bemowo.janek
12.07.10, 22:25
Gdyby nie mnogość wątków o tematyce seksualnej może nawet nie zwróciłbym na to uwagi! Otóż jadę dziś autobusem z Pl.Wilsona. Wsiadają ze mną dwaj młodzi czarnoskórzy (żeby być poprawnym politycznie nie nazywam ich inaczej). Po ubiorze (dość "lekko" ubrani a właściwie rozebrani) i języku (angielski) poderzewam, że to jacyś przybysze z bliższego lub dalszego zachodu. I niby nigdy nic, a tu jeden wiezie w ręku - uwaga - flagę tęczową - tę samą której używają (żeby być poprawnym politycznie nazwijmy ich) homoseksualiści. Ja się zacząłem przyglądać tym młodym (na ok. 25-30 l.) gościom, a drugi z nich ma koszulkę z jakimiś napisami "love machine" "amsterdam" "QUEER" itp! OK, jedziemy. Kilka przystanków dalej wsiada trzeci czarnoskóry cudzoziemiec! Wita się, rozmawiają ze sobą.
OK. Nie jestem jakimś zgorszonym itp. Niech sobie geje jeżdżą i podróżują po świecie. Niech mi ktoś wskaże JEDEN argument - DLACZEGO DO WARSZAWY? Polska ani nie ma prawa jakiegoś prohomoseksualnego, nie są oni wręcz przez dużą cześć społeczeństwa tolerowani! Nie potrafię tego pojąć, czemu w mojej Kochanej Warszawie organizuje się tego typu spędy. Dziś przeczytałem na Gazecie, że Ratusz oficjalnie zatwierdził trasę sobotniej parady. A dobra, paradujcie sobie. Minie 2 godziny i wszyscy zapomną. Nie rozumiem jednak PO CO tu ściągają jacyś turyści gejowscy... tu nic nie ma dla nich (bez urazy), nie ma żadnych ślubów gejowskich czy pomników. Co taki "turysta" szuka w Warszawie? Bo chyba nie guza na głowie z taką flagą na ulicy.