DOLCE VITA ludzi Kaczyńskiego w Cannes.

IP: *.acn.pl 11.03.04, 09:26
"HIGH LIFE" w Cannes!

Jak wiadomo, trwają wysoce prestiżowe targi nieruchomości w Cannes, na którym
ekipa Kaczyńskiego kosztem setek tysięcy euro zorganizowała stoisko, na
którym "promuje" swoje abstrakcyjne wizje centrum stolicy na kolorowych
wizualizacjach komputerowych, a w celu "wzbogacenia" oferty oferując gościom
w trakcie licznych koktajli, bankietów, rautów i wyżerek różne "warszawskie"
gadżety, typu breloczki, znaczki, kalendarzyki i inne (sfinansowane
oczywiście przez podatników) śmieci.

Już mamy "PIERWSZY SUKCES" obecności ekipy Kaczyńskiego na słonecznym
Lazurowym Wybrzeżu, a mianowicie - jak triumfalnie donosi jego "miejska"
strona internetowa - WSPANIAŁY KOKTAJL dla Gości na stoisku (na koszt
Warszawiaków, rzecz jasna). A ile przy tym "emocji" i "gorących dyskusji"...

Oj, jak milutko... Oczywiście (jak zwykle) brak jakichkolwiek KONKRETNYCH
WYNIKÓW francuskiej wycieczki, ale kto by się tym przejmował...? Ważne, że
jest FAJNIE, i to wystarczy, aby zapychać "miejską" stronę www sążnistą
relacją na temat miłego życia Kaczyńskiej "śmietanki" urzędniczej, w osobach
pp. Borowskiego i Skrzypka.

Oto najnowszy "komunikat" z tzw. miejskiej strony interenetowej Warszawy
(www.warszawa.um.gov.pl), która od dłuższego czasu stała się wyspecjalizowaną
prywatną tubą propagandową Lecha Kaczyńskiego. CYTUJĘ:

"Uroczystym koktailem na warszawskim stoisku Zastępca Prezydenta m.st.
Warszawy Sławomir Skrzypek otworzył polską prezentację na Międzynarodowych
Targach Inwestycyjnych w Cannes - MIPIM 2004.

Stoisko warszawskie cieszy się ogromnym zainteresowaniem zarówno ze względu
na niedługie przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, jak i na niezwykłą
ofertę. Największym zainteresowaniem cieszy się projekt zabudowy Placu
Defilad, czyli Nowe Centrum Warszawy. Duże emocje deweloperów budzi także
Plac Piłsudskiego i przyszły Stadion na terenach Legii.

Przed południem odbyła się konferencja z udziałem Naczelnego Architekta
Warszawy - Michała Borowskiego. W niewielkiej 50 osobowej sali zebrało się
ponad 80 osób zainteresowanych inwestycyjną ofertą stolicy Polski. Pytania
dotyczyły głównie partnerstwa pomiędzy miastem i potencjalnymi inwestorami,
infrastruktury i planów zagospodarowania 30 hektarowego terenu wokół Pałacu
Kultury. Uczestnicy spotkania obejrzeli multimedialną prezentację oraz
komputerową animację projektu.

Przez dwa dni warszawskie stoisko odwiedziło niemal 200 osób z kilkunastu
krajów Europy a także z USA, Izraela, Japonii, RPA i Meksyku.

Polska i Warszawa ze swoją ofertą są obecne także na indywidualnych stoiskach
wielkich międzynarodowych koncernów inwestycyjnych. Osobisty udział w targach
Zastępcy Prezydenta Warszawy Sławomira Skrzypka stał się dla potencjalnych
partnerów Warszawy dodatkowym impulsem do spotkań i gorącej dyskusji nad
specjalną ofertą przedstawioną przez stolicę Polski."

Miejmy nadzieję, że w drodze na ten KOKTAJL samochody ludzi Kaczyńskiego nie
wpadają w Cannes w takie dziury na tamtejszych ulicach, jakie zieją na 85%
warszawskich jezdni, bo co by było, gdyby się panowie Borowski-Skrzypek
spóźnili i goście musieliby czekać??? Jeszcze by bąbelki uleciały z
szampana...
    • Gość: stolicznyj Re: DOLCE VITA ludzi Kaczyńskiego w Cannes. IP: *.acn.pl 11.03.04, 11:36
      DEJA VU - dawne lata się przypominają... 'Niezapomniane' teksty w
      stylu "Trybuny Ludu":

      "Osobisty udział w targach Zastępcy Prezydenta Warszawy Sławomira Skrzypka stał
      się dla potencjalnych partnerów Warszawy dodatkowym impulsem do spotkań i
      gorącej dyskusji nad specjalną ofertą przedstawioną przez stolicę Polski."

      JAKO ŻYWO - tekst z okresu późnego Gierka!!!

      Ten zadufany, niekompetentny smarkacz Skrzypek - przedstawiony przez
      Kaczorowego propagandzistę jako "osobisty impuls" dla potencjalnych partnerów
      Warszawy... Ale kabaret. Olga Lipińska by tego lepiej nie wymyśliła.
      • vampi_r Re: DOLCE VITA ludzi Kaczyńskiego w Cannes. 11.03.04, 12:02
        Ale o co ci w zasadzie chodzi?

        Nie jestem zwolennikiem Kaczora, ale z twoich wszystkich tekstów wyczytuję
        jednak jakąś urazę osobistą do tego człowieka.
        W innym wątku pisałes, że kiedyś ty tez jeździłeś do Cannes na te targi (chyba
        dobrze zrozumiałem - jeśli nie, to sprostuj).
        Teraz nie jeździsz.
        Więc co? Dowalić tym co pojechali? Z zazdrości.

        Nie twierdzę, że nie masz racji. Bo zapewne masz.
        Tyle, że w twojej ocenie widac wątki osobistej ansy.
        I zapewne jakbyś to ty był w Cannes, to byś nie krytykował, tylko wychwalał
        przedsiębiorczość stołecznych władz.
        • sceptyk Re: DOLCE VITA ludzi Kaczyńskiego w Cannes. 11.03.04, 12:31
          stolicznyj:

          > a w celu "wzbogacenia" oferty oferując gościom
          > w trakcie licznych koktajli, bankietów, rautów i wyżerek
          --------------------

          Stolicznyj, niekochane dziecie przasnego komunizmu epoki schylkowej, ekscytuje
          sie demaskowaniem u bliznich takich czynnosci burzuazyjnych jak jedzenie i
          picie - czegokolwiek innego niz kaszanka na cebuli i setka z musztardowki. I
          chcialby na jakas 'wyzerke' sie dostac, ale zaproszenia do jego M-2 w
          blokowisku jakos nie docieraja. A chuda kasa nie pozwala na urzadzenie
          sobie 'wyzerki' w ktorejkolwiek z niezliczonych warszawskich restauracji. Na
          miejscu badz na wynos.
        • Gość: stolicznyj Mam dla Ciebie radę, vampi-rze. IP: *.acn.pl 11.03.04, 12:38
          Jeśli chcesz brać udział w dyskusji, polemizować, a szczególnie jeśli chcesz
          kogoś skrytykować czy zaatakować "ad personam", to najpierw zorientuj się
          dokładnie, kto co powiedział, bo inaczej Twoje komentarze będą bezcelowe; a to
          dlatego, że kierowane do niewłaściwego adresata. Nie zrobiłeś tego teraz, w
          rezultacie czego Twój tekst jest całkowicie pozbawiony sensu (tylko dwa
          pierwsze zdania Twojego komentarza dotyczą mojej skromnej osoby).

          Otóż, szanowny krwiopijco, ja nigdy w zyciu nie byłem na targach nieruchomości
          w Cannes. Owszem, chętnie bym się tam wybrał, ale nie stać mnie na to, a nie
          oczekuję, że mój pobyt zostałby sfinansowany z kieszeni warszawskich
          podatników, tak jak to jest w przypadku pp. Borowskiego/Skrzypka. I to pomimo
          tego, że pożytek dla naszego miasta z tytułu mojego pobytu na omawianej
          imprezie byłby zapewne podobny, jak z wycieczki wspomnianych panów, czyli -
          żaden. Zamiast dociekać czy jestem zżerany zazdrością, może byś po prostu
          skomentował merytorycznie to, co piszę? Co Ty na to?

          Podpowiem Ci, rozkojarzony wampirologiczny polemisto, że pomyliłeś mnie z
          pewnym innym dyskutantem-internautą, który ostatnio wspominał, że był na
          którejś wcześniejszej edycji targów, o których tutaj mowa. Nie będę Ci
          wskazywał kto to był konkretnie, ponieważ nie jestem rzecznikiem tej osoby
          tylko swoim własnym, a jak włożysz w to odrobinę wysiłku, to sam tego
          dyskutanta odszukasz.

          Aha, i jeszcze pytasz "o co mi w zasadzie chodzi", i jako kolejny mój
          polemista, zamiast merytorycznie odnosić się do moich argumentów, to z
          upodobaniem zajmujesz się dociekaniem moich złowieszczych, skrytych i
          osobistych antykaczyńskich intencji. A odpowiedź jest prosta: "chodzi mi w
          zasadzie" tylko, i aż o to, aby moje miasto zaczęło się znów rozwijać. Chodzi
          mi o to, aby rządy w Warszawie objęła ekipa kompetentna, dla której imperatywem
          byłoby dobro miasta, a nie kariera polityczna jej pryncypała. Proste, prawda?

          Aby było to możliwe, aby upływający czas nie był już dalej dla mojego miasta
          bezpowrotnie tracony, konieczne jest, aby ekipa Lecha Kaczyńskiego odeszła. Im
          prędzej, tym lepiej.

          Takie jest moje zdanie, i staram się na tym forum uzasadniać je za pomocą
          konkretnych, merytorycznych argumentów, odnoszących się do konkretnych i
          aktualnych aspektów działalności ekipy Lecha Kaczyńskiego. Moim zdaniem,
          działalność tej ekipy jest w niepokojącym (i rosnącym) stopniu szkodliwa dla
          Warszawy.
          • vampi_r Re: Mam dla Ciebie radę, vampi-rze. 11.03.04, 13:11
            To Arche i Stolicznyj to różne osoby?

            Mówiąc szczerze... wątpię - te same adresy IP, taki sam styl pisania.... takie
            same poglądy.... itp.
            Ja też często lubię pogadać sam ze sobą....
            A juz najlepszym sposobem, by poprzeć moje stanowisko w jakiejś dyskusji na
            forum, jest pisywać jako dwie rózne osoby, albo i trzy nawet.


            Nie wejdę z tobą w dyskusje merytoryczne, bo ty podejmujesz tematy na których
            ja słabo się znam, a ty jesteś ekspertem. I dobrze.
            Możesz zaprezentować stanowisko w pewnych kwestiach i wyjaśnić wiele takim
            laikom jak ja. To bardzo cenne i ja chylę czoło przed twoją wiedzą.

            Ale nie uwierzę w to, że Arche i Stolicznyj to są rózne osoby (a może Sceptyk
            to też ty, bo styl podobny) i w dodatku nie znające się.
            Bujać to my, a nie nas.
            • sceptyk Ranisz mnie, vampi, bolesnie 11.03.04, 13:36
              stawiajac hipoteze, ze pozostaje w jakimkolwiek zwiazku z tym - przynoszacym
              wstyd bezstronnemu, uczciwemu stylowi pisania - duetem(?).

              Natomiast serce me uradowala Twa pierwsza, na realnych przeslankach i
              znajomosci Forum oparta, a pokrywajaca sie z moja, hipoteza, ze Stolicznyj z
              Archiem moga miec wspolny dowod osobisty. Moim zdaniem, jest albo tak jak
              mowisz, albo tez stanowia oni pare blizniakow, zazdroszczaca Kaczorom slawy.
              I inteligencji.
              • niech Re: Ranisz mnie, vampi, bolesnie 11.03.04, 13:59
                Niezbyt zrozumialem zarzuty. Ze rozdaja breloczki? Wystawcy na targach? I
                urzadzaja koktajle? Jak ktos chce namowic kogos do wydania milionow dolarow to
                ma go czestowac woda z kranu? W tekscie w GeeSie pisano ze Czesi polewaja piwo
                z beczki. To tez zle? To jak to powinno wygladac? Bardzo prosze o opisanie
                alternatywnej wizji w-skiego stoiska.
              • vampi_r Drogi Sceptyku. 11.03.04, 14:09
                Ranienie boleśnie, to właśnie to co jest sensem mojego zycia.
                Nie dam se uciąc, że ty masz coś wspólnego z duetem Arche- Stolicznyj.
                Tak se tylko rzuciłem. A nozyce się odezwały.

                Ale to tylko niczym nie uzasadniona insynuacja i, jak mniemam, zupełnie nie
                prawdziwa.
                Tak więc przyjmij szczere przeprosiny.
    • pan_pndzelek Re: DOLCE VITA ludzi Kaczyńskiego w Cannes. 11.03.04, 14:01
      Gdyby Kaczor nie przygotował prezentacji w Cannes to zapewne pisałbyś
      o "zmarnowanych szansach na promocję Stolicy w przededniu wejścia do UE"... A
      tak możesz przywalić w te rauty i koktajle... To straszne, że gdy dzieci idą
      głodne do szkoły te świńskie opasy żrą koreczki serowe i zapijają je cienkimi
      drinami... Tak, tak... okropne... Pojadłoby się i popiło nie? Pewnie nawet byś
      się z dzieciakami tą wódką podziałkował...

      Wystawianie ofert na tego typu targach to akurat NORMALNA I SŁUSZNA praktyka...
      Nie trzeba lubić Kaczora by to stwierdzić... Gdyby choć jeden inwestor pojawił
      się raz na pięć lat to uwierz, że z nawiązką zwróci się koszt tych paru zakąsek
      i kilku flaszek wódki... Owszem, może się ten inwestor nie pojawić, ale jeśli
      nie wystawi się na tych targach swojego stoiska to jego niepojawienie się jest
      jeszcze bardziej prawdopodobne...

      A poza tym... Cannes... wielkie mi mecyje... o tej porze roku tam jest zimno co
      zważywszy że France ustawowo zabroniły noszenia na głowie chust a nawet
      jarmułek może spowodować poważne dolegliwości ze strony zatok...
    • Gość: Polak kresowy 'stolicznyj" wiadomo nie ma jak targi w Phenianie. IP: *.torun.mm.pl 11.03.04, 18:51
      Stolicznyj winno być stalicznyj! nieprawdaz .Zadedukuje Ci początek wierszyka
      zapamietany z czasów gdy musiałem sie uczyc przymusowo w jedyniesłusznym języku
      "wot kakoj ty durnyj czyżyk, nie czytajesz cużych kniżek... ".
      stalicznyj! paniał!? to najkrótsza recenzja twojej korespondencji z cannes
      czyli "palma"!
      • Gość: Abi Rozumiem Stolicznego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 22:49
        Takie fety to oczywiście "normalność" urzędnicza ale....! Nie dla ekipy
        Kaczyńskiego i PiSu - którzy to "odnowiciele" mieli skończyć z marnotrawieniem
        państwowego grosza, korupcją, nepotyzmem i wszystkimi innymi śmiertelnymi
        grzechami, zarzucanymi poprzedniej ekipie. A co jest teraz? To samo albo
        znacznie gorzej! A do tego doszła jeszcze krzycząca nieudolność w kierowaniu
        miastem, arogancja, nepotyzm i kolesiostwo. A także pogardliwy stosunek do
        reguł prawa i demokracji - patrz np sprawa władz Wawra!!!
        I wstrzymanie większości inwestycji w Warszawie oraz bałagan w dzielnicach,
        gdzie zwykłe sprawy zalatwia się 2 - 3 razy dłużej niż kiedyś.
        I to wszystko zachwalali w Cannes nieudolni kolesie Kaczyńskiego za moje i
        Wasze pieniądze? Kurcze, nie dość, że durnie to jeszcze oszuści!
        • Gość: poeta pamięta abi i stolicznyj podszyci wietesko-piskorsko-kozak IP: *.torun.mm.pl 12.03.04, 17:22
          Nawet w Toruniu/mimo przeciwnego wiatru/ czuję panowie od was orientację
          jedynie słuszna czyli mostowo-wiaduktową!
    • Gość: Saskius Jak się chce coś sprzedać to trzeba zainwestować IP: *.crowley.pl 12.03.04, 13:03
      Uważam że koszt udziału w specjalistycznej imprezie międzynarodowej to znikomy
      ułameczek wartości zamierzonej inwestycji.
      Gdyby Kaczyński i Borowski pod pozorem oszczędności zignorowali targi w Cannes
      to pierwszy byś im zarzucał nieprofesjonalizm, sknerstwo, brak wyobraźni i
      jeszcze gorzej.
      Nawiasem mówiąc, zaczynam podejrzewać żeś z tych, którzy postradali posadę w
      urzędzie miasta skoro tyle czasu i pasji możesz poświęcać na swoją absurdalną
      kampanię antykaczorowską.

      Gość portalu: stolicznyj napisał(a):
      ekipa Kaczyńskiego kosztem setek tysięcy euro zorganizowała stoisko, > Już
      mamy "PIERWSZY SUKCES" obecności ekipy Kaczyńskiego na słonecznym
      > Lazurowym Wybrzeżu, a mianowicie - jak triumfalnie donosi jego "miejska"
      > strona internetowa - WSPANIAŁY KOKTAJL dla Gości na stoisku (na koszt
      > Warszawiaków, rzecz jasna). A ile przy tym "emocji" i "gorących dyskusji"...
      > Oj, jak milutko... Oczywiście (jak zwykle) brak jakichkolwiek KONKRETNYCH
      > WYNIKÓW francuskiej wycieczki, ale kto by się tym przejmował...? Ważne, że
      > jest FAJNIE, i to wystarczy, aby zapychać "miejską" stronę www sążnistą
      > relacją na temat miłego życia Kaczyńskiej "śmietanki" urzędniczej, w osobach
      > pp. Borowskiego i Skrzypka.
      itd
      • Gość: stolicznyj Re: Jak się chce coś sprzedać to trzeba zainwesto IP: *.acn.pl 12.03.04, 13:26
        Witam kolejnego obrońcę Lecha Kaczyńskiego, który merytoryczne kontrargumenty
        na stawiane Panu Prezydentowi zarzuty, zastępuje wycieczkami osobistymi pod
        adresem krytykującego.

        Powiem ci tyle - wszystko byłoby OK z tymi bibkami w Cannes, gdyby:

        1) Od listopada roku 2002 ekipa Kaczyńskiego pracowała i zrobiła coś
        konkretnego dla dobra miasta którym zarządza, zamiast tylko i wyłącznie dbać o
        karierę swojego szefa. Dlaczego tak uważam, to wykazuję w innych komentarzach,
        nie będę ich tutaj powtarzał. W tej sytuacji, "koktajlowy" triumfalizm na
        stronie miejsko-kaczyńskiej irytuje mnie. Po prostu.

        2) Propagandowe peany o Lechu Kaczyńskim i jego urzędnikach, publikowane na
        stronie "miejskiej" www.warszawa.um.gov.pl nie były tak prymitywne, nachalne i
        zakłamujące rzeczywistość, a to w celu odwrócenia uwagi od faktu, że w
        Warszawie rządząca ekipa nie ma (jak dotąd) żadnych sukcesów, za to mnóstwo
        błędów, porażek, a także - a może przede wszystkim - zaniechań.
Pełna wersja