"Sercem dnia jest wieczór"

IP: 188.33.21.* 30.07.10, 08:11
A mi z kolei nie do końca podobają się te 'ogródki' na NŚ. Nie dość,
że ciężko wtedy przejść (na zdjęciach widać, że ciężko znaleźć
miejsce do wyminięcia się 2 osób), to gdy idziesz - spogląda na
Ciebie najczęściej zawistnym, wywyższającym się wzrokiem gromada
wielkomisjkich lanserów, demonstrując jacy to oni nie są trendy i
jak szastają pieniędzmi. Nie mówiąc, że nocą zaczynają ukazywać się
przypadki przepojenia alkoholem, co wzmaga awantury słowne wobec
przypadkowych przechodniów. Po częśći rozumiem niezadowolenie
mieszkańców tych rejonów, którzy nie mogą normalnie spać z powodu
czujących się zbyt komfortowo gośći lokali.
    • Gość: le ming "Sercem dnia jest wieczór" IP: 85.222.87.* 01.08.10, 23:57
      "Bo tak naprawdę nie do końca rozumiem, dlaczego tych tłumów księżycowych
      spacerowiczów nie wabią do siebie tutejsze księgarnie"

      To akurat jest bardzo proste: bo tego rodzaju klientela woli się napić, a
      książkę to albo ogląda czasem na wystawie, albo ściąga za darmo z netu, albo
      wreszcie podczytuje w empiku - żeby przypadkiem za nią nie zapłacić, bo
      przecież "książki są drogie".
      • Gość: mniemanologia Re: "Sercem dnia jest wieczór" IP: *.xdsl.centertel.pl 02.08.10, 02:13
        O tak, bo w Twoim umyśle świat tak prosto dzieli się na oczytanych
        abstynentów oraz niestroniących od alkoholu imbecyli.
        No litości.
        Książki są drogie, ale na szczęście na Allegro można kupić sobie na
        przykład kilkanaście niezłych (z polecenia np. Biblionetki) pozycji
        za jakieś 100zł, a nadwyżkę przepić w knajpie. Z mężem na ten
        przykład. Bo my własnie jesteśmy "tego rodzaju klientela" :)
        • Gość: tichy Zapraszam na poznański rynek od środy do niedzieli IP: *.icpnet.pl 02.08.10, 09:08
          Wrocławski się chowa. Tylko krakowski może się równać liczbą gości.
          :))))
    • Gość: le ming Re: "Sercem dnia jest wieczór" IP: 85.222.87.* 01.08.10, 23:59
      > spogląda na Ciebie najczęściej zawistnym, wywyższającym się
      > wzrokiem gromada wielkomisjkich lanserów, demonstrując jacy to oni
      > nie są trendy i jak szastają pieniędzmi.

      Ty, Realista... Widzę, że nie tylko masz kompleksy, ale na dodatek nie rozumiesz
      słów, których używasz. Zajrzyj do słownika, co znaczy "zawistny".
    • Gość: armal Re: "Sercem dnia jest wieczór" IP: *.waw.pl 02.08.10, 01:29
      Nie dość,
      > że ciężko wtedy przejść (na zdjęciach widać, że ciężko znaleźć
      > miejsce do wyminięcia się 2 osób), to gdy idziesz - spogląda na
      > Ciebie najczęściej zawistnym, wywyższającym się wzrokiem gromada
      > wielkomisjkich lanserów, demonstrując jacy to oni nie są trendy

      Hej Realisto, masz chyba kłopot ze samym sobą...
      Siedziałem ostatnio w ogródku na Nowym Świecie, towarzystwo wokół
      bawiło się bardzo na luzie, ale zarazem spokojnie, lanserów też jak
      na lekarstwo...
      Zgadzam się w całości z autorem artykułu, możliwości na wieczorne
      wyjście do knajpy rzeczywiście mało jest w naszym mieście, wystarzy
      spróbować się gdzieś wybrać w piątek po koncercie w Filharmonii, żeby
      naocznie się o tym przekonać.
    • Gość: nielenin GWno prawda.Akurat w ostatni weekend to było pełno IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.10, 09:31
      Warszawiaków w msc pamięci i obchodów 66 rocznicy powstania.
      I do późna w nocy śpiewaliśmy piosenki powstańcze na parę tysięcy głosów.

      Nudno i leniwie i nie mieli gdzie pójść to chyba tylko dekowniki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja