Śmiertelny wypadek w Konstancinie

IP: *.atman.pl / *.atman.pl 28.02.04, 08:35
Trzeba było nie jechać z "ogromną prędkością". Jednego kretyna mniej.
    • Gość: Manitou Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.02.04, 11:03
      I bardzo dobrze ze zginął... to jest Konstancin a nie autostrada, a na dodatek
      przez tego pacana utknąłem w gigantycznym korku
      • Gość: sumo Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 13:22
        zginal czlwiek a Ty baranie sie uzalasz ze przez niego stales w korku.
        No coz zawinil sam sobie ale troche powagi !!
        • Gość: ppp Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.centertel.pl 28.02.04, 14:16
          Gdzie mu się tak spieszyło ? . Do aniołków ? . Dobrze że nikogo nie zabił .
          Niech mu ziemia lekką bedzie.
    • olecky Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie 28.02.04, 14:19
      dobrze, ze sie zabil, zanim zrobil komus krzywde. Zeby tylko wszyscy amatorzy
      szybkiej agresywnej jazdy byli tak mili...
      • garma Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie 28.02.04, 14:36
        Dlaczego ten wątek jest na forum Warszawa ? Przecież Konstancin nie leży w
        granicach Warszawy.
        • Gość: Ślązak Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 12:37
          Panie GARMA
          Nie bądź Pan taki ograniczony tylko do warsiawki (nie musisz czytać)
    • Gość: P. Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 21:51
      Sam jesteś kretynem!!! To był człowiek którego kochałem jak ojca,a ty sam
      (człowieku doskonały),napewno nie raz się gdzieś spieszyłeś!!Jak dorośniesz to
      może zrozumiesz...
      • Gość: J. Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 22:16
        Gość portalu: P. napisał(a):
        > Sam jesteś kretynem!!! To był człowiek którego kochałem jak ojca,a ty sam
        > (człowieku doskonały),napewno nie raz się gdzieś spieszyłeś!!Jak dorośniesz
        > to może zrozumiesz...
        Nie sądzę, by wyścigi Subaru po mieście były przejawem dorosłości. Z faktu, że
        go kochałeś nie wynika, że był to człowiek odpowiedzialny. Argument o
        spieszeniu się - żałosny. Używając Twoich słów: "jak dorośniesz to może
        zrozumiesz..."

        • Gość: adam Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.centertel.pl 01.03.04, 11:11
          Aco ma do tego piętnowanei marki SUBARU?

          Jak dorośneisz to odpowiedz ;-)

        • Gość: adam Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.centertel.pl 01.03.04, 11:12
          Aco ma do tego piętnowanei marki SUBARU?

          Jak dorośniesz to odpowiedz ;-)

          • Gość: J. Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 20:54
            Gość portalu: adam napisał(a):
            > Aco ma do tego piętnowanie marki SUBARU?
            > Jak dorośniesz to odpowiedz ;-)

            Spróbuję odpowiedzieć, choć nie wiem, czy dorosłem. Może chodzi o to, że ludzie
            w samochodach tego typu (przynajmniej w Polsce i przynajmniej według mojej
            obserwacji) jeżdżą często bardzo agresywnie - wpychają się, nie używają
            kierunkowskazów itp. Sam np. widuję często jedno takie Subaru (niebieskie z
            żółtymi wielkimi znaczkami) uprawiające codziennie agresywny slalom między w
            miarę spokojnie jadącymi samochodami (często zmuszając ich do hamowania).
            No tak, ale właściciel tego Subaru też być może ma rodzinę, pewnie też ktoś go
            kocha - więc złego słowa na niego nie mam prawa powiedzieć.

      • Gość: rodzina Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 11:14
        Do wszystkich obrzucajacych blotem zmarlego: nawet sobie nie wyobrazacie jak
        wasze slowa moglyby zranic jego rodzine. Nawet mi, choc bylam z nim jedynie
        posrednio zwiazana, fizycznie robi sie niedobrze, gdy to czytam. I jego
        (ewentualna) wina nie ma tu nic do rzeczy. Ale mam nadzieje, ze nigdy tego nie
        zrozumiecie, bo zeby zrozumiec, trzeba to przezyc.
        Do P. : prosze napisz do mnie pod ursa@megapolis.pl
        • Gość: gość Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.04, 17:34
          Ale są też tacy, którzy przeżyli zamordowanie kogoś bliskiego przez jakiegoś
          drogowego bandziora, oszalałego pirata. Tego też nie zrozumiesz
          • Gość: rodzina Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 23:13
            widze, ze do nich nie nalezysz, bo wowczas wiedzialbys wlasnie, ze wbrew
            pozorom nie ma takiej wielkiej roznicy, jesli chodzi o reakcje rodziny. Jesli
            zmarla osoba byla ci naprawde bliska, to nie w glowie ci wtedy szukanie
            winnego; po prostu czujesz okropny bol po jego stracie.
            A wszystkim, ktorzy przezyli "zamordowanie kogoś bliskiego przez jakiegoś
            drogowego bandziora, oszalałego pirata" (jak to byles laskaw okreslic) z serca
            wspolczuje. Spotkalam rodzine sobotniego wypadku w St. Iwicznej i serce mi sie
            krajalo, jak na nich patrzylam. Ale nie wyczulam ani grama nienawisci, ktorą wy
            ociekacie.
        • Gość: J. Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 20:57
          Gość portalu: rodzina napisał(a):
          > (...) I jego (ewentualna) wina nie ma tu nic do rzeczy. (...)

          Dlaczego wina tego zmarłego człowieka nie ma nic do rzeczy? Czy w takim razie
          ludzie nie mają prawa wyrazić dezaprobaty dla niczyjego działania (choćby i
          najbrutalniejszego pirata drogowego)? - wszak każdy ma jakąś rodzinę...
          • Gość: rodzina Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 22:52
            Wina nie ma nic do rzeczy, bo smutek po tragicznej smierci bliskiej ci osoby
            jest taki sam. A co do dezaprobaty, to droga wolna. Ja mowilam o textach typu
            >niech sie smazy w piekle< i >dobrze, ze sie zabil< itp. Moze ja jestem z innej
            planety, ale moim zdaniem to swiadczy o zaawansowaniej znieczulicy na uczucia
            innych. Czy tak trudno sobie wyobrazic, co czuje czlowiek, czytajac cos takiego
            o swoim ojcu czy bracie?
    • Gość: Neptun Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: 5.3.1R2D* / *.net.uta.at 29.02.04, 11:49
      Ciekawe. Czy zaden z was czubkow nie zastanawial sie czy kierowca mial rodzine,
      dzieci i zone? Szczyt chamstwa typowy dla naszego kraju!!!
      • Gość: ter Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.chello.pl 29.02.04, 12:19
        A nie zastanowiło cię to, ze mógł zabić kogoś kto miał dzieci, rodzinę itd..
        Jeżeli miał rodzinę i dzieci to powinien uważać na siebie, żeby mieli ojca...
        A teraz przez jego nierozwage i brawure nie mają. Niech podziękują tatusiowi.
        A poza tym pełno takich juz tatusiów widziałem, którzy wieźli rodzinę 150-180
        km/h na wakację, dla niektórych to były ostatnie wakacje...
      • Gość: pk Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.chello.pl 29.02.04, 12:19
        Nie czubku, nie zamierzam sie użalać nad jego rodziną. Ja mam swoją rodzine,
        swoje dzieci i bardzo się cieszę, że jest o jednego idiote mniej na świecie. Bo
        ten pacan, gdyby się wczorajnie rozwalił, to mógł się jutro wybrać swoim subaru
        jadacym z jeszcze większa prędkością (no bo co sie bedzie ograniczał, wczoraj
        jechał 140 i nic sie nie stało, to dziś pojedzie 150) do mojej dzielnicy i
        przejechac MOJE dziecko wracające ze szkoły. Zresztą, zabił sie właśnie obok
        szkoły. Nic a nic go nie obchodziło, ze moga tam przechodzić czyjeś dzieci.
        Niech się smaży w piekle.
        • Gość: Bart Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 01:04
          Masz rację, coraz więcej widać na ulicach takich kierowców. Szkoda mi go bardzo
          jako człowieka, ale jako nieodpowiedzialnego kierowcę ani trochę. Niestety, to
          tragedia, że zginął człowiek, pewnie zostawił rodzinę, ale straszną rzeczą jest
          także to, że jeżdżąc z taką prędkością po mieście nie liczył się z
          konsekwencjami swoich działań. Ciekawe co by zrobił gdyby zamiast śmieciarki w
          tym miejscu jechała samotna matka z dwójką dzici jakimś maluchem, a pozostała
          dwójka jej dzieci byłaby wtedy w domu. Pewnie wtedy on wyszedłby bez szwanku z
          wypadku, jego ubezpieczenie pokryło by szkody, a dwójka dzieci zostałaby bez
          rodziny. Ciekawe na ile to by go przejęło.
          • Gość: Slawski Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.wadnthq.net-technology.com.pl 01.03.04, 11:21
            i poszedl by siedziec, za nieumyslne spowodowanie wypadku z skutkiem smiertelnym.
            • Gość: as Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: 157.25.166.* 01.03.04, 16:09
              tak.. na 2 lata w zawieszeniu i 500 pln grzywny. Szkoda, że tacy kretyni się
              tak rzadko zabijają. Ale ten przynajmniej był dobrym kretynem bo się zabił.
              • Gość: mgosia4 Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 17:07
                Rozumiem smutek po nagłej stracie kogoś bliskiego, ale tak się składa, że
                wypadek zdarzył sie na ulicy, którą przejeżdzam co najmniej dwa razy dziennie.
                Muszę powiedzieć, że jestem niezwykle szczęśliwa, że to nie w moje auto, ani
                nikogo z bliskich czy znajomych "trafił" kierowca subaru. Myślę, że śmieciara
                ocaliła inne życie i całe szczęście, że akurat w tym momencie tam się znalazła.
      • olecky Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie 02.03.04, 18:19
        Gość portalu: Neptun napisał(a):

        > Czy zaden z was czubkow nie zastanawial sie czy kierowca mial rodzine,
        > dzieci i zone?

        najwyrazniej niespecjalnie te zone i dzieci kochal, skoro byl uprzejmy popelnic
        samobojstwo.

        > Szczyt chamstwa typowy dla naszego kraju!!!

        szczyt chamstwa to ja codziennie obserwuje na drogach w wykonaniu takich
        idiotow, jak ten co sie zabil w Konstancinie.
    • Gość: Tara Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 20:23
      Tez stalam w korku w Konstancinie tego dnia, przejezdzalam obok tego zmiazdzonego wraku i
      plakalam cala droge do domu, kiedy zobaczylam, co sie stalo. Samochod w strzepach jak kartka
      papieru.Wyrazy wspolczucia dla bliskich, pisze to wylacznie po to, zeby nie uznano, ze nikim ten
      wypadek wsrod przejezdzajacych nie wstrzasnal.
      • Gość: gość Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.04, 22:21
        I dobrze, że wstrząsnął, o ile nie skończyło się na samym wstrząsie, ale
        doszła jakaś refleksja, np. że te przepisy drogowe nie są jednak takie
        głupie i "dla frajerów". Jazda samochodem to przywilej, z którego
        trzeba umieć korzystać.
      • Gość: rodzina Re: Śmiertelny wypadek w Konstancinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 22:55
        dzieki za cieple slowa. milo ze nie wszystkich ten wypadek uszczesliwil
Inne wątki na temat:
Pełna wersja