Do baru na rowerze? Nie ma szans. Wielki brat n...

    • Gość: Zet Można się obronić przed debilnym prawem IP: *.chomiczowka.waw.pl 02.06.10, 23:39
      Miałem podobną sytuację. Po 2 piwkach na rowerze zostałem zatrzymany przez
      patrol nadgorliwców i wydmuch pokazał 0,56 to znaczy, ze 0,06 promila zrobiło
      ze mnie przestępcę a nie wykroczeniowca... Miałem otrzymać wyrok w
      zawieszeniu i chcieli mi zabrac prawko na dosc długo... Jako, że wcześniej nie
      byłem karany napisałem pismo, w którym zgodnie z prawda napisałem, że jestem
      młody, zdolny, atrakcyjny i że mi przykro. Wszystko ubrane w ładne słowa wraz
      z prośbą o WARUNKOWE UMORZENIE KARY i łagodne potraktowanie poskutkowało tym,
      że prokuratura z w/w żądania przeszła na rok okresu próby (bez żadnych
      zawieszeń) i roczny zakaz jazdy na rowerze... Najważniejsze jest to, że NIE
      PODDAŁEM SIĘ KARZE DOBROWOLNIE!!! Policjant na Warszawa V zapytany wprost o to
      powiedział mi, że warto powalczyć (za co jestem mu bardzo. wdzięczny).
      Zakończyło się na tym, że na rowerze na razie nie jeżdżę, miałem do zapłacenia
      500,- pln co jest niczym w porównaniu z utrata prawa jazdy, którym zarabiam na
      swoje potrzeby. Rozpisałem się, ale jest jeszcze jedna możliwość uniknięcia,
      lub złagodzenia kary, mianowicie to, że każdy alkomat posiada błąd pomiarowy,
      w zależności od tego czy był serwisowany dochodzący nawet do 20% jeśli nie
      więcej... Warto przejrzeć google pod tym kątem zanim damy się wkopać w g..no
      debilnym przepisom i biurokracji. Pamiętajmy, że policji najłatwiej złapać
      rowerzystę po piwie, bo się nie musi narażać ani wysilać, a może jakieś 5 zł
      do pensji wpadnie? Ich nie obchodzi, czy przeczytałeś więcej książek niż oni
      zjedli ciepłych posiłków, wydmuch robi z Ciebie przestępcę to jesteś przestępcą...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja