wawak1
18.06.10, 09:22
Sprawa Jeziorka Czerniakowskiego pokazuje,że ratusz jest przeżarty korupcją.
Takich cudów i lawirowania pomiędzy przepisami,żeby Marvipol mógł wybudować
drogę przez osiedle jeszcze nie widziałem.
Nadinterpretacje przepisów połączone z faktem,że organem odwoławczym jest
kumpel gronkowca z partii powodują,że mieszkańcy są bezsilni w starciu z
bezduszną machiną urzędniczo-deweloperską (oficjalnie widomo,że zarząd
dzielnicy Mokotów sprzedał mieszkańców os. Bernardyńska za 1 mln złotych -
czyli dość tanio, licząc od łebka).
Czy te protesty coś zmienią? Wątpię, urzędnicy mieszkańców i prawo mają
gdzieś, sytuację zmienić dopiero może dobrze wypełniona kartka wyborcza.