"bezrobotni" a Urząd Pracy ?

06.03.10, 14:30
Czy wiecie, że wedle oficjalnych danych
na stronie Urzędu Pracy w W-wie jest TYLKO -->

Wg.U.P.
Liczba osób bezrobotnych zarejestrowanych w Urzędzie
na dzień 31.01.2010r. - 34 227
(stopa bezrobocia - 3,1% na dzień 31.01.2010r.)


Nigdy nie liczyłem bezrobotnych na liczydłach :-) ,
ale śmie twierdzić, że jest ich w W-wie
dużo , dużo więcej !
Co najciekawsze, to to, że nie bezrobotni się ukrywają,
ale to, że Urząd Pracy przekłamuje dane lub
po prostu odmawia zarejestrowania danego osobnika
jako osoby bezrobotnej, ponieważ nie ma jakiegośtam papierka
w oryginale.…..
Później przedstawiają swoje sukcesy w walce z bezrobociem !

Z Urzędem Pracy na Ciołka miałem do czynienia już kilkakrotnie.
Pierwszy raz (jakieś pięć lat temu) usiłowałem się zarejestrować
jako bezrobotny , nawet nie z myślą o zasiłku, ale o możliwości
uzyskania odpowiedniego poświadczenia celem skorzystania
z usług ZOZ-owskiego Lekarza…..
Po kiiiilkunastu wizytach
wreszcie mnie zarejestrowali jako bezrobotnego !
Co najśmieszniejsze , to to,
że bezrobotnym byłem tylko kilka dni !
A dlaczego ?
Gdy zgłosiłem się do innej panienki z chęcią podjęcia zatrudnienia
(o ile znajdą dla mnie coś odpowiedniego), to dostałem kolejne
postanowienie (Urzędowe), że mój status osoby Bezrobotnej zmienił
się na Osobę POSZUKUJĄCĄ Pracy !!!
No i mamy pierwszy sukces U.P. !
Jednego bezrobotnego mniej !!!

Pracę faktycznie podjąłem (po kilku miesiącach)……

Teraz znów usiłuje zarejestrować się w tym samym U.P.
ponieważ zostałem zwolniony w ramach „ZWOLNIEŃ GRUPOWYCH”
(bez winy pracownika) na podstawie Dz.U.Nr. 90 z 2003r. ……..

Przed zakończeniem pracy zakład (w którym pracowałem) odwiedziły
Panie z U.P. i wręczyły nam broszurki z informacjami „jak szukać
nowej pracy” oraz blankiet Rejestracyjny, gdyby chciał ktoś z niego
skorzystać.

Nową pracę w kilka dni jest dość ciężko znaleźć
(chiiiiba, że do odśnieżania – na zlecenie lub na czarno).
Postanowiłem , że zarejestruje się !
No i co ?
Nie jest to takie proste !
Już kilka dni zmarnowałem na wycieczki do U.P.
Kolejki długie jak stąd w nieskończoność :-)
Niby są numerki, ale coś z nimi nie tak.
Jak ktoś ma chęć stać przed drzwiami z 6 godzin,
to wejdzie…. , ale zaraz wyjdzie z przysłowiowym kwitkiem,
ponieważ P.Łurzędniczka wymyśla, że czegoś jej w papierach brakuje
lub wymyśla , że chce jakieś zaświadczenie którego Zakład Pracy
wydać nie chce (ponieważ nie musi).
No i U.P. ma kolejny SUKCES !
Nowego bezrobotnego NIE ZAREJESTROWANO ,
bo NIE i już (z decyzji słownej JEDNEJ łurzędniczki) !!!
Czyli bezrobocie nie wzrasta !

Same sukcesy !

PS
Może pogadam z P. Januszem Weissem jak to U.P. traktuje klientów…..
Zapewne jest część Urzędników pozytywnie nastawionych do wykonywania
swojej pracy, ale jak wyeliminować złośliwe Brunchildy ?

Macie jakieś pomysły, co z tym fantem zrobić ?

    • jan-w "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 06.03.10, 16:45
      > Macie jakieś pomysły, co z tym fantem zrobić ?
      >
      Może być mniej wybrednym i podejmować pracę taka jaką oferują zamiast pogardliwie pisać:
      > (chiiiiba, że do odśnieżania

      W Warszawi bezrobocie jest symboliczne. Mniejsze niż oficjalne 3% wynikające ze statystyk. Natomiast jest olbrzymia ilość ludzi uważających że sam fakt że urodzili się w Warszawie jest powodem aby "oni" dali mu lekką, dobrze płatną pracę o wysokim prestiżu.

      • Gość: / Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. IP: *.aster.pl 06.03.10, 17:00
        jesli gosc jest z wyksztalceniem, to chyba normalne, ze nie chce roboty, ktora
        najlepiej gdyby wykonywali ludzie w ramach 'lekkich' wyrokow ?

        gdzie przeczytales o takich wymaganiach - lekka, dobrze platna i prestizowa ?
        • jan-w Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 06.03.10, 19:02
          Jeżeli zdobył wykształcenie które nie daje możliwości znalezienia pracy,
          powinien brać taką pracę jaka jest dostępna dla ludzi z jego wykształceniem.
          Kiedy zdobędzie odpowiednie umiejętności może rozglądać się za lepszą pracą. Z
          pewnością nikt nie powinien otrzymywać zasiłku dla bezrobotnych jeżeli odmawia
          podjęcia dostępnej dla niego pracy.
          • Gość: / Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. IP: *.aster.pl 06.03.10, 23:05
            o ile dobrze pamietam, to juz raz jakas prace znalazl i chyba nie bylo to
            odsniezanie, czy cos w ten desen, ktora moim zdaniem w wiekszosci przypadkow
            bylaby tylko strata czasu.

            post jest zbyt dlugi, abym czytal go ponownie, ale gosc ma chyba problem z
            rejestracja. wyobrazam sobie, ze teoretycznie aby dostac prace z urzedu, to
            trzeba wczesniej figurowac o nich jako bezrobotny (potem ewentualnie poszukujacy
            czy jakos tak).
          • rosapulchra-0 Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 03.07.10, 11:56
            jan-w, z choinki się urwałeś? O_O
        • snajper55 Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 06.03.10, 23:19
          Gość portalu: / napisał(a):

          > jesli gosc jest z wyksztalceniem, to chyba normalne, ze nie chce roboty, ktora
          > najlepiej gdyby wykonywali ludzie w ramach 'lekkich' wyrokow ?

          Bezrobotny to jest taki, który szuka jakiejkolwiek pracy, jaką jest w stanie
          wykonywać. Ktoś, kto kręci nosem na oferty nie jest bezrobotnym, tylko
          szukającym pracy.

          S.
          • Gość: / Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. IP: *.aster.pl 07.03.10, 00:06
            snajper55 napisał:

            > Bezrobotny to jest taki, który

            ..nie ma pracy. reszte przemysl sam.
            • snajper55 Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 07.03.10, 12:20
              Gość portalu: / napisał(a):

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Bezrobotny to jest taki, który
              >
              > ..nie ma pracy. reszte przemysl sam.

              W Polsce niecałe 17 mln ludzi ma pracę. Reszta to bezrobotni ? ROTFL !!!!!

              S.
              • Gość: / Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. IP: *.aster.pl 07.03.10, 17:56
                skad wziales te liczbe ?
                • snajper55 Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. 07.03.10, 23:51
                  www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html

                  S.
                  • Gość: / Re: "bezrobotni" i ich wygórowane oczekiwania. IP: *.aster.pl 08.03.10, 07:42
                    no to poszukaj tam sobie reszty informacji.
    • Gość: he he he Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.chello.pl 06.03.10, 20:44
      Dla tego faszystowskiego rządu jak i w tym urzędu stołecznego jesteś tyle wart na ile umiesz od nich bezwzględnie wyciągnąć dla siebie dobro często ci należne obligatoryjnie /o czym nie poinformują cie/, a też w związku z już ich otrzymaniem tzw "zbiegu" i "awansem".

      Bezrobotny to też zawód i zajęcie czynne i dobrze można z tego żyć,
      jebać ich uśmiech bezsilności wrogo od początku nastawionych biurw jak i zacierających rączki pracodawców do których za darmowe stawki bezrobotny zostaje skierowany.

      • Gość: zły Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 15:11
        jestem zarejestrowany w UP, ale nie dostałem zasiłku, gdyż po studiach pracowałem za krótko 1/2 roku zwolnienia - kryzys. Mam tylko ubezpieczenie. O roku nie mogę znaleźć pracy, gdyż szukają tylko doświadczonych. Jestem od roku bez pracy. Z tego co wiem to zatrudniają ziomali, a warszawiakow nie chcą. UP w ogóle nie pomaga, może rzeczywiście jakaś rejonizacja.
        • jan-w Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? 07.03.10, 16:28
          A twoje "szukam pracy" w praktyce wygląda: Siedzę w domu i czekam aż UP
          zaproponuje mi jakąś odpowiednią dla osoby o tak wysokich kwalifikacjach pracę?
          Czy sam szukasz i gotów jesteś podjąć na razie każdą pracę?
        • Gość: hehehe Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.chello.pl 08.03.10, 00:21
          nie ma żadnej rejonizacji, ciołka czy grochowska wsio rawno
          poszukaj też na stronach urzędu stołecznego o programach aktywizacji,
          skoro jesteś już 1 rok z udokumentowanym bezrobociem

          trudno jest mi tak wszystko otwartym tekstem pisać, bo jak wcześniej
          nadmieniłem z bezrobocia można nieźle żyć i jebać ten faszystowski
          system obozu pracy

          i mieć kompa i samochód i gromade dzieci na utrzymaniu
          i bezcenny widok rozdziawionych jap "życzliwych"

          a zapowiada się jeszcze lepiej :))))))))
    • Gość: gosc Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: 58.171.193.* 07.03.10, 10:32
      komu dzis w polsce najlepiej
      ksiadz
      polityk
      biznesmen
      zlodziej
      • Gość: koko Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.10, 09:08
        A tak zmieniajac temat,to chcialam powiedziec ze U.P to debile,a czemu? oto
        fakt..na ostatniej wizycie w UP wyznaczono mi nowy termin,ale gdzies posialam
        kartke i nie jestem pewna dokladnej daty,wiec dzwonie tam zeby sie dowiedziec,a
        jakas Pani mnie informuje ze oni takiej informacjii nie moga udzielac,bo jest
        ochrona danych i zeby sie dowiedziec trzeba jechac do urzedu.normalnie ich pop....
        noz sie w kieszeni otwieraa.
        To czlowiek dzwoni do banku i podaja mu rozne rzeczy np.po pesel-u,a tu nie moga
        podac daty??? jakas paranoja ,co za debil to wymyslil....
        Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych
        • Gość: obserwatorka Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 18:22
          Tak naprawdę to niepotrzebny jest ten Urząd Pracy, sporo on nas kosztuje. Nie ma ofert pracy dla absolwentów studiów, jakieś staże za grosze, gdzie nic nie uczą, nie pomagają tylko wykorzystują, to zrób ksero, to zanieś. Jedynie ZUS płacą. Ogłoszenia dotyczą tylko doświadczonych pracowników. Rozumiem, ale ci młodzi, gdzieś muszą zacząć tą pracę, tak jak my byliśmy młodzi. Co za czasy. Nikt z kandydatów na Prezydenta nie wypowiada się w tej kwestii. Może jakaś rejonizacja, nakaz pracy, sama nie już co robić, aby pomóc tym młodym ludziom, którzy nie mają znajomości, nie należą do żadnej partii itd, a jest ich w Warszawie bardzo dużo.
      • maitresse.d.un.francais Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? 08.03.12, 00:16
        komu dzis w polsce najlepiej
        ksiadz
        polityk
        biznesmen
        zlodziej ?

        Poseł!!!
    • Gość: m Przykłady głupoty IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.10, 23:45
      Jestem na stażu z UP. Co miesiąc muszę dostarczać do siedziby urzędu listę obecności. Pokazuję dowód, zostawiam listę, nie dostaję nawet podpisu.
      Możnaby w tej sytuacji wykorzystać chociażby pocztę, ale po co? Procedura zabrania, więc niech bezrobotny traci czas na głupi dojazd.
      Możnaby też wykorzystać drogę elektroniczną. Podpis elektroniczny to koszt ok 300zł rocznie, ale tam gdzie pracuję wysyła się listy za min. 2000zł (!) dziennie i choć takich list w tej korespondencji jest pewnie ledwie kilka procent, to oszczędności i tak byłby spore. Tylko po co? Jeszcze trzebaby przeprowadzić jakieś zwolnienia a przecież bijemy się o tytuł największej biurokracji świata. Nie stać nas na przegraną.
      • Gość: xyz Re: Przykłady głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 20:13
        Witam wszystkich bezrobotnych,
        dla mnie absurdem jest wyrejestrowanie bezrobotnego z powodu jednego niestawienia się na wizytę (i to jeszcze z powodu choroby). Nie przyniosłam zwolnienia tylko dlatego, ze nie dostałam się do państwoego lekarza, a wiadomo że nie każdego bezrobotnego stać na leczenie się w prywatnych klinikach (no i lekarza nie wypisują zwolniena WSTECZ).
        A co do wszystkich zarejestrowanych w pośredniaku na Grochowskiej w Warszawie: stanowczo odradzam współpracę z "doradcą zawodowym" anną tywonek. Przez 6 miesięcy nie potrafiła mi w niczym doradzić, robiła wszystko, aby się mnie jak najszybciej pozbyć. W razie potrzeby jest w ogóle niepomocna. Wyrejestrowała mnie z urzędu, a tym samym pozbawiła ubezpieczenia, mimo że nadal nie mam pracy. annie tywonek mówię zdecydowane NIE!
        • Gość: majka Re: Przykłady głupoty IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 15:38
          przyznam rację przedmówcy. Wyżej wymieniona pani Anna doradca zawodowy zupełnie nie nadaje się do tej pracy. Odradzam
    • Gość: szczypiórek Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: 178.73.49.* 14.04.11, 09:43
      Z moich obserwacji warszawskiego rynku pracy wynika, że często winę ponoszą pracodawcy. Oferty nie trafiają do Urzędu Pracy, tylko albo ogłaszają się w gazetach, albo szukają wśród znajomych. W pobliskim sklepie spożywczym personel w ciągu kilku lat zmienił się ze 30 razy. Pytałem pań z czego to wynika. Dostają umowy próbne np. na miesiąc, które nie są przedłużane. Przecież to patologia. W szkole w której pracowałem, rządzili jak ktoś napisał ziomale. Kto spod znaku przysłowiowego LLU miał szansę na pracę: od dyrektora, całą administrację, po wielu nauczycieli. A ja jako warszawiak długo tam miejsca nie zagrzałem. Zastępstwa itp były też szukane wśród znajomych swoich lub znajomych znajomych. A Urząd Pracy nie ma o niczym pojęcia i nie ma ciekawszych ofert.
      • Gość: Warszawiak Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 08:26
        dyrektorka z lubelskiego a jej zastępca z pod Mińska Mazowieckiego

      • profes79 Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? 09.03.12, 21:00
        A z drugiej strony działa to tak: pracodawca zgłasza ofertę pracy (mniej lub bardziej sensowną) - po czym zaczynają do niego przychodzić ludzie przysyłani przez urząd pracy.
        "nie, ja nie chce pracować, chce tylko pieczątkę, że byłem bo mi zasiłek/status bezrobotnego zabiorą".
    • Gość: Polka Re: "bezrobotni" a Urząd Pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 20:50
      Jest proste wyjście ,zlikwidować U.P jest to zbędny twór ,który nic nie robi . Pracy ludziom nie znajduje , na kursy nie wysyła z zazdrości bo sami nie mogą z tego skorzystać, tylko panoszą się za nasze podatki ,bezrobotnych i niepełnosprawnych traktują jak intruzów . Globalnie są to bardzo duże pieniądze , taką pracę można zlecić do wykonania osobom bezrobotnym na własnej działalności wielokrotnie mądrzejszym jak te biurwy , niech one posmakują jak to jest być osobą bezrobotną . Opinię kieruje do RZĄDU temat wart dyskusji i decyzji .
    • maitresse.d.un.francais dodam jeszcze jedno 08.03.12, 17:19
      otóż osoba mająca rentę socjalną bezrobotna być nie może. Jedynie "poszukująca pracy".

      Osoba, która pracę straci, może się zarejestrować powtórnie dopiero po 3 miesiącach.

      I w ten sposób formalnie "walczymy" z bezrobociem.

      Nb. pośredniaki wycofały kursy prawa jazdy . Urzędniczka tłumaczy to faktem, że "MOŻNA DOSTAĆ PRACĘ BEZ PRAWA JAZDY" Owszem, można. Tylko w takim razie dlaczego te kursy oferowano wcześniej? Bo środków na walkę z bezrobociem było więcej?

      Podobnie wycofano kursy angielskiego i niemieckiego.
      • fedorczyk4 Re: dodam jeszcze jedno 08.03.12, 17:50
        maitresse.d.un.francais napisała:
        > Nb. pośredniaki wycofały kursy prawa jazdy . Urzędniczka tłumaczy to faktem, że
        > "MOŻNA DOSTAĆ PRACĘ BEZ PRAWA JAZDY" Owszem, można. Tylko w takim razie dlacze
        > go te kursy oferowano wcześniej? Bo środków na walkę z bezrobociem było więcej?
        >
        > Podobnie wycofano kursy angielskiego i niemieckiego.

        Czy moglabyś doprecyzować? Kompletnie nie rozumiem Twojego postu. Czty"pośredniaki" płaciły za kursy na prawo jazdy i za kursy językowe????
        • maitresse.d.un.francais Re: dodam jeszcze jedno 09.03.12, 19:57
          \
          > ięcej?
          > >
          > > Podobnie wycofano kursy angielskiego i niemieckiego.
          >
          > Czy moglabyś doprecyzować? Kompletnie nie rozumiem Twojego postu.

          W pośredniaku oferowano - w ramach szkoleń - kursy prawa jazdy różnych kategorii oraz dość krótkie, jedno-czy parosemestralne, kursy angielskiego i niemieckiego.

          • fuks0 Re: dodam jeszcze jedno 10.03.12, 23:07
            Kursy językowe są bez większego sensu, zdecydowana większość ludzi zaczynając od zera guzik się nauczy podczas 1, 2 czy 3 semestrów. Pisania i czytania można się uczyć samodzielnie z podręczników, czytając książki itd., jedyne w czym może to pomóc, to w rozwijaniu umiejętności rozmawiania w danym języku.

            Co do kursów na prawo jazdy... to zapewne prowadziło to do patologii typu: ludzie specjalnie zwalniają się z pracy, żeby miasto im sfinansowało kurs (kursy na prawo jazdy poza A i B są dosyć drogie).
            • maitresse.d.un.francais Re: dodam jeszcze jedno 11.03.12, 18:16

              >
              > Co do kursów na prawo jazdy... to zapewne prowadziło to do patologii typu: ludz
              > ie specjalnie zwalniają się z pracy, żeby miasto im sfinansowało kurs (kursy na
              > prawo jazdy poza A i B są dosyć drogie).

              Przy takim bezrobociu? Ludzie będą rzucać robotę dla kursu prawka???
              • fuks0 Re: dodam jeszcze jedno 11.03.12, 19:52
                Przy JAKIM bezrobociu? Zdajesz sobie sprawę jakie są koszta wyrobienia sobie zawodowego prawa jazdy? Nie, to nie jest 1000 zł. Drogie szkolenia nie powinny być dostępne przez UP.



                • maitresse.d.un.francais Re: dodam jeszcze jedno 13.03.12, 16:17
                  fuks0 napisał:

                  > Przy JAKIM bezrobociu?

                  Cholernym. Znacznie wyższym niż oficjalne dane.

                  Toteż UP nie refunduje WSZYSTKICH KOSZTÓW, DODATKOWYCH JAZD itp., a jedynie KURS PODSTAWOWY.
                  • jan-w Re: dodam jeszcze jedno 13.03.12, 16:52
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > > Przy JAKIM bezrobociu?
                    >
                    > Cholernym. Znacznie wyższym niż oficjalne dane.

                    A twoje dane skąd pochodzą? Masz lepsze źródła niż GUS?
                    • Gość: . Re: dodam jeszcze jedno IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.12, 20:36
                      jan-w napisał:
                      > A twoje dane skąd pochodzą? Masz lepsze źródła niż GUS?

                      a Ty zgłoś się do "KlubuPracy", który organizowała przed laty obecna dyrektorka WUP

                      i może też znajdą dla Ciebie ofertę z programu dla wtórnych analfabetów
                      • jan-w Re: dodam jeszcze jedno 13.03.12, 21:33
                        A ty masz brudną szyję.
                  • fuks0 Re: dodam jeszcze jedno 19.03.12, 21:29
                    > Cholernym.

                    Czyli jakim?

                    >Znacznie wyższym niż oficjalne dane.

                    Raczej niższym, tak samo jak średnia płaca jest wyższa niż ta oficjalna, a to z takiego powodu, że ludzie pracują na czarno, czy też część płacy dostają pod stołem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja