Gość: duch IP: 193.0.116.* 23.04.10, 09:59 15 uczniów w klasie?! Toż to marzenie każdego nauczyciela... ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mama Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.agora.pl 23.04.10, 10:07 Wkurza mnie to święte oburzenie. Po co ta rejonizacja??? To jest dopiero oszustwo! Poradźcie lepiej, co ma zrobić rodzić dziecka, które przez 4 lata uczyło się angielskiego i francuskiego, a jego rejonowa szkoła - to szkoła z językiem niemieckim ??? I na dodatek zlokalizowana dokładnie w odwrotnym kierunku niż ten, w którym cała rodzina jeździ do innych szkół, pracy, na zajęcia pozalekcyjne ????? Zdać się na szczęście i mieć nadziję, że w gimnazjum z odpowiednimi językami i odpowiednio sprofilowaną klasą znajdzie się jakieś miejsce dla ucznia spoza rejonu ???? A jeśli nie będzie takiego miejsca ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 212.76.45.* 23.04.10, 10:31 > Poradźcie lepiej, co ma zrobić rodzić dziecka, > które przez 4 lata uczyło się angielskiego i francuskiego, a jego > rejonowa szkoła - to szkoła z językiem niemieckim ??? Myślę, że najlepiej to usiąść i płakać. > Zdać się na szczęście i mieć nadziję, że w gimnazjum z odpowiednimi > językami i odpowiednio sprofilowaną klasą znajdzie się jakieś > miejsce dla ucznia spoza rejonu ???? Nie. Zdać się na wiedzę i umiejętności dziecka. Jeśli ma za małe - pracować, żeby dostało się do pasującej mu szkoły. To jest właściwe wychowanie dziecka i na tym polega rola rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:04 buhahaaaa, widać że to nie Twój problem; kłopot jest taki, że dziecko z tzw. poza rejonu może być sobie wspaniałe ale nie dostanie się do wymarzonego gimnazjum bo zajmą je dzieci z rejonu, kapujesz??? wina jest przepisów, powiem oględnie - na Wisłostradzie jest ograniczenie do 50 km na godzinę i jeśli będziesz jeździł zgodnie z przepisami to masz szanse dojechać pierwszy do celu od innych??? jak tam z taką prędkością nawet radiowozy nie jeżdżą, zmienić przepisy bo to powoduje że uczymy społeczeństwo olewania przepisów!!! ale wiadomo, ze tego nie zrobią bo to wymaga pracy od urzędników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 212.76.45.* 23.04.10, 12:33 Nie masz racji - to dokładnie mój problem. W tym roku moje dziecko wybiera się na Twardą. Jak dziecko jest takie wspaniałe, to się dostanie, czyż nie? Moje jest wspaniałe :-) Tylko ono ciężko na tę wspaniałość pracowało i dzięki temu się dostanie, a nie przez oszustwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.agora.pl 23.04.10, 13:51 Ale ja nigdzie nie napisałm, ze problem jest we wsadzeni udziecka "na twardą" czy inną tego typu szkołę! Czy przeciętne dziecko nie ma praw uczyć się tego języka, kórego się uczył w szkole podstawowej???? A skąd wiedza, że ten przeciętny, za kilka lat nie byłby najlepszym studentem filologii??? Ale nie będzie, bo zgodnie z przepisami i uczciwie nie ma szans kontynuowac nauki języka któremu poświęcił dużo czasu w szkole podstawowej. No, chyba, że rodzice mają pieniądze i zapiszą dziecko na prywatne lekcje poza szkołą... I to jest sprawiedliwe i uczciwe społeczeństwo???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 212.76.45.* 23.04.10, 13:58 Nie wierzę, że nie ma w Twoim mieście szkoły, która przyjmuje dzieci spoza rejonu i oferuje możliwość nauki języków, o jakich piszesz. W ogóle nie słyszałam o gimnazjum, które przyjmuje dzieci TYLKO z rejonu. Dla gimnazjów dzieci spoza rejonu to lepszy poziom i wyższe pozycje w rankingach. Oczywiście, najlepszy byłby system, gdzie nie byłoby rejonizacji, a dzieci do gimnazjów przyjmowane byłyby na podstawie wyników jednolitej rekrutacji. No, ale na razie jest inaczej :( A najlepiej by było jakby w ogóle zlikwidowali gimnazja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 85.222.87.* 24.04.10, 13:26 ale tak czesto bywa w W-wie bo np zostaje w calej dzielnicy jedna klasa w jednym gimnazjum dostepna poza rejonem i monstwo chetnyh do niej Oczywiscie pomijam opcje typu dojazd z Białołeki do Ursusa czy z Bemowo na Prage Południe czyli 3 godz dziennie w zbiorkomie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przepraszam za błę Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.agora.pl 23.04.10, 14:00 przepraszam za błedy i literówki! Nie mogę już ich niestety poprawić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 178.56.21.* 23.04.10, 16:27 AW - no to masz problem, bo jak jesteś spoza rejonu to Twoje wspaniałe dziecko może się nie dostać, mimo całej swojej wspaniałości bo.. jest spoza rejonu, pogadaj z dyrekcją, wiem, wiem to głupota ale to całe te przepisy są głupie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 22:08 Nie, nie mam problemu. Dostanie się, gdzie chce. Czy akurat wybierze Twardą - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 11:49 Poradźcie lepiej, co ma zrobić rodzić dziecka, jasne masz racje; można oszukiwać i przy okazji zmuszać tez swoje dziecko do oszustwa... Wiesz co ja zrobiłem w takiej sytuacji? Zapisałem swoje dziecko do szkoły prywatnej bo brzydzę się oszustwem... Jaki ty przykład dajesz swojemu dziecku, co? Dla "dobra sprawy" będziemy oszukiwać ? Jaka etyke wszczepiona w twoim domu poniesie w świat twoje dziecko w przyszłości... ? Nie lubisz swojego dziecka, ze tak bardzo je krzywdzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Bardzo dobrze, że omijają durne przepisy 23.04.10, 12:31 Jest to oszustwo, ale zapytać należy o jego przyczynę! A jest nią głupota przepisów. Dla mnie to bardziej obywatelskie nieposłuszeństwo i pokazanie głupoty przepisów niż oszustwo. I dzieci uczą się, że to przepisy są oderwane od rzeczywistości i przestrzeganie ich to jak poddanie się woli debilizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Bardzo dobrze, że omijają durne przepisy 23.04.10, 13:27 surfen napisał: > Jest to oszustwo, ale zapytać należy o jego przyczynę! **************************** Można też zapytać o dobrą stronę tego zjawiska. Bo przecież musi być, skoro ludzie chcą za to płacić. To fakt, że szkoły publiczne podlegające rejonizacji mają bardzo wysoki poziom. Potwierdza to cennik - jeżeli zameldowanie kosztuje tyle samo, co rok czesnego w w gimnazjum stricte prywatnym. Szkoły prywatne za wysokie czesne zajmują się przepychaniem mniej zdolnych, a dostatecznie bogatych - równają w dół. Nie musi to być reguła, ale często tak właśnie jest: racją bytu szkół prywatnych są pieniądze. Nie mogą więc wybrzydzać i wyrzucać mniej zdolnych, bo oni w równym stopniu łożą na utrzymanie szkoły, co pojętni. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Bardzo dobrze, że omijają durne przepisy 23.04.10, 13:37 > Szkoły prywatne za wysokie czesne zajmują się przepychaniem mniej zdolnych, a dostatecznie bogatych głupoty opowiadasz.... Do prywatnego gimnazjum do którego chodzi moja córka na egzamin wstępny (obowiązkowy) zostało zapisanych ponad stu chetnych a miejsc do podziału jest niespełna czterdzieści (dwie klasy pierwsze). Innymi słowy; jest 2,6 chetnych na jedno miejsce i wynik egzaminu decyduje a nie jakaś licytacja finansowa... Gdzie więc jest to twoje równanie w dół z poziomem nauczania "bo rodzice maja kase"? Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Bardzo dobrze, że omijają durne przepisy 23.04.10, 14:03 Prywatne szkoły są różne, ale niestety większość, to te "przepychające". No i główny element uczestniczący to dzieci snobów, które sobie nie poradzą z publicznymi dobrymi szkołami. Taka jest przynajmniej opinia w Krakowie, być może gdzie indziej jest inaczej. Co do gimnazjów - to moich dzieci nie musiałam przemeldowywać, na tyle dobrze się uczyły, że dostały się bez problemów do wymarzonego gimnazjum. Niestety dostały się też dzieci autentycznie z rejonu. Fakt, odpadały po pierwszej klasie, były jeszcze czasami elementy spadkowe w drugich, ale nie wiem, czy te dzieci powinny chodzić do szkół o bardzo wysokim poziomie. Dzieci dobre i przeciętne, były wyciągane do góry, a tamte, w wielu przypadkach dramatycznie odbijały poziomem, umiejętnościami, zachowaniami. Były pobicia, kradzieże telefonów, wymuszenia pieniędzy - złapano sprawców - tylko autentyczny rejon. Te dzieci były agresywne nie tylko ze względu na środowisko, ale też na frustrację - były gorsze od całej klasy. I nie były w stanie - ze względu choćby na brak jakiejkolwiek troski czy zainteresowania rodziców, braków nadgonić. Tu była konieczna współpraca nauczyciela i rodziny. Sam nauczyciel,nawet genialny, nie daje rady, gdy nigdy nie widział mamusi czy tatusia na oczy. Rodzice sie pojawiali, gdy były wezwania na policję. Z awantura i wyzwiskami. Nie wiem, czy by nie było lepiej, gdyby szkoły z najwyższymi wynikami robiono bezrejonowe, tak jak szkoły integracyjne. Też nie jestem za robieniem gett dla marginesu społecznego, ale nigdzie nie ma tak, że dobre samopoczucie służb mających się zajmować ludźmi z marginesu zapewnia się przez marnowanie szans dzieci zdolnych z normalnych rodzin. To, że dzieci marginesu chodza do szkoły z najzdolniejszymi, w niczym im nie pomoże - one nie widzą powodu by się uczyć, żadnych wzorów nie przyjmują, tylko pogłębiają swoje poczucie bycia beznadziejnym. Byc może, jakby klasy były rzeczywiście 15 osobowe, praca z takimi dziecmi mogłaby przynieść cień efektów, niestety w 30-40 osobowych nie ma na to szans. Wszyscy oddychają z ulga, gdy ich nie ma w szkole, bo nauczyciele moga prowadzić normalne lekcje, a młodzież nie musi cały czas obawiać się ataków, czy to fizycznych, czy słownych. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_brz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 21:29 z tego co wiem gimnazjum rejonowe musi prowadzić ten sam jezyk co szkoła podstawowa i dodaje drugi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 62.233.200.* 23.04.10, 10:19 A skąd rodzice wiedzą, które gimnazjum jest dobre? Jeżeli na podstawie rankingu, to ja "gratuluję". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ken Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.pl 23.04.10, 10:25 A czego gratulujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 10:25 rejonizacja to pomyłka. Rodzice wybierając szkołę kierują się różnymi kryteriami, dla jednych to będzie odległość od domu, dla drugich języki, dla innych bliskość miejsca pracy rodziców czy dobry dojazd. Każdy chce dobrej szkoły dla dziecka, każdy chce by miało ono szanse na dobre liceum. Lepsze więc byłoby inne kryterium niż miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
ejdika Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 11:49 nie wszyscy po gimnazjum idą do liceum, na szczęście zresztą Gameo Odpowiedz Link Zgłoś
achzarit Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:39 Gość portalu: toto napisał(a): > rejonizacja to pomyłka. Bzdura. Niby z czego są utrzymywane te gimnazja? Z budżetu gminy, a gmina - pośrednio i bezpośrednio z podatków mieszkańców. Nic dziwnego że dzieci z rejonu mają pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 13:14 Szkoły utrzymywane są zdaje się z budżetu państwa, nie gminy. A nawet jeśli się mylę i to Ty masz rację to gminą jest m.st. Warszawa, i idąc Twoim tokiem rozumowania to mieszkańcy Warszawy powinni mieć nieograniczony dostęp do szkół na terenie całej W-wy. Odpowiedz Link Zgłoś
wrezz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 13:22 M st. Warszawa "jest" powiatem. Gminy to dzielnice. S Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.devs.futuro.pl 23.04.10, 13:31 warszawa jest powiatem i gminą jednocześnie. dzielnice to dzielnice, czyli jednostki pomocnicze gminy. m Odpowiedz Link Zgłoś
wrezz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 15:12 Pomieszałem pojęcia, powiedzmy, że gminy to "dzielnice" Warszawy, w znaczeniu «część dużego miasta», a nie w znaczeniu nadanym temu słowu przez prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 13:32 dzielnice to dzielnice. Gminą jest m.st Warszawa. I tak jest już od paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
achzarit Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 13:49 Sam sobie odpowiedziałeś - płacisz podatki w gminie Warszawa na zadupiu dolnym - to tam szukaj gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
wrezz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:52 Hmm, zasugerowałem się układem/nazwami pól w deklaracjach podatkowych. Myliłem się :). Odpowiedz Link Zgłoś
wrezz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:58 A jednak nie całkiem byłem w błędzie: za wikipedią "Po kolejnej nowelizacji tzw. ustawy warszawskiej z 2002 Warszawa stała się jednolitą gminą na prawach powiatu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrezz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 217.153.35.* 23.04.10, 13:17 Więc może kryterium powinno byc miejsce zamieszkania\płacenia podatku przez rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wezyronly Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.ntb.veo.pl 23.04.10, 16:27 Drodzy forumowicze, wszystkiemu winny jest tragiczny stan naszej oświaty, który wynika z głupich przepisów. Wiem cos o tym: pracowałam 17 lat w gimnazjum, jestem nauczycielem j. obcych. Po wielu sukcesach (wymiany ze szkołami z zagranicy, znakomite wyniki egzaminów, konkursy, wyniki uczniów w szkolach ponadgimnazjalnych) dyrekcja wpadla na znakomity pomysl i zwolniła kilku nauczycieli - w tym dwóch nauczycieli j. obcych! I to mimo protestów rodziców! Nie pomogły wizyty rodziców u burmistrza, w kuratorium itd. Po prostu: nikomu nie zależy na nauczycielach dobrych - tylko tanich, miernych, biernych, ale wiernych. To, co się dzieje w oswiacie, to skandal - ale kto się tym przejmuje... Większość rodziców traktuje szkołę jako zło konieczne. Będziemy zbierać tego owoce - prędzej czy później. Dobrze, że mój syn już jest na studiach... Mam nadzieje, że zamieszka w innym kraju. A ja - byle dalej od pracy w jakiejkolwiek polskiej szkole.... Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 13.05.10, 12:56 achzarit napisał: > Niby z czego są utrzymywane te gimnazja? > Z budżetu gminy, a gmina - pośrednio i bezpośrednio z podatków > mieszkańców. > Nic dziwnego że dzieci z rejonu mają pierwszeństwo. Kto formalnie "utrzymuje" jest bez większego znaczenia, najważniejsze jest to iż zdecydowano się w swoim czasie na obowiązek chodzenia do gimnazjum. Jeśli tak, to z gimnazjami musi być tak jak ze szkołami podstawowymi. Państwo musi zapewnić każdemu stosowną szkołę w odległości nieprzekraczającej pewnej normy. Takie ustawienie problemu nie wyklucza powołania elitarnych gimnazjów które stosują wyłącznie nabór według umiejętności. Takie gimnazjum ma oczywiście jakiś adres, leży w jakimś "rejonie". Przy proponowanym rozwiązaniu musiałoby w tym samym rejonie być inne gimnazjum (gimnazja) z wystarczającą liczbą miejsc dla mieszkańców tego rejonu. Tyle, że to byłoby rozwiązanie mało politycznie poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 10:33 Gość portalu: s napisał(a): > A skąd rodzice wiedzą, które gimnazjum jest dobre? Jeżeli na > podstawie rankingu, to ja "gratuluję". dokładnie tak - całkowicie się zgadzam. A jak wiadomo, są gimnazja i licea, w których 2/3 kadry potrafi się zmienić w ciągu jednego roku szkolnego a pomimo tego jakimś dziwnym trafem są w tzw. "czołówce". Przecież wiadomo, jak są te rankingi konstruowane i jak funkcjonują. Wg. mnie najgorzej jest trafić do tzw. "dobrego" gimnazjum/liceum, bo tam miarą wartości ucznia jest kasa rodziców. Każdy uczeń jest tyle wart dla nauczyciela (i kolegów), ile kaski maję rodzice na koncie... A potem jakimś dziwnym trafem okazuje się, że można dostać się na dobre, państwowe studia po ukończeniu normalnego liceum a nie jakiś dziwaków w stylu batorego czy staszica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 11:57 Ojojojoj, jak to niektórych zazdrość żre :-) A Batory i Staszic to już na pewno kupują miejsca w rankingach :-))) > Wg. mnie najgorzej jest trafić do tzw. "dobrego" gimnazjum/liceum, bo tam miarą > wartości ucznia jest kasa rodziców. O, i tym zdaniem dowodzisz, że nie masz zielonego pojęcia, co to jest dobre liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:29 Gość portalu: le ming napisał(a): > Ojojojoj, jak to niektórych zazdrość żre :-) A Batory i Staszic to już na pewno > kupują miejsca w rankingach :-))) Wystarczy, że wiem z autopsji, jaka jest metodologia przygotowywania największego i najpopularniejszego rankingu szkół... > > Wg. mnie najgorzej jest trafić do tzw. "dobrego" gimnazjum/liceum, bo tam > miarą > > wartości ucznia jest kasa rodziców. > O, i tym zdaniem dowodzisz, że nie masz zielonego pojęcia, co to jest dobre lic > eum. Miałem na myśli nie dobre liceum tylko tzw "dobre" liceum, czyli z czołówki rankingu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 217.11.129.* 23.04.10, 12:11 Ranking gimnazjów? Nie istnieje nic takiego. Przecież wiadomo, jak są te > rankingi konstruowane i jak funkcjonują. Nie, nie wiadomo. Tzn, ja nie wiem. Możesz mi wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:37 Żeby stworzyć ranking trzeba przyznawać punkty. A te z kolei przyznaje się według klucza. Jest to więc bardziej ocena ilościowa niż jakościowa. Np. w rankingu może być przyznany punkt za to, że szkoła ma windę dla niepełnosprawnych, ale już np. nie zbada tego, że ona się często psuje itp. Może być przyznany punkt za to, że wśród kadry są osoby z tytułem doktora, ale już nie sprawdzi, czy ci doktorzy mają kompetencje pedagogiczne i potrafią "sprzedać" wiedzę. Ranking to są sztywne parametry. Na dodatek - szkoła może dostać punkty np. za to, że naucza trzech języków obcych, ale nie każde dziecko chce się rozwijać w tym kierunku i np. bardziej zależy mu na dobrej dydaktyce z polskiego czy historii itd. itp. W ten sposób rankingi zafałszowują rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 12:51 A nie jest czasem tak, ze ranking liceow powstaje na podstawie wynikow matury i szans dostania sie absolwentow na studia, zamiast punktow za windy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 13:03 jest ale nie pasowalo do tego co chcial udowodnic Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 13:45 A nie jest czasem tak, ze ranking liceow powstaje na podstawie wynikow matury i szans dostania sie absolwentow na studia, zamiast punktow za windy? Jeśli tak jest to tym bardziej ranking nie mierzy jakości liceów a jedynie predyspozycje ich uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 217.11.129.* 23.04.10, 14:21 Nie widzisz różnicy pomiędzy predyspozycjami a wiedzą i umiejętnościami? Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:44 Gość portalu: dede napisał(a): > Nie widzisz różnicy pomiędzy predyspozycjami a wiedzą i > umiejętnościami? Dokładnie. Takim rodzicom wydaje się, że skoro mają kasę, to automatycznie ich dziecko jest lepsze od innych i na pewno powinno chodzić do tzw. lepszej szkoły. Tymczasem często widać, że dzieciaki z tzw. "dobrych" domów nie są wystarczająco zdolne aby sprostać trudom wymagającej szkoły. W tym momencie z pomocą przychodzą "zaradni" inaczej rodzice i taka sytuacja rodzi korupcję. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 15:03 Użyłem słowa predyspozycje w szerszym znaczeniu mając na myśli i predyspozycje (wrodzone) i wiedzę i umiejętności. Bo to one łącznie decydują o wyniku egzaminu a nie dana szkoła. I tak szkoła, która już na wejściu prowadzi ostrą selekcję będzie miała lepsze wyniki, co nie znaczy, że to będzie jej zasługą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 17:53 > I tak szkoła, która już na wejściu prowadzi ostrą selekcję będzie miała lepsze > wyniki, co nie znaczy, że to będzie jej zasługą. Nie, poniewaz jesli bedzie szkola kiepska, to ten wejsciowy potencjal zmarnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 17:52 > A nie jest czasem tak, ze ranking liceow powstaje na podstawie wynikow matur > y > i szans dostania sie absolwentow na studia, zamiast punktow za windy? > > Jeśli tak jest to tym bardziej ranking nie mierzy jakości liceów a jedynie > predyspozycje ich uczniów. No tak, oczywiscie. Wyniki matury nie maja NIC wspolnego z poziomem nauczania w liceum. Moje gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 217.11.129.* 23.04.10, 13:38 Przeczytaj proszę początek mojej poprzedniej wypowiedzi. Nie ma rankingu gimnazjów. Przynajmniej w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:30 surfen napisał: > Żeby stworzyć ranking trzeba przyznawać punkty. A te z kolei przyznaje się wedł > ug klucza. Jest to więc bardziej ocena ilościowa niż jakościowa. Np. w rankingu > może być przyznany punkt za to, że szkoła ma windę dla niepełnosprawnych, ale > już np. nie zbada tego, że ona się często psuje itp. Może być przyznany punkt z > a to, że wśród kadry są osoby z tytułem doktora, ale już nie sprawdzi, czy ci d > oktorzy mają kompetencje pedagogiczne i potrafią "sprzedać" wiedzę. Ranking to > są sztywne parametry. Na dodatek - szkoła może dostać punkty np. za to, że nauc > za trzech języków obcych, ale nie każde dziecko chce się rozwijać w tym kierunk > u i np. bardziej zależy mu na dobrej dydaktyce z polskiego czy historii itd. it > p. W ten sposób rankingi zafałszowują rzeczywistość. Dokładnie. Te rankingowe punkty są martwe - w praktyce mają znikome przełożenie na jakość szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renton Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 212.160.172.* 23.04.10, 10:26 Mnie sie wydaje ze zadna z opinni w artykule nie oddaje sedna sprawy- sa szkoly w ktorych nauczyciele (nie uczniowie!) sa dabrzy/wybitni i szkoly w ktorych nauczyciele powinni miec zakas zblizania sie do mlodziezy. Rodzicom zalezy na tym zeby ich dziecko bylo uczone przez najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyczajony mason A co będzie kiedy zniknie obowiązek meldunkowy? IP: 213.77.28.* 23.04.10, 10:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: A co będzie kiedy zniknie obowiązek meldunkow IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 23.04.10, 12:12 Do gimnazjum dostaną się uczniowie, którzy mieszkają od niego 15 km, ale im pasuje, bo najlepsze, a uczniowie, którzy będą mieszkać obok nie dostaną się z róznych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
pitz Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... 23.04.10, 10:33 Jednak niektóre szkoły, te gorsze, mogłyby mieć problem. Trudno sobie przecież wyobrazić gimnazja z 15 uczniami w klasie. A co zrobić z tymi firmami usługowymi, które są kiepskie i odwalają fuszerkę? Może wprowadzić rejonizację żeby biedaki miały klientów...? To co że taki hydraulik jest trzeźwy tylko 2 dni w tygodniu, ale przecież musi jakoś zarobić na te swoje pół litra. A może pozwolić takim gimnazjom upaść i z dwóch kiepskich zrobić jedno lepsze...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enkey Jest na to sposób - opłaty + egzamin IP: *.as15444.net 23.04.10, 11:59 Wprowadzić wysokie opłaty za naukę + trudne egzaminy wstępne. Nie dość że biedne cwaniaczki się tam nie dostaną "z urzędu" to jeszcze szkoła budżet podreperuje co przełoży się na poziom nauczania. Tak to działa na zachodzie i nikt się nie burzy że za lepsze szkoły trzeba płacić - a u nas wiadomo, jak to płacić za szkołe dziecka o nieee, za studia na Politechnice o nieee, obudzić się już czas i zobaczyć że ten pseudo socjal-system jest nie wydolny bo dzieją się takie dantejskie sceny i rodzi to patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Egzamin tak, opłaty nie 23.04.10, 12:18 Wtedy dostanie się tam młodzież uzdolniona a nie cwaniaczki z fikcyjnymi meldunkami. Wprowadzenie wysokich opłat da tylko tyle że ci biedniejsi stracą szansę na dobre wykształcenie bez względu na to jak bardzo są zdolni i inteligentni. Stracą ją tylko dlatego że ich rodzicom nie bardzo się udało w życiu ustawić. Tak być nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph To pokłosie obowiązku szkolnego! 24.04.10, 13:32 Gość portalu: enkey napisał(a): > Wprowadzić wysokie opłaty za naukę + trudne egzaminy wstępne. > Nie dość że biedne cwaniaczki się tam nie dostaną "z urzędu" to > jeszcze szkoła budżet podreperuje co przełoży się na poziom > nauczania. Tak to działa na zachodzie i nikt się nie burzy że za > lepsze szkoły trzeba płacić - a u nas wiadomo, jak to płacić za > szkołe dziecka o nieee, za studia na Politechnice o nieee, obudzić > się już czas i zobaczyć że ten pseudo socjal-system jest nie wydolny > bo dzieją się takie dantejskie sceny i rodzi to patologię. Całkowicie się zgadzam. Dodałbym jeszcze tylko, że korzystne byłoby ograniczenie tzw. "obowiązku szkolnego" np. do 14 lat, jak było przed wojną. A najlepiej to w ogóle o znieść. Jak ktoś nie chce się uczyć, to droga wolna... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:28 A co zrobić z tymi firmami usługowymi, które są kiepskie i odwalają fuszerkę? Może wprowadzić rejonizację żeby biedaki miały klientów...? chyba jak na razie to jest najlepszy komentarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: handlarz Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 193.210.65.* 23.04.10, 11:14 dzięki Ci gazeto za info; to lepsze niż akcjie PZU (bez redukcji) babcia mieszka w rejonie gimnazjum z 1-wszej trójki rankingów (centrum; publiczne) - chętnie przyjmę oferty meldunku - cena do uzgodnienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Zoo Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:38 Ech ta Warszawa. Łokciem i pieniądzem żyje. Zezwierzęcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Zoo Warszawa IP: 80.48.239.* 23.04.10, 13:11 o co tym ludziom chodzi? Siosta skonczyła podstawowke i szkołe rolnicza o specjalnosci chodowla zwierzat. Mieszkanie ktore dostało od rodzocow sprzedała i wyjechała w 2005 roku do Londynu. Z kasy za mieszkanie kupiła mała kwiaciarnie koło Neasden w Londynie. Poczatkowo spała na zapleczu, potem wziała kredyt na mieszkanie. Za ostatni rok kwiaciarnia przyniosła 180.000 funtow rocznego dochodu przy kosztach 70.000 funtow (zatrudnia 1 osobe dodatkowo) czyli 110.000 funtow rocznego zysku. W Warszaiw to chyba oszaleli Przedszkole z angielskim -> dobra podstawowka -> dobre gimnazjum -> dobre liceuum -> dobre studia -> praca za 20.000 funtow za rok. Jak ktos ma olej w glowie to wyjezdza z Polski a nie daje dzieci do lepszych szkol. Odpowiedz Link Zgłoś
heavenly_pl Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... 23.04.10, 11:39 Melduję posłusznie że MEN ma mały bajzel - bowiem w ustawie oświatowej nie ma słowa o "miejscu zameldowania" a jedynie o "miejscu zamieszkania". Proponuję rzucić okiem na to co RPO mówi o "miejscu zamieszkania". I wówczas będzie dopiero ciekawie. Przerabiałem temat rok temu jak moja córka szła do gimnazjum - wymagano ode mnie bezzasadnie właśnie zaświadczenia o zameldowaniu. Chory kraj i chory sytem - ile jeszcze będziemy się użerać z meldunkami i zależnościami od nich? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 11:53 A jak inaczej chcesz udowodnic, ze meiszkasz, tam gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.chello.pl 23.04.10, 12:29 W cywilizowanym kraju - składam oświadczenie. Jeśli skłamałem, to mam problem. W Bolandii - o wszystkim decyduje pani pieczątka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eo Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.5-3.cable.virginmedia.com 28.04.10, 16:12 Oswiadczenie? Nieee, to jednak troch za malo. Trzeba udowodnic ze sie w danym miescu mieszka. Jak? Bardzo prosto. Przedlozyc rachunki np. za gaz, energie, ktore przychodza na dane nazwusko i dany adres. Pozdrawim. Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:41 annajustyna napisała: > A jak inaczej chcesz udowodnic, ze meiszkasz, tam gdzie mieszkasz? hahaha! Co pani zrobi, jak wrótce ma być zniesiony obowiązek meldunkowy? Nie ma to jak ogłupić obywatela i przyzwyczaić do archaicznych przepisów. Biedak myśli wtedy, że nie może być inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:47 I wtedy sie przekonamy, ze pewne obowiazki czasem moga tez ulatwiac zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 16:51 Komu? Oszustom, którzy zarabiają na fikcyjnym meldowaniu mało zdolnych dzieci zdesperowanych rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
miszczu.pll adna dobra szkola mni9e pomoże 23.04.10, 11:42 jak ktoś jest baranem, widać to po parlamentarzystach i dziennikarzach Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz jaką trzeba byc mendą by robić cos takiego 23.04.10, 11:44 "dla dobra dziecka"? I czy na pewno tacy "rodzice" (drobne cwaniaczki) dla których nie jest żadnym problemem zwykłe oszustwo powinni byc rodzicami? Nasz wymiar sprawiedliwości dla dobra tych dzieci powinien przyjrzeć sie takim rodzinom i sposobowi w jaki ci "rodzice" (cudzysłów tu nie jest przypadkowy) sprawuja władze rodzicielską bo tam musi byc obecna jakas patologia... Listy socjopatów juz macie bo sami się zgłosili ze swoim problemem.... Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: jaką trzeba byc mendą by robić cos takiego 23.04.10, 12:24 > "dla dobra dziecka"? > I czy na pewno tacy "rodzice" (drobne cwaniaczki) dla których nie > jest żadnym problemem zwykłe oszustwo powinni byc rodzicami? Winny jest po części system. Co ma zrobić człowiek który mieszka w nieciekawej dzielnicy, nie stać go na szkołę prywatną, a nie chce żeby jego dziecko chodziło do gimnazjum rejonowego opanowanego przez zakapturzone ziomalstwo, dresiarstwo i penerstwo? Niektórzy na pewno cwaniakują, ale są też na pewno i tacy którym zależy żeby dziecko trafiło do szkoły a nie do przechowalni młodocianych bandziorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 193.227.105.* 23.04.10, 11:52 Socjalizm to taki ustrój, w którym bohatersko zwalcza się problemy nie znane w innych ustrojach. To Kisiel powiedział. Pasuje jak ulał. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Znieść obowiązek meldunkowy i nie będzie afery! 23.04.10, 11:53 Zresztą zniesienie meldunków jest pożądane z wielu innych, ważniejszych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:57 Przecież dziecko nie może być samo zameldowane bez opiekuna czyli matki, bo dziecko jest meldowane przy matce. Czy przepisy się zmieniły.Komu by się chciało fikcyjnie zmieniać stały meldunek. Trzeba również zmienić i inne dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antoni Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.chello.pl 23.04.10, 12:30 Jeny, kto wymyśla takie kompletne brednie? Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:43 Gość portalu: Iza napisał(a): > Przecież dziecko nie może być samo zameldowane bez opiekuna czyli > matki, bo dziecko jest meldowane przy matce. Pani Izo... aż żal czytać takie głupoty. Kto to pani nawciskał do głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
query25 problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 23.04.10, 11:57 z rejonu. I wtedy jest problem , za mało jest miejsc dla uczniów w dobrych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 23.04.10, 12:10 I wtedy jest problem , za mało jest miejsc dla uczniów w > dobrych szkołach. problemem jest jeszcze definicja "dobrej szkoły"... Mam znajomego, który specjalnie w rejonie "dobrej szkoły" (Staszica) kupił małe mieszkanie by miec gwarancje, że jego pociecha do tej "dobrej szkoły" się dostanie... To było rok temu i po tym rocznym doświadczeniu znajomy zdecydował, że przeniesie swoje dziecko do szkoły prywatnej bo szkoda mu swojej pociechy... Ta "dobra szkoła" polega na tym, że dzieciaki po nocach musza wkuwać na pamięć całe podręczniki a nie na tym, że sa tam profesjonalni pedagodzy, którzy lubią swoją robotę, maja wiedzę i znaja sposób by ta wiedza autentycznie zainteresować swoich uczniów. To jego biedne dziecko w zasadzie nie ma swojego czasu wolnego bo wiecznie coś zakuć; nie pójdzie więc z moją córka do kina albo na basen, nie robi tego co robia dzieciaki w tym wieku bo zwyczajnie nie ma na to czasu.... jedym słowem; do doopy z taka szkołą.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staszicol Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum IP: *.upc-e.chello.nl 23.04.10, 12:28 Staszic jest dobrą szkołą bo właśnie wymaga od uczniów żeby się uczyli. Szkoła to nie klub rozrywkowy, żeby coś umieć, niestety trzeba skrzyżowac d*** z krzesłem i się pouczyć. Nie ma cudów. Nauczyciele akurat w Staszicu są całkiem nieźli (wiem z własnego doświadczenia), lekcje prowadzą na ogół porządnie i dużo wymagają od uczniów. I na tym właśnie powinna polegać ich praca - dać dużo z siebie i wymagać dużo od uczniów. A jak się dziecku uprzejmie nie chce - są inne szkoły do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 23.04.10, 13:21 I na tym właśnie powinna polegać ich praca - dać dużo z > siebie i wymagać dużo od uczniów znam przypadek ucznia, który wcześniej wygrywał olimpiady informatyczne, był niejako genetycznie predysponowany (jego ojciec wykłada informatyke na polibudzie) do osiągnięcia sukcesu w tej materii ale edukcję w Staszicu (i jak na razie w ogóle...) zakończył na trzecim roku i teraz pracuje w McDonaldzie smażąc frytki.... Własnie Staszic swoja "metodologia" ("prosze zakuc na pamięć dwa rozdziały na jutro bo będzie z tego kartkówka") zablokował dzieciaka skutecznie... Nie kwestionuję wprawdzie, że jak ktos chce wychowac sobie "wyścigowego szczura" to Staszic faktycznie mu w tym bardzo wydatnie pomoże ale jeśli dla kogos bardziej liczy sie rozwój osobowości własnego dziecka to gorzej trafić niz do tej szkoły trafic jest bardzo trudno... A jak się dziecku uprzejmie nie chce - są inne szkoły do wyboru. i dzięki temu, że sa takie inne szkoły ludzie moga podejmowac decyzje dot; przyszłości własnego dziecka kierując się jego dobrem a nie statystykami.. Ja do tej "pruskiej" szkoły nie wysłałbym wlasnego dziecka nawet wtedy gdyby za takie uczęszczanie do niej płacili gruba kasę bo zwyczajnie; za bardzo kocham swoje dziecko by je na takie przykre doswiadczenia narazać.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 23.04.10, 16:56 O, zwolennik łysenkizmu się odzewał. Dziedziczenie cech nabytych ("niejako genetycznie predysponowany" do informatyki, bo ojciec... wykłada informatykę)? A po kimże to ten wykładający ojciec odziedziczył "genetycznie" tę informatykę? dziadek przed wojną teżinformatykę wykładał? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 23.04.10, 22:12 wiesz dlaczego np; dzieci lekarzy są świetnymi z reguły lakarzami? Bo od kołyski maja kontakt (czy tego chca czy tez nie) z medycznymi zagadnieniami; czyli wiedzę, którą ktoś inny musi dopiero ciężką pracą posiąść oni otrzymują gratis niejako przy okazji zabawy klockami... :-) I to dot; każdej innej branży w której dziecko zdecyduje się pójść śladami swojego rodzica.. Informatyki też to dotyczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 22:18 Swoją drogą z takiego założenia właśnie lekarze, prawnicy i architekci wychodzą, ograniczając dostęp do zawodów... Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: problem, słaby uczeń w dobrym gimnazjum 26.04.10, 10:28 swan_ganz napisał: > wiesz dlaczego np; dzieci lekarzy są świetnymi z reguły lakarzami? Bo od > kołyski maja kontakt (czy tego chca czy tez nie) z medycznymi zagadnieniami; > czyli wiedzę, którą ktoś inny musi dopiero ciężką pracą posiąść oni otrzymują > gratis niejako przy okazji zabawy klockami... :-) > I to dot; każdej innej branży w której dziecko zdecyduje się pójść śladami > swojego rodzica.. Informatyki też to dotyczy.... > Masz rację ale taka "teoria dziedziczenia zawodów" ma jeszcze inny aspekt. Oczywiście wszystko zależy od branży. Spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego dzieci prawników są zazwyczaj prawnikami i czy rzeczywiście są świetnymi prawnikami ??? Znam kilku prawników i ich dzieci też oczywiście są prawnikami (lub dopiero studiują ten kierunek / odbywają aplikację). I nie powiem, aby w każdym przypadku były to osoby szczególnie zdolne... W przypadku prawników kluczowe znaczenie ma jeszcze to, że rodzice otwierają im drzwi do palestry... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Dziecko nie mieszka z rodzicami - konfiskować 23.04.10, 11:58 Jeśli w wykazie meldunkowym wychodzi na to, że dziecko mieszka z obcymi ludźmi - konfiskować i do bidula. W końcu porzucili albo wręcz sprzedali :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: Dziecko nie mieszka z rodzicami - konfiskować IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:10 pan dziennikarz bzdury napisał to się nie podniecaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr dobre. popieram ;-) IP: *.emea.ibm.com 23.04.10, 12:12 dobre dziecko zawsze się dostanie do takiej szkoły jak chce, bez problemu zda odpowiednie egzaminy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: dobre. popieram ;-) IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:20 nie wiesz o co chodzi to się nie odzywaj w temacie, najpierw poznaj sprawę zanim coś napiszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: dobre. popieram ;-) IP: 212.76.45.* 23.04.10, 12:40 Widzę, że bardzo boli, że dziecko może nie okazać się takie dobre :-) Ale taka jest okrutna prawda: jak dziecko jest dobre, NA PEWNO dostanie się do jednej z wybranych szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: dobre. popieram ;-) IP: 178.56.21.* 23.04.10, 16:41 mnie nic nie boli bo mnie sprawa nie dotyczy, ale sprawę zbadałem dokładnie i wiem, że nie jest jak piszesz, pogadaj z dyrekcją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: dobre. popieram ;-) IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 22:14 Gadałam. I? Naprawdę, nie wyobrażam sobie sytuacji, w której bardzo dobre dziecko nie dostaje się do żadnego gimnazjum, które wybrało. A przynajmniej trudno mi sobie to wyobrazić. Mogło kompletnie zawalić test kompetencji. Ale chyba to mniej więcej wie i wtedy dobiera gimnazja w okolicy hipotetycznego progu punktowego, jaki osiągnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr Re: dobre. popieram ;-) IP: *.emea.ibm.com 23.04.10, 13:26 smutne jest, że część dzieci jest wybitnie uzdolnionych tylko w mniemaniu swoich rodziców. takie mają nieciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
akara71 Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... 23.04.10, 12:03 To fakt, sytuacja związana z fikcyjnymi meldunkami nie jest nowością, i to nie tylko w Warszawie.Od 10lat pracuję w gimnazjum, jednym z lepszych w moim mieście, ale aby dostać się do tego najlepszego trzeba pomyśleć dużo wcześniej...czytaj : zameldować dziecko w rejonie. Mieszkańcy rejonu, z dziećmi których średnia ocen nie jest zadowalająca,/ przecież gimnazjum ma być kuźnią talentów, a nie przechowalnia dla tych mniej zdolnych/ mają problemy z zaistnieniem w szkole zgodnie z meldunkiem... ot polska rzeczywistość , przykra ale jakże prawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agusya Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 149.156.22.* 23.04.10, 12:03 A kto wogóle wymyślił obowiązek meldunkowy? Wszelkie problemy właśnie z tego wynikają. Ja w prawdzie nie mam problemu z zapisaniem dziecka do szkoły bo dziecka jeszcze nie posiadam natomiast mam problem i to poważny z zameldowaniem męża. Mąż mieszkał na drugim końcu Polski i przeprowadził się do mnie, chciałam go zameldować u siebie w domu jednakże jest to niemożliwe gdyż nasz dom był własnością nieżyjącej już Mamy. Prawnie jesteśmy ustawowymi właścicielami (ja z rodzeństwem i tatą) ale męża nie mogę zameldować dopóki nie otrzymamy postanowienia sądowego w sprawie spadku. Ponieważ mój brat mieszka za granicą i nie ma kiedy pozałatwiać formalności to mój mąż mieszka u mnie a zameldowany jest na drugim końcu Polski gdzie przesyłane są podatki, rozliczenia itp. Ciekawa jestem kiedy to się wreszcie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
235mada spadek od roku można załatwic u notariusza 23.04.10, 12:07 nie trzeba iść do sądu, kosztuje to 150 zl. zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agusya Re: spadek od roku można załatwic u notariusza IP: 149.156.22.* 23.04.10, 12:12 Wiem wiem! Ale muszą stawić się wszyscy u notariusza i tutaj zaczynają się schody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: spadek od roku można załatwic u notariusza IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:28 Pani potrzebuje porady prawnej - do adwokata marsz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 12:09 > mąż mieszka u mnie a zameldowany jest > na drugim końcu Polski gdzie przesyłane są podatki, rozliczenia itp. > Ciekawa jestem kiedy to się wreszcie zmieni. Moze wtedy, kiedy zlozycie w nowym urzedzie skarbowym zielony formularz NIP-3? Przy podatkach liczy sie miejsce ZAMIESZKANIA, nie ZAMELDOWANIA. Sami sobie komplikujecie zycie. Meldunek ma sie NIJAK do rozliczen podatkowych. Tylko trzeba chciec to zalatwic. Chociaz osobiscie tez uwazam, ze obowiazek meldunkowy nalezy zniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ken Egzaminy IP: *.pl 23.04.10, 12:14 Egzaminy, tylko egzaminy. Nie muszą być bardzo trudne, ale skutecznie odstraszą od dobrych gimnazjów i liceów olewusów, którzy tylko rozwalają lekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Egzaminy 23.04.10, 14:12 Gość portalu: ken napisał(a): > Egzaminy, tylko egzaminy. Nie muszą być bardzo trudne, ale > skutecznie odstraszą od dobrych gimnazjów i liceów olewusów, którzy > tylko rozwalają lekcje. Bo wielu rodziców wysyła dzieci do "lepszych" szkół, ze strachu. Co robią dzieci z wielu niby normalnych szkół, można oglądnąć czasami w telewizji, jak filmik czy sprawa wypłynie do mediów. Tam jest topienie w toalecie, okradanie, maltretowanie fizyczne, a nauczyciele udają, ze tego nie widzą, bo by wylądowali z koszem na głowie, jak pamiętny nauczyciel bodajże angielskiego. Jak kogoś nie stać na prywatną szkołę, dziecko jest przeciętne, więc nie ma szans dostać się na kilka pozarejonowych miejsc - bo przecież te zdolne dzieci są przyjmowane tylko na wolne miejsca, nie zajęte przez rejon, to im zostaje tylko meldunek. A ten pewnie kosztuje przeciętnie stanowczo taniej albo i nic, gdy jest u rodziny czy znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:17 Szanowna Pani, informuję wiec, ze Pani chłopak nie musi sie meldowac, zeby podatki rozliczac w miejscu zamieszkania, powinien udac sie do US i wypełnic NIP3 - aklualizację i rozliczac sie w miejscu zamieszkania; ponadto ma nawet taki obowiazek w ciagu 3 miesiecy od zmiany miejsca zamieszkania, wiec po co mu meldunek? do prawnika marsz po porade a nie wypisywac bzdur na forach, to samo dotyczy sprawy spadkowej - do prawnika z kaską a nie bzdury wypisywać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek. Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.rev.numericable.fr 23.04.10, 12:13 I tak oto rodzice uczą dzieci "jak się oszukuje".WSTYD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 178.56.21.* 23.04.10, 12:23 powinieneś dodać, ze to wina państwa, ze ich do tego zmusza, a może ty nie łamiesz żadnych przepisów??? Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Czyli znowu z cyklu : Polak potrafi?? 23.04.10, 12:31 o takiej paranoi to jeszcze nie slyszalem. No, coz Polska to pieeeeekna kraj. Jak mawial Zulu-Gula... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tofik Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 12:38 A ja tylko powiem, że u mojego bratanka 16 dzieci wraz z rodzicami zameldowalo się u kolegi zeby byc w rejonie dobrego, warszawskiego gimnazjum (chodzili tam wczesniej do podstowowki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 212.76.45.* 23.04.10, 12:44 Nie, to nie wina państwa. To wina oszusta. Gdyby nie było takich oszustów, zostałoby więcej miejsc dla dzieci, które na naukę w lepszej szkole po prostu zasłużyły. Inna sprawa to wpychanie do takich szkół dzieci, które sobie tam nie poradzą (wyżej jest przykład dziecka, które trzeba było przenieść do innej szkoły). To jest po prostu krzywdzenie dziecka ambicjami rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:48 Bzdura. Dostanie się do szkoły powinno zależeć od potrzeb dziecka, zainteresowań i dotychczasowej wiedzy, a nie od tego gdzie mieszka. Coś takiego jak pochodzenie przerabiano kiedyś w szkołach wyższych. Na szczęście nie trwało to długo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 212.76.45.* 23.04.10, 12:59 Ale przecież to nie jest tak, że na Twardą dostają się tylko uczniowie z rejonu. Nikt nie broni Twojemu dziecku iść do takiej szkoły, jak sobie wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koton Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: 178.56.21.* 23.04.10, 16:35 AW - widzę, ze bronisz przepisów które Ciebie promują; to jest dopiero nieetyczne, i zal ci ze inni tym fikcyjnym meldunkiem wyrównują szanse na tej Twojej Twardej, fe nieładnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 22:29 Nie, nie bronię przepisów, które mnie promują (?) Ja uważam, że te przepisy są głupie (napisałam to wyżej). Ale twierdzę, że fikcyjne meldowanie dzieci jest nieuczciwe. To naprawdę takie dziwne? A tłumaczenie 'bo to wina państwa i przepisów' uważam za dziecinne. Czy mi żal, że ktoś 'wyrównuje szanse'? Mam to chyba głęboko w nosie. Ale gdybym była w sytuacji, że taki fikcyjny meldunek zabrał miejsce mojemu dziecku, które ciężko pracowało na dostanie się do szkoły, to bym się nieźle wkurzyła. Poza tym jestem przekonana, że część rodziców robi krzywdę dzieciom, wpychając je bokiem i na siłę do szkół powyżej ich możliwości. Uczciwa rywalizacja w rekrutacji na pewno częściowo by te możliwości zweryfikowała. Rozmawiałam z nauczycielką z Władysława IV. Na Pradze rodzice postępują racjonalnie :) Raczej nie przychodzą do nich słabe dzieci z rejonu, bo po co mają się męczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.aster.pl 23.04.10, 12:54 > powinieneś dodać, ze to wina państwa, ze ich do tego zmusza, a może ty nie > łamiesz żadnych przepisów??? Po pierwsze: panstwo w tym wypadku nikogo do niczego nie zmusza. Jak na dloni widac dana nam od Boga wolna wole. Po drugie: to, ze kto inny lamie przepisy, nie oznacza, ze mamy je wszyscy lamac. Jesli takie masz pojecie o panstwie, to ja bym wolal, zebys nie mial/a prawa glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.static.tkt-net.pl 23.04.10, 12:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p.g. Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 82.177.252.* 23.04.10, 12:40 "Złożenie przez rodziców fałszywego oświadczenia sprawia, że uczeń dostaje na trzy lata legitymację z adresem, pod którym nie mieszka, i musi z tym się kryć." Tak, to z pewnością trauma, z którą młody człowiek nie poradzi sobie do końca życia... Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:46 No dokładnie tak... Pomoc psychologiczna będzie potrzebna do końca życia. Przecież codziennie dyrektor przechadza się po klasie i czyta na głos adres zameldowania. Jak mu nie odpowiada... oj biada! Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:49 Raczej nauczy się, że trzeba kombinować by dobrze żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 12:58 Tak, to z pewnością trauma, z którą młody człowiek nie poradzi sobie do końca życia... jasna sprawa; im szybciej nauczymy własne dziecko łamac jakies idiotyczno- średniowieczne poczucie uczciwości tym lepiej dla dzieciaka, no nie? Na bazarze to nie takie rzeczy robiliśmy i dobrze zyjemy więc skoro i nam nasze cwaniactwo na dobre wyszło to i naszym dzieciom na dobre to wyjdzie..... Własnie tacy ludzi jak ty są doskonałym potwierdzeniem mojej decyzji o wysłaniu swojego dziecka do prywatnej szkoły o zaporowej cenie bo tam skażone pociechy takich cwaniaczków jak ty po prostu nie chodzą i w związku z tym moje dziecko ma w tej szkole większa szansę na uniknięcie zakażenia tym syfem, który macie w głowach.. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:58 > jasna sprawa; im szybciej nauczymy własne dziecko łamac jakies > idiotyczno-średniowieczne poczucie uczciwości tym lepiej dla > dzieciaka, no nie? Uczciwość wobec kogo? Wobec systemu który jest przeciw ludziom? Czy ktoś pomyślał żeby może tak usiąść i opracować coś z sensem? Jesteś w grupie ludzi których stać na szkołę z zaporową ceną. Ja na tą zaporową cenę musiałbym pewnie pracować cały miesiąc. Rejonowe gimnazjum opanowało dresiarstwo, ziomalstwo i penerstwo. Niby to dopiero III klasa podstawówki, ale za 3 lata trzeba będzie jednak iść do tego gimnazjum. I co? Mam ją wrzucić do miejscowej hołoty? Daj mi jakąś radę co ja miałbym zrobić żeby było uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 22:33 > Daj mi > jakąś radę co ja miałbym zrobić żeby było uczciwie. Ło, matko! Tragizujesz, jakbyś miał do wyboru tylko dwa gimnazja - rejonowe z dresiarstwem i takie, do którego dziecko może się dostać tylko z fikcyjnym meldunkiem. Akurat w większym mieście to wachlarz możliwości jest dość szeroki. Najlepiej po prostu, żeby dziecko się uczyło. Jakoś tak proste rozwiązanie histerykom z tego wątku nie przychodzi do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 24.04.10, 10:22 > Akurat w większym mieście to wachlarz możliwości jest dość szeroki. Jak szeroki? Jak spoza rejonu jej nie przyjmą bo będą mieli przepełnienie przez tych z rejonu? I co wtedy? Z Pragi na Ursynów, Wawer czy Chomiczówkę (W-wa) bo tam akurat było miejsce? Czy może nasze rejonowe ze swojskimi ziomalami, drecholami, blacharami, tipsiarami i innym elementem? > Najlepiej po prostu, żeby dziecko się uczyło. Jakoś tak proste > rozwiązanie histerykom z tego wątku nie przychodzi do głowy. Oczywiście że tak. Tylko co po tej chęci do nauki jak poziom będzie musiał być dostosowany do tępoty umysłowej przyćpanego troglodyty w dresie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.ghnet.pl 23.04.10, 12:44 to motyw jak w bevery hills :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazynka41 Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: 195.187.136.* 23.04.10, 12:47 Nie dziwę się rodzicom że stają na głowie, aby zapisać dziecko do dobrej szkoły. Ja to zbagatelizowałam i córkę ze średnią 5.0 zapisałam do naszego gimnazjum blisko domu, zwykłej szkoły ze srednią reputacją. Po I półroczu pani powedziała że średnia klasy to 2,8. I tak się męczymyliśmy przez 3 lata z dresami i półgłówkami z menelskich rodzin, że teraz przy okazji wybotu liceum już tego błedu nie zrobimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.chello.pl 23.04.10, 13:21 moim zdaniem rejonizacja jest sluszna! jesli szkola jest blisko to jest dobre nie tylko dla rodzicow, ale i dla dzieci. po pierwsze dziecko moze samo pojsc do szkoly, nie musi byc specjalnie odwozone, odbierane przez rodzicow. Ponadto poznaje i zdobywa kolegow ze swojej okolicy, ma po szkole z kim wyjsc "na boisko", isc do kolezanki kolegi, razem odrobic lekcje.jak zachoruje to nie ma problemow z pozyczeniem zeszytu i dowiedzeniem sie co sie dzieje w szkole. moim zdaniem jest to o wiele zdrowsze niz chodzenie do szkoly na drugim koncu miasta, gdzie wszystkie dzieci sa nie wiadomo z kad.potem zeby spotkac sie z kolega musi byc specjalnie dowozone, mama musi siedziec i czekac jak dziecko sie wybawi itp. nie widze tez problemu aby w takiej szkole zrobic 2 klasy i przydzielic do nich dzieci zgodnie z wymikami egzaminow. nikt mi nie powie, ze w danym rejonie sa tylko dzieci zdole, albo nie zdolne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 13:43 jak pisałam wyżej różne są kryteria jakimi kierują się rodzice przy wyborze szkoły. Dla jednych liczy się odległość od domu, i to że nie muszą wozić, inni wolą by dziecko z kolegami z podwórka miało jak najmniej do czynienia. Dobrze byłoby mieć wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:47 > Ponadto poznaje i zdobywa kolegow ze swojej okolicy, ma po szkole z kim wyjsc "na boisko", isc do kolezanki kolegi, razem odrobic lekcje Zależy to od okolicy. Mi średnio się widzi żeby moja kuzynka którą się opiekuję miała się włóczyć z tymi okolicznymi półmózgami z kapturami na łysych łbach. Są tu też nomalne dzieci, ale miejscowe gimnazjum jest opanowane przez drecholi i tipsiary. Nie wyobrażam sobie żeby ona miała w takim towarzystwie spędzić trzy lata. Chciałbym żeby normy współżycia społecznego wyznaczali jej mądrzy nauczyciele a nie margines społeczny przy obojętności nauczycieli którzy nie mają jak opanować bydła. Po co ona miałaby poznawać tą hołotę? Żeby miała z kim postać w bramie, powłóczyć się bez celu po osiedlach i miała od kogo nauczyć się pić, palić, ćpać? > nie widze tez problemu aby w takiej szkole zrobic 2 klasy i > przydzielic do nich dzieci zgodnie z wymikami egzaminow. nikt mi > nie powie, ze w danym rejonie sa tylko dzieci zdole, albo nie > zdolne. Tworzenie klas uprzywilejowanych przerabiałem jak sam chodziłem do szkoły. Klasa A zawsze była oczkiem w głowie nauczycieli i dyrekcji. Klasa A jeździła na najlepsze wycieczki a reszta to jak tam się trafiło. Mojej klasie trafiło się aż 4 razy przez 8 lat. Wychowawców mieliśmy nieudolnych, nic im się nie chciało. Byle odwalić swoje i do domu. Klasa A zawsze była idealna, nic nie narozrabiali. Inne klasy zawsze były winne i oczywiście odpowiedzialność zbiorowa. Dwóch narozrabiało a pani informowała że w związku z taką i taką sytuacją do końca roku możemy zapomnieć o jakiejkolwiek wycieczce. Ja w tym momencie powiedziałem że i tak nigdzie nie jeździmy więc niech się pani nie ośmiesza, miałem obniżoną ocenę z matematyki (bo jej uczyła) i sprawowanie. Nie tak chyba to powinno wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo_82 Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 14:34 Gość portalu: grazynka41 napisał(a): > Nie dziwę się rodzicom że stają na głowie, aby zapisać dziecko do > dobrej szkoły. Ja to zbagatelizowałam i córkę ze średnią 5.0 > zapisałam do naszego gimnazjum blisko domu, zwykłej szkoły ze > srednią reputacją. Po I półroczu pani powedziała że średnia klasy to > 2,8. I tak się męczymyliśmy przez 3 lata z dresami i półgłówkami z > menelskich rodzin, że teraz przy okazji wybotu liceum już tego > błedu nie zrobimy. Wiesz - zawsze możesz zapisać dziecko do szkoły z czołówki rankingu. A potem będziesz zła, że przyjdzie się Twojemu dziecku męczyć (szczególnie pod koniec liceum) z kolegami, z których większość zabiera ze sobą gadżety warte ok. 5 k PLN i obowiązkowo przyjeżdża do szkoły samochodem też za kilkadziesiąt k PLN (bo ponoć przed zakończeniem LO wypada dostać od rodziców pierwszy samochód). Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gi 23.04.10, 17:05 Wiesz - zależy, co rozumiesz pod pojęciem "czołówki". Chodziłam do liceum (jeszcze przed tą nieszczęsną reformą, ale już w III RP), które odkąd istnieją rankingi nigdy nie spadło poza pierwszą dziesiątkę; o tym, że jest dodatkowo "elitarne" pod względem finansowo-towarzyskim dowiedziałam się długo po jego ukończeniu - bo mimo tego, że pochodzę z raczej biednej rodziny, a do szkoły jeździłam nie "samochodem za kilkadziesiąt k PLN", tylko rowerem za 200 PLN, jakoś specjalnie mnie to nie męczyło. Podobnie jak fakt, że koleżanka miała lepsze spodnie, a kolega droższy gadżet. Jeśli dla twojego dziecka zawartość portfela rodziców (bo przecież to nie koledzy te "k PLN" zarobili) stanowi o ocenie wartości kolegów - to powinnaś się zastanowić nad swoim systemem wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata za chwile eugenika IP: 193.104.164.* 23.04.10, 18:33 system wychowania powiadasz - a kto wychowa rodzicow??? bo to chory wyscig szczurow - za chwile uslysze o nauce angielskiego metoda penatralna, a mamki na tefałen style bedą się ekscytowac ze ich pol roczny bobas łypie oczkiem w takt old mcdonald has a farm. potem juz tylko ranking zlobka gdzie pani bedzie prowadzila glottodydaktyke co by szkrab w przedszkolu umial PITa rozliczyc i CV napisac... a po drodze oczyywsicie dogoterapie, kototerpaie, nauki spiewu, fortepianu, obslugi wozka widlowego, wiolonczeli, skrawarki, makroekonomi, programowania we fleszu i obowiazkowy wolontariat czyli to wszystko co NAJBARDZIEJ jest niezbedne 5-10-15 latkowi. konczylem zwykla prlowska tysiaclatke, gdzie byla rejonizacja i do ktorej uczeszczaly zarowno dzieci z domow dziecka, dzieci cwaniakow spod Pewexu, dzieci prostych robotnikow, ale takze dzieci pracownikow naukowych uw, lekarzy i prawnikow... i nie czuje sie z tego powodu w zaden sposob pokrzywdzony. generalnie wydaje mi sie nawet ze to pozwolilo bardziej otworzyc mi sie na ludzi niz wspolczesna sztucznie kreowana klasa integracyjna. pozniej zdalem do dobrego liceum, ale bez napiny zeby bylo na topie - wybralem przecietny (z tendencja do wyzej) warszawski ogloniak do ktorego mialem po prostu blisko. i znow mimo ze nie uczeszczalem do klasy o profilu "jestem bogiem-klekajcie chamy", nie pisalem w takowej autorskich programow o tym jak zbawic swiat i nie uczesczalem na pierdylirad zajec obowiazkowo-nieobowiazkowych, spokojnie dostalem sie na studia. skonczylem jedne, przerwalem drugie i po prostu nie jestem w stanie zrozumiec tej napiny... i zeby nie bylo mature trzasnalem w 2000 czyli prosze nie pisac ze jestem jakims dinozaurem komuny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Artykuł swoje, a przepisy swoje IP: *.ck.polsl.pl 23.04.10, 12:50 Jak zwykle dziennikarz nie sprawdził przepisów, tylko napisał co mu w szkole powiedzieli bez sprawdzania (i podał jako fakt, a nie czyjeś stwierdzenie). Zgodnie z przepisami dziecko ma prawo ukończyć szkołę, w której rozpoczęło naukę. Tak więc po pierwszym dniu nauki rodzice mogą przemeldować dziecko do siebie bez żadnych konsekwencji. Opowiadanie o tym, że dzieci będą przenoszone jest niezgodne ze stanem prawnym. Oczywiście cała sytuacja jest absurdalna, ale zgodna z przepisami jeśli przemeldowanie odzwierciedla stan rzeczywisty (np. dziecko przebywa u znajomych przez kilka miesięcy). Jeśli ktoś fikcyjnie potwierdza pobyt, to składa fałszywe oświadczenie. Oczywiście to też łatwo ominąć, wynajmując miejsce do spania dla dziecka u kogoś - wtedy TRZEBA zameldować. Efekt będzie ten sam, ale już zgodnie z przepisami. A wszystko przez nieżyciowe przepisy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja zadne oszustwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:51 Co to za oburzenie? Jakie oszustwo? Nie ma czegos takiego, jak fałszywy meldunek. Meldunek albo jest (i jest prawdziwy), albo go nie ma. Jest doskonale dopuszczalne mieszkanie w innym miejscu niż wskazuje Twój meldunek i nie ma w tym nic złego. To żadne oszustwo ani czyn zakazany. Państwo wprowadziło reglamentacje pewnego dobra (dostęp do edukacji w konkretnej placówce) pod warunkiem formalnym, no to ludzie, którzy chcą dostępu do tego dobra, grzecznie warunek ten spełniają. Widzieliście kiedyś pod gimnazjum pikietę rodziców spoza rejonu, kategorycznie twierdzących, że oni maja gdzies rejonizację i będa zaraz palić samochody z przyszkolnego parkingu jezeli ich dzieci nie zostaną przyjęte? To mógłby byc powód do oburzenia, ale ja osobiście nic takiego nie widzialem. Ludzie po prostu szanują i spełniają przepis, meldując się tam, gdzie trzeba. Niemożliwosć dostepu do placówki edukacyjnej ze wzgledu na zamieszkanie/pochodzenie z innej dzielnicy byłaby najzwyklejszą dyskryminacja wbrew konstytucji. Oszustwo to byłoby, jakby ludzie w domowym zaciszu podrabiali świstki z urzędu potwierdzające meldunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Kilka tysięcy złotych za adres przy dobrym gimn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:54 najwyższy czas zniesc obowiązek meldunkowy - komunistyczny zamordystyczny przepis Odpowiedz Link Zgłoś