"Budy z żarciem" na pętli przy Emilii Plater

IP: *.*.*.* 14.02.02, 11:34
To co sie tam dzieje, to ... po prostu żenada.
Panie gołymi rękoma najpierw przyjmują od klientów pieniądze, przenoszą
transportery z półproduktami, aż boję się myśleć co jeszcze robią ..., a potem
bez jakiegokolwik mycia, podają tymi samymi rękoma hot-dogi, zapiekanki i
hamburgery.
Dla jasności - panie są tak wielce kulturalne, że klientom podają je przez
serwetkę, ale wcześniej, chwytaja je - przepraszam za wyrażenie - brudnymi
łapskami.
Na zwróconą uwagę, a nawet na wzmianke o Saneopidzie, reagują chamskimi
tekstami w rodzaju: "Nie podoba sie, to idź pan kup se gdzie indziej !"
Pierwszy i ostatni raz chciałem tam coś kupić.

Co na to nasz Sanepid ? Nie wystarczy ścigać tylko "chińczyków".
    • opoint Re: 14.02.02, 12:02
      To ja miałam taki przypadek. Mój luby kupił coś w rodzaju hamburgera w budzie
      na pekaesie przy Stadionie X-lecia. Dostał bułę, a w niej długi, wijący się
      włos. Od razu poleciał z reklamacją. Pani się przejęła, wyciągnęła włosa i
      oddała kanapkę mówiąc: przepraszam, to się więcej nie powtórzy. I z kim tu
      dyskutować, wywalił kanapę i jak kupuje teraz hamburgera to tylko w Mc
      Donald`s, ba tam pewnie by burgera wymienili.
      • Gość: matrek :) IP: *.*.*.* 14.02.02, 12:19
        To coś jak z bigosem, w niektorych jadłodajniach za czasow ustroju
        szczęśliwości społecznej:
        - ach, miał być kapuśniak a nie bigos? No i z czego robi pan problem, doleje
        się wody i będzie kapuśniaczek !
    • Gość: WWIAK Re: IP: 157.25.88.* 14.02.02, 13:08
      WITAMY W STOLYCY!
    • Gość: TOJA Re: IP: 57.66.12.* 14.02.02, 13:26
      A ja mieszkam w Angli i tu wcale nie jest lepiej. Ostatnio pokazywali w tv film
      z serii "z piekla rodem", o restauracjach. Jak zobaczylam, co wyczyniaja w
      Burger King to mi sie jesc odechcialo na caly nastepny tydzien, oszczedze wam
      szczegolow. W Polsce juz chyba zamkneli te restauracje, ale podejrzewam, ze w
      innych lokalach typu "fast food" jest podobnie. Horror!
    • inni_jadom_na_radom To takie czepianie się... 14.02.02, 18:34
      ...dla samego czepiania. Co za idiota je w budach albo w McDonaldach?!
      Są przecież RESTAURACJE!!!
      Polecam specjalne podforum. Jeśli ktoś je w budach TO SAM SIEBIE NIE SZANUJE a
      wtedy inni jego też nie szanują. Te panie z budek to wiedzą.
      • Gość: Blomba Budy sa dla holoty IP: 199.71.64.* 14.02.02, 18:45
        Tylko padalcy jedza w budach. Jada sie w tylko dobrych renomowanych restauracjach.
        • opoint Re: Budy sa dla holoty 14.02.02, 21:25
          Gość portalu: Blomba napisał(a):

          > Tylko padalcy jedza w budach. Jada sie w tylko dobrych renomowanych restauracja
          > ch.

          Q ja tam wolę sobie sama przygotować jedzenie, bo wtedy wiem co jem. Poza tym nie
          czepiajcie się ludzi, którzy nie mają czsu chadzać do restauracji, siadać,
          zamawiać pół godziny i potem godzinę jeść. Dla zabieganych wymyślili fast foody.
          • mary_rozowa Re: Budy sa dla holoty 14.02.02, 21:54
            Nie to nie tak. Nalezy zadac sobie pytanie nt finasowania bud czyli fast
            foodow. Nie wiem, moze ludzie nie maja pieniedzy lub czasu i chca jadac taniej
            i szybciej. Tak zeby zapelnic zoladek. Nie krytykuje bowiem sama od czasu do
            czasu jadam w takich miejscach (niektorzy zwykli o mnie mowic ze czesciej niz
            ja sama sobie z tego zdawalam sobie sprawe). Generalnie wole ugotowac cos w
            domu. Lubie wziac w dlon kieliszek wina i pitrasic. Dzis tylko jeden kieliszek
            (tylko tyle wolno... w walentynkowy wieczor). Lubie gotowac, zreszta posilek (
            z zamyslem) jest dla mnie niczym koncert w filharmonii.
            • mary_rozowa Re: Budy sa dla holoty 14.02.02, 21:56
              Czy ja nigdy nie oducze sie tych paskudnych bledow?!!!
              Bede czytac co pisze przed wyslaniem (przepraszam za naduzywanie verbu)
              MR
    • sloggi Re: 22.02.02, 11:38
      Wczoraj patrząc jak kobieta z jednej z budek pobiegła w stronę krzaków przy
      płocie ogradzającym dawny bazar, pomyślałem - w budzie nie ma bieżącej wody,
      kobieta załatwi się, a potem tymi rękami.....
      Coś obrzydliwego.
    • Gość: zet Re: IP: 195.187.84.* 22.02.02, 11:49
      Kilka lat temu wracając nad ranem z imprezy kupiłam pizzę w którejś z tych bud.
      Była zimnawa, twarda i obrzydliwa, ale to żaden problem dla wygłodniałego
      człowieka. Dostałam po tym takiego rozstroju żołądka, że mi się omal flaki nie
      wywróciły na lewą stronę. Od tej pory omijam te budy szerokim łukiem.
      • jhbsk Re: 22.02.02, 11:51
        To chyba najlepszy pomysł: omijać. Albo zbankrutują, albo będą musieli się poprawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja