Przechodzenie na czerwonym świetle

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:43
Nie ma dnia, żebym nie widziała matek, babć odprowadzających dzieci do
przedszkola i przechodzących przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dzisiaj
nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę mamusi z 3-4latkiem oraz jeszcze młodszym w
wózku. Popatrzyła na mnie jak na idiotkę pytając co mnie to obchodzi. Czy na
prawdę tym ludziom nie przyjdzie do głowy, że niedługo, gdy ich pociecha
zacznie sama chodzić do szkoły będzie narażona na niebezpieczeństwo? Przecież
dla niego wszystko jedno czy światło czerwone czy zielone - mama zawsze
przechodzi przy czerwonym i nic się nie dzieje. Uczy się dzieci już w
przedszkolu i najmłodszych klasach szkoły przepisów bezpieczeństwa na drodze
i co? I nic, nadal będziemy mieli masę wypadków z dziećmi, tragediami w
rodzinie, którym można zapobiec, a których przyczyną jest głupota opiekunów.
Tak na marginesie, pani z dziećmi długo stała na przystanku czekając na
autobus. Nic by się nie stało, gdyby poczekała 1-2 minuty na zielone światło.
    • tarantula01 Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 24.02.04, 16:41
      Popieram. Często na przykład, aby zdążyć na tramwaj ludzie przebiegają na
      czerwonym przez jezdnie (nierzadko potrafią wbiec prosto pod jadące samochody),
      po czym wsiadają do tramwaju, który... i tak stoi na czerwonym do nastepnego
      zielonego światła; także spokojnie można było poczekać do zielonego dla
      pieszych, spacerkiem przejść przez pasy, wsiąść dostojnie do tramwaju i jeszcze
      by był czas. Nie każdemu jednak można to wytłumaczyć.
      • Gość: MZ Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.02.04, 11:16
        > Często na przykład, aby zdążyć na tramwaj ludzie przebiegają na
        > czerwonym przez jezdnie

        Nie przejmuj sie - niech wlaza. Wieksza selekcja naturalna, mniej obywateli,
        wiecej miejsc pracy.
        • j_karolak Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 25.02.04, 14:13
          Nie wiem, czy wiesz, ale selekcja naturalna jest twoim naturalnym wrogiem.
          • Gość: MZ Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 27.02.04, 15:33
            Moze i jest. Ale ja staram sie z nim nie spotkac prowokujac rozne sytuacje. A
            inni? Coz ich problem.
        • Gość: zosia Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.acn.waw.pl 29.02.04, 16:35
          Selekcja selekcja ale ja nie chce potem odpowiadac dlaczego potracilam
          pieszego, ktory mi wbiegl na jezdnie na czerwonym albo w miejscu gdzie nie
          powinien.

          I tez potepiam przechodzenie z dziecmi na czerwonym albo poza pasami bo od kogo
          maja sie nauczyc, ze tak nie powinno byc jak rodzice/dziadkowie tak postepuja
          przy nich?

          I zeby nie bylo watpliwosci, jak wysiadam z auta i sama staje sie pieszym to
          nie przechodze na czerwonym ani w niedozwolonych miejsach.

          Zosia.
    • Gość: Robert Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: 212.76.52.* 24.02.04, 17:12
      Ja tez potepiam przechodzenie na czerwonym ale czasami nie ma innego wyjscia.
      Od kilku lat ZDM zaczelo nagminnie stosowac przyciski wymuszajace
      (potwierdzajace) zapalenie sie zielonego swiatla. Jest to bezsens gdyz przycisk
      to kolejne ogniwo, ktore moze ulec awarii. Czesto sie zdarza, ze przyciski nie
      dzialaja a wowczas mozna na takich swiatlach czekac do us...anej smierci. A jak
      tak czekasz przez kilka cykli to po 10 min masz dosc i przechodzisz na
      czerwonym.
      • kixx Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 25.02.04, 15:42
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Ja tez potepiam przechodzenie na czerwonym ale czasami nie ma innego wyjscia.
        > Od kilku lat ZDM zaczelo nagminnie stosowac przyciski wymuszajace
        > (potwierdzajace) zapalenie sie zielonego swiatla. Jest to bezsens gdyz
        przycisk
        >
        > to kolejne ogniwo, ktore moze ulec awarii. Czesto sie zdarza, ze przyciski
        nie
        > dzialaja a wowczas mozna na takich swiatlach czekac do us...anej smierci. A
        jak
        >
        > tak czekasz przez kilka cykli to po 10 min masz dosc i przechodzisz na
        > czerwonym.
        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
        I to napisał gośc,który niedawno się chwalił,że doniósł na kierowcę ,że ten
        przejechał na czerwonym świetle!!!
        To sie nazywa relatywizm w przestrzeganiu przepisów
        • Gość: pk Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: 217.153.47.* 26.02.04, 14:53
          No właśnie. Dlaczego sam nie postępuje zgodnie ze standardami, które narzuca
          innym? Niech napisze do ZDM pismo w sprawie niedziałającego przycisku, a potem
          donos na policję na samego siebie i puści nam tu cc w wątku pod tytułem "Robert
          przeszedł na czerwonym świetle".
          • Gość: Robert Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 13:29
            Gość portalu: pk napisał(a):
            > Niech napisze do ZDM pismo w sprawie niedziałającego przycisku,

            Tylko zeby mogl napisac pisemko musze najpierw przejsc przez to cholerne
            czerwone swiatlo. A moze taka wadliwa sygnalizacja jest dobrym sposobem na
            powstrzymanie wszystkich osob mojego pokroju?
            • Gość: pk Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: 217.153.47.* 28.02.04, 15:42
              I co? Napisałeś? Pochwalisz się nam treścią w osobnym wątku? Skoro tu piszesz,
              to znaczy że jednak się jakoś wydostałeś z tej 'pułapki'.
        • Gość: SHP Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 17:15
          > I to napisał gośc,który...

          Nie zawużałeś przypadkiem, że organizacja ruchu drogowego dostosowana jest
          najczęściej do posiadaczy samochodów, a reszta uczestników ruchu schodzi na
          drugi plan?
          To jest tzw. rozwój zrównoważonego transportu w wykoaniu polskim...

          • Gość: kixx Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 17:22
            Szkoda gadania.
            Jeśli fakty świadczą przeciwko Rowertowi ,tym gorzej dla faktów,prawda?
            • Gość: SHP Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 22:31
              Może i Robert nie jest zbyt obiektywny, bo prawo to prawo i każdego powinno
              obowiązywać w tym samym stopniu. Nie mniej, sytuacja na drogach jaka jest,
              każdy widzi. Prawo powinno być dostosowane do realnego zagrożenia, jakie może
              sprawiać dany uczestnik ruchu. Śmiem twierdzić, że w chwili obecnej tak
              niestety nie jest. Zdaje się, że w Anglii czerwone światło dla przechodniów
              jest tylko sygnałem ostrzegawczym (idziesz na własną odpowiedzialność). A
              wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych jest tam o wiele mniej, niż u nas,
              mimo, że samochodów jest tam zdecydowanie więcej. Czemu? Rozumiem, że z innej
              bajki jesteśmy...

              • j_karolak Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 27.02.04, 09:01
                Ty jesteś z innej bajki ortograficznej.

                niemniej «wyraz uwydatniający, że coś się dzieje, ma miejsce wbrew temu, czego
                w danej sytuacji można oczekiwać; mimo to»
                • Gość: SHP Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 13:53
                  Chyba się spalę ze wstydu...
              • Gość: Robert Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 13:35
                Podobnie jest we Wloszechi we Francji z ta jednak roznica, ze jak kto
                przechodzi na czerwonym to zaden samochod nie trabi tylko grzecznie sie
                zatrzymuje i czeka az niesforny pieszy przejdzie na druga strona.
                • Gość: wloch Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 22:29
                  Gość portalu: Robert napisał(a):

                  > Podobnie jest we Wloszechi we Francji z ta jednak roznica, ze jak kto
                  > przechodzi na czerwonym to zaden samochod nie trabi tylko grzecznie sie
                  > zatrzymuje i czeka az niesforny pieszy przejdzie na druga strona.

                  Tak, we Wloszech nie trabia.
    • j_karolak Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 25.02.04, 08:55
      A po co ktoś ma czekać na czerwonym, skoro ulica jest pusta?

      Niech się dzieci uczą, że do przepisów należy podchodzić z rozsądkiem i pewnym
      dystansem.
    • Gość: Automobilista Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: 62.233.175.* 27.02.04, 09:10
      Jak ulica jest pusta, to niech sobie ludzie łażą na czerwonym. Ale jak włazi
      się pod nadjeżdżający na zielonym świetle samochód, to się prędzej czy później
      pod samochód wpadnie.

      A z dziećmi to jednak bym czekał do zminy świateł. Niech się uczą, że na
      czerowonym generalnie się nie łazi. Przeciez jak dorosną, to i tak zrozumieją,
      że na pustej ulicy przejść na czerownym jednak spokojnie można, ale przy
      normalnym ruchu ulicznym będą stać, bo będą to miały wpojone. A jeśli zacznie
      się dzieci przeprowadzać na czerwonym świetle nawet przy pustej ulicy, to
      kiedyś wtargna pod nadjężdżający samochód i może być nieprzyjemnie.
    • Gość: piotr Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.02.04, 17:03
      ROWERZYŚCI !!!
      Skręcam w prawo,zgodnie ze strzalką. Przepuszczam oczywiście ,czekających
      pieszych. Wolno ruszam i ..............wpadam na rowerzystę. Na szczęście
      nikomu nic się nie stało. Nawet rower nie ucierpiał. Obluzgał mnie
      niesamowicie. Tak jak to potrafią tylko rowerzyści!!!

      Ale czy taki gość wie ,że zgodnie z przepisami winien rower przez ulicę pod
      światłami przeprowadzać pieszo??????
      • Gość: Robert Re: Przechodzenie na czerwonym świetle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 18:23
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > Skręcam w prawo,zgodnie ze strzalką.

        Jaka, zielona? A czy powyzej bylo czerwone? Zapewne tak.

        > Przepuszczam oczywiście ,czekających
        > pieszych. Wolno ruszam i ..............wpadam na rowerzystę.

        To bylo ewidentna proba przejechania rowerzysty.

        > Na szczęście
        > nikomu nic się nie stało. Nawet rower nie ucierpiał.

        Dobrze, ze to powiedziales.

        > Obluzgał mnie
        > niesamowicie.

        Dziwisz sie? Kazdy normalny czlowiek bylby zdenerwowany gdyby go chciano przed
        chwila pozbawic zycia.

        > Tak jak to potrafią tylko rowerzyści!!!

        Nie, nie tylko.
        >
        > Ale czy taki gość wie ,że zgodnie z przepisami winien rower przez ulicę pod
        > światłami przeprowadzać pieszo??????

        A jesli tam byl przejazd? Poniewaz ZDM jest nieudolna firma to czesto przejazdy
        dla rowerow nie sa odmalowywane. Rowniez w zime przejazdy nie sa widoczne
        (zwlaszcza z za szyby samochodu) gdyz czesto pokrywa je bloto posniegowe i
        gruba warstwa piachu.
        • niech Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 29.02.04, 18:29
          A jesli nie bylo?
          • j_karolak Re: Przechodzenie na czerwonym świetle 01.03.04, 08:49
            Przytaknij, że było, proszę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja