jak to emeryt z rencistą...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 14:51

Byc moze naleze do nielicznych juz miastodontow poruszajcych sie po Wawie
autobusem, ale moze ktos jeszcze zaobserwowal to co ja. Taki oto obyczaj:
autobus ma podwojne siedzenia, to od okna jest wolne, a na tym od przejscia
siedzi sobie emeryt/rencista (szczegolnie). Wokol stoja ludzie, mlodzi a
zwlaszcza, ale nikt nie ma ochoty/smialosci zeby poprosic o puszczenie pod okno.
I tak zrecznie psychologicznie siedzi sobie emeryt komfortowo. Raz nawet
zaobserwowalem ostre starcie pomiedzy siedzaca tak 70'-latka a jej rowiesnikiem
wspartym na lasce. Dziadek chcial zeby tamta sie posunela, a ta powiedziala ze
jej pod oknem niewygodnie, zeby sobie siadl sam pod okno, ale jej trudno
wstawac. Na co dziadek ze on z laska pod okno nie pojdzie. Miejsce pod oknem
zostalo puste, a jakies dziewcze w wieku edukacyjnym prysnelo z wlasnej woli z
zajmowanego siedzenia, kotre dziadek skwapliwie zajal. Ech, ta niegdysiejsza
mlodziez

    • tolo3 Re: jak to emeryt z rencistą... 19.02.02, 14:54
      ja jeśli już korzystam ze środków transportu mijskiego nie siadam obok
      starszych osób bo nie lubie wysłuchiwać jak stękają, wydają dziwne dźwięki... a
      poza tym zbyt przyjemnie też nie pachną
    • Gość: Zocha Re: czy chrust=brezly? IP: *.chello.pl 19.02.02, 16:52
      No właśnie???
    • fizia Re: jak to emeryt z rencistą... 19.02.02, 17:18
      No wlaśnie?I jak Ty zdążasz tak i po Wawie i po Wrocku tymi autobusami na
      emerytów się napatrzeć.Wiem,że wolno jeżdżą,ale...
    • #ariadna Re: jak to emeryt z rencistą... 20.02.02, 09:43
      Gość portalu: chrust napisał(a):

      >
      > Byc moze naleze do nielicznych juz miastodontow poruszajcych sie po Wawie
      > autobusem, ale moze ktos jeszcze zaobserwowal to co ja. Taki oto obyczaj:
      > autobus ma podwojne siedzenia, to od okna jest wolne, a na tym od przejscia
      > siedzi sobie emeryt/rencista (szczegolnie). Wokol stoja ludzie, mlodzi a
      > zwlaszcza, ale nikt nie ma ochoty/smialosci zeby poprosic o puszczenie pod okno
      > .
      > I tak zrecznie psychologicznie siedzi sobie emeryt komfortowo. Raz nawet
      > zaobserwowalem ostre starcie pomiedzy siedzaca tak 70'-latka a jej rowiesnikiem
      >
      > wspartym na lasce. Dziadek chcial zeby tamta sie posunela, a ta powiedziala ze
      > jej pod oknem niewygodnie, zeby sobie siadl sam pod okno, ale jej trudno
      > wstawac. Na co dziadek ze on z laska pod okno nie pojdzie. Miejsce pod oknem
      > zostalo puste, a jakies dziewcze w wieku edukacyjnym prysnelo z wlasnej woli z
      > zajmowanego siedzenia, kotre dziadek skwapliwie zajal. Ech, ta niegdysiejsza
      > mlodziez
      >
      Też jeżdzę autobusem i widuje wolne pod oknem, ale nie zdarzylo mi sie jakos, by
      ktos takie siedzisko chcial posiąsc.
      Jakoś ludziom jest glupio się domagac, by ich tam wpuszczono.
      Za to jadąc kiedyś na lotnisko widziałam, jak młoda kobieta siedziala nna jednym
      miejscu, a na drugim miała torbę. Taką niedużą calkiem - nie jakąś walizę na
      podróz samolotem. No i starsza pani poprosila, by ona zabrala te torbe, bo ta
      chciala usiąść /staruszka, nie torba/. A ta mloda na to z wściekłością :- A gdzie
      ja mam torbe polozyć ?! I siedziala dalej. Dopiero, gdy zaczelismy razem z innymi
      pasażerami mruczeć z dezaprobatą, to kobieta, zamiast sie przesunąc pod okno i
      wziąć torbę na kolana, wstala ze zloscia, zlapała torbe na rece i tak sie gibala
      demonstrując swą udreke.

    • jhbsk Re: jak to emeryt z rencistą... 20.02.02, 09:47
      A ja się nie przejmuję i siadam pod oknem. Jak ktoś musi siedzieć z brzegu, to trudno, najwyżej lekko
      go sponiewieram torbą.
      • sloggi Re: jak to emeryt z rencistą... 20.02.02, 10:24
        Jakoś nie mam oporów, aby prosić dinozaura o wpuszczenie na wolne miejsce.
        Gorzej jak dinozaur niby mnie przepuszcza, ale ani drgnie - wówczas staram się
        jak najbardziej poruszyć cielsko złośliwego gada i przejechać mu plecakiem
        przed samym nosem.
        • jhbsk Re: jak to emeryt z rencistą... 20.02.02, 10:35
          Właśnie coś takiego miałam na myśli.
Pełna wersja