Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z Wi...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 01:12
GENERALNIE RODZINIE TZREBA POMOC,ALE...TAK NAPRAWDE TO TYLKO DA PEWNOSC
KOLEJMNYM TAKIM RODZINOM..ZE, ROZMNAZAJCIE SIĘ JAK BOG PRZYKAZAL A PANSTWO
WAM DA!I TAK DALEJ NAJLEPIEJ NAROBIĆ 4 DZIECI I POPROSIC O
MIESZAKNIE ....UWAZAM,ZE CZASEM LUDZIE POWINNI MYSLEC,MIESZKALI TAM JUZ
GDYMIELUI JEDNO DZIECKO,A NIE PRODUKCJA DALEJ W TOKU I DEFINITYWNIEIE
MYSLĄ...JAK I ZA CO DZIECI WYCHOWAJĄ,SAME KRYMINALY ZTEGO WYROSNĄ STOJACE W
BRAMACHNA WILENSKIEJ,Z ZE URZEDASY GENERALNIE MAJA TAKIE SPARWY W DUPIE,
PROSZE SPOJRZEC DWIE ULICE DALEJ NA UL. BRECHTA 3 OD...ONY URZAD
MARSZALKOWSKI, PLUS NOWE SAMOCHODY ZA 415 TYSIECY, KTOS ICH KIEDYS
POWYWIESZZA NA SLUPACH, SAM POWIESZE JEDNEGO
    • Gość: jolanta.c Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 13:48
      Jestem za zorganizowaną pomocą dla ludzi bezradnych będących w niedostatku, ale
      nie może być tak, że ludzie nie mający środków na utrzymanie rodziny i
      zapewnienie im dachu nad głową fundują sobie powiększenie rodziny, a potem
      wymagają od innych pomocy.
      Kwaterunkowych mieszkań, zagrzybionych, bez wygód jest w Warszawie mnóstwo.
      Większość lokatorów tych mieszkań ledwie wiąże koniec z końcem. Jeżeli jest
      kolejka oczekujących na zamianę to dlatego, że ich mieszkania też nie nadają
      się do użytku i należy to uszanować. W przeciwnym wypadku ci co są na końcu tej
      kolejki przez takie precedensy zamiany nigdy nie doczekają.
      Bardzo dużo mieszkań kwaterunkowych jest mieszkaniami socjalnymi, w większości
      zamieszkałych przez margines społeczny, alkoholików, którzy potrafią
      sterroryzować niejenokrotnie całą kamienicę. Administracje nie interesują się
      tymi mieszkaniami wcale. Przyznaje się te mieszkania prawie za darmo konkretnym
      osobom a potem okazuje się, że mieszka w nich dwa lub trzy razy tyle osób niż
      powinno. Administracje udają, że nic nie widzą. Nikt nie robi okresowych
      przeglądów tych mieszkań i sposobu ich wykorzystywania. W większości są to po
      prostu meliny.
      • d.z Re: Jak widzę Stołeczna... 18.02.04, 14:24
        zaczyna brać na siebie opiekę socjalną, której cięcie zapowiada minster Hausner.
        To szlachetne zaiste tylko czemu do jasnej cholery kosztem innych.
        Najpierw dziennikarz pisze artykuł, który przy mądrym przeczytaniu daje do
        zrozumienia, że państwo Łuczakowie czy jak im tam "przebimbali" dwa lata i
        nawet nie byli łaskawi podania do "lokalówki" o poprawę warunków mieszkaniowych
        złożyć.
        Teraz jak już się Stołeczna tym zajęła to sprawę doprowadzi do końca. Tak
        obiecuje.
        No i co z tego dzielni dziennikarze?
        Spowodujecie tylko, że ktoś kto podanie złożył dwa lata temu i spokojnie bez
        angażowania mediów czeka znowu zostanie przesunięty niżej bo
        protegowani "Stołecznej" mają być pierwsi!
        To przykład na to jak nieudolne dziennikarstwo szuka sensacji i uzasadnienia
        dla swojej pisaniny w litościwym społeczeństwie.
        Drodzy dziennikarze. To się nazywa D E M A G O G I A !!!
        Przyznam sie szczerze, że poraz pierwszy spotykam się z taką właśnie demagogią
        na łamach gazety, którą do tej pory starałem się cenić choćby za tradycje, z
        których się wywodziła i krąg polityczny który sobie za wzór stawiała.
        Niestety coraz mniej podoba mi się zarówno styl dziennikarski Stołecznej jak i
        podejmowana (dość stronniczo) tematyka na jej łamach.
        Zepsiła się Stołeczna i tyle.
        Mogę to napisać z całą odpowiedzialnościa bo gazetę tą czytuję od początku i
        prawie od początku jestem na forum Warszawa.
        A bzdur typu fotografie dziecięcych stóp coraz więcej.
        Coraz mniej dobrych, przemyślanych, wyważonych i w miarę obiektywnych tekstów.
        Szkoda, że wszystko idzie w kierunku Faktu i Superexpress-u.
    • Gość: ewa Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.02.04, 15:40
      Panie Facoń, a ta rodzina to co szwagrowie, czy kuzynka wujenki?
      Bo jak oni dostaną bez kolejki to kto inny dostanie pózniej, a skąd wiesz czy
      ten ktoś nie ma gorszych warunków?
      • Gość: Dyzio Zgadzam się z przedmówcami ... IP: *.starnettelecom.pl 18.02.04, 16:26
        Posiadanie dzieci nie może być argumentem za przyśpieszaniem pomocy. Pokazanie
        sprawy przez media też. Zgadza sie też, że coraz więcej wokół nas biedy, nędzy
        i patologii. Zgadza się też w końcu, że wszyscy kolejni włodarze miasta po 1989
        (ci ostatni to już chyba najbardziej) zajmowali się tym co dla nich było
        najlepsze; jedni chachmęcili i robili sporą forsę, załatwiali sobie mieszkania
        i inne lokale czy przywileje , drudzy wyruszali na jakieś misje czy krucjaty
        całą energię zużywając na budowęwłasnych pozycji politycznych. I jednym i
        drugim wszystko nie przeszkadzało w pyszczeniu na poprzedników i wrogów
        politycznych, obiecywaniu cudów - niewidów i organizowaniu sobie nowych
        samochodów, limitów na komórki i innych darmowych profitów. A dziennikarze
        dalej odkrywaja ze zdumieniem zagrzybione lokale w których żyją wielodzietne
        rodziny. Taka prawda. Howgh ...
        • Gość: zgrozek Wiosna niedlugo wiec wyborcy pana prezydenta IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 16:29
          kraju powinni miec nadzieje
    • Gość: jolanta.c Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 22:09
      Może Panowie Redaktorzy przeprowadzili by dziennikarskie śledztwo na temat
      działalności tzw.ADM-ów mieszkań kwaterunkowych przez ostatnie parę lat.
      Ile pieniędzy miasto, a poprzednio gminy przeznaczały na tą radosną twórczość i
      co zrobiono by ta stara substancja mieszkaniowa nie popadała w ruinę. Ile
      zagrzybionych mieszkań wyremontowano? Polecam bardzo interesującą lekturę,
      chociaż niepełną, jaką jest księga zamówień publicznych m.st.W-wy. Na co wydaje
      się najwiecej pieniędzy, kto najczęściej wygrywa przetagi i na jakie kwoty.
      Naprawdę ciekawa lektura dla myślących.
    • kixx Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z 18.02.04, 22:18
      Niech Wyborcza zamiast wkręcać kogoś bez kolejki zafunduje im mieszkanie,bo to
      co próbuje załatwić to jest robienie sobie reklamy cudzym kosztem.
      Czy redaktor ,który napisał ten artykuł sprawdził sytuację tych
      oczekujących,którzy sa w kolejce przed tymi dzieciorobami?
      Założe sie o moje roczne dochody ,że nie
    • szaraj Re: Walczymy o ... 19.02.04, 00:51
      Mam meza i troje dzieci, mieszkamy w mieszkaniu kwaterunkowyn o pow. 23m2,
      pokoj ma niecale 16m2. Ciesze sie z tego co mamy, bo jestesmy u siebie.
      Pozdrawiam
    • Gość: zxc Łuczaków do pustego domu Targowa 65 IP: *.crowley.pl 19.02.04, 11:19
      O 5 minut drogi od ich nory stoi cała pusta kamienica, bedąca własnościa
      Policji jak wynika z innego wątku.
    • Gość: Anna Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z IP: 62.121.90.* 19.02.04, 14:39
      Według mej wiedzy, nie wszystkie mieszkania oddane przy przetargu na czynszówki
      przy Ząbkowskiej zostały przez miasto zagospodarowane. Jedno mieszkanie o pow.
      ok. 40 m kw. ze wszystkimi wygodami stoi puste ok. 1,5 roku. Nie wiem, jak
      wygląda sprawa innych, oddawanych mieszkań. Może warto się tym zainteresować?
      • d.z Re: Jak to powinno wyglądać moim zdaniem 19.02.04, 14:55
        zacznę od artukułu w Stołecznej.
        Dziennikarz powinien:
        - porozmawiać z tą rodziną nie unikając trudnych pytań dlaczego z decyzją o
        złożenie podania o zamianę lokalu na większy zwlekali przez dwa lata.
        - zapytać czy nie mogą czekając poprawić warunków swojego bytowania we własnym
        zakresie (coś było wspomniane o kąpielach u teściowej).
        - zbadać (oczywiście z należytą delikatnością) sytuację materialną rodziny.
        - udać się do "lokalówki" i porozmawiać o sytuacji mieszkaniowej w dzielnicy.
        - dowiedzieć się ile mieszkań jest przydzielanych średnio w ciągu roku (bo może
        150 na przykład a oni jak są na 132 miejscu to mogą nawet w tym roku dostać).
        - postarać się dowiedzieć jaka jest sytuacja innych oczekujących - argunet o
        dobru dzieci do mnie nie dociera bo byc może w kolejce czeka też i była żona
        alkoholika, który nadal znęca się psychicznie i fizycznie nad dziećmi (kto
        bardziej cierpi???)
        - zrobić obchód dzielnicy i popatrzeć na pustostany (sami Forumowicze je
        nieopodal wskazują) i dowiedzieć się o możliwości ich zagospodarowania.
        - udac się "wyżej" i dowiedzieć jak wygląda pula specjalna lokali miejskich i
        czy jest możliwość w drodze wyjątku zajęcia jednego większego lokalu (w zamian
        zwalnia się ten mały).
        Gdyby te informacje się pojawiły to wtedy mozna by podejmowac się takiej akcji.
        Niestety jak na razie to wygląda tylko na to, że ci państwo są jedynymi
        cierpiącymi a wokól wszyscy się uparli aby im kłody pod nogi rzucać.
        Uprzedzam.
        Do tych ludzi nie mam nic.
        Dobrze by się stało gdyby mogli zamieszkać w większym mieszkaniu ale nie może
        szanująca się gazeta angażować w coś co nie do końca zostało sprawdzone (poza
        wizją lokalną w tej rodziny).
        Za dużo możne bowiem stracić.
        • Gość: ja Re: Jak to powinno ... masz rację IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.04, 00:23
          Ale GW dawno przestała być szanującą się gazetą. Niestety to już zwykły
          szmarławiec. Ech żal
          • Gość: Kabat GW chyba chce być bardziej socjalistyczna ... IP: *.starnettelecom.pl 20.02.04, 16:05
            bo w kolejnym artykule twardo pisze, że nie popuści aż ta rodzina ... itpd. Tu
            już się autor zagalopował. Z powyższych wypowiedzi jasno wynika, że piszący nie
            negując kłopotów konkretnej rodziny generalnie stoją na stanowisku, że fakt iż
            na nią właśnie napatoczył się (przypadkowo - mam nadzieję) dziennikarz tracącej
            czytelników i 1 miejsce w kraju na rzecz tabloidu gazety nie spowoduje, że
            wyprzedzi ona w kolejce do lokalu socjalnego czy innej pomocy bardziej
            potrzebujących ale nie znających dziennikarzy ...
    • Gość: ewa Re: Walczymy o mieszkanie dla rodziny Łuczaków z IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.04, 11:17
      A GW nie mogłaby po prostu kupić im mieszkanie. Jest dość bogata. A tak to
      stara się być filantropem, za cudze pieniądze.
Pełna wersja