"Stojaki na rowery przydałyby się w blokach"

IP: *.chello.pl 11.05.10, 11:30
Zgadzam się, pewnie jeździłabym częściej rowerem, gdybym nie musiała
go potem dźwigać do domu na 5 piętro. W piwnicy zostawiać to jak
ruletka, będzie rano czy już nie? Nie mówiąc już o tym, że boks jest
wielkości windy.
    • ryszard_mis_ochodzki bezmózgi atakuja 11.05.10, 11:52
      szkoda komentowac
    • Gość: Ja "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" IP: *.rev.snt.net.pl 11.05.10, 11:57
      No i widzicie rowerzyści - nikt Was nie lubi. Ani piesi, ani kierowcy. Może
      dlatego, że wielu z Was po prostu nie ma pojęcia o przepisach, przejeżdżacie
      skrzyżowania po przejściach dla pieszych, jeździcie po chodnikach, nie
      potraficie się zachować na jezdni. Ale niech Wam będzie. Jeźdźcie sobie tak
      długo jak długo wytrzymają wasze płuca, zmuszone dzięki wysiłkowi do wdychania
      kilkunastu razy więcej spalin niż osoby chodzące. Onkolodzy na pewno popierają
      rowerzystów.
      • Gość: Zenon Re: "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" IP: *.aster.pl 11.05.10, 12:31
        No cudowny tekst kolego przedmowco i przedmowco przedmowcy. Wolna amerykanka dla
        rzechosmrodziarzy - niech parkuja gdzie chca, jezdza gdzie chca i z dowolna
        predkoscia (to nie science fiction, to codzienna rzeczywistosc Warszawy),
        smrodza, halasuja, trabia, piekla sie i co tam jeszcze mozna zrobic w
        zamknietych motoklatkach! A cala reszta niech sie truje i drzy o swoje zycie, bo
        kto ma sile ten pan! Osobom prezentujacym taka postawe nalezy wspolczuc
        wszystkiego - od glupowy, przez otylosc po frustracje. Amen.
    • Gość: Kinga "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" IP: *.chello.pl 11.05.10, 13:00
      Ja też marzę o tym, że nie muszę roweru dźwigać do mieszkania - wtedy
      natychmiast przesiadam się na rower
    • Gość: bolo Na mnie jakoś nikt nie trąbi IP: 178.56.19.* 11.05.10, 13:33
      Jeżdżę rowerem nieraz po ruchliwych ulicach i jakoś nigdy nie zdarzyło mi się,
      bo za to ktoś na mnie trąbił. Cuda czy co?
      No ale ja znam przepisy i ich przestrzegam, nie wymuszam pierwszeństwa i nie
      jadę jezdnią jak mam obok ścieżkę. Zbieg okoliczności?
      • Gość: spruce Na mnie też jakoś nikt nie trąbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 13:53
        Na mnie też jakoś nikt nie trąbi jak jeżdżę po Londynie.
    • shelmahh a skutery? 11.05.10, 14:00
      nie każdy musi śmigać na rowerze. latam za to na skuterze i też spotykam się z
      różnymi reakcjami kierowców samochodów. większości nie przeszkadzam i
      "współpraca" na drodze układa się bardzo sensownie ale już kierowcy autobusów
      i samochodów dostawczych czy budowlanych mają mega frajdę z zajeżdżania drogi,
      tworzenia niebezpiecznych (wiadomo, że wyłącznie dla mnie) sytuacji.

      odkąd przesiadłem się na skuter widzę bezsens jeżdżenia po Warszawie
      samochodem (a jeździłem 13 lat stojąc rano i po południu w korkach). i
      zaczynam rozumieć, że wpuszczanie wszystkich samochodów jak leci do centrum to
      absurd, korki to absurd, stanie w nich to największa porażka w imię wydumanej
      wygody.

      dodam, że na skuterze latam z Żoną, mamy sporo ponad 30 lat i sprawia nam to
      mega frajdę. Dojazd z Józefowa rano z 1,5h skrócił się do 35 min!!! nie mówiąc
      o kosztach dojazdu :) szkoda tylko, że pogoda jest ostatnio mało
      komfortowa..ale to chyba każdemu doskwiera

      Pozdrawiam rowerzystów i motocyklistów wszelkiej maści :)
    • strega_aradia "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" 11.05.10, 14:07
      Rada praktyczna odnośnie windy, głównie dla osób w miarę sprawnych i silnych:
      wstawiać rower po pionowej przekątnej windy - trzymać go tak, żeby stał na
      tylnym kole. Kierownicę w trakcie wprowadzania go obrócić o prawie 180%.
      Wcześniej zorientować się, gdzie dokładnie jest [który w kolejności] przycisk
      piętra, bo być może guziki będą za plecami osoby trzymającej rower i trzeba
      będzie macać na ślepo/zezować w lustro.

      W ten sposób do małej windy [4 os.] mieści się miejski [czyli duży] rower
      osoby o wzroście ponad 190cm.

      Klatkę schodową mam malutką a piwnicę z drewnianymi boksami, więc rower muszę
      trzymać w mieszkaniu. W wąskim korytarzu kawalerki. Da się.
      • Gość: duch rowerowy Re: "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" IP: 193.0.116.* 11.05.10, 14:36
        Strega, moja luba i ja jesteśmy się w stanie zmieścić z dwoma
        rowerami do windy jednocześnie, właśnie stojącymi niemal tak jak
        zalecasz :) Dla wyjaśnienia dodam, że winda jest powierzchni dość
        przeciętnej. Jedynym ułatwieniem jest fakt, że w tej windzie nie ma
        wewnętrznych drzwi.
    • le.chujarek Re: "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" 11.05.10, 14:13
      > W piwnicy zostawiać to jak ruletka,
      tak, własna, zamknięta piwnica to ruletka. znacznie bezpieczniej
      jest zostawić go na ogólnodostępnej klatce schodowej.
    • strega_aradia "Stojaki na rowery przydałyby się w blokach" 11.05.10, 18:03
      Duchu rowerowy - pozazdrościć rozmiaru windy albo rowerów, ja nie jestem taka
      ekonomiczna ;)

      Le.chujarku - często te własne piwnice to kilka desek zbitych razem - tak są
      podzielone na boksy. A w środku po prostu nie ma do czego przypiąć roweru.
      Tymczasem porządny stojak na klatce schodowej + równie porządne zapięcie da
      już trochę bezpieczeństwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja