Kupa wasza, kłopot nasz

IP: 62.29.248.* 15.03.10, 11:18
niestety ale jedynym sposobem na psie kupy jest grodzenie terenów zielonych i
zakaz wprowadzania na nie psów. mam nadzieję ze takie płoty i zakazy pojawią
się na Polu Mokotowskim i w Parku Szczęśliwickim.
    • ciepla.kawa Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 11:28
      Ja dodam od siebie Park Skaryszewski.
      Autentycznie zbiera się człowiekowi na wymioty jak ma przejść 10
      metrów, gdzie centralnie na alejkach leżą miny.
      Tyle się mówi ale może trzeba zacząć działać!!!
      • Gość: wojtek Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 12:40
        Nieprzymuszony nikt przymusu nie chce. Zasada jest prosta: trzeba
        właścicieli psów wychować. Powinny to jednak robić odpowiednie
        służby, a nie przypadkowi ludzie, choć taka presja społeczna potrafi
        być skuteczna. Zastanawiam się co robi straż miejska. Mam okna na
        jeden z warszawskich skwerów, który teraz jest zdominowany przez
        psy. Kiedy nie wyjżę przez okno, widzę ich kilka sr...cych gdzie
        popadnie. Wiele razy dzwoniłem do strazy miejskiej, ale - jak mi
        odpowiadają - nigdy nikogo na gorącym uczynku nie złapali. Nie wiem
        jak oni patrzą, wszyscy widzą tylkoni nie.
    • Gość: Magda Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.10, 11:29
      A ja wolę sprzątać po moim psie i upominać innych niż żyć za płotem.
      Zakazy niczego nie zmienią trzeba zmieniać ludzi.
      • Gość: aqa Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 213.25.91.* 15.03.10, 11:54
        Większość właścicieli psów to większe bydlęta od swoich pupili
    • angels_dream Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 11:30
      A ja mam nadzieję, że wszystkie mamy sprzątają kupy po swoich dzieciach, pieluszki wyrzucają do pojemników, a nie w krzaki, papierki po wafelkach i kubeczki po jogurtach zjedzonych na spacerach również lądują w koszach...

      Mam też nadzieje, że parki zostaną ogrodzone, żeby nie było tam libacji, wandalizmu i napadów.

      Sprzątam po psach. Ba! Kaganiec i smycz nie są nam straszne, pies nie ujada pod drzwiami, a sierść sprzątam z korytarza, ale i tak zaraz doczytam, że wszystko to wina psów! Bo brudzą! A ludzie to czyści? Nie śmiecą? Nie niszczą? Gazeta znalazła chwytliwy temat i uczepiła się go jak rzep psiego ogona - połowę tej siły włożyliby w akcję stawiania koszy na śmieci - byłoby łatwiej sprzątać. Ogólnie.
      • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 11:46
        papierki po cukierkach, pieluszki ani kubeczki po jogurtach nie zawieraja w
        sobie pasozytow w postaci JAJECZEK TASIEMCA a psia kupa i owszem
        • ona_kontrowersyjna Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:00
          Zawierają albo i nie zawierają, kwestia indywidualnego psa...
          Zupełnie jak w przypadku ludzi: spierałabym się czy na pewno resztki
          po czyimś jedzeniu nie zawierają żadnych niesympatycznych dodatków...
          • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 12:14
            ale samo packanie sie w psiej kupie ci nie przeszkadza?
            • ona_kontrowersyjna Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:27
              I po co ta agresja? Gdzieś napisałam że mi nie przeszkadza? A Tobie
              inne śmieci nie przeszkadzają?
              • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 16:25
                widzisz, bo jest tak jak ja sie wyproznie na chodnik to moge dostac mandat a
                nawet kolegium co jest oczywiate natomiast na wlascicieli psow nie ma zadnego
                bata bo tylko przymus moze czegos ich nauczyc skoro wiekszosc posiadaczy psow
                nie potrafi po sobie (czyt. "po swoim psie") sprzatac co rowniez jest oczywistoscia
                • ona_kontrowersyjna Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 16:48
                  Skoro SM ma problem ze złapaniem psów na gorącym uczynku, to pewnie
                  i Ty możesz próbować bezkarnie robić kupę na chodniku, trawniku,
                  itd. jeśli w tej niesprawiedliwości tkwi problem... Zdaje mi się
                  jednak że nie o to chodzi... raczej o brak poszanowania innych ludzi
                  i ich odczuć i przede wszystkim brak odpowiedzialności za wspólne
                  dobro, bez względu na to czy to kupa psa, dziecka czy inne śmieci. I
                  to mnie przeraża bo nie wiem jak to można zmienić, chyba parę
                  pokoleń z taką mentalnością musi wymrzeć, zakładając że członkowie
                  młodszych pokoleń będą powielać te pozytywniejsze wzorce. Z drugiej
                  strony zastanawiające, że tyle jest osób piszących tu o tym
                  problemie a mimo to nic się nie zmienia. Może większości łatwiej
                  pisać czy wprost zwrócić komuś uwagę.
                  • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 17:39
                    kolezanko wiele w zyciu widzialem i duzo przezylem choc mlody czlek jestem ale
                    psie kupy to tylko wierzcholek nie jestem takim sobie moralizatorem bo i nie
                    taka moja rola ani powolanie acz kolwiek swiat nalezy poprawiac jezeli tylko
                    mozna. chwale i pozdrawiam wszystkich ktorzy walcza.
                    • Gość: lara Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.chello.pl 15.03.10, 19:01
                      Poprawianie świata warto zacząć od siebie...Mam nadzieję, że
                      odniesiesz też jakieś wybitne zasługi w walce z psią kupą, może
                      nawet order dostaniesz-proponuję balaska oprawionego w foliową
                      torebkę.
                      • rlnd Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 19:25
                        Ja juz zaczalem - nie mam psa.
                      • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 19:27
                        prawisz bzdury trzy po trzy ale tak bywa u naiwnych i zachalnych na zycie. to
                        przejdzie za pare lat. kocham cie!
                      • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 19:35
                        to wszystko? nudzisz. patrz szerzej. badz czlowiekiem!
                        • fedorczyk4 Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 20:02
                          Mam psa. Gigantycznych rozmiarów. Zanim Stołeczna zaczeła
                          swoją "akcję", a tak naprawdę dziką nagonkę, już od dawna po mojej
                          suce sprzatałam. Ale jak czytam posty bardzo dobrze wychowanych,
                          bardzo cywilizowanych, żądajacych uśpienia , opodatkowania,
                          zakazania, grodzenia, karania, tych którzy nazywaja właścicieli psów
                          p... psiarzami, to nie tylko mam ochotę przestać sprzątać, ale
                          również przestać chodzić z suka na smyczy i w kagańcu. Mam świetne
                          ubezpieczenie. Każdy mandat mi zwróci.
                          Sprzątanie po psie, nie wywalanie śmieci w miejscach do tego nie
                          przeznaczonych, segregowanie odpadów, jest dla mnie rzeczą
                          oczywistą. Może dlatego że przezyłam 18 lat we Francji, ale tam nikt
                          nie ryczał na moją skupioną (ale do siusiania) sukę: kur... gdzie
                          ten poje... zaje ... zasraniec... wali, etc.
                          Poprostu zaczchwyca mnie menelstwo zapinające rozporki po szczaniu w
                          bramie, i odwracające sie po to zeby na nas zaryczeć.
                          Jak napisałam moja suka jest pokaźnych rozmiarów. Jest agresywna,
                          więc chodzi na smyczy i w kagańcu. Ale ja nie i słowo daję że
                          następnego srającego za pomnikiem sapera menela, ustrzelimy sobie!
                          • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 20:28
                            tu nikt na ciebie presji nie naklada. jesli chcesz byc chamem to badz nic cie
                            nie ogranicza. lecz ludzie myslacy widza!
                            • fedorczyk4 Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 20:37
                              A wiesz że nie koniecznie. Park do ktorego wyprowadzam mojego psa
                              jest bardzo duży.Suka jest naprawdę agresywna i w związku z tym
                              unikam starannie popularnych traktów. Mogłabym spokojnie nie
                              sprzątać po niej i tak nikt nie widzi jak się "wyrabia". Mojego
                              sprzątanie i jej srania nikt nie widzi. Ja nie zostanę "bohaterką z
                              torbą". Dla mnie o tym się nie mówi. To się robi.
                              • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 21:02
                                ha... ale jednak to robisz! pozdrawiam!
                                • fedorczyk4 Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 21:06
                                  O Matko, co ja znowu takiego robię? (a nawet jeśli to dyskretnie)
                                  • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 21:22
                                    spoko, musisz byc fajna babka. jak to mowil kpt Kerk ze Star Treka: pare
                                    parsekow i bysmy sie kochali! lub Winston Churchill parafrazujac "tak malo a tak
                                    wiele"! ha... pozdrawiam.
                                    • fedorczyk4 Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 21:30
                                      Cytaty, cytatami, a sęs w sensie gdzie:-)
                                      Siem odkłaniam;-)
                                      • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 21:55
                                        hm... ide w kimonko a sens jest tam gdzie zdrowy rozsadek i ludzie z horyzontami
                                        po slonce i dalej! czlowiek moze wszystko! mowie to wam ja dzikus mieszkajacy w
                                        bunkrze z dala od ludzi! :-)
                          • Gość: Modern Chef [...] IP: 85.222.87.* 16.03.10, 11:14
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • angels_dream Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:06
          Bo dzieci czy ogólnie ludzie są wyłącznie okazami zdrowia? Jasne.

          Odrobaczone, zdrowe psy nie zarażą nikogo tasiemcem. Poza tym słusznie zauważył inny użytkownik. Płoty niczego nie zmienią, zakazy również. Ja sprzątam po dwóch psach, staram się namawiać do tego innych, ale czasami mam wrażenie, że obrywam tylko za leniwych kretynów, którzy uważają, że to tylko jedna kupa... Łatwiej nawrzeszczeć na osobę, która musi się zatrzymać i sprzątnąć. Na młodą dziewczynę lub staruszkę, niż na łysego postawnego chłopaka z bojowym psem na smyczy, nie? Łatwiej stwierdzić: zakażmy psów w miastach, niż pomyśleć, że wszystko to kwestia ludzkiego chamstwa i braku kultury.

          Też wkurzam się na kupy - nie mam gdzie pracować z jednym z moich psów, bo wszystko jest obsrane - nie rzucę mu przecież aportu między kupy [psiak jest na długiej smyczy lub lince], bo potem muszę ten aport schować do torby. Nie mam gdzie poćwiczyć śladu, bo ostatnio w teoretycznie czystszym rejonie skupił się na tropieniu ludzkich kup, etc. Sprzątam, żeby się nie wstydzić. Aczkolwiek noszenie kupy w woreczku aż w końcu znajdzie się jakikolwiek kosz jest czasem wybitnie irytujące...
          • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 12:15
            rozumiem ze jednak sprzatasz, to sie chwali!
            • angels_dream Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:19
              Sprzątam, bo uważam to za swój obowiązek. Chciałam mieć psy, wiedziałam, że to się wiąże ze sprzątaniem po nich, nie szukam wymówek, chociaż czasem naprawdę kusi, żeby tą kupą rzucić w kolejną osobę, która mamrocze pod nosem albo się gapi...
              • ciepla.kawa Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:37
                Angels_dream - troszke nie rozumiem, dlaczego sie irytujesz. Jak
                ktoś zauważył - sprzątasz po swoich psach i to Ci się chwali.
                Problemem są ludzie, którzy uważają, że pies może narobić
                gdziekolwiek a kupa zniknie albo nikt nie zauważy.
                Aha - ja jestem matką z małym dzieckiem i w życiu nie wpadłabym na
                pomysł, żeby zużytą pieluche rzucić pod krzakiem :-)
                • angels_dream Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:45
                  Irytuje mnie nagonka, która zmierza w bardzo niefajną stronę i paradoksalnie uderza najmocniej w tych, którzy właśnie sprzątają.

                  A to, że wkurza mnie, że ktoś się gapi, kiedy sprzątam po psach albo jeszcze rzuca do tego jakieś głupie komentarze, to po prostu sprawa tego "obrywania" za prostaków i chamstwo.

                  Za moment wszystko będzie ogrodzone, zabronione i dostępne dla wybranych.
                  • ciepla.kawa Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 13:04
                    No i tu masz rację. Dyskusje dyskusjami, dużo się mówi, mało robi.
                    Mnie też to wkurza. Ale wkurza mnie również gdy idę z dzieckiem na
                    spacer do Skaryszaka, wszędzie biegają psy, srają gdzie się da a
                    straż miejska zamiast reagować to siedzi na ławce i się opala.
                    Żal mi bardzo, że nie mogę wyciągnąć dziecka z wózka, żeby sobie
                    pobiegało, bo ja kupe ominę a moja Młoda niestety nie.
                    A w kwestii tych co się gapią jak sprzątasz - to niestety obraz ich
                    kultury. Wielka mi sensacja, że ktoś jest odpowiedzialny i
                    kulturalny :-) Olewaj, olewaj i jeszcze raz olewaj :-)
                    • angels_dream Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 13:13
                      Ja mam nadzieję, że Ty będziesz mogła bawić się ze swoją córeczką na trawniku, a ja nie będę wdeptywać w kupy, sprzątając po swoich psach.

                      Inna sprawa, że wielu "psiarzy" jest obrażonych na obroże, smycze i szkolenie, a potem są nieszczęścia. :( I kolejny powód do nagonek.
                      • Gość: olo Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.54.250.* 15.03.10, 20:05
                        jestes obrzydliwy stary
                  • Gość: zgadzam się Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 85.222.87.* 15.03.10, 20:05
                    Zgadzam się z angels_dreams. Najbardziej zawsze jest przykro tym
                    którzy sprzątają. Ci którzy tego nie robią mają was nosie. Więc może
                    mniej chamskich uwag pod adresem właścicieli psów, a więcej
                    wystawionych koszy.
      • Gość: badmasi Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.chello.pl 15.03.10, 12:22
        Obrazek z Pól Mokotowskich-idą dwie mamy, na obcasach, eleganckie
        płaszcze, drogie wózki. W pewnym momencie mamy zatrzymują się,
        manipulują przy niemowlakach i po chwili zużyte pieluszki lądują na
        trawie tuż przy alejce. Podchodzę, zabieram pieluszki i wręczam
        mamom ze słowam "przepraszam ale coś panie zgubiły". Oburzone
        zabierają śmierdzący ładunek i z niechęcią pakują do torby.
        • Gość: br psy na wieś IP: *.acn.waw.pl 15.03.10, 12:26
          dwie niekulturalne mamy to żadna wymówka dla posiadaczy kundli
          zanieczyszczających miejskie trawniki, niszczących nasadzenia,
          straszących przechodniów. Chowaj psa na wsi, będzie szczęśliwy
          • angels_dream Re: psy na wieś 15.03.10, 12:37
            A ludzi do zoo, bo tam się nadają. Za ogrodzenia i pod stały dozór. Bo na wsiach to wszystko wolno, tak? Bo tam inna rzeczywistość?
            • Gość: laura rozumiem, że teraz mówisz za siebie. IP: 85.222.87.* 16.03.10, 13:12
              :)
              • dickers mówi w imieniu normalnej większości antypsiarskiej 16.03.10, 15:42
                ot i tyle
        • angels_dream Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:28
          Gość portalu: badmasi napisał(a):

          > Obrazek z Pól Mokotowskich-idą dwie mamy, na obcasach, eleganckie
          > płaszcze, drogie wózki. W pewnym momencie mamy zatrzymują się,
          > manipulują przy niemowlakach i po chwili zużyte pieluszki lądują na
          > trawie tuż przy alejce. Podchodzę, zabieram pieluszki i wręczam
          > mamom ze słowam "przepraszam ale coś panie zgubiły". Oburzone
          > zabierają śmierdzący ładunek i z niechęcią pakują do torby.

          I tak dobrze, że zabrały, a nie urządziły pyskówkę. Jeszcze pół biedy jak na trawniku zostaje skórka od banana albo pół jabłka, czasem znaleziska są bardziej "intrygujące" i tu mogę tylko się cieszyć, że moje niemal wszystkożerne psy są czasem mądrzejsze od ludzi.

          Doskonale rozumiem, że kupy wkurzają "niepsiarzy", ale nie sądzę, żeby same zakazy i wielkie mandaty zdziałały cuda. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą wyprowadzać swojego psa w środku nocy i na jeden spacer. Inna sprawa, że część naszego cudownego społeczeństwa nie sprzątnie po swoim psie, choćby kałuża była w całej windzie, a kupa na środku korytarza...
          • szabo Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:37
            Z takimi ludźmi zawsze jest problem i niewiele da się zrobić. Grunt, żeby stali
            się marginesem. W tej chwili wśród psiarzy są większością. Trzeba im uświadomić,
            że jest to tak samo, a nawet bardziej niedopuszczalne niż zwykłe śmiecenie.

            angels_dream napisała:

            > Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą wyp
            > rowadzać swojego psa w środku nocy i na jeden spacer. Inna sprawa, że część nas
            > zego cudownego społeczeństwa nie sprzątnie po swoim psie, choćby kałuża była w
            > całej windzie, a kupa na środku korytarza...
        • Gość: Buncol Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.wip.pl 15.03.10, 13:47
          Mam 30 lat, ale jak zyje nie wdepnąłem w obsraną piluchę dziecka
          Za to regularnie wpadam w psie kupy

          Twoje argumenty sa żałosne
      • szabo Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:34
        Tu problemem jest akurat psia kupa... nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy
        omawiać z tego powodu strukturę wszechświata.

        To, że ktoś jest burakiem i wyrzuca pieluchy w krzaki, to żadne
        usprawiedliwienie dla pisarzy. Śmieceni jest problemem, ale przynajmniej
        większość osób wie, nawet jak śmieci, że to coś złego. Psiarze nie rozumieją, że
        nie sprzątanie po ich psach to coś złego. Tu jest różnica. Nikt nie ma pretensji
        do psów, pretensje są do ich właścicieli-buraków, którzy w tej chwili stanowią
        przytłaczającą większość psiarzy. Mamy wyrzucające pieluchy w krzaki to
        margines. Widzisz już różnicę?

        angels_dream napisała:

        > A ja mam nadzieję, że wszystkie mamy sprzątają kupy po swoich dzieciach, pielus
        > zki wyrzucają do pojemników, a nie w krzaki, papierki po wafelkach i kubeczki p
        > o jogurtach zjedzonych na spacerach również lądują w koszach...
        >
        > Mam też nadzieje, że parki zostaną ogrodzone, żeby nie było tam libacji, wandal
        > izmu i napadów.
        >
        > Sprzątam po psach. Ba! Kaganiec i smycz nie są nam straszne, pies nie ujada pod
        > drzwiami, a sierść sprzątam z korytarza, ale i tak zaraz doczytam, że wszystko
        > to wina psów! Bo brudzą! A ludzie to czyści? Nie śmiecą? Nie niszczą? Gazeta z
        > nalazła chwytliwy temat i uczepiła się go jak rzep psiego ogona - połowę tej si
        > ły włożyliby w akcję stawiania koszy na śmieci - byłoby łatwiej sprzątać. Og
        > ólnie.

        • Gość: Domcia Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 12:50
          "Mamy wyrzucające pieluchy w krzaki to margines".

          Gdyby to był margines, to po chodnikach i trawnikach nie walałyby się sterty
          śmieci rzuconych byle gdzie przez tak "ceniących estetykę" ludzi.
          • Gość: Buncol Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.wip.pl 15.03.10, 13:56
            Kontrargumentem było stwierdzenie ze matki wyrzucają na traqwnik brudne
            pieluchy. Ja czegoś takiego nie widziałem.
            Znalezienie matki rzucającej pieluchę na trawnik zanmiast do kosza jest
            równie trudne jak znalezienie psiarza sprzątającego po swoim psie
            • Gość: Domcia Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 12:57
              Matki rzucające pieluchy na trawnik to tylko przykład na śmiecenie przez ludzi.
              • Gość: laura Przykład żenująco nie trafiony IP: 85.222.87.* 16.03.10, 13:20
                przyznasz przecież
                • Gość: Polaquito Re: Przykład żenująco nie trafiony IP: *.merck.de 17.03.10, 16:20
                  To ja mam adekwatny przykład. Wyrzucanie niedopałków z samochodu. Rozumiem, że
                  zachowanie popielniczki w dziewiczym stanie jest priorytetem. Ciekawe, że
                  papierków już taką lekką ręką się nie wyrzuca. Może ktoś mnie oświeci...
      • Gość: waniliax Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 62.29.248.* 15.03.10, 12:35
        Ja tez mam taką nadzieję. Jakkolwiek by jednak nie było, pieluszek
        nie widuję zbyt często ani na trawnikach, ani na chodnikach, w
        przeciwieństwie do psich kup, których nie mogę nie widzieć, bo ich
        ilość czyni to po prostu absolutnie niemożliwym.
    • Gość: pepek05 Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.240.177.* 15.03.10, 11:44
      Odgrodzenie nie jest dobrym rozwiązaniem, bo zwierzę jak je przyprze
      załatwi się na chodniku - i kolejny klopot!
    • Gość: Raf Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 12:08
      Spadł śnieg, problem znikł na kilka dni :)
    • Gość: nala Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 12:09
      Polactwo to nacja wyjątkowo odporna na kulturę osobistą. Nic
      dziwnego, bowiem większość to zasiedziała po miastach wieś,
      piśmienna w pierwszym, maksymalnie drugim pokoleniu, dla której gnój
      i smród pod nogami to normalka, bo wspomnienie rodzinnego gniazda.
      Jedyna możliwość to wysokie kary pieniężne i większe zaangażowanie
      straży miejskiej. Prywatnie najlepiej mieć na takich pętaków z
      kundlami paralizator dobrej jakości.
      • ona_kontrowersyjna Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:29
        W sumie Twoja wypowiedź to świetny dowód na to co piszesz.
      • szabo Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 12:39
        Ludzie na wsiach specjalnego buractwa i brudu nie wykazują. Faktycznie, z
        niektórymi (ale naprawdę tylko niektórymi) coś się dzieje jak się przeprowadzają
        do miasta. Tak jakby nagle mieli gdzieś wszystko co wynieśli z domu (a
        najczęściej wynieśli całkiem znośną kulturę osobistą, która nie wiadomo gdzię
        potem podziewa).

        Gość portalu: nala napisał(a):

        > Polactwo to nacja wyjątkowo odporna na kulturę osobistą. Nic
        > dziwnego, bowiem większość to zasiedziała po miastach wieś,
        > piśmienna w pierwszym, maksymalnie drugim pokoleniu, dla której gnój
        > i smród pod nogami to normalka, bo wspomnienie rodzinnego gniazda.
        > Jedyna możliwość to wysokie kary pieniężne i większe zaangażowanie
        > straży miejskiej. Prywatnie najlepiej mieć na takich pętaków z
        > kundlami paralizator dobrej jakości.
    • Gość: stary.gniewny Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.51.132.* 15.03.10, 12:18
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > niestety ale jedynym sposobem na psie kupy jest grodzenie terenów zielonych

      Jakbym mało psów w Łazienkach widział. Czasem nie wytrzymywałem i wdawałem się w
      pyskówę. Pierwsza odpowiedź: "a co Ciebie /czyli mnie/ to k* obchodzi". Druga:
      "pies musi się wybiegać".
      • dean08 Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 13:02
        Wieki temu (konkretnie dwa) wprowadzenie w zaborze pruskim przepisów sanitarnych
        zostało odebrane jako zamach na swobody szlacheckie. Widać kolejny zabór mamy ;-).
    • Gość: PW Mamy prawo do czystego trawnika... IP: *.polskieradio.pl 15.03.10, 12:41
      ...niestety nie mam złudzeń - jest to możliwe tylko na swoim, prywatnym,
      dobrze ogrodzonym trawniku. Wybraliśmy z żoną taką drogę i polecamy też
      autorce listu. Chamstwa nie wypleni, chamów nie wychowa tylko lat jej ubędzie
      i frustracji przybędzie.
    • misiamalatralalala Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 13:10
      Co się porobiło ze ludziom przeszkadzają psy, koty, ptaki , robaki,
      toć to stworzenia boże niech sobie żyją w spokoju. Cieszcie się ze
      ktoś kto ma kawałek serca opiekuje się psem czy kotem, ze ta
      betonowa dżungla ma trochę życia.
      Dziwi mnie to, ze ktoś kto jeszcze parę lat temu załatwiał swe
      potrzeby za stodołą wchodząc we własne gówna teraz jest taki
      delikatny….
      Zwierzęta są naszym wspólnym dobrem, widzisz ze jakiś pies narobił
      to posprzątaj, będzie czyściej.
      • Gość: okkno Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 15.03.10, 13:44
        hahaha, "wspólnym dobrem", ale się uśmiałem.

        jak dla mnie powinien być zakaz trzymania w mieście zwierząt, które
        trzeba wyprowadzać. było by i czyściej i spokojniej.
        • misiamalatralalala Re: Kupa wasza, kłopot nasz 16.03.10, 10:21
          to niech po ptakach sprzataja ornitolodzy, dzis cale auto mialm
          obsrane!!! albo zkazac im latac nad miastem!
          • Gość: laura sprzątaj po swoim kundlu psiaro!!! IP: 85.222.87.* 16.03.10, 13:05
            z dzieckiem nie można wyjść na spacer bo się zaraz całe pobrudzi!
      • Gość: Buncol Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.wip.pl 15.03.10, 13:45
        Nie chodzi o zwięrzęta tylko o odchody.
        Co ma piernik do wiatraka?
        Możesz mieć i 100 psów, tylko po nich sprzątaj.

        Nie mozna nawwet z dzieckiem wyjśc na spacer bo wszedzie psie gówna
        Kiedyś jak bylem mały to uwielbiałem lepic bałwany
        Teraz tego nie moge robic z córką. Zgadnij dlaczego

        Pod cienką warstwa śnieku na małym kawałku było chyba ze 20 kup
        • misiamalatralalala Re: Kupa wasza, kłopot nasz 16.03.10, 10:20
          bo jak bylas maly nie zwracles uwagi na gowna, pewnie nieraz sie nim
          wysmarowales.
          • Gość: laura ordynarna psiaro IP: 85.222.87.* 16.03.10, 13:07
            sprzątnąć po twoim pupilu to twój zasrany obowiązek a jak nie chcesz to wysadzaj
            swojego kundla u siebie w domu na dywanie!
      • Gość: Jaś Fasola Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 15:28
        Podaj swój adres, codziennie zrobię ci kupę pod drzwiami (jestem
        wszak stworzenie boże) a ty posprzątasz. Będziesz się cieszył że w
        twoją dżunglę wniosłem trochę życia (pasożyty bakterie kałowe to też
        życie)
        • misiamalatralalala Re: Kupa wasza, kłopot nasz 16.03.10, 10:22
          w odroznieniu zwierzecia masz rozum (chyba):-)
          • Gość: laura ale ty IP: 85.222.87.* 16.03.10, 13:08
            na pewno nie masz.
      • szabo Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 19:12
        Niezła ironia, ale chyba nikt się nie zorientował.

        misiamalatralalala napisała:

        > Co się porobiło ze ludziom przeszkadzają psy, koty, ptaki , robaki,
        > toć to stworzenia boże niech sobie żyją w spokoju. Cieszcie się ze
        > ktoś kto ma kawałek serca opiekuje się psem czy kotem, ze ta
        > betonowa dżungla ma trochę życia.
        > Dziwi mnie to, ze ktoś kto jeszcze parę lat temu załatwiał swe
        > potrzeby za stodołą wchodząc we własne gówna teraz jest taki
        > delikatny….
        > Zwierzęta są naszym wspólnym dobrem, widzisz ze jakiś pies narobił
        > to posprzątaj, będzie czyściej.
        • misiamalatralalala Re: Kupa wasza, kłopot nasz 16.03.10, 10:23
          ;-)
    • Gość: jasioqpa Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 13:30
      "a po chwili mamy wielką, parującą kupę."
      Mmmm delicious! Ahahahaha :D
      Ale to prawda, zwróci się ludziom uwagę to z mordą wyskakują. Ciekawe jakby
      się czuli jakbym im nasrał na wycieraczce?
      • ciepla.kawa Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 13:55
        Szanowny forumowiczu Misiamalatralala, ja nigdy ludziom źle nie
        życzę, ale dla Ciebie zrobię wyjatek - wdepnij sobie w wielka
        śmierdzącą psią kupę, niech ci ptaszysko narobi na głowę i ciekawa
        jestem , czy powtórzysz z usmiechem na twarzy to co napisałaś.
    • Gość: pikus A mnie sie chce wymiotowac, IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 13:50
      jak kolo mnie ktos idzie i pali papierosa dmuchajac dymem w twarz, a potem rzuca peta na ziemie, jak przechodze obok wymiocin na parkingu albo wyrzucam smieci do mojego obskurnego, smierdzacego smietnika, a to wszystko na osiedlu Gorce w Warszawie.
      • pavle no i co? 16.03.10, 11:01
        Może to usprawiedliwia psiarzy niesprzątających?
    • Gość: daria Jeżeli ktoś ciągle używa argumentu IP: *.chello.pl 15.03.10, 14:10
      "nie sprzątnę kupy bo inni rzucają pieluchy,podpaski,papierki i butelki",to
      sam właśnie jest głównym podejrzanym "innym".Albo sprzątam po sobie i swoim
      psie,obojętnie jakie śmieci,albo nie.Rodzaj śmieci nie ma znaczenia.Śmieci nie
      dzielą się na słuszne i niesłuszne.
      Problem jest źle postawiony.Polacy generalnie,bez podziału na właścicieli
      psów,kotów,chomików i nie posiadających zwierząt domowych,nie szanują
      przestrzeni publicznej,potrzeb innych niż swoje i własności innej poza swoją.
      Sytuacja jest raczej patowa.Na Straż Miejską i Policję nie ma co liczyć-tak
      jak obywatele wymyślają coraz to nowe wymówki,żeby nie sprzątać,tak obie
      instytucje wymyślają coraz to nowe wymówki,żeby problemu nie widzieć i się nim
      nie zajmować.Z resztą-czy taki strażnik miejski i policjant sprzątają po
      swoich prywatnych psach? Może mieli by sami sobie wystawić mandaty?
      Jedyne wyjście,to nie oglądać się na innych,nie szukać wymówek,nie straszyć
      się nawzajem mandatami i karami,tylko sprzątać samemu swoje śmieci.Po
      prostu-dawać przykład.Za jakieś 100 lat sytuacja się poprawi.
      • pavle Re: Jeżeli ktoś ciągle używa argumentu 16.03.10, 11:04
        > Z resztą-czy taki strażnik miejski i policjant sprzątają
        > po swoich prywatnych psach? Może mieli by sami sobie
        > wystawić mandaty?

        A nie sprzątają? Ja tego nie wiem, ale co to za pytanie?!

        Trzeba zrozumieć - mamy sprzątać nie ze strachu przed
        mandatem, tylko dlatego że to jest nasze wspólne miasto,
        tu żyjemy, spacerujemy, w końcu oddychamy tymi wyschniętymi
        kupami roznoszonymi przez wiatr.

        To czy stażnik miejski sprząta po prywatnym psie nie ma tu
        nic do rzeczy (a może właśnie sprząta, skąd wiesz?!)
    • Gość: psiara Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.chello.pl 15.03.10, 14:15
      Kupy po psach rozkładają się po kilku dniach, pampersy po dzieciach około 200
      lat a obecne milusińskie sikają w pampersy prawie do 3 lat.
      Ja kiedyś prałam pieluchy.
      • Gość: piesnapsy Re:I po kupie IP: *.pools.arcor-ip.net 15.03.10, 15:22
        Recepta babuni::) Posypac teren ulubiony przez wlascicieli psow
        pieprzem cayenne i psy wieja gdzie inny pieprz rosnie.....
      • Gość: antypsiarz Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 157.166.216.* 15.03.10, 16:50
        pampersy nie są wyrzucane na trawniki psiaro
      • szabo Re: Kupa wasza, kłopot nasz 15.03.10, 19:10
        To teraz sprzątaj kupy.

        Gość portalu: psiara napisał(a):

        > Ja kiedyś prałam pieluchy.
      • pavle Re: Kupa wasza, kłopot nasz 16.03.10, 11:05
        > Kupy po psach rozkładają się po kilku dniach,

        Debilizm. Nie rozkładają się, tylko wysychają i są roznoszone
        przez wiatr.

        Wszyscy tym oddychamy.

        Później ludzie się dziwią, skąd tyle stanów zapalnych gardła
        i dróg oddechowych...
    • Gość: psiarz A moje dzieci są już duże i mam to gdzieś!!!! IP: *.netia.pl 15.03.10, 15:22
      • Gość: psiarz Re: A moje dzieci są już duże... IP: *.netia.pl 15.03.10, 15:23
        Nie obchodzą mnie już kupy na trawniku.
    • Gość: mnrcel Kupa wasza, kłopot nasz IP: 83.143.142.* 15.03.10, 15:39
      To jest szerszy problem. I nie dotyczy tylko i wyłącznie właścicieli
      psów. To masowy problem traktowania (a raczej nie traktowania)
      przestrzni publicznej, jako dobra wspólnego:

      Samochód na chodniku/trawniku wasz, kłopot nasz
      Niedopałek papierosa na chodniku/trawniku wasz, kłopot nasz
      Śmieć na chodniku/trawniku wasz, kłopot nasz
      Grafitti na ścianach wasze, kłopot nasz
      Nielegalne ogłoszenia na przystankach/słupach wasze, kłopot nasz
      Itd., Itp...

      Masowa obojętność i bezradność społeczna. Masowe przyzwolenie na
      łamanie obowiązujących przepisów i zasad. Masowa akceptacja obecnego
      stanu rzeczy. Masowe niszczenie przestrzni i mienia publicznego.
      Masowe tłumaczenie "zaparkowałem na chodniku/ ścieżce rowerowej
      tylko na chwilę"; "zaparkowałem na trawniku, bo nie ma gdzie
      parkować"; "wyrzuciłem niedopałek, bo nie ma kosza"... Beznadzieja...
    • Gość: A. Kupa wasza, kłopot nasz IP: 80.50.231.* 15.03.10, 15:45
      Jestem mieszkanką Warszawy, włascicielką psa. Pies nie jest dużych
      rozmiarów, więc to co pozostawia po sobie do wielkich też nie
      należy, ale sprzątam. Felieton P. Małgorzaty Smolińskiej jednak mnie
      trochę porusza. Oskarżanie wlaścicieli czworonogów o to, że
      zamieniają nasze chodniki i trawniki w zbiorowiska brązowych punktów
      minowych to tylko jedna strona medalu.
      Sprzątam po swoim psie zawsze, pomimo tego, że bardzo prawdopodobnym
      jest fakt, że jestem jedyna na swoim osiedlu. Sprzątam pomimo tego,
      że poźniej z kupą wędruję dobry kwadrans, żeby znaleźć śmietnik, do
      którego ową zebraną kupę będę mogła wrzucić. Taki, który nie będzie
      zawalony po brzegi, żeby kupa nie epatowała swoją wyższością. O
      specjalnym śmietniku na psie kupy nie ma co marzyć. Są oczywiście
      osiedla, na których takich śmietników uraczymy. Na kabatach, gdzie
      mieszka narzeczony, są: piękne, z malunkiem psa, aby było wszystko
      jasne. Tam jednak lokatorzy psów nieposiadający, tak się przed
      kupami zabezpieczyli, że wszelkie skrawki zieleni, żwiru bądź
      czegokolwiek na czym pies móglby swoje potrzeby spelnić są
      odgrodzone drutem po kolana. Tak więc, mój skołowany pies załatwia
      się na środku betonu, a ja próbuję tę kupę sprzątnąć, tak aby po
      wspomnianym betonie jej nie rozmazać.
      Jestem jak najbardziej za sprzątaniem, jak już wpsomniałam.
      Podziwian tych, którzy w poczuciu obowiązku obywatelskiego mają
      odwagę właścicielowi psów zwrocić uwagę, aby po nim posprzątali. Ale
      tu zwyciężyć może tylko edukacja i zmiana sposobu myślenia. Bo ja,
      jako wlaścicielka psa, po którym sprzątam, mam prawo przejść się na
      spacer moimi nowymi sandałami, nie robiąc slalomu pomiędzy
      splunięciami, mam prawo iśc chodnikiem nie wymijając zaparkowanych
      na nim samochodów, mam prawo przejść przez ulicę nie mocząć nóg po
      kostki, mam prawo wchodzić po klatce wolnej od zgaszonych petów i w
      końcu mam prawo odbyć z moim psem wycięczkę komunikacją miejską nie
      czując, że jest to obciążenie dla pasażerów, tak samo jak rodzice
      mają prawo odbyć taką samą wycieczkę ze swoimi, nie zawsze
      spokojnymi pociechami.
      • Gość: ciekawy_świata Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 193.104.164.* 15.03.10, 16:16
        wszytko to prawda ALE - jak dla mnie (i mysle ze nie tylko) nie ma
        nic bardziej obrzydliwego niz ogladanie/wachanie "wiosennych
        trawnikow" i czyszczenie butow z gowna...

        i ani omijanie kiepow, ani ogladanie stert smieci, ani zasolone buty
        i zle zaparkowane nie napawaja mnie taka odraza jak powyzsze...
      • Gość: lara Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.chello.pl 15.03.10, 17:26
        Ja śmiało mogę powiedzieć, że jestem jedyną na naszym osiedlu osobą
        sprzątającą po psie, jako jedyna szkolę psy i prowadzam je na
        smyczy. Nie czuję się winna temu, że inni nie sprzątają dlatego
        bardzo boli/drażni mnie gdy zanim mój pies zrobi swoje a ja wyjmę
        torebkę już z góry jestem obrzucana inwektywami, straszona że mój
        pies zostanie otruty, polany wrzątkiem...Też jestem matką i nie wiem
        dlaczego niektórzy twierdzą, że nie przeszkadzają im źle zaparkowane
        samochody. Nie wyobrażam sobie jakim cudem matki z wózkiem są w
        stanie pokonać tą przeszkodę. Chodnika starcza tylko dla jednej
        osoby. Drażni mnie parkowanie na przjściach dla pieszych,
        szczególnie przed szkołą, wymuszanie pierwszeństwa na pasach-
        szczególnie gdy przechodzą dzieci a kierowcy specjalnie
        przyspieszają aby czasami kogoś nie przepuścić. Ostatnio jeden za
        takich furiatów potrącił koleżankę córki. Łamanie przepisów jest
        demoralizujące dla reszty społeczeństwa, częste myślenie skoro oni
        mogą to ja też nie dziwi mnie w tej sytuacji. Warto zacząć naprawę
        świata od siebie, gdy każda z osób wypowiadających się na forum
        zastosuje się do tej zasady to będzie chociaż trochę lepiej.
    • nessuno I po ptokach 15.03.10, 16:09
      "Ten krzyczy do grupki znajomych: - He, he, słyszeliście, co powiedziały?!
      He, he, żebym po psie posprzątał!"


      Nie wierzę,że problem zasrańców zostanie rozwiązany.Jeden elegancik uważa,że
      gdy jego pupilek śmierdzący zesra się na śniegu,to ok. A pier.dolony drech
      potrafi wyśmiac osobę zwracającą mu uwagę. I elegancik i drech,to takie same
      bezmyślne syfiarze. Tylko maksymalnie wysokie opłaty za zasrańce są w stanie
      ten problem jakoś złagodzić.Złagodzić,nie rozwiązać,bo buractwo nie nauczy się
      nigdy.
    • Gość: do autorki tekstu Re: Kupa wasza, kłopot nasz IP: 85.222.87.* 15.03.10, 20:02
      -'twój maly maciuś' nie powinien wchodzić na trawniki, to na początek
      -nie mów do dorosłych osób per 'ty' jeśli nie są twoimi
      przyjaciółmi/znajomymi/rodziną
      -zanim pies cokolwiek zrobi, wypowiedź do starszej (sic!)
      osoby, 'mam nadzieję, że pani sprzątnie' do końca utwierdza mnie w
      przekonaniu, że daleko ci do kultury, a wyklejanie ogłoszeń o kupach
      jest jednym z objawów twojej fobii. Tę można leczyć, natomiast czy
      na twoje chamstwo ogólne jest jakieś lekarstwo? Tego nie wiem.
      • Gość: pigwa Pogonić kundlarzy razem z kuposrajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 22:29
        nie ma litości, siła zwalczać trzeba brydnych psiarzy i kundle
    • Gość: Modern Chef [...] IP: 85.222.87.* 15.03.10, 20:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kierownik Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 23:10
        Buuuachacha dobre, dobre tylko zaraz usłyszysz zawodzenie oburzonych
        kundlarzy i straszenie, ale w sumie co kogo obchodzi co na trawę
        wyrzucam, tym bardziej że kiełbaska się rozłoży a kotwiczka tyż i
        przynajmniej nie mają pasożytów
        • Gość: lara Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: *.chello.pl 15.03.10, 23:32
          Bardzo mądre...mój pies nie zje bo nosi kaganiec ale kilka jeży, łasic
          kotów, ptaków się skusi. Co na trawę rzucasz obchodzi i to bardzo,
          takie działanie jest ścigane prawnie
        • angels_dream Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 10:30
          To jest śmiecenie i tak samo może zostać ukarane mandatem.

          W dodatku podchodzi pod ustawę o ochronie zwierząt. Tych dzikich. Mądry właściciel psa sobie poradzi. A głupi, no cóż, i tak go to nie ruszy. Kupi kolejnego szczeniaka na bazarze i tyle.

          Ale jeśli ktoś jest taki odważny, niech sobie przeczyta Muzykantów Sapkowskiego, o ile w ogóle umie czytać, bo o zrozumieniu słowa pisanego u takich osób nie marzę.
          • Gość: angels_nightmare Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 11:08
            za stary jestem na czytanie bajek dla nastolatków. A ty poczytaj sobie lepiej
            ustawę, bo masz obowiązek sprzątać po swoim psie. Jeśli tego nie robisz to
            łamiesz prawo i powinnaś zostać adekwatnie ukarana.
            • angels_dream Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 18:02
              Kilka razy już tu pisałam, że sprzątam po swoich psach!
              • Gość: Modern Chef Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 19:08
                jaaasne...
      • misiamalatralalala Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 10:30
        a kto posrzata "zwloki", smrod bedzie wiekszy od gowna!
        • Gość: hycel Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 11:10
          zwłoki posprząta się raz i spokój, a za gównami nie nadążysz
        • Gość: wietnamczyk Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 11:11
          Ja wiem! W budkach z chińszczyzną się przydadzą :))))
      • pavle Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 11:12
        > Po akcji można się z rozkoszą przyglądać jak kundle srają,
        > ostatni raz, swoimi jelitami. Hehehe...

        A żebyś sam zdechł w męczarniach. Na leczenie do Tworek!
        • Gość: hycel Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 12:12
          i ty też, w psim gównie psiarzu.
          • pavle Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 14:17
            Powtarzam, na leczenie!

            Jak już każdego kto ma inne zdanie, i sprzeciwia się metodom
            rodem z horroru, nazywasz psiarzem, to jesteś ciężko chorą
            osobą.

            A Wyborcza tylko tę chorobę napędza. Nie czytaj jej więcej.
            • Gość: hycel Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 16.03.10, 16:11
              Nie ty mi będziesz mówił co mam czytać a co nie.
              Po drugie to jeśli cywilizowane metody przemawiania do rozsądku psiarzy nie
              skutkują to trzeba się zniżyć do ich poziomu. A to już na pewno poskutkuje :P
              • pavle Re: Proponuję zorganizowaną akcję 16.03.10, 22:22
                > Nie ty mi będziesz mówił co mam czytać a co nie.

                Ale ja Ci nie każę, ja Ciebie proszę! To dla Twojego własnego
                dobra (i dla Twojej rodziny). Po co podsycać swój problem?

                > A to już na pewno poskutkuje :P

                Ktoś wyżej już napisał - mądremu psiarzowi nie zaszkodzi,
                a na głupiego nie pomoże. Ale nie, z uporem maniaka bredzisz
                że psy trzeba pozabijać, i to w najgorszych męczarniach.

                Prawo karmy jest nieubłagane - te męczarnie do Ciebie wrócą.
                • Gość: hycel Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 17.03.10, 20:40
                  > Prawo karmy jest nieubłagane - te męczarnie do Ciebie wrócą.

                  Wg twojej filozofii wrócą również do psiarzy, czyli będą włazić w gówna. Ba!
                  Będą nim umazani cały czas! :D

                  Poza tym skoro z ciebie taki krytykant to zaproponuj coś lepszego.
                • Gość: hycel Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 17.03.10, 20:41
                  > Prawo karmy jest nieubłagane - te męczarnie do Ciebie wrócą.

                  ...i do ciebie też :D
    • misiamalatralalala Kupa ptakow, kłopot wasz 16.03.10, 10:26
      kto posprzata po ptakach? obsraly zjezdzalnie i samochody (moj tez).
      ZAKAZ latania nad miastem!!! albo miech sprzataja ornitolodzy!
    • Gość: Modern Chef [...] IP: 85.222.87.* 16.03.10, 12:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pavle Re: Sposób na psiarzy: [...] 16.03.10, 14:19
        Słuchaj gówniarzu, będę klikał w kosz przy Twoich
        poronionych pomysłach do upadłego. Możesz sobie wklejać.

        Osobiście nie znoszę pańciów i paniuś których psy srają i
        to zostaje na chodnikach, ale to co proponujesz to objaw
        ciężkiej choroby psychicznej. To dużo gorsze niż wdepnąć
        w psią kupę.

        Ludzi z pewnością tak samo nienawidzisz. Współczuję rodzinie.

    • Gość: despota Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.warszawa.mm.pl 02.05.10, 10:46
      I zakaz budowania osiedli mieszkaniowych na NASZYCH (publicznych) trawnikach!
      zakaz wysadzania dzieci na placach zabaw! Od tej chwili porządek ma być!
      I wszędzie szalety publiczne,a nie ustronne miejsca w parkach i studzienkach z
      wodą oligoceńską!
      :D
    • Gość: gość Kupa wasza, kłopot nasz IP: *.toya.net.pl 10.06.11, 14:51
      Witam.też mam psa i przyznam się szczerze,że nie zawsze sprzątam po psie jak nie daleko jest kosz na śmieci tak ,ale jak nie widzę kosza w odległości 300m to nie,przecież nie będę z kupą w reklamówce paradować,a w ogóle podobno na psie kupy powinny być inne kosze,ale koło nas tylko stoją na śmieci i tam wrzucam,bo mnie też denerwuje tyle kup zwłaszcza po zimie,ale ktoś wydał przepis jak zwykle w Polsce ,ale tylko w jedną stronę,pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja