Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po...

10.05.10, 07:12
A chlająca wóde grupka dresów może stać spokojnie. Wielkopańscy strażnicy
patrzą w inna stronę. Podziwiajom...
    • dow_jones Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po... 10.05.10, 07:18
      A handlarzy z Solidarności i Targowej nie mogą.
    • sammler Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 07:32
      Co ma piernik do wiatraka? Handlują tam nielegalnie, podejrzewam (na bazie
      własnych obserwacji), że również nie rejestrują sprzedaży (ale to teraz nie ma
      znaczenia).

      Jeżeli masz zastrzeżenia co do "dresów chlających wódę", dzwoń i zgłaszaj.
      Jeżeli nie podejmą interwencji, będą mieli problem (masz prawo coś z tym zrobić
      - działaj, nie tylko piszesz i to na forum). Trudno oczekiwać, by ze swoich
      obowiązków się nie wywiązali - sam przecież tego od nich oczekujesz...

      S.
      • kali.wawa Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 07:46
        Jak pisał przedmówca dresy się nie muszą obawiać! Ta wywiązali się z
        obowiązków. Ile myślisz, że zarobi ten popcorniarz? Jakby sie
        zarejestrował to by mu starczyło chociaż na szanowny ZUS? A szanowni
        strażnicy miejscy powinni się zająć dresikami w bramach, albo chociaż
        źle parkującymi samochodami, a nie "nękaniem" takich ludzi.
        • jhbsk Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 09:17
          A jak się strujesz kupując od takiego nielegalnego to pretensje skierujesz do
          kogo? Bo książeczki sanepidowskiej taki jeden z drugim raczej nie oglądał nawet.
        • sammler Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 09:54
          I to, że nie stać by go było na zapłacenie ZUS-u jest uzasadnieniem dla tego, by prawo łamać? Typowo polskie, rzekłbym, podejście...

          Sam prowadzę działalność gospodarczą i wiem, jak wielkim problemem jest ZUS (ale jeszcze większym przepisy w zakresie obowiązku podatkowego w przypadku VAT i PIT - czytaj: płacisz zaliczki, choćbyś nie dostał pieniędzy od kontrahenta), ale to nie oznacza, że można je omijać. Powiem więcej: właśnie dlatego, że działalność prowadzę, szczególnie powinno mi zależeć na tym, by inni wywiązywali się z tych obowiązków, z których ja - chcąc, nie chcąc - sumiennie się wywiązuję (czasami dokładając z własnej kieszeni, bez widoków na szybkie odzyskanie środków). M.in. na tym polega ryzyko działalności gospodarczej - gdy ktoś tego nie rozumie, nie powinien się za nią brać.

          Ale to wątek poboczny, więc go zakończmy...

          S.
      • Gość: ja-ty-my Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: 195.149.64.* 10.05.10, 08:10
        > Jeżeli masz zastrzeżenia co do "dresów chlających wódę", dzwoń i zgłaszaj.

        Opowiem ci historię z zeszłych wakacji. Mieszkam koło lasu na skraju którego
        jest parking z wiata. Pewngo popołudnia w środku tygodnia kilku małolatów piło
        browary i demolowało wiatę. Jak wyrwali śmietnik to się wściekłem i zadzwoniłem
        po straż miejską, robiłem też zdjęcia teleobiktywem, przyjechali po 10 minutach,
        nie wjechali na parking tylko przejechali wolno ulica tak żeby ich było widać.
        Gówniarze wyrwali śmietnik do końca i uciekli do lasu/domu. Po kolejnych 10
        minutach przyjechał ten sam partol straży miejskiej i tym razem jak nie było
        nikogo zaparkował koło wiaty. Zadzwoniłem do Straży i powiedziałem że mam
        zdjęcia itp, poprosili o przesłanie mailem oraz że sie skontaktują ... wiadomo
        do dziś zero kontaktu.
        Następnym razem też zadzwoniłem do Straży Miejskiej - reakcja była podoba,
        najpierw wystraszyli małolatów a potem podjechali. Za trzecim razem zadzwoniłem
        na Policję i to była interwencja jakiej się spodziewałem: podeszli ich z dwóch
        stron, spisali a jednego zabrali ze sobą (jak się później dowiedziałem za
        narkotyki).

        Jak dla mnie Straż Miejska to niepotrzebna nikomu formacja o zbyt dużych
        uprawnieniach. Do likwidacji.
        • sammler Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 09:56
          Gość portalu: ja-ty-my napisał(a):

          > [...]
          > Jak dla mnie Straż Miejska to niepotrzebna nikomu formacja o zbyt dużych
          > uprawnieniach. Do likwidacji.

          Z tym się akurat zgadzam. Ale jeśli już robią to, do czego zostali powołani, nie
          można mieć im tego za złe (to byłoby trochę błędne koło, prawda?).

          S.
      • braass Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 08:27
        Dzwonię. Nie zawsze, ale zdarza mi się. Czas reakcji pseudostraży często jest
        żenujący. Potrafią przyjechać po kilku godzinach kiedy już dawno nic w tym
        miejscu do roboty. I nie podejmują interwencji. Przejadą sobie obok i znikną. To
        banda leni.
        • sammler Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 09:43
          Wiem, bywa. Ale właśnie na to możesz się poskarżyć... W razie czego dysponujesz
          bilingami rozmów, oni też muszą swoje eskapady dokumentować... Więc łatwo
          dowieść, że się obijają...

          Ale gdy już pracują, nie można mieć do nich pretensji, że pracują.

          S.
    • Gość: Twoja Stara Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po... IP: *.home.aster.pl 10.05.10, 07:41
      Komuno wróć. Za komuny było normalnie można kupić watę cukrowa na patyku i
      nikt problemu nie robił. Czy tym idiotom ze straży miejskiej zawinił człowiek
      z popckornem? Jak o nich czytam to normalnie ręce i nogi opadają....
    • Gość: ogi Za nieuzasadnione wezwanie karetki IP: *.acn.waw.pl 10.05.10, 08:16
      każe się płacić wzywającemu.A tu-straż pożarna,dwa radiowozy...,kto
      za to zapłaci/Bo kto powinien,to wiem-Panowie Strażnicy.Z własnych
      poborów.
      Żałosna nieudolność.
      Z drugiej strony-nie można sobie wybierać obiektów do
      interwencji.Nie można kombinować:do tego z popcornem pójdziemy,to
      może coś do łapy wpadnie,a do tych dresów w bramie to nie,bo mogą po
      ryju dołożyć.Straż Miejska jest żenującą instytucją.
    • Gość: Zyzio Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 08:20
      Brawo Straż Miejska. Nareszcie Miasto zaczyna słuchać głosu mieszkańców, a nie
      turystów z Grójca i egzekwować prawo.
      Nie może być tak, że zaradny "przedsiębiorca" z Koziej Wólki, rozejrzy się po
      ulicy i powie: dzisiaj tu sobie stanę!

      Handlarze, sprzedawcy uliczni, stolikowcy mają gdzieś prawo, status miejsca,
      wyczucie sytuacji czy po prostu estetykę. Liczą się tylko oni, ich egoistyczne
      pobudki i dobre samopoczucie tupeciarza. To przez nich miasto wygląda jak zaraz
      po okupacji - z handlem naręcznym w najbardziej zaskakujących miejscach. To ich
      się wstydzimy, czy odwracamy wzrok, jak znajomi z zagranicy pytają co to za
      indywidua, kto na to pozwala, czy w Warszawie mamy policję municypalną?

      Uprzedzę atak handlarzy, że Stare Miasto..., że wata cukrowa.... Zarząd Terenów
      Publicznych wyznaczył miejsca handlowe wzdłuż murów przy placu Zamkowym, pod
      arkadami przy Krakowskim Przedmieściu są co tygodniowe jarmarki na Rynku Nowego
      Miasta - tam można kupczyć watą, balonami, popcornem. Trzeba tylko chcieć.
      Wyrobić zezwolenie, opłacić placowe. Tylko po co jak jeden idiota z drugim woli
      się przykuć linką i robić pośmiewisko na cały plac Zamkowy?!


      --
      Miejsce jarmarku jest na jarmarku!
      • Gość: ed hunter Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 08:40
        To z biedy...
        • Gość: Zyzio Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 08:58
          Gość portalu: ed hunter napisał(a):
          > To z biedy...

          Tego typu argumenty wyszły z mody w latach 90.
          Postaraj się lepiej :)

          --
          Miejsce jarmarku jest na jarmarku
      • Gość: Janek Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: *.multimo.pl 10.05.10, 09:08
        słusznie mówisz!
        Też się cieszę, że tych brudasów bez żadnych zezwoleń w końcu wyganiają.
        Jak chce sprzedawać niech robi to legalnie.
      • anmanika Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - 10.05.10, 10:01
        Gość portalu: Zyzio napisał(a):

        Jak zwykle jestem za i popieram:

        Miejsce jarmarku jest na jarmarku!

        Każdy "handlarzyna" z Koziej Wólki odpala swojego blachosmroda i przyjeżdża w
        weekend by zaśmiecać Stare Miasto i plac Zamkowy.
        Chcą handlować: proszę zarejestrować działalność, postarać się o zezwolenie i
        nie robić nieuczciwej konkurencji tym co pracują legalnie.
    • Gość: tbk Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po... IP: *.acn.waw.pl 10.05.10, 08:24
      na kacu albo najebany był redaktor, weźcie włączcie spellcheck w wordzie
    • Gość: Zad-y-miasz Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po... IP: 213.17.245.* 10.05.10, 09:17
      Wyborcza! Ty się zdecyduj: albo popierasz dziki handel, albo go
      zwalczasz. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

      A może to schizofrenia?
    • Gość: antylisek Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - po... IP: *.centertel.pl 10.05.10, 09:18
      No brawo lysycki znowu cudowny artykół , wciąz jestes na posterunku.
      Opisz jak bedą cie wywalać z wybiurczej .....
      • Gość: lisicki Re: Straż miejska usunęła sprzedawców popcornu - IP: *.chello.pl 10.05.10, 12:37
        chodziło o artykuł?
    • Gość: marek lef Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - połowi... IP: *.chello.pl 10.05.10, 09:57
      Uśmiałem się jak norka czyli.. góra urodziła mysz.
      Pan redaktor chciał mieć ładną medialnie akcję, a więc wezwał do interwencji
      straż miejską, aby usunąć sprzedawcę popcornu. Akcja się nie udała pomimo sił
      ogromnych bo i policja i straż pożarna. Okazało się że ten mini przedsiębiorca
      czyli wielki oskarżony - prowadzi legalną działalność gospodarczą, opłaca ZUS,
      i ma wszelkie wymagane atesty, a tylko od dawna przeciągana jest sprawa
      lokalizacji tego przecież ruchomego punktu sprzedaży. Pomimo oskarżenia że gaz
      się ulatnia nic takiego nie stwierdzono, zabrano jeden wózek z popcornem
      (chyba do lodówki), a ponieważ przestępstwa i braku dokumentów nie stwierdzono
      na polecenie Komendanta Straży miejskiej od interwencji odstąpiono. Amen.
      Chyba życie nie znosi próżni, zamiast zrobić jakiś konkurs na sprzedaż balonów
      czy popcornu w określonym miejscu (w zgodzie z konserwatorem zabytków),tam
      gdzie te wędrujące tłumy - kolejne śmieszne akcje. No miałby się z pyszna ten
      Pan sprzedawca gdyby nie woził segregatora odpowiednich papierów.
      • Gość: Zyzio Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: 83.238.101.* 10.05.10, 10:38
        Panie Marku, sam Pan sprzedawał książki na Starówce, więc doskonale Pan wie, że
        do interwencji Straży nie jest potrzebny żaden telefon dziennikarza. Jeżeli jest
        inaczej, to niech Pan to udowodni. Tak będzie uczciwiej.

        Z tego co czytam, akcja się udała. Handlarz zaprzestał działalności, na którą
        nie miał zezwolenia.

        Po co oskarżać, że gaz się ulatnia, jak do wezwania do zaniechania łamania
        prawa, wystarczy brak zezwolenia (lokalizacji)? Tym bardziej, że z Pana opisu
        wynika, że handlarz jednak wszystkich WYMAGANYCH PRAWEM zezwoleń nie miał!

        Natomiast zgadzam się co do braku konsekwencji. Straż Miejska powinna
        doprowadzić akcję do końca i stoisko zarekwirować. Nie po to ustawiane jest
        prawo by je łamać i nie po to od lutego b.r. weszło rozporządzenie Ratusza o
        ładzie przestrzennym i zagospodarowaniu Krakowskiego Przedmieścia, Starego i
        Nowego Miasta, żeby "radosny" kramarz narzucał swoją stylistykę w tym
        reprezentacyjnym miejscu.

        --
        Miejsce jarmarku jest na jarmarku



        • Gość: marek lef Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: *.chello.pl 10.05.10, 10:56
          Panie Zyziu - dlaczego mam Panu nie wierzyć - o tym, kto dzwonił po straż wiem
          ze źródła wiecznej mądrości czyli od dorożkarzy, ale czy to jest istotne - bo
          jakoś dziwne mam skojarzenia historyczne, że także zupełnie przypadkowo reporter
          uwiecznił jak kwiaty wręcza Pan znany nam ongiś - patrolowi, który zapewniał
          porządek w stanie wojennym. Zdaje się że i czekoladki były. Oczywiście to
          skojarzenie Pana nie dotyczy. Dla ułatwienia dodam, ze to ogólnie rzecz biorąc
          bałagan PRAWNY. Obowiązują nas ustawy, a że często urzędnicy sami zajmują się
          produkcją różnych rozporządzeń typu uchwała Zarządu, uchwała rady itp. wtedy nie
          dziwota że przegrywają już na poziomie sądów grodzkich. A strażnicy i inne
          służby to wiedzą i problem jak wyżej.. Dobrego i mądrego prawa nam trzeba, a nie
          restrykcji. Łatwiej zabronić jak skoordynować czy w ogóle pomyśleć..
          • Gość: Zyzio Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: 83.238.101.* 10.05.10, 11:33
            Ale my mamy bardzo dobre prawo i na poziomie konstytucji i lokalnym. Tylko jak
            przychodzi do jego egzekwowania to zaczyna się lament i zgrzytanie zębów.

            Co do pojawienia się prasy nie zdziwiłbym się, jakby sam handlarz nie zadzwonił
            do geyzety, że mu się krzywda dzieje. Tłumaczenie wszystko dorożkarzami, jest
            tak samo dobre jak pisanie listów do gubernatora Franka przez Króla Zygmunta III
            co na kolumnie stoi (znana sprawa odbicia od gestapo kontrybucji w latach '40
            ub.w.).

            Nadmieniam, że dziesiątki aparatów fotograficznych na Starym Mieście nie szokują.

            --
            Miejsce jarmarku jest na jarmarku
            • anmanika Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło 10.05.10, 11:47
              Gość portalu: Zyzio napisał(a):

              A co za różnica kto zgłosił handel na Starówce. SM doskonale zna sytuację i wie,
              że co sobota i niedziela rozkładają się tam kramy.
              Naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie by starać się o zezwolenie na handel, no
              ale trzeba uiszczać opłaty a to boli.
            • Gość: marek lef Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: *.chello.pl 10.05.10, 11:49
              myślę ze pora kończyć te żarty i do pracy..
              Dodam tylko Panie redaktorze, ze ja się nie tłumacze dorożkarzami, to tylko
              zwrot ironiczny .. jak plotka niesie.., a króla Zygmunta nie chciałem ruszać..
              I co do prawa tu się nie zgadzamy, ale to inny problem na całą objętość
              Wyborczej - bo lokalne prawo jest często mało zgodne z aktami prawnymi wyższego
              rzędu, a i ustawy same sobie zaprzeczają - a bałagan szczególny w sferze
              gospodarczej gdzie dowolności bez liku stąd i komisje sejmowe do poprawiania prawa.
              Kiedyś czytałem jakie to wezwania kierują przedsiębiorcy do usunięcia błędów
              prawnych a także to co rozpatrują Sądy Gospodarcze, ale już mnie to nie bawi.
              Popcornu nie lubię ale kukurydza czasem czemu nie, jak dobra na dziadkowe zęby..
              • Gość: Zyzio Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: 83.238.101.* 10.05.10, 12:26
                Czyli podsumujmy:
                - Nie dowiedziono, że akcja jest wywołana przez redachtora geyzety dla potrzeb
                notki prasowej.
                - handlarz bez zezwolenia został przegoniony
                - Straż Miejska wzięła się wreszcie do roboty. Tak trzymać!

                P.S. Stoiska ze spacerowymi przekąskami na terenie Starego Miasta można kupić na
                co drugim kramie okolicznościowych targowisk, które nie mają problemu z
                przestrzeganiem prawa.

                --
                Miejsce jarmarku jest na jarmarku
                • Gość: Grzegorz Lisicki Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: *.chello.pl 10.05.10, 12:35
                  Panowie, prosze o maila grzegorz.lisicki@agora.pl, to wszystko wyjasnie. A z dorozkarzami to sie usmialem, szczerze
                  • Gość: Zyzio Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: 83.238.101.* 10.05.10, 13:00
                    Ale jakiego maila? Proszę opisać na Forum. Po to ono powstało.

                    Pozdrawiam, Zyzio

                    --
                    Also sprach Zyzio
                    • Gość: Zyzio Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: 83.238.101.* 11.05.10, 11:19
                      No i gdzie ta jawność, niezależność i uczciwość dziennikarska?

                      --
                      Also sprach Zyzio
    • Gość: NA 100% Prawdziwi twardziele IP: *.ibd.gtsenergis.pl 10.05.10, 10:32
      DZIADKA Z POPCORNEM ATAKOWAĆ
    • Gość: dzekson2 Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - połowi... IP: 194.11.24.* 10.05.10, 11:03
      straż miejską z urzędnikami zapraszamy na ul. Conrada na ulicach nielegalnie
      sprzedają towar warzywa ciuchy pieczywo i nikt z tym nic nie robi ludzie w
      pawilonach płacą cieżką kase za wynajem podatki płacą a taki jeden z drugim
      ROLNIK ze swoimi płodami krórego z rana można codziennie spotkać na giełdzie
      na broniszach stoi sprzedaje niewiem za 6zł dziennie bo tyle kosztuje
      opłacenie 2 czy 3 metrów chodnika wystarczy straż miejska z urzędnikiem
      skarbowym i handel na chodniku się ukróci przecież oni powinni mieć kasy
      fiskalne ( BO NA KSIĄŻCE JAK TO ONI SIE ZASŁANIAJĄ MOŻNA MIEĆ OBRÓT DO 13 TYŚ
      ROCZNIE A 13 TYŚ TO ONI ROBIĄ W TYDZIEŃ ) juz nie mówię o kibelku czy kranie
      do umycia rąk i wierzcie mi wcale nie maja tanio a wrecz dużo dużo drożej niż
      na bazarku czy w innych budkach a tak straznicy to są mocni w 10 czy 12 na
      jednego czy dwóch tak wtedy interwencja im świetnie wychodzi
    • namiot_kulisty Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - połowi... 10.05.10, 11:54
      Po prostu ręce opadają, co za pierdoły z tych strażników. Facet handluje w tym
      miejscu nielegalnie, strażnicy mają wyraźne polecenie aby go usunąć, a boją
      się paru komentujących wydarzenie osób.

      Normalnie zbójcerze...
    • mocten Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - połowi... 10.05.10, 12:14
      "... zajęcie ("zabezpieczenie") stoiska i wywiezienie go do magazynu, skąd
      można go odebrać ... po okazaniu dowodu własności lub faktur."

      Ręce opadają, cholerne komunistyczne nawyki.
      • Gość: Jerry Re: Strażnicy usunęli sprzedawców popcornu - poło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 18:37
        A jak wymrą Ci co komunizm pamiętają, to na kogo będą zwalać?
    • Gość: hercia na naszej starówce żawsze pusto... IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.10, 19:19
      w Krakowie starówka tętni życiem a w Warszawie??? żadnych atrakcji już nie
      ma.jestem z Warszawy i mury znam na pamięć, handel jaki jest na większości
      starówek i deptaków tworzy jakiś klimat,tu indiańce grają,chłopcy tańczą jakiś
      taniec nowoczesny,można pamiątki kupić,popcorn zjeść i z klaunem zdjęcie sobie
      zrobić...ale nie w Warszawie,na naszej starówce tylko drogie knajpy,a nie
      każdy jedzie tam żeby się tylko najeść...wyobraźcie Sopot bez handlu,Gdańsk
      czy Zakopane...
      • Gość: ale zdziwko Re: na naszej starówce żawsze pusto... IP: *.chello.pl 10.05.10, 19:53
        jestes z Warszawy i pamiatki kupujesz???
        • Gość: np. peruwiańskie Re: na naszej starówce żawsze pusto... IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.10, 22:16
          czemu nie?przecież np.ponczo dla dziecka w przepięknych kolorach przywiezione z
          Peru to nie jest warszawska pamiątka ,a takie można kupić u handlarzy na
          Starówce właśnie
      • tamitthecat Re: na naszej starówce żawsze pusto... 10.05.10, 20:26
        Bo w oczach włodarzy naszego miasta tak właśnie ma wyglądać stare miasto -
        wielka połać pustych nowych chodników i jako jedyna atrakcja dla spacerujących
        ludzi 4 ławeczki grające Chopina...Dla spragnionych Cola po 8 złotych i piwo po
        10 w nielicznych knajpach które przetrwały czynsze dyktowane przez miasto.
        Ja właśnie jestem taką "wyrugowaną" przez ciężką i uczciwą pracę panów
        strażników miejskich i urzędnika miejskiego pana Piotra Michalskiego atrakcją.
        Jestem osobą która od przeszło 3 lat zajmuje się rękodziełem (biżuterią)
        Gdy tylko mogę uczestniczę w legalnych imprezach...niektóre z tych imprez są
        organizowane przez miasto lub przy jego błogosławieństwie...wtedy rękodzielnik
        jest cacy- przyjdzie zrobi klimacik ludziska się cieszą, ale takich imprez jest
        parę do roku i to tak do końca czerwca a potem we wrześniu...lipiec i sierpień
        to martwy sezon tak w prywatne jak i miejskie imprezy z możliwością legalnego
        wystawienia się. A ludzie zwłaszcza turyści choć nie tylko- warszawiacy też
        lubią się w swym mieście poczuć choć przez chwilę jak turyści - przez CAŁE LATO
        chcą doknąć przedmiotu autentycznego, przedmiotu który jest zrobiony przez
        konkretną osobę która co więcej potrafi o tym przedmiocie opowiadać przez 10
        minut. Ale po taką atrakcję turysta musi jechać na Hel czy innego Krakowa
        Stojąc w nikomu nie wadzącym miejscu traktu królewskiego robiłam za informację
        turystyczną - w 20 procentach po angielsku, udzielałam porad jak konserwować
        biżuterię, jak poznać podróbki kamieni od orginałów, udzielałam za darmo porad
        stylistycznych a przede wszystkim demonstrowałam na żywo i propagowałam starą i
        szalenie interesującą metode filcowania na sucho...byłam więc szalenie
        niebezpieczną jednostką chroniącą ludzi przed kupowaniem w wielkich sieciach
        jednorazowej biżuterii zrobionej przez małe chińskie rączki. Tak samo zapewne
        niebezpieczni są bukiniści- kto to widział stare wydanie książek kupować za 10
        złotych miast uczciwie płacić 40 w empiku.


        A tak na koniec urzędnicy by "zaaresztować" stoisko posuwają sie do
        poświadczenia nieprawdy na oficjalnym protokole-na moim jak byk stoi- W ZWIĄZKU
        Z NIEZASTOSOWANIEM SIĘ DO NATYCHMIASTOWEGO OPUSZCZENIA WRAZ RZECZAMI RUCHOMYMI
        ZAJMOWANEGO BEZ ZEZWOLENIA TERENU MIEJSKIEGO...PRZYSTĄPIONO DO USUWANIA RZECZY
        RUCHOMYCH. Prawda jest taka że urzędnik nijak nie wzywa do opuszczenia tylko na
        dzień dobry macha ręką legitymacją a pomagierzy już rzeczy do wora wrzucają. Pan
        Michalski nie mógł też się powstrzymać od "drobnych przyjemności" bezkarnego
        uszkodzenia cudzej własności - po 10 minutach tłumaczenia jak delikatne są moje
        wyroby i co najmniej 5 krotnej prośby bym mogła je sama spakować do
        przeznaczonych do ich transportu pudełek odwrócił do góry nogami ważący dobrych
        parę kilo ekspozytor i wrzucił go go wora wprost na wyroby które zdążyły wpaść
        tam wcześniej- słyszałam chrzęst szkła!!!Jednak by dowiedzieć się ile mej
        ciężkiej pracy radośnie pan urzędnik zniszczył muszę opłacić karę - haracz i
        cierpliwie poczekać bóg wie ile dni...przez ten czas stracę szansę by wystawić
        się na paru LEGANYCH imprezach
    • Gość: emerytka po to jest starówka... IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.10, 19:35
      żeby był handel i muzycy i dorożki w tym cały klimat starówki,na całym świecie
      tak jest,niech placowe ale niech handlują...
      • Gość: Jerry Re: po to jest starówka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 20:31
        Przecież handlują. Nikt legalnych targowisk na starówce nie rozgania.
        • Gość: gość Re: po to jest starówka... IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.10, 22:19
          legalne są tam tylko knajpy i dwa stoiska z Warszawskimi pamiątkami,popcornu nie
          ma "legalnego" ani tych co stoją w różnych strojach żeby sobie zdjęcie zrobić
          lub popatrzeć dzieci mogły
    • kuzu_kuzu Pytanie do dowoidzącego "akcją" 10.05.10, 20:07
      W całej akcji brało udział:
      2 x radiowóz
      4-5 x policjantów
      1 x wóz strażacki
      2-3 x strażaków
      2x strażnik miejski
      2x urzędnik

      Pytam ile kosztowało przeprowadzenie akcji oraz ile zyskał skarb państwa na
      likwidacji nielegalnego stoiska.
      Nie życzę sobie aby z moich podatków finansowane były takie akcje, a
      przynajmniej nie z użyciem takich sił. Łapać bandytów !!!

      • Gość: Jerry Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 20:33
        Jedno nielegalne stoisko. Dzienny utarg 800-1200 zł. Ile skarb państwa traci
        miesięcznie na dziesiątkach takich "zaradnych" handlarzy, którzy w du.pie mają
        twoją emeryturę?
        • tamitthecat Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" 10.05.10, 20:47
          Widziałeś kogoś kto tyle zarabia? Ja ze swoim rękodziełem zarabiałam w dobrych
          dniach koło 200 z adnotacją że po 2-3 takich dniach koło 300 stów na materiały
          kolejne szło...facet z którym rozmawiałam kiedyś - wata cukrowa plus tz. szyszki
          też jakieś 200 stówy ale jakieś 100 na gaz i towar wydano
          • Gość: Jerry Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 21:22
            200 stówy dziennie to grajkowie w sezonie przez 5 godzin wyciągają. Żebracy
            znacznie więcej. Facet co wieczorem róże po dychu opyla 30 kwiatków nie ma już
            po 21. Potem dobiera drugą turę.
            Popatrz na determinację "waciarza". Robiłby cyrk za stówę?
        • Gość: przedsiębiorca Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" IP: *.chello.pl 10.05.10, 21:25
          jak juz to swoją
          i ja się wcale nie dziwię ze tak robią
          jakby mieli zapłacić placowe, ZUS (własna działalność), podatek dochodowy, a
          wielu wypadkach musi być VAT czyli koszty pełnej księgowości to okazało by się
          że zdecydowanie bardziej opłaca się żerować na pomocy społecznej czyli na
          "twojej emeryturze" właśnie
        • Gość: 1200??? Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.10, 22:22
          1200zł dziennie? to na czym tak zarabiają?ja w dzień tej akcji handlowałam
          rękodziełem,zarobiłam 115zł z czego dostałam mandat 100zł,jak odliczę koszt
          materiału tego co sprzedałam to wyszłam na minusie.a jeść coś muszę,takie nam
          Warszawa warunki dała,że pracy nie ma,a za coś jeść trzeba
          • tamitthecat Re: Pytanie do dowoidzącego "akcją" 10.05.10, 23:13
            Te 1200 to taka urban legend by ludzie poparli takie akcje...a ty się ciesz z
            tego mandatu 100 złotych bo ja zarobiłam 30 byłam świadkiem jak pan urzędnik
            sobie porzucał rzeczami które niektóre modele robiłam parę godzin a teraz mam do
            zapłacenia 5 stów!
            • Gość: Zyzio Handlarze jak hieny IP: 83.238.101.* 20.05.10, 11:04
              800 stów spokojnie wyciągają handlarze odpustowymi zabawkami w czasie sezonu
              wycieczek szkolnych.
              Zobaczcie w tych dniach co się dzieje na Rynku Starego Miasta. Powtarza się
              horror z ubiegłego roku, z tymi samymi indywiduami w roli głównej.

              www.tvnwarszawa.pl/28415,1602428,0,1,handlarze_nagabuja_dzieci_na_starym_miescie,wiadomosc.html
              --
              Miejsce jarmarku jest na jarmarku
    • wybitniemadry napiszcie cos o tym pozwoleniu 10.05.10, 20:19
      czy to pozwolenie na sprzedaz to 500 zlotych na dzien?
    • Gość: zed Głupi artykuł i tytuł IP: *.196.121.201.threembb.co.uk 11.05.10, 14:21
      Strażnicy nie usuwali nic, anie też nie prowadzili interwencji, tylko asystowali urzędnikom w egzekwowaniu, od niezdyscyplinowanego biznesmena, prawa! Ja sprzedaje też popcorn i prowadzę małą gastronomie na festynach ale uczciwie!
Pełna wersja