andzela1 04.02.04, 02:32 Szkoda starszej pani, bo w tym wieku wszelkie uszkodzenia się ciężko leczy... Ale sam fakt niebywały - kłania się London i Alaska... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Michalc Dlaczego ta pani szla lewa strona pod prad? IP: *.kompakt.pl / *.kompakt.pl 04.02.04, 08:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc Re: Dlaczego ta pani szla lewa strona pod prad? IP: *.knc.pl 04.02.04, 11:57 mnie zawsze uczyli, ze jak nie ma chodnika, to chodzi sie lewa strona drogi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Woznica Re: Dlaczego ta pani szla lewa strona pod prad? IP: 217.8.161.* 04.02.04, 15:06 chodzi sie lewa strona, zeby widziec nadjezdzajacy pojazd (lub zaprzeg :)) - idac prawa strona moglby ci ktos wjechac w te czesc ciala, na ktora upadla pechowa spacerowiczka z artykulu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Odcinek lędźwiowy kręgosłupa to nic innego jak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 09:00 miejsce w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Upadła na d... i wielki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg 04.02.04, 10:10 Jeśli staniesz na środku jezdni, to prędzej czy później potrąci Cię samochód. Ta pani widziała pędzący zaprzęg i nie zeszła mu z drogi, zatem może mieć chyba pretensję tylko do siebie. Przecież nie było to zdarzenie umyślne, a mściwość tej pani jest żenująca. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg 04.02.04, 10:56 Miściwość, to mocne słowo, a rozgoryczenie zrozumiałe. Ja się zastanawiam, czy po prostu właściciele zaprzęgu nie mogą się z tą panią jakoś porozumieć przy herbacie? Pewno nie mieszkają jakoś strasznie daleko od siebie, niech jej pomogą teraz, kiedy jest unieruchomiona, zrobią zakupy, zawiozą do lekarza (nie zaprzęgiem raczej) i wykażą się dobrą wolą, bo faktycznie z całego zajścia nie ma co robić kryminału. __________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg 04.02.04, 11:03 O ile można powiedzieć, że ta pani ma ochotę na polubowność. Jeśli miałaby taką chęć to nie nagłaśniałaby tego wydarzenia w prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg 04.02.04, 12:06 Pewnie masz rację, ale nic nie stracą, jak spróbują. __________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAM Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: 157.25.31.* 04.02.04, 12:20 Chciałbym, żeby tej pani odebrano kartę pieszego, bo: Kto przy zdrowych zmysłach stoi na oblodzonej drodze przed nadjeżdżającym samochodem, zamiast zejść z drogi? Swoja drogą miała szczęście że to nie była ciężarówka. Skończyłoby się na czymś więcej niż potłuczonym tyłku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maszka Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: 62.233.204.* 04.02.04, 13:51 Ludzie to paranoja. Jak można nie zauważyć, że nadjeżdza psi zaprzęg i nie zejść mu z drogi. Niestety starsi ludzie nie są w ogóle tolerancyjni i uważają, że droga w lesie (i nie tylko) należy wyłącznie do nich. Na pewno ta Pani chciała pomstować, że ktoś w ogóle śmie jej przeszkadzać w spracerku. Jak ktoś jedzie na rowerze to też mają pretensje. Im się wiecznie wszystko nie podoba. Już nie wspomnę o tym, że te psy w ogóle nie są agresywne do ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kacper Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 14:54 Dyskusja przebiega tak jak by wypadek zdarzyl sie na ulicy. A to jest las (Mazowiecki Park Krajobrazowy) i tam nie ma drog w rozumieniu kodeksu drogowego. Pisze tak bo znam ten las i te pieski. Jezdze tam na biegowkach i nie raz musialem ustepowac miejsca zaprzegowi. Do tej pory sie udawalo bo jeszcze jestem w miare sprawny. Mnie podciely w tym lesie kiedys sanki ciagnione przez jakiegos idiote w samochodzie. A wniosek taki, ze wszedzie i wszyscy powinni uwazac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 16:57 Mieliśmy całkiem podobną sytuację, tyle, że sprawa się nie otarła o policję. Pani jechała na nartach biegowych (pierwszy raz w życiu) środkiem zamkniętej drogi. Zaprzęg był bez maszera, ale psy natychmiast się zatrzymały i posłusznie czekały na rozwój sytuacji. Niestety trudno znaleźć miejsce do treningu, aby nikomu nie przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaf Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: 80.53.149.* 04.02.04, 16:47 To za przeproszeniem kobieta widziala zaprzeg i nwet tylka nie ruszyla by zrobic miejsce. Sama sobie jest winna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Za Horyzontem Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: 62.233.226.* 04.02.04, 19:13 Hmm... A jest tez druga strona medalu, zna ją chyba każdy, kto choć raz jechał zaprzęgiem. Otóż ludzie napotkani w lesie wykazują dziwne ogłupienie na widok zaprzęgu - możesz krzyczeć żeby zeszli z drogi, machać rękoma - nic... Trzeba koniecznie stać na środku drogi i ani kroku na bok.. Jeszcze lepiej jest, jak zaprzęg spotyka "spacerujące" w lesie psy - jakos wtedy nikomu nie przeszkadza, że psa w lesie nie puszcza się luzem. Nie dalej jak w ostatnią sobotę trenowałem z psami i spotkałem pna ze sznucerem średniakiem - ja swój zaprzęg zatrzymałem, ale sznaucer podbiegał, oszczekiwał, zaczepiał... A jego właściciel? cóż - nie był w stanie psa przywołać ani zapiąć na smycz.. gratulacje!! Koniec końców przegoniliśmy sznaucera za nasz zaprzęg i pojechaliśmy dalej. Gdyby jednak psy w zaprzęgu nie były tak posłuszne, albo sznaucer podszedł troszke za blisko, to ciekawe do kogo byłyby pretensje... Warto zaznaczyć, że w Polsce ludzie trenują z całkiem sporymi zaprzęgami, a wtedy spotkanie psa luzem puszczonego w lesie z takim zaprzęgiem może byc przykre - fakt, do ludzi szpice raczej agresywne nie są, ale podniecone biegiem mogą ostro poturbować obcego psa który się zbyt blisko zaplącze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIDZ Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 11:13 Szkoda Pani starszej, ale widziałem jak ona weszła pod te psy i widziałem jak kierująca przeprosiła i otrzymała zapewnienie, że "nic się nie stało". Dziwi mnie, że po tylu dniach Pani starsza wyraziła chęć dochodzenia odszkodowania przez policję, a najpierw przyjeła przeprosiny. Za moich czesów przyjęcie przeprosin kończyło sprawę, ale to dawne " honorowe" czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
misio_misio Re: Wypadek spowodowany przez psi zaprzęg 06.02.04, 14:00 Można odnieść wrażenie, ze ta biedna kobieta została przez kogoś podpuszczona, żeby po czasie robić aferę. Właściwie nie rozumiem, dlaczego policja chce (szuka podstaw) karać właścicielkę (kierujacą) tym zaprzęgiem, jeśli nawet nie jest w stanie ustalić, kto był sprawcą zdarzenia. Nie wiem skad ogólnie przyjęte założenie, że to wina zaprzęgu, a nie pieszej? Odpowiedz Link Zgłoś