Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu

18.02.02, 00:54
Za głupie uważam organizowanie wyscigów, kto napisze najwięcej postów na forum.
Głupie - bo zachęca ludzi do produkcji miernoty.
A już nabardziej wkurzyło mnie, ze w nagrodę, ludzie ci spotkali sie z
Michnikiem.
Bo myslałam, ze będą mieli okazję uścisnąc łapkę naczelnego Stołecznej - w
końcu chodziło i warszawskie wyścigi tylko...
A tu tymczasem.. - wyróżnieni takim zaszczytem /Bo spotkac Michnika i mieć
mozliwość pogadania z nim uważam za zaszczyt/ mogli byc tylko warszawiacy.
Inni zostali olani, choc gazetka ogólnopolską jest i Michnik ogólnopolski.
A tymczasem, Gazeto, Michniku Adamie, jesli już chcecie nagradzac za prawdziwe
zasługi - macie takiego kogos do nagradzania na jednym ze swych forów !
Myslę o joggerze z forum fitness.
Niesamowity facet.
Esencja Fitness.
Robi za darmo robotę, która na innych forach robią gazetowi eksperci.
Nie za darmo.
Całe Forum zwraca się do niego o rady i pomoc, i on żadnego pytania nie
zostawia bez odpowiedzi. Widać, ze zna sie na sprawie, duzo wie, ale
udzielając odpowiedzi, zabierając głos na jakiś temat, robi to tak....skromnie
jakoś. Nie ma tam pychy czy dumy z racji tego, ze wie aż tak duzo. No i jest
ostrożny - tak, jak powinno sie być w niektórych kwestiach czy pytaniach na tym
Forum. Np. gdy ludzie pytają o to, jak schudnąć , gdy sie jest bardzo otyłym,
jogger wysyła przed wszystkim do lekarza, by ktos tam sprawdzil stan zdrowia
przed podjęciem regularnych ćwiczeń i zastosowaniem diety. No - jest on po
prostu rozsądny i cały czas dziala na zasadzie primum non nocere.
Całe Forum go starsznie lubi i mu ufa.
Wiele kobieciątek chetnie by go poderwało, gdyby sie dał - ewenement, bo w
innych miejscach to niektórzy faceci rwą tak, ze zdaje się, jakby im często z
kącików ust slina ciekła...
Ja jeszcze cenię i to u niego, ze nie wdaje sie tam w gadki towarzyskie, nie na
temat, sroty pierdoty rózne, jak wielu tutaj.
Od tego są przecież inne fora.
A Wy tu nagradzacie możliwościa gadki z Michnikiem wielopostowców.
Skoro jednak - jogger tez jest wielopostowcem, ale jego posty zawieraja treść i
to zgodna z tematem forum i pełną prawdziwej wartosci w ramach tego forum.
On chyba tez jest z Warszawy i wcale nie wiem czy chcialby tę rękę Michnikowi
ściskac, ale podaję po prostu przykład faktycznie wartościowego gościa portalu
GW. To takie zachowania, jak joggerowe na forach, winno się, wg mnie, nagradzać.

A już tak, OT : najlepiej świadczą o poziomie niektórych ludzi - wartościowych
dla gazety , bo napieprzają oni z postmi, jak dzikie koty z wrzaskami w marcu,
to te pytania cytowane w Stołecznej, ktore padały w trakcie spotkania :
masoneria...........
Jezu......Co za ludzie tam byli ?
Ale żenada. Przebrzmiała banałka - tak, jakby ktos za cholerę nie znał ani
Gazety, ani Michnika - laureata stu tysięcy nagród międzynarodowych i nie umial
zadać pytania ciekawego,a o tyle można było pytać !!!!
Nie. Oni znali tylko w skojarzeniu z Wyborczą słówko "mason i "Żyd".
Tak często powtarzane, ze aż kiczowate 127 razy bardziej, niż jeleń na
rykowisku w różowej poswiacie tęczy i błekitnym muslinie na szyi. Blee...
Lepiej było czas tracic i wyciagać z kosza na smieci powtarzane w te i nazad
przez paranoicznych prostaków dociekania w stylu kto Żyd, kto mason, a kto
szpieg unijny, niż przeczytać dokładnie choc jeden numer Wyborczej, choć jeden
felieton, jedną polemike.... Dno.
Masoneria , k..... mac !!!
A zajrzyj sobie do encyklopedii jeden z drugim, albo poszperaj w Internecie !
Czemu nie pytasz o wielkie rzeczy, o ktorych dość często wszak i dużo pisuje
Michnik ?
Albo o wielkich ludzi ktorych zna ?
Albo o jego prognozy przyszłości ?
Albo choćby o specyficzny i całkiem nowy dla Polski po 89 r. rodzaj
dziennikarstwa Gazety ?
etc.,etc.,etc...............
Ja wiem czemu.
Niestety. Gdzie spojrzeć miernota, miernota, miernota.
Umysłu, zainteresowań, kultury.
Co w Stołecznej, w porównaniu z innymi dodatkami lokalnymi, /np. Wielkopolskim/
widac aż nadto. I tak sobie kultywuje i promuje te miernote Stołeczna, i nawet
ma do hodowli i tresowania miernoty własne forum.......Tutaj tresuje tak :
pisz dużo i glupio nawet - bedzie nagroda - kubek dostaniesz. Albo czapke. Lub
torbe firmową. Im glupiej bowiem, tym lepiej.
Zabawa szczeniaków w Gazetę i zabawa szczeniaków w Forum.
ariadna
/Jakby nie było morderstw, włamań i kradzieży, to biedna Stołeczna w ogóle
pisac nie mialaby o czym. No i te obszerne relacje sądowe. Mniam, mniam. O
jednej sprawie można popieprzać ze 3 tygodnie. Oczywiście tylko to, co w
sądzie. Tylko taka sucha relacja . Nawet przejrzec akt i choć opisac znajdujace
się tam zdjęcia nie da rady. Za duzo pracy.Bo już ruszyc tyłek i podpytac w
przerwie rozprawy, pojechać do sąsiadów ofiary etc.... Gdzie tam. Na sądowej
ławie cieplej.
Albo, gdyby nie było tłustych czwartków czy Walentynek, kiedy to połowe
gazeciny mozna zająć zdjęciami......pączków.
A te cudowne tematy na jedynce ! O matko ! Ten lead i sam temat dotyczący
wykładu n/t widoku czegoś tam z góry - Boże. Na jedynce. Parę dni, bodaj, temu.
Takie gówno.
Kto to puszcza ?
No i żadnej kreacji. Żadnego wymyślania autorskich tematów - lepiej setny raz o
ludziach władzy, radnych - sradnych do znudzenia, niż wymysleć cos samemu w
niedzielę, kiedy mniej wydarzeń.../
Taaaa...
Nieciekawie.
    • palker Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 01:39
      Czasem pisujesz ciekawe posty i, proszę, rób to dalej.
      Chcę ci zwrócić jednak uwagę na jedno: spotkanie zorganizowała Stołeczna z
      okazji rocznicy WARSZAWSKIEGO forum. Kryteria doboru uczestników były dwa:
      ilościowe i jakościowe. Pomińmy na razie to pierwsze. Drugie polegało na
      otwarciu ciekawego wątku w określonym przedziale czasowym (między dwoma datami
      podanymi przez Stołka). Miałaś szansę ty, miał szansę twój idol z forum
      fitness, wreszcie miał szansę każdy, kto pisuje w portalu gazety. Warunek był
      jeden: wątek założyć należało na forum warszawskim.
      Nie myśl sobie, że usprawiedliwiam tu stołka, który całą zabawę (powtarzam:
      ZABAWĘ) wymymyślił. Ja tylko przypominam.
      Byłem na tym spotkaniu. Relacja prasowa z niego była, jaka była. Bo i
      wydarzenie było niewielkie.
      Byli na nim forumowicze obdarzeni zmysłem krytycyzmu i obserwacji.
      Rozmawialiśmy również o tym, o czym byłaś łaskawa napisać na górze. O wizerunku
      gazety. Może nie wyrażaliśmy swoich opinii tak napastliwie (jakąś tam
      kindersztubę każdy posiada i wie, jak się w gościach należy zachować), ale na
      pewno bez żadnej wazeliny. Jeśli sądzisz, że A.M. miałby czas na słuchanie
      p...a bez sensu, ładu i składu przez dwie godziny, to chyba go nie znasz. Nas
      też nie znasz, ale powoli, albo to zrobisz, albo odpuścisz sama to forum z
      powodu nadmiaru adrenaliny w żyłach. Donoszę też, że hasło "masoni" pojawiło
      sie na moment podczas dyskusji, która zahaczyła o wizerunek "Naszego
      Dziennika", uważanego za przeciwieństwo Gazety.
      • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:02
        palker napisał(a):

        > Czasem pisujesz ciekawe posty i, proszę, rób to dalej.
        > Chcę ci zwrócić jednak uwagę na jedno: spotkanie zorganizowała Stołeczna z
        > okazji rocznicy WARSZAWSKIEGO forum. Kryteria doboru uczestników były dwa:
        > ilościowe i jakościowe. Pomińmy na razie to pierwsze. Drugie polegało na
        > otwarciu ciekawego wątku w określonym przedziale czasowym (między dwoma datami
        > podanymi przez Stołka). Miałaś szansę ty, miał szansę twój idol z forum
        > fitness, wreszcie miał szansę każdy, kto pisuje w portalu gazety. Warunek był
        > jeden: wątek założyć należało na forum warszawskim.
        > Nie myśl sobie, że usprawiedliwiam tu stołka, który całą zabawę (powtarzam:
        > ZABAWĘ) wymymyślił. Ja tylko przypominam.
        > Byłem na tym spotkaniu. Relacja prasowa z niego była, jaka była. Bo i
        > wydarzenie było niewielkie.
        > Byli na nim forumowicze obdarzeni zmysłem krytycyzmu i obserwacji.
        > Rozmawialiśmy również o tym, o czym byłaś łaskawa napisać na górze. O wizerunku
        >
        > gazety. Może nie wyrażaliśmy swoich opinii tak napastliwie (jakąś tam
        > kindersztubę każdy posiada i wie, jak się w gościach należy zachować), ale na
        > pewno bez żadnej wazeliny. Jeśli sądzisz, że A.M. miałby czas na słuchanie
        > p...a bez sensu, ładu i składu przez dwie godziny, to chyba go nie znasz. Nas
        > też nie znasz, ale powoli, albo to zrobisz, albo odpuścisz sama to forum z
        > powodu nadmiaru adrenaliny w żyłach. Donoszę też, że hasło "masoni" pojawiło
        > sie na moment podczas dyskusji, która zahaczyła o wizerunek "Naszego
        > Dziennika", uważanego za przeciwieństwo Gazety.

        Podtrzymuję:
        - "Zabawa", wg mnie, była pójściem w ilość, a nie w jakość czyli, de facto,
        promowaniem m.in. lenistwa i głupoty. Taka była idea, choć z całą pewnością wśród
        zwycięzców znaleźli się i tacy, którzy nie dość, ze piszą dużo, to piszą tez
        mądrze.
        Wyjaśniam :
        - Nie produkuję sie na Forum Fitness - o nic nie pytam joggera, nie korzystam z
        jego rad. Po prostu - obserwuję i doceniam cudzą bezinteresowność,
        zaanagazowanie, kompetencje, umiejętnosc przekazywania swej wiedzy. Tyle.
        On nie wie pewno o tym, że tu o nim napisałam.
        I czy jest jakis konkurs czy nie, on jest po prostu dobry.
        Jak facet, ktory okazuje milosc zonie nie tylko w Dniu Kobiet. Samo to zasługuje
        na zauważenie.
        Gdy piszesz, ze ja miałam szanse stanąc do wyścigów czy on, sugerujesz tym, wg
        mnie,iz moja krytyka wynika z faktu, ze nie ścigałam się i teraz gryzę paluszki z
        zazdrości.
        Nie. Nie gryzę.
        Krytykuję, bo nie lubie głupoty, a jeszcze bardziej jej promowania.

        - Adama Michnika znam. Poznałam go osobiście,widziałam krótko.
        Ale ważniejsze dla mnie, iż znam bardzo dobrze to, co pisze, to, co stworzył,
        interesuję sie wieki całe jego oceną historii, aktualnych światowych i krajowych
        wydarzeń.

        - Mylisz się, jesli sądzisz, ze mam do wyboru albo Was poznawać /wszystkich (?)/
        albo odpuścic Forum. I w ogóle zabrzmialo to nieciekawie. Ale nieważne.

        - Jeżeli pisze się, i to niewielką relację ze spotkanka, to błędem jest
        wspominanie w ogóle o marginalnym i , jak piszesz, na moment tylko pojawiającym
        się wątku masonów. Bo to rzutuje na cały obraz spotkania. /Ale to już, ponownie,
        info dla dziennikarzy Stołecznej.
        Jesli chodzi juz o odpuszczanie sobie czegoś, to jej czytanie pewno faktycznie
        sobie odpuszczę,bo jest , wg mnie, na poziomie gorszym, niż "Nowiny z Kogutkowa
        Górnego"/

        I jeszcze prosba:
        - Zwróc uwage na to, iż krytyka, nawet najbardziej ostra, nie musi byc przejawem
        nadmiaru adrenaliny w zylach, jak byłes łaskaw to ując. Może byc po prostu chęcią
        mówienia tego, co sie mysli i zainteresowaniem zadawania pytań raczej w rodzaju
        tych, ktore stawia Piotr Najsztuba , niż Terentiew Nina.

        Mówisz, iż wyrażaliście na spotkaniu opinię o gazecie - o Stołecznej, jak
        rozumiem, a nie Wyborczej, skoro spotkanie dotyczylo Forum WARSZAWSKIEGO.
        I że nie byliście "napastliwi", bo "kindersztuba", ale "bez wazeliny"...
        To miło.
        Ale tu ? Czy powodem ewidentnej tu wazeliny w wielu postach,/WIELU - ale nie
        wszystkich/jest też poczucie , ze jesteście tu goścmi ? Wg mnie, nikt tu nie jest
        gościem , tylko gospodarzem, bo to forumowicze tworzą to Forum...
        • eela Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 10:19
          Gość portalu: #ariadna napisał(a):

          >
          > Mówisz, iż wyrażaliście na spotkaniu opinię o gazecie - o Stołecznej, jak
          > rozumiem, a nie Wyborczej, skoro spotkanie dotyczylo Forum WARSZAWSKIEGO.
          > I że nie byliście "napastliwi", bo "kindersztuba", ale "bez wazeliny"...
          > To miło.
          > Ale tu ? Czy powodem ewidentnej tu wazeliny w wielu postach,/WIELU - ale nie
          > wszystkich/jest też poczucie , ze jesteście tu goścmi ? Wg mnie, nikt tu nie je
          > st
          > gościem , tylko gospodarzem, bo to forumowicze tworzą to Forum...

          Owszem na forum jesteśmy gospodarzami, ale na spotkaniu byliśmy gośćmi :)

          • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:26
            eela napisał(a):

            > Gość portalu: #ariadna napisał(a):
            >
            > >
            > > Mówisz, iż wyrażaliście na spotkaniu opinię o gazecie - o Stołecznej, jak
            > > rozumiem, a nie Wyborczej, skoro spotkanie dotyczylo Forum WARSZAWSKIEGO.
            > > I że nie byliście "napastliwi", bo "kindersztuba", ale "bez wazeliny"...
            > > To miło.
            > > Ale tu ? Czy powodem ewidentnej tu wazeliny w wielu postach,/WIELU - ale
            > nie
            > > wszystkich/jest też poczucie , ze jesteście tu goścmi ? Wg mnie, nikt tu n
            > ie je
            > > st
            > > gościem , tylko gospodarzem, bo to forumowicze tworzą to Forum...
            >
            > Owszem na forum jesteśmy gospodarzami, ale na spotkaniu byliśmy gośćmi :)
            >
            Ale nie o tym mowa , akurat.
            To fakt, ktorego nikt nie podwaza.
            Blagam, nie pisz na ilosc juz, a gdy odpowiadasz, to przeczytaj na co...
            I zdrowia duzo zyczę.

    • eela Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 09:07
      Spotkanie było zorganizowane nie przez administrację portalu, ale przez
      redakcję Gazety Stołecznej z okazji pierwszej rocznicy istnienia forum
      warszawskiego, więc pretensje kierujesz chyba pod niewłaściwy adres. Nie
      zrozumiałas intencji Stołka
      • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:11
        eela napisał(a):

        > Spotkanie było zorganizowane nie przez administrację portalu, ale przez
        > redakcję Gazety Stołecznej z okazji pierwszej rocznicy istnienia forum
        > warszawskiego, więc pretensje kierujesz chyba pod niewłaściwy adres. Nie
        > zrozumiałas intencji Stołka

        Zrozumialam, zrozumialam.
        Moj tekst dotyczy i tego Forum, i innych też.
        Czemu nie mialabym pisać o postaci z innego Forum, skoro na Forum Warszawa
        notorycznie umieszczane są wątki nie związane z Warszawą, ale takie, ktore
        powinny lądować na forach telewizyjnych, politycznych, towarzyskich etc. ?
        Ponadto, jak juz pisałam, nagrodą w "Zabawie" było spotkanie z naczelnym
        Wyborczej, a nie Stolecznej. Watpię, by Adam Michnik zjawil sie na rocznicy Forum
        Kalisz. Albo Kołobrzeg...
        Choc skoro odmawial VIP-om , a zjawial sie na spotkaniach będąc zaproszonym przez
        zwykłych uczniów technikum, to moze i rozdawanie reklamówek z Warszawie odpuści
        kiedys dla spotkania z kołobrzeżanami....
        Ale to już calkiem OT - inna baja...
        • eela Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 10:16
          Gość portalu: #ariadna napisał(a):


          Watpię, by Adam Michnik zjawil sie na rocznicy For
          > um
          > Kalisz. Albo Kołobrzeg...

          Byc może, że nie. Tutaj wystarczyło mu zejśc dwa pietra w dół

          Pozdrawiam


    • zdzicha Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 09:47
      Chyba zaplątałaś się w swoją nić, aż powstał węzeł gordyjski, którego nie ma
      kto przeciąć.
      My też Cię kochamy.
      • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:14
        zdzicha napisał(a):

        > Chyba zaplątałaś się w swoją nić, aż powstał węzeł gordyjski, którego nie ma
        > kto przeciąć.
        > My też Cię kochamy.

        Nie zaplątałam się.
        Ale dzięki za udzial w dyskusji i prezentację swego punktu widzenia.
        • e-mania Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 10:41
          Ariadno wszystkowiedzaca....
          Jak "milo" poczytac komentarz osoby, ktora wie wszystko... No, ale mimo to
          dopuszcza do siebie mysl, ze inni moga miec inny punt widzenia.
          Pomijajac sprawy zasadnicze dla wyboru uczestnikow spotkania w "Stolecznej"
          zastanawia mnie problem calkiem inny... Dlaczego Twoja promocja osoby spoza tego
          forum jest tak opozniona? Jesli tak cenisz tego uczestnika forum, to moglas o
          niego zawalczyc chiwle wczesniej, kiedy jeszcze trwaly "kwalifikacje". Nalezalo
          wtedy uzyc rzeczowych argumentow... Rzeczowych!
          Obecnie zastosowana przez Ciebie totalna krytyka i wyboru Gazety, i forumowiczow,
          jest i smieszna, i glupia.
          I, moim zdaniem, posunelas sie za daleko, zwlaszcza wyzywajac ich wszystkich od
          glupich.
          Moze zwrocilas uwage na fakt, ze zaden z nich nie zrewanzowal Ci sie tym samym?
          Jesli nie, to wlasnie Ci to uswiadamiam.
          Chociaz mnie az palce swierzbia, zeby napisac, co o Tobie mysle...


          • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 11:12
            e-mania napisał(a):

            > Ariadno wszystkowiedzaca....

            Powiedz mi, gdzie tak o sobie napisalam, że jestem "wszystkowiedząca" bo nie wiem
            wcale......
            Ty tak sądzisz, ze jestem ?


            > Jak "milo" poczytac komentarz osoby, ktora wie wszystko...

            Ktoś Ci to mówił, ze wiem wszystko ?
            Ma ten ktoś jakies dowody na to ?
            Chcialabym wiedzieć, skoro mnie to dotyczy......
            Osobiscie uwazam, ze nie ma ludzi , ktorzy wiedza wszystko, zatem skoro Ty
            uwazasz, ze wiem wszystko lub ktoś Ci to mówił, to klamiesz - albo Ty, albo on.

            No, ale mimo to
            > dopuszcza do siebie mysl, ze inni moga miec inny punt widzenia.

            Dopuszczam.
            Po to tu piszę, starając się zaznaczac, iż to, co pisze jest MOIM punktem
            widzenia.

            > Pomijajac sprawy zasadnicze dla wyboru uczestnikow spotkania w "Stolecznej"
            > zastanawia mnie problem calkiem inny... Dlaczego Twoja promocja osoby spoza teg
            > o
            > forum jest tak opozniona? Jesli tak cenisz tego uczestnika forum, to moglas o
            > niego zawalczyc chiwle wczesniej, kiedy jeszcze trwaly "kwalifikacje". Nalezalo
            >
            > wtedy uzyc rzeczowych argumentow... Rzeczowych!

            Nie było mnie, gdy ogłaszano konkurs zachęcający, by pisac byle co, byle duzo.
            I co - skoro nie, było mnie przy ogłaszaniu konkursu, to nie wolno mi teraz
            wyrazic swej o nim opinii ?
            Po drugie, nie bierzesz pod uwage tego, iz ktoś moze o kims innym pisac
            bezinteresowanie, nie po to, by JEGO promowac, ale by promowac tego typu
            funkcjonowanie na forach ?
            Chyba nie bierzesz.
            Nie miałam żadnych powodów, by "walczyc" o joggera, bo przede wszystkim, to on
            sam musialby chcieć tego i wiedziec o tym. Ponadto konkurs był, wg mnie, glupi.
            Jogger nie. Czemu tak sądzę - juz RZECZOWO mówiłam.

            A co do rzeczowości - wsrod rzeczowych postów w odpowiedzi na moj - pokazał sie
            jeden tylko - ten pierwszy. Chyba, ze nasza ocena rzeczowosci jest zupelnie
            odmienna...

            > Obecnie zastosowana przez Ciebie totalna krytyka i wyboru Gazety, i forumowiczo
            > w,
            > jest i smieszna, i glupia.

            Bardzo RZECZOWA argumentacja.

            > I, moim zdaniem, posunelas sie za daleko, zwlaszcza wyzywajac ich wszystkich od
            >
            > glupich.

            Kłamiesz. Nie wyzywalam nikogo. Nie nazwalam wszystkich głupimi.
            Albo nie umiesz czytać, albo Ty faktycznie - JESTEŚ GŁUPIA.


            > Moze zwrocilas uwage na fakt, ze zaden z nich nie zrewanzowal Ci sie tym samym?
            >

            A dlaczego ktos chociaż przecietnie inteligentny i umiejacy czytac mialby to
            robić?
            Bo co ?
            Bo nie wolno krytykować ?

            > Jesli nie, to wlasnie Ci to uswiadamiam.

            Mnie uświadamiać nie trzeba.
            Ja umiem czytać.

            > Chociaz mnie az palce swierzbia, zeby napisac, co o Tobie mysle...
            >
            >
            Pisz.
            Będą kolejne , RZECZOWE argumenty.
    • dariok Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 10:26
      #ariadna napisał(a):

      > Myslę o joggerze z forum fitness.
      Niesamowity facet.
      No i jest ostrożny - tak, jak powinno sie być w niektórych kwestiach
      Wiele kobieciątek chetnie by go poderwało, gdyby sie dał >
      Ja jeszcze cenię i to u niego, ze nie wdaje sie tam w gadki towarzyskie
      sroty pierdoty rózne, jak wielu tutaj.
      DOBRA ROBOTA


      > On chyba tez jest z Warszawy i wcale nie wiem czy chcialby tę rękę Michnikowi
      > ściskac
      ZŁA ROBOTA



      • Gość: #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:32
        dariok napisał(a):

        > #ariadna napisał(a):
        >
        > > Myslę o joggerze z forum fitness.
        > Niesamowity facet.
        > No i jest ostrożny - tak, jak powinno sie być w niektórych kwestiach
        > Wiele kobieciątek chetnie by go poderwało, gdyby sie dał >
        > Ja jeszcze cenię i to u niego, ze nie wdaje sie tam w gadki towarzyskie
        > sroty pierdoty rózne, jak wielu tutaj.
        > DOBRA ROBOTA
        >
        >
        > > On chyba tez jest z Warszawy i wcale nie wiem czy chcialby tę rękę Michnik
        > owi
        > > ściskac
        > ZŁA ROBOTA
        >
        >
        >

        Tobie też dziekuję za głos w dyskusji. Baaaardzo ciekawie i wyczerpująco
        przedstawiasz swe stanowisko. I jasno.
        A jak tam z ilością postów? Ile dzis napiszesz ?
        Tak na oko choc powiedz......?
        Caluje.
        • dariok Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 10:42
          Gość portalu: #ariadna napisał(a):

          > dariok napisał(a):
          >
          > > #ariadna napisał(a):
          > >
          > > > Myslę o joggerze z forum fitness.
          > > Niesamowity facet.
          > > No i jest ostrożny - tak, jak powinno sie być w niektórych kwestiach
          > > Wiele kobieciątek chetnie by go poderwało, gdyby sie dał >
          > > Ja jeszcze cenię i to u niego, ze nie wdaje sie tam w gadki towarzyskie
          > > sroty pierdoty rózne, jak wielu tutaj.
          > > DOBRA ROBOTA
          > >
          > >
          > > > On chyba tez jest z Warszawy i wcale nie wiem czy chcialby tę rękę Mi
          > chnik
          > > owi
          > > > ściskac
          > > ZŁA ROBOTA
          > >
          > >
          > >
          >
          > Tobie też dziekuję za głos w dyskusji. Baaaardzo ciekawie i wyczerpująco
          > przedstawiasz swe stanowisko. I jasno.
          > A jak tam z ilością postów? Ile dzis napiszesz ?
          > Tak na oko choc powiedz......?
          > Caluje.

          Cieszę się, że rozumiesz mowę ciała. Nie wiem ile dziś napiszę ale postaram się
          duuuuużo, będę klikał bez opamiętania i w dodatku same głupoty.
          Niestety muszę wyjść teraz na moment. Czekają już na mnie w Radzie Ministrów i
          mam też Waszyngton na linii.
          Pozdrawiam.

          • d.z. Re: Droga #ariadno 18.02.02, 11:00
            Jeżeli możesz to trochę cierpliwie poczekaj.
            Forum tworzą Ci wszyscy, którzy chcą coś tutaj napisać. Niekoniecznie musimy się
            zgadzać z Ich poglądami czy postrzeganiem tematu.
            Na spotkaniu w "Stołku" była mowa i o przyszłości Forum. Z uzyskanych informacji
            wynika, iż już za niedługo każdy z Forumowiczów dostanie specjalne "narzędzie"
            pozwalające Mu wybierać posty pisane przez ulubionego autora, ignorować te,
            których autorów się nie lubi (np d.z. - bzdet). Będzie również (to dalsza
            przyszłość) możliwość "śledzenia" ulubionych wątków.
            To już za niedług da Tobie możliwość uczestniczenia w rzeczowej, konkretnej,
            prowadzącej do ciekawych konkluzji dyskusji z Tymi Forumowiczami, z których
            opiniami chcesz się zapoznać.
            Poza tym, moim skromnym zdaniem, Forum należy traktować nie tylko jako teren
            poważnych "dysputów" ale i również jako miejsce do "słownych" żartów, pojedynku
            na "błyskotliwość", lekkie "oderwanie" od rzeczywistości, możliwość poznania
            bardzo ciekawych ludzi, co mnie się udało... poznałem przecież tutaj i Ciebie
            również...
            Pozdrawiam refleksyjnie i z uśmiechem...:)
            • Gość: #ariadna Re: Droga #ariadno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 11:18
              d.z. napisał(a):

              > Jeżeli możesz to trochę cierpliwie poczekaj.
              > Forum tworzą Ci wszyscy, którzy chcą coś tutaj napisać. Niekoniecznie musimy si
              > ę
              > zgadzać z Ich poglądami czy postrzeganiem tematu.
              > Na spotkaniu w "Stołku" była mowa i o przyszłości Forum. Z uzyskanych informacj
              > i
              > wynika, iż już za niedługo każdy z Forumowiczów dostanie specjalne "narzędzie"
              > pozwalające Mu wybierać posty pisane przez ulubionego autora, ignorować te,
              > których autorów się nie lubi (np d.z. - bzdet). Będzie również (to dalsza
              > przyszłość) możliwość "śledzenia" ulubionych wątków.
              > To już za niedług da Tobie możliwość uczestniczenia w rzeczowej, konkretnej,
              > prowadzącej do ciekawych konkluzji dyskusji z Tymi Forumowiczami, z których
              > opiniami chcesz się zapoznać.
              > Poza tym, moim skromnym zdaniem, Forum należy traktować nie tylko jako teren
              > poważnych "dysputów" ale i również jako miejsce do "słownych" żartów, pojedynku
              >
              > na "błyskotliwość", lekkie "oderwanie" od rzeczywistości, możliwość poznania
              > bardzo ciekawych ludzi, co mnie się udało... poznałem przecież tutaj i Ciebie
              > również...
              > Pozdrawiam refleksyjnie i z uśmiechem...:)

              Cieszę się.
              Nareszcie ktoś u kogo krytyka jakakolwiek, niekoniecznie pod jego adresem, nie
              wzbudza agresji lecz raczej chęc przemyslenia, rozmowy, polemiki moze nawet
              kiedyś ciekawej....
              A wiadmości, ktore przekazaleś, brzmią optymistycznie.
              Dzięki.
              Znaków graficznych dla pokazania emocji nie uzywam, ale dufam, iż odczujesz, ze
              pozdrawiając Cię także, uśmiecham się - chyba ładnie........
              ariadna
    • zdzieblo Coś wam wszystkim umyka 18.02.02, 11:33
      A mnie zaciekawiło. Przycytuję:
      'Jakby nie było morderstw, włamań i kradzieży, to biedna Stołeczna w ogóle pisac nie mialaby o czym. No i te
      obszerne relacje sądowe. Mniam, mniam. O jednej sprawie można popieprzać ze 3 tygodnie. Oczywiście tylko
      to,
      co w sądzie. Tylko taka sucha relacja . Nawet przejrzec akt i choć opisac znajdujace się tam zdjęcia nie da rady.
      Za duzo pracy.Bo już ruszyc tyłek i podpytac w przerwie rozprawy, pojechać do sąsiadów ofiary etc.... Gdzie
      tam. Na sądowej ławie cieplej.
      Albo, gdyby nie było tłustych czwartków czy Walentynek, kiedy to połowe gazeciny mozna zająć
      zdjęciami......pączków. A te cudowne tematy na jedynce ! O matko ! Ten lead i sam temat dotyczący wykładu n/t
      widoku czegoś tam z góry - Boże. Na jedynce. Parę dni, bodaj, temu. Takie gówno. Kto to puszcza ? No i żadnej
      kreacji. Żadnego wymyślania autorskich tematów - lepiej setny raz o ludziach władzy, radnych - sradnych do
      znudzenia, niż wymysleć cos samemu w niedzielę, kiedy mniej wydarzeń... Taaaa...Nieciekawie.'.

      Zaciekawiło mnie, że #ariadna wie o czym mówi. Podejrzewam, że przynajmniej nikły, ale jakiś tam kontakt z
      mediami miała. Zresztą bez kontaktu z mediami widać, że Stołeczna zeszła na psy. Z punktu widzenia
      każdego - profesjonalisty i czytelnika - tego się na spokojnie czytać nie da. Kupa jest kupą - i śmierdzi. A tzw.
      forumowicze, których się podbechtuje i połechtuje, nie robią nic innego swoim aktywnym klikaniem jak
      tylko podbijają przyszłe ceny za banery reklamowe w portalu. Nie wierzcie w przyjaźń z wielką korporacją.
      • Gość: #ariadna Re: Coś wam wszystkim umyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 18:23
        zdzieblo napisał(a):

        > A mnie zaciekawiło. Przycytuję:
        > 'Jakby nie było morderstw, włamań i kradzieży, to biedna Stołeczna w ogóle pis
        > ac nie mialaby o czym. No i te
        > obszerne relacje sądowe. Mniam, mniam. O jednej sprawie można popieprzać ze 3
        > tygodnie. Oczywiście tylko
        > to,
        > co w sądzie. Tylko taka sucha relacja . Nawet przejrzec akt i choć opisac znajd
        > ujace się tam zdjęcia nie da rady.
        > Za duzo pracy.Bo już ruszyc tyłek i podpytac w przerwie rozprawy, pojechać do
        > sąsiadów ofiary etc.... Gdzie
        > tam. Na sądowej ławie cieplej.
        > Albo, gdyby nie było tłustych czwartków czy Walentynek, kiedy to połowe gazecin
        > y mozna zająć
        > zdjęciami......pączków. A te cudowne tematy na jedynce ! O matko ! Ten lead i s
        > am temat dotyczący wykładu n/t
        > widoku czegoś tam z góry - Boże. Na jedynce. Parę dni, bodaj, temu. Takie gówno
        > . Kto to puszcza ? No i żadnej
        > kreacji. Żadnego wymyślania autorskich tematów - lepiej setny raz o ludziach wł
        > adzy, radnych - sradnych do
        > znudzenia, niż wymysleć cos samemu w niedzielę, kiedy mniej wydarzeń... Taaaa..
        > .Nieciekawie.'.
        >
        > Zaciekawiło mnie, że #ariadna wie o czym mówi. Podejrzewam, że przynajmniej nik
        > ły, ale jakiś tam kontakt z
        > mediami miała. Zresztą bez kontaktu z mediami widać, że Stołeczna zeszła na psy
        > . Z punktu widzenia
        > każdego - profesjonalisty i czytelnika - tego się na spokojnie czytać nie da. K
        > upa jest kupą - i śmierdzi. A tzw.
        > forumowicze, których się podbechtuje i połechtuje, nie robią nic innego swoim a
        > ktywnym klikaniem jak
        > tylko podbijają przyszłe ceny za banery reklamowe w portalu. Nie wierzcie w prz
        > yjaźń z wielką korporacją.

        Noooooooo.
        Czekalam i czekalam - sądziłam, iz tego nikt nie zauważy.
        "Nikły kontakt z mediami" - hmmmmmmm. Też ciekawe.
        Ale o moje kontakty mniejsza.
        Ważniejsze, iż, niestety, jesteś pierwszą osobą, ktora zechciala się do tej
        częsci mojej wypowiedzi ustosunkować. Bo tak naprawdę to nie forumowiczów
        dotyczył ten post, ale działalności Stołecznej - i na papierze, i tu.
        Moja ocena tejże jest, jak już wyzej pisałam, bardzo niska.
        I nie mogę się temu nadziwić, że najważniejszy dodatek do Wyborczej w Polsce jest
        własnie taki.
        "Podbechtywanie", "połechtywanie" zaś odnosi skutek, czego dowodem m.in. posty
        narodu w tym wątku.
    • zdzicha Czy możesz... 18.02.02, 17:03
      ...sprecyzować, w jakim celu napisałaś tego posta?
      Co Tobą kierowało?
      Dlaczego nie spróbujesz najpierw pewnych rzeczy zrozumiec, zanim je
      skrytykujesz?
      Czy spotkało Cie dzisiaj coś miłego?
      Czy zrobiłaś jakiś dobry uczynek?
      Co zaobserwowałaś w Warszawie, czym chciałabyś się nami podzielić?
      Czy u Ciebie w bloku też pękła rura i masz zalane mieszkanie?
      Czy jesteś zadowolona z komunikacji publicznej?
      Czy masz jakieś pomysły nas rozwiązania komunikacyjne, aby zmniejszyć korki?
      Czy podoba Ci się nowy podział Warszawy?
      etc. etc...
      • Gość: W Zdzicha, a czy ty możesz? IP: 10.202.2.* 18.02.02, 18:17
        Jeśli tak, to prosimy. Zacznij od pękniętej rury i dobrych uczynków.
      • Gość: #ariadna Re: Czy możesz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 18:34
        zdzicha napisał(a):

        > ...sprecyzować, w jakim celu napisałaś tego posta?
        > Co Tobą kierowało?
        > Dlaczego nie spróbujesz najpierw pewnych rzeczy zrozumiec, zanim je
        > skrytykujesz?
        > Czy spotkało Cie dzisiaj coś miłego?
        > Czy zrobiłaś jakiś dobry uczynek?
        > Co zaobserwowałaś w Warszawie, czym chciałabyś się nami podzielić?
        > Czy u Ciebie w bloku też pękła rura i masz zalane mieszkanie?
        > Czy jesteś zadowolona z komunikacji publicznej?
        > Czy masz jakieś pomysły nas rozwiązania komunikacyjne, aby zmniejszyć korki?
        > Czy podoba Ci się nowy podział Warszawy?
        > etc. etc...

        Nie wiem, czy to do mnie. Tu jest tak, ze trudno sie zorientować co do kogo,
        jesli wycina sie w calosci post na ktory sie odpowiada.
        Ale do mnie czy nie, to jednak na jedno pytanie /reszta nie wiem dlaczego
        znalazła sie w tym wątku - nie na temat /, na jedno odpowiem.
        Choć nie bardzo wiem o co Ci chodzi - czy nie wolno mi było niczego krytykowac,
        bo , wg Ciebie, nie starałam sie zrozumieć ....ale czego ? Tego, ze oglasza sie
        konkurs na ilosc postów czy tego, ze uwazam, iż Stołeczna jest kiepska ? Co
        mialam rozumieć niby ? czy moze czego, wg Ciebie, nie rozumiem i dlatego nie
        wolno mi krytykować ?
        Otóz istnieją rzeczy, sprawy, zjawiska, osoby, czyny, etc., etc., ktore, wierz
        mi, mozna skrytykować starając się je zrozumieć najpierw - dzień dwa, tydzień,
        miesiąc, dwa lata - rozmyślać , by móc skrytykować.
        Zapewne tak. Zapewne takie istnieją czy raczej istnieją ludzie, ktorzy zanim
        dojrzą "całą jaskrawość" potrzebują czasu. Ja go nie potrzebowalam. Czytuje
        Stołeczną już długo, to Forum też i widzę. Fakty. Tyle.
        Nic do rozumienia nie ma szczególnego. Czytasz i od razu rozumiesz.
        • Gość: #ariadna Re: Czy możesz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 18:39
          Gość portalu: #ariadna napisał(a):

          > zdzicha napisał(a):
          >
          > > ...sprecyzować, w jakim celu napisałaś tego posta?
          > > Co Tobą kierowało?
          > > Dlaczego nie spróbujesz najpierw pewnych rzeczy zrozumiec, zanim je
          > > skrytykujesz?
          > > Czy spotkało Cie dzisiaj coś miłego?
          > > Czy zrobiłaś jakiś dobry uczynek?
          > > Co zaobserwowałaś w Warszawie, czym chciałabyś się nami podzielić?
          > > Czy u Ciebie w bloku też pękła rura i masz zalane mieszkanie?
          > > Czy jesteś zadowolona z komunikacji publicznej?
          > > Czy masz jakieś pomysły nas rozwiązania komunikacyjne, aby zmniejszyć kork
          > i?
          > > Czy podoba Ci się nowy podział Warszawy?
          > > etc. etc...
          >
          > Nie wiem, czy to do mnie. Tu jest tak, ze trudno sie zorientować co do kogo,
          > jesli wycina sie w calosci post na ktory sie odpowiada.
          > Ale do mnie czy nie, to jednak na jedno pytanie /reszta nie wiem dlaczego
          > znalazła sie w tym wątku - nie na temat /, na jedno odpowiem.
          > Choć nie bardzo wiem o co Ci chodzi - czy nie wolno mi było niczego krytykowac,
          >
          > bo , wg Ciebie, nie starałam sie zrozumieć ....ale czego ? Tego, ze oglasza sie
          >
          > konkurs na ilosc postów czy tego, ze uwazam, iż Stołeczna jest kiepska ? Co
          > mialam rozumieć niby ? czy moze czego, wg Ciebie, nie rozumiem i dlatego nie
          > wolno mi krytykować ?
          > Otóz istnieją rzeczy, sprawy, zjawiska, osoby, czyny, etc., etc., ktore, wierz
          > mi, mozna skrytykować starając się je zrozumieć najpierw - dzień dwa, tydzień,
          >
          > miesiąc, dwa lata - rozmyślać , by móc skrytykować.
          > Zapewne tak. Zapewne takie istnieją czy raczej istnieją ludzie, ktorzy zanim
          > dojrzą "całą jaskrawość" potrzebują czasu. Ja go nie potrzebowalam. Czytuje
          > Stołeczną już długo, to Forum też i widzę. Fakty. Tyle.
          > Nic do rozumienia nie ma szczególnego. Czytasz i od razu rozumiesz.

          Zapomniałam zadziwić Cię jeszcze jednym : wyobraź sobie, ze istnieją tez ludzie,
          ktorzy krytykują natychmiastowo to, co widzą. Zupelnie bez zastanawiania się, a
          co dopiero żmudnych prób zrozumienia. Sama widzialam na własne oczy. Naprawdę !
          Kiedyś, gdy jeden pan bił po pijanemu żone na ulicy, to drugi pan bardzo go
          skrytykował. Bez proby zrozumienia bijącego tak go krytycznie zbił, ze pijany
          bijący sie przewrócił i legł jak wór na ziemi. Byla to bardzo ostra krytyka.

          • Gość: Rafi Ciężko oj ciężko zrozumieć Adriannę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 21:54
            Ciężko oj ciężko zrozumieć Adriannę. Ale spróbuję.

            Najpierw pisze: "zabawa szczeniaków w Forum", "napieprzają oni z postmi, jak
            dzikie koty z wrzaskami w marcu", "Stołeczna (...)ma do hodowli i tresowania
            miernoty własne forum","Im glupiej bowiem, tym lepiej"
            Potem, gdy ktoś zauważa obraźliwy styl, stwierdza "Kłamiesz. Nie wyzywalam
            nikogo"

            Za to wyraźnie rozpromieniła się, gdy ktoś dostrzegł jej związki z mediami
            (chyba dzięki temu, że zna słowo "lead"). Powstrzymała jednak przypływ dumy i
            napisała wówczas skromnie: <<Nikły kontakt z mediami" - hmmmmmmm. Też
            ciekawe.Ale o moje kontakty mniejsza.>>

            Zatem mam pomysł: zamiast polemizować z Ariadną i narażać się na kolejne z Jej
            strony obelgi typu "Albo nie umiesz czytać, albo Ty faktycznie - JESTEŚ
            GŁUPIA" po prostu musimy Ją dowartościować. Będzie nam to policzone w Niebie.

            Ja zacznę: Ariadno, lubimy Cię. Opowiedz nam coś o swoich związkach z mediami?



            • Gość: Rafi Tylko czy wiernie odddałem jej nick? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 22:09
              :-)
            • #ariadna Adrianna to nie to samo, co ariadna. Naprawdę. 19.02.02, 08:26
              Gość portalu: Rafi napisał(a):

              > Ciężko oj ciężko zrozumieć Adriannę. Ale spróbuję.


              /ciach - szkoda miejsca na powtórkę - insynuacje nie na temat/

              Nie rozumiem dlaczego zmieniasz temat tego wątku, w którym moją intencją było,
              m.in.,pokazanie wzoru forumowicza, wzoru, oczywiście, wg mnie - i wymieniłam
              joggera. Nikt tu nic, ty takze, ani słowa na jego temat. Tyle gromów na mój łeb,
              a nikt nie zainteresował się kto zacz ów jogger. Nic o tym nie piszecie. Takze Ty.
              Naprawdę nie zajrzeliście nawet na ten Fitness, by sprawdzić o kim mówię ? Nie
              zaciekawiło to nikogo ? Bardziej interesujace jest przygotowywanie dzień w dzień
              słodko-najsłodszego sosu w którym mozna się pławic ?
              To po co w ogóle na moj post odpowiadac było ?
              Nie ustosunkowujesz sie również do zarzutów , jakie padają w moim tekście, ale
              za to, piszesz o mnie. To nie jest tematem wątku ? Nie zauważyles ?
              Ale OK. Odpowiem ,ostatni już raz na tego typu rzecz nie na temat.
              I Tobie też napiszę : kłamiesz, celowo wyjmujesz z kontekstu moje słowa i
              przeinaczasz ich znaczenie.
              Podtrzymuję. Nie wyzywałam forumowiczów od głupków. Kto tak mówi, nie umie czytać
              albo kłamie. Napisalam : "A już tak, OT : najlepiej świadczą o poziomie
              niektórych ludzi - wartościowych
              dla gazety , bo napieprzają oni z postmi, jak dzikie koty z wrzaskami w marcu,
              to te pytania cytowane w Stołecznej, ktore padały w trakcie spotkania :
              masoneria..........." Czyli uzyłam okreslenia "niektórzy ludzie" - ci
              napieprzający z wrzaskami oraz stwierdzilam, iż o poziomie tychże świadczy
              odkrywcze pytanie o masonerię. NIEKTÓRZY oraz ci, którzy pytają o bzdety !
              A nie wszyscy, nie cała reszta. Zatem obrażeni moga poczuc sie ci, ktorzy
              faktycznie napieprzają tu z postami idąc w ilość, a w postach tych nie ma mądrego
              nic tak naprawdę. Obrazeni mogą sie poczuc też ci, dla których cała wiedza o GW,
              to masoneria. Mogą sie poczuc obrazeni,ale ja mam prawo mieć o tego typu postach
              i tego typu pytaniach złe zdanie i owo zdanie wyrażac. Wyrażać dobitnie, a nie
              smolic enigmatyczne dudy, bo tych az nadto.
              To, co robisz dalej, to odgadywanie moich uczuć, które świadczy o Twej pasji do
              wmawiania ludziom tego, czego nie robia i nie czują.
              Nie wiem, co daje Ci podstawe do stwierdzenia, ze sie "rozpromieniłam" czy że
              musiałam "powstrzymac przypływ dumy."
              Na dodatek, Ty nie przypuszczasz, ze ja jestem dumna i rozpromieniona . Ty to
              wiesz. Na jakiej podstawie - powtórzę? Bo mówię : "hmmmm...ciekawe" po wzmiance o
              mediach ? Mogłes zapytac mnie, czemu tak skomentowałam tę kwestię - nie musiałbys
              wtedy kompromitowac sie ujawnieniem braku zdolności do empatii i tendencją do
              złosliwości za wszelka cenę. Jesli ktos zasugeruje tu, ze jesteś ukrywającym sie
              od 1977 roku Presleyem Elvisem, a Ty na to odpowiesz w poście "hmmm....ciekawe" -
              to będzie to dowod na to, iż potwierdzasz tę sugestię, czujesz dumę i sie
              rozpromieniasz ?
              Naprawdę ?! No to : hmmm....ciekawe.
              I, kończąc - masz cos do powiedzenia na temat, to mów. Ale, jesli chcesz pogadać
              o mojej osobie - założ sobie jakąs stronkę ku czci mojej i tam gadaj. Sam ze soba
              pewno, bo wątpie, czy ktos inny tematem sie zainteresuje...
              /Na marginesie - dla Ciebie jest powodem do dumy i codziennego rozpromieniania
              się bycie dziennikarzem ? Uważasz, iż sam fakt wykonywania tego zawodu stawia
              człowieka wyzej nad innymi ? Bo ja myslę, ze najważniejsze to nie jaki zawód się
              wykonuje, ale jak./
              Nie zamierzasz podejmowac polemiki. Zauważylam. Do żadnej z mych opinii sie nie
              ustosunkowujesz. O tym, iż nie chcesz i nie umiesz czytac tego, co piszę,
              świadczy fakt, iz nawet mojego nicku poprawnie odczytac nie umiales. I tak
              bajdraczysz sobie nie na temat,jak koleżanka, ktorej napisalam, ze albo ma klopot
              z czytaniem, albo glupia jest. Jakbys przeytal jej post, i swój , raz, dwa i
              jeszcze raz, a potem znów 10 razy, to moze zauwazyłbys cos, co pozwalało mi tak
              napisać.
              I koniec na tym. Ostatni raz pisze w tym wątku i w jakimkolwiek innym o sobie -
              piszę tylko dlatego, ze mnie prowokujesz złą interpretacją mych intencji.
              Umówmy się - albo masz cos do powiedzienia na temat, albo nie pisz wcale. To
              Forum Warszawa, a nie Forum ariadna.
              pa
              zdrówka
              ariadna
          • dariok Re: Czy możesz... 18.02.02, 22:24
            Gość portalu: #ariadna napisał(a):

            Sama widzialam na własne oczy. Naprawdę !

            :-)

        • dariok Re: Czy możesz... 18.02.02, 22:22
          #ariadna napisała:

          Nie wiem, czy to do mnie.
          Tu jest tak, ze trudno sie zorientować co do kogo,
          reszta nie wiem dlaczego znalazła sie w tym wątku
          Choć nie bardzo wiem o co Ci chodzi >
          ....ale czego ? >
          Co mialam rozumieć niby ?

          Hmm, orientacja - 2 w skali 1-10
    • atob Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 18.02.02, 23:29
         #Ariadno
      Czy ktos Cie zmusza do czytania tego forum ?
      Jezeli Tobie nie odpowiada to nie zagladaj tu [ wszyscy na tym zyskamy, oczywiscie jezeli masz zamiar pisac podobne posty]

      pozdr AtoB

      Ps Moze jutro bedzie lepszy dzien czego Tobie i sobie zycze
      • #ariadna Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 19.02.02, 08:35
        atob napisał(a):

        >    #Ariadno
        > Czy ktos Cie zmusza do czytania tego forum ?
        > Jezeli Tobie nie odpowiada to nie zagladaj tu [ wszyscy na tym zyskamy, oczywis
        > cie jezeli masz zamiar pisac podobne posty]
        >
        > pozdr AtoB
        >
        > Ps Moze jutro bedzie lepszy dzien czego Tobie i sobie zycze

        Atobie,
        Sugerujesz, ze po to, bym mogła czytac i pisac na tym Forum wszystko musi mi sie
        podobać ? Jesli nie wszystko mi się podoba, to mam spadać ?
        Jeśli ktos krytykuje atmosferę rodzinnego domu, wygląd rynku z swym miasteczku
        czy kraj,w ktorym zyje, to jednoznacznym jest,iz chce i powinien iść sobie s tych
        miejsc ?
        I jakie prawo masz mnie wyganiać stąd twierdząc w imieniu wszystkich, ze owi
        wszyscy na tym zyskają, gdy przestane pisac "podobne" czyli, jak rozumiem, po
        prostu posty o tym, co mi sie nie podoba.
        Moim zdaniem nie masz żadnego prawa.
        A skoro nie masz też nic do napisania na temat właściwy tj, taki, jaki poruszam w
        wątku, to pa.


        • lelu Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 19.02.02, 20:48
          Jest żle. Popełniasz poważny błąd rozmawiając tak, jak to robisz. Jeżeli chcesz
          być wysłuchana, słuchaj i Ty. Przejrzyj cały wątek. W Twoich wypowiedziach
          widać, jak sama się nakręcasz. Twoje poglądy, bardzo często do zaakceptowania,
          czy też wywołujące zastanowienie, przechodzą w walenie na oślep. To już budzi
          niechęć. Ci ktorzy wprost zgadzają się z Tobą, są natychmiast przez Ciebie
          akceptowani, pozostali wzbudzją w Tobie agresję. W ten sposób pogrzebiesz
          wszystko, nawet to, co jest w Tobie najcenniejsze.
          Ja niezbyt długo piszę na Forum- tylko warszawskim i głównie północnopraskim i
          powiem Ci dlaczego. Lubię tych ludzi, którzy czytają moje listy, którzy na nie
          odpowiadają. Bardzo często są to duperele, ale cieszą nas, chcemy o nich pisać.
          Jest nam z tym dobrze. Życie nie jest tylko ustawiczną walką o coś, o sprawę, o
          kogoś. Myślę, że w większosci składa się z dupereli.
          Pozdrawiam Cię.
    • gucwinski Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 19.02.02, 20:49
      To ja, wasza rzeczywista gwiazda...
      • d.z. Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 19.02.02, 20:52
        gucwinski napisał(a):

        > To ja, wasza rzeczywista gwiazda...

        Nareszcie się "objawiłeś"...;)))
        • gucwinski Re: Rzeczywista, nie tylko warszawska, gwiazda portalu 19.02.02, 21:06
          Cóż. Nie samym klikaniem i orangutanem człowiek żyje
          • elpooho Obrzydliwe OT 20.02.02, 23:55
            Fuj, jak mozecie tak idiotycznie napieprzac nie na temat! Natychmiast usuncie
            ten pseudo-humorystyczny pod-watek!
Pełna wersja