Gość: Realista
IP: 188.33.21.*
30.07.10, 08:11
A mi z kolei nie do końca podobają się te 'ogródki' na NŚ. Nie dość,
że ciężko wtedy przejść (na zdjęciach widać, że ciężko znaleźć
miejsce do wyminięcia się 2 osób), to gdy idziesz - spogląda na
Ciebie najczęściej zawistnym, wywyższającym się wzrokiem gromada
wielkomisjkich lanserów, demonstrując jacy to oni nie są trendy i
jak szastają pieniędzmi. Nie mówiąc, że nocą zaczynają ukazywać się
przypadki przepojenia alkoholem, co wzmaga awantury słowne wobec
przypadkowych przechodniów. Po częśći rozumiem niezadowolenie
mieszkańców tych rejonów, którzy nie mogą normalnie spać z powodu
czujących się zbyt komfortowo gośći lokali.