Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie

IP: 195.117.230.* 11.08.10, 09:15
A kilka miesięcy temu obiecywano, że i w tunelu podwyższą tą
paranoiczną prędkość :)
    • Gość: Adam Po co przeprogramowywac? IP: *.chello.pl 11.08.10, 09:22
      Tam przeciez trzeba leciec 120-140, zeby zdazyc na zielona fale, wiec w
      swietle nowego ograniczenia 70km/h mozna sobie ten wydatek odpuscic...
      • Gość: aron Re: Po co przeprogramowywac? IP: *.acn.waw.pl 11.08.10, 09:42
        To raczej tylko potwierdza moje zdanie o większości kierowców, że oni nie łamią
        przepisów świadomie. Oni po prostu ich nie znają.
        najlepszy przykład sygnalizator ze strzałkami do skrętu w lewo, na których
        regularnie spotyka się takich którzy zawracają.

        A co to za zielona fala, która wymusza jazdę minimum 80km/h. jak na modlińskiej
        od legiona jedziesz dozwolne 60 to stoisz na każdych światłach.
        więc osoba która zapropgramowała światła godzi się z jazdą o 20km/h szybszą niż
        dozwolona. "wymusza" się na kierowcach szybką jazdę, zamiast "wymusić" jazdę 60km/h
        • Gość: tw Re: Po co przeprogramowywac? IP: 213.31.11.* 11.08.10, 10:50
          odnośnie strzałki i zawracania - proponuję poczytać dokładnie PORD. To kolejny
          Polski idiotyzm. To jest uzależnione od poziomego znaku na jezdni. Tu masz
          wyjaśnienie:
          motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/s-3-czyli-przypomnijmy-sobie-przepisy,584508
          • Gość: Autor Re: Po co przeprogramowywac? IP: *.rdc.pl 11.08.10, 12:56
            Wręcz przeciwnie. To właśnie S-3 decyduje czy przy P-8b wolno zawracać
            • Gość: tw Re: Po co przeprogramowywac? IP: 213.31.11.* 11.08.10, 13:52
              zobacz co mówi policja:
              moto.pl/MotoPL/10,94517,6083178,Czy_sygnalizacja_S_3_uprawnia_do_zawracania_na_skrzyzowaniu_.html
              • Gość: mm Za szybko! IP: *.fbx.proxad.net 11.08.10, 14:26
                50 na godzine? Dlaczego nie 20km/h?! Na trzypasmowej przelotowce
                poboczami miasta... w Polsce. Trzeba jeszcze zamonotowac lezacych
                policjantow!
        • rlnd Re: Po co przeprogramowywac? 11.08.10, 11:41
          > To raczej tylko potwierdza moje zdanie o większości kierowców, że oni nie łamią
          > przepisów świadomie. Oni po prostu ich nie znają.
          > najlepszy przykład sygnalizator ze strzałkami do skrętu w lewo, na których
          > regularnie spotyka się takich którzy zawracają.

          Dokladnie, nawet policja o tym przepisie "nie pamieta".
          No ale o ograniczeniach predkosci, tez "zapominaja" ...
    • Gość: miecio Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.chello.pl 11.08.10, 09:25
      >W jednym tylko miejscu prędkość pozostanie bez zmian: to słynny
      tunel wzdłuż Wisły. Przed wjazdami do niego ustawiono bowiem
      elektroniczne tablice, na których mogą się wyświetlać wyłącznie
      liczby 30 i 50

