Gość: Borowski
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.02.04, 07:56
Nie róbcie sobie nadziei, bo w Warszawie wieżowców nie będzie. Ja, Naczelny
Architekt wam to mówię. Warszawa musi być miastem prowincjonalnym, bo jako
Polacy powinniśmy byc skromni i znać swoje miejsce w szyku. Wy myślicie, że
powinniśmy się mierzyć z Berlinem albo nawet z Budapesztem, ale to tylko
skutek waszej naiwności. Bo w rzeczywistości Warszawa jest prowincjonalnym
zaściankowym miastem, a ja zrobię wszystko, żeby utrwalić ten stan, bo jak
jeszcze raz powtarzam, nasze miejsce w szyku jest takie, jakie jest i nie
wpyada nam się wychylać. Dlatego też nie zezwolę na tworzenie w Warszawie
architektury na miarę europejskich metropolii, promować będę natomiast
architekturę na miarę Ostrołęki tudzież Grójca jako wizję jedynie słuszną.
Nie bez znaczenia jest także fakt, że Polska jest krajem przesiąkniętym
duchem egalitaryzmu i my powinniśmy tego ducha poczuć - dlatego też skoro
Ostrołęka nie będzie miała nigdy architektury na miarę Paryża, to naszym jako
Warszawiaków obowiązkiem jest solidaryzowanie się z Ostrołęką i innymi
mniejszyi maistami, a co za tym idzie, tworzenie architektury
małomiasteczkowej. I taką też wizję będę w Warszawie lansował. A poza tym
podstawowym środkiem komunikacji w Warszawie powinien być rower, gdyż jest to
środek lokomocji ideologicznie słuszny.
Tak więc nie łudźcie się, że zobaczycie w Warszawie wieżowce, a te które już
stoją, będą sikcesywnie rozbierane i zamieniane na parki, eksploratoria,
muzea z niską zabudową o wysokości odpowiadającej wysokości budynków na rynku
w Warce. Bo Warszawa ma być małomiasteczkowa, taką mam wizję!