"Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać"

IP: 217.116.98.* 18.01.10, 10:19
założę się że jakby ta Pani do doktor T poszła prywatnie to była by obsłużona
jak należy już dawno przekonałem się że publiczne przychodnie istnieją tylko
po to żeby naganiać klientów do prywatnych gabinetów, tylko po co w takim
razie połacimy składki na ubezpieczenie zdrowotne??
    • Gość: gość "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 193.108.194.* 18.01.10, 10:31
      to niestety norma w tej przychodni
      • pis_to_pic Placówka nie jest zła 18.01.10, 16:18
        Nie bywam tam często, ale nigdy nie miałem złych doświadczeń.
        Wszystko zależy od człowieka, w tym przypadku od lekarza.
        Różnica jest taka, że w prywatnie przychodni po dwóch skargach lekarz może
        szukać innej pracy. Wystarczy taki sam mechanizm wprowadzić w publicznych
        placówkach i szybko temat spóźnień, petenci, byłby rozwiązany. Umówmy się jeśli
        lekarz wyleci z pracy za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a takim
        jest notoryczne spóźnianie się, następna placówka medyczna go nie zatrudni. i po
        kłopocie.
        • Gość: specjalista Re: Placówka nie jest zła IP: *.rev.masterkom.pl 26.01.10, 22:38
          Wystarczy taki sam mechanizm wprowadzić w publicznych
          > placówkach i szybko temat spóźnień, petenci, byłby rozwiązany.
          Umówmy się jeśli
          > lekarz wyleci z pracy za ciężkie naruszenie obowiązków
          pracowniczych, a takim
          > jest notoryczne spóźnianie się, następna placówka medyczna go nie
          zatrudni. i p
          > o
          > kłopocie.


          Jak lekarz wyleci z pracy to przychodnia straci kontrakt i będzie
          mogła się zamknąć bo wolnych specjalistów na rynku pracy NIE MA, 15%
          lekarzy już wyjechało za granicę... także dzięki wam pacjenci
          • Gość: Ika Re: Placówka nie jest zła IP: *.85-237-181.tkchopin.pl 28.01.10, 23:48
            Może zamknięcie kilkuset przychodni nie byłoby takie złe?
    • Gość: angielski pacjent Dopóki będzie klinika rządowa, żadnych reform nie IP: *.chello.pl 18.01.10, 10:35
      bbędzie. Buce , które dorwały się do żłoba nie rozumieją tych problemów , w
      lecznicach dla "R"-ki czekają wyselekcjonowani , uśmiechnięci lekarze ,
      świadczenia nie są limitowane , pełna darmocha , helikopter na dachu . Dopóki
      nie nauczycie się , biedni Wolacy walczyć z prominentami Aferałów czy innych
      PIS/d , będziecie traktowani jak bydło . Nie miejcie złudzeń .
    • Gość: Emeryt "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 213.17.253.* 18.01.10, 10:37
      Są ludzie i ludzie. Co do ZUS czy nikt z nas pacjentów nie widzi co z
      płaconych składek buduje ZUS. Może tak jak narzeka się na lekarzy zobaczyć jak
      ZUS gospodarzy pieniędzmi ze składek.
      • rlnd Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 11:04
        Co ma ZUS do skladek zdrowotnych, ktore trafiaja do NFZ ?
        A to co buduje ZUS to bynajmniej nie ze skladek. Z naszych podatkow, owszem, ale
        nie ze skladek.
      • iq58 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 19.01.10, 08:20
        Niech buduje, jak w końcu zbankrutuje, to przynajmniej będzie co
        przejąć. Lepiej by było gdyby przejadały to biurwy z zusu?
    • Gość: kapitl Płacimy ogromne podatki a państwowe traktują nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 10:39
      jak szczury i chyba zapominają że to dzięki nam mają na chleb. Dość
      socjalizmu !! Precz z komuchami w rządzie !!
      • Gość: Welarg Re: Proponuję kamerkę w Centrum Onkologii IP: 148.81.254.* 18.01.10, 10:53
        Proponuję zainstalować kamerkę internetową w poczekalni Centrum
        Onkologii na Ursynowie i obraz z tej kamerki na stałe pokazywać na
        stronie Gazety (bez pokazywania twarzy pacjentów).
        • Gość: kika Re: Proponuję kamerkę w Centrum Onkologii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.11, 03:42
          W każdym gabinecie założyłabym kamerę.Ostatnio w Centrum Onkologii usłyszałam od lekarza,że konwencjonalne metody medycyny zostały wykorzystane,zrobił co mógł,ale nowotwór okazał się silniejszy.Pytam czy umrę na raka-lekarz nie wie.Pytam czy to już wszystko-lekarz tak.Żadnej informacji co mam dalej robić,gdzie korzystać z pomocy lekarskiej w razie pogorszenia stanu chorobowego.Nie pytałam,bo słowa uwięzły mi w gardle,powiedziałam dziękuję,dowidzenia,a lekarz w tym czasie cos pisał na kartce.Zostawia się pacjenta samemu sobie w takiej sytuacji.TO SKANDAL!!!
    • Gość: Wata "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.chello.pl 18.01.10, 10:48
      A ten kardiolog z przychodni,to pewnie spóźniał się dlatego,że wcześniej miło
      i kulturalnie badał pacjentów w prywatnej klinice.

      Nie ma na świecie takich pieniędzy,których nie dało by się utopić w
      tzw.Państwowej Służbie Zdrowia.I tylko po to,żeby następnego dnia usłyszeć że
      jeszcze za mało.
      • Gość: xymox Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.capitalpark.pl 18.01.10, 11:13
        W prywatnych jest nie lepiej, po konsolidacji prywatnych lecznic (tj. wykupieniu
        przez fundusze inwestycyjne) żyją one głównie z abonamentów wykupowane przez
        firmy dla swoich pracowników, teraz też trzeba się liczyć z długim oczekiwaniem,
        a z kwalifikacjami jest różnie, choć ogólnie lepiej niż w publicznej służbie
        zdrowia.
        • mateo011 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 12:30
          To prawda bywa różnie.. Ale jednak W Lux Medzie trafiłem na lekarkę
          która wie, co to zawód lekarza.. I chciałbym tu publicznie
          podziekować Pani dr Barbarze Dziewulskiej za to z jakim poświeceniem
          traktuje pacjentów.. Mimo tego, że badanie wykonała w 10 minut to
          jak chciałem wyjśc stwierdziła, że mamy czas jeszcze i mogliśmy
          sobie porozmawiać. Dla mnie to był szok! Pierwszy raz lekarz nie
          kombinował, aby jak najszybciej "wyrzucić" pacjenta... Jedynie
          czasami trzeba długo czekać na wizytę, ale widać nie tylko ja mam
          takie zdanie skoro takie kolejki... (do innego czeka się 2 dni)
          • furry Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 15:53
            Bo w prywatnej klinice pacjent musi siedzieć MINIMUM 15 minut w gabinecie.

            Jeśli badanie trwa 5 minut, to przez pozostałe 10 należy kulturalnie rozprawiać
            o pogodzie za oknem.
            • mateo011 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 16:24
              tu sie mylisz... Nie jest prawdą że musi.. i wcale o pogodzie nie
              rozmawialiśmy... A jest to jedyna lekarka do której nie czeka się dwa dni tylko
              czasami miesiąc... Poza tym tak jak napisałem wczensiej nie każdy lekarz nawet
              prywatnie zachowuje sie tak jak powinien. Ale popatrzmy też i na pozytywy!
    • Gość: Rafal "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 195.47.201.* 18.01.10, 10:52
      Ale wcale prywatych przyvhodniach nie jest lepiej. Po prostu Pani
      dobrze trafila. Jako przyklad podam swoja historie jaka miala
      miejsce dwa tyg temu w limie w marriocie w Warszawie. POszlismy z
      dzieckiem na pilna i niezapoweidziana wizyte do laryngologa. Cena -
      150PLN. Zaplacilismy, bo pan lekarz laskawie zgodzil sie nas przyjac
      (nie mial wtedy innych pacjentow). Po kilku pytaniach (plus zajrzal
      do gardla, zbadal "dotykowo" migdalki) i raczej naszych, a nie jego
      wywodach na temat leczenia, pan ten wyslal nasze dziecko na operacje
      usuniecia przerosnietego migdalka! Bez zadnego usg, bez zadnych
      dodatkowych badan - ot tak, po prostu stwierdzil, ze najlepiej go
      usunac i radzi od razu zapisac sie na operacje, bo sie dlugo czeka!
      Jak to uslyszeli kolejni lekarze badajacy dziecko (oczywiscie nie
      uwierzylismy w ta diagnoze), to sie za glowe lapali! Tylko co z
      tego... Kto mi odda pieniadze za nie cale 10 min. "diagnozy" tego
      konowala? Kto jest w stanie zrozumiec, co czuja rodzice, gdy jakis
      emerytowany lekarzyna od tak - na zasadzie pstrykniecia palcami -
      wysyla Ci dziecko na operacje, bez mrugniecia okiem - a co gorsza
      bez odpowiedniej diagnozy? Jak mozna tak podchodzic do leczenia
      malych dzieci!!!??!?!? Czy intereniowalimy w LIMie? Tak, jednak tam
      sie nikt takimi pacjentami, jak my nie przejmuje... To odrebna
      historia i szkoda teraz czasu azeby o tym pisac...
      Kto mysli, ze zaplaci i bedzie nalezycie przyjety, jest w duzym
      bledzie. Moze kiedys tak bylo, teraz niestety coraz czesiej trafiam
      na podobnych konowalow. I bylbym w stanie to jakos przelknac, gdyby
      sprawa dotyczyla mnie. Ale szlag mnie trafia gdy takie leczenie
      fundowane jest mojemu malemu dziecku!
      • Gość: erty Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 85.222.87.* 18.01.10, 11:22
        ten lim w marriocie w ogole jest jakis trefny. tez tam mialem przygode
        z lekarzem, ktory znal sie na wszystkim od pogody poczawszy, tylko nie
        na tym do czego go tam zatrudnili. lek zaordynowany przez owego pana
        bez zlecenia dodatkowych badan okazal sie nie tyle nieskuteczny co
        szkodliwy. w zwiazku z czym trzeba bylo pojsc do damiana. tam o dziwo
        bylo jak nalezy.
        • Gość: carrie78 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 83.18.185.* 18.01.10, 11:37
          Kiedys korzystalam z usług limu w Marriocie na abonament firmowy i
          było nieźle. Teraz korzystamy z Enel-medu i to jest po prostu
          porażka. To chyba była jedna z pierwszych prywatnych firm medycznych
          ale jak widac z czasem z każdego dobrego produktuw tym kraju robi
          się taki PRL. Recepcja w enel-medzie jest nieuprzejma, lekarze
          potrafią być chamscy, straszliwie pietnują spóźnienia pacjentów, za
          to na lekarza trzeba grzecznie czekać do skutku.
          • Gość: ola Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 12:35
            Heh, doskonale was rozumiem. W LIMie czekałam ostatnio 3 godziny na
            wizytę u ortopedy, który ostatecznie i tak mnie olał. To był chyba
            jakiś włoski strajk w jego wydaniu, bo ciągle wychodził z gabinetu i
            przechadzal się w poszukiwaniu znajomych.
            • Gość: ola Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 12:41
              Aaa i jeszcze interniści w Mariocie są świetni. Mój ulubiony, to ten
              który na wstępie poinformowal, że zna się dobrze tylko na medycynie
              tybetańskiej i przepisał mi lek, ktory (jak dowiedzialam sie w
              aptece) najblizej mozna bylo dostac w Czechach...
              I druga pani internistka, ktora po krotkim obmacaniu mojego brzucha
              powiedziala: "najpewniej ma pani nowotwor". Przytomny okazal sie
              tylko pan od USG w Limie na Domaniewskiej, ktory po badaniu
              stwierdzil: "pani doktor sie cos chyba pomylilo" ;-)
      • jhbsk Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 11:38
        A po co USG przy diagnozie migdałka? Przecież lekarz widzi go gołym okiem.
      • Gość: Van Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.acn.waw.pl 18.01.10, 12:10
        To nie operacja, a zabieg i pierwszy raz słyszę o potrzebnym USG. 10 lat temu,
        kiedy mi usuwali migdałki mimo tego, że leczyłam się w przychodni
        przyszpitalnej, nie słyszałam, żeby komukolwiek robili USG.
        • Gość: zwyrodnieniowiec Czy taką wizytę można w ogóle zareklamować? IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.10, 12:49
          Jeśli płacę za poradę lekarską, a coś, co usłyszę od lekarza za taką poradę
          uznać nie mogę. Np. jeśli wizyta nic nie wnosi do mojej dotychczasowej wiedzy,
          to jak mogę taką wizytę zareklamować?
          Czy zdarzyło się wam kiedykolwiek, że lekarz powiedział "niestety nie jestem w
          stanie Pani/Panu pomóc" i zwrócił pieniądze za wizytę?
          Dlaczego mechanik w takiej sytuacji nie bierze za to pieniędzy, serwisant bierze
          stawkę minimalną za diagnostykę usterki, lekarz kasuje całość kasy po wypisaniu
          recepty na "aspirynę"?
      • bubster Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 14:14
        Lim nazbierał całą masę pacjentów i teraz jest tam jak w państwowej
        służbie zdrowia. Czeka się na specjalistę 2-3 miesiące, lekarze
        opryskliwi. Nie chca przepisywać badań - bo to kosztuje, a oni mają
        tylko zarobić.
        Ich siła to abonamenty firmowe. Szkoda że firmy nie wprowadzają
        możliwości rezygnowania z danego centrum na rzecz innego. Wtedy może
        by się prywatne centra medyczne bardziej starały.
        • Gość: annna n Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 91.210.237.* 18.01.10, 16:01
          a ja mam od 2 lat abonament firmowy w lim ie i tylko raz jedyny
          trafiłam na bardzo nie miłego lekarza interniste w przychodni na
          jpII .
          Jestem bardzo zadowolona z lekarzy ginekologów byłam u 3 różnych i
          każdy był bardzo miły fachowy .
          Na pewno nie polecam dorosłym osobą zapisywać się do lekarzy
          rodzinnnych bo to jest porażka jest się przyjmowanym razem z dziecmi
          a wiadomo że małemu pacjentowi trzeba poświecić o wiele więcej czasu
          niż dorosłemu . Dlatego zawsze jest opóżnienie . Bardzo dobrą
          specjalistką jeśli chodzi o internistów jest Pani dr Skrzycki.
          Bardzo sympatyczna lekarka pomocna bardzo wnikliwie badająca
          zlecająca badania profilaktyczne i zawsze trafnie stawia diagnoze i
          zapisuje odpowiednie leki, zalecająca antybiotyk tylko w
          ostateczności.
    • Gość: Pacjent "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 13:04
      To nie jedyny taki lekarz w warszawie. Podobnie jest w przychodni na
      saskiej. Jedna zlekarek pierwszego kontaktu zawsze się spoxnia robi
      częste przerwy. Więc jak się ma nr na godz 16 to z powodzeniem można
      przyjśc na 17. To normalka w słuzbie zdrowia . pozdrawiam NFZ
    • Gość: PW Trzeba zagłosować nogami i zmienić przychodnię. IP: *.polskieradio.pl 18.01.10, 13:17
      W Warszawie działa wiele niepublicznych ZOZ'ów, które mają podpisany kontrakt
      z NFZ i które zapewniają co najmniej przyzwoity poziom obsługi pacjenta w
      ramach refundowanej opieki medycznej.
      Moi rodzice korzystają z takiej przychodni na Ursynowie (adresu nie pamiętam),
      ja jestem bardzo zadowolony z opieki NZOZ na Mariańskiej w Śródmieściu. Wcale
      nie trzeba prywatnej kliniki, by być dobrze i miło obsłużonym. Trzeba wybrać z
      głową przychodnię.
      PS: A największą porażką są abonamenty w Luxmedzie itp. Kolega poszedł ze
      złamanym palcem, to go zapisali na RTG za 2 tygodnie... Zrobił sobie prywatnie
      od ręki, tylko w takim razie po co w ogóle płacić te abonamenty? Żeby
      cwaniakom kieszenie nabijać?
      • Gość: King Kung Fu Konowały. IP: 213.77.28.* 18.01.10, 13:35
        Notoryczne spóźnianie się konowałów to standard.
    • bubster "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 14:10
      Czyli na każdego nieuczciwego, nieszanującego pacjentów lekarza
      jedyna rada to media?
    • blendyks "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 14:55
      W Enel Medzie w Blue City przyjmuje starsza kardiolog. Niestety dużo
      lepszą, fachową obsługę z pełną informacją i skierowaniami na bodaj
      sześć a nie dwa badania miałem w tej samej firmie ale Arkadii. I to
      wszystko w ramach firmowego abonamentu.
      • maryshaa Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 16:10
        Niestety jest to przykre, ale "bezpłatna służba zdrowia" w Polsce to
        fikcja. Co miesiąc płacę składki i nie wiem na co idą? Nie korzystam
        z usług państwowej służby zdrowia, oprócz 2-3 razów do roku jak
        lapie mnie grypa i idę do lekarza pierwszego kontaktu.
        Pozostałe wizyty - ginekolog, dentysta i inne załatwiam prywatnie,
        bo państwowo szkoda mi zdrowia na użeranie się z biurokracją.
        Sto razy wolałabym moje comiesięczne składki "psu w de..." wpłacać
        na konto prywantej lecznicy, która zapewniłaby mi za te pieniędze
        pakiet leczeń z pocałowaniem w rękę.
        • mateo011 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 16:27
          ja też sie zastanawiałem gdzie ta kasa idzie?! Czemu prywatnym lecznicom się
          opłaca a państwowa wiecznie się zadłuża? przecież to krew człowieka zalewa, że
          miesiecznie perę stów zabierają na NFZ a jak chcesz skorzystać to wielką łaskę
          robią...
          • Gość: ram Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 212.87.25.* 18.01.10, 17:14
            Ta kasa idzie na koszty leczenia 4-5 rolników wnoszących niewielką opłatę
            wynikającą z ceny zboża. A dostęp do opieki medycznej maja taki sam jak mateo011.
          • Gość: opfy Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.10, 20:33
            bo twoja mamusia była w sanatorium , miała operacje usunięcia
            pęcherzyka żółciowego bo twoje dzieci są szczepione bo twój kolega
            miał białaczkę i zrobiiono mu przeszczep szpiku itp. a spytałeś
            kogokolwiek ile to kosztuje ja wiem wg ciebie twoja składka twojej
            matki i twojego kolegi to wszystko pokryła otóż nie
            sanatorium twojej mamy 21 dni a 450zł dniówka róna się 9450 zł
            operacja twojej mamy (pęcherzyk żółciowy) około 6000 zl, szczepienia
            twoich dzieci około 3000 zł a leczenie twojego przyjaciela 250-300
            tysięcy złotych policz swoją składkę zdrowotną składkę twojej mamy
            dolicz składkę swojego przyjaciela (oczywiście za ostatnie 10 lat bo
            tyle prawie ją płacisz) i zadaj sobie pytanie kto dopłacił resztę
    • Gość: elromek "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.acn.waw.pl 18.01.10, 16:58
      Przychodnia wojskowa, czyli państwowa czyli niczyja czyli prywatny
      folwark lekarzy i innego personelu medycznego.
      Ja od kilkunastu lat korzystam z przychodni prywatnej, oczywiście w
      ramach NFZ i z czymś takim się jeszcze nie spotkałem. Dziwne? Nie
      normalne.
      Kiedy społeczeństwo wyjdzie z idiotycznych dogmatów socjalizmu i
      zrozumie, że to co ma własciciela jest lepsze?
    • Gość: xyz wyciągnięto konsekwencje służbowe w postaci zmniej IP: *.xdsl.centertel.pl 18.01.10, 19:22
      "wyciągnięto konsekwencje służbowe w postaci zmniejszenia wymiaru zatrudnienia
      w przychodni"

      A Pani DoktÓr się cieszy , bo teraz będzie miała więcej czasu by odwalać prywatę.

      Lekarze to największe kur..
    • Gość: martynika "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 77.207.156.* 18.01.10, 19:28
      W przychodni przy ul. Milenijnej na Bialolece zapisalam sie do
      ginekologa na 18.30. Na miejscu okazalo sie, ze na te sama godzine
      jest zapisanych jeszcze z 15 pacjentek! Chcialam potwierdzic wczesna
      ciaze. Tymczasem ginekolog - bardzo opryskliwa - nie badajac mnie,
      od razu zaproponowala inwazyjne badania prenatalne, mowiac, ze to
      ostatni moment, zeby ciaze usunac! Mam prawie 40 lat, pierwsza
      ciaze, a ona wyskakuje z tekstem o usuwaniu ciazy! Podziekowalam jej
      za wizyte i udalam sie do LIM w Mariott. Jakaz odmiana! Trafilam do
      swietnego ginekologa, ktory bdb poprowadzil cala ciaze...
    • kr-ok "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 18.01.10, 19:57
      Wszystkich nie zadowolonych zapraszam do Jelcza -Laskowic do NZOZ Medicor do
      pani doktor Małgorzaty Szten co prawda kolejki do niej bywają ale do takiej
      lekarki warto trochę poczekać.
      • iq58 Re: "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" 19.01.10, 08:15
        kr-ok napisała:

        > Wszystkich nie zadowolonych zapraszam do Jelcza -Laskowic do NZOZ
        Medicor do
        > pani doktor Małgorzaty Szten co prawda kolejki do niej bywają ale
        do takiej
        > lekarki warto trochę poczekać.


        Nie koniecznie do Jelcza i nie koniecznie do wymieninej Pani doktor.
        Nie raz i nie tylko u lekarza przekonałem się, ze Warszawa
        deprawuje. Po prostu jak cham jest najważniejszym warszawiakiem w
        swojej Koziej Wólce to uważa, ze takie zaszczyty należą mu się w
        całym świecie.
    • Gość: KLM "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.chello.pl 18.01.10, 22:50
      a dlaczego nie jest podane pełne nazwisko doktor T.???
    • Gość: mazowka Jedna Pani leczyła się kiedyś u ginekologa, ale IP: *.gmb.pl 18.01.10, 23:14
      niedobrze on dobierał leki np. w stosunku do wieku kobiet, nie pytał
      dokładnie o choroby, nie zawsze zlecał badania. A pisywał kiedyś w
      gazecie. Pani ta popłakała się jak weszła w okres ostatecznej
      menopauzy. Tak więc nie tylko kolejki (głównie są w państwowej
      służbie zdrowia, w której o kompleksowe badania i refundacje
      strasznie trudno -wiemy jak to ze służbą zdrowia) ale różne kłopoty
      się zdarzają.
      • antygronkowiec Bufetowa! Pamiętamy! Lecisz ze stołka! 19.01.10, 10:18
        trzeba wykreślić to babsko
    • Gość: merrcia "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 14:41
      uuu kochana to co Ciebie spotkało to nic, ja się na środku korytarza w Szpitalu rozpłakałam bo mnie z konta w kont przestawiali! A miałam się zgłosić na 8 rano na badania. Byłam na 7:30 poszłam na izbe przyjec, spoko zaledwie kilkadziesiąt numerków przede mną. Wreszcie moja kolej. Okazało się że nie mają mnie zapisanej, musiałam iść na oddział, gdzie na każdych drzwiach napisane było żeby się nie kręcić bo grypa świńska panuje na terenie szpitala, i odnaleźć lekarza. Wcześniej skorzystać z szatni bo na oddział nie wpuszczają w okryciach wierzchnich. Po odnalezieniu lekarza zadzwonił do pań i musiałam wrócić na izbę przyjęć. Innym wyjściem, do innego budynku, bez kurtki, w ciąży ehh... Później kazali mi czekać bo obchód. Badanie trwało góra 5 min a czekałam do 11:30 chyba. Ale to jeszcze nic za tydzień byłam umówiona z lekarzem na odbiór wyników między 12, a 13. Pan doktor był zajęty. Kazali czekać. Zostałam przyjęta ok godz. 15. Ja też po prostu nie cierpię państwowej służby zdrowia. ;(
    • Gość: gość niedzilny "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.icpnet.pl 28.02.10, 21:45
      Lekarze w Polsce liczą się przede wszystkim ze swoją kieszenią a nie pacjentem
    • Gość: obserwatorka "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 12:16
      Uwaga Pacjentki z oddziału Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie

      unikajcie niejakiego Pawełka, lek. med., chirurga - wysoki, z kudłatą czupryną
      - zszywa gorzej niż szwaczka, partacz, a do tego zarozumiały gbur, łaskę robi,
      że odpowie na pytanie; gdy mu się spieszy unika szycia nićmi, używając zszywek
      (klamer) - takiego należałoby pozbawić prawa wykonywania zawodu. Tnie nie
      lepiej, do linii prostej mu bardzo daleko.
    • Gość: gość "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: 83.16.114.* 17.07.10, 12:47
      Słowa, które piszę kieruję do Dyrekcji szpitala. Pierwszy raz byłam w Waszym
      szpitalu i jestem zszokowana traktowaniem pacjentów. My nie chorujemy na grypę
      ale na nowotwory. Potrzebujemy wsparcia z Waszej strony a nie traktowania
      człowieka jak przedmiot. W rejestracji osób pierwszorazowych bardzo
      nieprzyjemne panie, podnoszące głos na pacjenta. Czy te panie chodzą do pracy
      za karę!!! Może by tak je trochę przeszkolić z prawa pracy i z praw pacjenta.
      Lekarz też potraktował mnie z góry, jakby chciał zapytać" po co pani tutaj
      przyjechała, Człowiek jedzie z daleka licząc, że w tak renomowanej klinice
      znajdzie dla siebie pomoc i zrozumienie a tutaj tylko zdołują i powiedzą
      proszę przyjechać za tydzień. Nie interesuje ich to, że jedziemy taki kawał
      drogi przecież nie za darmo. A tyle się mówi w środkach masowego przekazu o
      jak najszybszym zgłoszeniu się z nowotworem do specjalisty, gdyż tylko wtedy
      jest możliwość całkowitego wyleczenia. Panie Dyrektorze proszę zdyscyplinować
      swoją załogę bo następny artykuł napiszę już do gazety.
    • Gość: pacjentka "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 13:18
      Miałam okazję przyglądnięcia sie pracy w Centrum ONKLOLOGII, jeżeli chodzi
      o oddział tkanek miękkich i kości, to muszę złożyć wielki szacunek dla
      pilęgniarek i DOC.Rutkowskiego, natomiast w ambulatorium przy wyciaganiu
      szwów bardzo nie miła pielegniarka, opryskliwa, nie delikatna, szarpała mi
      rękę do góry, przecież ją to nie boli.Zdrowo sobie popłakałam. Pozostał mi
      wielki ból, żal i niesmak.
    • Gość: emeryturka_09 "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" IP: *.146.149.186.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.04.11, 02:31
      Ja od prawie 10 lat walczę z chorobą nowotworową. Po usunięciu narządów kobiecych po 5 latach zaatkowany został pęcherz moczowy. No i zaczęł się schody. Jedna operacja w lipcu, druga w sierpniu, a potem konieczność wzięcia 6 wlewek chemicznych do pęcherza moczowego. W szpitalu informują mnie, że NFZ nie jest łaskaw finansować tego zabiegu, pomimo iż pracuję, zarabiam nieżle i mam staż pracy 29 lat. Mam do wyboru wydać jednorazowo 1.500 PLN lub czekać na kolejne przerzuty i śmierć. Trochę szkoda umierać w cierpieniach, bo mam dopiero 51 lat. Sprowadzam leki po znajomości z Łodzi. Trzeba jednak konrolować organizm najpierw co 3 mce, potem co 6-8mcy, a teraz następna wizyta na urologii { cystoskopia } za rok.
      Latam więc po lekarzach prywatnie {internista kardiolog} i tak usg układu moczowego od 140 do 150 zł, usg tarczycy 150 zł, ekg serca i dodatkowo echo serca 180 PLN, rozszerzone nadania morfologii w tym lipidogram 300 PLN. No i dodatkowo badanie pod kątem bakterii helicobakter pyroli. Biorę plik wyników + xero i znowu wizyta w prywatnym gabinecie. Od Pani doktor można sie trochę dowiedzieć, bo wizyta trwa ponad godzinę. A potem miesiąc czekania na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu i mimo numerka siedzenie ze 3 godziny pod gabinetem. Znowu xero dokumentów dla Pana doktora, żeby za dużo nie musiał pisać, dwa zdania bąknięte przez niego pod nosem, recepty i dowidzenia.
      Jak nie miałabym forsy to moje miejsce na Cmentarzu Pólnocnym byłoby już zajęte. Tak więc jest żyjesz jak masz forsę i trochę szczęscia, a jak nie to do piachu. Wolała bym aby moje składki zdrowotne nie trafiały do ogólnego kotła, ale na moje indywidualne konto. Człowiek żyje dopóki ma kasę, bo nie każdy nazywa się Kaczyńska i leży kilka miesięcy w szpitalu wojskowym. Ludzi w wieku p. Kaczyńskiej normalnie się olewa, trzyma za SORze od kilkunastu godzin do 3-4 dni. Boże daj nam dużo zdrowia lub worek kasy w wysokich nominałach.
      Życzę wszystkim dużo zdrowia, a chorym cierpliwości pod gabinetami lekarskimi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja