agulaszek
05.05.10, 01:45
samo życie!
ja od dwóch miesięcy wojuję ze szwankującą videostradą i zbieram się
do napisania "Listu od czytelnika" jeno czasu mi brak
w każdym razie szukam dziury w całym coby zerwać umowę przed terminem
bo to co się odbywa w TPsie to jedna wieka totalna porażka :/
np.
dzwonię, raz, drugi, trzeci....mówię jakie mam objawy, w końcu pani
łaskawie stwierdza, że przyśle majstra z nowym urządzeniem bo
wszystko wskazuje na to, że stare nie działa
majster umawia się na konkretną godzinę
przychodzi po czasie, i to baaaardzo po czasie a specjalnie podałam z
dużym hakiem
no więc przychodzi.....stoi....medytuje...(a ja już powinnam od dawna
być w drodze do pracy)...medytuje dalej....aaaa....to ja się umówię z
panią na wymianę przewodów.....yyyy???....no tak bo nawet jak do
przewodów nic nie dotyka to i tak się ścierają......???? no ok
nadchodzi wieczór, telewiję by się obejrzało, cosik poklikało na
forum, guzik:
telewizja prrrrytttm prrryyyyt i pikselizacja, necik za moment też
out...o żeszku jeden!!!
dzwonię....nie no pan nie zapisał co trzeba zmienić ale moze pani se
sama wziąść nowe urządżenia, se sama przynieść i se sama łozobdzie
zamontować !!??!!???
jakiś koszmar :/
a wcześniej już parę razy było tak, że monter się umawiał, nie
przychodził a panna dzwoniła, że jakobyniby w domu mię nie
było........
o, albo tak: siada mi tv, dzwonię raz panna mówi, że posprawdzała na
wtykach i jest już ok
no dobra, przez pół godziny jest ok...ale potem siada nie tylko tv
ale i net.....dzwonię po raz drugi...tym razem jest pan, sprawdza na
wtykach i mówi, że od dawna jest awaria bo cos z czymś się nie łączy
i podeślą fachowca a fachowcy...patrz zdanie powyżej :D
paranoja :/
normalne jaja :D