Gość: Przedszkolak
IP: *.starnettelecom.pl
01.03.04, 10:07
Ostatnie wydarzenia na Mokotowie i kilku innych dzielnicach pokazały, że
dzielni pisowscy naprawiacze poprzedników to tak naprawdę kupa (skreślone !).
Ostatnia sesja na Mokotowie pokazała zaś wyraźnie, że mimo deklarowanej
fachowości Kaczyński i jego protegowani to zasłużeni towarzysze postawieni
przez partię na wysokopłatnym, odpowiedzialnym stanowisku. W zakresie listy
placówek oświatowych do likwidacji okazało się, że dzilni pisowcy nie
pofatygowali się nawet by zobaczyć obiekty, które maja być zlikwidowane. Że
argumentując o wysokim czynszu nie próbowali nawet rozmawiać o jego
zmniejszeniu (zainteresowani pokazywali im czarno na białym, że jest to
możliwe nawet o więcej niż 50%!!! Cała banda klubowa od Kaczyńskiego okazała
się też totalnie impregnowana na wszelkie argumenty i głosowała tak jak
partia kazała, ale i tak dali ciała a władze dzielnicy ciężko pracując
zdołały stworzyć nowy i silny legion przeciwników, którzy o występach
pisowców wieści rozgłoszą wszem i wobec. I dobrze ...