"NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW"

19.02.04, 21:00
Dlaczego tak jest, że jak ktoś chce powiedzieć, że nie lubi Warszawiakow to
zazwyczaj podaje przykłady nieuczciwych taksówkarzy?
Czy tak naprawdę nie znaja Warszawy i ich nienawiść spowodowana jest
kompleksami i zwykła bezinteresowna polska zawiscia?
    • kixx Re: "NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" 19.02.04, 21:04
      To wszystko przez Dyzme.Nie urodził sie w Warszawie,ale wszyscy kojarza go z
      Warszawą.
      • Gość: voyto Re: "NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 21:57
        warszawiacy są zarówno sympatyczni...ale zwłaszcza wśród młodzieży wielu jest
        też idiotów, którzy jak gdzieś wyjadą to zgrywają się na kena, towarzysza
        barbie przebywajacego na delegacji. Ale żeby taki jeszcze cos sobą
        reprezentował, a to nic, płycizna intelektualna i potrafi wymienic kilka
        klubów....a wiadomo, że wawa to jakiś klabing klabing...hihi, z czym to zjeść,
        jakieś puby z piwem za 10 zeta, i jeszcze wjazdem...debilizm I klasa, europa
        sie śmieje
        pozdrawiam
        • buggi Re: "NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" 19.02.04, 22:19
          Jesli tak twierdzisz, to ja zaryzykuje twierdzenie, ze nosa poza Polske nie
          wysciubiles i pojecia nie masz, jak debilni, plytcy i na zerowym levelu
          intelektualnym potrafia byc mieszkancy innych europejskich stolYc. Wystarczy
          zagadac, ale do tego potrzebna jest znajomosc przynajmniej angielskiego.
          • j_karolak Re: "NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" 20.02.04, 09:16
            Albo albańskiego - przynajmniej w Tiranie.
            • Gość: awa Re: "NIE CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" IP: *.chello.pl 20.02.04, 09:55
              Ja myślę że w każdym mieście jak i w Wawie są gorsi i lepsi ludzie , to kwestia
              charakteru, każdy Warszawiak wie że są u nas kluby gdzie chodzą tacy szpanerzy ,
              ten właśnie typ "kena i barbie" albo typ którego charakteryzują: fura , komóra i
              skóra ;) , ale są też inne miejsca gdzie się bawią normalni Warszawiacy.
              Pozatym oprócz tych dobrych i złych rodowitych Warszawiaków jest jeszcze inna
              grupa - przyjezdnych , która przeprowadza się tu, i dzieje się tak (ale
              oczywiście nie zawsze) że to oni właśnie zaczynają mieć wygórowane ambicje,
              uważać się za niewiadomo kogo - tylko dlatego że przyjechali do Warszawy , a to
              przecież zwykłe miasto. I nie to że my nie lubimy innych (bo pewnie zaraz by coś
              takiego padło) poprostu widać czasem to "uderzenie palmy do głowy"
              I teraz zbierzmy ta grupe gorszych Warszawiaków, gorszych przyjezdnych ( i to te
              grupy zazwyczaj robią największe zamieszanie, najwięcej ich widać) i tak
              powstaje "Nie cierpię Warszawiaków" , a dobrzy cierpią
              Dlatego zatem uważam że to nie kwestia pochodzenia , ale charakteru .
    • Gość: mario Re: " CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" IP: *.axelspringer.com.pl 20.02.04, 10:50
      A ja sie zastanawiam, dlaczego tak ciekawe tematy jak ten (przyczyny szowinizmow
      regionalnych) wychodza zawsze tak nudne. Moze dlatego, ze to sztuczny problem. Jak sie
      krakus z warszawiakiem spotykaja na innym kontynencie po dlugiej nieobecnosci w kraju, to tak
      wpadaja sobie w ramiona, ze az milo.
      • j_karolak Re: " CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" 20.02.04, 10:56
        Co?! Człowiek kulturalny z centusiem? Niemożliwe!!!
        • Gość: Pawełek Re: " CIERPIĘ WARSZAWIAKÓW" IP: *.bci.net.pl 20.02.04, 14:29
          j_karolak napisał:

          > Co?! Człowiek kulturalny z centusiem? Niemożliwe!!!

          Centuś też Człowiek, a najważniejsze, że swój :-)))
Pełna wersja