Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień?

IP: *.range86-156.btcentralplus.com 13.02.10, 08:09
bo traktuje niepelnosprawnych jak ludzi drugiej kategorii? moze to wlasnie o
to chodzi?
    • Gość: taki jeden Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 08:45
      A czego oczekiwać po instytucji króra jedną linie metra (wcale nie
      taką długą) budowa ponad 30 lat?
      Z drugą nie jest lepiej. Też mnożone są tysiące trudności, a to
      dopiero poczatek inwestycji.
      A co do ramp i wózkow.
      Defibliratory na stacjach jakoś bez problemu zostaly umieszczone...
      Czy w ich wypadku metro przeprowadziło korekte projektu
      budownalnego, zwróciło się o pozwolenie na budowę, dokonało
      wszelkich niezbednych odbiorów?
      • Gość: ja Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.devs.futuro.pl 13.02.10, 10:28
        Tak dla równowagi przypomnę, że jeszcze 20 lat temu to nawet metra nie było w
        tej ogromnej wiosce zwanej Warszawką :) I jest to akurat jedyna gałąź zbiorkomu
        tutaj na wysokim, światowym poziomie, z której warto korzystać. Nie brak
        niestety oszołomów, którzy będą udowadniać, że warszawskie autobusy i tramwaje
        są wystarczające i jeszcze będą popierać prowizorki zwane buspasami. :)
    • Gość: Pablito Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 09:05
      robienie taniej sensacji przez tego pana i szukanie poklasku u dzienikarzy - a
      to za małe widny (oczywiście wg. niego), a to za duża szpara pomiędzy peronem
      a pociągiem, a to nieodśnieżony podjazd...

      to bedzie drastyczne co napisze, ale coś w tym jest:
      1. jeśli ma się wózek mercedes wśród wózków, który sam jeździ. To nie wszędzie
      da się wjechać, tak samo jest z samochodami. Mercedes nie zmieści się w
      miejsce w którym parkuje maluch, może trzeba załozyć większe koła, aby nie
      wpadały w tego typu dziury.
      2. jest zima i w tym roku napadało już tyle śniegu ile od 20 lat nie było,
      wszyscy mamy problemy ze śniegiem, z nieodśnieżonymi chodnikami i ulicami, z
      miejscami parkingowymi itp. Są to utrudnienia związane z tą porą roku, którą
      mamy i nikt na to nie jest w sanie nic zaradzić, poprostu zima - dozorcy
      odśnieżają chodniki po 15 razy na dobę, efektu nie widać, a nie jest to łatwa
      i przyjemna praca.
      3. niewiem co panu dolega, ale jakby nie miał wyprostowanych nóg to bez
      problemu zmieściłby się do windy - przecież jakieś normy winda musi spełniać,
      więc nie rozumiem podnoszonego lamentu. Nie zmieści się no trudno, jak widać
      pana wymiary są ponad normatywne. Ja jakbym chciał z łóżkiem szpitalnym
      jeździć po mieście nie zmieściłbym sie do żadnej windy!
      • Gość: taki jeden Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 09:32
        Gość portalu: Pablito napisał(a):
        1. jeśli ma się wózek mercedes wśród wózków, który sam jeździ. To
        >nie wszędzie da się wjechać, tak samo jest z samochodami. Mercedes
        >nie zmieści się w miejsce w którym parkuje maluch, może trzeba
        >załozyć większe koła, aby nie wpadały w tego typu dziury.
        ===================================================================
        taki jeden:
        Twoje porónanie jest idiotyczne. Samochód wybierasz sobie sam, taki
        jaki tobie pasuje. Wózna raczej w ten sposób się nie wybiera. To
        rodzaj schorzenia determiniuje jego rodzaj. Choć oczywiście są
        tańsze i droższe. Lecz materiał filmowy nie pozwala ocenic klasy
        pojazdu jakim porusza się ten pan.
        Rodzaj - TAK! Klasa - NIE!
        ===================================================================
        2. jest zima i w tym roku napadało już tyle śniegu ile od 20 lat nie
        >było, wszyscy mamy problemy ze śniegiem, z nieodśnieżonymi
        >chodnikami i ulicami, z miejscami parkingowymi itp. Są to
        >utrudnienia związane z tą porą roku, którą mamy i nikt na to nie
        >jest w sanie nic zaradzić, poprostu zima - dozorcy odśnieżają
        >chodniki po 15 razy na dobę, efektu nie widać, a nie jest to łatwa
        >i przyjemna praca.
        ===========================================================
        taki jeden:
        Jest prawo, które zobowiązuje właściciela nieruchomości od
        odśnieżania "jego" kawałka chodnika. W prawie tym nie mam mowy o
        ilości sniegu która by go zwalniała z tego obowiązku. Widzialem
        wielu ludzi który mimo wielkości opadów utrzymywali chodniki
        przyswoich posesjach w stanie dobrym.
        Poza tym Poczta Polska mogła by dbać o wejście do swojego własnego
        gmachu. To jest elemnetarz prowadzenia biznesu....
        ============================================================
        3. niewiem co panu dolega, ale jakby nie miał wyprostowanych nóg to
        >bez problemu zmieściłby się do windy - przecież jakieś normy winda
        >musi spełniać, więc nie rozumiem podnoszonego lamentu. Nie zmieści
        >się no trudno, jak widać pana wymiary są ponad normatywne. Ja
        >jakbym chciał z łóżkiem szpitalnym jeździć po mieście nie
        >zmieściłbym sie do żadnej windy!
        =====================================
        Windy rzeczywiście są bardzo skromne.
        Weź pod uwagę to, że np. toalety dla niepełnosprawnych są bardzo
        obszerne. Pewnei w takiej toalecie ten pan nie ma problemu z nogami.
        • dorsai68 W kwestii wind to ja się nie zgodzę. 13.02.10, 12:36
          Nie wiem jakim cudem te pan nie mieści się z wózkiem do wind na stacjach. Przez pół roku, po wypadku, zmuszony byłem do poruszania się wózkiem po warszawie z prawą nogą usztywnioną w kolanie, a więc wystawioną jak lanca.
          Nie przeczę, że wiele jeszcze jest do zrobienia w udostępnieniu miasta wózkowiczom, ale akurat nie windy w metrze. Owszem, bywa, że są zepsute, powszechnie zaś są dewastowane, ale akurat miejsca na wózek w nich nie brakuje.

          Swoją drogą, ze wsiadaniem do rosyjskiego wagonu też sobie całkiem sprawnie radziłem. Po prostu, prosiłem o pomoc.
      • zaq1975 Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień 13.02.10, 13:31
        Proponuje zamienić się z panem wózkowiczem!! Po prostu by nie przedłużać wbij
        sobie coś w kręgosłup a potem gdy nie będziesz już mógł chodzić pożycz sobie od
        niego wózek by przejechać sie metrem, autobusem lub tramwajem. Skorzystaj z
        usług Poczty, odprowadź dziecko do szkoły, spróbuj przejechać przez ulice przy
        tych zwałach sniegu. A potem możemy porozmawiać
        • Gość: kixx Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.acn.waw.pl 13.02.10, 23:55
          fajnie,fajnie
          ale dlaczego robimy wszystko dla ludzi ze schorzeniami ruchu,a
          zaniedbujemy gluchych,niewidomych i inwalidow umyslowych?
          Czy oni nie zasluguja na ualtwienia?
    • Gość: AntyKom Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.centertel.pl 13.02.10, 09:08
      To akurat nie do końca prawda. Metro nie traktuje niepełnosprawnych
      jak ludzi drugiej kategorii. Metro traktuje pasażerów jak ludzi
      drugiej kategorii: opóźnieniom winni są pasażerowie bo długo
      wsiadają, gdy jest tłok przy bramkach to winni są pasażerowie bo
      wszyscy na raz chcą wejść i trzeba zawiązać drutem wyjście awaryjne
      albo i postawić straż, co by pasażerowie nie wchodzili na stację,
      brakom prawidłowych wpisów na biletach okresowych winni są
      pasażerowie bo na czas nie przeczytali nowych przepisów i trzeba
      nasłać na nich tabuny wulgarnych i agresywnych kontrolerów, temu, że
      rozkład jazdy nie odpopowiada rzeczywistości i bilet
      dwudziestominutowy może nie starczyć na przejechanie trasy opisanej
      w rozkładzie na 15 minut winni są pasażerowie i trzeba takim
      przywalić karę za jazdę bez ważnego biletu.

      Ciekawe kiedy ktoś wreszcie weźmie się za tych arogancki urzędasów i
      spowoduje, że ktoś tam zrozumie, że to metro jest dla mieszkańców a
      nie mieszkańcy dla metra. Czy ktoś tym ludziom powiedział, że
      zarówno to metro jak i ich miejsca pracy są dlatego, że my
      mieszkańcy i my pasażerowie PŁACIMY????

      Była kiedyś za socjlizmu taka filozofia sklepowej, że fajnie by było
      pracować w sklepie gdyby nie klienci. Widać, że urzędnicy metra
      bardzo szybko przenieśli tą filozofię do siebie.
      • Gość: le ming Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.aster.pl 13.02.10, 13:34
        "brakom prawidłowych wpisów na biletach okresowych winni są
        pasażerowie bo na czas nie przeczytali nowych przepisów"

        To akurat prawda.
        • Gość: AntyKom Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.centertel.pl 13.02.10, 23:13
          To wszystko jest prawda. Tylko skoro to jest prawda to dlaczego
          Metro musiało zwracać ludziom pieniądze za mandaty wystawione za te
          braki?
          Bo może, niezależnie od tego, że to jest prawda, to prawa, którymi
          rządzi się Metro są głupie?
    • Gość: Taaa Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.net-partner.pl 13.02.10, 09:09
      1. Umieszczenie przez zarządców ramp dla wózków rzeczywiście nakłada
      szereg obowiązków - i dobrze, bo to jest kwestia odpowiedzialności.
      2. Że projektanci metra od początku nie rozwiązali problemu osób
      niepełnosprawnych, a metro zostało dopuszczone do użytku - to już
      nasza zachodnioazjatycka mentalność. 3. W Łodzi łatwiej wjechać
      wózkiem inwalidzkim na słynną fontannę, niż do Teatru Wielkiego - to
      przelało czarę goryczy i nie ma już prezydenta K., co dedykuję
      władzom Stolicy.
      • Gość: abeabe Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 09:13
        Przez wiele lat w naszym społeczeństwie ugruntował się stereotyp inwalidy, jako człowieka który ma trudności w poruszaniu. Były nawet w środkach komunikacji zbiorowej miejsca dla inwalidów. Wiadomo, cały cywilizowany świat ma szacunek dla inwalidów, w Paryżu jest np Plac Inwalidów. A u nas... Od pewnego czasu urzędnicy zaczęli nazywać inwalidów niepełnosprawnymi, w pewnym sensie deprecjonując ich problemy. W istocie każdy z nas jest niepełnosprawnym, ale nie zawsze inwalidą. Zatem nazwijmy spraw po imieniu. Chodzi o usprawnienia techniczne dla inwalidów.
        • Gość: JanKoKo Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.multimo.pl 13.02.10, 11:01
          Nie wiem czy wiesz, ale w warszawie też jest plac Inwalidów..., zresztą w
          stosunku do obydwu placów chodzi raczej o inwalidów-ofiar pierwszej wojny
          światowej...
        • Gość: das Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.196.79.206.threembb.co.uk 13.02.10, 12:15
          Wlodarze metra tez sa iwalidami. Umyslowymi.
    • sstepniewski Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? 13.02.10, 09:23
      Mysle, ze glownym problemem jest lenistwo pracownikow metra. Po co dodawac sobie pracy? Bo oczywiscie trzeba by te rampy gdzies zamowic, gdzies je przechowywac, etc.. Niby nie sa to jakies wielkie przeszkody myslowe ale zawsze, lepiej nie robic nic ponad to co sie musi. Slynny p.Sobiesiak mial troche racji, ze niestety wiekszosc urzednikow to przypadkowe "urzedasy".
    • Gość: Aistotnerzeczy? Zamiast słupków: kropki, kreski dla niewidomych IP: *.gmb.pl 13.02.10, 10:29
      Zamiast masy powstałych słupków i pełno innych nie tak ważnych rzeczy na które
      idą pieniądze powinni chyba na zdrowy rozsądek pomyśleć o: wypustach (kreski,
      kropki) na posadzkach i chodnikach dla niewidomych, przede wszystkim o
      anty-korkowych rozwiązaniach (jakich to już chyba wiadomo), o wydolnej służbie
      zdrowia, o czystych szpitalach i placówkach, o nowym szpitalu, choćby o nowej
      niezbędnej sali koncertowej.
    • Gość: rundisk Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: 85.222.87.* 13.02.10, 10:46
      Pan Malawko i ludzie, których ten Pan reprezentuje, znówsię
      skompromitowali. Znów czytm w mediach jakiś tłumaczenie na odp.....
      się, zupełnie skandaliczne ,że instytucja badawcza sprawdzi, że
      Rosjanie ocenią, że Marsjanie skontrolują, że trzeba coś zlecić, że
      Panie, czyż nie rozumie Pan, że i Pan moż kidys potzrebować pomocy w
      takiej sytuacji??? I co wtedy????? Usłyszysz Pan, ż trzeba to
      zbadać, wysłać do Ruskich, a ty tkwij sobi człwoieku. ŻAŁOSNE!!!!
    • Gość: Jacek - Ursynów Szefostwu Metra Warszawskiego nic się nie chce IP: *.acn.waw.pl 13.02.10, 13:07
      Władze warszawskiego metra na każdym kroku wykazują się niechęcią do
      jakichkolwiek działań, mających na celu ułatwienie życia pasażerom. Zawsze
      przeszkodą są albo rzekomo gigantyczne koszty, albo brak odpowiednich
      rozwiązań prawnych.
      Metro nie jest w stanie uporać się z oznaczeniem krawędzi peronów dla osób
      niewidomych, bo "brakuje przepisów" - w tym samym czasie PKP jest w stanie,
      modernizując dworce, stosować odpowiednie oznaczenia. Ale metro "nie może"...
      Władze metra nie są w stanie poradzić sobie z dużo prostszymi problemami,
      takimi choćby, jak:
      - zapewnienie działania nowego systemu informacyjnego - na dużej części stacji
      zapowiedzi głosowe o nadjeżdżającym pociągu zwyczajnie nie działają (czy
      ktokolwiek wie, dlaczego?)
      - wymiana nieaktualnych i nieczytelnych schematów linii metra, wiszących w
      wagonikach i na stacjach
    • Gość: Ted Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: 89.100.125.* 13.02.10, 17:03
      Bo to Polska taka....
    • Gość: histoeryk Re: Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 21:23
      Ja niestety rozumiem metro.
      Już widze gdyby takie rampy zostały zastosowane bez stosownych
      atestów i pozwoleń i ktoś by zwichnął o nie nogę (nawet z własnej
      winy).
      Już widzę pseudodzinnikarzy GW którzy piszczeliby w niebogłosy jak
      można było zastosować coś bez atestów, jak można być takim
      lekkomyslnym, natychmiastwoa dymisja i prokurator.
      Niektóre teksty GW są po prostu żenujące, na poziomie Fakt/SE.
    • Gość: PW Niektórym będzie zawsze źle, zawsze za mało... IP: 94.254.146.* 13.02.10, 21:31
      Są windy na każdej stacji, są płaskie perony, jest możliwość skorzystania z
      metra na wózku. Ruski skład zły? Można kilka minut poczekać na Alstoma.
      Ale nie, lepiej robić dym, że potrzebne są rampy. Bez ramp metro zabija.
      Zrobią rampy przy pierwszych i ostatnich drzwiach w składzie, to się okaże, że
      następny pan Kazio będzie chciał skorzystać z wagonu środkowego, bo na jego
      stacji to winda akurat tam ma szyb...
      I zacznie się licytacja: czy rampy mają być przy każdych drzwiach, a może co
      drugich, a może po jednych w wagonie...
      Nie dajmy się zwariować! I nie zapominajmy, że to wszystko kosztuje!
      • metron1 Re: Niektórym będzie zawsze źle, zawsze za mało.. 13.02.10, 23:35
        Po zastosowaniu ramp pierwsza osoba która się o nie potknie będzie na łamach tej
        samej gazety skarżyć się że uległa wypadkowi z winy metra bo na peronie
        zostawiono przeszkody
        Gazety zaraz rozpiszą się że zastosowane rampy nie miały wymaganych atestów i
        stworzyły zagrożenie dla pasażerów
        Tak czy siak zawsze znajdzie się argument aby wyczarować temat.
        Tworzy się sztuczne problemy, dziwię się tylko ludziom że ulegają zbiorowej histerii
        Niech taka krytykująca osoba zobaczy Dworzec Sródmiescie i możliwośc wjazdu
        wózkiem do pociągu
        • Gość: xxx Re: Niektórym będzie zawsze źle, zawsze za mało.. IP: *.aster.pl 16.02.10, 01:53
          wreszcie kilka głosów rozsądku, a autora artykułu poprawność
          polityczna doprowadzi do paranoi

          jak już powstaną guzki na peronach z powodu wypadku sprzed kilku
          miesięcy, to zastawmy je rampami, albo od razu zróbmy rampy również
          z guzkami
    • Gość: se Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.home.aster.pl 13.02.10, 23:28
      dlatego że są tumany wmieśćie
    • Gość: to ja A czemu metro, nie koleje? IP: *.100.211.91.static.bait.pl 14.02.10, 00:21
      Czemu atak jest na metro, ktore akurat calkiem dobrze jest dla niepelnosprawnych
      przystosowane? Mialem kiedys goscia z Holandii, ktory byl pod wrazeniem
      dostsowania metra. A czemu Pan Szalony... nie zrobil eksperymentu kolejowego? Bo
      tu jest naprawde niebezpiecznie - niskoperonowe pociagi "ze schodkami" sa
      niebezpieczne dla pelnosprawnych i silnych ludzi. do tego nieliczne drzwi
      powoduja, ze przemieszczaja sie nimi spore potoki. I rozwiazania tego problemu
      nie bedzie w ciagu najblizszych dziesiecioleci, bo kazda linia w Warszawie ma
      inna wysokosc peronow i skrajnie. Nie mowiac juz o wagonach. Chociaz lata temu
      bylo znacznie lepiej - do czasu kasacji serii EW55.
      • Gość: freeman Re: A czemu metro, nie koleje? IP: *.chello.pl 14.02.10, 07:06
        O pociągach to już w ogóle nie ma co pisać... porażka na całej linii
    • Gość: freeman Głupawe tłumaczenia ! IP: *.chello.pl 14.02.10, 07:03
      Co za bezczelność ja na przykład w swoim autobusie muszę (i chcę!)
      wychodzić do niepełnosprawnego pasażera i rozkładać rampę autobusu
      ilekroć jest taka potrzeba. Nikt nie patrzy na rozkład jazdy czyli
      czas o ile ta operacja opuźni rozkład jazdy. Dlaczego maszynista
      metra nie może wyjść z kabiny i zrobić (oczywiście wyłącznie w
      najbliższych drzwiach) tego samego. Kupić kawałek blachy wkładany w
      rowek w których poruszają się drzwi to każdy średnio rozgarnięty
      mechanik umie zrobić, a co dopiero mając do dyspozycji takie
      zaplecze jak na bazie na Kabatach. Nie potrzebne są do tego żadne
      inne wymówki. Wstyd...
      • metron1 Re: Głupawe tłumaczenia ! 14.02.10, 10:44


        Gość portalu: freeman napisał(a):

        > Co za bezczelność ja na przykład w swoim autobusie muszę (i chcę!)
        > wychodzić do niepełnosprawnego pasażera i rozkładać rampę autobusu
        > ilekroć jest taka potrzeba. Nikt nie patrzy na rozkład jazdy czyli
        > czas o ile ta operacja opuźni rozkład jazdy. Dlaczego maszynista
        > metra nie może wyjść z kabiny i zrobić (oczywiście wyłącznie w
        > najbliższych drzwiach) tego samego. Kupić kawałek blachy wkładany w
        > rowek w których poruszają się drzwi to każdy średnio rozgarnięty
        > mechanik umie zrobić, a co dopiero mając do dyspozycji takie
        > zaplecze jak na bazie na Kabatach. Nie potrzebne są do tego żadne
        > inne wymówki. Wstyd...




        A dasz takiej rampie atest,pierwszy wypadek z rampą i media nie pozostawią
        suchej nitki na metrze a robotnik który zrobił tę rampę na Kabatach pójdzie
        siedzieć
        • Gość: herman Re: Głupawe tłumaczenia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 20:45
          > A dasz takiej rampie atest,pierwszy wypadek z rampą
          >i media nie pozostawią
          > suchej nitki na metrze a robotnik
          >który zrobił tę rampę na Kabatach pójdzie
          > siedzieć

          Czyli jednak metrowładni mają rację odsuwając
          konkretne działanie do kolejnych instancji.
          Permanentne stwardnienie mentalne jest nieuleczalną
          chorobą stołkowładców na wieki wieków.
    • Gość: KaMi Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.chello.pl 14.02.10, 20:06
      Dziwię się, że ten pan może tak po prostu wjechać wózkiem
      elektrycznym do pojazdu komunikacji miejskiej. W niektórych polskich
      miastach (np.w Zielonej Górze), wózkiem elektrycznym można wjechać do
      wybranych, specjalnie przygotowanych autobusów niskopodłogowych.
      Pozostałe autobusy niskopodłogowe są przeznaczone dla zwykłych,
      małych wózków ręcznych!!! Taki wielki wózek i ciężki wózek
      elektryczny jest zagrożeniem dla innych pasażerów i moim zdaniem nie
      powinny być w ogóle przewożone pojazdami komunikacji miejskiej (poza
      tym ten pojazd ma swój napęd, więc co za problem??). Druga sprawa, to
      kto miałby ganiać z takim podestem po stacjach metra? Policjant??
      Dyżurny stacji?? a może pani Marysia z serwisu sprzątającego?? Skoro
      taki podjazd można sobie kupić za całkiem przystępne pieniądze, to
      może lepiej aby każdy wózkowicz takie coś posiadał. Wtedy nie miałby
      problemu i wszyscy byliby zadowoleni.
    • metron1 Brać przykład z PKP 16.02.10, 00:45
      Trzeba brać przykład z PKP,na praktycznie żaden warszawski dworzec nie dotrze
      osoba na tradycyjnym wózku nie mówiąc już o elektrycznym bo albo nie ma wind
      albo są niedziałające platformy, jeżeli już jakimś cudem dotrze to w żaden
      sposób nie wjedzie nawet z pomocą innej osoby praktycznie do żadnego pociągu,
      praktycznie bo jest tylko kilka pociągów dostosowanych dla niepełnosprawnych
      ale to jest kropla w morzu potrzeb
      Nawet w wyremontowanym za kilka milionów złotych Dw Sródmiescie nawet nie
      pomyślano o windzie czy nawet pochylni
      W metrze zrobiono problem aby poczekać kilka minut na pociąg Alstom, na kolei
      gdzie taka osoba NAWET NIE WJEDZIE NA PERON, problemu nie ma
    • Gość: szalony wózkowicz Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.chello.pl 21.02.10, 00:38
      na mojej stronce tpsw.pl jest film pokazujący tabelkę rozkładu jazdy z której
      wynika, że co 2 min metro jeździ tylko w godzinach szczytu. Poza - nawet co 10
      minut. Przedstawiam film dokumentujący, że jeżdżą np 5 kolejnych składów
      ruskich a potem 2 alstomy... w takim przypadku czekam 50 minut. Jeśli trafiam
      do metra na 30 min przed ostatnim składem, mam zawsze obawy co zrobić jeśli
      nie przyjedzie już żaden inny niż ruski: spać na peronie?
    • Gość: Zbyszek z Ochoty Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 07:07
      Przeciętny człowiek nie musi wiedzieć, że wagon metra zmienia położenie
      względem peronu - raz jest wyżej raz niżej, niekiedy dalej - te wszystkie
      zmiany muszą uwzględniać takie podesty. A jazda po podjeździe dla samochodów
      to już kwestia osobistych chęci wrażeń. Polecam równie fajne na bruku na
      Ząbkowskiej. Do metra prowadzą windy i chodniki. No ale to już byłoby dla
      Wózkowicza zbyt wiele żeby zrozumieć i zachować odrobinę przyzwoitości. Poza
      tym, Szalony Wózkowicz swobodnie wsiada do rosyjskich składów, widziałem to na
      własne oczy na Politechnice - zdobywanie popularności w ten sposób, to
      podłość kosztem niepełnosprawnych.
    • 62norbi Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? 24.07.10, 14:43
      Dlaczego metro nie może pomóc z dnia na dzień? To dobre pytanie, na które mam doskonale znaną ale bardzo skrywaną przez warszawskich urzędasy, (Cwaniaków) odpowiedź... A tym bardziej że w tej sprawie zwrócili się do Rosjan... Ponieważ aby wszystko robić aby nic nie robić i mieć wymówkę na odciąganie się Rosjan i aby nam wmawiać, że tak długo czekają na odpowiedź z Moskwy, zupełnie jak za komuny !!!
Pełna wersja