"Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?"

    • scibor3 "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 16.02.10, 23:03
      Swego czasu widziałem na Stokłosach grupki ludzi rzucających się do kasownika
      w momencie gdy metro wjeżdżało na stację. Od pewnego czasu nie widzę takich
      scen, więc pomyślałem, że się dorobili i przestali dziadować a oni
      najwyraźniej się tylko przeprowadzili.
      • Gość: to ja Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.100.211.91.static.bait.pl 16.02.10, 23:37
        Nie trzeba sie rzucac - kasownik jest w srodku - inna sprawa, ze bardzo czesto
        nie dziala poprawnie.
    • Gość: czteropak Oczywiście że złodziej.I pijak! IP: *.chello.pl 17.02.10, 01:25
      Bo każdy pijak to złodziej.
      Wyeliminować pasażerów,a skończą się kłopoty z komunikacją.ZTM się sam wyżywi!
    • Gość: qwe "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 87.205.147.* 17.02.10, 05:54
      sprawę należy zgłosić do UOKiK
      może nałożą jakąś dużą karę na ZTM i wtedy ktoś zrozumie, że czas powinien być
      liczony wg przewidywanej liczy przystanków

      a co zrobić jeżeli autobus stoi, gdyż po ulicy jedzie "Masa Krytyczna", albo
      idzie jakaś procesja lub pielgrzymka ?
    • Gość: Okradziony pasaże "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 213.17.253.* 17.02.10, 07:18
      POWINNO BYĆ, ŻE KAŻDY KTO RZĄDZI KOLEJAMI TO ZŁODZIEJ. Kolej podnosi ceny
      biletów nic w zamian nie dając. Ich rzecznicy tylko obiecują co to będzie
      kiedy będą większe ceny. Efektem tego widać nie tylko tej zimy.
    • zwieraczmentalny "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 08:46
      Wszyscy pasażerowie, którzy znaleźli się w takiej sytuacji oprócz pożalenia
      się Gazecie powinni również wysłać skargę do UOKiKu. Może raczą uznać to za
      naruszanie zbiorowych interesów konsumentów i zrobią im z dupy jesień
      średniowiecza.
    • Gość: Aia "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 09:04
      Takżę mam wątpliwą przyjemność korespondować z ZTM (tzn ja
      skończyłam wydawać pieniądze na znaczki, oni nie). W ewidentnie
      przedawnionej sprawie, żądają pieniędzy i twierdzą że "postępują
      zgodnie z procedurami". Najgorsze że swoimi własnymi, niezgodnymi z
      Kodeksem Cywilnym, Prawem przewozowym i jeszcze kilkoma aktami
      prawnymi.
    • robert_zoliborz Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 09:06
      Drogi ZTM. Usługa została wykonana wadliwie i według prawa należy się
      zwrot klientowi poniesionych kosztów.
      • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 09:45
        robert_zoliborz napisał:

        > Drogi ZTM. Usługa została wykonana wadliwie i według prawa należy się
        > zwrot klientowi poniesionych kosztów.

        Jaka usługa została wadliwie wykonana? Zapłaciłeś za 10 minut jazdy - masz prawo do 10 minut jazdy. Tłumaczenia "a bo mię się wydawało, że dojadem dalej" dobre są w piaskownicy.
        • Gość: komagane Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.cdma.centertel.pl 17.02.10, 10:01
          Naciągacze!

          10 minut jazdy to 10 minut JAZDY, a nie stania w tunelu.
        • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 10:47
          Dokladnie. 10 minut JAZDY. Kolega rozroznia jazde od postoju ?
          Przeciez to jest piekne pole do oszustw ze strony ZTM. Wystarczy ze kazdy
          autobus/tramwaj/wagon metra/SKM bedzie stal np. 2 minuty dluzej niz powinien na
          danym przystanku i juz mozna zebrac wiecej pieniedzy z nastepnych biletow
          czasowych. Albo jednorazowego - zastanawialem sie po co sie pojawila waznosc
          tego biletu przez 120 minut - teraz juz widze ze i takie opoznienia moga sie
          zdarzyc.

          Nie mowiac juz o takiej odpowiedzi: "Jeżeli regularnie podróżuje Pan na danej
          trasie, zachęcam do zakupu biletu okresowego. " Az tak ZTM jest lasy na dane
          pasazerow ?
          • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 11:03
            Jest całe multum biletów na okaziciela. Do wyboru do koloru, i żadne dane osobowe nie są wymagane.
            A co odpowiedzi "Jeżeli regularnie podróżuje Pan na danej trasie, zachęcam do zakupu biletu okresowego" to takie rozwiązanie jest i tańsze i wygodniejsze. Rozumiem, że trzeba z to wyszydzić dla zasady.
            • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 11:35
              No to sprawdzmy to tansze i wygodniejsze rozwiazanie, w ktorym nie trzeba
              przekazywac danych osobowych:
              1. bilet normalny 20 minutowy: 2 zl. 30 dni = 60 przejazdow (do pracy i z
              powrotem, dla prostoty przyjmuje 30 dni) = 120 zl
              2. bilet normalny 30 dniowy na okaziciela = 140 zl
              3. bilet normalny 90 dniowy na okaziciela = 360 zl

              Dopiero bilet kwartalny na okaziciela jest rownowazny kasowaniu biletow 20
              minutowych. A przeciez do pracy nie jezdze przez pelne 30 dni, wiec
              niekorzystajac z biletow okresowych na okaziciela moge wiecej zaoszczedzic.

              Oczywiscie, bilety imienne sa tansze, ale wtedy trzeba "sprzedac" ZTMowi swoje
              dane osobowe.
              Nadal nie widzisz zwiazku ?





              • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 12:27
                rlnd napisał:

                > No to sprawdzmy to tansze i wygodniejsze rozwiazanie, w ktorym nie trzeba
                > przekazywac danych osobowych:
                > 1. bilet normalny 20 minutowy: 2 zl. 30 dni = 60 przejazdow (do pracy i z
                > powrotem, dla prostoty przyjmuje 30 dni) = 120 zl
                > 2. bilet normalny 30 dniowy na okaziciela = 140 zl
                > 3. bilet normalny 90 dniowy na okaziciela = 360 zl
                >
                > Dopiero bilet kwartalny na okaziciela jest rownowazny kasowaniu biletow 20
                > minutowych. A przeciez do pracy nie jezdze przez pelne 30 dni, wiec
                > niekorzystajac z biletow okresowych na okaziciela moge wiecej zaoszczedzic.
                >
                > Oczywiscie, bilety imienne sa tansze, ale wtedy trzeba "sprzedac" ZTMowi swoje
                > dane osobowe.
                > Nadal nie widzisz zwiazku ?
                >
                Dobra, przyjmijmy 2 przejazdy dziennie przez 20 dni.
                > 2. bilet normalny 30 dniowy na okaziciela = 140 zl
                140/40=3,50 zł dziennie
                > 3. bilet normalny 90 dniowy na okaziciela = 360 zl
                360/120=3 zł dziennie
                2 bilety 20 min = 4 zł/dziennie.

                To co okresówki na okaziciela są tańsze od jednorazówek czy popełniłem błąd w obliczeniach?
                • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 12:57
                  Aha, czyli mam zaplacic 60 zl wiecej (2x20x2zl = 80 zl, 140 zl - 80 zl = 60 zl),
                  ktorych nigdy nie wykorzystam, ale za to bede mial radosna swiadomosc ze srednio
                  dziennie place mniej o 50 gr ?

                  Gratuluje obliczen. I nie mam juz zadnych watpliwosci, co do wysuwanych (czasem)
                  na tym forum zarzutow, ze kolega pracuje w ZTM.

                  PS a pomnika Zygmunta nadal nie kupie...


                • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 13:14
                  Aha, jeszcze konkretna odpowiedz na konkretne pytanie - tak popelniles blad w
                  obliczeniach.

                  Bo skoro wyliczasz ile srednio kosztuje przejazd:
                  1) 140/40 = 3,5 zl za 1 przejazd (przy zalozeniu 40 przejazdow w miesiacu)
                  2) 360/(40 *3) = 3 zl za 1 przejazd

                  to musisz to zrobic tak:
                  2x20x2 zl = 80 zl
                  80/40 = 2 zl za 1 przejazd
                  • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 13:18
                    A i jeszcze jedno. 140 zl /30 = 4,6(6) zl. I tyle dokladnie kosztuje
                    dziennie bilet 30 dniowy na okaziciela.
                  • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 13:30
                    Jakbyś nie liczył, nie przekonasz mnie, że okresówki nie są tańsze w użytkowaniu. Oczywiście nie mówimy o przejazdach okazjonalnych.
                    PS. Błądzić rzecz ludzka :)
                    • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 13:53
                      Okresowki moze tak, ale nie te na okaziciela.

                      Tak wiec, aby bylo taniej i wygodniej, trzeba sprzedac ZTMowi swoje dane
                      osobowe. I to wlasnie mialem na mysli tutaj (w ostatnim akapicie):
                      forum.gazeta.pl/forum/w,752,107392218,107420545,Re_Czy_pasazer_zepsutego_pociagu_to_zlodziej_.html

                      PS. jasne :)
                    • Gość: szymciolo Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.chello.pl 17.02.10, 21:25
                      Pewnie dlatego Cię nie przekonam, bo liczyć nie umiesz :-)

                      Proponuję powrót do podstawówki na naukę matematyki!
                      • Gość: rawel7 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:24
                        Dokładnie to samo chciałem napisać.
                        Jak można komus cos udowodnić, skoro jego argumenty zawierają
                        podstawowe błędy matematyczne.
                        No cóż - niektórzy żeby coś udowodnić, będą próbować wmawiać że
                        2+2=5 :) Szkoda słów i czasu :)
        • ravenheart1 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 14:05
          pawel.777 napisał:

          > robert_zoliborz napisał:
          >
          > > Drogi ZTM. Usługa została wykonana wadliwie i według prawa
          należy się
          > > zwrot klientowi poniesionych kosztów.
          >
          > Jaka usługa została wadliwie wykonana? Zapłaciłeś za 10 minut
          jazdy - masz praw o do 10 minut jazdy. Tłumaczenia "a bo mię się
          wydawało, że dojadem dalej" dobre są w piaskownicy.

          Takie teksty również !
          Po kiego ch... w takim razie podajecie max i min czas przejazdu na
          trasie danej linii ?
          Nie ma w ZTM geniuszy którzy zrozumieliby że m.in. własnie tym się
          ludzie kierują, wybierając bilet ?


          a co powiesz na ważnośc biletu jednorazowego przez 120 minut ?
          jesli nie dojadę na jednym bilecie do stacji/przystanku docelowego z
          powodu awarii lub korków w ciagu 2 godzin to dlaczego miałbym
          kasować nowy bilet ?
          umowa została zawarta na przejazd do określonego przez mnie
          przystanku a nie na 120 minut jazdy !
          Słownie: jeden przejazd nie ograniczony czasem.
          • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 14:19
            ravenheart1 napisał:

            > a co powiesz na ważnośc biletu jednorazowego przez 120 minut ?
            > jesli nie dojadę na jednym bilecie do stacji/przystanku docelowego z
            > powodu awarii lub korków w ciagu 2 godzin to dlaczego miałbym
            > kasować nowy bilet ?
            > umowa została zawarta na przejazd do określonego przez mnie
            > przystanku a nie na 120 minut jazdy !
            > Słownie: jeden przejazd nie ograniczony czasem.

            Nie, umowa została zawarta zgodnie z Taryfą i Regulaminem. Bilet jednorazowy jest ważny maksymalnie przez 120 minut przy jednym przejeździe. "Słownie: jeden przejazd nie ograniczony czasem" jest już Twoją fantazją. ZTM to nie kolej i biletów jednorazowych od-do nie sprzedaje.
            • Gość: to ja Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 194.181.0.* 17.02.10, 14:29
              Kolej, jak juz ustalilismy w innym watku, zabezpiecza taryfowo pasazerow
              opoznionych pociagow - nawet z biletami czasowymi. Inaczej ci, ktorzy swego
              czasu spedzili po 10 godzin w pociagach na linii radomskiej, czy nawet nocowali
              w pociagach gdzies pod Zakopanem byli by pewnie bankrutami.
              Zreszta bilet od-do na kolei tez ma - rozny w zaleznosci od odleglosci -
              okreslony czas waznosci. Ulega on jednak przedluzeniu z powodu opoznienia
              pociagu. I tu lezy tzw. pies pogrzebany - wy w ZTM nie potraficie zrozumiec tej
              prostej i oczywistej potrzeby.
            • ravenheart1 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 14:37
              może poczytaj sobie trochę Kodeks Cywilny - to trochę ważniejszy akt
              prawny niz jakiś tam Regulamin :)

              bilet jednorazowy jest umowa zawartą pomiędzy przewoźnikiem a
              pasażerem - jak sama nazwa wskazuje bilet jednorazowy dotyczy
              jednorazowego przejazdu, trzeba byc zatem imbecylemn żeby zakładac
              że ktokolowiek nie jest zainteresowany dotarciem z jednego miejsca
              na drugie jednym środkiem transportu
              jeżeli w trakcie jazdy z róznych przyczyn - bez znaczenia czy to
              awaria czy korek - w ciągu dwóch godzin nie będę mógł dokonac
              jednorazowego przejazdu w wybranej przeze mnie relacji - to jest to
              wadliwie wykonana usługa

              i jeszcze jedno: kupując bilet płacę za przejazd a nie za samo prawo
              pobytu w środkach transportu publicznego.

              przy okazji poleciłbym jeszcze treść art. 385-3 KC - dotyczy klauzul
              niedozowolonych

              a tak na marginesie przestańcie ludziom mydlić oczy i zrezygnujcie z
              fałszywych biletów jednorazowych na rzecz czasowych - mniejszy
              bałągan i większa czytelnośc taryfy.
              • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 14:42
                ravenheart1 napisał:

                > przy okazji poleciłbym jeszcze treść art. 385-3 KC - dotyczy klauzul
                > niedozowolonych
                >
                A który punkt tego artykułu konkretnie?
                • ravenheart1 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 18:42
                  np. 22:
                  ... niedozwolonymi postanowieniami umownymi sa te które (...) przewidują obowiązek wykonania zobowiązania przez konsumenta mino niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta

                  w dalszym ciągu uznaję rozkład jazdy za publicznie ogłoszone warunki techniczne świadczenia usług przewozowych

                  a przy okazji zastanawiam się dlaczego pasażer nie ma możliwości opuszczenia pojazdu zaraz po zakończeniu ważności biletu, nawet jeśli wypada to między przystankami ?
                  w ten sposoób jest niejako przymuszany do jazdy bez biletu ...

                  może należałoby umieścić klauzulę stwierdzającą że ważność takiego biletu czasowego kończy się na najbliższym przystanku po utracie przez bilet ważności ?
                  • Gość: to ja Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.100.211.91.static.bait.pl 17.02.10, 22:00
                    Jesli chodzi o pociagi to ich opuszczenie pomiedzy przystankami jest fizyczna
                    niemozliwoscia z kilu wzgledow: obsluga pociagu odpowiada za pasazerow i
                    dobrowolnie drzwi nie otworzy - pozostaje zerwanie blokady otwierania
                    awaryjnego, po wyjsciu laduje sie w dziewiczym ponad polmetrowym sniegu, bez
                    nart nie da rady przemiescic sie chociazby kilka metrow, nawet jesli by sie
                    dalo, to sa takie miejsca gdzie "spacer do cywilizacji" to kilka kilometrow.
                    Jako cwiczenie szkoleniowe powinno sie zabrac pracownikow ZTM gdzies na srodkowe
                    tory w okolice wiezienia na Olszynce - dookola dziesiatki torow, poza tym jedno
                    wielkie NIC - tyko snieg po pas. Wtedy moze wreszcie w pelni by do nich dotarl
                    absurd tej sytuacji, gdy wymagaja od ludzi w sytuacji de facto katastrofalnej,
                    aby ich jedyna troska bylo regularne kasowanie biletow w czasie oczekiwania na
                    ratunek. Gdyby w takim pociagu cos sie rzeczywiscie stalo, to ZADNA sluzba
                    ratownicza tam zwyczajnie nie dotrze!
            • dorsai68 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 14:38
              pawel.777 napisał:

              > ZTM to nie kolej i biletów jednorazowych od-do nie sprzedaje.

              Sprzedaj za to bilety czasowe, żądając by pasażer samodzielnie szacował czy dany bilet wystarczy na pokonanie określonej trasy.

              Co jest podstawą do wykonania szacunku czasu przejazdu? Rozkład jazdy.
              Kto obliczył czasy przejazdu podane w rozkładzie? ZTM
              Kto odpowiada za niedotrzymanie czasu przejazdu? Pasażer.

              Paweł, nie ma, powtarzam, nie ma takich pieniędzy, które skłoniłyby mnie do firmowania swoim imieniem, wypisywania bredni obronie jakiejkolwiek firmy, która swoich klientów tak bezczelnie wpuszcza w kanał.

              Wstyd.
            • rlnd Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 15:12
              Z tego co kojarze, przez wiekszosc czasu istnienia ZTM, a nawet istnienia
              komunikacji zbiorowej w Warszawie, bilet jednorazowy uprawnial do jednego
              przejazdu, niezaleznie od czasu tego przejazdu. Dopiero od niedawna ZTM wymyslil
              sobie taryfe, w ktorej bilet ten ma waznosc 120 minut.
              Co wiecej, bilet jednorazowy jest obecnie wazny zaledwie do ostatniego
              przystanku lub stacji dla wysiadających. Co powoduje takie ciekawostki jak
              koniecznosc kasowania dodatkowego biletu na linii 130, jesli chce sie dostac z
              ulicy Na Bateryjce czy Bohaterow Wrzesnia pod Dworzec Zachodni.
        • robert_zoliborz Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 19:38
          A była prawidłowo wykonana? Jeśli stałem w zepsutym pociągi i z tego
          tytułu jeszcze mogłem mieć kłopoty w pracy,lub stracić np klienta, w
          przypadku osób wykonujących wolne zawody. Już nie trzeba wtedy
          wspominać ze nie dotrzymany był czas przejazdu o jakim był klient
          poinformowany w rozkładzie.
          • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 18.02.10, 07:55
            Magiczne słowa "zdarzenie losowe".
            • Gość: to ja Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 194.181.0.* 18.02.10, 10:49
              Na tej "magii" przejachali sie juz przewoznicy lotniczy - jedyne zdarzenie,
              ktore zwalnia ich od odpowiedzialnosci za odwolanie/opoznienie to "sila wyzsza".
              A awaria pociagu i inne "problemy techniczne" nie sa sila wyzsza. Skoro
              skonczyli z przewoznikami lotniczymi, to zaczynaja dobierac sie do kolejowych...
              A SKM jest pelnoprawnym przewoznikiem kolejowym - ze wszystkimi tego
              konsekwencjami:)
            • Gość: to ja Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 194.181.0.* 18.02.10, 10:52
              Ech chlopie - rece opadaja - "zdarzenie losowe" zwlania ZTM z weszelkiej
              odpowiedzialnosci, ale nie zwalnia pasazera z koniecznosci uaktualniania
              waznosci biletu w czasie oczekiwania na pomoc? Ty naprawde nie czujesz absurdu
              tej sytuacji, czy tak tylko udajesz, bo w pracy kaza?
              • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 18.02.10, 11:04
                W sensie prawnym nie zwalnia. Miej pretensje do tych, co taki przepis uchwalili.
                Przepis to jedno a egzekwowanie go to drugie. Dyskusja w gruncie rzeczy teoretyczna.
    • Gość: mały Izestresowany "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.4web.pl 17.02.10, 10:04
      Czy nie zauważyliście Państwo, że ten styl się upowszechnia. Brak
      merytorycznej odpowiedzi zamienia się na cytat z jakiś przepisów, czasami nie
      przystający do prawa? Ostatnio niestety u mnie to standard i dlatego coraz
      częściej polubowne zakończenie sporu zamienia się sprawę sądową i koszt biletu
      2,80 zł. zamienia się w astronomiczne kwoty pomocy prawnej, a płacimy my w
      opłatach za przejazd.
      • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 17.02.10, 11:05
        Gość portalu: mały Izestresowany napisał(a):

        > Brak merytorycznej odpowiedzi zamienia się na cytat z jakiś przepisów, czasami nie
        > przystający do prawa?

        Cytat z przepisów nie przystający do prawa...
        Ciekawa konstrukcja myślowa... :)
    • Gość: spacemarine A co jeśli pociąg utknie w tunelu na dwa dni... IP: *.aster.pl 17.02.10, 12:24
      i skończy mi się ważność karty? W tym kraju wszystko jest możliwe.
      • Gość: to ja Re: A co jeśli pociąg utknie w tunelu na dwa dni. IP: 194.181.0.* 17.02.10, 13:15
        nie musi - wystarczy, ze bedziesz jechal pociagiem np. o 23:40 w ostatnim dniu
        waznosci biletu, albo np. w ciagu ostatniej godziny waznosci biletu dobowego.
        Spotka Cie dokladnie ten sam problem.
    • Gość: Japanos "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.ib.tcz.pl 17.02.10, 20:37
      Proste jak drut: SKM "...powinna wywiesić kartkę o treści, że obsługują
      klientów tylko w krawatach - klient w krawacie jest mniej awanturujący
      się...", że aż się prosi o cytat klasyka
    • ergo12 Apel do pasazerow oszukanych przez ZTM 18.02.10, 11:21
      Macie prawo pozwać tę złodziejską firmę do sądu i wygracie
      w "podskokach" z odszkodowaniami włącznie!Najlepszym rozwiazaniem
      byłby zbiorowy pozew!
    • Gość: xxx "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: 212.160.172.* 18.02.10, 12:03
      Czy skasowanie biletu nie oznacza zawarcia umowy na przewóz pasażera? A skoro
      pociąg stoi a nie jedzie, to przewoźnik nie dotrzymał warunków umowy.
      • pawel.777 Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" 18.02.10, 12:45
        Zakładam, że zawierając umowę zapoznałeś się z jej warunkami? Z tego co piszesz to jednak nie.
        • Gość: szymciolo Re: "Czy pasażer zepsutego pociągu to złodziej?" IP: *.chello.pl 18.02.10, 20:23
          Ty to nawet liczyć nie umiesz, więc nie3 mówmy tu o czytaniu :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja