Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach

    • Gość: niepalący A co mnie obchodzi jakiś wytatuowany typ w czapce? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.10, 09:10
      w domu niech sobie jara (jak mu mamusia pozwoli)
    • Gość: Pan Tofel niech protestują IP: *.multimo.pl 15.02.10, 09:15
      najlepszy protest w ich sytuacji to głodówka tytoniowa :):)
      Przy okazji trochę poćwiczą :)
    • Gość: palacz jestem za zakazem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 09:15
      knajpy pobudują specjalne palarnie lub po prostu będzie się wychodziło na
      dymka. tak jest we włoszech, irlandii i jest to bardzo praktyczne
    • Gość: antypojeb nie będę chodził przez "zebry"-mam dalsza droge IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 15.02.10, 09:16
      nie będę chodził przez "zebry"-mam dalsza droge
    • Gość: kochamrydzyka klasa robotnicza z knajp protestuje IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 15.02.10, 09:18
      klasa robotnicza z knajp protestuje
    • Gość: papajaberlin Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.adsl.alicedsl.de 15.02.10, 09:19
      JESTEM ZA ZAKAZEM!!! nie mam ochoty wiecej palic biernie, a wiemy
      jak szkodliwe ono jest! dlaczego inni maja mi smierdziec pod nosem?
      nie wolno w knajpach zalatwiac sie pod stolem - od tego sa lazienki!
      niech palacze wychodza przed klub lub do palarni! w europie to
      funkcjonuje i nie ma nic piekniejszego niez wyjscie do klubu i
      powrot w NIESMIERDZACYCH ciuchach!
      • Gość: Gość Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: *.acn.waw.pl 15.02.10, 10:26
        > nie wolno w knajpach zalatwiac sie pod stolem - od tego sa lazienki!

        W końcu ci to ktoś uświadomił?
    • Gość: misiu Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.imm.ki.se 15.02.10, 09:19
      mieszkam w szwecji i palilem dlugo. Bardzo szybko wszyscy sie
      dostosowali, i trudno nie bylo. Poza oczywistymi zdrowotnymi
      zaletami, przestajez tez smierdzic jak mokra popielniczka.

      1. pozytywa dla palaczy, przez to na fajke idziesz na zewnacz i
      latwiej spotykasz nowych ludzi z tego samego pubu.
      2. latwiej i bardziej naturalnie zucic palenie

      (wiem ze niektozy maja sraczke na punktcie pisania po polsku, sorry
      ale to nie moj "pierwszy" jezyk)
      • Gość: sewo Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.10, 11:27
        gratuluje władzy jakiejs sensownej w koncu ustawy.

        gowno mnie obchodzi kto komu bedzie wiecej placil kto na tym zarobi, ja bym
        chcial wyjsc z pubu i zeby nie ciagnela sie za mna smuga dymu gdy bede wracal i
        jesli nie bede musial prac wszystkich ciuchow nastepnego dnia bo mi sie
        zachcialo spotkac ze znajomymi przy piwku.
    • Gość: tomek Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.171.198.82.static.crowley.pl 15.02.10, 09:21
      A ja sie cieszę, wreszcie my niepalący będziemy mogli iść do knajpki wolnej od
      śmierdzącego dymu. W naszych knajpach brak jest wentylacji, jest smród, a
      ubrania od razu do prania. Pomysł SUUUPPPEEERRR.
      • Gość: i Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: *.acn.waw.pl 15.02.10, 10:27
        > W naszych knajpach brak jest wentylacji, jest smród, a
        > ubrania od razu do prania.

        Wasze to będą jak je kupicie.
    • Gość: jan Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.cust.tele2.se 15.02.10, 09:25
      Zdrowia nie mozna przeliczac na pieniadze, a to probuja robić
      pracownicy klubow itp lokali, ktorzy pracujac latami w ciezkiej od
      tytoniowego dymu atmosferze funduja sobie zmiany w plucach, ktore
      odczuja za kilkanascie-kilkadziesiat lat i ktore w wiekszosci
      przypadkow skróca ich zycie. Sa kraje w UE z olbrzymia tradycja
      pubow, gdzie zakaz palenia nie wplynal na obroty (poza pierwszym
      krotkim okresem), pod warunkiem, ze wlasciciel zadbal o stworzenie
      osobnego, odpowiednio wentylowanego pomieszczenia gdzie mozna wyjsc
      na dymka. Poza tym coraz wiecej ludzi rzuca na szczescie palenie, co
      m.in. powoduje narastajaca presja na palaczy, a ci nowi i starzy
      niepalacy tez sa i beda klientami pubów itp.
    • Gość: mark Jestem niepalącym, ale ten zakaz to przesada IP: 62.108.164.* 15.02.10, 09:31
      Dlaczego? Poniewaz ludzie powinni miec prawo do dokonywania wyborów
      i tego nie mozna im odbierać. Z drugiej strony oczywiście palący nie
      moga powodowac dyskomfortu niepalących i narażać ich do pogorszenie
      stanu zdrowia. Gdzie powinien obowiązywac zakaz? Tam gdzie
      noemożliwe lub bardzo trudne jest odseparowania palacych od
      niepalących. Dotyczy to urzędów, srodków komunikacji publicznej,
      placówek służby zdrowia, obiektów uzyteczności publicznej. Knajpa
      jest obiektem, który wybieramy z własnej woli. Jednym z kryterium
      jest ocena czy mozna w niej palić czy nie. Najlepszym rozwiązaniem
      jest w tej sytuacji oznaczenie, czy knajpa jest dla palących czy dla
      niepalących. Czy to spowoduje, ze niepalący nie beda mieli gdzie się
      podziać? Wątpię. retauratorzy byliby debilami, gdyby zrezygnowali z
      tak dużej liczby potencjalnych klientów. Więc raczej trendem będzie,
      że coraz więcej bedzie knajp dla niepalących. DO niech bowiem
      przyjda niepalący i część, przynajmniej czasami, palących. A knajpy
      dla palących staną się coraz mniej liczne i coraz bardziej będą się
      ograniczać do specyficznej kategorii. Jestem niepalącym, nie znosze
      dymu papierosa, ale palący nie jest dla mnie podludziem, którego
      nalezy zepchnąc do podziemia.
      • the_ukrainian Re: Jestem niepalącym, ale ten zakaz to przesada 15.02.10, 11:21
        > Jestem niepalącym, nie znosze dymu papierosa, ale palący nie jest
        > dla mnie podludziem, którego nalezy zepchnąc do podziemia.

        Oczywiście że nie jest podludziem. Problem jest w tym że jest pewien
        procent palaczy prostaków i ćwoków nie liczących się z nikim i z
        niczym. Na przykład tleniona blond mamusia z petam w zębach
        popawiająca dziecku kocyk w wózku. Albo cham pawie połykający peta
        na przystanku bo tramwaj nadjeżdża wiec trzeba napalić się ile
        wlezie a potem rzuca peta innym pod nogi a dym wdmuchuje do
        tramwaju. Prostaczką była też stara pudernica w przedziale dla
        palących w którym na 5 osób ona jedna paliła i smrodziła innym "bo
        jej wolno". Albo tłuk w dresiku na przystanku dmuchający
        dziewięciolatce w twarz dymem i zupełnie nie wiedział o co ja się
        czepiam. Chamy palące na klatkach schodowych, chamy palące w
        samochodach i ciskające pety za okno innym na szybę. I takie bydło
        trzeba uczyć kultury a dopóki się jej nie nauczą, powinni zostać
        zepchnięci do podziemia, na margines żeby wiedzieli że ich
        zachowanie nie jest normą tylko prostactwem dla którego nie ma
        miejsca w cywilizowanym społeczeństwie.
        • Gość: bolo Trzeba być idiotą, żeby wchodzić do przedziału dla IP: *.centertel.pl 15.02.10, 11:26
          palących, a potem marudzić, że tam palą.
          Trzeba być burakiem, żeby wchodzić do przedziału dla palących, a potem żądać,
          żeby z mojego powodu tam nie palono.
          • the_ukrainian Re: Trzeba być idiotą, żeby wchodzić do przedział 17.02.10, 16:20
            To był jedyny w którym było jeszcze wolne miejsce.
            • Gość: bolo Re: Trzeba być idiotą, żeby wchodzić do przedział IP: *.centertel.pl 17.02.10, 17:08
              > To był jedyny w którym było jeszcze wolne miejsce.
              Aaaa, czyli Ty chcesz mieć wygodnie (siedzieć) kosztem kogoś, kto mimo wejścia
              do odpowiedniego przedziału nie będzie mógł ileś godzin zapalić? A w czym Twoje
              prawo ma być lepsze od jego praw?
              • the_ukrainian Re: Trzeba być idiotą, żeby wchodzić do przedział 17.02.10, 20:14
                > A w czym Twoje prawo ma być lepsze od jego praw?

                Tym że ja nie jestem dla nikogo uciążliwy. Bąków nie puszczałem
                tylko ze względu na pozostałych pasażerów bo kopcącej babie bez
                oporu pierdział bym pod nos. Jak lubi smrody to ja chętnie służę. W
                tym przedziale jechał jeszcze jeden facet, jak się potem okazało
                palący. Zapalił dopiero jak wysiadł na Warszawie Zachodniej. Widać
                miał na tyle kultury żeby innym nie przeszkadzać. Czyli można. Prawo
                to jedno, ale kultura to drugie. Co z tego że ja mam prawo jechać po
                jezdni pokrytej błotm pośniegowym z prędkością 50 km/h? Jak pieszy
                nie ucieknie to tym błotkiem spod kół dostanie. A ja jednak jadę tak
                żeby nikogo nie ochlapać. Ta baba też mogła się powstrzymać albo
                przynajmniej okno otworzyć albo wyjść tam gdzie drzwi od wagonu bo
                tam tak piździ że wszystko wyciągnie. Ludzie tam chodzili palić. Ona
                nie mogła?
                • Gość: bolo Re: Trzeba być idiotą, żeby wchodzić do przedział IP: *.centertel.pl 17.02.10, 21:27
                  > Tym że ja nie jestem dla nikogo uciążliwy
                  Jesteś. Jeśli on wsiadł do przedziału dla palących, bo jest nałogowcem i ma
                  przed sobą parę godzin jazdy, to konieczność niepalenia jest dla niego sporą
                  uciążliwością.

                  > Ta baba też mogła się powstrzymać albo
                  > przynajmniej okno otworzyć
                  Mogła, ale nie po to wsiadała do przedziału dla palących, żeby się powstrzymywać.

                  > Prawo to jedno, ale kultura to drugie
                  To Ty wchodzisz do przedziału dla palących, więc to Ty powinieneś się dostosować
                  do reguł, a nie stroić fochy i żądać, by się do Ciebie dostosowywano. Mogłeś
                  sobie stać na korytarzu, nikt nikogo nie zmusza do siadania w takim przedziale.

                  > wyjść tam gdzie drzwi od wagonu bo
                  > tam tak piździ że wszystko wyciągnie. Ludzie tam chodzili palić
                  Za to można dostać potężny mandat. Zapłaciłbyś za nią?
    • Gość: myślący Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 09:32
      Od ilu lat palą ci młodzi ludzie ze zdjęcia, że mają już całkiem zniszczone
      nikotyną mózgi? Radziłbym im dokładnie zapoznać się z naukowymi opracowaniami
      o szkodliwości palenia - zrzućcie te klapki z oczu i spójrzcie bezstronnie na
      to zagadnienie. A jeśli będzie mało, to radzę regularnie odwiedzać szpital
      onkologiczny, by zobaczyć tych zniszczonych, o szarych i pomarszczonych
      twarzach pacjentów, bezustannie kaszlących, oraz uczestniczyć w sekcji
      nałogowego palacza, ze szczególnym uwzględnieniem płuc, a raczej tego, co z
      nich zostało.
    • Gość: niebieska Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 09:35
      A ja dzięki tym protestom wiem, gdzie nie powinnam iść, bo tam smród i dym.
    • vikmik lokale - tak! ulica - nie! 15.02.10, 09:36
      Zostawić prywatne lokale w spokoju! Sam nie palę i po prostu nie chodzę do
      miejsc, gdzie jest dym.

      Nie mam jednak takiego wyboru: na ulicy, na plaży, w lesie, na przystanku,
      przed wejściem do sklepu, pracy, szkoły... To w miejscach publicznych powinien
      być całkowity zakaz palenia, egzekwowany z całą surowością, a nie w klubach i
      im podobnych!

      TAK dla zakazu palenia!
      NIE dla zakazu palenia w klubach i knajpach!
      • the_ukrainian Re: lokale - tak! ulica - nie! 15.02.10, 11:07
        > Zostawić prywatne lokale w spokoju! Sam nie palę i po prostu nie
        > chodzę do miejsc, gdzie jest dym.

        No to w takim razie znieść zakaz picia w parkach i na ulicy. Skoro
        ja nie mogę iść do knajpy bo po kilku minutach śmierdzę fajami cały
        z włosami i z ciuchami, szczypią mnie oczy, to powinienem mieć
        możliwość wypicia piwa ze znajomymi w parku na ławce.
        • koloratura1 Re: lokale - tak! ulica - nie! 16.02.10, 07:49
          the_ukrainian napisał:

          > No to w takim razie znieść zakaz picia w parkach i na ulicy. Skoro
          > ja nie mogę iść do knajpy bo po kilku minutach śmierdzę fajami cały
          > z włosami i z ciuchami, szczypią mnie oczy, to powinienem mieć
          > możliwość wypicia piwa ze znajomymi w parku na ławce.

          A nie byłby Wam wygodniej - u któregoś w domu?
          • the_ukrainian Re: lokale - tak! ulica - nie! 17.02.10, 16:18
            > A nie byłby Wam wygodniej - u któregoś w domu?

            A WAM nie byłoby wygodniej najarać się w domu ze znajomymi, zrobić
            taką siekierę żeby żyrandola nie było widać a w knajpie powstrzymać
            się albo wychodzić na zewnątrz? Dlaczego to ja mam być terroryzowany
            przez kopciuchów?
      • zewszad_i_znikad Re: lokale - tak! ulica - nie! 15.02.10, 11:42
        Możliwość wyboru lokalu dla niepalących jest dość złudna - po prostu
        dlatego, że zdecydowana większość lokali faworyzuje palaczy, a w
        tych z częściowym (ograniczonym do niektórych pomieszczeń) zakazem
        palenia często się go nie egzekwuje. Jestem mało towarzyska, nie
        piję alkoholu, więc nie będę siedzieć w pubie, natomiast lubię pójść
        na koncert - niestety, prawie wszystkie koncerty są w klubach, w
        których uprzywilejowaną klientelą są truciciele.
        Jeszcze taki dość pouczający przykład, jak Centralny Dom Qltury -
        składa się z sali dolnej, sali górnej, szatni i przejść.
        Teoretycznie tylko w sali na górze wolno palić, praktycznie nie są w
        stanie wyegzekwować zakazu palenia - kiedy na dole zbierze się
        więcej ludzi, bez wątpienia czuć dym i można wypatrzeć niejeden
        czubek papierosa. Nie jest to skrajna wędzarnia, ale ubranie
        śmierdzi. (Dodam, że smród nie jest dla mnie najgorszy - przede
        wszystkim jestem uczulona na dym, a także jak każdej innej osobie
        może mi zaszkodzić bierne palenie. Kupiłam nawet maskę gazową dla
        ochrony zdrowia i drobnej demonstracji przeciw panoszeniu się
        trucicieli - bardzo pomaga, ale jest ciasna i nie da się w niej
        wytrzymać np. dwóch godzin.) Dlaczego? Nie wiem, ale niewątpliwie
        spora część palaczy jest rozpieszczona brakiem zakazów i z góry
        przyjmuje, że w danym miejscu wolno palić. Najwyraźniej duży klub
        bez całkowitego, rygorystycznego zakazu palenia nie jest w stanie
        wyegzekwować takiego częściowego zakazu.
        Wcale nie jestem za tym, żeby wszystkiego zakazywać - jestem wręcz
        gorącą zwolenniczką prawa do zażywania obecnie nielegalnych środków
        psychoaktywnych (osoby uzależnione zasługują na swobodny dostęp do
        leczenia, te, które sobie nie szkodzą - na TOLERANCJĘ wobec ich
        zwyczaju). Ale nie mieści się w moim pojęciu wolności prawo do
        szkodzenia innym. Chciałabym mieć szansę ochrony zdrowia nie kosztem
        rezygnacji z chodzenia na koncerty. Co powinno stać wyżej - prawo
        niepalących do ZACHOWANIA pewnego stanu (zdrowia, obojętnej woni
        ubrań), czy prawo palaczy do zaspokojenia żądzy nikotyny bez
        oglądania się na innych?
    • klemenko Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach 15.02.10, 09:40
      To już wiem, które lokale na pewno omijać...
    • Gość: aja195 Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: *.idg.com.pl 15.02.10, 09:45
      Ja nie palę i nigdy nie paliłem i jakoś mi nie przeszkadza to, że nie
      wprowadzono takiego zakazu w Polsce. Jak widać, po apelu policji, by
      po jego wprowadzeniu uważać - wychodząc na ulicę na fajka - na
      kieszonkowców, może wprowadzić więcej złego niż dobrego. Pomijam
      fakt, że mniej ludzi będzie chodzić do knajp, a te będą padać lub
      ograniczać zatrudnienie. A dlaczego mniej ludzi będzie chodzić? Bo
      zakaz nie zniechęci ich do palenia. Nie słyszałem też jeszcze o
      przypadku, aby bierny palacz zachorował na raka płuc.

      Dużo więcej szkody niesie ze sobą picie alkoholu, vide zabicie
      policjanta na Woli przez pijanego nastolatka. Polska ma duży problem
      nie związany ze zbyt łagodnym prawem, lecz brakiem jego egzekwowania.
      Skąd taki 17-letni "szczyl" wziął alkohol? Kto niby będzie pilnował
      przestrzegania niepalenia?
      • steady_at_najx Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal 15.02.10, 10:06
        Jak widać, po apelu policji, by
        po jego wprowadzeniu uważać - wychodząc na ulicę na fajka - na
        kieszonkowców,


        Buhahaha to nam sie mowca trafil. No i dodaj wiecej przeziebien oraz
        uszkodzen glow z powodu spadajacych sopli.
      • d_ost Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal 15.02.10, 13:08
        Gość portalu: aja195 napisał(a):
        . Pomijam
        > fakt, że mniej ludzi będzie chodzić do knajp, a te będą padać lub
        > ograniczać zatrudnienie. A dlaczego mniej ludzi będzie chodzić? Bo
        > zakaz nie zniechęci ich do palenia. Nie słyszałem też jeszcze o
        > przypadku, aby bierny palacz zachorował na raka płuc.

        1) w ojczyźnie pubów, czyli Irlandii, wprowadzono taki zakaz. Jakoś
        nikt nie słyszał o fali bankructw... Ludzie do pubu nie przychodzą
        na papierosa, tylko napić się piwa ze znajomymi, a nie, żeby palić.
        A teraz tych znajomych będzie może nawet więcej, bo pojawią się
        wśród nich np. kobiety w ciąży/karmiące piersią.

        2) co to znaczy, że nie słyszałeś o ludziach umierających lub
        cierpiących na raka płuc w wyniku biernego palenia? Że co, o każdym
        takim przypadku mają informować w czołówce Faktów, Wiadomości i
        Teleexpressu? Szkodliwość biernego palenia jest naukowo udowodniona.
        I to tak od ładnych paru lat, więc nie jest to najnowsze ustalenie
        naukowców, dopiero co opublikowane na łamach 'Science'.
        • koloratura1 Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal 16.02.10, 08:02
          d_ost napisał:

          > Ludzie do pubu nie przychodzą
          > na papierosa, tylko napić się piwa ze znajomymi, a nie, żeby palić.

          Tego nie skomentuję bo nie wiem: sama nie tylko jestem niepaląca, ale nie smakuje mi piwo, a jego smród jest dla mnie równie przykry, co dymu papierosowego, więc do pubów nie chodzę.

          > A teraz tych znajomych będzie może nawet więcej, bo pojawią się
          > wśród nich np. kobiety w ciąży/karmiące piersią.

          Co by se strzelić piwko?
          Ciekawość...
    • Gość: lokalbezpapierosa Dlaczego sa na: www.lokalbezpapierosa.pl ? IP: 217.8.161.* 15.02.10, 09:47
      To po chorerę wpisywali się tu:
      www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/3
      Kluby: Indeks

      • d_ost BUEHEH:) 15.02.10, 13:00
        Gość portalu: lokalbezpapierosa napisał(a):

        > To po chorerę wpisywali się tu:
        > www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/3
        > Kluby: Indeks
        >

        Hehe:) Brawo! Celny strzał. I to jest tak naprawdę metafora sytuacji
        z paleniem w knajpach w ogóle. Że niby wszędzie niepalący są
        chronieni i mile widziani, ale jak przychodzi co do czego, to
        przecież nie zabronimy klientowi zapalić papieroska.
    • Gość: dragonaira Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 09:50
      Indeks rządzi! \m/
    • Gość: autor Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: 85.222.87.* 15.02.10, 09:50
      >>Palenie nakręca sprzedaż


      Ta, można dorzucić narkotyki i seks, będzie jescze lepsza sprzedaż.
    • Gość: olekk Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: 194.181.189.* 15.02.10, 09:55
      Kluby zgarniają wielką kasę za organizowane u siebie akcje
      promocyjne firm tytoniowych więc protestują. A zdrowie? A kogo to
      k.... obchodzi? Za pieniądze rozpylali by nawet Cyklon B.
      p.s. współczuję niepalącym kelnerkom, barmanom,...
      • Gość: Uszatek Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: 83.238.166.* 15.02.10, 10:18
        W knajpach protestują, bo dym papierosowy do tej pory zabijał okropny odór z
        kibli. Jak nie będzie można palić, to trzeba będzie sprzątać kible, żeby nie
        śmierdziało.
    • Gość: adriana Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal IP: 151.156.177.* 15.02.10, 10:27
      W Szwecji jest zabronione palenie w lokalach i klubach.
      .Na poczatku tez byly
      protesty ,ale dzisiaj nie ma z tym problemow.Restauracje sa pelne
      ludzi i nikt nie ma nic przeciwko temu.Uwazaja,ze przyjemniej sie
      siedzi w niezadymionych lokalach.Z casem wszyszy sie do tego
      przyzwyczaja i niekt nie zauwazy,ze kiedykolwiek bylo inaczej.
    • misiu-1 Ankieta jest do dupy 15.02.10, 10:28
      Powinna zawierać odpowiedź "Nie, ponieważ jestem przeciwko eskalacji
      totalitaryzmu socjalistycznej władzy."
      • Gość: aa Re: Ankieta jest do dupy - pomyśl jeszcze raz IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.10, 10:43
        zauważ krytyku socjalizmu, że palacze obciążają kieszenie podatnika w ten
        sposób, iż leczenie ich schorzeń/nowotworów kosztuje koszmarne pieniądze. Zatem
        zakaz palenia jest w naszym interesie, a przy tym przeczy idei państwa
        socjalistycznego. Poniał?
        • misiu-1 Re: Ankieta jest do dupy - pomyśl jeszcze raz 15.02.10, 15:24
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > zauważ krytyku socjalizmu, że palacze obciążają kieszenie
          > podatnika w ten sposób, iż leczenie ich schorzeń/nowotworów
          > kosztuje koszmarne pieniądze. Zatem zakaz palenia jest w naszym
          > interesie, a przy tym przeczy idei państwa socjalistycznego.
          > Poniał?

          Szkoda, że sam nie pomyślałeś i skutkiem tego popełniłeś dwa błędy logiczne.
          Pierwszy błąd - palacze wcale nie obciążają podatnika bardziej, ponieważ w
          porównaniu z niepalaczami, statystycznie szybko i wcześnie umierają. Leczenie (w
          tym koszty opieki) sędziwego niepalacza są wyższe, bo dłużej leczy się na liczne
          dolegliwości wieku starczego, co omija palacza, bo umarł wcześniej.
          Drugi błąd - to, że w ogóle taka sytuacja obciąża podatnika, to też wina
          socjalistycznej służby zdrowia. Gdyby socjaliści nie rabowali pieniędzy pod
          pozorem składki zdrowotnej i każdy płacił sam za siebie, w ogóle nie byłoby
          problemu. Zatem zakaz palenia nie musi wcale przeczyć idei państwa
          socjalistycznego, bo to nie palacze nas rabują, tylko socjaliści.
          • steady_at_najx Re: Ankieta jest do dupy - pomyśl jeszcze raz 15.02.10, 15:48
            Ach te mity o tym ile palacze wkladaja do kasy panstwa a jak to
            wczesniej umieraja i taniej kosztuja.

            Oblicz sobie ile wkladasz do kasy palacz paczke dziennie a ile
            panstwo musi w ciagu tych kilku lat choroby palacza wydac na jego
            leczenie.
        • koloratura1 Skończmy z legendą! 16.02.10, 08:29
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > zauważ krytyku socjalizmu, że palacze obciążają kieszenie podatnika w ten
          > sposób, iż leczenie ich schorzeń/nowotworów kosztuje koszmarne pieniądze. (...)

          Poniał?

          Chyba nie "poniał".

          Palący to dla państwa czysty zysk (finansowy);

          1. Wpłacają do budżetu - obok składki zdrowotnej i emerytalnej - również akcyzę papierosową, przy okazji każdej kupionej paczki papierosów ; czego nie robią niepalący.
          2. "Leczenie ich schorzeń/nowotworów" bynajmniej nie kosztuje takich "koszmarnych pieniędzy", bo nie trwa zbyt długo - zdąża stosunkowo szybko umrzeć.
          3. Państwo sporo zarabia, nie płacąc im emerytury, której - na ogół - nie dożywają; a składkę płacą!

          Nie to, co różne nigdy nie palące babcie nie do zdarcia, które dożywają 80-ki i lepiej, z czego - dłużej żyją na emeryturze, niż pracują (płacąc składkę emerytalną). A jak skutecznie i z jak olbrzymim "zapasem" zdążą wykorzystać zapłaconą składkę zdrowotną!

          Podpisano: niepaląca kandydatka na taką babcię.
    • Gość: bolo Po co regulować to odgórnie?? IP: *.centertel.pl 15.02.10, 11:19
      Przez kraj właśnie przetacza się fala bankructw zadymionych lokali a w ich
      miejsce mnożą się lokale z zakazem palenia. Przecież zakaz ma tak wielkie
      poparcie społeczne, że mało kto już chodzi do lokali, w których wolno palić,
      nieprawdaż?
      • d_ost Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 11:35
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > Przez kraj właśnie przetacza się fala bankructw zadymionych lokali
        a w ich
        > miejsce mnożą się lokale z zakazem palenia. Przecież zakaz ma tak
        wielkie
        > poparcie społeczne, że mało kto już chodzi do lokali, w których
        wolno palić,
        > nieprawdaż?

        I właśnie dlatego, że tak nie jest, musi wkroczyć regulator, czyli
        państwo. Nie może być tak, że rodzice dzieci w wieku 0-7 są
        uziemieni w domu i nie mogą wyjść ze znajomymi do knajpy, bo w
        każdej kanjpie wali petem. Bo oddzielenie strefy palącej od
        niepalącej (zawsze mniejszej) jest fikcją. Bo dym nie wie, że
        właśnie opuszcza strefę dla palaczy, więc powinien zwrócić.

        Jeśli w sobotę chcemy ze znajomymi pójść na obiad do knajpy, to nie
        ma za bardzo gdzie iść. Bo wszędzie jest zadymione.

        I już pomijając nawet temat dzieci - naprawdę chciałbym móc wrócić z
        pubu do domu i nie musieć prać wszystkich ciuchów, z płaszczem
        wymagającym drogiego prania chemicznego na czele.

        Moim zdaniem palacze i restauratorzy są sami sobie winni. Gdyby
        przyłożyli się odrobinę bardziej do egzekwowania/przstrzegania
        podziału na strefę palacą i niepalącą, może nie byłoby tylu
        niezadowolonych niepalących.

        Zakaz palenia pod wiatami przystankowymi w Warszawie też został
        wprowadzony nie dlatego, że ktoś był złośliwy, tylko dlatego, że
        palacze włazili z petami pod wiaty, pod którymi stał tłum ludzi, w
        tym niepalących. Bo prawda jest taka, że palacze maja niepalących w
        dupie. Przystanek tramwajowy. Nadjeżdża tramwaj, palacze bierze dwa
        ostatnie buchy, peta rzuca pizd na chodnik (choc śmietnik stoi obok,
        ale trzeba by peta wyrzucić cennych 30 sekund wcześniej) i wchodzi
        do tramwaju, w którym wykonuje śmierdzący wydech prosto w twarze
        tłumu pasażerów. Bo ma w dupie, że to może komuś przeszkadzać. A
        czasem naprawdę warto pomyśleć o innych. Bo jak nie, to ci inni w
        końcu się wk...wią i wprowadzą prawo, które dopuści palenie tylko w
        domach. I dopiero będzie larum...
        • Gość: bolo Re: Po co regulować to odgórnie?? IP: *.centertel.pl 15.02.10, 12:04
          > I właśnie dlatego, że tak nie jest, musi wkroczyć regulator, czyli
          > państwo. Nie może być tak, że rodzice dzieci w wieku 0-7 są
          > uziemieni w domu i nie mogą wyjść ze znajomymi do knajpy, bo w
          > każdej kanjpie wali petem.
          No to idźcie do knajpy w której nie wolno palić, kompletnie nie rozumiem problemu?

          > Bo oddzielenie strefy palącej od
          > niepalącej (zawsze mniejszej) jest fikcją.
          Fikcję należy zlikwidować, fakt, ale nadal nie rozumiem, dlaczego osoby
          nielubiące dymu nie mogą chodzić do lokali tylko dla niepalących. Przy takim
          poparciu dla zakazu powinny przeżywać oblężenie i powinny właśnie tworzyć się
          setki nowych!

          > Moim zdaniem palacze i restauratorzy są sami sobie winni. Gdyby
          > przyłożyli się odrobinę bardziej do egzekwowania/przstrzegania
          > podziału na strefę palacą i niepalącą, może nie byłoby tylu
          > niezadowolonych niepalących.
          Krótka piłka - albo nie przestrzegają prawa i wtedy donos do odpowiednich służb
          - albo jest to zgodne z prawem i wtedy pozostaje się od nich odczepić.
          Niemniej są lokale wyłącznie dla niepalących i powinny przeżywać oblężenie, zaś
          inni widząc ten gigantyczny rynek powinni masowo zakładać kolejne, więc sytuacja
          generalnie powinna sama się unormować. Nie widzę tu roli dla państwowego regulatora.
          • steady_at_najx Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 12:21
            >No to idźcie do knajpy w której nie wolno palić, kompletnie nie
            rozumiem problemu?



            Rzuc palenie, dotlen sie to zrozumiesz. Narazie opary nie pozwalaja
            na to.
            • Gość: bolo Re: Po co regulować to odgórnie?? IP: *.centertel.pl 15.02.10, 12:24
              > Rzuc palenie, dotlen sie to zrozumiesz. Narazie opary nie pozwalaja
              > na to.
              Nie palę i mimo to nadal nie rozumiem. Ja nikomu nie nakazuję palić. Mam ochotę
              wejść do zadymionego lokalu - wchodzę i nie muszę w tym celu też zaczynać palić.
              Nie mam ochoty - wchodzę do takiego, gdzie nie ma dymu. W czym jest problem?
              • steady_at_najx Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 12:30
                Problem polega na tym ze wiekszosc wlascicieli nie okresla
                czy restauracja jest dla palacych czy nie. Poprostu maja to w dupie
                bo wiedza ze ludzie do nich przyjda. Jesli w obrebie gdzie mieszkasz
                sa np dwie restauracje i w obu wolno palic co zaproponujesz ? Jechac
                na koniec miasta do restauracji dla niepalacych ?

                A jesli jest kobieta w ciazy, astmatyk, dziecko ? To wg Ciebie nie
                powinni tam wchodzic tak ? Niech siedza w domu ?
                Moja znajoma zaproponowala prosta metode. Kupuje smierdzacy
                dezodorant i w takiej restauracji zaczyna pryskac w strone stolika
                palaczy. Zgadnij jaka jest reakcja smierdzieli ? Wielkie oburzenie.

                A to niby dlaczego ? Przeciez pryskanie dezodorantem nie jest
                zabronione ? Oni moga palic to dlaczego ona nie moze pryskac ?

                Niestety nagle okazuje sie ze ta "wolnosc" jest dla palaczy ale nie
                dla innych.
                • kubissimo Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:54
                  patent z dezodorantem znakomity :)
                • koloratura1 Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 08:52
                  steady_at_najx napisał:

                  > A jesli jest kobieta w ciazy, astmatyk, dziecko ? To wg Ciebie nie
                  > powinni tam wchodzic tak ?

                  Dokładnie tak!
                  Trudno, należy sobie zdawać sprawę z własnych ograniczeń...
                  Inwalida bez obu nóg też, raczej, nie będzie się pchał na lodowisko (choć nie ma zakazu)...

                  Niech siedza w domu ?

                  Na przykład...
                  Albo idą/jadą do lokalu dla niepalących.
                  Albo niech się wędzą w dymie, jeśli to lokal bez zakazu palenia.

                  Ich wybór.

                  Z tym - że dziecko raczej z większości takich "imprez" bym wyłączyła, nawet w lokalach z zakazem palenia.
                  W interesie dziecka.
                  • steady_at_najx Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 09:23
                    >Dokładnie tak!

                    Bo ? Bo smierdziel MUSI zapalic i nie moze wyjsc na zewnatrz ?

                    Marny argumencik. Ze nie wspomne ze to jest wlasnie terroryzowanie i
                    dzielenie na "gorszych". A porownanie do lodowiska conajmniej
                    nietrafione i za przeproszeniem kretynskie.

                    Jak rozumiem wszyscy ktorym sie nie podoba powinni siedziec w domu
                    bo 30% tych co pali powinno wyznaczac granica smrodu swoj teren ?


                    Taki przyklad w ktorym interweniowalem i w ktorym palacz o malo w
                    lampe nie dostal.

                    Knajpka na osiedlu - jadlodajnia czy tam jak to nazwac. Obok przy
                    stoliku rodzina - kobieta (wlasnie w ciazy) z drugim dzieckiem obok
                    i mezem. Zamawiaja obiad i zaczynaja jesc.

                    Wchodzi smierdziel zamawia piwo za cale 5 PLN siada obok i wyciaga
                    faje. Na nic argumenty ze nie powinien. Jego odpowiedzia jest
                    ze "nie ma tu zakazu palenia".

                    Konczy sie mojej interwencji bo niestety maz jest za p.. zeby
                    zadzialac i palacz opuszcza na chwile knajpe i po fajku wraca. Mozna
                    bylo ? No mozna, rzecz jednak w tym ze smierdziele maja to w dupie,
                    swoj smrod z fajek maja na rowni z egoizmem i w dupie maja innych.

                    To moze co zaproponujesz ? Moze powinni zostawic obiad i wyjsc ? A
                    moze powiesz im ze nie maja prawa skorzystac z restauracji tylko
                    dlatego ze moze zjawic sie tam smierdziel ktory do jednego piwa za
                    calego piataka spali cala paczke fajek ?

                    > Albo idą/jadą do lokalu dla niepalących.

                    ach rozumiem ze powinni jechac na drugi koniec miasta bo Ty tak im
                    powiesz ?

                    Pora zrozumiec ze 70% spoleczenstwa nie pali i to do nich nalezy
                    dostosowac uslugi a nie do mniejszosci smierdzieli. Niestety w
                    spoleczenstwie mamy tak duzo chamow ze tylko zakaz pomoze.
                    Przyklad innych panstw raczej pokazuje ze to straszenie o upadlosci
                    to strachy na lachy. Ciekawe co smierdziel ktory chodzi do pubu
                    bedzie robil. Bo chyba nie siedzial w domu.
                    • koloratura1 Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 10:50
                      steady_at_najx napisał:
                      (...)

                      Wiesz co, odczep się Ty ode mnie.

                      Nigdy mnie nie przekonasz, że kobity w ciąży oraz dzieci, powinny się włóczyć po knajpach i tamże stołować. Nawet gdyby to były knajpy dla niepalących.
                      Nie powinny tego robić w interesie własnym i własnych dzieci.

                      Ty możesz mieć inne zdanie i ani mi w głowie Cię przekonywać; mam to dokładnie w nosie.
                      Co nie znaczy, że nie wolno mi wyrazić własnego zdania.

                      Nie palę, a - dodatkowo - nie cierpię odoru piwa w takim samym stopniu, co smrodu petów i dymu papierosowego.
                      W związku z tym - nie bywam w knajpach ani pubach i żyję.

                      > Pora zrozumiec ze 70% spoleczenstwa nie pali i to do nich nalezy
                      > dostosowac uslugi a nie do mniejszosci smierdzieli.

                      Więc o co chodzi???!!!
                      Powinna - jak wszędzie - zadziałać "niewidzialna ręka rynku".
                      I z czasem zadziała, bo palenie jest coraz mniej modne; coraz bardziej się kojarzy z postawą menela spod budki z piwem.
                      • steady_at_najx Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 11:03
                        I kto powinien osadzac o tym gdzie powiny chodzic rodziny z dziecmi,
                        czy kobiety w ciazy ? Ty ???

                        Jesli nie bywasz w knajpach to za przeproszeniem masz g... do
                        powiedzenia w tym temacie. Zaczynam sie przychylac do wersji
                        przedmowcy o "kwoce" ktora "nie bywa", "jej to nie dotyczy" ale
                        jednoczesnie ma usta pelne frazesow co powinny robic kobiety w ciazy
                        a co nie.

                        I daruj sobie ten belkot o niewidzialnej rece rynku. Panstwo ma
                        chronic obywatela
                        . Rozumiesz ten zwrot ? Czy nie bardzo ? Czy
                        bedziesz mylila dzialanie rynku z dzialaniem Panstwa ?
                        • koloratura1 Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 11:46
                          steady_at_najx napisał:

                          > I kto powinien osadzac o tym ...

                          Prosiłam Cię o coś, prawda?
              • Gość: wojtek jednym z zalozen ustawy jest ochrona niepalacych IP: *.chello.pl 15.02.10, 12:33
                jednym z zalozen ustawy jest ochrona niepalacych pracownikow
                pubow/restauracji,chociazby z tego powodu powinno sie ja wprowadzic z
                calowitym zakazem palenia
              • d_ost Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 12:52
                Gość portalu: bolo napisał(a):

                > > Rzuc palenie, dotlen sie to zrozumiesz. Narazie opary nie
                pozwalaja
                > > na to.
                > Nie palę i mimo to nadal nie rozumiem. Ja nikomu nie nakazuję
                palić. Mam ochotę
                > wejść do zadymionego lokalu - wchodzę i nie muszę w tym celu też
                zaczynać palić
                > .
                > Nie mam ochoty - wchodzę do takiego, gdzie nie ma dymu. W czym
                jest problem?

                Rzecz w tym, że takiego wyboru nie ma. Bo zawsze łatwiej jest nie
                określać się jako lokal dla niepalących, to przyjdą i palący (bo
                mogą zapalić), i niepalący (bo nie będą mieć wyboru). Oczywiście
                część niepalących po prostu zostanie w domu, ale czego oczy nie
                widzą, tego restauratorowi nie żal. Tak samo jak nikomu nie jest żal
                osób na wózkach, bo siedzą w domu, bo bariery architektoniczne
                naszych miast są nie do przeskoczenia (dosłownie i w przenośni).

                Weź też pod uwagę, że nie chodzi tu o zakaz noszenia zielonych t-
                shirtów, tylko zakaz TRUCIA innych osób.

                I nie rozśmieszaj mnie gadaniem o tym, żeby egzekwować obecne
                zakazy. Człowiek pali pod wiatą przystankową, nad nim wisi
                tabliczka ,,strefa wolna od dymu, zakaz palenia" plus numer uchwały
                rady miasta stołecznego. I co mu mogę zrobić? Pobić w majestacie
                prawa? Zadzwonić na straż miejską, która przyjedzie po godzinie?
                To samo w knajpach - przecież są stoliki dla niepalących - to te 4
                stoliki pośrodku sali, jedyne wśród 20 stolików, na których nie stoi
                popielniczka. A że dokładnie tak samo jak inne spowite są chmurą
                dymu papierosowego - cóż, magia równomiernej dyfuzji gazów...
                Niegrzeczny dym nie chce zostać tylko w strefie dla palących.
                • rlnd Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:12
                  > Bo zawsze łatwiej jest nie
                  > określać się jako lokal dla niepalących, to przyjdą i palący (bo
                  > mogą zapalić), i niepalący (bo nie będą mieć wyboru). Oczywiście
                  > część niepalących po prostu zostanie w domu, ale czego oczy nie
                  > widzą, tego restauratorowi nie żal.

                  Ale jak to ? Restauratorowi nie oplaca sie stworzyc lokalu wylacznie dla
                  niepalacych ?
                  • kubissimo Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:42
                    nie oplaca sie o tyle, ze nie dostanie solidnej kwoty za
                    reklamowanie papierosow. Te wszystkie popielniczki, zapalniczki i
                    plakaciki z logo papierosow wiaza sie z bardzo konkretnym
                    zastrrzykiem pieniedzy dla wlasciciela knajpy.
                    • d_ost Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:45
                      kubissimo napisał:

                      > nie oplaca sie o tyle, ze nie dostanie solidnej kwoty za
                      > reklamowanie papierosow. Te wszystkie popielniczki, zapalniczki i
                      > plakaciki z logo papierosow wiaza sie z bardzo konkretnym
                      > zastrrzykiem pieniedzy dla wlasciciela knajpy.

                      Plus oczywiście sprzedaż papierosów. 10 zł za paczkę, zgodnie z ceną
                      wydrukowaną na opakowaniu, plus 5 zł za obowiązkowe zapałki
                      lub ,,usługę otwarcia paczki".
                      • kubissimo Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 14:24
                        wow
                        o tym nie wiedzialem :D
                  • d_ost Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:43
                    rlnd napisał:

                    > > Bo zawsze łatwiej jest nie
                    > > określać się jako lokal dla niepalących, to przyjdą i palący (bo
                    > > mogą zapalić), i niepalący (bo nie będą mieć wyboru). Oczywiście
                    > > część niepalących po prostu zostanie w domu, ale czego oczy nie
                    > > widzą, tego restauratorowi nie żal.
                    >
                    > Ale jak to ? Restauratorowi nie oplaca sie stworzyc lokalu
                    wylacznie dla
                    > niepalacych ?

                    Tak samo jak nie opłaca się stworzenie baru tylko dla blondynów,
                    albo tylko dla ludzi z zielonymi oczami - ograniczanie klienteli. O
                    ile jednak posiadanie oczu innych niż zielone nie stanowi dla
                    otoczenia problemu, o tyle dym papierosowy truje osoby w otoczeniu
                    palacza. Więc należy tego zakazać.

                    Słynna ,,niwidzialna ręka rynku" nie zawsze działa - i te miejsca,
                    gdzie nie działa, to właśnie te, w których interweniować powinno
                    państwo swoimi regulacjami. Gdyby chcieć mieć takie stricte rynkowe
                    podejście jak Twoje, nie byłoby np. oświetlenia ulic - bo przecież
                    kosztuje to dużo, a nikt za to nie płaci (podatki nie wystarczają,
                    co pokazują deficyty samorządów czy deficyt budżetu centralngo).
                    • rlnd Re: Po co regulować to odgórnie?? 15.02.10, 13:58
                      Ale przeciez jest tylu niepalacych, ktorzy chetnie poszliby (z dziecmi lub bez)
                      do niezadymionej restauracji ? Sam cos podobnego sugerujesz w swoich postach.
                      Ponoc wprowadzenie zakazu palenia ma nie dosc, ze nie zmniejszyc klienteli to
                      jeszcze ja zwiekszyc ?
                      To jak to jest ? Dlaczego nie ma setek restauracji z reklama: "u nas sie nie
                      pali, kazdy palacz zostanie wyrzucony za drzwi" ?

                • dorsai68 Unikasz rzetelnej odpowiedzi. 15.02.10, 13:35
                  Jasno, przy takim poparciu społecznym dla wprowadzeniu zakazu palenia, nowe lokale dla niepalących już dziś powinny powstawać jak grzyby po deszczu.
                  Nie powstają.
                  Istniejące plajtują, albo po cichu usuwają zakaz palenia.
                  Czyżby ten złoty interes na niepalących był złoty tylko teoretycznie?

                  No przecież to jest ogromna, jak czytam "niezagospodarowana" grupa potencjalnych klientów dla lokali. Na dodatek klientów przy forsie, bo skoro nie palą, to więcej pieniędzy mają w portfelach.
                  • d_ost Re: Unikasz rzetelnej odpowiedzi. 15.02.10, 13:54
                    dorsai68 napisał:

                    > Jasno, przy takim poparciu społecznym dla wprowadzeniu zakazu
                    palenia, nowe
                    >
                    lokale dla niepalących już dziś powinny powstawać jak grzyby
                    po deszczu.
                    > Nie powstają.
                    > Istniejące plajtują, albo po cichu usuwają zakaz palenia.
                    > Czyżby ten złoty interes na niepalących był złoty tylko
                    teoretycznie?
                    >
                    > No przecież to jest ogromna, jak czytam "niezagospodarowana" grupa
                    potencjalnyc
                    > h klientów dla lokali. Na dodatek klientów przy forsie, bo skoro
                    nie palą, to w
                    > ięcej pieniędzy mają w portfelach.

                    Lokale dla palących mają olbrzymie przychody od firm tytoniowych.
                    Lokale dla niepalących nie, w sytuacji, kiedy całe otoczenie
                    biznesowe (cała strona kosztowa) zostaje taka sama. Więc bez
                    legislacyjnego kopa się nie uda.

                    A że lokale przyjazne niepalącym nie są totalną iluzją niech
                    świadczy przykład warszawskiego Vapiano - 70% powierzchni dla
                    niepalących, strefa paląca skutecznie odgrodzona od niepalącej.
                    Efekt - dzikie tłumy, w tym masa rodziców z dziećmi w wieku 0-6 lat.
                    I to mimo tego, że knajpa jest na Taśmowej, czyli w rejonie
                    magazynów i biur, gdzie nie ma żadnej zabudowy mieszkalnej, więc
                    wydwałoby się, że żyje tylko z bussines lunchy od poniedziałku do
                    piątku.
                    • rlnd Re: Unikasz rzetelnej odpowiedzi. 15.02.10, 14:09
                      > A że lokale przyjazne niepalącym nie są totalną iluzją niech
                      > świadczy przykład warszawskiego Vapiano - 70% powierzchni dla
                      > niepalących, strefa paląca skutecznie odgrodzona od niepalącej.

                      Aha, czyli nie potrzeba zakazywac palenia. Wystarczy wyegzekwowac przestrzeganie
                      istniejacego prawa (strefa dla palacych ma byc skutecznie oddzielona od tej dla
                      niepalacych) ?

                      > Lokale dla palących mają olbrzymie przychody od firm tytoniowych.

                      A gdy tych dochodow zabraknie to co sie stanie z takim lokalem ?
                    • koloratura1 To ja już nic nie rozumiem... 16.02.10, 09:05
                      d_ost napisał:

                      > A że lokale przyjazne niepalącym nie są totalną iluzją niech
                      > świadczy przykład warszawskiego Vapiano - 70% powierzchni dla
                      > niepalących, strefa paląca skutecznie odgrodzona od niepalącej.
                      > Efekt - dzikie tłumy, w tym masa rodziców z dziećmi w wieku 0-6 lat.
                      > I to mimo tego, że knajpa jest na Taśmowej, czyli w rejonie
                      > magazynów i biur, gdzie nie ma żadnej zabudowy mieszkalnej, więc
                      > wydwałoby się, że żyje tylko z bussines lunchy od poniedziałku do
                      > piątku.

                      Po co, więc, zakazywać, skoro "niewidzialna ręka rynku" działa tak znakomicie???
            • koloratura1 Re: Po co regulować to odgórnie?? 16.02.10, 08:39
              steady_at_najx napisał:

              > >No to idźcie do knajpy w której nie wolno palić, kompletnie nie
              > rozumiem problemu?

              >
              >
              > Rzuc palenie, dotlen sie to zrozumiesz. Narazie opary nie pozwalaja
              > na to.

              Jestem niepaląca, więc - w moim przypadku - trudno winić "opary", a też nie rozumiem problemu.
              Może to nie "opary" winne?
    • lodewijk Re: Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokal 15.02.10, 12:03
      Ponieważ nasze polskie doswiadczenia pokazują, że tworzenie stref bezdymnych to
      w naszych warunkach jest totalna fikcja, proponuję stworzyć dwie kategorie
      knajp, bez żadnych wydzielanych stref: dla palących i dla niepalacych. I wtedy
      zobaczymy, jak sie rozłoży zapotrzebowanie. Bo czasem jest tak, że niepalący
      idzie do knajpy, widzi teoretycznie miejsce dla niepalących, które okazuje sie
      fikcją, bo dosiada sie obok jakiś gość palacz, a obsługa nic sobie z tego nie
      robi, bo klient nasz pan. A tak już na wejściu wiadomo, czego sie spodziewać -
      czy smrodu, czy poszanowania twojego prawa do oddychania wolnym od petów powietrzem.
    • Gość: palacz Protestują przeciwko zakazowi palenia w lokalach IP: 82.160.51.* 15.02.10, 12:31
      papierosy powinny być nielegalne, a palenie podlegać grzywnie
      ale nie można tego zrobić bo łapówki od koncernów tytoniowych są bardzo milusie ;O
    • Gość: Konkret Sondaż mówi wszystko. IP: *.aster.pl 15.02.10, 13:52
      I to by było na tyle, śmierdziele. Trujcie się sami w domach.
      • koloratura1 Tylko wino! I to - markowe. 16.02.10, 09:16
        Gość portalu: Konkret napisał(a):

        > I to by było na tyle, śmierdziele. Trujcie się sami w domach.

        A ja - dodatkowo - poproszę o zakaz picia piwa i wódki w lokalach.
        Nie znoszę smrodu piwska i wódy w takim samym stopniu, co i petów.

        Muszę się zastanowić nad schabowym z kapustą.
        Nie mam nic do schabowego, ale ta kapusta...
        • Gość: won z kiepami Ty jednak cięzko myślisz IP: *.aster.pl 16.02.10, 09:25
          że wódą truje się tylko jej konsument, petem jeszcze dodatkowych 5
          osób. Jak to ktoś wcześniej zauważył: jeśli w przypadku fajek
          chodziłoby tylko o smród, to pewnie nie byłoby tej rozmowy. Ale tu
          chodzi również o to, że papierosami truje się innych, którzy nie
          mają na to ochoty.

          KPW kwoko polska????
          • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: 94.75.91.* 16.02.10, 09:40
            Widze ze nie potrafisz bez ublizania i obrazania innych.
            Woda truje sie konsument, potem np. wsiada w samochod i zabija pare osob. Albo w
            autobus i wszczyna bojke. Albo wraca do domu i bije zone.

            BTW. jestem ciekaw gdzie Ty w domu palisz (bo do tego ze palisz to sie
            przyznales), zeby nie szkodzic swoim dzieciom ? Na balkonie ? Wychodzisz na
            ganek ? A moze masz palarnie ?
            • steady_at_najx Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 09:45
              > Woda truje sie konsument, potem np. wsiada w samochod i zabija
              pare osob. Albo
              > w
              > autobus i wszczyna bojke. Albo wraca do domu i bije zone.



              Wez przeczytaj artykul i zacznij gadac do rzeczy. Bo my mowimy o
              paleniu a nie o szkodliwosci picia. A to co bylo powiedziane to
              tylko odbicie pileczki na durny argument "yyy no picia powinni tez
              zabronic".

              Rzecz w tym ze alkoholicy nie pijaja w pubach tylko raczej w bramie
              lub w domu - czesto bimber. Tak wiec kompletnie odpadasz od dyskusji.

              Wiesz perfumami tez sie mozna skuc wiec moze wyraz swoje oburzenie i
              protest przeciwko wodzie kolonskiej ?
              • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: 94.75.91.* 16.02.10, 10:09
                > Wez przeczytaj artykul i zacznij gadac do rzeczy. Bo my mowimy o
                > paleniu a nie o szkodliwosci picia. A to co bylo powiedziane to
                > tylko odbicie pileczki na durny argument "yyy no picia powinni tez
                > zabronic".

                Przepraszam, a nie powinni ? Mowimy o szkodliwosci jednej z uzywek, dla
                uzywajacego i osob postronnych. Dlaczego sie ograniczac ?

                > Rzecz w tym ze alkoholicy nie pijaja w pubach tylko raczej w bramie
                > lub w domu - czesto bimber. Tak wiec kompletnie odpadasz od dyskusji.

                Ci co pija w domu na ogol nie wsiadaja za kolko czy do autobusu.
                Swoja droga jestem ciekaw ile osob zginelo/zostalo inwalidami w zeszlym roku w
                wyniku picia alkoholu (ofiary wypadkow drogowych, pobic etc.) a ile w wyniku
                biernego palenia ...

                Bo moze jednak warto zakazac sprzedazy alkoholu w pubach ...

                • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: 94.75.91.* 16.02.10, 10:14
                  Poprawka: "dlaczego sie ograniczac" zastap "dlaczego sie ograniczac i mowic
                  tylko o jednej" (za duzy skrot myslowy :) )
                • steady_at_najx Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 10:16
                  Przepraszam, a nie powinni ? Mowimy o szkodliwosci jednej z uzywek,
                  dla
                  uzywajacego i osob postronnych. Dlaczego sie ograniczac ?


                  Ja pierdzieeeleee.... kolego watek jest o PALENIU nie o piciu. PA-LE-
                  NIU. Nie mowimy tu o alkoholu, narkotykach, lamaniu ograniczen
                  predkosci, kieszonkowcach, skimmingu, oszustwach podatkowych tylko o
                  PALENIU!!!


                  > Swoja droga jestem ciekaw ile osob zginelo/zostalo inwalidami w
                  zeszlym roku w
                  > wyniku picia alkoholu (ofiary wypadkow drogowych, pobic etc.) a
                  ile w wyniku
                  > biernego palenia ...



                  No ale ile zginelo w wypadkach samochodowych z powodu brawury ??
                  Jeszcze wiecej na pewno.

                  Jak wyzej kolego. Wroc jak bedziesz mowil na temat.
                  • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: 94.75.91.* 16.02.10, 10:22
                    Przepraszam, ale zdawalo mi sie ze mowimy w tym watku m.in. o szkodliwosci
                    papierosow dla osob postronnych. O tym ze sa tak szkodliwe, ze trzeba ograniczyc
                    wolnosc obywateli i kompletnie zakazac palenia w pubach.

                    No wiec nie tylko papierosy sa szkodliwe dla osob postronnych. Alkohol tez. Nie
                    badzmy hipokrytami, zakazmy tez spozycia alkoholu w pubach.


                    PS. a skoro juz mowimy tylko o papierosach i o tym jak panstwo polskie powinno
                    chronic swoich obywateli ograniczajac ich wolnosc - postuluje kompletny zakaz
                    sprzedazy papierosow wraz z zakazem ich posiadania. A posiadaczy/handlarzy
                    nalezy traktowac jak posiadaczy/handlarzy narkotykow.
                    • steady_at_najx Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 10:30
                      EOT bo bredzisz. A co najgorsze nie na temat.
                      • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: *.era.pl 16.02.10, 12:47
                        No to tylko odpowiedz mi w temacie (skoro jedna uzywka Ci przeszkadza, ale druga
                        juz nie):
                        czy panstwo polskie (chroniac wiekszoc swoich obywateli) powinno zdelegalizowac
                        wyroby tytoniowe, a za ich posiadanie/produkcje karac wiezieniem ?
            • Gość: won z kiepami Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: *.aster.pl 16.02.10, 09:52
              To nie ja tej pani ubliżam, to ta Pani swoją głupotą ubliża sama
              sobie, ja tylko nazwałem rzecz po imieniu i powiedziałem "król jest
              nagi".

              W domu powstrzymuję się od palenia, nigdy w nim nie paliłem. Ale to
              nie przyszkadza mi aby wyjść z psem i zapalić sobie dwa papierosy za
              każdym razem.
              • Gość: cccc Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: 94.75.91.* 16.02.10, 10:12
                Jasne, ta Pani tez nazwala rzecz po imieniu (tj. Twoje podejscie) w innym
                poscie, wiec na szczescie ja juz nie musze.

                A palac te dwa papierosy dbasz o to zeby nikogo nie bylo w poblizu ?
                Albo zeby Twoj pies nie dostal sie pod chmure trucizn i smrodu ?
          • koloratura1 Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 10:54
            Gość portalu: won z kiepami napisał(a)

            > KPW kwoko polska????

            Chyba lepiej "ciężko myśleć" i być "kwoką polską", niż patentowanym chamem?
            • Gość: won z kiepami Re: Ty jednak cięzko myślisz IP: *.aster.pl 16.02.10, 11:16
              Polemizowałbym...
              • koloratura1 Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 11:34
                Gość portalu: won z kiepami napisał(a):

                > Polemizowałbym...

                Spróbuj, ale - bardzo proszę - kulturalnie.
                Oczywiście - jeśli potrafisz.
              • koloratura1 Re: Ty jednak cięzko myślisz 16.02.10, 11:40
                Gość portalu: won z kiepami napisał(a):

                > Polemizowałbym...

                Próbuj, al e tylko kulturalnie.
                O ile potrafisz...
Pełna wersja