Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od...

IP: 195.42.249.* 18.05.10, 07:34
Ech, widać, że pisał idiota.

Nigdy nie wybuduje się wystarczającej ilości parkingów, aby obsłużyć ruch
samochodowy w centrum. Trzeba po prostu go (ruch) ograniczyć - opłaty za
wjazd, preferencje dla zbior-komu etc.

I problem sam się rozwiąże ...
    • Gość: Kocureq Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.kocureq.com 18.05.10, 07:42
      Służewiec to centrum?
    • Gość: jerry Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: 212.160.138.* 18.05.10, 07:43
      sam jesteś idiotą i tyle w tym temacie.
    • Gość: skandal Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.arp.com.pl 18.05.10, 07:50
      Wielopoziomowe parkingi tylko i wyłącznie pogłębią problem Służewca. Brak
      jakiegokolwiek planowania przestrzennego doprowadził do powstania
      monokulturowej dzielnicy-molocha, gdzie tylko rozwój komunikacji zbiorowej
      może pomóc. Wydłużyć linię tramwajową od Metra Wilanowska do skrzyżowania Al.
      Krakowskiej i Hynka, rozwijać kolej miejską na linii radomskiej, powiększyć
      pętlę tramwajową na Służewcu - to zadania na wczoraj. Niestety, ekipa rządząca
      poprzestaje na deklaracjach priorytetów dla rozwoju komunikacji publicznej.
    • Gość: Zbyh Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 07:55
      To że nie mam gdzie się wypróżnić to ma znaczyć że robię kupę na
      trawniku/chodniku?
      Kierowcy rozjeżdżają chodniki dlatego, że mamusia z tatusiem nie nauczyli ich
      co to znaczy kultura osobista.
      Sam jeżdżę samochodem po Warszawie, nigdy nie zaparkowałem w miejscu które nie
      jest do tego przeznaczone.
      Sam kupiłeś samochód, sam musisz martwić się gdzie go ubezpieczyć, aby wlać
      paliwo, aby był sprawny i wreszcie gdzie go zaparkować. Państwo/Miasto nic nie
      ma do samochodów osób prywatnych.
      • Gość: zex Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: 212.244.185.* 18.05.10, 08:51
        Idąc dalej twoim przykładem, wypróżniać należy się przed wyjściem do miasta, a
        publiczne toalety są zbędne. Otóż nie są, o czym pewnie jeszcze kilka razy w
        życiu zdążysz się pewnie przekonać :)

        Nie uważam żeby było konieczne wszędzie na siłę ładować parkingi, ale też nie
        jestem zwolennikiem ograniczania ruchu gdzie tylko się da. Żyjemy w mieście i
        samochody w nim będą tak czy inaczej. Z wielu europejskich stolic w jakich
        byłem, tylko Warszawa ma tak mizerną ilość parkingów wielopoziomowych. Nie
        zaszkodziłoby nam gdyby kilka z nich się pojawiło, zwłaszcza w takich miejscach
        jak szczurowisko na Służewcu.

        Pozdrawiam! :)
    • Gość: nedah Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.rev.snt.net.pl 18.05.10, 08:05
      Słuszny artukuł. Podpisuję się pod nim. Na Służewcu budują tylko
      biurowce bez parkingów, a przecież są one tak samo potrzebne jak
      chodniki, ulice, tramwaje, metro ...
      Dlaczego ktoś wydaje pozwolenia na budowę wielkich biurowców bez
      parkingów. Gdyby parkingi powstawały podczas budowy, miasto nie miałoby
      problemu z samochodami.
      • Gość: wdr parkingi podziemne w warszawie stoją puste! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 08:15
        po prostu ludzie wolą zaparkować na chodniku za darmo (lub w przypadku centrum
        taniej) niż płacić za parking podziemny.
      • Gość: marcin Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.chello.pl 18.05.10, 08:22
        Uważasz, że na prawdę jest ekonomicznie opłacalne budowanie biurowca z ilością
        miejsc parkingowych, która obsłuży większość pracowników. Odpowiem: nie. A jeśli
        obsługuje tylko połowę, to znaczy to, że i tak znajdzie się dość chętnych żeby
        zaparkować na chodniku.
    • Gość: marcin Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.chello.pl 18.05.10, 08:15
      Gdzie te parkingi chcesz w śródmieściu stawiać? Trzeba rozkopać ulice i
      budować pod nimi wielopoziome parkingi - nierealne - zbyt duże koszty. Po
      prostu gęsta zabudowa nie może być obsłużona prze samochody. Jak sobie
      wyobrażasz tak gęste miasta jak np. Nowy Jork czy Tokio gdyby każdy mógł tak
      dojechać gdzie chce samochodem. Tamte miasta są tak gęste dzięki komunikacji
      publicznej.

      Jeśli na pracownika w biurze przypada średnio powiedzmy 5 mkw, to ile
      potrzebuje on miejsca na parkingu? Miejsce na parkingu to minimum drugie tyle,
      a często pewnie sporo więcej. Czy ktoś na prawdę wyobraża sobie budynek
      biurowy którego powierzchnię w połowie stanowiły by parkingi (powiedzmy wraz z
      parkingami naziemnymi)? Po prostu nie: może gdzieś na służewiu właśnie jest na
      to miejsce, ale nigdy w centrum.
    • Gość: AUTOMANIAK Brawo..to jest prawda...miasto dało cia.ła IP: *.rev.snt.net.pl 18.05.10, 08:16
      Jesli chodzi o komunikacje to zapraszam prze godz.8.00 na przytenak
      tramwajowy w strone Służewca na stacji Wierzbno lub o 17-tej na
      przystenak przy ul.Domaniewskiej w strone centrum... gdyby wszyscy
      chcieli sie przesiąść na komunikacje miejską to wtedy byłby klops:)
      No ale trawnik ważniejszy nieraz bywa i interes zarządców biurowców..
      • Gość: marcin Re: Brawo..to jest prawda...miasto dało cia.ła IP: *.chello.pl 18.05.10, 09:04
        A co dopiero by było gdyby wszyscy którze mają samochody równo o 17. zechcielie
        nimi gdzieś pojechać? Aktualny rozkłada autobusów jest przystosowany do takich
        potoków pasażerskich jakie są. Jeśli ludzi jeździłoby więcej wówczas zmieniły by
        się rozkłady.
    • Gość: realista Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: 81.210.113.* 18.05.10, 08:23
      Codziennie z poza miasta do Warszawy wjeżdża 600 tys. samochodów.
      Każdy z nich parkując zajmuje powierzchnię 15 m2. Łącznie zajmują
      one 9 km2, co odpowiada powierzchni takich dzielnic jak Ursus (9,35
      km2) czy Żoliborz (8,5 km2). Co najmniej drugie tyle potrzeba dla
      samochodów, które poruszają się wyłącznie po Warszawie.
      Koszt budowy 1 miejsca parkingowego wynosi średnio 10 tys. zł. Koszt
      całkowity budowy miejsc parkingowych dla samych przyjezdnych
      wyniesie zatem 6 mld zł! Za te pieniądzie można zbudować 12 km linii
      metra lub 120 km linii tramwajowych wraz z zakupem taboru.
      Jedyne rozsądne rozwiązanie dla Służewca to wprowadzenie opłat za
      parkowanie na poziomie zbliżonym do kosztów parkowania w parkingach
      podziemnych biurowców. Do tego skuteczne egzekwowanie opłat i
      odholowywanie samochodów. Obecne działania SM (2 mandaty dziennie)
      należy traktować w kategoriach ponurego żartu.
      • Gość: jacek kierowcy powinni ponosic pelne koszty uzytkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 08:57
        > Koszt budowy 1 miejsca parkingowego wynosi średnio 10 tys. zł.

        nie !!! w przypadku parkingu jednopoziomowego - dodatkowo ok 30-150
        tys PLN wartosci dzialki, przy np. 5 poziomoowym parkingu koszt
        jednego miejsca parkingowego w Warszawie wyniesie ok 30-40 000 PLN

        Koszt
        > całkowity budowy miejsc parkingowych dla samych przyjezdnych
        > wyniesie zatem 6 mld zł! Za te pieniądzie można zbudować 12 km
        linii

        wedlug moich szacunkow 3-4 razy wiecej

        biorac pod uwage roczny przychod z miejsca parkingowego na poziomie
        10 000 PLN - dzienna oplata powinna wynosic ok 40 PLN
    • yavorius Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... 18.05.10, 08:29
      Zastanówmy się raczej, dlaczego kierowcy parkują na trawnikach
      lub pod zakazem. Odpowiedź jest prosta - bo nie mają gdzie!


      Głupek.

      ##
      Trzeba zbudować parkingi,

      To buduj.
    • robmar2007 Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... 18.05.10, 08:33
      To jest głównie problem kultury kierowców i egzekwowania prawa.
      Obserwuję sytuację na Służewcu bo pracuję w tej okolicy. I co się
      okazuje? Pod Galerią Mokotów stoi codziennie kilkanaście źle
      zaparkowanych samochodów (np. blokują dwa pasy wjazdu na parking
      ogólnodostępny lub stoją na chodnikach), bo ich właścicielom nie
      chce się zaparkować na parkingu podziemnym, na którym w ciągu dnia
      spokojnie można znaleźć miejsce. Więc tu nie chodzi o brak parkingów!
      Raz nawet widziałem pewnego dziennikarza, który zaparkował samochód
      pod znakiem zakazu i informacją o groźbie odholowania...
    • Gość: Echo Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.axa-polska.pl 18.05.10, 08:43
      Nie, to oczywiście świetny pomysł, żeby zbudować dużo parkingów,
      tylko na dzień dzisiejszy kierowcy nie chcą za to zapłacić. Przecież
      większość kierowców, nie raczy nawet zapłacić za płatne parkowanie,
      a przecież za korzystanie z wybodowanych parkingów będzie jeszcze
      droższe. Samo użytkowanie wieczyste gruntu na którym stanie parking
      to koszta rzędu 80-150 zł miesięcznie na jedno miejsce, a do tego
      dochodzi koszt wybodowania, który musi się zwrócić kolejne 200 zł na
      miejce i koszty bieżącego utrzymania i obsługi kolejne 100 zł.
      Ciekawe ile osób gotowe byłoby za to zapłacić? Mi się wydaje, że tak
      naprawdę to kierowcy próbują zmusić, władze żeby im to parkowanie
      gratis albo prawie gratis zafundowały (czyli żeby te pozostałe 75%
      nie korzystających na codzień z samochodu też się do interesu
      dorzucały), a to jest głęboko nie fair. Ja myślę, żeby gdyby opłaty
      za parkowanie były bezwzględnie egzekwowane, złe samochody
      scholowywane, to w ciągu 2 lat problem by się rozwiązał, bo prywatne
      firmy same by ta parkingi pobudowały (no może z niewielką pomocą
      miasta).
      • Gość: (gość portalu) Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:46
        Moim zdaniem to pracodawca ma obowiazek zapewnic mce parkingowe
        swoim pracownikom, szkoda ze tak nie ma... Firma mca dla klientow i
        po klopocie
    • Gość: Oktob Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 08:44
      Na moim osiedlu od lat stoi wielopoziomowy parking. Jest zajęty
      najwyżej w 1/4. Miejsca na nim można kupić, część miejsc jest do
      wynajęcia. Najbliższa ulica i uliczka osiedlowa są mimo to
      obstawione samochodami na gęsto. Ludzie nie chcą płacić miesięcznego
      abonamentu za parkowanie, nie chcą kupić miejsca parkingowego.
      Jedyną skuteczną metodą na opanowanie problemu w Warszawie są
      wysokie mandaty za parkowanie w miejscach niedozwolonych i za
      parkowanie" na gapę" w strefie płatnego parkowania oraz codzienne
      odholowywanie pojazdów na dużą skalę. To jedyna metoda edukacji
      społeczeństwa aby zrozumiało, że samochód w mieście to kosztowny
      luksus.
    • Gość: tomekzmokotowa Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: 195.245.213.* 18.05.10, 08:51
      Bardzo mądrze napisane. Skoro jest miejsce na kolejne biurowce to
      znajdzie się i na parkingi wielopoziomowe. Poza tym faktem jest, że
      firmy stawiające obiekty wielkokubaturowe, za przyzwoleniem władz
      miasta, nie budują wielopoziomowych parkingów podziemnych - na czym
      bardzo dużo zyskają (finansowo). Tyle, że owe oszczędności "umilają"
      życie mieszkańcom, chodzącym wokół zaparkowanych pod biurowcami
      samochodów. Czego by jednak nie niapisać, cała wina leży po stronię
      urzędników i wieloletniego braku planowania, wizji rozwoju miasta
      oraz braku wiedzy w przedmiocie potrzeb stolicy.
      • dorsai68 Bzdury Kolego. 18.05.10, 09:03
        Gdyby budowa i eksploatacja parkingów były, jak twierdzisz, taką żyłą złota, to parkingi rosłyby jak grzyby po deszczu. Jednak nie rosną. Dlaczego?
        Zapłaciłbyś 4,50 PLN za godzinę, albo 50 PLN za 24 godziny? Zapłacisz 500 PLN za prawo do parkowania na takim parkingu przez cały miesiąc?

        Jesteś zainteresowany taką ofertą?
        • Gość: gospodarka Re: Bzdury Kolego. IP: *.ip.netia.com.pl 18.07.10, 21:25
          > Zapłaciłbyś 4,50 PLN za godzinę, albo 50 PLN za 24 godziny? Zapłacisz 500 PLN z
          > a prawo do parkowania na takim parkingu przez cały miesiąc?

          Jeśli bilet miesięczny kosztowałby 300-350zł, a bilet jednorazowy ok. 10zł, to
          chęć do płacenia za garaże byłaby większa. Zlikwiduj dotacje do ZTMu i zobaczysz
          reakcje ludzi - będą się bić o miejsca na płatnych parkingach.
    • dorsai68 MY chcemy parkować, WY budujcie? 18.05.10, 08:53
      To symboliczne, jaką postawę prezentują kierowcy w tej dyskusji.
      Na Służewcu, w centrum i w wielu innych miejscach, gdzie jest problem z parkowaniem, muszą powstać ogólnodostępne wielopoziomowe parkingi. Z drugiej strony - miasto powinno też zmusić firmy i urzędy do zapewnienia miejsc parkingowych swoim pracownikom i klientom.

      To jednostronne i nierealne spojrzenie na problem. Miejsc do parkowania zawsze będzie brakowało. Po prostu, łatwiej kupić samochód niż wybudować parking. Z resztą,w centrum tych "ogólnodostępnych" parkingów jest sporo. Na przykład ten na pl. Defilad jest zazwyczaj zapełniony w kilku, może kilkunastu procentach. Jednak okoliczne ulice, Świętokrzyska, E. Plater, są notorycznie zastawione przez samochody dojeżdżających do centrum.
      Czego więc żąda autor artykułu? Parkingów, czy darmowych miejsc postojowych w każdym miejscu, w które kaprys każe mu dojechać samochodem? Miasto nie jest z gumy, liczba samochodów rośnie szybko. W miejscach, gdzie w krótkim czasie duża liczba osób chce zaparkować, parkingów zawsze będzie za mało, a drogi dojazdowe zawsze za wąskie.
    • Gość: parko kulturki brak IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.10, 08:58
      mieszkalem w kanadzie, i tam, jak nie ma miejsca do parkowania po
      adresem do ktorego zmiezamy, to... szukasz dalej, jezdzisz w kolko
      az znajdziesz, tak ludzie robia, i nikt by sie nie odwazyl
      zaparkowac na ZADNYM chodniku, ani na zieleni, nigdy nie widzialem
      tam samochodu na chodniku, od razu by zostal odholowany.. a tu w
      polandzie, ludzie nie maja wyobrazni, za krotko maja prawko, sa
      nooby, i policja caly czas zezwala na parkowolna amerykanka,

    • Gość: parking? wolne zarty IP: 195.33.129.* 18.05.10, 09:03
      od 1999 roku nie mozna zrobic sygnalizacji swietlnej na malym
      skrzyzowaniu Domaniewska / Postepu, a wam sie parking marzy ?
    • Gość: konrad Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: 213.17.253.* 18.05.10, 09:04
      To dlatego, że władze miasta przez Straż Miejską umieją walczyć tylko z
      handlarzami sznurówkami a przez swoich domorosłych architektów umieją tylko
      burzyć zabytki, wycinać drzewa, stawiać apartamentowce czy też stawiać inne
      "cuda" architektury i malować busypasy a nie zadbać o parkingi. Nagrody
      dostają cwaniacy, od podobnych w ratuszu którzy nie mają pojęcia o tym jak się
      poruszać po el dorado Waltz
    • Gość: GRZEGORZ Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:07
      Nie daje się pojąć normalnemu człowiekowi, dlaczego jakiś tam pryszczaty
      wyzywa innego od idiotów, czy tylko dla tego, że ma inne zdanie? A być może ON
      właśnie ma rację? Urąganie z pozycji pojemności własnego móżdżku prowadzi do
      rozważań nad tą pojemnością, a nie nad problemem. Być może ten porywczy
      krytykant jest autorem, współautorem lub pociotem autora parkingowego bałaganu
      w mieście. Zbyt mało miejsc na parkingi! To prawda! I nigdy ich nie będzie
      dosyć w relacji do ilości samochodów! I to też prawda. Ale czy nie ma
      rozwiązania pośredniego? A o to właśnie chodzi.
      Jeśli by już szukać idiotyzmów, to niewątpliwie należą do nich niczym nie
      ograniczone prawo do blokowania parkingów przy instytucjach przez ich
      pracowników (przez cały czas ich przebywania w budynku)i całkowity brak miejsc
      do parkowania dla interesantów, często z odległych miejscowości, i na krótko.
      Podobnym idiotyzmem jest brak rozsądnych relacji powierzchni parkingowej i tzw
      trawników. Powoduje to zajeżdżanie tych "trawników" i robienie bajorek,
      swojsko bliskich wiejskim, zapyziałym chałupom. Jeśli już trawnik - to tak
      zabezpieczony aby wjazd na tę powierzchnię był nie możliwy. Jednak nie powinny
      to być hektary "plantacji" chwastów i nie grabionych śmieci. Kolejnym
      idiotyzmem jest lokowanie w Centrum lub w jego pobliżu instytucji, której
      funkcje powodują zbyt duże obciążenie ruchem samochodów - własnych i
      przyjezdnych. Obiekty o takim przeznaczeniu powinny być oddalane od Centrum
      miasta, na jego obrzeża, gdzie są rozleglejsze przestrzenie nie zurbanizowane.
      Tam, gdzie jeszcze kaczki i kury biegają po drogach, a mieszkańcy za tzw
      potrzebą - "po staropolsku" chadzają za stodołę. Są takie miejsca w Warszawie
      i w jej granicach administracyjnych, w promieniu 15-20 km od PKiN-u. To
      olbrzymi pierścień "królestwa" szamb - nie szczelnych, od dziesięcioleci
      zatruwających odchodami ziemię na kilka metrów w głąb. Następnym kretynizmem
      lub idiotyzmem jest pchanie co raz wyżej budynków w górę. Może to na
      makietach jakoś wygląda ale praktyczne to już nie jest. Powoduje to tłok,
      ścisk i brak nawiewu powietrza do Centrum. To bezmyślne małpowanie jankeskiej
      mody i nic więcej. O wiele już ciekawsza jest architektura i urbanistyka
      skandynawska. W tej dziedzinie też jest potrzebny umiar i kompromis, a nie
      ośli upór !!!
      • d_ost Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany 18.05.10, 10:35
        Podobnym idiotyzmem jest brak rozsądnych relacji powierzchni
        parkingowej i tzw trawników

        Oczywiście, że łatwiej wyłożyć wszystko kostką bauma. Ale chyba nie
        o to chodzi. Trochę zieleni czasem się przydaje. I w cywilizowanym
        kraju nie powinno być koniecznośc odgradzania każdego cm2 trawnika
        jako jednego rozwiązania chroniącego przed parkowaniem na tymże
        trawniku. Chyba że wszyscy kierowcy to proste chamy, które wjadą
        WSZĘDZIE, gdzie nia ma palików lub słupków.

        Kolejnym
        > idiotyzmem jest lokowanie w Centrum lub w jego pobliżu instytucji,
        której funkcje powodują zbyt duże obciążenie ruchem samochodów -
        własnych i przyjezdnych

        Czyli sugerujesz, żeby np. mój urząd dzielnicy Praga Południe
        ulokować gdzies w Piasecznie lub za Konstancinem, bo mniej więcej
        tam zaczynają się tereny, gdzie można spotkać kaczki i kury
        biegające po nieutwardzonych drogach. Klasyczny przykład sięgania
        prawą ręką do lewego ucha.

        W nowych budynkach biurowych na ogół miejsc parkingowych nie
        brakuje. Brakuje tylko chetnych do ich wynającia i zapłacenia za to.
        Ale jak się temu dziwić, skoro kierowcy nie chcą nawet płacić tych
        symbolicznych paru złotych za parkomat? Co dopiero kilka stówek
        miesięcznie za parking podziemny?
    • Gość: Yey Uliczki pomiędzy nowymi biurowcami są z lat 70tych IP: 193.201.36.* 18.05.10, 09:16
      Uliczki pomiędzy biurowcami i wąskie chodniczki pozostają bez
      większego remontu od dziesięcioleci wijąc się pomiędzy nowymi
      biurami. Zaparkowane samochody mogły by spokojnie nie przeszkadzać
      pieszym gdyby wyremontować i poszeżyć chodniki. Miejsce jest, nawet
      ścieżka rowerowa by się zmieściła.
      Może nawet deweloperzy zapłacili by za przebudowę ulic, ale komu się
      chce wchodzić do biurokratycznej dżungli ZDM.
      Oczywiście przy przebudowywanej właśnie ulicy Cybernetyki nie
      pomyślano o wyznaczeniu miejsc parkingowych, a jedynie o postawieniu
      zakazów zatrzymywania i postoju na jej końcach.
      Jeśli chodzi o zbiorkom to potwierdzam, że w porannym szczycie nie
      wyrabia (ludzie nie mieszczą się nawet na przystankach).
      • Gość: vart Re: Uliczki pomiędzy nowymi biurowcami są z lat 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:40
        "Zastanówmy się raczej, dlaczego kierowcy parkują na trawnikach lub pod zakazem.
        Odpowiedź jest prosta - bo nie mają gdzie!"

        Wystarczy przejść się ulicami w weekend lub w nocy by stwierdzić , że w/w teza
        autora nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, gdyż ludzie parkują nie
        tam gdzie jest to dozwolone ale tam skąd mają bliżej dojść. Często można odnieść
        wrażenie, że wielu gdyby to było możliwe to wjeżdżałoby prosto do sklepu. Więc
        wydawanie publicznych pieniędzy na darmowe parkingi jest ich marnowaniem, a
        szczególnie na obrzeżach miasta jak Służewiec.
    • thekaroten Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... 18.05.10, 09:44
      Mam lepszy pomysł - może pracownicy przekonają swoich pracodawców, że są tak
      cenni, że powinni otrzymać pod biurowcem miejsce parkingowe. A jeśli nie,
      zmienią pracodawcę. Jeśli pracodawca nie dysponuje miejscami, niech dokupi
      albo zmieni siedzibę. Proste. Niby dlaczego parkingi przed biurowcami ma
      finansować miasto?

      A swoją drogą nie miałbym nic przeciwko wybudowaniu małego, pilotażowego
      parkingu na Służewcu. Pod jednym warunkiem - ceny za parkowanie musiałyby być
      rynkowe i finansować parking wraz z gruntem w perspektywie - dajmy na to - 5
      lat. Na bank od razu odezwałyby się głosy, że mandaty na okolicznych uliczkach
      mają tylko nagonić klientów do (pustego) miejskiego parkingu. Bo kto sam z
      siebie chciałby tam parkować?
      • Gość: (gość portalu) Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:51
        Ja tam chetnie zaplace nawet i 150zl mies za wlasne mce parkingowe,
        gdziekolwiek w okol zamieszkania. Stare blokowisko z lat 60tych, sa
        tylko waskie uliczki i nie ma gdzie sie wcisnac, trawniki, chodniki,
        wszystko zastawione rowno. Czasem jezdze i kilka kolek i noaprawde
        poprostu nie ma gdzie sie wcisnac... To jest koszmar, gdybym miala
        mozliwy dojazd do pracy z pewnoscia auto bym sprzedala... Ale
        niestety komunikacja miejska jade 1,5-2 godz a autem max 40min...
        • d_ost Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany 18.05.10, 10:44

          Gość portalu: (gość portalu) napisał(a):

          > Ja tam chetnie zaplace nawet i 150zl mies za wlasne mce
          parkingowe,
          > gdziekolwiek w okol zamieszkania.

          Nawet 150 zł? Tyle to kosztuje płatne miejsce parkingowe w Lublinie.
          Normalna stawka na osiedlowym parkingu strzeżonym pod chmurką to ok
          200-300 zł. Od 300 zł zaczyna się cena najmu miejsca postojowego w
          parkingu podziemnym (niestrzeżonym, wyposazonym przy dobrych
          wiatrach w skąpy monitoring). Miejsca parkingowe w biurowcu w
          centrum Wawy zaczyna się od 100 EURO (!), gdy jest na powietrzu.
          Ceny miejsc w parkingach podziemnych czy naziemnych, ale pod dachem
          zaczynają się od 400 zł, kończą w okolicach 900 zł (np. parking
          podziemny przy hotelu Westin).

          • yavorius Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany 18.05.10, 11:12
            > Normalna stawka na osiedlowym parkingu strzeżonym pod chmurką to
            > ok 200-300 zł

            No to ja płacę nienormalną stawkę 120 zł :)
    • tomkrt Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... 18.05.10, 10:19
      A parkingi podziemne biurowców na Służewcu świecą pustkami.
      Bo za miejsce parkingowe na nich pracownik musi zapłacić.
      A na trawniku i na chodniku może stać za free o ile go straż miejska nie odholuje.
      Przecież te nowe postulowane parkingi wielopoziomowe również nie były by darmowe.
      • d_ost Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany 18.05.10, 10:54
        tomkrt napisał:

        > A parkingi podziemne biurowców na Służewcu świecą pustkami.
        > Bo za miejsce parkingowe na nich pracownik musi zapłacić.
        > A na trawniku i na chodniku może stać za free o ile go straż
        miejska nie odholu
        > je.
        > Przecież te nowe postulowane parkingi wielopoziomowe również nie
        były by darmow
        > e.
        >
        Podobnie pusty stoi parking przy Pałacu Krasińskich. Na parkingu
        wielopoziomowym na tyłach hotelu Forum (przy Nowogrodzkiej) jest
        masa wolnych miejsc, mimo że w okolicznych uliczkach odbywa się
        dramat z parkowaniem. Kierowcy chcą mieć miejsca parkingowe za
        darmo, zupełnie nie wiem dlaczego. Nawet pod własnymi chałupami
        ludzie z nowych osiedli nie mają parkowania za darmo i to ich nie
        dziwi i nie bulwersuje. A pod biurem ma buć darmocha. Niech im
        pracodawca opłaci miejsca albo wynajmie biuro w takim miejscu, żeby
        problemów z parkingiem nie było (tylko to będzie daleko od centrum i
        trzeba będzie daleko dojeżdżać i to też jest be...).

        Przepisy ruchu drogowego są dla wszystkich. I trzeba ich
        przestrzegać, niezależnie od tego czy się to komuś podoba, czy nie.
        • robot_humano Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany 18.05.10, 12:20
          d_ost napisał:

          Nawet pod własnymi chałupami
          > ludzie z nowych osiedli nie mają parkowania za darmo i to ich nie
          > dziwi i nie bulwersuje.

          Sądząc po nowych chałupach w mojej okolicy (szeroko pojęty Ursynów) to konieczność płacenia za miejsce parkingowe dziwi ich i bulwersuje do tego stopnia że parkują wszędzie tylko nie na parkingu pod budynkiem.
      • Gość: ekonomia głupcze Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.ip.netia.com.pl 18.07.10, 21:21
        > A parkingi podziemne biurowców na Służewcu świecą pustkami.
        > Bo za miejsce parkingowe na nich pracownik musi zapłacić.

        To jest w znacznym stopniu efekt dotowania komunikacji publicznej. Decyzje
        ekonomiczne podejmuje się na podstawie subiektywnej oceny wartości. Jeśli
        za bilet miesięczny płaciłbyś realną cenę ok. 300zł -350zł miesięcznie, bo tyle
        kosztowałby bez dotacji - to koszt wynajmu miejsca parkingowego wynoszący 500zł
        nie byłby już subiektywnie tak wysoki. I łatwiej byś go akceptował.
        Eurosocjalistyczne podejście do komunikacji - dotacje do komunikacji publicznej,
        300% podatku w paliwie wypaczają warunki gry rynkowej i porównywalność kosztów
        różnych środków transportu.
    • Gość: =t= "trzeba zbudować", lol, a dlaczego za nasze? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 18.05.10, 14:48
      Kolejny demagogiczny popis komuszej ideologii zawłaszczania cudzego. Podatki
      płacą wszyscy, a własnymi samochodami jeździ garstka. Dlaczego parkingi mają
      być budowane za pieniądze wszystkich?

      Należy rozszerzyć strefę płatnego parkowania, walić mandatami na prawo i lewo,
      ale za to co roku publicznie DOWODZIĆ że każda złotówka z parkomatów poszła na
      poprawę dróg i warunków parkowania (płatnego oczywiście).

      Mam swój samochód, stary i tani (ale zadbany), bo parkowanie KOSZTUJE. A jeśli
      nie jest to niezbędne, zamiast wsiadać za kierownicę wsiadam w tramwaj lub
      autobus. Uwzględniając czas na zaparkowanie i parkomat, często tak jest i
      szybciej, i taniej (chociaż oczywiście jest i ryzyko nadziania się na
      niemytego od roku lumpa w środku... cóż, bywa). Śmieszy mnie wsiurstwo w
      błyszczących limuzynach, które skąpi na parkomaty i płatne parkingi...
      • Gość: bolo Re: "trzeba zbudować", lol, a dlaczego za nasze? IP: *.centertel.pl 18.05.10, 15:56
        > Kolejny demagogiczny popis komuszej ideologii zawłaszczania cudzego. Podatki
        > płacą wszyscy, a własnymi samochodami jeździ garstka. Dlaczego parkingi mają
        > być budowane za pieniądze wszystkich?
        Manipulujesz. Podatki "ogólne" płacą wszyscy, łącznie z właścicielami
        samochodów, a samochodziarze płacą jeszcze dodatkowe podatki w cenie paliwa.
      • kixx Re: "trzeba zbudować", lol, a dlaczego za nasze? 18.05.10, 16:34
        sadzac z domeny z ktorej piszesz masz cos wspolnego z edukacja
        sadzac z tego co piszesz,to "coś" jest niewielkie.
        Bo przeciez idac tropem twojego rozumowania mozna napisac,ze
        dlaczego ja mam placic na edukacje,skoro juz na pewno nie bede znow
        studiowal,albo placic na chodniki na Mokotowie,skoro mieszkam na
        Woli i pracuje w Srodmiesciu,itd itp
        nastepnych przykladow mozna podac wiele,zapewne wiecej,niz ty masz
        szarych komorek,ale po co?
        przeciez i tak tego nie zrozumiesz
    • Gość: a Re: Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 12:51
      Samochody zarejestrowane poza miastem powinny wjeżdżać tylko po
      wykupieniu kosztownej i krótkoterminowej winiety. To załatwi sprawę.
    • Gość: mała Problem parkowania w Warszawie nierozwiązany od... IP: 85.158.196.* 20.05.10, 15:11
      guzik prawda - wielopoziomowe parkingi będą płatne - zawsze będą
      kierowcy szukający oszczędności - jedynie odholowalnie auta wraz z
      wysokim mandatem, kosztami operacji i opłatą za parking z którego
      auto odbierze zlikwiduje problem!
Pełna wersja