O kulturze, czy raczej jej braku!

21.07.10, 14:28
Ktoś regularnie petuje na placu zabaw! Czy naprawdę potrzeba zwracać
uwagę na taką oczywistość, że PET TO JEST ŚMIEĆ, a plac zabaw, gdzie
bawią się maluchy, śmietnikiem nie jest i bynajmniej być nie
powinien?! Co za ludzie tu mieszkają?!
    • elzbietan1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 21.07.10, 14:43
      nie mieści mi się w głowie zachowanie takiej osoby - jeśli przebywa na placu
      zabaw to znaczy, że przyszła z dzieckiem... które bawi się później w tych śmieciach.

      Vivbi1 nie wszyscy na naszym osiedlu wynieśli z domu kulturę osobistą i zdrowy
      rozsądek, niektórzy to prosty plebs oderwany od pługa.
      Być może taki ograniczony osobnik przebywając z ludźmi wykształci w sobie
      odrobinę kultury.
    • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 21.07.10, 14:43
      Heh, w garażu na -2 też ktoś regularnie wyrzuca paczki po petach
      (najprawdopodobniej jedna osoba, bo marka wciąż ta sama). Mam już
      też na oku jedną Panią, która lubi sobie zgasić peta na klatce
      (klatka A, Wiosenna 5). Uprzedzam, że jak trafie jeszcze raz na taką
      akcję w jej wykonaniu, sprawdzę pod jakim adresem mieszka, zgłoszę
      do Admina, a numer mieszkania podam do publicznej wiadomości na
      forum. Może jest to trochę bezczelne z mojej strony, ale to chyba
      jednyny bat na ,,brudasów'' mieszkających na osiedlu. Jak raz po
      sobie posprząta i najje się wstydu przed Adminem, to może się
      nauczy...
      • lokatorzywiosenna Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 21.07.10, 14:49
        rafalfloyd1 napisał:

        > Heh, w garażu na -2 też ktoś regularnie wyrzuca paczki po petach
        > (najprawdopodobniej jedna osoba, bo marka wciąż ta sama). Mam już
        > też na oku jedną Panią, która lubi sobie zgasić peta na klatce
        > (klatka A, Wiosenna 5). Uprzedzam, że jak trafie jeszcze raz na taką
        > akcję w jej wykonaniu, sprawdzę pod jakim adresem mieszka, zgłoszę
        > do Admina, a numer mieszkania podam do publicznej wiadomości na
        > forum. Może jest to trochę bezczelne z mojej strony, ale to chyba
        > jednyny bat na ,,brudasów'' mieszkających na osiedlu. Jak raz po
        > sobie posprząta i najje się wstydu przed Adminem, to może się
        > nauczy...


        Jeśli osobnik nie jest odpowiednio rozwiniety umysłowo może nie przynieść
        oczekiwanych przez Ciebie rezultatów.
        Ja też będę miał na oku peciarkę i postawie do ją do pionu używając argumentów
        na odpowiednim do rozmówcy poziomie :)
      • tie100 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 22.07.10, 13:36
        czy marka tych papierosów to może Camel light? bo znajduje takie paczki
        przy komórkach na -1...
        • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 22.07.10, 13:40
          Nie, zielone ,,damskie'' L&M.
          • tie100 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 22.07.10, 13:46
            to będę polował na palacza l&m i cameli ]:->
    • gr8-1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 22.07.10, 12:48
      Wczoraj ja również zobaczyłem "malownicze" resztki papierosa na korytarzu.
      Leżały sobie w otoczeniu popiołu, czyli ktoś jak gdyby nigdy nic palił tam
      papierosa. Jak zobaczę kto to to również popatrzę gdzie mieszka i zrobię fotkę.
      Nie umieszczę jednak zdjęcia na forum, a na tablicy ogłoszeniowej z opisem tego
      co zrobił. Jeśli incydent się powtórzy to zrobię kopie fotek i powrzucam do
      skrzynek na listy. Może to i mały spam, ale taki trochę "prewencyjny".
    • monikam1981 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 23.07.10, 11:47
      Witam,
      Co do śmiecenia na placu zabaw to trzeba też zwrócić uwagę na osoby, które
      przebywają na nim w godzinach wieczornych po 22.00- nie są to dzieci pod opieką
      rodziców tylko młodzież, która zamieszkuje nasze osiedle. Młodzi ludzie znaleźli
      sobie miejsce schadzek na placu zabaw i nie tylko palą papierosy ale również
      popiją piwko.
      Apeluję do rodziców owej młodzieży może by tak troszkę się zainteresowali gdzie
      przebywają ich dzieci bo plac zabaw to nie miejsce na wieczorne libacje.
      Pozdrawiam Sąsiadów.
    • gharde Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 13.08.10, 18:13
      Jakim człowiekiem trzeba być,żeby pozwolić swojemu "kundlowi" załatwiać
      się na klatce??? dokładnie rzecz biorąc na korytarzu klatka pierwsza
      (ta z biurem sprzedaży), blok 7 piętro 4 na prawo od windy.... Ludzie
      gdzie wy się chowaliście, jak nie potraficie szanować swojej
      własności...
      Do właściciela czworonoga: nie za wiele psów jest w tym bloku!!!

      Proszę o sprzątnięcie tego g.....(syfu) !!!!
    • lokatorka199 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 07.10.10, 08:16
      Dziwi mnie chamstwo na naszym osiedlu.
      Chodzi mi o to w jakim stanie jest ściana przy windzie w klatce z biurem sprzedaży.
      I nie wiem kogo za to winić, jeśli to ekipy remontowe no to gratuluje, jeśli czyjeś dzieci to też nie ma za bardzo z czego być dumnym, ale jeśli to sami właściciele mieszkań to już ręce opadają.
      Mianowicie chodzi mi o odbijanie podeszwy butów na ścianie... przecież ta wnęka nadaje się już tylko i wyłącznie do malowania... wygląda jakby stała tam już z 10lat a nie 2.... Gratuluje inwencji winnemu no i sprawności fizycznej, jeszcze troche i te buty będzie można na suficie oglądać.... A może trzeba zrobić dochodzenie przejść się po mieszkaniach i poszukać winnego buta....
      Jeśli tak szanujecie swoją własność to współczuje!
      Anłuk tej brudnej klatki przecież nie będzie malował w ramach gwarancji czy czegokolwiek innego. Tylko od razu trzeba będzie to zrobić z funduszu remontowego... czyli z naszych pieniędzy...
      • lokatorzywiosenna Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 08.10.10, 14:11

        Osobiście miałem okazje poznać jednego z takowych „sąsiadów”.
        Brak kultury osobistej, spore ograniczenia w słownictwie i nadmierne używanie wyrazów niecenzuralnych wskazywał, że osobnik ten przeprowadził się do naszego osiedla z jaskini w lesie i wcześniej nie miał do czynienia z ludźmi :(
        Po grzecznym poproszeniu, żeby wyprowadzał swojego kundelka za potrzebą (który załątwiał się na chodniku pod oknami) poza osiedle lub sprzątał po swoim pupilu dla dobra nas wszystkich i bawiących się obok dzieci zostałem zaatakowany wyzwiskami i obelgami :(

        Kusiło mnie w odpowiedni do napotkanej patologii rozwiązać problem ale napotkaną agresję osobnika wytłumaczyłem sobie urazem psychicznym spowodowanym poniżaniem lub przemocą w dzieciństwie.
        W każdym razie bądzcie przygotowani sąsiedzi na spotkanie na naszym osiedlu z osobnikami chorymi lub ograniczonymi umysłowo.
        Ja oczywiście jak osobnika spotkam ponowie edukację 
        • mp_nl Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 08.10.10, 17:17
          Na takich osobników to tylko zadziała edukacja w stylu tej zaprezentowanej w filmie "Dzień Świra" ;) Czyli najlepiej zrobić tej "osobie" dokładnie to samo tuż przed jej drzwiami.
          • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 12.10.10, 21:26
            Gratuluje debilowi (sorry za słownictwo, ale inaczej tego osobnika nazwać nie można), który zrzygał się przed wejściem do klatki c na wiosennej 5, oraz co gorsza w windzie. Mam nadzieje, że po odejściu ,,niestrawności'' owy osobnik będzie miał choć na tyle dobrego wychowania, że po sobie posprząta. (swoją drogą to już nie pierwszy raz...) A jeśli nie ma takiego zamiaru, życzę dalszych problemów żołądkowych, tak aby nie zdążył owy osobnik dobiec u siebie w domu do przysłowiowego kibla!
            • lokatorka199 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 13.10.10, 08:04
              no teraz to już ręce mi opadły zupełnie.... to ja już nie narzekam na zasyfioną ścianę u siebie w klatce....
              • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 13.10.10, 09:24
                co zrobić, mam nieodparte wrażenie, że niektórzy mylą pojęcie klatki, tudzież innej części wspólnej z OBORĄ! Pragnę jednak uświadomić, że żyjemy w mieście na nowym osiedlu mieszkaniowym, a nie w jakimś chlewie w koziej wólce!
                • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 13.10.10, 09:29
                  aha, proponuje sąsiadom radykalne, ale mam nadzieje skuteczne rozwiązanie. Jeśli będziecie mieli ,,przyjemność'' naocznego oglądania podobnego typu wandalizmów, czy też braku wychowania, proponuje sprawdzić adres danej osoby i umiejścić go ze stosowną informacją na forum, oraz na osiedlowej tablicy ogłoszeń. Myślę, że wstyd byłby na tyle duży, że zanim dana osoba powtóży podobną akcję, to dwa razy ją przemyśli.
                  • lokatorka199 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 05.12.10, 14:05
                    Gratuluje towarzystwu które dziś się bawiło w garażu.... mam nadzieje że ten kto sprosił tą hołotę będzie na tyle normalny że posprząta ten syf!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Co za buradztwo zarzygało garaż!!! Wali aż na parterze..... klatka pierwsza budynek 7

                    Drogi sąsiedzie u którego była impreza(a wiemy u kogo na 4 piętrze była) należy się chyba słowo wyjaśnienia... i odrobina kultury i pokory by ponieść konsekwencje tego pierdolnika!

                    Jak można do czegoś takiego dopuścić......
                    Ręce opadają, w głowie się nie mieści...
                    • rafalfloyd1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 05.12.10, 18:05
                      Wygląda na to, że prostactwo i całkowity brak kultury rządzi... Niestety. Proponuje wywiesić nr. mieszkania z wezwaniem do sprzątnięcia na tablicy informacyjnej na klatce a ponadto zgłosić sprawę do Administratora. Powodzenia.
                      • tusia163 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 06.12.10, 18:34
                        Niestety przyszło nam żyć z bydłem! Trzeba z tym walczyć, bo jest to dla mieszkańców bardzo uciążliwe. Zejście do swojego samochodu razem z dzieckiem od weekendu traktuję jak gehennę! Wstyd i hańba dla brudasów!!
                        • forzal Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 06.12.10, 23:47
                          bardzo często widzę worki ze śmieciami na korytarzu. Przez panujący tam gorąc śmieci śmierdzą. Ciągle sobie mówię, że zwrócę uwagę następnym razem i się zmobilizować nie mogę. Kiedyś jednak to nastąpi (pewnie dopiero jak się wprowadzę). Jeśli nie poskutkuje, to telefon do straży miejskiej. To jest przecież droga pożarowa. Inne Przeszkadzające rzeczy też nie mogą w takim miejscu stać (stary TV np.)

                          Palenie na klatkach, korytarzach i w garażach podlega nowemu prawu tępiącemu palaczy. Ciekaw jestem jak to prawo ma się do naszych balkonów?
                          • lokatorka199 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 14.03.11, 20:40
                            Dziś przed Państwem kolejny szczy szczytów pod tytułem "Buractwo na Wiosennej"
                            Wracam sobie dziś wczesnym wieczorem, kieruje się w stronę windy i kątem oka widzę jakieś worki na schodach prowadzących na kondygnacje podziemne, myślę sobie hmm pewnie ktoś wrócił z zakupów, wprowadza się czy coś w ten deseń, ale nie oczywiście w workach (sztuk 2) leżakują sobie w najlepsze śmiecie, ba nawet nie jakieś remontowe tylko zwykłe "domowe" śmiecie!!!!
                            No ludzie kochani co to ma być czy tylko ja nie wiem że na osiedlu działa służba wynosząca śmiecie po ich wystawieniu za drzwi??? Jeśli tak jest to proszę o info zwrotne, też nie będę biegać z tymi workami na drugą stronę bloku tylko wystawie za drzwi, ba nawet kokardkę mogę zawiązać ...
                            • tusia163 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 15.03.11, 07:54
                              Widziałam to samo i to już był kolejny raz! Mieszkańcy bloku przechodzą sami siebie! Szczyt chamstwa i zupełny brak kultury! Prostactwo!!! Ludzie zacznijmy wymagać od siebie! Gdyby to był domek jednorodzinny ktoś taki mógłby się obłożyc takimi woreczkami, ale na Wiosennej nie mieszka sam!!! Niech liczy się z innymi i nie robi z nich głupków!!!
                              • lokatorka199 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 23.05.11, 08:17
                                Nie ma jak dawka emocji z samego rana (w niedziele) wczoraj....
                                Poszłam wyrzucić śmieci do śmietnika tego bliżej targu, otwieram drzwi a tu nawet kroku nie można zrobić bo jakiś bezmózg (tylko tyle mogę tu napisać, chociaż w momencie zobaczenia tego pierdolnika pomyślałam dużo więcej) Więc wracając do tematu w drzwiach śmietnika rozwalone 4czy 5 reklamówek ze śmieciami plus dwa kartony po pizzy i latające luzem kawałki pizzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                Buraki i wiśniaki!!!!!!!!!!!
                                Czy tak trudno było to wrzucić do stojącego metr dalej kosza?!?!?!?!?!?!? Głupota ludzka jest niepojęta!!!!! Sama żeby wyrzucić własne śmieci musiałam się babrać i wyrzucać czyjeś....

                                P.S. Ładnie Państwo wychowujecie swoje dziecko.... Oby tak dalej... Gratuluje... (Bo w śmieciach były również brudne pieluchy)....

                                Pytanie do właścicieli śmieci:
                                A załatwiacie się przez okno? Już mnie nic nie zdziwi
                                • jozef.balcerek Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 02.06.11, 17:46
                                  a ja w ostatnia sb lub nd widzialem chama (bo inaczej nie mozna nazwac tego cymbala) ktory na zwrocona uwage czemu nie zamyka drzwi do smietnika odpysknal ze nikt go do tego nie zmusi i "on" tego nie bedzie robil. jezeli nie zamyka drzwi do smietnika to rowniez moze nie zamykac drzwi do klatek czy parkingu, a dzieki temu zlodziej ma latwiejsze zadanie... jezeli nie wie co robic w takiej prymitywnej czynnosci jak zamykanie za soba drzwi to pewnie do tej pory matka mowi mu kiedy ma se dupe z gowna podetrzec! wspolczoje tylko zwracajacemu uwage i mam nadzieje ze sie nie zrazi bo chamstwo trzeba tepic ...a niestety debile na naszym osiedlu tez mieszkaja
                                  burak nie wie tez do czego sluzy brama wjazdowa i perfidnie otwiera ja sobie wchodzac czy wjezdzajac rowerem swoim grubym dupskiem. niestety ale dzieki niemu mozemy spodziewac sie szybszego jej zuzycia, za ktore zaplaca wszyscy a podejzewam ze koszt maly nie jest.
                                  wiesniak mieszka w srodkowej klatce, chyba na parterze w bloku 5
                                  niepozdrawiam czeresniaka!
                                  • lokatorzywiosenna Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 03.06.11, 10:55
                                    Balcerek, a czy ten wieśniak ma może grube cyngle i wiejski rower chyba z bagażnikiem? małego kundelka ?

                                  • marenza Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 06.06.11, 13:46
                                    Też miałam okazje" porozmawiać" z tym panem za nie zamykanie drzwi , on chyba teraz złośliwie nawet przechodząc otwiera bramę ,też zwróciłam mu uwagę o to, to mnie zwymyślał od wieśniaków, kompletny idiota.A jego synuś z chłopczykiem mulatem ostatnio bawili się bramą otwierając ja i przelatując (bram zgłupiała i chyba przez 15 min otwierała się i zamykałam)Tak mieszka w blok nr 5 w środkowej klatce po prawej stronie.Debil jakich nie mało na naszym osiedlu.
                                    • lokatorzywiosenna Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 13.06.11, 10:53
                                      To ten sam cieć.
                                      Mnie też zwymyślał od wieśniaków choć to jemu słoma z butów wystaje :)
                                      Wydaje mi się, że gorszego marginesu niż ten burak nie ma na naszym osiedlu.
                                      Ten człowiek jest szczytem chamstwa, buractwa i prostactwa.
                                      A myślałem, że miał zły dzień i tylko w relacjach zemną tak się zachował ale ten stan mu się pogarsza.
                                  • utr1 Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 10.06.11, 09:08
                                    słyszałem o tej akcji. faktycznie chamstwo pierwszej wody. Nie ma się co dziwić, gdy później wchodząc do śmietnika przy 7 - można zastać kompletny bajzlownik...
                                    nie kumam jak można wyrzucać śmieci na podłogę, mając pusty kubeł dwa kroki dalej...
                                  • piwio Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 16.06.11, 15:13
                                    Po pierwsze, zamykanie śmietnika na zamkniętym osiedlu to trochę głupota (zwłaszcza, że zamek jest zepsuty i z reguły się wkurwiam przed wyrzuceniem śmieci). Na otwartych osiedlach śmietniki są zamknięte żeby bezdomni nie buszowali w śmieciach. Po drugie - kto tu jest chamem, ten co nie zamyka drzwi od śmietnika czy ten co obsmarowuje sąsiada na forum soczystymi epitetami. Człowieku, pół twojego wpisu to bluzgi i daleko idące wnioski (pewnie jak nie zamyka drzwi do śmietnika to nie zamyka też mieszkania i samochodu, co?, i to nie jest powód, żeby obrażać jego matkę). I jeśli uważasz że na naszym osiedlu mieszkają debile to może powinieneś poszukać sobie innego. Chamstwo trzeba tępić. Zacznij od siebie.
                                    • piwio Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 16.06.11, 15:28
                                      Nie mówię, że ten facet jest spoko, ale ten wpis jest o kulturze, a kultury w dotychczasowych wpisach nie widzę. Tylko czytam, że jednemu kolesiowi pewnie matka dupę podciera. No ludzie.
                                      • lokatorzywiosenna Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 17.06.11, 10:26
                                        Zachowanie "tego sąsiada" wyzwala takie emocje szczególnie u tych którzy mieli z nim do czynienia.
                                        Uwierz mi, grzeczna przywitanie się i zapytanie o powód jego zachowania (i nie chodzi mi o żadne śmietniki, bo też trochę nie rozumiem zamykania śmietnika na zamkniętym osiedlu ale to robie) spowodowało wylew wysoce niekulturalnych zwrotów.
                                    • kriis.borowski Re: O kulturze, czy raczej jej braku! 17.06.11, 12:02
                                      W jednym ze śmietników jest składzik narzędzi do sprzątania, to po pierwsze.
                                      Po drugie jest zamknięte "teoretycznie" bo co trochę widzę jak są otwarte furtki czy drzwi na klatki... więc każdy może sobie wejść i wyrzucić śmieci, za których utylizację płacimy. A w Ząbkach te zabiegi (podrzucanie śmieci sąsiadowi, wyrzucanie worków do koszy na "małe" śmieci (u nas na osiedlu też się zdarza), czy zasyfianie lasu bądź "bezpańskich" działek) są bardzo popularne.
                                      Po trzecie zamykanie na klucz zmusza do zamknięcia drzwi (tak to już działa :p ) a dzięki temu nie śmierdzi sąsiadom mieszkającym nad śmietnikiem, jest małe prawdopodobieństwo że jakieś zwierzę się dostanie i urządzi sobie ucztę.

                                      Jeśli zamek jest zepsuty proszę zgłosić administratorowi.

                                      Odnośnie gościa który jest "obsmarowywany" - to chyba mnie widział balcerek jak zwracałem mu uwagę, i potwierdzam - koleś od razu wyskoczył z pretensjami - nie wiem czy z nim wszystko w porządku... Zresztą po wpisach widać że jest problematyczny, bo to nie jedna a kilka osób ma takie a nie inne o nim zdanie.
Pełna wersja