Podatek, wysokie kary czy może psie toalety?

    • xorbitkax Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 15:16
      Jestem zdania, że skoro już płacę podatki to niech z tego wezmą część
      pieniędzy za sprzątanie po moich psach.

      Płacę żądam!!!
      • Gość: pipok Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.chello.pl 11.03.10, 15:18
        I jeszcze dupę niech mi ktoś podciera,bo place podatki,wiec żądam!
      • Gość: Andrzej Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 193.111.166.* 11.03.10, 15:34
        aha, ja też płacę podatki i nie mam psa
        i nie życzę sobie, aby część moich podatków szła na sprzątanie kup

        tak samo jak posiadający samochód płacą podatek akcyzowy w paliwie, tak samo
        posiadacze psów powinny płacić opłatę za sprzątanie kup
        zwyczajna zasada - posiadasz coś to płać za to
    • Gość: JN Tylko podatek IP: 85.158.196.* 11.03.10, 15:16
      podatek płacony raz do roku lub miesiecznie (taki, który z nawiązką
      pokryje koszty sprzatania i obsługe ksiegowania podatku), jako
      potwierdzenie - specjalny breloczek przypinany do obrozy - breloczka
      nie ma - jest wysoki mandat - np. opłata x 10 lub 20. Problem jest
      banalnie prosty do rozwiązania - juz 2 lata temu o tym pisałam, ale
      oczywiście lepiej cały czas narzekać i nic nie robic anizeli
      przestac narzekac i zrobić z problemem porzadek - raz a dobrze!
    • amirez Nie tak szybko.... 11.03.10, 15:19
      Nie tak szybko...
      Miałem psa i płaciłem w urzędzie podatek. Tylko te pieniążki gdzieś dziwnym
      zbiegiem okoliczności wsiąkały.
      Właściciele psów płacą roczny podatek od stwora. Co miasto robi z kasą? Ile z
      tych pieniędzy wydano na psy?
      To teraz musi śmierdzieć!
      • xorbitkax Re: Nie tak szybko.... 11.03.10, 15:28
        amirez napisała:

        > Nie tak szybko...
        > Miałem psa i płaciłem w urzędzie podatek. Tylko te pieniążki gdzieś dziwnym
        > zbiegiem okoliczności wsiąkały.
        > Właściciele psów płacą roczny podatek od stwora. Co miasto robi z kasą? Ile z
        > tych pieniędzy wydano na psy?
        > To teraz musi śmierdzieć!


        Zgadzam się z Tobą!

        Kasę od nas wyciągają i wiecznie pretensje mają.

        Tylko płać, płać i płać...

        A efektów żadnych!


        Większość z tych co się tutaj negatywnie wypowiada o psim problemie to ludzie
        nie lubiący psów, mający tylko koty, albo nie stać ich aby się przyznać, że też
        mają psy!

        Każdy narzeka a żadnego racjonalnego pomysłu.

        Tylko dublujecie artykuł, dodacie kilka słów od siebie i na koniec - to takie
        proste.

        Prostsze byłoby wymyślić coś swojego...

        Brak mi słów!
        • dorsai68 Pokaż kopię przelewu, oddam ci tę złotówkę 11.03.10, 15:38
          Musisz jednak udowodnić że w latach 2008-2010 zapłaciłeś podatek za posiadanie psa.
      • Gość: pipok Nastepny... IP: *.chello.pl 11.03.10, 15:30
        No jak płacicie ten podatek,jak nie płacicie??? NIE MA OPŁATY ZA PSA W
        WARSZAWIE!!!
        Komu płacicie i ile za psa Warszawie???
        Inne rachunki też tak płacicie?
      • dorsai68 No właśnie, nie tak szybko. 11.03.10, 15:36
        Podatek? W Warszawie to BYŁO 1 PLN rocznie, a i tak płaciła go śladowa liczba właścicieli, tłumacząc się że nie wiedzieli o podatku, albo, że opłata za przelew jest wyższa.
        Co więc zrobili rajcy...? Znieśli podatek.
    • Gość: mal Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.tktelekom.pl 11.03.10, 15:20
      WYSOKIE KARY, ŚCIGAĆ WŁAŚCICIELI PSÓW !!!!
    • Gość: gość Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:21
      Chodzę ze swoim psem po Ogrodzie Saskim. Ja sprzątam. Stare kobiety, które
      wzięły psy ze schroniska też sprzątają. Im kto słabszy i starszy, tym bardziej
      dba o czystość parku. Duzi silni faceci nie schylają się po kupy swoich
      piesków. I chyba mają rację. Tej zimy policyjne konie systematycznie zasrywały
      nie tylko odśnieżone alejki parkowe, ale i chodniki na ulicy Sematorskiej, a
      raczej te ich fragmenty, które ludzie pracowicie sobie wydeptali w śniegu.
      I jeszcze jedna uwaga: właściciele małych psów nie tylko po nich nie sprzątają
      ("Co to za kupa? Taka malutka?"), ale jeszcze pozwalają im na wszystko. Taki
      szczekuś rzuca się na dużego psa, a potem obaj z właścicielem mają pretensję,
      jak temu dużemu puszczą nerwy.
      • Gość: Sławek Nieznajomość przepisów szkodzi i naraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:51
        na zarzut głupoty.

        Opiekunowie psów asystujących niepełnosprawnym są zwolnieni ze sprzątania. To samo dotyczy przewodników psów policyjnych, SM i ratowniczych oraz koni służbowych policji w czasie pełnienia służby.

        • Gość: GOŚĆ Re: Nieznajomość przepisów szkodzi i naraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 16:37
          Szkoda, że nie miałeś okazji przespacerować się ścieżką szeroką na 20
          centymetrów, wydeptaną przez ludzi na chodniku i zasraną równo przez policyjnego
          konia.
          Szkoda że nie słyszałeś, jak dziecko pyta mamę, czemu koń pana policjanta zrobił
          kupę na ścieżce, która ono idzie do szkoły i dlaczego nikt po nim nie sprzątnął.
          Dla porządku: Jakieś sto metrów od miejsca, o którym mówię, stoi samochód z
          przyczepą dla koni, a w nim kierowca. Pali papierosa.
          Akcja to akcja, a patrol w biały dzień, żeby przebiec konie, to jednak pewna
          różnica.
    • Gość: MAL Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.tktelekom.pl 11.03.10, 15:37
      KAŻDY POWINIEN SPRZĄTAĆ PO PSIE - NIE MA INNEGO WYJŚCIA
    • Gość: psiarczyk Podatek - bardzo chętnie IP: *.home.aster.pl 11.03.10, 15:40
      Wysokie kary nie mają sensu m.in. dlatego, że od uznania strażników
      uzależniona byłaby wysokość kary. Starsze osoby wyprowadzające psy
      dzielą się na tych (nielicznych) sprzątających i tych (znaczna
      większość) sprzątających. Nie ma praktycznej możliwości nauczenia 60-
      latków i starszych sprzątania, a brak konsekwencji wobec
      jakiejkolwiek grupy psiarzy będzie działał demoralizująco na resztę
      populacji. Dlaczego ja mam sprzątać lub ewentualnie płacić karę,
      skoro pan X. nie sprząta i nie płaci za to. Jedynym sensownym
      rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku od psa (z pewnymi zniżkami
      dla najbiedniejszych), ale pod warunkiem systemu zbierania tego
      podatku, który jednoznacznie zagwarantuje wydawanie tych pieniędzy
      tylko i wyłącznie na sprzątanie psich kup oraz - jeśli pieniędzy
      wystarczy - dodatkowo na budowanie psich toalet na terenie gminy, w
      której podatek został zebrany.
      • the_ukrainian Re: Podatek - bardzo chętnie 11.03.10, 15:59
        > Nie ma praktycznej możliwości nauczenia 60- latków i starszych
        > sprzątania, a brak konsekwencji wobec jakiejkolwiek grupy psiarzy
        > będzie działał demoralizująco na resztę

        Jak to nie ma? Jak zapłaci mandat w wysokości połowy emerytury i
        przewegetuje resztę miesiąca na najtańszym i najpodlejszym żarciu z
        Biedronki to się zaraz nauczy.

        > Jedynym sensownym rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku od psa (z
        > pewnymi zniżkami dla najbiedniejszych)

        Jak stać go na utrzymanie psa to nie taki biedny. A jak biedny to
        psa mieć nie musi. Zniżki owszem ale dla psów - przewodników
        niewidomych albo na potrzeby dogoterapii.
      • bobcat0210 Re: Podatek - bardzo chętnie 11.03.10, 16:00
        > Nie ma praktycznej możliwości nauczenia 60-latków i starszych
        sprzątania

        Jest jest. Konsekwentne wlepianie manadtów. Beż żadnej taryfy
        ulgowej.
    • zbyl2010 Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 15:49
      Popieram pomysł pobierania opłat od właścicieli psów przeznaczony na
      sprzątanie pisich odchodów. Wraz z żoną nosimy ze sobą małe torebki
      plastikowe i w prosty sposób zbieramy kupki naszego yorka. Jednak ze
      względu na niesprzątających, gotowi jesteśmy opodatkowac sie na
      zachowanie czystości trawników i chodników(aha, proszę nie
      komentować, że torebki są plastikowe; trzeba wiedzieć, że produkcja
      papieru bardziej obciąża środowisko chemikaliami niż produkcja folii
      PE, zwlaszcza, ze mozną ja utylizować i przeznaczyc na podsypke pod
      budowę dróg).
      • dorsai68 To dobrze, że plastikowe 11.03.10, 15:55
        Dzięi temu możesz umieścić torebkę z zawartością w normalnym, ulicznym koszu, nie szukając specjalnych pojemników. Torebki z tw. sztucznego były jednym z warunków wprowadzenia na taki sposób usuwania psich odchodów.
    • Gość: Jadwiga Tylko kara pieniężna zmobilizuje IP: *.chello.pl 11.03.10, 16:00
      W Niemczech nie potrzeba kary, numer z obsrywaniem przez psa skweru,
      czy nie daj Boże trawnika, nigdy by nie przeszedł. Ludzie mają tam
      taki naturalny wstyd i samodyscyplinę w sobie. Pewne rzeczy są po
      prostu niewyobrażalne, pomijając aspekty finansowe naruszenia prawa.
      W Niemczech nigdy nie rzuciłabym papierka na ziemię, a w Polsce -
      niekoniecznie, bo widzę na codzień, jak ludzie mają za nic przepisy,
      porządek itp., a wiadomo, że złe nawyki przenoszą się na otoczenie,
      jak zaraza.
      • Gość: kocia mama Re: Tylko kara pieniężna zmobilizuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 16:40
        Nie gadaj. mam 54 lata. Skończone. Nigdy nie rzuciłam papierka czy innego
        śmiecia na ziemię. Ani w mieści ani nawet na wsi.
        Myślę sobie, że to kwestia wychowania.
    • Gość: Krzysiek Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 193.169.148.* 11.03.10, 16:03
      Kulturę osobistą wynosi się z domu, a że 90% Polaków to potomkowie
      niepiśmiennych chłopów...
    • grogreg Kiedyś jak szczeniak nasikał na dywan..... 11.03.10, 16:04
      .... to się mu nos pchało w siuśki i się nauczył, że nie wolno.
      Może by tak przyłapanego na pozostawieniu niesprzątniętej kupy właściciela
      pieska na kark w gębę w kaku?

      Oczywiście to tylko taki okrutny żarcik, ale prawda jest taka, że bez karania
      ludzie nie zrozumieją.
      • Gość: Irena Oj naszła mnie ostatnio ochota... IP: *.chello.pl 11.03.10, 16:16
        ...sprzedać kopa w tyłek pewnej starszej pani, która nasrała psem
        tuż pod drzwiami klatki bloku, w którym mieszkam. Następnie powinno
        się chwycić taką "damę" i wcelować jej nosem prosto w psie gówienko
        z komentarzem mniej więcej takim: czy teraz pani czuje, jak śmierdzi
        to, co pani każe wąchać Bogu ducha winnym ludziom, a od czego za
        chwilę będzie pani uciekać? Hołota tylko tak rozumie!
    • Gość: I Kupą, mości Panowie, kupą! IP: 81.219.70.* 11.03.10, 16:09
      Jak wasz sąsiad nie sprząta po swoim psie, zostawiajcie mu kupy na wycieraczce. Po paru dniach się nauczy.
    • Gość: Gargamel Podatek musi iść na konkretne cele a nie "donikąd" IP: *.chello.pl 11.03.10, 16:12
      Kilkanaście lat temu miałem psy i postanowiłem, jak uczciwy
      obywatel, zapłacić za nie podatek, mimo że biegały po moim
      ogrodzonym terenie i tam też załatwiały swoje potrzeby
      fizjologiczne, a ja potem to sprzątałem, sam. Nie narażałem też
      całej okolicy na obcowanie z moimi pupilami obwąchującymi lub
      skaczącymi na przechodniów, bo po prostu spędzały czas wesoło w
      budzie lub na wybiegu, nie szczekając nawet zanadto. Kiedy już udało
      mi się dotrzeć do odpowiedniego "resortu" odpowiedzialnego za pobór
      takiej daniny, zapytałem, na co idą te podatki. Wtedy pani, która na
      wstępie była bardzo zdziwiona, że jakiś frajer sam z siebie
      przyszedł pozbyć się 40 PLN (po 20 za psa na rok), wyjaśniła mi, że
      pieniądze nikną w puli i są "na nic". Poza tym oznajmiła mi, że
      oprócz mnie podatek za psa zapłaciły w danym roku jeszcze dwie
      osoby, więc to żadna kasa, a moją sugestię odnośnie egzekwowania
      należności skwitowała, że prawo nie pozwala ścigać tych, którzy
      takich opłat nie uiszczają. Paranoja! Zamiast zrobić przymus
      opodatkowania i to głównie tych, którzy mają zwierzaki w blokach i
      srają nimi, gdzie popadnie, a potem przeznaczyć wpływy częściowo na
      utrzymanie schronisk, a częściowo na usuwanie skutków psiego srania,
      nasza władza nie jest zainteresowana psim problemem, a więc nawet
      coś tak oczywistego jak gówno nie stanowi dostatecznego argumentu,
      żeby przeciwdziałać zasyfianiu tego kraju. Podatek zapłaciłem
      pierwszy i ostatni raz. Wolę wspierać od czasu do czasu schroniska,
      niż wywalać pieniądze w błoto. Tamtych psów już nie mam, bo się
      przeprowadziłem, ale raz z ciekawości zadzwoniłem do urzędu gminy z
      pytaniem, gdzie i ile mogę uiścić za czworonoga, a tu pada
      odpowiedź, że w miejscu zameldowania, a nie zamieszkania, a opłata
      wynosi...1 PLN na rok!!! No to powodzenia, droga władzo!
    • Gość: mp123 Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 16:14
      Kara śmierci tylko to może nas uratować ...Ludzie mam 33 lata i jakoś wcześniej nie było takiej nagonki na psy i ich właścicieli.Medialny podryw bo nie mają o czym pisać czy co? Co to za pojebana akcja??Zajmijcie się ważniejszymi problemami ....
      • nessuno Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 17:54
        Gość portalu: mp123 napisał(a):

        > Co to za pojebana akcja??Zajmijcie się ważniejszymi problem
        > ami ....



        Aha,kolejny zasraniec do głosu chce dojść. To jest poważny problem brudasie i
        mam nadzieję,że predzej czy później zrobią z takimi flejami porządek.
    • Gość: realista Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 212.160.172.* 11.03.10, 16:17
      Jestem właścicielem psa (typu latlerek) i zgadzam się żeby po nim
      sprzątać ale miały być kosze i papierowe reklamówki na psie kupki.
      Przyznam że to jest spory problem że ich nie ma.
      Poza tym uważam że w Polsce działa to na zasadzie sąsiad nie sprząta
      to czemu ja mam to robić?
      Myslę że to trzeba zmienić przepisami, podatkami a przede wszystkim
      łopatkami i torebkami w które można psie kupki zbierać i wyrzucać.
      Jestem za bo też taki widok mi się wcale nie podoba.
    • sselrats Potrzebna jest kultura a nie przepisy 11.03.10, 16:17
      Ale cud sie nie stanie. Polska kulturalnym krajem nie jest.
      • grogreg Re: Potrzebna jest kultura a nie przepisy 11.03.10, 16:53
        Nie, drogi Panie.
        Najpierw prawo i restrykcja. Tak się ludzi uczy kultury.
        Np. Norwegia. Norwegowie segregują swoje śmieci. Bo są tacy fajnie? Nie. Bo
        nieposegregowanych odpadków firma śmieciarska nie zabierze z posesji. A potem
        przyjdzie mandat.

        To co nazywasz kulturą, a ja zdyscyplinowaniem jest wynikiem przymusu.
    • Gość: 100krotka mandat, a jego połowa dla tego kto złapie na gorąc IP: *.chello.pl 11.03.10, 16:35
      mandat, a jego połowa dla tego kto złapie na gorącym uczynku
      załatwiłyby sprawę.

      żyjemy w czasach telefonii komórkowej z reguły wyposażonej w aparaty.
      szybki telefon do straży, nie wypuszczamy gościa i pół mandatu dla
      nas. pół mandatu dostaje reszta, uważam uczciwe.

      nie masz jak złapać człowieka? poszczuj na niego innego człowieka!!!
    • Gość: Karolina Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.acn.waw.pl 11.03.10, 16:36
      Sama jestem właścicielką psa od ponad roku. Nawet udałam się do Urzędu Dzielnicy Ursynów, aby opłacić podatek i dowiedziałam się, że został on zniesiony. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Każdy odpowiedzialny właściciel psa powinien za niego płacić, szczególnie że opłaty te zawsze były symboliczne. A kultura swoją drogą. Choć zawsze sprzątam po swoim psie to uważam, że ludziom wydaje się to dziwne, bo przecież trawniki nie są niczyją własnością (czyt. miasta)więc kupy z nich sprzątają się pewnie same... Bardzo to przykre, że wciąż tak nam daleko do cywilizacji.
    • Gość: Maks Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.gorzow.mm.pl 11.03.10, 16:40
      To jest śmierdzący skandal z psimi odchodami a właśćicielom psów to
      nie przeszkadza , i basta !!!!!. Nawet jak będą psie toalety to
      żaden cymbał nie nauczy swego psa z tego korzystać chyba że będzie
      mądrzejszy od swego czworonoga i zastanowi się do czego to służy .
      • Gość: gość Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.aster.pl 11.03.10, 17:02
        Bo to Polska, a nie jakaś Ameryka czy inne Niemcy !!!!
        Nie sprzątam po moim psie !!
    • grogreg Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 16:49
      > Zgadzam się z pomysłem opodatkowania właścicieli psów. Tak po prostu powinno
      > być. Niezrozumiałe jest tylko to, dlaczego jeszcze taki mechanizm nie
      > funkcjonuje. Właścicieli źle zaparkowanych smochodów można ścigać, można
      > również instalować nowe parkometry, a dlaczego nie można zrobić porządku z
      > psią KUPĄ.

      Sama instytucja nowego podatku wzbudza naturalny opór. Nikt nie lubi płacić.
      Inna sprawa to to, że zwykle podatki pobierane od "wąskiej" grupy ludzi wcale
      nie są wydawane na ich potrzeby. Tak jak podatek drogowy - nie idzie przecież na
      utrzymanie dróg prawda? Tak samo będzie z podatkiem od psa. Nie pójdzie na
      sprzątanie kup. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to zazdroszczę mu optymizmu.
      Widzę tylko jedną metodę. Karanie, karanie i jeszcze raz karanie.
    • w.i.l Psie kary i wysokie toalety podatkowe 11.03.10, 16:50
      Chcemy wszystko na raz.
      I to już.
      Jak ja nienawidzę tych wrednych psiarzy!
    • Gość: jamnik problemem jest eufemizm 'psia kupa' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 16:52
      nazwijmy to dosłownie: chodzi o GÓWNO
    • Gość: KOSZE!!!!!!!!!!!!! Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 62.87.128.* 11.03.10, 16:55
      Hanka, jak się pozbędziesz kup to będzie to twój największy
      (niestety jedyny ale i tak dzięki temu masz szansę w końcu
      zabłysnąć) sukces polityczny! Weź się do roboty!!!!
      Wystarczy:
      powołać służby w przetargu
      Postawić kosze
      Ustanowić i egzekwować kary
      Zobowiązywać zarządców nieruchomości i przewpdniczących wspólnot do
      prowadzenia akcji społecznościowych
      Ustawić kosze na psie kupy - któych praktycznie nie ma!!!! a gada
      się że jest nei sprzątane - pytam się kuźwa gdzie sa kosze!!!!!!
      • Gość: kocia mama Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:49
        Hanka? Chyba żartujesz!
        Prze 50 lat na osiedlu sprzątali dozorcy. od dwóch lat "sprząta" firma, która
        wygrała przetarg. Firma jest z Katowic, osiedle - w centrum Warszawy
        (naprzeciwko biura Hanki, nota bene). Brud, smród i ubóstwo. raz na tydzień
        pojawia się dwóch młodzieńców, którzy :zamiatają" przy użyciu dmuchaw. W zimie
        nie było NIKOGO. O psich kupach - zapomnij (dozorcy sprzątali po flejtuchach).
        Wspólnoty chciały same płacić za sprzątanie, żeby znów robili to dozorcy. Hanka
        kazała nam płacić "symboliczną złotówkę" za dzierżawę terenu. Złotówka za każdy
        metr osiedla! Plus za sprzątanie.
        Ta baba nawet na bufetową się nie nadaje!
    • Gość: kary czu kosze? Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 62.87.128.* 11.03.10, 17:02
      Widzę, że głównie wszyscy zastanawiają się ile powinna wynosić kara
      (to niestety takie zboczenie z centralnie planowanej gospodarki) i
      jeśli mieszkańcy tak myślą to obawiam się że urzędasy tym bardziej
      wykarzą się miernotą i poprostu ustalą karę (zwykle bez możliwości
      jej wyegzekwowania) - tym czasem w normalnym społeczeństwie należało
      by poprostu dać ludziom warunki do sprzątania po swoim psie, a więc
      ustawić kosze, rozdawać (choć to nie konieczne) torebki, prowadzić
      działania lokalne (wśród wspólnot mieszkaniowych) uchwalajac
      przepisy zobowiązujące przewodniczących wspólnoty i zarządców
      nieruchomosci do panowania nad porządkiem (wówczas to wspólnoty
      ustalą kary same dla siebi i zadziała!)
      • Gość: pipok "w normalnym społeczeństwie nalezało by dać..." IP: *.chello.pl 11.03.10, 17:26
        W normalnym społeczeństwie należało by sprzatać po sobie,bez szukania
        wykrętów.Możesz wrzucać do zwykłych koszy,nie potrzebujesz specjalnych.
        Bez uchwały nie posprzątasz? Nie wiesz że trzeba? Może niech Sejm ustawę uchwali
        "O niesraniu psem gdzie popadnie"?
        Może zamiast "wspólnoty i zarządcy nieruchomości" sam dla siebie ustal,ze swoje
        gówno trzeba sprzątnąć,bez oglądania się na innych.
    • Gość: abwiel Warszawo,obsrana,Warszawo-czyś miastem mych marzeń IP: *.chello.pl 11.03.10, 17:13
      i snów ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja