Gość: nerwowa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.04, 15:43
Nie ma dnia, żebym nie widziała matek, babć odprowadzających dzieci do
przedszkola i przechodzących przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dzisiaj
nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę mamusi z 3-4latkiem oraz jeszcze młodszym w
wózku. Popatrzyła na mnie jak na idiotkę pytając co mnie to obchodzi. Czy na
prawdę tym ludziom nie przyjdzie do głowy, że niedługo, gdy ich pociecha
zacznie sama chodzić do szkoły będzie narażona na niebezpieczeństwo? Przecież
dla niego wszystko jedno czy światło czerwone czy zielone - mama zawsze
przechodzi przy czerwonym i nic się nie dzieje. Uczy się dzieci już w
przedszkolu i najmłodszych klasach szkoły przepisów bezpieczeństwa na drodze
i co? I nic, nadal będziemy mieli masę wypadków z dziećmi, tragediami w
rodzinie, którym można zapobiec, a których przyczyną jest głupota opiekunów.
Tak na marginesie, pani z dziećmi długo stała na przystanku czekając na
autobus. Nic by się nie stało, gdyby poczekała 1-2 minuty na zielone światło.