      Czyli jak sie sepsuje 50-siątka to będzie można tylko trzydzieści.
      Tak po prawdzie to 50 na tak strasznie niebezpiecznej drodze (w
      końcu ma tylko trzy pasy) to piractwo, na całej trasie powinno być
      30 a w tunelu powinniśmy pchać.
      • Gość: Wątpiący Re: znaki tablicy elektronicznej nie do zmiany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 10:32
        A ja mam duże wątpliwości czy elektroniczne znaki ograniczenia prędkości na
        tablicy są zgodne z przepisami. Ograniczenie wynika ze znaku pionowego stojącego
        przy prawym krawężniku. Dlatego należy tę elektronikę wyłączyć a zmienić znak
        pionowy. Na marginesie dodam, że nie wierzę by nie dało się przestawić liczby na
        elektronicznej tablicy, z czego by wynikało, że konstruktor miał trudności z
        myśleniem. Raczej nie chcą albo nie potrafią tego zmienić ludzie inż. Galasa czy
        ZDM-u.
    • Gość: serious Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 09:26
      Paranoja - od czego są ludzie w ZDM? Nie potrafią sami przykręcić paru
      znaków i ustawić sygnalizacji - to do tego też trzeba rozpisywać
      przetarg???
      • tomoleoncio Wieczna łamigłówka 11.08.10, 11:15
        Generalnie u nas na drogach co do prędkości to jest wieczna
        łamigłówka. Takie szarady. Takie znaki, jak w artykule, które
        odwołują 50 km/h mimo, iż dalej też można jechać 50 km/h to chyba
        nic innego jak celowe wprowadzanie w błąd.
        Tak samo Trasa Ł przed Ostrobramską, gdzie jest skreślone 80 km/h.
        To nie lepiej postawić znak ograniczenia do 50 km/h? Czy naprawdę
        trzeba zmęczonemu wypatrywaniem dziur kierowcy organizować jakieś
        łamigłówki? Bo jasne, każdy powinien znać kodeks drogowy, ale jednak
        łatwiej byłoby dowiedzieć się, że można jechać z prędkością do 50
        km/h niż, że już nie można jechać 80 km/h.
        Drogowcy uczą ludzi logicznego myślenia. Szkoda, że sami się go nie
        nauczyli.
    • Gość: GG Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.10, 09:31
      Pasieczny ma rację, ludzie nie znają przepisów. Wstyd pani profesor, wstyd.
      Widziała znak koniec strefy ograniczenia do 50, a nie było znaku koniec terenu
      zabudowanego to chyba jasne, że ma jechać w dzień 50? A jakby był znak koniec
      terenu zabudowanego to do 100 km/h. To chyba proste.
      • Gość: Asyt Re: To po co stawiać ten znak ? IP: 212.160.109.* 11.08.10, 10:25
        Logicznie myśląca osoba interpretuje znak końca ograniczenia prędkości jako znak
        pozwalający na jazdę z prędkością dopuszczalną na danym typie jezdni. Teren
        zabudowany - to stwierdzenie powinno w ogóle zostać wycofane z kodeksu
        drogowego. Wprowadza niepotrzebne zamieszanie, jak ktoś chce ograniczyć prędkość
        na danym obszarze ma do tego stosowne znaki.
        W Polsce jest jakaś mania stawiania znaków. Jadąc przez niektóre miejsca większa
        uwagę należałby poświecić na oznakowanie drogowe niż na prowadzenie samochodu.
        • Gość: GG Re: To po co stawiać ten znak ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.10, 10:34
          Po to są znaki teren zabudowany, żeby było mniej znaków ograniczenia prędkości.
          Przypominam, że zakaz wynikający ze znaku obowiązuje do najbliższego
          skrzyżowania. Kierując się Twoją logiką, to gdyby nie było znaku teren
          zabudowany moglibyśmy jeździć w warszawie 90km/h lub 100 km/h na dwujezdniowych,
          jeśliby nie było znaków. A znaki musiałby być wszędzie, za każdym, nawet
          najmniejszym skrzyżowaniem. Mądre to nie jest.
          • Gość: phalgyp Re: To po co stawiać ten znak ? IP: 212.75.102.* 11.08.10, 11:14
            No czyli powinni stawiac znaki "koniec terenu zabudowanego" tu gdzie
            zaczyna sie np. trasa siekierowska, lazienkowska itp

            Jak jest ograniczenie do 100 to nie znaczy, ze musisz jechac 100, ale
            i tak srednia predkosc tam to jest mysle okolo 80-90, wiec i niech
            nie pierdziela, ze wypadki sa tylko przez nadmierna predkosc. Polowa
            jest przez bezmyslnosc kierowcow, a druga przez te cholerne drogi.

            A widzieliscie kiedys policje, ktora zatrzymala kierowce, ktory nie
            zatrzymal sie na zielonej strzalce? przypominam, ze trzeba sie
            zatrzymac jak przy normalnym czerwonym i po upewnieniu sie ze mozna
            jechac, mozna ruszyc. Juz mi z kilka razy prawie po stopach
            przejechali tacy co mysla, ze jak zielona strzalka to napierdziela
            przez ludzi na przejsciu bez zarzymania. Czemu takich policja nie
            lapie?
            • potomar Re: To po co stawiać ten znak ? 12.08.10, 10:24
              "No czyli powinni stawiac znaki "koniec terenu zabudowanego" tu gdzie
              zaczyna sie np. trasa siekierowska, lazienkowska itp"

              Dokładnie tak!
          • Gość: Asyt Re: GG > To po co stawiać ten znak ? IP: 212.160.109.* 11.08.10, 15:36
            No właśnie wyznajemy dwie zasady myślenia, mamy przepisy ograniczające prędkość
            w zależności od rodzaju drogi, jeśli z jakiś przyczyn potrzebne jest
            ograniczenie prędkości to rzeczywiście można prędkość ograniczyć stawiając
            odpowiedni znak. Dzięki temu zmuszasz odpowiednie służby do analizy czy i jaki
            znak ma stać i już.
        • Gość: Miś Re: To po co stawiać ten znak ? IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.10, 12:52
          Widzialem w internecie zdęcie znaku "Zakaz wjazdu rowerów" z
          przepisową dodatkową tabliczką o treści " Nie dotyczy rowerów". I to
          jest ta nasza urzędowa logika. I nie jest to spisek urzędniczo-
          prawniczy mający przysporzyć klienteli stosownym doradcom, tylko
          dowód na powszechnie znaną prawdę, że urzednicy w RP to imbecyle i
          kropka.
          • Gość: jancio wodnik Re: To po co stawiać ten znak ? IP: 85.222.87.* 11.08.10, 13:58
            Przeciez to byl fake. Ja w internecie widzialem czlowieka z glowa slonia.
          • Gość: BartekB Re: To po co stawiać ten znak ? IP: *.gfk.pl 11.08.10, 14:38
            Znak "zakaz wjazdu rowerów" oznacza, że zabroniony jest wjazd na
            drogę rowerów jednośladowych, dwuśladowych i motorowerów.
            Tabliczka "nie dotyczy rowerów" wyłącza rowery z tego zakazu, który
            wciąż jednak dotyczy motorowerów (co do rowerów dwuśladowych nie mam
            pewności bo to jednak wciąż rower z nazwy).
            B.
          • dorsai68 Oj kolego... nie jest z Tobą dobrze 12.08.10, 01:53
            Gość portalu: Miś napisał(a):

            > Widzialem w internecie zdęcie znaku "Zakaz wjazdu rowerów" z
            > przepisową dodatkową tabliczką o treści " Nie dotyczy rowerów". I to
            > jest ta nasza urzędowa logika.

            Znak B-9 "zakaz wjazdu rowerów" połączony z tabliczką T-22 dopuszcza wjazd za znak rowerów jednośladowych.
            • Gość: . Re: Oj kolego... nie jest z Tobą dobrze IP: *.tvkstella.pl 12.08.10, 08:26
              A jak ktoś ma "walniętą" ramę i zostawia dwa ślady to już nie może, mimo że ma
              dwa kółka? :))) Biurwy należy tępić jak komary! I to nie jest nawoływanie do
              anarchii, wprost przeciwnie ;)
      • Gość: lukasz Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.10, 10:43
        Dodatkowo skoro Pancia dostała 6 punktów to jechała min 30 km/h za
        szybko. :) Niech podziękuje, że policjant poszedł na ręke i niski
        madat dał...
    • Gość: Maciek Polska paranoja IP: 80.50.108.* 11.08.10, 10:04
      Polską paranoją jest dopuszczanie wyższych prędkości w nocy w obszarze zabudowanym. Nie mam tu na myśli Wisłostrady, ale zwykłych ulic, gdzie w nocy powinno być ciszej, a nie głośniej. (I tak Warszawa już niemal wszędzie przekracza dopuszczalne normy.)
    • p.s.j Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz 11.08.10, 10:09
      Nie da się przyspieszyć ruchu na jednej z głównych tras tranzytu
      wewnątrzmiejskiego.... bo tablica! Nie wyświetla! Innych numerków! No normalnie
      nie da się, Panie złoty, dać znaku z blachi albo inaczej jakoś to rozwiązać...
      Bo taaaablica!

      Jestem niezmiernie ciekaw, ileż to kosztowała ta tablica, która wyświetla tylko
      trzy rodzaje cyfr (przy czym drugą zawsze jest "0"), i czy faktycznie była
      tańsza od tablic wyświetlających więcej znaków.
      • Gość: zex Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz IP: 212.244.185.* 11.08.10, 11:52
        Ja zaś chętnie poznałbym nazwisko urzędnika akceptującego ofertę instalacji tej
        tablicy.
        • Gość: czege Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz IP: 195.8.101.* 12.08.10, 09:14
          ale przecież z tablicą wszystko OK! Powinna być wyłączona jeśli nic się nie
          dzieje i wtedy byłoby 70, a w razie jakiś problemów można by było włączać 50
          albo 30...
    • Gość: jakubd Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.183.246.129.dsl.dynamic.eranet.pl 11.08.10, 10:23
      Warto także dodać, że pod każdym mostem i na każdym skrzyżowaniu, niezależnie
      od oznaczeń w tej chwili (i w przyszłości pewnie też) widocznych zawsze będzie
      obowiązywało 50/60, gdyż skrzyżowanie odwołuje ograniczenia (podwyższenia jak
      i obniżenia) dozwolonej prędkości. I to od samego początku skrzyżowania,
      dlatego miśki stoją często pod wiaduktem (za nim z punktu widzenia kierowcy)
      trasy AK/mostu grota.
    • Gość: To-Mecki Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: 199.245.2.* 11.08.10, 10:36
      Kto jezdzi po Wislostradzie 50/60? Moze w obliczu radiowozu lub
      korka.
    • Gość: mfs no jesli to pani profesor socjologii... IP: 212.114.200.* 11.08.10, 10:40
      to na pewno ma racje.

      Nie zebym uwazal, ze nie ma racji, natomiast po grzyba komu ten
      fakt? Zeby brzmialo, ze nie pierwszy lepszy warszawiak, tylko "nie
      byle kto" sie wypowiada?

      Jak na moj gust, socjologia jest ortogonalna do problemu.
    • mike_ Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie 11.08.10, 10:47
      Czy w Warszawie zdaje się obowiązuje jeszcze strefa ograniczenia do
      50 wprowadzona jeszcze zanim kodeks obniżył dopuszczalną prędkość do
      50 km/h? Jeśli tak to 60 w nocy w strefie jest już przekroczeniem
      prędkości.
    • Gość: phalgyp Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: 212.75.102.* 11.08.10, 11:07
      Daliby tam wszedzie 80, to byloby by tak samo albo i bezpieczniej niz
      teraz, bo teraz i tak wszyscy jada z 80 a najwieksze zagrozenie stwarza
      samochod jadacy lewym pasem z przepisowymi 50...
    • Gość: to ja Na korepetycje do Gdanska!!! IP: 194.181.224.* 11.08.10, 11:44
      Warszwska drogowka wraz z ZDM i inzynierem ruchu powinna udac sie na korepetycje
      do swoich gdanskich kolegow. Mogli by sie nauczyc: 1. budowania sygnalizacji dla
      wydzielonych potokow, 2. ustalania rozsadnych ograniczen predkosci, ktorych
      absolutna wiekszosc przestrzega (czyli 70 na kazdej ulicy dwujezdniowej, nawet w
      terenie scislej zabudowy miejskiej, wylaczenia z obszaru zabudowanego terenow
      lesnych itp itd)
      • Gość: drobnypijaczek Ano racja. Nasz główny inżynier ruchu to się nawet IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.08.10, 11:53
        na babcię klozetową nie nadaje.



        Ale za to jest wierny Bufetowej buahahahahahahaha.
        • rydzyk_fizyk Re: Ano racja. Nasz główny inżynier ruchu to się 11.08.10, 12:09
          To są jaja, że Galas nie zna PORD.
        • Gość: DAO Re: Ano racja. Nasz główny inżynier ruchu to się IP: *.pfron.org.pl 11.08.10, 15:29
          Nie zapominaj, ze był też wierny LK i jego poprzednikom. To czowiek
          z betonu nic go nie zmiecie.
        • Gość: Tomasz Re: Ano racja. Nasz główny inżynier ruchu to się IP: *.resourcepartners.eu 12.08.10, 15:10
          Trudno nie zgodzić się z autorem w sprawie pana za przeproszeniem
          Galasa (piszę - za przeproszeniem - choćby dlatego, że według
          wikipedii galas oznacza patologiczną narośl roślinną), którego
          przeklinam codziennie jadąc do pracy i wracając z niej (lewoskręty
          na warszawskich rondach, idiotycznie rozplanowane przejazdy,
          złośliwie ustawione sekwencje świateł, likwidacja zielonych
          strzałek). Ale rozbawił mnie autor tekstu pisząc, że pan za
          przeproszeniem Galas JUŻ zatwierdził zmianę prędkości...
          przeprowadziłem się do Warszawy 30 lat temu i już wtedy była
          Wisłostrada... JUŻ 30 lat później pan za przeproszeniem Galas
          zauważył, że 50km na godzinę na Wisłostradzie to jakaś paranoja.
          Każdy, kto kandyduje na prezydenta Warszawy i kto da mi gwarancję,
          że pan za przeproszeniem Galas przestanie robić sobie żarty z
          warszawiaków - dostanie ode mnie maksymalne przewidziane prawem
          wsparcie finansowe na kampanię. Szkoda, że kandydatka Platformy nie
          widzi tego problemu.
          curious.blogi.pl
      • myslacyszaryczlowiek1 Na korepetycje do rozwiniętych krajów zachodu 11.08.10, 21:54
        Jak UK, Niemcy, Holandia, Belgia, Francja.
        W ogóle to należy albo sprowadzić z tych krajów specjalistów od ruchu
        drogowego, albo zatrudnić w gremiach decyzyjnych polskich kierowców którzy
        jeżdzili i jeżdżą tam po kilka kilkanaście lat i mają trochę oleju w głowie np.
        wyższe studia.
        To co się wyprawia w Polsce pod tym względem to jakaś paranoja i głupota.
        Prowadzenie auta ma być intuicyjne, a oznakowanie ma tylko ułatwiać a nie
        być rozwiązywaniem jakiś łamigłówek. 80% procent wypadków w Polsce jest
        spowodowane przez takich ludzi jak ten komisarz który ma główny wpływ na
        oznakowanie, a gó... widział i gó... wie, tzn zna na pamięć kodeks drogowy. Czy
        on chociaż raz prowadził samochód po krajach Europy Zachodniej.
    • Gość: drobnypijaczek A jeszcze jedna grupa debili mająca przywilej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.08.10, 11:50
      stanowienia prawa w tym kraju, wprowadziła do Prawa o ruchu drogowym
      przepis, iż w tunelach o długości przekraczającej 500 metrów,
      kierowca ma zachować odległość 50 metrów za jadącym przed nim
      pojazdem.
      Pytanie za 100 punktów i wycieczkę do Albanii. W jaki sposób
      kierowca po raz pierwszy wjeżdżający do tunelu im. Piskorskiego,
      którego długość przekracza 500 metrów, ma wiedzieć jaka jest długość
      tego tunelu?
      Odpowiedź. Nie będzie tego wiedział, ponieważ ta sama grupa debili
      nie ustanowiła żadnego znaku informacyjnego, jaki miałby być
      umieszczany przy wjeździe do tunelu.
      • rydzyk_fizyk Re: A jeszcze jedna grupa debili mająca przywilej 11.08.10, 14:30
        O RLY?

        § 56. 1. Znak D-37 "tunel" oznacza wjazd do tunelu. Wyjazd z tunelu jest
        oznaczony znakiem D-38 "koniec tunelu".
        2. Umieszczona pod znakiem D-37 tabliczka T-1b wskazuje rzeczywistą długość
        tunelu - w przypadku gdy długość tunelu przekracza 500 m. Rzeczywista długość
        tunelu może być także wskazana przez umieszczenie w dolnej części znaku napisu i
        symboli odpowiadających treści tabliczki T-1b.
        3. W przypadku tuneli o długości przekraczającej 3.000 m pozostała długość
        tunelu do przebycia jest wskazywana co 1.000 m tabliczką T-1b.
        4. Umieszczona pod znakiem D-37 tabliczka T-32 wskazuje minimalny odstęp od
        poprzedzającego pojazdu.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: A jeszcze jedna grupa debili mająca przywilej 12.08.10, 01:33
          Jeszcze zamontuj sobie dalmierz na samochodzie. Odległość ma być taka aby w
          razie gwałtownego hamowania poprzedzającego samochodu nie uderzył go, i tyle w
          tym temacie. A jak ktoś chce na siłę regulować wszystko przepisami to ....
          szkoda pisania. Zauważ czy jak auta będą jechały w korku 20 km na godzinę to też
          mają trzymać odległość 50m? To ja proponuję aby zamknąć wtedy tunel i wszystkich
          ukarać, którzy się znajdują w tunelu. Może wku...eni ludzie zrobią wtedy samosąd
          na panach policjantach.
          • rydzyk_fizyk Re: A jeszcze jedna grupa debili mająca przywilej 12.08.10, 10:21
            Poczytaj PORD i cytowane wyżej rozporządzenie.
            Znajdziesz tam odpowiedzi.

            A jak nie umiesz ocenić odległości to lepiej nie wsiadaj za kółko bo będziesz
            miał problem z paroma innymi, dużo częściej stosowanymi przepisami.
    • nowotka1 Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie 11.08.10, 17:44
      O! Pozwolę sobie ostro zaprotestwać przeciwko podnoszeniu prędkości
      na WIsłostradzie do 70km/h na odcinku od Wioślarskiej do Trasy
      Siekierkowskije. Jest to normalna ulica miejska, po której jezdniach
      poruszają się zarówno samochody, jak i rowerzyści (przy kompletnym
      braku infrastruktury rowerowej). Ponadto, na tym odcinku znajduje
      się duża ilość skrzyżowań i przejść dla pieszych. Podniesienie
      dopuszczalnej prędkości spowoduje, że prędkość miarodajna znacznie
      prazekroczy nawet 100km/h, bo w Polsce kierowcy mają zwyczaj
      przkjraczać ograniczenia o co najmniej 20km/godz. W efekcie znacznie
      wzreośnie poziom hałasu i logika podpowie, że trzeba będzie
      zainstalować ekrany, a na to nie ma ani miejsca ani możliwości.
      Zamiast podnoscić prędkość dopuszczalną, należy wyegzekwować
      istniejące ograniczenia stosując fizyczne środki uspokojenia ruchu, a
      kierowców zdyscyplinowć sprawnie działającym monitoringiem. Wielka
      góra pieniędzy leży na tej ulicy i czeka na podniesienie.
      • myslacyszaryczlowiek1 Byś pojechała np. do takiej Belgii 12.08.10, 01:46
        to byś zobaczyła prędkość 70 km na zwykłej jednopasmowej drodze która biegnie
        przez gęstą zabudowę, i to jest zwyczajowa prędkość na takich przelotowych
        drogach. Jak organizator ruchu ogranicza do 59, to oprócz znaku pionowego jest
        wielki znak na drodze, oprócz tego są wysepki,których nie da się ominąć z
        prędkością wiekszą niż 50km/h. I te wymuszenia i ograniczenia prędkości mają
        jakąś logikę i uzasadnienia, a nie tak jak u nas że panu komisarzowi się wydaje
        że 70 to za dużo, albo sołtysowi na wsi się wydaje że za szybko mu samochody
        przejeżdżają obok chałupy, i jako że jest powiązany z samorządem taki sołtys
        skutecznie wywrze wpływ aby mu samochody obok jego chałupy jeżdziły 5o na godzinę.
    • czerwony.poll74 Bez łaski kutasy! 11.08.10, 18:53
      Czy 50, czy 70 i tak są to prędkości z księżyca, których nikt nigdy nie będzie przestrzegał. Ja tam jeżdżąc nieważne czy w trasie, czy po Warszawie uznaję prędkości wpisane na tych znakach jako sugerowane, zamontowałem CB i walę w dupę złodziei zarządzających drogami czy w Warszawie, czy w kraju. Ograniczenia prędkości mają wyłącznie cel fiskalny, okradanie obywateli, sztuczne generowanie przestępstw, a dla policji możliwość wykazania się sukcesami bez wysiłku z opcją zarobku na boku. Żeby te ograniczenia miały ręce i nogi i były traktowane poważnie to na drogach takich jak wisłostrada (bez naziemnych przejść dla pieszych, powinno w dzień być 90 km/h, tam gdzie teraz jest 50, 110 tam gdzie teraz jest 80, a w nocy odpowiednio 110 i 130. Podobnie na trasie siekierkowskiej i wielu innych miejscach, ciekaw jestem czy sku...syny uzasadniają ograniczenie do 50 w tunelu, pewnie ruchem pieszym.
    • Gość: Kierowca Bajzel w bufecie . To też metoda na rządzenie . IP: *.chello.pl 11.08.10, 23:56
      Spotkamy się w wyborach .
      • Gość: antyBufet Jasne! Bufetowa do bufetu! IP: *.tpnet.pl 16.08.10, 12:02
        .
    • Gość: lunch Re: Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradz IP: *.ztm.waw.pl 12.08.10, 08:01
      A można wiedzieć, co w tym tak trudnego? Na miejscu tej pani bym się
      nie przyznawał, że jest profesorem, skoro podstawowych zasad ruchu
      drogowego nie jest w stanie zapamiętać.
    • Gość: . Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.tvkstella.pl 12.08.10, 08:18
      W pewnej firmie szef "zaproponował" dwóm bzdurnie skonfliktowanym kierownikom
      30 minut na rozwiązanie problemu z zamianą na odwołanie obydwu bez wnikania w
      przyczyny konfliktu - podziałało! Może debili trzeba tak właśnie tępić -
      prosty problem, brak prostego rozwiązania => zmiana/brak durnego decydenta od
      jutra. I tak do skutku. W kilkudziesięciomilionowym narodzie wreszcie się
      trafi na rozgarniętych ludzi.
    • zbyszek.bejach Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie 12.08.10, 10:34
      A mnie najbardziej wkur....... nieodpowiedzialność i niefrasobliwość
      rzecznika ZDM i niejakiego Galasa podobno Miejskiego Inżyniera Ruchu.
      Jeżeli kutasy nie wiedzą ile można jechać to wypier...... ze stołka.
      Jeżeli nie wiem to nie odpowiadam. Upewniam się dopiero daję głos. Bo
      ich wypowiedzi to wypowiedzi majstra ,który budował mój dom. Panie,
      skończyłem, dom stoi, zapłać mi, a dom się zawali albo nie.
    • marian391 Paranoja 12.08.10, 11:35
      Pan Galas po raz kolejny tą wypowiedzią dowodzi braku kompetencji.
      Jedyne co potrafi to wprowadzać paranoiczne ograniczenia, likwidować
      miejsca parkingowe - vide Emili Palter, no i zapewniać czerwoną falę
      dla pojazdów. Jeśłi apni Prezydent nie zrobi wreszcie porządku z
      organizacją ruchu i parkowania w Warszawie to mierne są jej nadzieje
      na II kadencję!
      • Gość: Tomasz Re: Paranoja IP: *.resourcepartners.eu 12.08.10, 15:18
        Cieszę się, że w swoich "serdecznych" uczuciach wobec pana za
        przeproszeniem Galasa (wg wikipedii galas to patologiczna narośl -
        nomen omen!) nie jetem odosobniony. Kilkakrotnie już deklarowałem,
        że dam maksymalną przewidzianą prawem dotację na kampanię wyborczą
        tego kandydata na prezydenta Warszawy, który zapowie odsunięcia pana
        za przeproszeniem Galasa od grania na moich nerwach. Czy jest ktos
        taki?
        Wiecej na jego temat mozna przeczytac na curious.blogi.pl
    • Gość: imax999 Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.centertel.pl 15.08.10, 14:08
      No cóż, od dawna uważam, że zachodnia część Polski jest bardziej
      rozwinięta cywilizacyjnie. Idiotyczne oznakowanie całej Warszawki
      tylko mnie w tym utwierdza. Na trasie z Pcimia Mniejszego do Koziej
      Wólki można jechać 90km/h i jest tam po jednym pasie... Pojedzcie do
      Sczecina i zobaczycie, że tam OBWODNICE ŚRÓDMIEJSKIE I DROGI WLOTOWE
      mają ograniczenie do 70 - 80km/h. Pozdrawiam myslących.
    • wacek-w Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie 14.09.10, 13:51
      Proponuję specjalne znaki dla Warszawy z dodatkowymi ograniczeniami prędkości do 45 ,55,65 km/godz
    • Gość: struś pędziwiatr Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.centertel.pl 15.09.10, 14:46
      a nie prawda bo jadąc od północy mamy do 80 km/godz aż do skrzyżowania przy moście gdańskim, a jadąc od południa do 80 km/godz mamy dopiero za wiaduktem przy skrzyżowaniu z krasińskiego, czyli na jednym odcinku w jedną stronę jest do 80 km/godz a jadąc z powrotem jest do 50 km/godz. to jest chore żeby 6 pasów oddzielonych szerokim trawnikiem i zero przejść dla pieszych a prędkość tylko 50 km/godz, a tam i tak większość grzeje ponad 100km/godz w tym tiry i autobusy. a na np. hożej też do 50 km/godz.
    • Gość: mad Znakomita pułapka na kierowców na Wisłostradzie IP: *.chello.pl 15.09.10, 21:57
      Bardzo śmieszny ten artykuł. Przyjeżdżam kilkanaście razy w roku do Warszawy i jadę również Wisłostradą. Dyskusja między policją, specami od dróg i klientami policji toczy się o to czy 50, 60 czy 70 km/h. Ludzie, przecież na całym odcinku od Łomianek do Czerniakowskiej standartem jest 80 a nawet 90.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja