Dodaj do ulubionych

Warszawiacy lubią metro. A z koszami lubiliby b...

IP: *.rev.snt.net.pl 20.07.10, 16:55
Bez przesady, wystarczy zamontować na metalowych obręczach
przezroczyste worki plastikowe, tak jak to ma miejsce w metrze
paryskim i od razu wszystkich się zadowoli - w takim worku widać
zawartość, ale równie dobrze możnaby bombe pozostawić na peronie,
też by ją ktoś zauważył....
Obserwuj wątek
      • o.szechter Re: Można przezroczyste worki... 04.08.10, 11:17
        Gość portalu: jaxa napisał(a):

        > ...zawieszone w metalowych koszykach, jak w terminalu na Okęciu, ale
        > lepiej oczywiście pitolić po warsiawsku: niedasie, niedasie, paaaanie,
        > no niedaaaasieeee.


        Jak ci się nie podoba to wracaj do siebie "warsiawianko" z NAPŁYWU !!!
    • Gość: tyski Warszawiacy lubią metro. Ale z koszami lubiliby... IP: *.chello.pl 20.07.10, 19:30

      Kto zrobił badanie? Jak dobierano respondentów? I najważniejsze - kiedy
      przeprowadzono wywiady? Termin publikacji wskazywałby, że jest to świeża
      sprawa, a zatem badanie z czerwca albo lipca - a przecież to nie są typowe
      miesiące w pracy komunikacji miejskiej.

      Liczba pasażerów jest wyraźnie niższa niż w październiku czy marcu.
      Przepytywane osoby nie odczuły maksymalnego ścisku w godzinach szczytu, który
      można obserwować w miesiącach nie-wakacyjnych.



      Widać że program letnich praktyk w Agorze to pomyłka. Nikt nie sprawdza tego,
      co przygotowują praktykanci i pozwala to im wrzucać na stronę... Chociaż
      chwila - tak jest zawsze, wiosna, lato jesień, zima...



      Niedouczeni i niekumaci redaktorzy przepisują na szpalty prosto z materiałów
      przygotowanych przez agencje PR. Bez zastanowienia, bez jakiejkolwiek własnej
      myśli.
    • Gość: Kolec Warszawiacy lubią metro. Ale z koszami lubiliby... IP: *.chello.pl 20.07.10, 20:04
      A ja się ciesze z tego że w warszawskim metrze nie ma koszy i to nie
      bynajmniej ze względów zagrożenia terrorystycznego. Zalety: nie ma
      śmieci porozwalanych wokół śmietników metrze, nie śmierdzi, nie ma
      ludzi zbierających puszki i makulaturę. . Poza tym w metrze
      obowiązuje zakaz spożywania jedzenia i picia (alkoholi) więc ilość
      śmieci jest ograniczona. A dzięki temu jest czysto i nie śmierdzi!
      • Gość: piękny.zenek Ci, którym się spieszy IP: *.chello.pl 20.07.10, 21:04
        niech wcześniej z domu wyjdą.

        A na poważnie, o ile jestem w stanie zrozumieć wbieganie na górę - bo i
        rzeczywiście reszta komunikacji jeździ zwykle w ogromnych odstępach i z minuty
        spóźnienia robi się pół godziny, o tyle debilizmem jest zbieganie w dół, kiedy
        następny pociąg będzie najdalej za 5 minut.
    • tom.krakus Re: Warszawiacy lubią metro. A z koszami lubiliby 23.07.10, 00:11
      > Bez przesady
      Co bez przesady?
      Mieszkamy w Polsce, kraju o wysoki standardach. Zarówno technicznych tak i moralnych o cywilizacyjnych nie wspominając.

      A standardy bezpieczeństwa mamy najwyższe - np. podobnie jak koszy w metrze a przynajmniej dopóki jest religia w świeckich państwowych szkołach, a urzędnicy obcego państwa nie płacą podatków i przekazuje im się majątek samorządów, bez możliwości jakiegokolwiek odwołania (no chyba że przed jakimś bogiem i Historią) tak długo nie będzie koszy na śmieci i stojaków na rowery ponieważ:
      stojaki zastawią drogi ewakuacyjne, a w ramie roweru można ukryć materiały wybuchowe co w 2007r. na łamach Rzepy oficjalnie potwierdził (były/obecny?!) rzecznik metra.

      Czas płynie władza się niby zmienia, ale standardy cały czas mamy wysokie.
      Te od bezpieczeństwa są tak bezpieczne że nikt ich nie zna, jak również nigdzie ich nie zapisano. Tak jak Paragrafu 22.
      Na przykład ci Skandynawowie, a konkretnie Duńczycy - ci to dopiero żadnych standardów nie trzymają, a zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa.

      Jedna z Polskich organizacji pozarządowych przelękniona o los durnych Duńczyków wystosowała list do władz kopenhaskiego metra:

      Do Dyrekcji Metra w Kopenhadze
      ...

      Niniejszym pismem pragniemy zwrócić Państwa uwagę na fakt, że rozwiązania przyjęte w obiektach kopenhaskiego metra są wyjątkowo nieprzemyślane...
      Stwierdzone nieprawidłowości wynikają prawdopodobnie ze zbyt szybkiego tempa budowy - wybudowanie dwóch linii w ciągu zaledwie kilku lat zapewne odbiło się zarówno na jakości samego projektu, jak i wykonawstwa...

      1. Do stacji metra prowadzą ... schody, wyposażone w metalowe rynny, którymi można ... wprowadzić ... rower... Korzystają z nich także piesi, w związku z czym ... rowery są po prostu niebezpieczne... rower może, zsuwając się ... rynną, porwać ze sobą rowerzystę i doprowadzić do poważnego wypadku.
      Dlatego należy zasugerować likwidację ... rynien, żeby rowerzyści znosili swe rowery ... po schodach, jak to ... przyjęto w naszym mieście. Będzie to dla nich ponadto dodatkowa rekreacja, gdyż rower powinien służyć głównie do tego, aby się zmęczyć.

      2. Na poziomie -1, czyli pod powierzchnią ziemi,... zapewniono osobne pomieszczenia ... na rowery...
      Nie ma znaczenia, że pomieszczenie to jest objęte monitoringiem ... każdy może do niego wnieść rower z niebezpiecznym ładunkiem ... lub laską dynamitu ukrytą w ramie...
      Świadomi możliwych zagrożeń zwracamy się z wnioskiem o zmianę przeznaczenia pomieszczeń w antresoli. Z uwagi na to, że mają one tylne wejście, można je przeznaczyć na bar z kebabem lub profesjonalnie urządzone stoiska z pumeksem i sznurowadłami...

      3. Zejście na perony nie zostało wyposażone w bramki, wskutek czego można się tam znaleźć i przebywać bez biletu, co samo w sobie powinno wywoływać poważne obawy. ...

      4. Perony oddzielone są od torowiska szklaną ścianą z drzwiami, które otwierają się, kiedy stoi za nimi pociąg. Zwracamy uwagę, że to egzotyczne rozwiązanie pozwala być może uniknąć spadnięcia na tory (jednakowoż, kto zagwarantuje bezpieczeństwo w przypadku awarii drzwi?), ale eliminuje pożądany napływ świeżego powietrza,... ponadto klaustrofobiczna cisza, spowodowana istnieniem tej ściany, wywołuje u oczekujących poczucie niepokoju, że pociąg się zepsuł, gdyż nie słychać, że w ogóle nadjeżdża.

      5. Cały teren stacji wyposażono w wypukłe oznakowanie dla niewidomych, które prawdopodobnie nie ma atestu i nie jest objęte żadną normą... Zwracamy uwagę, że te wypukłe elementy są niebezpieczne dla większości pasażerów... Ponadto, w sytuacji, gdy można poruszać się wzdłuż ścian, takie oznakowanie ... wydaje się zbędne.

      6. Pociągi nie mają maszynisty, co potęguje u pasażerów poczucie zagrożenia... Niezrozumiałe jest w jakim celu marnują Państwo cenną energię na doświetlanie tuneli, jeśli nie ma maszynisty ... O wiele rozsądniej byłoby wprowadzić ręczne prowadzenie pociągów i wygasić oświetlenie między stacjami, gdyż każdy wagon na czole ma reflektory, dostatecznie oświetlające trasę...

      7. Nadmierne wyciszenie wagonów, w których poziom dźwięku nie przekracza 75 dB, jest również niekorzystne dla pasażerów, gdyż nie daje im poczucia szybkiego przemieszczania się do miejsca przeznaczenia. Powszechnie wiadomo, że jeśli nie można obserwować przesuwającego się za oknem krajobrazu, najlepszym wskaźnikiem prędkości jazdy jest odpowiednio głośna praca silników...

      Prosimy o uwzględnienie powyższych uwag i możliwie szybkie usunięcie nieprawidłowości.
      Na zakończenie chcielibyśmy zauważyć, że udało nam się dostrzec pewne podobieństwa do metra w Warszawie...
      Przykładowo, podobnie jak w Warszawie, kopenhaskie metro przebiega przez centrum, ale omija z daleka centralny dworzec kolejowy, do którego trzeba dojeżdżać osobnym transportem, na przykład pociągiem kursującym z międzynarodowego lotniska.
      Zupełnie natomiast nie rozumiemy po co w takim razie także linia metra dociera na lotnisko, skoro są tam już autobusy, taksówki, parkingi, droga dla rowerów (z dwóch stron), autostrada w relacji przez most do Szwecji oraz wspomniana linia kolejowa.
      Stwierdzona w ten sposób nadmiarowość środków transportu jest z pewnością nieekonomiczna i wywołuje niepotrzebny zamęt, związany z koniecznością dokonywania wyboru przez podróżnych, jakże dokuczliwą mimo istnienia wspólnego biletu obejmującego całą komunikację miejską oraz pociągi lokalne i regionalne. Państwa rozrzutność w wydatkach na metro wynika zapewne ze zbyt małych środków wydawanych na utrzymanie dróg, które to nakłady są kilkukrotnie mniejsze niż w Warszawie.

      /-/ życzliwi pasażerowie warszawskiego metra


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka