Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii

IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 09:32
okazało się, że za granicą może i lepiej płacą ale o kawce,
papierosku i telewizorku trzeba zapomnieć
    • Gość: zolo Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 09:37
      A dlaczego nie zabrały butelek po wodzie? Kamyczki są przeciez na
      miejscu i jakis premier tez tam urzęduje. Oj ... niedopatrzenie
      • Gość: cdr Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.jzo.com.pl 27.03.10, 11:39
        Zarabiałam powyżej 2 tys. euro, ale za ciężką pracę, której nikomu
        nie życzę


        Ciekawe co w ustach tej pani oznacza "ciężka praca". Czyżby opieka nad
        chorymi zamiast ploteczek i kawki?
        No bo przecież na zachodzie nie każą chyba pielęgniarkom zjeżdżać do
        kopalń po wyrobek?
        • Gość: piotr Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: 78.149.121.* 27.03.10, 17:09
          Gość portalu: cdr napisał(a):

          > Zarabiałam powyżej 2 tys. euro, ale za ciężką pracę, której nikomu
          > nie życzę

          >
          > Ciekawe co w ustach tej pani oznacza "ciężka praca". Czyżby opieka nad
          > chorymi zamiast ploteczek i kawki?
          > No bo przecież na zachodzie nie każą chyba pielęgniarkom zjeżdżać do
          > kopalń po wyrobek?

          Z twoich slow wynika, ze jeszcze nigdy w zycie nie spaprales sie praca zarobkowa. ;)
        • Gość: kaczo i ponuro Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii ? IP: *.natpool14.outside.ucf.edu 27.03.10, 17:40
          "Zarabiałam powyżej 2 tys. euro, ale za ciężką pracę, której nikomu
          nie życzę..."

          Rozumiem wiec, iz pielegniarki w Polsce wykonuja duzo lzejsza
          prace... Czy tak???
          • Gość: Zink Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 17:50
            A nie widziałeś pielęgniarek w Polsce przy pracy?

            No to gratuluję zdrowia chłopie!
    • Gość: węszyciel Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 09:59
      Kiedy zaczną znowu strajkować? Przecież te zarobki od 2,5-5 tys NETTO to "psie
      pieniądze".
      • swoboda_t Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 11:45
        Pismaki jak zwyklle koloryzują.

        2,5 to nie jest jakaś niezwykła pensja, ale 5 netto dla piguły to
        nawet w Warszawie czad. Tyle to pewnie dostają w kinice rządowej.

        Normalne zarobki pielęgniarki w Polsce to dziś przedział 1700-2500
        netto, mieści się w nim z 80% personelu. To o 100% więcej niż w
        czasie strajków butelkowych, więc podstawowa ich przyczyna - głodowe
        pensje - zniknęła.
        • Gość: goscpotalu Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 21:01
          te 5000 to chyba na 2 etaty!! a 2,5 kafla na reke to tez bez szalu srednia
          krajowa a na Warszawe takie przyzwoite minimum...
      • Gość: EM Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 27.03.10, 11:46
        > Kiedy zaczną znowu strajkować? Przecież te zarobki od 2,5-5 tys NETTO to "psie
        > pieniądze".

        Gdyby Tobie napisali, ze Wieza Eifla zrobiona jest z zielonego drutu i ma 10 m
        wysokosci, to tez bys uwierzyl. 5000 brutto to pigula zobaczy, jesli ma X lat
        stazu i co najmniej 15 dyzurow nocnych. Zwykla pielegniarka jest zadowolona, jak
        do domu przyniesie 1500-1700 PLN.
        • Gość: diakon Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.10, 18:22
          do tego dadaj dodatek za opiekę jaka daje rodzina za troskę o chorego,
          przerost kadry w szpitalach to 20-30 %,kwestia dobrej organizacji i
          zabrania się do roboty.
        • Gość: ZDZICHO Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 20:37
          Proponuję nie wchodzić w dyskusje z baranami którzy nie mają
          zielonego pojęcia o jakiejkolwiek pracy a już tymbardziej o przcy
          pielęgniarki czy połoznej a ich wypowiedzi podyktowane są jak zwykle
          naszą wspaniałą narodową cechą tzw. "życzliwością" powszechną wśród
          zazdrosnego buractwa. Może te wypowiedzi podyktowane są też chęcią
          podgrzania atmosferki (żeby bylo ostrzej) przez jakiegoś politowania
          godnego pismaczka. Pozdrowienia dla wszystkich Pań wykonujących ten
          ciężki i odpowiedzialny zawód. A ponieważ coraz mniej dziewczyn
          garnie sie do tego zawodu (ciekawe dla czego???? może dla tego że
          tak dobze jest w tym zawodzie :D) to może wkrótce dupę w szpitalu
          wszyscy uszczypliwcy będą sobie musieli sami ucierać lub ich
          rodzinka o ile taką mają przy swoim podejściu do życia. Jeszcze raz
          pozdrawiam "pigułki"
          • Gość: podatnik Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: 94.75.67.* 28.03.10, 06:34
            Gość portalu: ZDZICHO napisał(a):

            > Proponuję nie wchodzić w dyskusje z baranami którzy nie mają
            > zielonego pojęcia o jakiejkolwiek pracy a już tymbardziej o przcy
            > pielęgniarki czy połoznej (...)

            Niestety, wielu z nas miało do czynienia z polskimi pielęgniarkami w
            państwowych szpitalach.

            (...)to może wkrótce dupę w szpitalu
            > wszyscy uszczypliwcy będą sobie musieli sami ucierać lub ich
            > rodzinka (...)

            W tej chwili już tak jest - albo zapłacisz pielęgniarce łapówkę albo
            sam się podcieraj. Nie strasz, nie strasz - trudno sobie wyobrazić,
            żeby było gorzej niż teraz. Niestety złodziejstwo rozpleniło się
            pośród lekarzy i personelu medycznego. My umieramy nie leczeni, bo
            wszystkie pieniądze z naszych składek ledwo pokrywają wygórowane
            płace medyków. Taki stan jest ordynarną kradzieżą. Nie znajdziesz tu
            zrozumienia.

            BTW Nie dziwię się komentarzom: piguła po raz pierwszy w życiu
            musiała porządnie pracować a pacjenci nie przymilali się do niej. To
            szok dla polskiej pielęgniarki. Lepsza pensja + łapówki tutaj, niż
            ciężka robota tam, co?
            • akzceluk Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 28.03.10, 10:05
              NIE PISZ NIE PRAWDY,CZY CHOĆ RAZ DAŁEŚ ŁAPÓWKĘ, ABY PIELĘGNIARKA UMYŁA CI DU...
              JAK PISZESZ,JEŚLI TAK TO TEZ POPEŁNIŁEŚ PRZESTĘPSTWO BO DAWANIE JEST RÓWNIEŻ
              KARALNE.NO ALE JEŚLI DAŁEŚ TO NAPISZ NA JAKIM ODDZIALE BO TAK TO UWAŻAM ŻE TO SĄ
              TYLKO OSZCZERSTWA,MAM WIELOKROTNE DOŚWIADCZENIA Z POBYTU W WIELU SZPITALACH I
              WSZĘDZIE PODKREŚLAM WSZĘDZIE NIKT NIGDY NIE WZIĄŁ ANI GROSZA PRZYZNAJĘ NIE
              PRÓBOWAŁAM NIKOMU NIC DAWAĆ,PRÓCZ SŁODYCZY NA KONIEC POBYTU PRZY WYPISIE.ZAWSZE
              MIAŁAM WSPANIAŁĄ OPIEKĘ,ALE NIE NAD UŻYWAŁAM TEJ POMOCY, JAK CO PONIEKTÓRZY
              PACJENCI.SPOTKAŁAM SIĘ Z TAKIMI ZACHOWANIAMI,IŻ PACJENCI POMIMO IŻ STAN ICH
              ZDROWIA POZWALAŁ NA TO ABY SAMI SKORZYSTALI Z TOALETY PROSILI O BASEN LUB
              OCZEKIWALI,ŻE PIELĘGNIARKI MAJĄ ICH UMYĆ I POŚCIELIĆ ŁÓŻKO.NIE UWAŻAM TEŻ IŻ
              PENSJE PIELĘGNIAREK O JAKICH TU PISZECIE SĄ ZBYT WYGÓROWANE,WYKONUJĄ CIĘŻKĄ I
              ODPOWIEDZIALNĄ PRACĘ ZA KTÓRĄ NALEŻY SIĘ IM UCZCIWE WYNAGRODZENIE. PISANIE, ŻE
              ONE NAS ORDYNARNIE OKRADAJĄ JEST STWIERDZENIEM BARDZO KRZYWDZĄCYM. BOJĘ SIĘ IŻ
              TAKIE NAPASTLIWE POSTY SKIEROWANE PRZECIW TEJ GRUPIE ZAWODOWEJ MOŻE PRZYCZYNIĆ
              SIĘ DO JESZCZE GORSZEJ SYTUACJI KADROWEJ W NASZYCH SZPITALACH.ZAUWAŻYŁAM IŻ W
              TYM ZAWODZIE PRAWIE NIE MA MŁODYCH OSÓB .NIE WIEM CZY SĄ PROWADZONE JAKIEŚ
              BADANIA W TYM KIERUNKU,CZY KTOŚ Z RZĄDZĄCYCH SIĘ NAD TYM PROBLEMEM POCHYLIŁ,CO
              BĘDZIE Z NAMI CHORYMI JAK ICH BRAKNIE,NIE NIE DLATEGO ŻE WYJADĄ ALE Z POWODÓW
              NATURALNYCH PO PROSTU TE KTÓRE OBECNIE PRACUJĄ ODEJDĄ NA EMERYTURY.
              • Gość: marduk Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.10, 12:23
                przykro mi, ale nie da się przeczytać więcej, niż dwóch linijek
                napisanych w ten sposób. Jak się ma coś sensownego do powiedzenia, nie
                trzeba krzyczeć.

                Ad rem: generalizowanie jest zawsze złe i krzywdzące, niezależnie od
                tego, czy generalizujemy na plus, czy na minus.
          • q-ku masz rację, to cięzka praca, niewdzięczni pacjenci 29.03.10, 12:01
            a zarabia się 1800 na rękę około - średnio (nie zaraz po szkole żeby był jasne
            lecz ze stażem sporym)

            i jeszcze takiej dziewczynie pacjent albo rodzice chorego dziecka nakrzyczą i
            naoskarżają że np zapala nocą światło by zrobić dziecku zastrzyk
            a w ten sposób przecież budzi śpiącego tu tatusia

            to autentyk z wczoraj - mam w rodzinie pielęgniarkę
    • ubiquitousghost88 Co, strajkować nie dali? 27.03.10, 11:06
    • Gość: pieknie pieknie "za ciezka prace ktorej nikomu nie zycze" IP: *.aster.pl 27.03.10, 11:14
      no pewnie bo lepiej nic nie robic a kase brac i mie pretensje do swiata
      • Gość: WSIOK Re: "za ciezka prace ktorej nikomu nie zycze" IP: *.interblock.pl 27.03.10, 17:50
        Gość portalu: pieknie pieknie napisał(a):

        > no pewnie bo lepiej nic nie robic a kase brac i mie pretensje do swiata

        W kraju pielęgniarka jest pielegniarką a na zachodzie pielegniarka i salowa w
        jednym .
        • Gość: SK Re: "za ciezka prace ktorej nikomu nie zycze" IP: 85.134.172.* 27.03.10, 18:00
          Gość portalu: WSIOK napisał(a):

          > Gość portalu: pieknie pieknie napisał(a):
          >
          > > no pewnie bo lepiej nic nie robic a kase brac i mie pretensje do
          swiata
          >
          > W kraju pielęgniarka jest pielegniarką a na zachodzie pielegniarka
          i salowa w
          > jednym .

          [irony mode on]
          tak i dlatego za granica jest i care assistant i nurse assistant i
          cleaning staff
          [/irony mode off]
          • Gość: No irony Precisely IP: *.nyc.biz.rr.com 27.03.10, 19:01
            I cały tabun innych pomagierów. Chyba, że ta pani wykonywała pracę
            kogoś innego niż pielęgniarka.
            • Gość: Chris Do Grecji niech wyjada! IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.03.10, 03:02
              Tam to dopiero zycie. Tysiac Euro plus lapowki w szpitalach jak w
              Polsce za komuny. We Wloszech i Francji (w UK tez) medycyna jest
              socjalistyczna. Ssyf. A w USA jeszcze zarabiaja po $ 65,000 rocznie
              na poczatek. Ale Amerykanki sie nie pala. Wola zatrudnizc Filipinki.
        • Gość: Janina Re: "za ciezka prace ktorej nikomu nie zycze" IP: *.pool.mediaWays.net 28.03.10, 11:07
          Gość portalu: WSIOK napisał(a):
          > W kraju pielęgniarka jest pielegniarką a na zachodzie pielegniarka i salowa w
          > jednym .

          Ciekawe o jakim to kraju czlowieku Ty piszesz.
          W kazdym cywilizowanym kraju pielegniarka stoi w swoim zawodzie na szczycie, pozniej ma do pomocy
          1. pomoc pielegniarska egzaminowana
          2. opiekunke do osob starszych egzanimowana
          3. pomoc opiekunki do osob starszych egzaminowana
          4. pomoc
          Wszystkie te osoby moga pracowac w szpitalu jak i w domach starcow.
          Przy czym pielegniarka nie jest od tego aby lozko scielic, od tego to ma caly sztab ludzi.
          A jezeli chodzi o pojecie SALOWA to nie ma takiego etatu jest tylko firma porzadkowo-sprzatajaca i ludzie zatrudnieni w tej firmie sprzataja.
          Nie ma tez problemu z mydlem,srodkami do dezynfekcji rak, papierem toaletowym recznikami papierowymi itd.
    • taja11 Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 11:24
      Każdy z nas miał do czynienia z pielęgniarkami więc wiemy jak to wygląda.Ale
      fakt jest faktem-potrafią walczyć o swoje....
    • do100jnik będzie komu strajkować, już widzę jak szefowa 27.03.10, 11:32
      związku zawodowego zaciera rączki
    • swoboda_t Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 11:42
      Gość portalu: jan_dreptak napisał(a):

      > okazało się, że za granicą może i lepiej płacą ale o kawce,
      > papierosku i telewizorku trzeba zapomnieć

      Akurat nie masz racji. Pielęgniarki na zachodzie są od pielęgnowania
      pacjentów i podstawowych usług medycznych. W Polsce wykonują w dużej
      mierze prace, które na zachodzie robią lekarze. Powie ci to każdy
      lekarz i każda pielęgniarka, co pracował/a na zachodzie. Przyczyna
      spadku liczby wyjazdów i wzmożenia powrotów jest bardoz prosta.
      PODWYŻKI! W latach 2004-2009 zarobki pielęgniarek w Polsce wzrosły o
      ok. 100%. Dziś typowa pensja to jakieś 1800-2100 netto, w lepszych
      szpitalach można wyciagnąć więcej. To nie rewelacja, ale w
      przeciwieństwie do 900 złotych już godne pieniądze pozwalające na
      normalne życie. I gdy np. w Katowicach, gdzie mieszkam, pielęgniarka
      zarabia te 2000-2500 netto, a w hospicjum jeszcze trochę więcej, to
      wyjazd do domu starców we Włoszech dla 1000 euro nie jest żadną
      atrakcją. Dochodzi przecież ryzyko, rozłąka, koniecznośc nauki
      języka i narażenie na nieprzyjemności ze strony tamtejszych
      pacjentów, którzy personel, zwłaszcza "importowany", traktują podle.

      Ot cała tajemnica.
      • sportif Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 13:19
        Akurat nie masz racji. Pielęgniarki na zachodzie wykonują w dużej
        mierze prace, które w Polsce robią lekarze. Powie ci to każdy
        lekarz i każda pielęgniarka, co pracował/a na zachodzie.
        • Gość: kaczo i smutno Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii... IP: *.natpool14.outside.ucf.edu 27.03.10, 17:46
          "Akurat nie masz racji. Pielęgniarki na zachodzie wykonują w dużej
          mierze prace, które w Polsce robią lekarze. Powie ci to każdy
          lekarz i każda pielęgniarka, co pracował/a na zachodzie."

          Przynajmniej tak jest w USA... Zaznaczam, ze chodzi tu
          o tzw. "registered nurses", a nie np. "nurse assistant"!
      • anx78 Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 14:13
        swoboda_t napisał:

        > W Polsce wykonują w dużej
        > mierze prace, które na zachodzie robią lekarze.
        > Ot cała tajemnica.

        Wielkie G sie znasz na temacie. Piguła w Polsce nic kompletnie sama nie moze zrobić.
        Pooglądaj sobe ER - Emergency Room - leci po polsku chyba na tvn7 i zobacz sobie jak naprawde w .us czy .uk ich praca wygląda.
        a potem pisz na forum bajki jak nigdy nie byłeś w tamtych krajach.
        • Gość: xxxxx Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.dyn.cm.kabsi.at 27.03.10, 15:00
          a Ty se pooglądaj dr House.. czy jak tam go zwał. I wtedy będziesz nie tylko
          ekspertem od pielęgniarek ale też i od lekarzy.
          • guino Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 17:46
            Nie znam warunków angielskich, ale kiedyś pracowałam w szpitalu w
            Niemczech i były tam różnego rodzaju pielęgniarki. Była
            tzw.Krankenschwester, ktra mogła coś tam pacjentowi zaordenowac i
            była taka Pflegeschwester tylko do pielęgnacji - mycie, karmienie,
            etc. Była też tzw. Stazionschwester, która nic z pielęgnacją nie
            miała wspólnego, roznosiła jedzenie itp. Z tego co wiem zarabiała
            też najmniej. Wniosek jest więc taki, że jak ktoś pracował jako
            pielęgniarka na normalnym oddziale, a potem ma wykonywac zabiegi
            pielęgnacyje dla ciężko chorych, z niewielkim zakresem ruchu może
            czuc się zmęczony i na pewno jest to ciężka praca fizyczna.
      • Gość: a Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.pools.arcor-ip.net 27.03.10, 17:04
        Akurat mieszkam w Niemczech. Tu w praktyce pediatrycznej, do której chodzę z
        córką, 90 procent roboty odwala pielęgniarka. Lekarz osłucha, zajrzy do gardła,
        ale rozmowę prowadzi pielęgniarka. Może pediatra córki jest taki upośledzony,
        ale znów ostatnio byłam u lekarki rodzinnej i najpierw pielęgniarka robiła ze
        mną wywiad i wypełniała kartę dla lekarki...
        Więc mam wrażenie, że się mylisz.
        • Gość: SK Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: 85.134.172.* 27.03.10, 17:10
          Gość portalu: a napisał(a):

          > Akurat mieszkam w Niemczech. Tu w praktyce pediatrycznej, do której
          chodzę z
          > córką, 90 procent roboty odwala pielęgniarka. Lekarz osłucha,
          zajrzy do gardła,
          > ale rozmowę prowadzi pielęgniarka. Może pediatra córki jest taki
          upośledzony,
          > ale znów ostatnio byłam u lekarki rodzinnej i najpierw pielęgniarka
          robiła ze
          > mną wywiad i wypełniała kartę dla lekarki...
          > Więc mam wrażenie, że się mylisz.

          To proste - godzina pracy lekarza kosztuje mniej wiecej dwa razy
          tyle co godzina pracy pielegniarki, wiec co tylko sie da - robi
          pielegniarka.
        • Gość: swoboda_t Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 17:16
          Widizsz: Ty masz wrażenie, a ja wiem.

          Ilu znasz lekarzy pracujących w Polsce i na Zachodzie?? Bo ja kilku.
          Ile pielęgniarek, które były tu i tam?? Bo ja kilka. Trzeba sobie
          odpowiedzieć na pytanie: czy więcej warte jest zbieżne zdanie kilku,
          kilkunastu osób bezpośrednio siedzących w temacie, czy obserwacje
          dokonane w emerdżęsi, doktorhałsie czy naaawet osobista wizyta w
          niemieckim gabinecie, w którym pielęgniarka zrobiła rzecz
          niesamowitą, w Polsce niespotykaną, czyli zadała kilka pytań i
          wypełniła dokument. Co jeszcze zrobiła?? Otwarła drzwi?? Jeśli tak
          można zaryzykować stwierdzenie, że na zachodzie pielęgniarki robią
          nie tylko robotę lekarzy ale i portierów.
          • sportif Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 21:05
            gówno wiesz i brniesz w zaparte.
            Przyjedź do nas do UK, pomieszkaj kilka lat, skorzystaj z usług NHS, poznaj
            swojego GP i dopiero się wypowiadaj.
        • Gość: rychu501 Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.net.pulawy.pl 27.03.10, 18:39
          Akurat moja żona jest pielęgniarką środowiskową, ale pracy ma
          mnóstwo,pracuje na dwie zmiany.Od zastrzyków domięśniowych,
          dożylnych, kroplówek, pobierania krwi do analiz, zalatwianie recept
          leków u lekarzy (leków które biorą pacjenci na stałe), wizyty
          domowe, rozpoznywanie nowych środowisk,współpraca z pracownikami
          socjalnymi. Oprócz tego prowadzenie kartotek odwiedzanych pacjentów,
          no i ostatnio doszło wprowadzanie do koputera usług
          pielegniarskich.Mam porównanie gdyż leżałem w klinice hematoonkologi
          w Lublinie i mogę porównac pracę.W klinice praca pielegniarki
          polegała na podłączaniu kroplówek, pobieranie krwi do analiz
          oczywiscie jeszcze też prowadzili buchalterie.W nocy oczywiscie
          mogli się drzemnąć.
    • greges58 Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 11:43
      Co ta Pani za głupoty wypisuje ?

      Jakie Horrrrendalne pieniądze...
      Po to zarabiasz 2000 Euro, żeby stać Cię było na wydatki ! ! !
      Proste ?

      Pozdrowionka ^ ^

      Grzesiek
      • Gość: euro67 Czesciowo prawda IP: *.fbx.proxad.net 27.03.10, 17:28
        Mieszkanie jest drozsze to fakt ale jedzenie, poza chlebem kiepska
        kielbasa i pedzanymi na niewiadomo czym kurczakami juz raczej nie.
      • Gość: CYNIQ Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.10, 18:26
        Akurat se okolice wybrala: Bari. :)
        Moze jeszcze Brindissi, co ? :))

        To nie sa Wlochy, tam sie konczy Europa.
    • Gość: Jacek Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.CNet.Gawex.PL 27.03.10, 11:48
      ...no niestety tam sie w nocy nie spi tylko zapier..la.U nas pielegniarki sobie smacznie chrapia.
      • Gość: donna Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: 195.62.163.* 02.08.10, 04:20
        A co Ty mozesz o tym wiedziec? BO ja wlasnie jestem na dyrzuze
        nocnym.Siedze przed komputerem bo nie mam ochoty spac.Jestesmy we
        dwie i moja wloska kolezanka spi.A niech sobie spi,dzwonkow nia mamy
        za duzo bo to okres wakacyjny i liczba planowanych zabiegow jest
        oczywiscie zmniejszona.
        Zarabiam okolo 1800 za prace na etacie pielegniarki.Nie zadnej
        pomocy czy salowej jak to niektorzy insynuuja.
        Czy mam wiecej pracy ?....Nie zdecydowanie nie.Mam prace z
        sensem ,tzn zajmuje sie chorym gwarantujac mu opieke
        pielegniarska,ale...robie to dobrze bo mam personel pomocniczy i
        naprawde jest latwiej.
        A dowody wdziecznosci mamy tu na codzien i nie jest to wymysl
        polski .Tylko ,ze tu nikt nie nazwie tego lapowka majac nadzieje ,ze
        za czekolade (z lidla)podetra mu lepiej d.....Tu naprawde pacjenci
        sa wdzieczni.Okolo 3_4 razy w roku dzielimy kase ,ktora zostawiaja
        chorzy w podziece.
        Pracuje we Wloszech 7 lat ,ale jeszcze nie slyszalam zlej opini o
        pielegniarkach.
        Warto bylo wyjechac.
    • Gość: SK Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 12:26
      1700 euro..?? Pielegniarka..?? No chyba ze pracuje dwa tygodnie w
      miesiacu! Co za brednie! Co za gowniana propaganda.
      Stawki
      agencji pracy pielegniarek w Dublinie
      - najnizsza opcja w
      tygodniu to 21 euro. Przy 168 godzinach to.... duzo wiecej niz 1700.
      Wynajecie trzysypialniowego apartamentu lub domu w calkiem niezlej
      poludniowej dzielnicy Dublina - okolo 1100 - 1300 euro
      (przyklad 1,
      przyklad 2,
      przyklad 3,
      przyklad 4). Oczywiscie mozna
      mieszkac w tanszej dzielnicy i placic pare stow mniej. Chodzi mi
      tylko o to, ze pracujac samodzielnie na pelen etat na dziennej
      zmianie (nie mowie o weekendach, nockach czy wyzszej stawce)
      pielegniarka jest w stanie na dobra sprawe utrzymac siebie i rodzine.
      Moge ta pania od 'wysokich kosztow zycia na Zachodzie' prosic o
      podobne zestawienie dla Warszawy..?
      • Gość: Zink Re: Co za podle klamstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 15:27
        Tak, tylko że pielęgniarki tam zatrudnione muszą znać język
        angielski.
        Inaczej to mogą pracować w domu starców za grosze.

        Sam wiesz jak jest ze znajomością języka angielskiego wśród polaków,
        a co tu dopiero mówić o angielskim medycznym, który jest podstawą w
        takiej pracy?

        Trzeba wiedzieć coś więcej niż "sick" i "flu".
        • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 17:07
          Gość portalu: Zink napisał(a):

          > Tak, tylko że pielęgniarki tam zatrudnione muszą znać język
          > angielski.
          > Inaczej to mogą pracować w domu starców za grosze.
          >
          > Sam wiesz jak jest ze znajomością języka angielskiego wśród
          polaków,
          > a co tu dopiero mówić o angielskim medycznym, który jest podstawą w
          > takiej pracy?
          >
          > Trzeba wiedzieć coś więcej niż "sick" i "flu".

          Zgadza sie, ale mialem wrazenie ze artykul jest o pracy pielegniarki,
          prawda..? Jesli ktos wyjechal do pracy i pracowal w Sparze na kasie
          za minimalna stawke albo jako care assistant - tak czy siak ponizej
          swoich mozliwosci - to nie jest podstawa do twierdzenia ze
          pielegniarkom sie nie oplaca praca na zachodzie. Bo to zwykle
          klamstwo jest. A co do care assistant - pod tym samym linkiem ktory
          podalem powyzej sa tez stawki dla care'ow.
          • Gość: Zink Re: Co za podle klamstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 17:47
            No tak, ale to się jedno z drugim wiąże.
            Brak chęci do nauki języka (a nie jest to takie trudne) z brakiem
            chęci do uczciwej pracy.

            Z czego to wynika? Odpowiedź jest prosta - z nieogarnięcia.
            Człowiek średnio inteligentny potrafi zaplanować sobie coś w przód,
            potrafi się doszkolić albo przynajmniej ukończyć jakiś kurs, potrafi
            także przeczytać gazetę/portal z ogłoszeniami o pracę lub
            mieszkaniami do wynajęcia.

            Taki ktoś bez problemu znajdzie sobie pracę "lżejszą" w zawodzie
            który jest poszukiwany za granicą (pielęgniarka).
            A jak komuś ciężka praca (?) nie pasuje a 1,7 tyś euro nie wystarczy
            by się utrzymać na średnim poziomie, to być może pora się zastanowić
            nad sobą.

            Pozdrawiam,
      • Gość: EM Re: Co za podle klamstwa! IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 27.03.10, 16:19
        To sa stawki agencji pracy przeciez....staff nurse zarabia w Irlandii od 30000
        Euro/rok BRUTTO. Pi razy oko jest to jakies 2000 Euro miesiecznie (po podatkach.
        I z racji na wyzszy prog podatkowy, ktory przekracza sie praktycznie po 2 czy 3
        latach pracy, wiele do tego nie dochodzi...
        • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 17:03
          Gość portalu: EM napisał(a):

          > To sa stawki agencji pracy przeciez....staff nurse zarabia w
          Irlandii od 30000
          > Euro/rok BRUTTO. Pi razy oko jest to jakies 2000 Euro miesiecznie
          (po podatkach
          > .
          > I z racji na wyzszy prog podatkowy, ktory przekracza sie
          praktycznie po 2 czy 3
          > latach pracy, wiele do tego nie dochodzi...

          Nikt nie zabrania pracowac w agencji przeciez, dlaczego ktos ma
          pracowac za mniej jesli moze za wiecej..? Poza tym dwadziescia euro
          za godine to jest jakies 2700 juz na reke. A podatki wszedzie sie
          placi, ale nie widizlaem zeby na przyklad w PL urzad skarbowy wysylam
          do taxpayerow informacje o tym, jakie ulgi im przysluguja i w jaki
          sposob mozna je uzyskac.
          • Gość: EM Re: Co za podle klamstwa! IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 27.03.10, 17:54

            > Nikt nie zabrania pracowac w agencji przeciez, dlaczego ktos ma
            > pracowac za mniej jesli moze za wiecej..?

            Dziecko, ile masz lat i czy rozumiesz po angielsku?

            > za godine to jest jakies 2700 juz na reke. A podatki wszedzie sie
            > placi, ale nie widizlaem zeby na przyklad w PL urzad skarbowy wysylam
            > do taxpayerow informacje o tym, jakie ulgi im przysluguja i w jaki
            > sposob mozna je uzyskac.

            1. O zarobkach irlandzkich pielegniarek wiesz tyle, co slon o energii atomowej.

            2. Taxpayer to wciaz podatnik.

            3. O ile parasz sie praca zarobkowa, to powinienes/powinnas wiedziec, ile z tego
            podatku w przypadku osoby samotnej i nie doksztalcajacej sie mozna uzyskac
            zpowrotem.

            4. Ewidentnie masz pojecia, o czym piszesz. Przecietny zarobek pielegniarki na
            tej nmiejszej z wysp jest lepszy od naszego, ale rewelacyjny nie jest. Jesli
            jest mezatka i wciaz musi wspierac rodzine w PL (np. placic czesc czynszu, etc),
            to jest jeszcze mniej rewelacyjny.

            5. Polska pielegniarka najpierw musi byc tam zatrudniona w zawodzie. Podczas
            okresu probnego przez wciagnieciem jej do rejestru musi bowiem wykazac sie
            znajomoscia jezyka na poziomie nie wiele gorszym od miejscowych. I tu nie chodzi
            o kupienie auta, tylko pojecia medyczne.
            • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 18:27
              Gość portalu: EM napisał(a):

              >
              > > Nikt nie zabrania pracowac w agencji przeciez, dlaczego ktos ma
              > > pracowac za mniej jesli moze za wiecej..?
              >
              > Dziecko, ile masz lat i czy rozumiesz po angielsku?

              Prawie czterdzieci. Moja zona pracuje w tej agencji. To sa stawki
              placone przez agencje pracownikom za przepracowane godziny, a nie
              stawki jakie placi szpital za wynajcie pracownika (jesli to miales /
              mialas na mysli).

              > 1. O zarobkach irlandzkich pielegniarek wiesz tyle, co slon o
              energii atomowej

              Pewnie tak.
              masz, poszukaj
              czegos ponizej 30k rocznie
              .

              > 2. Taxpayer to wciaz podatnik.
              Nigdy nie twierdzilem inaczej.

              > 3. O ile parasz sie praca zarobkowa, to powinienes/powinnas
              wiedziec, ile z teg
              > o
              > podatku w przypadku osoby samotnej i nie doksztalcajacej sie mozna
              uzyskac.

              Moja uwaga byla raczej ogolnej natury - chodzilo mi o podkreslenie
              roznicy w podejsciu do tematu - w PL pan Kolodko wyzywal podatnikow
              korzystajacych z przyslugujacych im ulg od zlodziei, kombinatorow i
              oszustow.

              > 4. Ewidentnie masz pojecia, o czym piszesz. Przecietny zarobek
              pielegniarki na
              > tej nmiejszej z wysp jest lepszy od naszego, ale rewelacyjny nie
              jest. Jesli
              > jest mezatka i wciaz musi wspierac rodzine w PL (np. placic czesc
              czynszu, etc)
              > ,
              > to jest jeszcze mniej rewelacyjny.
              >
              OK, jesli 2500euro do reki (raczej minimum, jakna pielegniarke
              pracujaca w zawodzie) to nie jest wystarczajaco, to pewnie te 2500
              pln bedzie w sam raz.

              > 5. Polska pielegniarka najpierw musi byc tam zatrudniona w
              zawodzie. Podczas
              > okresu probnego przez wciagnieciem jej do rejestru musi bowiem
              wykazac sie
              > znajomoscia jezyka na poziomie nie wiele gorszym od miejscowych. I
              tu nie chodz
              > i
              > o kupienie auta, tylko pojecia medyczne.

              No ale ja mam po lekturze artykulu wrazenie ze rozmawiamy o
              pielegniarkach pracujach w zawodzie. Dyskusja o tych ktore pracuja w
              tesco czy jako care assistant nie ma sensu, nie sadzisz..? Inna
              sprawa ze wracaja, bo jesli przez - z tego co pamietam - cztery lata
              nie pracuja w zawodzie to moga utracic prawo jego wykonywania. Popraw
              mnie jesli sie myle.
              > zpowrotem.
              • jmb2 Re: Urząd dla podatnika a nie podatnik dla urzędu 27.03.10, 22:34
                cytat: "w PL pan Kolodko wyzywal podatnikow korzystajacych z
                przyslugujacych im ulg od zlodziei, kombinatorow i oszustow".

                Polskie Urzędy Skarbowe jak i inne instytucje odpowiedzialne za
                kontakt z podatnikiem / pracownikiem (jak wszyscy znamy szybkość
                zmian mentalnych polskich instytucji) prawdopodobnie jeszcze długo
                będą starały się udawadniać wszystkim obywatelom RP starą wygodną
                dla urzędników "prawdę", że:
                - podatnik jest dla urzędu (a nie tak jak jest w zachodniej
                Europie), że to kady urząd jest dla podatnika/pracownika (bo
                podmiotem prawa jest podatnik/pracownik a nie urząd),

                W zachodniej Europie od dawna rozumieją, że na dochód narodowy
                każdego kraju oraz na wszystkich urzędników musi pracować
                niezliczona ilość zwykłych robotników i inżynierów. Tam też od dawna
                wiedzą, że najwyższą wartością każdego kraju jest zadowolony
                klient / robotnik / inżynier i starają się przynajmniej stworzyć im
                dobrą atmosferę w pracy i do pracy. U nas w Polsce urzędnicy nie
                szanują ani siebie ani robotnika ani inżyniera. Patrz podany
                przykład ... Pan Kołodko! A dobry przykład zawsze idzie z góry.
            • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.149.* 27.03.10, 19:07
              A wogole to oczym ta rozmowa..? Pokaz mi pielegniarke ktora w Warszawie
              za troche wiecej niz polowe miesiecznej pensji jest w stanie wynajac
              dom czy mieszkanie z trzema sypialniami, dwoma lazienkami i pokojem
              dziennym i sie zamkne.
      • simonh Re: Co za podle klamstwa! 27.03.10, 18:14
        chyba zbyt pochopnie oskarzasz ludzi o klamstwa. Jesli by miala tam
        takie kokosy to by nie wracala, jasne, nie ? Zreszta popdala
        waruynki jakie miala w Bari a nie w Irlandii.
        • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 18:28
          simonh napisał:

          > chyba zbyt pochopnie oskarzasz ludzi o klamstwa. Jesli by miala tam
          > takie kokosy to by nie wracala, jasne, nie ? Zreszta popdala
          > waruynki jakie miala w Bari a nie w Irlandii.

          Ale teaz ze wracaja z Zachodu bo im sie nie uplaca jest na tej
          podstawie uprawniona..?
      • Gość: niespodziewany Re: Co za podle klamstwa! IP: *.chello.pl 27.03.10, 23:38
        W warszawie ,mieszkania za pensje nie bedziesz w stanie wynajac ,nie
        mowiac o zadnych oplatach ,jedzeniu ,przejazdach ,czy czymkolwiek
        innym.......jeden przyklad ........w Lizbonie CALODZIENNY (!!!)
        bilet na komunikacje miejska to EUR 3,25...w warszawce ,jeden bilet
        na JEDEN przejazd metrem,to PRAWIE EUR 1,a jak dojdzie do tego
        autobus................i tak jest ze wszystkim oprocz zarobkow
        oczywiscie...............ale polsza swiatowa potega ,zadnego kryzysu
        niet...........HAHAHAHAH............
    • Gość: SK Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 12:31
      1700 euro..?? Pielegniarka..?? No chyba ze pracuje dwa tygodnie w miesiacu! Co za brednie! Co za gowniana propaganda.
      Stawki agencji pracy pielegniarek w Dublinie - najnizsza opcja w tygodniu to 21 euro. Przy 168 godzinach to.... duzo wiecej niz 1700. Wynajecie trzysypialniowego apartamentu lub domu w calkiem niezlej poludniowej dzielnicy Dublina - okolo 1100 - 1300 euro (przyklad 1, przyklad 2, przyklad 3, przyklad 4). Oczywiscie mozna mieszkac w tanszej dzielnicy i placic pare stow mniej. Chodzi mi tylko o to, ze pracujac samodzielnie na pelen etat na dziennej zmianie (nie mowie o weekendach, nockach czy wyzszej stawce) pielegniarka jest w stanie na dobra sprawe utrzymac siebie i rodzine. Moge ta pania od 'wysokich kosztow zycia na Zachodzie' prosic o podobne zestawienie dla Warszawy..?
      • Gość: prophet Re: Co za podle klamstwa! IP: *.knc.pl 27.03.10, 18:03
        a widziałeś nocnikową znająca angielski???? buhahahhahahahah dla tych slabszych
        sa inne stawki :)
        • Gość: SK Re: Co za podle klamstwa! IP: 85.134.172.* 27.03.10, 18:12
          Gość portalu: prophet napisał(a):

          > a widziałeś nocnikową znająca angielski???? buhahahhahahahah dla
          tych slabszych
          > sa inne stawki :)

          Jesli masz na mysli pielegniarke to tak - musi znac angielski,
          inaczej nei dostanie pracy w zawodzie. Care assistant - przynajmniej
          w IE - juz teraz tez. Od czerwca nie mozesz pracowac jako care nie
          majac ukonczonego kursu FETAC 5 z odpowiednimi modulami.
      • senseiek A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? 27.03.10, 21:11

        > 1700 euro..?? Pielegniarka..?? No chyba ze pracuje dwa tygodnie w miesiacu! Co
        > za brednie! Co za gowniana propaganda.
        > Stawki agencji pracy
        > pielegniarek w Dublinie
        - najnizsza opcja w tygodniu to 21 euro. Przy 168
        > godzinach to.... duzo wiecej niz 1700.

        A od kiedy Dublin jest w ANGLII??

        Przypominam tytul artykulu na ktory odpowiadasz "Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii"..
        • Gość: SK Re: A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? IP: 85.134.163.* 27.03.10, 21:24
          senseiek napisał:

          > A od kiedy Dublin jest w ANGLII??
          >
          > Przypominam tytul artykulu na ktory odpowiadasz "Pielęgniarki nie
          wyjeżdżają ju
          > ż do Anglii"..

          Przeczytales cos poza tytulem..? Artykul dotyczy ogolnie wyjazdow
          pielegniarek zagranice.
          • senseiek Re: A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? 27.03.10, 23:18
            > Przeczytales cos poza tytulem..? Artykul dotyczy ogolnie wyjazdow
            > pielegniarek zagranice.

            Slabo mi sie robi jak czytam takie wypowiedzi...
            A czemu nie przytoczysz przykladow pielegniarek wyjezdzajacych do np. Chin, przeciez pewnie by sie znalazly i takie egzotyczne przypadki?

            Artykul jest o warszawskich pielegniarkach, wyjezdzajacych do anglii i wloch, i te powinne sie odzywac, a nie australijskie pielegniarki wyjezdzajace do japoni itp. zupelnie nie zwiazane z artykulem osoby.. ;)
            • amenominakanushi-pan-poczatku Re: A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? 28.03.10, 00:06
              Ok. Masz stawki pielęgniarek różnej maści w UK, Hampshire.
              jobseekers.direct.gov.uk/listjob.aspx?sessionid=005d8a71-95fa-43ae-a93d-b0a59d75fefb&pid=4&sid=196239099&p=1&so=1
              • senseiek Re: A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? 28.03.10, 00:36
                > Ok. Masz stawki pielęgniarek różnej maści w UK, Hampshire.
                > jobseekers.direct.gov.uk/listjob.aspx?sessionid=005d8a71-95fa-43ae-a93d-b0a59d75fefb&pid=4&sid=196239099&p=1&so=1

                13 ukp/h czyli ok. 60 zl/h. Nie ma sie czym podniecac, bo ja biore w pl 200 zl/h, ale za programowanie komputerow.
                Problemem w UK i ogolnie na "zachodzie" jest taki, ze jesli nie masz wlasnego domu lub mieszkania, jest cena wynajmu flata. Co z tego, ze zarobisz sobie 25 tys funtow, jak 10-12 tys, wydasz na sam wynajem lokum? I jest sie samemu, bez rodziny, dzieci..
                Jak ktos leci tylko na pieniadze, to niech sobie jedzie i zostaje..
                A ci ktorym bardziej zalezy na rodzinie, niz na pieniadzach, to niech sobie zostana tutaj. I wszyscy beda szczesliwi.
                • Gość: SK Re: A od kiedy Dublin jest w ANGLII?? IP: 85.134.163.* 28.03.10, 00:51
                  senseiek napisał:

                  > A ci ktorym bardziej zalezy na rodzinie, niz na pieniadzach, to
                  niech sobie zos
                  > tana tutaj. I wszyscy beda szczesliwi.

                  Slabo mi sie robi jak czytam takie wypowiedzi. Nie dopuszczasz
                  jeszcze przynajmniej jednej opcji - wyjechac razem z rodzina i zyc po
                  prostu poza Polska..?
    • Gość: zdziw Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.warszawa.mm.pl 27.03.10, 12:58
      No tak, wiemy , że na zachodzie trzeba pracować"ciężko". Jak ktoś nie jest
      odporny niech łyka lux vitale, wali redbula i do pracy. Da radę!!
    • Gość: zoska Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 13:07
      bo nikt mi nie wmówi, że 1800 zł to dobra pensja i pozwala godzie żyć. Można
      conajwyżej związać koniec z końcem pod warunkiem, że zaspokaja się tylko
      najbardziej podstawowe potrzeby. Godna pensja powinna człowiekowi pozwolić na
      spłacanie kredytu mieszkaniowego, chodzenie do kina i kupowanie książek,
      posłanie dziecka na studia (jeśli sie nie mieszka w dużym mieście to wydatek
      rzędu 1500 zł miesięcznie), czy wyjazdy na wakacje. 1800 zł to powinna wynosić
      w Polsce najniższa pensja dla niewykwalifikowanych pracowników przy takich
      kosztach utrzymania jakie mamy obecnie.
      • Gość: xcv Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.10, 13:30
        kto te brednie napisał? wasza rózmówczyni moze płaci horrendalną kasę za
        mieszkanie i utrzymanie bo by ć może jest głupia i nie umie niczego innego
        lepszego znaleźć...

        każdy głupie wie, że ceny mieszkań są porównywalne, a koszty utrzymania
        identyczne- jak nie mniejsze.. ceny mamy takie same. jak ktoś jeździ po europie
        to wie...\

        stek bzdur ten wasz artykulik.


        brednie i tania propaganda dla ubogich. w polszy jak zarobią 1800 to cud nad
        wisłą, a te 1800 to gówniane grosze nie wystarczające na godne życie.
    • sportif Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 13:25
      W Anglii 90% polskich pielęgniarek pracuje poniżej swoich kwalifikacji w domach
      opieki za 5,92 funta brutto na godzinę. Za te psie pieniądze to już lepiej do
      fabryki czy hurtownii - tam przynajmniej chory psychicznie pacjent nie będzie ci
      wykręcał rąk i opluwał.
      • Gość: EM Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 27.03.10, 16:29
        > W Anglii 90% polskich pielęgniarek pracuje poniżej swoich kwalifikacji w domach
        > opieki za 5,92 funta brutto na godzinę. Za te psie pieniądze to już lepiej do
        > fabryki czy hurtownii - tam przynajmniej chory psychicznie pacjent nie będzie c
        > i
        > wykręcał rąk i opluwał.

        I wlasnie o to chodzi. Polskie pielegniarki w Anglii czy Irlandii po prostu nie
        pracuja jako pielegniarki z pelnymi uprawnieniami, ktore na prawde nie zarabiaja
        zle, tylko jako nurse aide/nursery assistant za 6-7 GBP/h.
      • Gość: Waldi Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.range86-179.btcentralplus.com 27.03.10, 16:41
        Sprotif, pielęgniarki, które są PIELĘGNIARKAMI w Anglii, a nie
        asystentkami zarabiają od 11 funtów w górę. Po to wydaje się im
        zaświadczenie o kwalifikacjach, aby w Anglii te kwalifikacje
        uznawano. I uznaje się je i wydaje się prawo wykonywania zawodu
        pielęgniarki i odpowiednio płaci.
      • e.goszczynska Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 19:27
        Co za bzdura ! £5,9 zarabialo sie chyba kilka lat temu , nie wiem kto pisze te
        opini wyssane z palca !!! Na prawde a poza tym jak ktos jest prawdziwa
        pielegniarka to nazywa to opieke nad chorym psychicznie i nie porownuje pracy z
        ludzmi i pomaganie im do pracy w fabryce gdzie wiekrzosc ludzi bez pomyslu i
        wykrztalcenia wsrod emigrantow trafia , ja mieszkam w Szkocji i pracuje w domu
        opieki gdzie za godzine dostaje sie od £ 9 funtow od tego zaczynajac Wiec prosze
        sie nie popisywac wiedza ktorej sie nie ma .
    • Gość: gg Bo tam trzeba zapierdalać! IP: 109.243.136.* 27.03.10, 13:41
      ...a nie jak w Polsce kawka, ciasteczka, pierdu-pierdu itd. Pieniędzniarki do
      roboty!
    • Gość: emka Wróciły bo... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 27.03.10, 13:52
      ....za granicą pacjent to podmiot, a nie przedmiot i się nasze piguły
      przeliczyły. Myślały,że też pacjentów jak śmieci będą mogły traktować.
      • akzceluk Re: Wróciły bo... 27.03.10, 14:54
        Czy to Ciebie,któraś z pielęgniarek potraktowała jak śmiecia? czy może tak
        piszesz bo lubisz ludzi opluwać ot tak dla sportu? Jeśli polskie pielęgniarki
        wracają do kraju to nie dlatego,że za granicą musiały ciężej pracować niż w
        kraju i za gorsze pieniądze,ale dla tego iż mają rodziny i to dla nich
        wracają.Na zachodzie umiejętności naszych pielęgniarek są bardzo wysoko cenione
        i mają one bardzo dobrą opinie.Ja jestem za tym aby wracały,niech pracują u nas
        i opiekują się polskimi pacjentami i należy im za ich ciężką pracę godnie zapłacić.
        • stara_dominikowa Re: Wróciły bo... 27.03.10, 17:25
          akzceluk napisała:

          > Czy to Ciebie,któraś z pielęgniarek potraktowała jak śmiecia? czy może tak
          > piszesz bo lubisz ludzi opluwać ot tak dla sportu?

          Traktowanie przez pielęgniarki jak śmiecia? Proszę bardzo:
          1. ja na porodówce: "ktoś z rodziny przyjdzie, to się pani umyje" (na moją
          prośbę o pomoc 4 godziny po porodzie, w końcu poszła ze mną koleżanka z sali)
          2. ja w szpitalu dziecięcym: "składać to!!!! to nie hotel!!!!!" kopiąc
          rozkładane krzesło o 3 w nocy, na którym spałam będąc z noworodkiem w szpitalu i
          służąc pielęgniarkom za termos, maszynę do przewijania i pilnowania pacjentów
          3. dziecko koleżanki na OIOM-ie w szpitalu dziecięcym - leżało w odchodach i z
          odleżynami
          5. koleżanka, której dziecko umierało, także w szpitalu dziecięcym: "co tu po
          pani? ona i tak umrze, phi" do matki przerażonej, niedoinformowanej, która
          przywiozła nieprzytomne dziecko do szpitala.

          Mogę jeszcze wyliczać? Mało? Niestety, pielęgniarki jakie spotkałam i te o
          których mi opowiadano to potwory.

          Faktycznie, pewnie dowiedziały się na zachodzie, że pacjent to człowiek i ONA ma
          jemu pomóc, a nie górować nad nim i poniewierać.
        • Gość: emka Re: Wróciły bo... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 27.03.10, 19:55
          Nie- nie dla sportu. O faktach piszę.
    • anx78 Płaciłam horrendalne sumy za mieszkanie i jedzenie 27.03.10, 14:07
      mając 2 tys. euro, ..ale za ciężką pracę,..- opowiada pielęgniarka.

      Babo! pojechałaś raz i zobaczyłaś inny świat. Miałaś bardzo dobre zarobki i lekką pracę a horrendalnie teraz będziesz naciągać system NFZ polski.
    • Gość: gosc Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: 212.183.140.* 27.03.10, 14:51
      kolejny propagandowy tekst, ja wyjechalam kilka lat temu i chetnie
      bym wrocila, ale jak pomysle o zarobkach i przypomne sobie jak
      pielegniarki sa traktowanie w Polsce, to szybko zmieniam zdanie. W
      Polsce pracowalam na duzo ciezszym oddziale i nie spalam na nocnych
      dyzurach. Czasem nie bylo czasu na przerwe lub zwykle pojscie do
      toalety. Tutaj wystarcza mi na godne zycie i nie musze sie martwic,
      ze nie bede jadla caly dzien, bo akurat stan pacjenta nie pozwala mi
      opuscic sali. A pielegniarki, ktore wracaja, to takie ktore
      pracowaly w domach opieki jako opiekunki. Pozdrawiam wszystkie
      ciezko pracujace dziewczyny w Polsce i zycze wytrwalosci
    • Gość: df Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.251.196.62.threembb.ie 27.03.10, 16:26
      Moim zdaniem wszystko zalezy od czlowieka jakim jest, ja 3 lata
      pracuje w irlandzkim szpitalu i sa w nim zarowno wiecznie
      usmiechniete i uczynne pielegniarki-pare, jak i Panie ktore po
      odbebninieniu koniecznych obowiazkow sa gluche na prosby i wolania
      pacjentow-pare.Reszta srednia, czesc nalezy do jednej lub drugiej
      grupy w zalenosci od humoru.W nocy dyzury od 20 do 8 rano, wieczorem
      gasza swiatla ok 23, rano zapalaja ok 6 w miedzyczasie spia,
      jedza,ogladaja filmy.Srednio 25 euro/ h .Niektore z nich od
      pierwszej do ostatniej minuty pracuja na najwyzszych obrotach inne
      wola wymigiwanie sie, plotki,casteczka.Wszedzie jest tak samo, nie
      gloryfikujmy tak zachodu ze tam to nic tylko pomocne i usmiechniete
      pielegniarki bezgranicznie oddane pracy -bzdura.
    • Gość: czajnik271 Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.toya.net.pl 27.03.10, 16:57
      Jestem pielegniarka.Wkrotce opuszczam ten kraj,mam dosc bylejakich
      szpitali,karaluchow i brudu,korupcji,zlych relacji z lekarzami.Przez
      ostatnie 20 lat w opiece zdrowotnej nic na lepsze sie nie zmienilo.
      W tym kraju pieknie wygladaja tylko galerie handlowe i hipermarkety.
      Rzeczy naprawde wazne jak edukacja czy leczenie sa na skandalicznie
      niskim poziomie.
      • Gość: twoj dobrodziej Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.knc.pl 27.03.10, 18:10
        i bardzo dobrze odciazysz budzet panstwa buhahhahaha nie bede juz musiał sie
        skladac na twoja pensyjke. pamietaj dzis jesz kolacje bo bylem laskawy i
        zaplacilem podatki buhahahahahahahaha
    • Gość: b Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.range81-129.btcentralplus.com 27.03.10, 16:59
      Tylko min £10 za godzine, w Polsce postrajkuja i dostana !!
    • Gość: MonX He he he... bo za granicą trzeba pracować, a nie IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.10, 17:09
      piłować sobie pazurki, szanowne panie! Jak widzę, co pielęgniarki wyprawiają w
      polskich szpitalach to tak sobie myślę, że z połowę trzebaby wywalić na zbity
      pysk, a i tak mielibyśmy ich jeszcze za dużo.
    • jasio.4 Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii 27.03.10, 17:17
      Czy tam nie umieją zrobić "białego protestu"?
      • Gość: prophet Re: Pielęgniarki nie wyjeżdżają już do Anglii IP: *.knc.pl 27.03.10, 18:06
        10/10 buhahahahhahaha nocnikowe do białego miasteczka w lądku buhahahahahah
    • krk01 hahaha bzdura totalna!!!! 27.03.10, 17:21
      a czerpiacy wiedze o swiecie z portali typu gazeta,onet czy stacji tvn wierza we wszystko co sie tu pisze. jeszcze raz powtarzam bzdury redaktorzyna pisze totalne!!!! co prawda goeszy jest ten co mu kaze takie cos pisac... a zapytajcie ile ten redaktorek dostaje pensji za te wypociny zalosne..
      • Gość: statystyk Re: hahaha bzdura totalna!!!! IP: *.nplay.net.pl 27.03.10, 18:49
        W artykule nie podano żadnych statystyk, żadnych badań opinii..jak
        tu wyciągnąć wnioski po tak żałosnych danych? artykuł z palca
        wyssany!
      • Gość: hans 1950 Re: hahaha bzdura totalna!!!! IP: 188.33.192.* 27.03.10, 19:27
        CZŁOWIEKU CZY TY UMIESZ PISAĆ PO POLSKU.!!/??.
      • Gość: emka Re: hahaha bzdura totalna!!!! IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 27.03.10, 19:56
        W dodatku sam w doopie był i gówno widział....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja