phlebas83 Podatek już był (10zł) - praktycznie zniesiony. 11.03.10, 17:15 Płaci się go w urzędzie dzielnicowym, tzn płaciło, bo kto normalny będzie stał w kolejce, żeby zapłacić 1zł. To był mimo wszystko dobry pomysł, bo po zapłaceniu podatku dostawało się plakietkę dla psa. Policja od razu wie w ten sposób, czy ktoś ten podatek zapłacił. Swoją drogą Straż Miejska rozdaje torebki w razie potrzeby, przynajmniej ja się z tym spotkałem. Podatek ten powinien być płacony on-line (jako podatek miejski), a Policja i Straż Miejska powinny go egzekwować. W Warszawie od jakiegoś czasu stawiają pojemniki, ale zapchane są one śmieciami, nikt ich nie sprząta, więc się wyrzuca torebki do zwykłych śmietników, pomimo że jest teoretycznie zakaz robienia tego. Same torebki trudno natomiast dostać nawet w zoologicznym, a jak są to po 80gr/szt - u mnie ojciec wręcz je zamawiał. Pies się załatwia te 3-4 razy dziennie, więc zebrało by się ~1k zł rocznie. Do tej pory pamiętam wiosnę (przedwiośnie) na politechnice warszawskiej i te kupy na chodnikach, wszechobecny smród, przemykające między gównem panie "w futrze" z psem i notoryczny smród na wykładach, bo ktoś zawsze w kupę wdepnie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
phlebas83 Było 10zł, potem zmniejszono do 1zł. 11.03.10, 17:17 Był on poza tym, raczej w celu ewidencji psów. Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 17:16 Podatek jest najgorszym rozwiązaniem. Bogatych chamów niczego nie uczy, a staruszce, która po swoim pupilu sprząta dowala kolejne obciążenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 109.243.142.* 11.03.10, 18:29 Tak się składa - że jeśli widziałam kogoś sprzątającego, to był to właśnie ten "bogaty cham" - a staruszki mają sprzątanie gdzieś, bo one już takie "schorowane". Odpowiedz Link Zgłoś
conadeser Nierozwiazany problem 11.03.10, 17:19 Podstawowa funkcja fizjologiczna utrzymujaca przy zyciu zywe organizmy jest odzywianie sie. Nastepnie trawienie i wydalanie przetrawionego pokarmu, ktory nazywamy kalem, kupa, gownem, odchjodami, kupka, e e, pu pu itd. Podstawowa funkcja najbardziej nawet prymitywnego spoleczenstwa jest zadysponowanie tymi odchodami w sposob zgodny z podstawowymi zasadami higieny. Prosze zwroccie uwage, ze wciaz mowie o najbardziej podstawowych funkcjach zyjacych organizmow spolecznych. W Polsce istnieja tysiace wsi i miescowosci gdzie dalej nie ma kanalizacji a dawne wychodki z drewniana dziurawa deska zawieszona nad dziura w ziemi zostaly zastapione ceramika przeniesiona do srodka domow, ale rury dalej koncza sie tam gdzie kiedys byla ta deska. Odchody ludzkie i zwierzece dalej splywaja do rowow i na pola. To wsie. W miastach jest lepiej jesli chodzi o ludzkie odchody, natomiast te zwierzece wciaz leza na ulicach, trawnikach, parkingach i placach. Czyli poziom polskiego spoleczenstwa w podstawowym funkcjonowaniu fizjologicznych potrzeb dalej jest na poziomie prymitywnej nieokrzesanej grupy spolecznej. Nie bede teraz wypominal wam drog, kolei, lotnisk itd. To sa sprawy wyzsze, zaawansowane. Zwracam sie teraz do calej polskiej, zachwyconej soba i swoimi tytulami naukowymi inteligencji. Jest rok 2010, wiec czy nie nadszedl juz najwyzszy czas, zeby zajac sie w sposob cywilizowany deponowaniem odchodow naszych i odchodow towarzyszacych nam zwierzat, po to aby wreszcie osiagnac ten pierwszy z tysiecy stopien poziomu cywilizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poganin Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.raciborz.vectranet.pl 11.03.10, 17:19 oczywiście podpisuję się pod tym Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen a niech srają 11.03.10, 17:21 u nas i tak straż miejska wygoni cię z trawnika bo niszczysz zieleń miejską kiedy sobie na trawniku koc rozłożysz i zrobisz piknik. To po co mi taki trawnik? Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Przepisy i kary nie pomoga 11.03.10, 17:38 Jest prawo zabraniajace kradniecia i kary za to - nawet wieziania, a Polacy kradna. W takiej Norwegii tez sa przepisy i kary a takiego zlodziejstwa nie ma. Zeby wygrac z psimi kupami, kultury trzeba a nie przepisow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 72.1.220.* 11.03.10, 17:42 Przeciez wszystko rozbija sie o to ze Polacy to smieciarze, conajmniej 95%, kazdy widzi tylko koniec wlasnego nosa a co na wspolnym, miejskim terenie nikogo nie interesuje i dlatego wymysla sie podatki czy specjalne firmy sprzatajace psie gowna a nie mozna by tak kazdy od siebie posprzatac po swoim psie? No i mamy tutaj problem bo Polak i polska godnosc nie pozwala mu na sprzatanie gowien, BRUDASY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Załamany Ogólny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:51 Kary 5.000-10.000 zł , w razie niemozliwosci zapłaty 30 dniowy areszt. Niech więźniowie resocjalizują wrednego chama i przestepce. Psy usypiać , niech cierpią za głupote i buractwo włścicieli. Ewentualnie te młodsze do schronisk. Tam się ucieszą ,a i pies będzie szczęsliwy. Za donos na srajacego psa, suta nagroda od Państwa..... Na tym forum 90% ludzi zna recpete na każdy problem i temat. Ubaw jak zieją jadem , prawdziwi Polacy , co robicie w tym temacie poza pisaniem ?. Ciekawe ilu z Was miało kiedyś lub ma żywe zwierze ? Nie pozdrawiam pieniaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idriss Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 17:54 Mam psa, mam obowiązki - to podstawowa zasada dotycząca każdego właściciela psa. Odpowiadam za szkody wyrządzone przez niego, sprzątam, szczepię itp. Najprostszy i naefektywniejszy sposób na czyste chodniki i trawniki, to sprzątanie przez właścicieli psich odchodów. Problem w tym, jak ich do tego zmusić...Może zamiast dodatkowych etatów w magistratach, wynajęcie prywatnej firmy, coś w rodzaju "kupokanarów"? Mieliby prowizję od każdego mandatu. Byłoby taniej i skuteczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: 213.251.189.* 11.03.10, 18:00 a ja sie zastanawiam czy ktos umarl od psiej kupy lezacej na trawniku? a ile osob umiera na skutek eskpozycji na dym tytoniowy samemu nie palac? Ilu z was pali a ilu jest narazonych na kontakt z dymem? Moze zrobmy polowanie na czarownice i za kazdy wypalony publicznie papieros zazadajmy 500 zl albo co tam! 1000 pln bo przeciez zycie ludzkie jest chyba cos warte. Zeby nie bylo - sam mam psa. Nie sprzatam jeszcze, ale wkrotce bede i nie przez nagonke, ale dlatego ze mnie to przeszkadza. Tylko kupic odpowiednich akcesoriow jakos nie za bardzo jest gdzie, a i koszy badzo miejsc gdzie wyprowadzac psy tez nie uswiadczysz. Latwo sie krytykuje innych. Odpowiedz Link Zgłoś
boulo Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 18:30 > Gość portalu: www napisał(a): > Zeby nie bylo - sam mam psa. Nie sprzatam jeszcze, ale wkrotce bede i nie > przez nagonke, ale dlatego ze mnie to przeszkadza. Tylko kupic odpowiednich > akcesoriow jakos nie za bardzo jest gdzie, a i koszy badzo miejsc gdzie > wyprowadzac psy tez nie uswiadczysz. Kupujesz paczkę woreczków śniadaniowych w markecie - 1000 szt 6-8,-pln starczy Ci na rok. Kładziesz je sobie na półeczkę(czy szafkę nieważne) gdzie trzymasz smycz - żeby zawsze o nich pamiętać. Jak psiak zrobi swoje, to wkładasz rękę do woreczka (jak w rekawiczkę), zbierasz kupkę następnie odwracasz woreczek "na lewą stronę", zawiązujesz węzełek i zabierasz do najbliższego kosza. Rączki masz czyste - to nie boli. Nie potrzeba żadnych specjalnych AKCESORIÓW. Czy to jest takie trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeresnia54 Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 18:14 Podnieść wysokość podatku za posiadanie psa jak najwięcej!Psiarzy wziąść na kursy edukacyjne i wytłumaczyć im co to jest kultura!Wszędzie brud,smród!A oni bezkarni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZYZ Karać, sprzątać, uczyć ! IP: 85.222.87.* 11.03.10, 18:19 A ja sprzątam po swoim jamniczku Azorze i czuję się z tym lepiej, kiedy zbiorę jego kupę z trawnika, albo chodnia i nie zostawię po niej śladu. Zima sprzątanie bylo łatwiejsze, bu kupa spadała na zmrożony snieg i nie mazała sie, kiedy przenosilem ją do plastikowej torebki. Osób, które sprzątają u mnie na Ochocie jest więcej, zawsze sprząta właścicielka beagla Amber, albo Pani, która ma trzy pieski, jeden z nich nazywa się Mały. Nie sprzątają faceci, jakby miała na tym ucierpieć ich godność. Pytam ich, gdyby piesek zrobił kupę u was w mieszkaniu na podlodze, to byście sprzątnęli? Sprzątnęliby ! To jaka jest roznica między mieszkaniem o ulicą. Sprawę psich kup da sie zalatwić podejmując działanie wielokierunkowe. Najpierw trzeba ludzi uczyć, wychowywać. Plakatami, w prasie, w telewizji, w szkole, nie przez tydzień, a przez rok-dwa. Przede wszystkim do szkół należałoby wyprawić przygotowanych prelegentów. Jak dzieci to tego przekonać, to przynajmniej za ileś lat odniesiemy sukces. Tak postępują ekolodzy wychowując ludność terenów na których mieszkają zagrożone gatunki zwierząt. Trzeba równocześnie ludzi karać mandatami. Pracami społecznymi na rzecz społeczności. Trzeba nauczyć strażników egzekwowania tych kar. I na koniec gtrzeba miasto systematycznie sprzątać, służby miejskie odpowiedzialne za porządek, nie mogą czekać aż się ludzie naucza, albo przestraszą. Jak to wszystko razem będzie robione poważnie, wytrwale, systematycznie, to za jakiś czas nastąpi poprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STOP kuposrajom! tylko wys. podatek od kuposraja! IP: *.chello.pl 11.03.10, 18:25 Odpowiedz Link Zgłoś
niebo-rak Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 18:56 Przed moim domem stoją2 psie toalety. Kiedyś nawet Wydz. Ochrony Środowiska wieszał torebki i łopatki, wymieniał worki itp. Jeśli myślicie, że ktokolwiek sprzątnął po swoim psie i wyrzucił zawartość do toalety? NIKT i NIGDY. Właściciele psów są takimi samymi obsrańcami jak ich pupile. Niestety. Jak sobie z tym poradzić? cóż, przykłady z innych krajów są za trudne do skopiowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Na zwróconą przeze mnie uwagę, IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.10, 19:01 właściciel psa zebrał jego gówno na kartonik, ale tylko po to, aby nim we mnie rzucić. Ot, cała kultura naszego społeczeństwa. Precz z psami w miastach !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kama Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.promax.media.pl 11.03.10, 19:19 Płacę taki sam podatek jak ta pani , która żąda opłacania sprzątania po jej psie z podatku a nie mam psa. Nie widzę więc uzasadnienia aby również z mojego podatku płacono za sprzątanie psich kup. Jeżeli ta pani ma przyjemność posiadania psa to powinna ponosić dodatkowe konsekwencje wynikające z jego posiadania albo niech sama po nim sprząta, a jak nie chce sprzątać to niech pies załatwia się w mieszkaniu a nie na moim- wspólnym z innymi mieszkańcami bloku podwórku lub trawniku. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 11.03.10, 20:46 > Właścicieli źle zaparkowanych smochodów można ścigać, można > również instalować nowe parkometry, a dlaczego nie można zrobić porządku z > psią KUPĄ. Otóż problemem policji municypalnych w Polsce jest to, że są nieskuteczne powyżej babci z czosnkiem. Nie wiem dlaczego ale na przykład zmora Warszawy tj. źle zaparkowane auta ma się dobrze i nie wygląda, żeby choć przez chwilę miała się czuć gorzej. Interwencje Straży Miejskiej są incydentalne i to wyłącznie na wezwania mieszkańców. Patrole piesze na widok źle zaparkowanych aut patrzą w drugą stronę. Dlaczego, skoro patrzenie w inną stronę mają już tak dobrze wytrenowane nie mieliby tego robić w przypadku psów bez odpowiedniej obroży? Kluczowa przy karaniu jest nieuchronność kary. Nikt nie będzie karał właścicieli psów którzy nie kupili obroży. I pozostanie po staremu chociaż sam pomysł z opodatkowaniem jest dobry z jednym poważnym zastrzeżeniem. Co z tymi wyjątkami które sprzątają po swoich psach? Po wprowadzeniu podatku musieliby przestać to robić i opłacać sprzątanie. I to z powodu tych poniżej godności których jest schylić się po odchody swojego psa. Właściciele kotów, kanarków i pająków sprzątają po swoich pupilach - no ale one "walą" w domu a psy na terenie "niczyim". Odpowiedz Link Zgłoś
phlebas83 Pseudo Biznesplan - może komuś się przyda. :) 11.03.10, 21:04 Warszawa: - ilość psów: 100k psów / ~1,7mln mieszkańców = 1 pies / 17 mieszkańców - gęstość zaludnienia 3'302 os./km2 => ~2 psy na 1ha ziemi ;) - w mojej okolicy zaludnienie jest ~dziesięcio-krotnie większe (obszar 90x90m - 84 rodziny) => tam gdzie mieszkają ludzie psów jest więc 20 psów/ha Psy: - załatwiają się jakieś 3-4 razy dzienniu - kupa ma średnią objętość (chyba ;)) szklanki (0,25l) -> 0,001m3/dziennie/pies Śmietniki: - pojemność 0.06m3 (60l) // na 60 psów dziennie - powinny być małe i duże, ale narazie olać to, będą tylko duże - jeden obsłuży więc 60 psów dziennie (takie tam teoretyzowanie). - potrzeba więc w Warszawie 1700 śmietników (załużmy że 200 już jest) => 1500 śmietników - koszt postawienia jednego ~80zł => ~100k zł Torebki papierowe: - 20-25g/szt, papier biały kosztuje ~3zł/kg, więc szary z tekturką powinien być tańszy - 4gr/szt za taką z tekturową rączką, zawsze przy śmietniku - koszt utylizacji (5zł/m3 w zakłądzie komunalnym) - powiedzmy 0.5gr/szt Pracownicy: - pracownik obsłuży dziennie 30 śmietników (~2m3), z dowozem do zakładów komunalnych - potrzeba więc 50 pracowników * 7/5 (dni robocze) * 1,07 (urlopy, inne) = 75 pracowników - musi też być jakaś administracja itp, czyli powiedzmy 5 pracowników => potrzeba 80 pracowników -> płaca 3kzł/mieś -> 240kzł/mieś => potrzeba 50 (chyba) samochodów z zabudową - 100k zł/szt -> 2mln zł => koszty eksploatacji aut z amortyzacją(20lat) i parkingiem - 1kzł/auto/mieś ;) => koszt zakupu lokalu (6kzł/m2) dla administracji i socjalu (250m2) - 1,5mln zł => koszty ekploatacji lokalu i potrzeby (nie płące) administracji ;) - 10kzł/mieś Wnioski: - koszty wstępne: - śmietniki (1500szt) = 100k zł - pojazdy (50szt) i budynek(250m2) = 3.5mln zł => 3.6mln zł - koszt uruchomienia programu - koszty bieżące: - torebki i zakład komunalny ~= 0.5mln zł/mieś - eksploatacja aut i budynku = 60k zł/mieś => 560k zł/mieś - więc wymagany budżet roczny 7mln/zł/rok Statystyka: - koszt uruchomienia 1 śmietnika = 2.4kzł ;) - koszt samego śmietnika 50zł/szt, reszta kasy w autach :)) - koszt eksploatacji 1 śmietnika = 373zł/mieś - koszt obsługi 1 psa ~= 6zł/mieś; 75zł/rok - zalecane kwoty podatków i kar: podatek 100zł/rok, kara 500zł (1500zł-recedywa) Odpowiedz Link Zgłoś
phlebas83 Budżet Warszawy idzie w miliardy. 11.03.10, 21:15 Zresztą zapłacą ludzie podczas płacenia podatku w urzędzie skarbowym. Jak nie zapłacą (pies będzie chodził bez stosownej plakietki), to buuum mandat, albo pies do schroniska. ;) PS: mam psa www.bip.warszawa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziunia Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? IP: *.chello.pl 11.03.10, 21:58 A ja sprzątam po swoim psie. Mam tylko "mały" problem w okolicy w której mieszkam nie ma koszy na śmieci do których mogłabym wrzucać to co zebrałam. Dzwoniłam do wydziału infrastruktury z pytaniem o kosze uzsykałam odpowiedz, że mają w planie zakupienie koszy ale kiedy to będzie nie wiadomo. Przyjęto odemnie sugestię gdzie postawić te kosze. Pożyjemy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.81 Podatek, wysokie kary czy może psie toalety? 12.03.10, 09:35 Jestem za wszelkimi karami dla właścicieli, którzy nie poczuwają się do obowiązku sprzątania po swoich psach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Modern Chef Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 15.03.10, 21:01 Niech każdy kto chce mieć czyste chodniki i trawniki w swoim otoczeniu zastosuje się do mojej propozycji. Potrzebny jest niewielki nakład finansowy. Trzeba zakupić 100 szt kotwiczek wędkarskich i z 10 kg najtańszej kiełbasy. Kiełbasę trzeba pokroić na niewielkie kawałki a do środka nawpychać kotwiczek (ile wlezie). Tak przygotowany przysmak trzeba rozrzucić po danym terenie. Po akcji można się z rozkoszą przyglądać jak kundle srają, ostatni raz, swoimi jelitami. I po kłopocie. Hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś