warzaw_bike_killerz 18.02.04, 13:32 www.wreckedexotics.com/newphotos/bad/bad334.shtml Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sloggi Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 18.02.04, 13:46 Będziesz jeździł teraz autobusem - autobus tez auto i to z szoferem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: 62.233.175.* 18.02.04, 13:48 Czy twoja wypowiedź wynika z zazdrości, że ktoś jeździ samochodem, a ty nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: 212.76.52.* 18.02.04, 14:05 Gość portalu: Automobilista napisał(a): > Czy twoja wypowiedź wynika z zazdrości, że ktoś jeździ samochodem, a ty nie? Wybacz kolego Automobilisto, ale akurat to nie jest powod do zazdrosci...no chyba, ze ktos ma kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: 62.233.175.* 18.02.04, 14:17 > Wybacz kolego Automobilisto, ale akurat to nie jest powod do zazdrosci...no > chyba, ze ktos ma kompleksy. Nie jest? Dzisiaj wybieram się w podróż do Płocka samochodem. A tobie proponuję taką samą podróż rowerem. Poczujesz różnicę. Tak wiem, pewnie zaraz skontrujesz, że masz na mysli jeżdżenie po Warszawie. Chyba ci się tak wspaniale nie jeździ po Warszawie na twoim welocypedzie, skoro tak często psioczysz tu na forum, co? I jeszcze komunikacja miejska. O godz. 21 zamykają BUW, w którym miałem ochotę dłużej posiedzieć. Wsiadam w samocho, po 15 minutach jestem w domu na Chomiczówce. A można też tak - 10 minut czekania na autobus na skrzyżowaniu Lipowej/Dobrej, potem 5 minut turlania się do linii na Krakowskim Przedmieściu (albo można 10 minutowy spacer). Mamy 15 minut. Teraz jeszcze tylko jakieś 5-10 min. oczekiwania na autobus, pół godziny jazdy, 5 minut marszu z przystanku do domu i jestm w domu po godzienie. Jest różnica? jest. Komunikacja to sossob dobry dla ortodoksów zwłaszcza na mrozie, deszczu itd. Albo można na rowerze 40 min. dymać. To dobre dla świrów takich jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
j_karolak Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 18.02.04, 14:46 Gość portalu: Automobilista napisał(a): > > Albo można na rowerze 40 min. dymać. Kup sobie łózko. Tak dymanie jest przyjemniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 18.02.04, 15:11 Robert przenieśmy się na forum "rowerzyści", bo tu dla nas same nieprzyjazne klimaty, nawet bikerów o mobbimg podejrzewają - hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 18.02.04, 13:50 Dlaczego nie maja obowiazkowego OC? Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 18.02.04, 14:53 Widać że rowerzyści to Twój ulubiony temat. OC - to śmieszne, a może jeszcze dowody rejestracyjne???? pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 18.02.04, 15:01 capricornn napisała: > > Widać że rowerzyści to Twój ulubiony temat. > OC - to śmieszne, a może jeszcze dowody rejestracyjne???? > > pozdro. Pewnie, ze rowerzysci to moj ulubiony temat. Bo na 1 procent widoczny na miescie zajmuja 15% powierzchni forum. Jedni maja fobie samochodowe, inni musza znalezc swoj drugi biegun - tak dla zasady rownowagi w biologii. Tym bardziej, ze rowerzysci w naszym miescie nagminnie lamia przepisy o ruchu drogowym - robia to anonimowo i bezkarnie. OC nie jest smieszne. Dowody rejestracyjne tez by sie przydaly. Pomoglyby mi zakladac watki: "Rowerzysta o numerze XXXXXX przejchal na czerwonym swietle". Nie mozna stac bezbronnie wobec rowerowego mobbingu skierowanego na kierowcow pojazdow spalinowych. Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 19.02.04, 12:23 Jaki mobinng??? On może wyszedł bez szwanku ale Tobie coś się chyba w głowę stało - hahaha. Ja należę do jednych i drugich, gdybyś kiedyś pojęździł po mieście na rowerze to byś inaczej spojrzał na sprawę. Kierowcy i rowerzyści to uczestnicy ruchu drogowego, którzy nie muszą się zwalczać, mogą być dla siebie uprzejmi a życie bedzie łatwiejsze. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 19.02.04, 13:05 capricornn napisała: >Kierowcy i rowerzyści to > uczestnicy ruchu drogowego, którzy nie muszą się zwalczać, mogą być dla siebie > uprzejmi a życie bedzie łatwiejsze. Byc moze mi sie stalo cos w glowe. Poczytaj hisotrie watkow rowerowych, zobacz co to jest masa krytyczna i wobec kogo jest ona wymierzona, zerknij na poczatek mas, kiedy to regularnie konczyla sie ona wojna uliczna. Poczytaj czym nalezy posypywac maski samochodow, co to jest blachosmrod i katamaran. Potem zobacz na watki wymierzone w uprzejmosci "np. ostatni - przejechal na czerwonym swietle", napisane przez najwiekszego nawolywacza do lamania prawa drogowego na tym forum (oczywiscie przez rowerzystow, bo oni sa usprawiedliwieni). To wszystko to szczyt uprzejmosci, przeciez o 5.45 rano, na odludziu, na kotrowersyjnym skrzyzowaniu, nie ma prawa sie spieszyc dostawcom goracych buleczek. Polecam: poczytaj historie, byly tu przejawy zwrocenia uwagi, ze nie nalezy walczyc. Nie kaz mi jezdzic po miescie rowerem - mnie to nie obchodzi. Ja tylko chce, by rowerzysci nie utrudniali ruchu drogowego. Poprzez: niebezpieczne przejezdzanie przez przejscia dla pieszych, wyprzedzanie pojazdow przepuszczajacych pieszych (czy to przed przejsciem, czy to przed swiatlami), trzymanie sie prawej strony jezdni, comiesieczne masy krytyczne moglyby sie odbywac na sciezkach rowerowych a nie protestujac blokowac cale centrum - no powiedz wobec kogo jest to wymierzone? Przeciez nie wobec urzednikow - bylyby pikiety przed Urzedem Miasta. Najfajniejszy "fun", to jest zablokowac miasto w kazdy ostatni piatek miesiaca i to sa ci uprzejmi rowerzysci. Pies ich ganial. Gdyby rowerzysci rozpisywali sie tutaj tematami "Zwrocilem uwage, ze nie nalezy pic alkoholu w "Bolku" a potem jechac sciezka rowerowa", "Nie scigalem sie dzisiaj z samochodami", "nie blokowalem zlosliwie ruchu" - byloby wszystko okej, ale oni z premedytacja trolluja nawolujac do "jezdzenia po moscie siekierkowskim", "bezpieczniej widac mnie z przodu niz z tylu". Ktos to czyta, ktos moze im uwierzyc. Ja nie pisze: "Zauwazony nieoswietlony rowerzysta, powinien byc pietnowany przez spoleczenstwo", ja tylko neguje slusznosc dowodow na to, ze "nieoswietlony rowerzysta ma prawo jezdzic po drodze". I sila uczestnika ruchu drogowego nie ma tu nic do rzeczy. Tak stalo mi sie w glowe: pare razu uratowalem zycie rowerzysty, bo go nie przejechalem pomimo ewidentnych i karygodnych przejawow posiadania prawa drogowego w dupie. Kilka razy przejezdzajacych przez przejscie dla pieszych na czerwonym swietle. I co bylem uprzejmy? Kiedy widze tresci postow najbardziej zagorzalych rofeszystow, krew mnie zalewa, bo byc moze wlasnie wobec takiego bylem zbyt uprzejmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. IP: 212.76.52.* 19.02.04, 14:29 Poruszyles wiele tematow, ale wybacz, nie odpowiem ci na zaden z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. 19.02.04, 14:38 ok;ok;ok - wszystkie wątki (łącznie ze stroną masy) są mi znane ale w życiu już tak jest, że nie zawsze wszystko nam się podoba. Przyznasz że inne manifestacje organizowane w Warszawie też blokują miasto a przecierz nie są kierowane przeciwko kierowcom. Cytujesz przykłady skrajnego zachowania bikerów, mnie takie zachowanie też się nie podoba ale nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Wiesz jak ja się wściekam, kiedy wracam nocą i mijam rowerzystę bez świateł i na dodatek jadącego zygzakiem (w okolicy gdzie mieszkam większość ulic nie ma oświetlenia) I co - mam przez to pałać nienawiścią - żyją wśród nas głupcy bez wyobraźni i nic na to nie poradzimy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHP Re: On wyszedl bez szwanku, pogial sobie kolo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 21:48 > rowerzysci w naszym miescie nagminnie lamia przepisy o ruchu drogowym - robia > to anonimowo i bezkarnie. System poruszania się pod drogach został stworzony przez samochodziarzy dla samochodziarzy. To co ułatwia poruszanie się samochodem nie zawsze i najczęściej nie ułatwia poruszania się rowerem. Nic więc dziwnego, że rowerzyści jeżdżą, jak im czasem wygodniej. Nawet znaki ściśle rowerowe rowerzystę dyskryminują: "droga dla rowerów" - zmusza do telepania się bezsensownymi w większości przypadków ścieżkami istniejącymi tylko w "sezonie" "zakaz jazdy rowerem" - jak wiadomo "uwaga rowerzyści" - uwaga na debili na dwóch kołach ;-) Jak poczytasz trochę kodeks, to zauważysz, że przepisy o rowerzystach są niejako doklejone "na siłę", a ich treść to przejaw myślenia zeszłego wieku.. I tyle na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qjonik Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.02.04, 12:47 i co honda do kasacji..? kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 19.02.04, 13:03 qjonik nie denerwuj się, w_b_ kilerz ma takie dziwne poczucie humoru, on po prostu rowerzystów kocha inaczej }:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4pablo Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: 195.94.205.* 19.02.04, 14:15 Polecę ci dobrego blacharza,który przerobi twoją hondzie na pierwszej klasy rowerek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! IP: 212.76.52.* 19.02.04, 14:31 capricornn napisała: > w_b_ kilerz (...)po > prostu rowerzystów kocha inaczej }:-) A fe...! Nie chce miez zadnych stosunkow z tym osobnikiem. Zdecydowanie wole kobiety zwlaszcza mlode i ladne. Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 19.02.04, 14:50 Gość portalu: Robert napisał(a): > capricornn napisała: > > > w_b_ kilerz (...)po > > prostu rowerzystów kocha inaczej }:-) nawet pożartować nie można, wszyscy tacy poważni, a za oknem tak ładnie świeci słoneczko > > A fe...! Nie chce miez zadnych stosunkow z tym osobnikiem. Zdecydowanie wole > kobiety zwlaszcza mlode i ladne. Robercie złośliwy jesteś!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misio_misio Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 19.02.04, 15:47 Ja tam lubię rowerzystów, szczególnie tych przy tuszy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 20.02.04, 10:18 misio_misio napisała: > Ja tam lubię rowerzystów, szczególnie tych przy tuszy... :) misiu - zapraszam na Pl. Zamkowy 27.02. godz. 18.00 będzie dużo rowerzystów to łakomczuchu podjesz sobie. > Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia_z_bufetu Re: A mię to kiedyś 20.02.04, 11:40 Szłam se ja kiedyś ze sunsiadkom zpode trujki trotuarem. Nawet my siem trochu zdziwly bo ladny taki był trotuar z kostkom czerwonom wylorzony i nagle jak taki jeden na nas jak nie wjedzie i o malorzesmy nie poupadali. Jeszcze nas od kruf starech wyzwal co to nie wiedzom kturendy chodzic majom. Sunsiadka to nawet nic nie powiedziała ja tyrz tylko jakrzem kopla tego barana w tyłek to jeszcze se dlugo na roweże nie pojezdzi bo się mię nawet obcas złamał. Odpowiedz Link Zgłoś
capricornn Re: A mię to kiedyś 20.02.04, 14:15 oj prowokujesz Jadziu, prowokujesz, ale bufet masz dobrze wyposażony, na kompie naleśniki smażysz, hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
misio_misio Re: Rowerzysta wjechal w bok mojej HONDY! 20.02.04, 14:18 Zazcekam, aż mój ulubiony cyklista przeprowadzi się w moje okolice. W ten sposób jedzonko przyjdzie samo... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Czyzbys byl z Wroclawia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:29 misio_misio napisała: > Zazcekam, aż mój ulubiony cyklista przeprowadzi się w moje okolice. W ten > sposób jedzonko przyjdzie samo... > :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=10868552&a=10868552 Odpowiedz Link Zgłoś
glory Dobry link w_b_k. 21.02.04, 08:11 Najlepiej to podobaja mi sie "pogiete" Roysy i Porszaki. w_b_k moze wklep tam zdjecie swojej Hondy!? Odpowiedz Link Zgłoś