Gość: arka333.3
IP: *.acn.waw.pl
12.05.10, 13:50
Popieram jak najbardziej. Sam bym z chęcią zrezygnował z samochodu na rzecz
roweru. Ale to miasto nie jest przyjazne rowerzystom. W moim przypadku od
miasta dzieli mnie Trakt Brzeski, to jest 6km bez pobocza z pędzącymi Tirami.
Można oczywiście jechać leśnymi duktami i tak dostać się do trasy
Siekierkowskiej ale gdy rano zależy na czasie, a do pokonania jeszcze ponad
24km to poleciałby człowiek asfaltem. Tyle że nie zamierzam ryzykować życia.
Można by powiedzieć że Stara Miłosna jest odcięta dla rowerów od Warszawy...