska, czy jakoś tak, śmiała się z kretyńskiej reklamy, krytykowała, że
          miasto w sposób karygodny szuka haka na zakąski a teraz się słusznie oburza, bo
          pomysł z body jest kretyński.

          tak, w każdej pracy jest tak, że się pod kogoś podlega i wykonuje czyjeś
          polecenia. dziwne?
          • Gość: Sławek Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 13:46
            1/ Chlor zabija wirusy w tym również grypy;
            2/ "Przekąski-Zakąski" nie mają zezwolenia na sprzedaż alkoholu, czym łamią przepis ustawy o wychowaniu w trzeźwości. O takie zezwolenie występuje przedsiębiorca zamierzający prowadzić wyszynk, nie wystawia się go "z urzędu";
            3/ pomysł ze śpiochami w rodzaju tego z palmą na rondzie de Gaulle. Po prostu śmieszny i tyle.

            > tak, w każdej pracy jest tak, że się pod kogoś podlega i wykonuje czyjeś
            > polecenia. dziwne?

            Słowem jak mówią skacz, to ty pytasz "jak wysoko", zamiast "w jakim celu"? Super. Jak dostaniesz polecenie skacz przez okno, to choć otwórz je wcześniej, bo firmę na koszty narazisz, a tego możesz nie przeżyć.
            • Gość: wars Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: 188.33.188.* 08.01.10, 18:24
              1. sądzisz, że większość przypadków zachorowań spowodowanych jest grzebaniem w
              muszli klozetowej i że polanie jej Domestosem zmniejszy ilość zachorowań?
              2. Gesslerowie rąbią miasto, a urzędnicy miejscy nie potrafią w sposób normalny
              załatwić sprawy, więe się mszczą.
              3. śmieszy cię cytat z czyjegoś nekrologu na ubranku dla noworodka. taki czarny
              humor? do tego błędny.
              4. już widzę, jak za każdym razem, kiedy dostajesz polecenie od szefa robisz
              podejrzliwą minę i pytasz się: w jakim celu? nie rozśmieszaj mnie :)
              • Gość: Sławek Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 22:19
                1. rżniesz głupa;
                2. powtarzam, o koncesję stara się przedsiębiorca, a nie miasto wydaje ją z urzędu, czego nie zrozumiałeś?
                3. Taki zabawny jestem
                4. Ja jestem szefem.
                • Gość: wars Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: 109.243.91.* 09.01.10, 10:59
                  1. dobrze, mistrzu logiki. powiedz mi w takim razie, co wspolnego ma domestos,
                  ktory sluzy do mysia kibla z grypa, ktora przenosi sie droga kropelkowa, np
                  przez kichanie, smarkanie, dotykanie rekama miejsc, ktore prze chwila dotykala
                  osoba zarazona?
                  2.przedsiebiorca wystapil do miasta. koncesja nie zostala przyznana.
                  3. ok
                  4. rozumiem, ze jestes jednym z tych szefow, ktorzy uwazaja, ze zawsze maja
                  racje i wydaja tylko jedynie sluszne polecenia.

                  Sławku, masz chyba jakis problem, ze radosc upatrujesz w wyszukiwaniu pozornie
                  glupich rzeczy w tekstach jednego z dziennikarzy wyborczej. to ma znamiona
                  jakiejs manii. zastanow sie nad tym, zanim kolejny raz przyczepisz sie do tekstu
                  p. Dubrawskiej.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Warszawiak Dubrawska pisze głupawo i pretensjonalnie,choć tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 11:14
                    (w sprawie tych idiotycznych gadgetów!) ma rację!!!;-)
                  • Gość: Sławek Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 13:33
                    1/ nic nie ma, ale też nie ja, ale autorka chciałem nim leczyć się z grypy;
                    2/ Nie wystąpił. Cały wic właśnie w tym. Gdybyś śledził temat od grudnia ub.r. wiedziałbyś, że kontrolerzy zasugerowali Gesslerom, by to szybko zrobili, ci zaczęli się zastanawiać i zastanawiają się nadal.
                    3/ no to ok.
                    4/ Bynajmniej. Wtedy atrudniałbym właśnie ludzi którzy bezrefleksyjnie wykonują każde polecenie przełożonego.

                    Nie mam problemu, a co ważniejsze głupot w tekstach Dubrowskiej, Lisieckiego i pewnie jeszcze kilku dziennikarzy ze "Stołecznej" wcale szukać nie trzeba. One tam są i krzyczą do ludzi.

                    Autorka chciałaby zapewne pisać lekkie, błyskotliwe, może nawet czasem złośliwe, notatki i felietony. Chciałaby, ale zwyczajnie nie potrafi, ręce ma drętwe, a pióro tak ciężkie, jakby ktoś do niego, złośliwie, zamiast atramentu, ołowiu nalał. W wyniku tego jej teksty są pretensjonalne i nudne niczym pamiętnik pensjonarki.
        • Gość: stefffanka Re: To nie "gazeta", to tylko Madzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 22:21
          Dubrawska zabłysła również zjechaniem wystawy fotografii studentów polonistyki,
          gdzie nie potrafiła skojarzyć szklanych domów z Żeromskim. Zupełnie nie
          skumała:-) Skąd oni biorą takich dziennikarzy?
    • Gość: Mirek Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie body IP: *.jf.intel.com 08.01.10, 15:11
      A co to jest "body"? tego w slowniku nie znalazlem
      • kkokos Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b 08.01.10, 19:37
        cóż, pani dubrawska nigdy inteligencją w swych tekstach nie grzeszyła i nie
        grzeszy (raz chyba zdarzyło mi się jej bronić, a zwykle rozumuje jak
        rozwielitka). cytat funkcjonuje jako hasło, baaaardzo wyświechtane, całą
        podstawówkę słyszałam, że "rodem... sercem... talentem... obywatel", dokładnie w
        tym momencie ten cytat się zwykle ucina i czepianie się, że ucięto go także tym
        razem i że z nekrologu, jest czepianiem się dla czepiania.

        pomysł z rocznicowym body jest moim zdaniem świetny. moje dziecko już duże, ale
        gdyby urodziło się w roku chopinowskim i takie coś dostało, z pewnością
        chowałabym to body na pamiątkę. a tak nawet nie wiem, czy rok narodzin mojego
        dziecka był jakoś szczególny (oczywiście poza faktem narodzin mojego dziecka).

        a przez gazetę przemawia zwyczajna zazdrość - plują sobie teraz w brodę, że nie
        zrobili takich śpiochów z logiem gazety i nutami/portretem chopina itd. cóż,
        ktoś inny błysnął dowcipem, a wy teraz możecie co najwyżej pojudzić przeciwko.

        to, ze panu kretynowi tadeuszowi czy tomaszowi cytowanemu w tekście "te znaczki
        nic nie mówią", to niestety było do przewidzenia - zawsze znajdą się kretyni,
        którzy nie wiedzą, że nuty to nuty, choć szkołę skończyli (a wymaganie, by
        wiedzieli, jakiego utworu te nuty są zapisem, to naprawdę zbyt wiele). ale skoro
        w tej samej gazecie wychwalacie pod niebiosa sztukę nowoczesną, nowe galerie z
        obrazami i/lub instalacjami, które przez tegoż cytowanego pana prawdopodobnie
        skwitowane byłyby "mój kot maluje lepiej, a dwuletni syn z kloców lepiej
        buduje", to nie używajcie opinii pana tomasza/tadeusza do swoich celów. bo to
        się nazywa mentalnością kalego oraz hipokryzją.
        no ale czego się spodziewać po pani dubrawskiej :(
    • sekwana2005 Kuriozalny pomysł - body & soul 08.01.10, 20:07
      Już był pomysł, by warszawską kulturę i Chopina promować wyrzucając
      co tydzień przez okno fortepian. Podobno zaprotestowali przechodzący
      tamtędy mieszkańcy, prosząc o jakieś "przeciwpancerne" parasole.
      Teraz Chopin w pieluchomajtkach...
      Może lepiej jeśli miasto da delegację komuś od promocji by zobaczył
      jak w Salzburgu z tamtejszego kompozytora zrobiono całkiem
      sympatyczny i rentowny przemysł turystyczny.
      Albo część tej kasy dać Warszawskiej Operze Kameralnej "robiącej w
      tradycji" oraz klubowi Tygmont - który Chopina jazzowo zrobi...
      Body & soul !
    • Gość: Podatnik Kolejny"sukces"Ratajczykszefowej Biura Promocji;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 20:30
      Ona do czego się weźmie to swoim "geniuszem" to s... i na
      nasz,podatników koszt na dodatek.A HGW broni tej intelektualnej
      blondynki i pazernego beztalencia jak niepodległości!!!
    • Gość: * Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie body IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 07:24
      A TO CI POLONEZ!!!
      ***********
      KULTURALNE ODLOTY...
      ŚCIĄGA:
      krakow-www.blog.onet.pl/
    • Gość: abc Re: Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 10:14
      A co jest kretyńskiego w tym pomyśle? Dzieci (i rodzice) będą miały
      pamiątkę. A z kosztami nie przesadzajmy. Większe sumy wyrzuca się na
      niepotrzebne inwestycje. W moim odczuciu np na zbiorowego sylwestra.
    • belferxxx Śmieszna odpowiedź ratusza(Ratajczak)Blumsztajnowi 14.01.10, 03:07


      zrobtowwawie.blox.pl/2010/01/Riposta-w-sprawie-body.html
      • Gość: belferxxx Lepszy link;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 03:12
        zrobtowwawie.blox.pl/2010/01/Riposta-w-sprawie-body.html
    • Gość: Adam Kuriozalny pomysł na promocję: Chopinowskie body IP: *.hybrid.waw.pl 28.01.10, 19:44
      Totalna żenada, kolejna ogromna kompromitacja naszej Pani Prezydent, aż dziw
      bierze że jeszcze nikt jej ze stołka nie zrzucił gdyż tak leniwego Prezydenta
      Warszawa jeszcze nie miała...
      Całe miasto zasypane śniegiem i zalane błotem na którego wywóz niema pieniędzy...
      Trudno się dziwić skoro nasze podatki idą na takie żenujące głupoty.
      Modlę się o zmianę Władz miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja