Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 14:52
Pytałam i pytałam, róznych warszawiaków nagabywałam, bo wielce ciekawy mi sie
wydal Cmentarz Żydowski - czegos chcialam się dowiedzieć...
A tu - wstyd. NIkt nic ani mru, mru.
Za to dopiero co w regionalnej TV usłyszalam, ze jest to cmentarz 200. letni,
ze 250 tys. Zmarłych tam lezy i że jest to jeden z największych cmentarzy
żydowskich na świecie. Dajecie wiarę ? Baaardzo ciekawe. A warszawiacy o takim
cmentarzu nic nie wiedzą. Ale wstyd.
A w SZczecinie to wiedzą, ze ich cmentarz na Ku Słońcu /czy nie uważacie , ze
czarowna nazwa dla cmentarza ? ale czy moze ona koić ból mysli o niebycie ? nie
wiem../do bardzo niedawna jeszcze był największym w Europie.
Byłam juz sobie parę razy na Ewangelickim na Woli. Baaardzo ciekawy.Kapliczko-
groby jak w Pere Lache w Paryzu...
Nie wiedzialam, ze lezy tam Żeromski, że znajde tam i bardziej wspólczesne
groby sławnych ludzi kultury : Ani German - Niezapomnianego, Niedocenionego w
Polsce,Niepowtarzalnego Głosu , Hanny Skarżanki, a niedawno całkiem dołączył do
Nich Andrzej Szczypiorski.
Przedtem sobie jeszcze odnalazłam Stachurę, Himilsbacha na Wólce Węglowej - ten
cmentarz z gatunku zwyklych, ogólnopolskich, bo nowy. Ale nad Stachurą,tak, jak
trzeba, brzoza duża płacze...
No i Powązki - tez wielka, wielka kultura i przesmutne, jak to na cmentarzu,
piękno....
Dyskusje tu są na tym Forum o tym kto warszawiak, kto nie.
A ja Wam powiem, ze tak naprawdę, to mało bardzo warszawiaków jesty w tej
Warszawie, ktorych jakieś tam stare cmentarze, stare budynki, ich historia, cos
tam obchodzi...
Gdy pytałam o 'Prezentacje" i te zabudowania stare tam, to tez cisza...
I też, szczęście mialam, bo akurat w TV pokazali i mi wszystko powiedzieli o
Woli, o ZAkładach Norblina. No i teraz już nnie jestem, jak tabaka w rogu. Na
dodatek dowiedzialam się, ze Wola, to był najulubieńszy rejon Chopina i stąd
własnie , z takiej oberży, ktorej nazwa wyleciala mi z pamięci, wyjeżdżał, gdy
na zawsze opuszczał Polskę. A ta Wola , jak fajnie wtedy wyglądała - pokazywali
ryciny - panie i panowie w cylindrach snujący sie po alejkach z zielenią między
starymi , nielicznymi budynkami. Tj. one wteyd nie były takie stare.
Tylko teraz, rzecz jasna. Tj. teraz , to ich nie ma.
Wcale.
 
    • Gość: GSlonzok Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: 192.168.6.* 14.02.02, 16:06
      Niy lubia Warszawiokow.

      Ale lubia miasto Warszawa (czynciowo).
      --> Fajny post, bardzo mi sie podobo.

      pzdr.
      GSlonzok
      • Gość: #ariadna Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 22:23
        Gość portalu: GSlonzok napisał(a):

        > Niy lubia Warszawiokow.
        >
        > Ale lubia miasto Warszawa (czynciowo).
        > --> Fajny post, bardzo mi sie podobo.
        >
        > pzdr.
        > GSlonzok

        Fajny, fajny...i cóż mi z tego.
        Smutno mi tu.
        Myślałam, ze mi kto, co powie ciekawego - na przyklad taka historię jak pewna
        Starsza PRAWDZIWA Warszawianka, ktora już umarła. Opowiedziala mi o tych
        wszystkich rzeczach z rozstrzeliwaniem ludzi na Woli przez hitlerowcow. I to, jak
        kobietom kazali iść do kościola, a mężczyznom rowy kopać dla...siebie. Zabili jej
        męza, gdy mial 34 lata. A w tym kościele, to jeden badyta szwabski wyrwał jej z
        rąk córeczkę i nią rzucił o ziemię. Myslal, ze ona Bog wie, co ma w zawiniątku, a
        ona dziecko miala... Ale wyzyła ta mala - też prawdziwa warszwianka. Zostalo jej
        tyle, ze ma uszkodzony błędnik i jej się całe zycie kręci w głowie.A z
        teraźniejszej Woli ma tyle, ze mieszka , jak ostatnio gdzies wyczytała, w
        najbardziej napadowym punkcie Warszawy. Na nią tez napadli w bialy dzien, zerwali
        łańcuszek złoty z szyi, obojczyl złamali...
        Mnie też sie kreci w głowie często.
        Chyba nie tylko z powodu błędnika.
        Ostatnio to od tych wieści o napadach.
        Najpierw myslalam, iz ciut jestem straszona.
        Ale, gdy w moim domu z zabezpieczeniami, zrzucili kobietę ze schodów i okradli
        /słyszałam, jak leciała.../, no to juz wiem, ze w tej Warszawie naprawde
        niebezpiecznie.
        A przytaczam taką opowieść,tej Pani Starszej, jedną z wielu wojennych, niby nic
        nadzwyczajnego, bo jak sie coś takeigo słyszy, to chce się odnależć i ten
        kościól, i miejsce, gdzie oni te rowy , i na Wolskim Cmentarzu, ten grób
        symboliczny z nazwiskiem tego Jej Męża wśród nazwisk innych wielu i kwiatek tam
        polożyc...
        No i potem to coś już się wie, jak posłucha sie najpierw warszawiaków, a potem
        gdy sie ogląda w TV material o Woli i oni, bo zapomnialam o tym wspomniec, mowili
        też o getciew tym programie - jak przebiegaly granice i okazuje sie, ze przez
        Wole własnie...I tylu Żydów zamkniętych tam, to Wolaki byli - pannice i
        chłopaczkowie z Woly.
        No, ale Ta Staruszka Warszawianka już nie żyje. Reszta warszawiaków dziób trzyma
        w kubeł i albo nic nie wiedzą, albo gadac nie chcą o mieście swym, bo muszą sie
        wykłocac z Resztą Polski, ze są najlepsi
        z Zoliborza - serca Warszawy
        kawałek Reszty Polski
        Pa
        /Wiem, wiem. Głupio mniemam, ze to jest forum, bo to jakis tylko IRC czy inne
        takie. Jednozdaniówki albo jednoslowia tu tylko wypada, bo inaczej obśmiac mogą,
        a jeszcze, gdy usłyszą, ze z Reszty Polski, to od buraków wyzwą i pogonią...
        Ale to co .
        Ja tam realizuje swoje pomysly na lokalne fora.../
        • Gość: Varsovia Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 22:37
          Ariadno, chcesz poznac historie Warszawy musisz po nia siegnac. Nie licz na to,
          ze warszawiacy przybiegna do Ciebie i beda opowiadac jak cudowne jest ich
          miasto. To zamkniety kulturowo krag (mowie o prawdziwych mieszkancach miasta,
          ktorzy pamietaja Grzybowska, powstanie, getto i cala reszte). To miasto wymaga
          nie tylko czasu ale i checi. Teatr "prezentacje"- to moja edukacja. Znam kazdy
          spektakl i tak juz od lat. Powazki, cmentarz zydowski nie tak piekny jak np. we
          Wroclawiu (nie wiem czy widzialas), ale maja swoja dluga historie. Warszawa nie
          jest najpiekniejszym miastem, ale wartym odkrywania zreszta- jak wszystko co
          nosi w sobie zalazek tajemnicy.
          Co do teatrow polecam Powszechny, Ateneum, Dramatyczny a dalej pozostale
          (lacznie chyba 16). Jesli lubisz opere to powinnas obejrzec wszystko co
          graja,bo poziom jest znakomity (mnie nic nie uknelo).

          Powodzenia :-)))

          MR
          • Gość: #ariadna Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 22:47
            Gość portalu: Varsovia napisał(a):

            > Ariadno, chcesz poznac historie Warszawy musisz po nia siegnac. Nie licz na to,
            >
            > ze warszawiacy przybiegna do Ciebie i beda opowiadac jak cudowne jest ich
            > miasto. To zamkniety kulturowo krag (mowie o prawdziwych mieszkancach miasta,
            > ktorzy pamietaja Grzybowska, powstanie, getto i cala reszte). To miasto wymaga
            > nie tylko czasu ale i checi. Teatr "prezentacje"- to moja edukacja. Znam kazdy
            > spektakl i tak juz od lat. Powazki, cmentarz zydowski nie tak piekny jak np. we
            >
            > Wroclawiu (nie wiem czy widzialas), ale maja swoja dluga historie. Warszawa nie
            >
            > jest najpiekniejszym miastem, ale wartym odkrywania zreszta- jak wszystko co
            > nosi w sobie zalazek tajemnicy.
            > Co do teatrow polecam Powszechny, Ateneum, Dramatyczny a dalej pozostale
            > (lacznie chyba 16). Jesli lubisz opere to powinnas obejrzec wszystko co
            > graja,bo poziom jest znakomity (mnie nic nie uknelo).
            >
            > Powodzenia :-)))
            >
            > MR

            Nie rozumiesz mnie
            Wcale.
            Nie chodzi o podręczniki.
            Nie chodzi o wiadomosci z Internetu.
            Chodzi o żywych ludzi.
            Ja nie siedzę i nie czekam az do mnie przybiegna /no i po co ta ironia .?/
            Ja szukam.
            I nie znajduję zainteresowanych tematem.
            Takich, ktorzy wiedzą i mówią o tym z ogniem w oczach.
            Mysle,, ze tamci już pomarli.
            A obecni nie umieją.
            Ot, takie zimne sa ryby.
            Nie to, co w Krynicy Morskiej stary rybak o bursztynach szukaniu, ze jak sie
            dosiadlam do niego, to pilismy to piwo i pili i wcale nie mogłam sie odczarowac i
            sobie pojsc...
            O takich ludzi chodzi.
            A nie o to, ze siedzę i czekam.
            I tyle.
            Przecież się nie zabije z tego powodu.
            Mozemy pogadac o pogodzie...
            Czy tez o szeregach dup szeregow Maryń.....
            • Gość: Varsovia Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 23:04
              Adriadno. Jestem zywym czlowiekiem. Warszawianka. Nie rozumiem Twojej agresji
              ani ataku na mnie. Pytasz odpowiadam. Warszawa jest trudnym miastem i o tym
              chcialam powiedziec. Nie zrozumialysmy sie kompletnie. Mimo wszystko uwazam, iz
              waznym jest odkrywanie miejsc. Pojedz autobusem z placu Wilsona (zmien autobus)
              do Dabrowy Lesniej i pospaceruj po Kampinosie (uwazaj na tam na zwierzeta: psy
              i konie zwlaszcza przy bialym, wysokim murze), daj pomaranczowym karpiom chleba
              w Lazienkach (pod warunkiem ze lubisz zwierzeta) , pojedz na Prage i pozwol
              warszawskiej prazce mowic o przeszlosci jak drzewiej bywalo, posluchaj grajkow.
              Chcesz wiecej detali?
              Odkrywaj a nie obrazaj rozmowcow. Jesli zmeczysz sie, ale lubisz wloskie
              jedzenie (ze swieza rucola) przystan w barze pod arkadami przy Nowogrodzkiej (u
              Ministerstwa). Wybierz co chcesz zjesc, dobierz makaron i pobierz karteczke z
              miejscem na wpisy. Odkrywaj i baw sie dobrze. Chcialam z rada.

              Czesc!
              • Gość: #ariadna Re: Skarga: Warszawiacy o przeszłości ni mru, mru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 23:30
                Gość portalu: Varsovia napisał(a):

                > Adriadno. Jestem zywym czlowiekiem. Warszawianka. Nie rozumiem Twojej agresji
                > ani ataku na mnie. Pytasz odpowiadam. Warszawa jest trudnym miastem i o tym
                > chcialam powiedziec. Nie zrozumialysmy sie kompletnie. Mimo wszystko uwazam, iz
                >
                > waznym jest odkrywanie miejsc. Pojedz autobusem z placu Wilsona (zmien autobus)
                >
                > do Dabrowy Lesniej i pospaceruj po Kampinosie (uwazaj na tam na zwierzeta: psy
                > i konie zwlaszcza przy bialym, wysokim murze), daj pomaranczowym karpiom chleba
                >
                > w Lazienkach (pod warunkiem ze lubisz zwierzeta) , pojedz na Prage i pozwol
                > warszawskiej prazce mowic o przeszlosci jak drzewiej bywalo, posluchaj grajkow.
                >
                > Chcesz wiecej detali?
                > Odkrywaj a nie obrazaj rozmowcow. Jesli zmeczysz sie, ale lubisz wloskie
                > jedzenie (ze swieza rucola) przystan w barze pod arkadami przy Nowogrodzkiej (u
                >
                > Ministerstwa). Wybierz co chcesz zjesc, dobierz makaron i pobierz karteczke z
                > miejscem na wpisy. Odkrywaj i baw sie dobrze. Chcialam z rada.
                >
                > Czesc!

                Ładny post.
                Ładne rzeczy mówisz.
                Gdzie Cię obraziłam i czym - nie wiem.
                Moze jestem gruboskórna i nie dostrzegam.
                POzdr.
Pełna wersja