raks5
13.02.04, 16:49
To, ze zarzad GM przymyka oko na zlodziei kradnacych radia i inne rzeczy z
samochodow zostalo zauwazone dawno. Zoraz wiecej dzieki temu moze byc
platnych miejsc parkingowych.
Ale nie rozumiem akcji, ktorej uczestnikiem bylem dzis.
Na parkingu podchodzi do mnie gosc, kolo czterdziestki i proponuje zakup za
500zl zegarka, wartego 3000zl. Mial tego spory wybor. Poinformowal, ze jest
tam regularnie i jak sie zainteresuje, to zawsze go tam znajde.
Potem go chwile obserwowalem. Podszedl jeszcze do paru osob w samochodach. A
potem do ochroniarza i na pogawedce z nim spedzal czas. W koncu obaj byli w
pracy. I obaj wiedzieli, czym sie zajmuja...