Stolica na lekkim rauszu

16.02.10, 10:21
W Warszawie pije się coraz więcej alkoholu. Najwięcej sprzedaje się
go w Śródmieściu, na Mokotowie i Woli. Najmniej – w Rembertowie,
skąd wynieśli się amatorzy tanich trunków.
www.zw.com.pl/artykul/448288_Stolica_na_lekkim_rauszu.html
    • le.chujarek kto nie pije - ten kapuje 16.02.10, 10:53
      juz wcześniej wiedziałem że w rembertowie nie ma nic ciekawego...
    • Gość: Ania Re: Stolica na lekkim rauszu IP: *.aster.pl 16.02.10, 20:32
      To nie nasza wina, tylko Niemców. Wódka do Polski przybyła z
      Niemiec. I ... tak się zaczęło.
      • j_karolak Re: Stolica na lekkim rauszu 17.02.10, 08:49
        Nie z Niemiec, tylko dziedzice rozpijali pańszczyźnianych chłopów. ;)

        A tak na poważnie, to Polacy rozpowszechnili wódkę w świecie. To
        nasz wynalazek, bo wcześniej używano tego tylko jako lekarstwa.
        • Gość: Ania Re: Stolica na lekkim rauszu IP: *.aster.pl 17.02.10, 22:37
          W Niemczech mieli jeszcze lepsze jej wyobrażenie. Ich zdaniem wódka
          miała przedłużać życie.
          To już prawie jak terapia. Dobrze, że nadmierni amatorzy o tym nie
          wiedzą, bo by mieli argument.
          • jan-w Re: Stolica na lekkim rauszu 17.02.10, 22:51
            Okowita pochodzi od aqua vitae...
            • Gość: Ania Re: Stolica na lekkim rauszu IP: *.aster.pl 22.02.10, 23:01
              A gorzałką od palenia w przełyku. I tak nazywana była w Polsce od
              XIV wieku aż do czasów późniejszych.
              To, o czym wspominasz, czyli aqua vitae, najbardziej zbliżyło się
              nazewniczo w Niemczech. Tam zwano wódkę po prostu akwawitą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja