Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z...

IP: *.aster.pl 11.08.10, 14:20
To była największa tragedia Powstania ?

W wyniku wybuchu 13 sierpnia 1944 na ul. Kilińskiego i w jej
okolicy, zginęło paręset osób. Straszne. Ale osiem dni wcześniej - 5
sierpnia - Niemcy i ich kolaboranci wymordowali na Woli kilkanaście
tysięcy cywilnych warszawiaków. I dodatkowe tysiące w następnych
dniach.

Czyżby to dlatego 13 sierpnia 1944 nazywany jest "największą
tragedią Powstania", bo znaczną część zabitych stanowili powstańcy,
a na Woli - cywile?

Sądząc po zakrojonych na olbrzymią skalę hołdach oddawanych co roku
1 sierpnia poległym powstańcom, i nieporównywalnie cichszych i
skromniejszych poświęconych pomordowanym "zwykłym" warszawiakom,
wydaje się, że życie (a raczej śmierć) tych pierwszych w ramach
obecnie panującej "polityki historycznej", jest o wiele wyżej
cenione przez apologetów Powstania Warszawskiego. I niektórych
dziennikarzy.
    • cillian1 Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 11.08.10, 14:47
      Wolałbym film, o:
      PW się udało, przegnaliśmy szkopów i Rosjan. Polska jest dumna z siebie, nie
      ma świąt upamiętniających śmierć i przegrane. Jest tylko to, co się świętuje.
      Szczęśliwe chwile.
      Walcie się na ryje z tymi porażkami!!!!!!! Dajcie ludziom żyć w szczęściu, a
      nie w cieniu śmierci i przegranego życia narodu!!!!
      • Gość: motyla noga Istnieje najwieksza tragedia powstania i mniejsze? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.08.10, 13:38
        Całe to powstanie było jedną wielką, zwyrodniałą, perwersyjną rzezią. Bezrozumnym, obłąkańczym marszem lemingów.

        Ale najwyraźniej polactwo na nią zasłużyło, skoro dzisiaj wynosi się na pomniki jej inspiratorów i przywódców.

        A że upokarzające wojenne klęski II RP i zatrważający bilans ofiar okupacji przydawały tylko legitymacji późniejszej władzy komunistów, to już nie przyjdzie do głowy żadnemu dzisiejszemu nacjonalistycznemu idiocie, który usiłuje inspirować się w XXI w. stęchłymi ideami Piłsudskiego i Dmowskiego (i to obu jednocześnie!)
        • cowgirl_ride Re: Istnieje najwieksza tragedia powstania i mnie 14.08.10, 14:03
          Dostales weekendowa przepustke z Tworek?
          • Gość: motyla noga Re: Istnieje najwieksza tragedia powstania i mnie IP: *.xdsl.centertel.pl 14.08.10, 16:31
            Co, byłeś w muzeum, gamoniu? I doznałeś iluminacji?
            Teraz pewnie płaczesz, że urodziłeś się za późno, aby z kluczem do kół i
            scyzorykiem w rękach dać się posiekać w szarży na ufortyfikowane koszary SS.
    • Gość: goose Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.man.com.pl 11.08.10, 15:23
      "największa tragedia Powstania?"
      kto tworzy takie tytuły? wiecie co w ogóle wypisujecie?
      • Gość: Wnuczek Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.152.129.97.dsl.dynamic.eranet.pl 11.08.10, 15:33
        Gość portalu: goose napisał(a):

        > "największa tragedia Powstania?"
        > kto tworzy takie tytuły? wiecie co w ogóle wypisujecie?

        Tak, pomału zmierzamy do ukarania jeszcze żyjących bandytów.
    • three-gun-max Ale żenada 11.08.10, 15:34
      Żałosne, pretensjonalne dzieło propagandowe. Dodatkowo budżet to chyba wynosił 10zł+kolejka wódki dla ekipy.

      A największą tragedią powstania nie był wybuch złomu na gąsienicach tylko rzeź 200.000 mieszkańców miasta sprowokowana przez inicjatorów powstania.
      • kapitan.kirk Re: Ale żenada 11.08.10, 15:44
        Największą tragedią są idioci, którzy twierdzą, że sikawki powinno
        się sprawdzać najpóźniej na 2 godziny przed każdym pożarem, a bitwy
        należy toczyć jedynie takie, o których po ich zakończeniu wiadomo,
        że są wygrane.
        Pzdr
        • cillian1 Re: Ale żenada 11.08.10, 16:03
          bitwy się przegrywa i wygrywa, ale tylko nasz generał, ma medale po przegranej,
          reszta przemilcza tragiczną decyzję/strategię! Wiesz o co chodzi, czy dalej, jak
          taki jeden idiota, "przegrana to w zasadzie wygrana"!
          A co do sikawek. Jak ktoś nie sprawdzi wcześniej, to ktoś może zginąć.
          Ale tego też chyba nie zrozumiesz ;)
          • kapitan.kirk Re: Ale żenada 11.08.10, 16:25
            Nie uważam, że przegrana to wygrana i - choć pewnie nie uwierzysz -
            uważam, że powstanie było w danej sytuacji błędem. Natomiast ze
            znanej historii wiadomo, że oficerowie którzy zadecydowali o nim, w
            tamtej chwili mieli pełne prawo i logiczne przesłanki uważać, że
            błędu nie popełniają i mają realne szanse na zwycięstwo.

            Pozdrawiam
            • cillian1 Re: Ale żenada 11.08.10, 16:40
              bład był jeden, zaufali innym, że pomogą! teraz można się tylko tego wstydzić,
              nie gloryfikować. Tak sądzę. Ale, że Polacy uwielbiają tragedie narodowe święcić
              (fakt, ciężko coś innego - z braki tych innych), to trudno :) Ale może czas
              odejść od tej chorej tradycji.
              • kapitan.kirk Re: Ale żenada 11.08.10, 16:49
                cillian1 napisał:

                > bład był jeden, zaufali innym, że pomogą! teraz można się tylko
                tego wstydzić,
                > nie gloryfikować. Tak sądzę.

                Ja sądzę dokładnie tak samo - ci którzy nie pomogli, chociaż powinni
                pomóc i sami wcześniej deklarowali że pomogą, powinni się wstydzić.

                > Ale, że Polacy uwielbiają tragedie narodowe święci
                > ć
                > (fakt, ciężko coś innego - z braki tych innych), to trudno :) Ale
                może czas
                > odejść od tej chorej tradycji.

                Może i tak, choć byłoby ciężko - żeby się nie odróżniać od innych,
                trzeba by jakoś skłonić Amerykanów do nie upamiętniania rocznicy
                ataku na Pearl Harbor, Rosjan do nie obchodzenia w zadumie 22
                czerwca każdego roku, Żydów do zapomnienia rocznicy powstania w
                getcie, Japończyków do zaprzestania uroczystości w rocznice
                bombardowania Hiroszimy i Nagasaki... Syzyfowa praca i w grunicie
                rzeczy z małymi szansami na powodzenie.

                Pozdrawiam
                • cillian1 Re: Ale żenada 11.08.10, 17:11
                  > trzeba by jakoś skłonić Amerykanów do nie upamiętniania rocznicy
                  inni? Co nas inni :) My to my, oni to oni. Nie tędy droga ;)
                  No i troszkę inna ranga, bo to ich atakowano, a nie wyrywali się z atakiem :).
                  • kapitan.kirk Re: Ale żenada 11.08.10, 17:19
                    ????? W jaki sposób Polska przed lub w czasie wojny "wyrywała się z
                    atakiem" - w jakiś większy sposób niż np. ZSRR, USA czy tym bardziej
                    Japonia?
                    Chyba coś Ci się okropnie kiełbasi.

                    > inni? Co nas inni :) My to my, oni to oni. Nie tędy droga ;)

                    A na czym polega konkretnie ta głębia różnicy?

                    Pozdrawiam
                    • cillian1 Re: Ale żenada 11.08.10, 17:29
                      piszemy o PW ;)
                      • kapitan.kirk Re: Ale żenada 12.08.10, 07:38
                        Zgadza się - Ty jednak piszesz o PW sugerując, że świętowanie
                        rocznicy tej "tragedii narodowej" jakoś rzekomo negatywnie wyróżnia
                        akurat Polaków spośród innych narodów, ja zaś staram się uświadomić
                        Ci, że to nonsens.
                        Pozdrawiam
              • sselrats To niby na czyja pomoc liczyli powstancy? 11.08.10, 21:20
                Sowietow - przeciwko ktorym to powstanie bylo wymierzone prawie tak
                bardzo jak przeciwko Niemcom.

                Nie, Polacy przeliczyli sie gdize indziej: nie doceniali walecznosci
                i ducha bojowego Niemcow - a ci sie nie przestraszyli.
                • kapitan.kirk Re: To niby na czyja pomoc liczyli powstancy? 12.08.10, 07:43
                  sselrats napisał:

                  > Sowietow - przeciwko ktorym to powstanie bylo wymierzone prawie
                  tak
                  > bardzo jak przeciwko Niemcom.


                  Owszem. 1mo dlatego, że od kilku dni przed 1 sierpnia "Radiostacja
                  im. Tadeusza Kościuszki" z Moskwy codziennie nadawała płomienne
                  wezwania do ludności Warszawy i "Polskiej Armii Podziemnej", żeby
                  chwycili za broń, wzniecili powstanie i pomogli nadciągającej Armii
                  Czerwonej w wyzwoleniu miasta. 2do dlatego, że Sowieci byli armią
                  formalnie sprzymierzoną i nikomu do głowy nie przyszło, że zachowają
                  się tak, jak się zachowali.

                  > Nie, Polacy przeliczyli sie gdize indziej: nie doceniali
                  walecznosci
                  > i ducha bojowego Niemcow - a ci sie nie przestraszyli.

                  To również.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: konrad.ludwik02 Re: To niby na czyja pomoc liczyli powstancy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.08.10, 09:05
                    Wodzowie AK naprawdę długo się zastanawiali nad momentem uderzenia
                    na Niemców, ale sytuację znali tylko z źródeł widocznych gołym
                    okiem: demoralizacja wycofujących się wojsk niemieckich, stały
                    postęp Czerwonej Armii, dojście jej czołówek do przedmieść W-wy,
                    zapał i chęć walki młodzieży AKowskiej. Nie znali sytuacji odwodów
                    niemieckich i zwolnienia naporu sowieckiego zpowodowanego sytuacją
                    logistyczną. Niedocenili woli i przygotowań Sowietów wprowadzenia
                    rządów komunistycznych w Polsce, nawet za cenę zniszczenia W-wy i
                    wytracenia niechętnej im ludności. Może wodzowie AK liczyli na
                    wycofanie się Niemców bez walki, łatwego ich rozbrojenia niczym w
                    1918 roku?
                    Swoją drogą - głupota polityczna Niemców porażająca: wystarczyło
                    wycofać się im kilka kilometrów za Warszawę, zostawiając trochę
                    broni lekkiej z amunicją - a zyskaliby silnego quasisprzymierzeńca
                    za swoimi plecami, z możliwością wciągnięcia go do otwartych działań
                    antysowieckich! Niezniszczona powstaniem Stolica Polski opanowana
                    przez Armię Krajową z ekspozyturą Rządu Londyńskiego - to nie
                    mogłoby jednak nie zmienić konstelacji sojuszniczej, pomimo że Armia
                    Czerwona nie utraciłaby siły bojowej i AK nie mogłaby jej
                    przeszkodzić w nacieraniu na Berlin.
                    • cowgirl_ride Re: To niby na czyja pomoc liczyli powstancy? 14.08.10, 13:14
                      Konradzie...
                      "Swoją drogą - głupota polityczna Niemców porażająca: wystarczyło
                      wycofać się im kilka kilometrów za Warszawę, zostawiając trochę
                      broni lekkiej z amunicją - a zyskaliby silnego quasisprzymierzeńca
                      za swoimi plecami, z możliwością wciągnięcia go do otwartych działań
                      antysowieckich! Niezniszczona powstaniem Stolica Polski opanowana
                      przez Armię Krajową z ekspozyturą Rządu Londyńskiego - to nie
                      mogłoby jednak nie zmienić konstelacji sojuszniczej, pomimo że Armia
                      Czerwona nie utraciłaby siły bojowej i AK nie mogłaby jej
                      przeszkodzić w nacieraniu na Berlin."
                      To jest political fiction, z gatunku pomyslow, ze w 1939 powinnismy oddac
                      korytarz i wespol z Niemcami uderzyc na Zwiazek Radziecki. Brednie wierutne! W
                      dodatku siejace kompletny zamet w glowach kudzi, ktorzy o historii maja blade
                      pojecie. Objawia sie to takimi postami jakich tu sporo, zarowno w tym, jak i w
                      innych watkach.
            • pikkollo Czyżby ? 14.08.10, 23:04
              kapitan.kirk napisał:

              >... oficerowie którzy zadecydowali o nim, w
              > tamtej chwili mieli pełne prawo i logiczne przesłanki uważać, że
              > błędu nie popełniają i mają realne szanse na zwycięstwo.

              Ja uważam, że ci oficerowie powinni mieć odwagę zginąć w boju, tak
              jak tysiące powstańców i mieszkańców. Śmierć zmyła by z nich hańbę
              katastrofalnej decyzji, nie skorzystali z tej szansy ...
              • kapitan.kirk Re: Czyżby ? 14.08.10, 23:15
                Czy sądzisz, że np. w przeciwieństwie do cywilów, byli oni w jakiś
                specjalny cudowny sposób chronieni przed działaniami nieprzyjaciela?
                Pzdr
        • Gość: orient Re: Ale żenada IP: *.ichf.edu.pl 11.08.10, 16:21
          "a bitwy
          > należy toczyć jedynie takie, o których po ich zakończeniu wiadomo,
          > że są wygrane."

          Przykłady takich idiotów:

          The object of war is not to die for your country, but to make that other poor
          bastard die for his [gen. G. Patton]

          W zasadzie przywódcy PW trzymali się tej zasady z tym, że myśleli, że ci inni
          skurw... to mają być reszta Polaków. Podczas gdy sztab siedział sobie na Woli
          chroniony przez doborowe jednostki, kilkaset metrów dalej oddziały Reinefartha
          urządzały sobie bezkarnie rzeź.


          Zawsze znajdą się jeszcze więksi idioci, którzy będą toczyć bitwy z góry skazane
          na przegraną.

          „…Musimy stoczyć wielką bitwę w Warszawie i to niezależnie od oceny. Niech się
          walą mury, niech płynie krew, tylko nasza walka, nasza ofiara może zmienić
          stanowisko wielkich mocarstw, nawet gdyby wszyscy mieli zostać pogrzebani pod
          gruzami.”
          [gen. Okulicki (przed wybuchem powstania)]

          • kapitan.kirk Re: Ale żenada 11.08.10, 16:50
            Jeśli sądzisz, że w ten sposób skłonisz mnie do obrony gen.
            Okulickiego, to jesteś w błędzie.
            Pozdrawiam
      • Gość: X Re: Ale żenada IP: 78.133.247.* 11.08.10, 16:12
        Fajne sa takie dzieciaki - gdzies uslyszales kontr-ideę, która jest
        chodliwa, bo wbrew wszystkim.
        I teraz bedziesz ja glosno skandowal, jak naczesciej, zeby pokazac ze
        jestes inny i masz swoje zdanie.

        U nastolatkow to normalnie....
        • cillian1 Re: Ale żenada 11.08.10, 16:23
          rozumiem X, że świętujesz tylko pogrzeby i inne rodzinne tragedie :)
          Albo nie zaczaiłem :)))))
          • kapitan.kirk Re: Ale żenada 12.08.10, 07:47
            Czy sugerujesz, że Polska świętuje tylko tragedie??? Odważna
            teza, zważywszy że trzy najważniejsze polskie święta narodowe (3
            maja, 15 sierpnia i 11 listopada) przypadają akurat w rocznice
            zwycięstw lub innych radosnych wydarzeń.
            Pozdrawiam
        • three-gun-max Re: Ale żenada 12.08.10, 08:57
          Eh, jak fajnie było by być znowu nastolatkiem :)
      • Gość: wkenfv Re: Ale żenada IP: *.nycmny.east.verizon.net 14.08.10, 09:27
        Może to i "niepoprawne poliytucznie" co piszę ale 200.000-250.000
        Polaków poległo w Powstaniu z powodu ...NIemcow i itlerowców, a nie
        inicjatorów jego rozpoczęcia. Debata o słuszności wybuchu Powstania
        to jedno, ale nieprzemyślane, głupie i fałszywe bzdury to drugie.
    • kapitan.kirk Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 11.08.10, 15:40
      Dziś już wiemy, że powstańcy nie przejęli czołgu pułapki, a
      porzucony stawiacz min.


      O co chodzi w tym skrócie myślowym? Zdetonowany wówczas został czołg-
      mina typu Sd.Kfz. 301 Ausf. C (Schwere Ladungsträger B-IV) należący
      do 302. radiowego batalionu pancernego - służącego dokładnie właśnie
      do tego celu, tj. atakowania przeciwników zdalnie kierowanymi
      czołgami-minami. Prawdopodobnie rzeczywiście powstańcy niechcący
      wysadzili go sami, uruchamiając samolikwidator (jak wynika z
      zachowanych relacji), ale co to zmienia w konkluzji, że wykonał on
      swoje zadanie zgodnie z zamiarami Niemców?
      Pzdr
      • Gość: Karlos ciekawa inicjatywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.10, 15:51
        a na zdjęciu Żeńka. Pozdro Żenia :)
      • morawuka2 Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 11.08.10, 16:07
        Prawdopodobnie rzeczywiście powstańcy niechcący
        > wysadzili go sami....

        no jak na kilka lat podziemnych przygotwań do akcji zbrojnej to
        brawo dla powstańców - świetne przygotwanie niechcącyc wysadzić
        minę...
        • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 11.08.10, 16:19
          Jak wynika z zachowanych wspomnień, wysłani przez dowóddztwo saperzy
          spóźnili się o tyle, że rozradowani szeregowi powstańcy już zdążyli
          sobie uruchomić "zdobyczny czołg" i triumfalnie jeździć nim po
          ullicach Starówki z cywilami na pokładzie - ot paskudna sytuacja,
          ale w historii wojen znana aż zbyt często :-/ Nb. Sd.Kfz.301 był
          tworem stosunkowo nowym i przed powstaniem użytym jedynie w małej
          liczbie na froncie wschodnim, stąd też nie ma powodu się dziwić, że
          powstańcy nic konkretnego o nim wiedzieć nie mogli.

          Pozdrawiam
        • Gość: nakręcany_czołg Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.chello.pl 11.08.10, 16:20
          brawo dla ciebie, kretynie. słyszałeś kiedyś o saperach? ci, którzy wysadzili tę
          minę nimi nie byli...
          • morawuka2 Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 11.08.10, 19:08
            ci, którzy wysadzili tę
            minę nimi nie byli...

            tym lepiej świadczy to o poziomie przygotowania do walki.
            Spadochroniarz niemiecki do człogu nie wsiadał. POdowdniak nie latał
            nawet ciotką Ju, a piechociarz nie brał się za obsługę Karla, no ale
            nasi dzielni powstańcy "zdobywali" człogi i wysadzali niewinnych
            cywili. Wszyscy byli świetnie przeszkoleni do walk - zwłaszcza
            ulicznych.
            Ci co obecnie z dumą noszą biało-czerowone opaski 1 sierpnia i
            przypinają ordery niech się zastanowią ile krwi mają na własnych
            rękach - krwi ludności cywilnej. Największa tragedia-
            pier...olenie!! A Wola? A Mokotów? Hala Mirowska? Elektoralna?
            Ci co walczyli to zginęli, a ci co przeżyli niech się wstydzą tego w
            czym brali udział i do czego sprowokowali Niemców.
            • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 12.08.10, 08:00
              Niezwykła teza. Czy jeśli ojczym katuje dzieci pejczem w odwecie za
              to, że synek nie dość szybko przyniósł mu piwo ze sklepu, to również
              konsekwentnie uważasz, że to ów synek ponosi za to winę i to on ma
              krew swojej siostrzyczki na rękach, bo niepotrzebnie
              ojczyma "sprowokował"...?

              Winę za wybuch powstania i wszelkie jego bezpośrednie oraz pośrednie
              skutki ponoszą oczywiście Niemcy, gdyż to oni zaatakowali i zajęli
              Polskę z Warszawą i to oni w trakcie swojej okupacji dopuścili się
              niewyobrażalnych zbrodni na podbitym narodzie (a raczej narodach).
              Wina powstańców jest w tym ujęciu co najwyżej winą człowieka
              napadniętego przez bandytów, który obrabowali go, zabili dziecko i
              zgwałcili żonę - a on próbuje z nimi walczyć i rozdrażnia ich w ten
              sposób jeszcze bardziej niż gdyby potulnie leżał w kącie i się nie
              odzywał. Zachowajmy może pewne moralne proporcje w arbitralnym
              orzekaniu o winie w takich przypadkach...

              Pozdrawiam
              • cowgirl_ride Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 18:42
                Perly przed wieprze, kapitanie? Tez, jak widze, Cie, wkurzyli...
                • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 22:02
                  Stale mam nadzieję, że od nerwów się chudnie, droga Kowbojko ;-)
                  Pozdrawiam
                  • cowgirl_ride Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 22:12
                    Albo sie wiecej je:D
                    Chcesz schudnac? Diete zmien i uprawiaj...cos;)
                    Pozdrawiam:D
              • Gość: x Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.chello.pl 14.08.10, 09:25
                Gdyby było jak piszesz inne miasta miałyby swoje postania. Nie miały. "Ułańska fantazja" poniosła generalicję w Warszawie, a naiwne dzieciaki poszły na rzeź w imię jakiś totalnie abstrakcyjnych haseł. OK, pamiętajmy o Powstaniu - ale nie róbmy z jego uczestników bohaterów. To byli tylko jeźdzcy bez głowy. O kretyństwie czegoś takiego jak "Mały Powstaniec" i dumie z tego, że dzieci też walczyły z okupantem to nawet żal wspominać.
                • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 09:41
                  Dwie stolice, będąc w analogicznej sytuacji - Niemcy w mieście, a
                  sojusznicze wojska niedaleko - wszczęły powstanie i doczekały się
                  zwycięskiej odsieczy po ok. trzech dniach, wyzwoliwszy się i
                  uniknąwszy zniszczeń. Chodzi tu o Paryż i Pragę. Czy doprawdy jest
                  (wyłączną) winą "ułańskiej fantazji generalicji" że Warszawa, będąc
                  w identycznej sytuacji, takiej odsieczy się nie doczekała -
                  zwłaszcza w sytuacji, gdy przez poprzednich kilka dni Sowieci
                  zapewniali przez radio, że pomoc taka już nadchodzi i powstanie musi
                  wybuchnąć jak najszybciej...?

                  Wyzwolenie spod okupacji i zemsta na Niemcach to dla
                  Ciebie "abstrakcyjne hasła"??? To jakie, na bogów, miałyby być
                  jeszcze bardziej konkretne...? A walczące dzieci stały się passe
                  właściwie dopiero w ostatnich kilkunastu latach, i to tylko w
                  niektórych krajach Europy i Ameryki - które to kraje nb. mimo to
                  wszystkie jak jeden mąż nadal mają w historii jakichś swoich "małych
                  powstańców", do tej pory upsamiętnianych (na życzenie służę
                  przykładami).

                  Pozdrawiam
                  • Gość: x Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:16
                    Kiedy powstała Praga? Dwa dni przed kapitulacją Niemiec. Kiedy wybuchło paryskie powstanie? Przed warszawskim? Kto pomagał Paryżanom? Armia Radziecka? Jak przygotowane były te powstania? Czy żołnierze też nie byli uzbrojeni?

                    Zapewnienia Sowietów? Dowódcy postawnia z radia się o nich dowiedzieli? To po co Mikołajczyk do Moskwy jechał? Zresztą, czy po tych paru dniach, kiedy wiadomo było, że odsiecz nie nadejdzie, kiedy jeszcze można było uniknąć zniszczeń i masakry ludności cywilnej - nie można było skapitulować? Można było, czego dowodem jest warszawska Praga.

                    Konkretne hasło? Hasła nie są konkretne. Życie - to jest konkret. Bóg, Honor, Ojczyzna - to abstrakcja. I w imię tych abstrackji walczyli warszawscy powstańcy, na pewno nie o życie ludności cywilnej.

                    Dzieci w armii? Nie jestem pewien czy to jest kwestia passe czy nie passe ale ok - poproszę o te przykłady, z II Wojny Światowej, po stronie Aliantów.
                    • cowgirl_ride Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 13:27
                      x napisal:
                      "Życie - to jest konkret. Bóg, Honor, Ojczyzna - to abstrakcja. I w imię tych
                      abstrackji walczyli warszawscy powstańcy..."
                      Wynika z tego, ze ty bys w Powstaniu udzialu odmowil, w obawie o wlasne zycie.
                      Twoj wybor. Zauwaz, ze 66 lat temu (i wczesniej) wiekszosc ludzi holdowala,
                      jednak, innym, abstrakcyjnym haslom i walka z okupantem jawila sie jako
                      obowiazek. W imie tych samych abstrakcji Wojsko Polskie walczylo od 1 wrzesnia
                      1939 roku. Mogli odmowic, przeciez ta walka pociagala za soba smierc ludnosci
                      cywilnej, wiec nie byla warta zachodu...Czujesz absurd swojego rozumowania?
                      • Gość: x Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.chello.pl 14.08.10, 14:32
                        Nie w obawie o własne życie, tylko rachując bilans ewentualnych zysków i ewentualnych strat. Przede wszystkim wśród ludności cywilnej. Z tej przyczyny komendant Obszaru Warszawskiego AK sprzeciwiał się Powstaniu. Dlaczego został odsunięty od dowodzenia?

                        1. września 1939 roku to totalnie inna historia. Zupełnie nietrafiona analogia. Polska nie chciała wojny, Wojsko Polskie nie sprowokowało walki. Ofiary cywilne należy przypisać tylko i wyłącznie najeźdzcom. Zresztą, 17. września Polacy otrzymali rozkaz nie walczyć z Sowietami. I to była słuszna, racjonalna decyzja. Takich oczekuje się od odpowiedzialnych dowódców - inaczej kończy się masakrą, jak w Warszawie.
                        • cowgirl_ride Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 15:52
                          brawo!
                          "Zresztą, 17. września Polacy o
                          > trzymali rozkaz nie walczyć z Sowietami. I to była słuszna, racjonalna decyzja.
                          > Takich oczekuje się od odpowiedzialnych dowódców - inaczej kończy się masakrą,
                          > jak w Warszawie".
                          I nie wszyscy zolnierze posluchali tego rozkazu. W sierpniu 44 w Warszawie,
                          decyzji o odwolaniu Powstania, tez niektorzy by nie posluchali i tez by sie
                          skonczylo rzezia. Dowodcy by byli czysci...
                          Decyzja o niepodejmowaniu walki z Armia Czerwona wynikala z sytuacji i braku
                          informacji a nie z "geniusza wodzowskiego" Rydza. Czy byla sluszna? A ktoz to
                          moze wiedziec? Z politycznego punktu widzenia, tak, bo otworzyla droge do
                          pozniejszych negocjacji ale o tym Rydz wiedziec nie mogl, to przypadek. Z
                          militarnego? Nie, poniewaz wprowadzila chaos z powodu swojej niejednoznacznosci.
                          Czy jej niewydanie zmieniloby cokolwiek? Watpie. Natomiast wydanie decyzji o
                          podjeciu walki z Sowietami, w przyszlosci, skutkowaloby, prawdopodobnie duzo
                          twardszym stanowiskiem ZSRR. Jest to jednak wrozenie z fusow, podobnie jak
                          twierdzenie, ze bez PW, Warszawa by ocalala a cywile nie poniesliby strat.
                          Rosjanie zdobywali by Warszawe, to wynika z analizy operacyjnej na froncie.
                          Myslisz, ze obyloby sie bez strat wsrod cywilow? Czy jestes pewien, ze Niemcy,
                          okrzepnawszy po bitwie pod Radzyminem, nie wprowadziliby w zycie zarzadzenia o
                          tym, ze kto sie nie stawi na kopanie rowow i okopow, zostanie rozstrzelany?
                          Wierzysz w nagle nawrocenie? I co? Cywile mieli sie dac wystrzelac czy
                          poslusznie isc kopac rowy? Po 5 latach okupacji, upodlenia, terroru, kiedy bylo
                          slychac sowieckie armaty za Wisla, ludzie poslusznie poszliby na rzez? Bierz pod
                          uwage nie tylko cyferki, bilans strat i zyskow?(We wrzesniu '39 bilans byl
                          ujemny, wiec tez powinni odpuscic).Ludzie to nie maszyny. Nie na darmo historycy
                          wspomagaja sie psychologia spoleczna czy socjologia...
                          • Gość: x Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.chello.pl 14.08.10, 16:36
                            Myślę, że nie ma sensu ciągnąć wątku września '39 bo jak już pisałem - to zupełnie nieanalogiczna historia.
                            A wracając do powstania - masz rację, nie ma co gdybać. Fakty są takie, że powstanie zakończyło się totalną klęską. Można się podzielić winą z Aliantami i Rosjanami, ale czy jest sens?

                            ...A jeszcze co do ludności cywilnej: przypominam, że to m.in. jej opór zmusił wreszcie i twarde, i gorące głowy powstańcze do kapitulacji.
                    • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 20:26
                      Gość portalu: x napisał(a):

                      > Kiedy powstała Praga? Dwa dni przed kapitulacją Niemiec.

                      No to co?

                      > Kiedy wybuchło paryski
                      > e powstanie? Przed warszawskim?

                      Nie - w trakcie warszawskiego.

                      > Kto pomagał Paryżanom? Armia Radziecka?

                      Nie, Armia Radziecka pomagała Prażanom. Paryżanom
                      pomagała armia amerykańska, a w pierwszym rzucie własne francuskie
                      oddziały gen. Leclerca, które bez formalnego uzgodnienia z
                      dowództwem alianckim same ruszyły na Paryż na wieść o wybuchu
                      powstania; też swoją drogą ciekawa zbieżność z Warszawą, acz z nieco
                      innym zakończeniem...

                      > Jak prz
                      > ygotowane były te powstania? Czy żołnierze też nie byli uzbrojeni?

                      Nie było zasadniczych różnic jeśli chodzi o kwestie organizacyjne.
                      Uzbrojenie było lepsze, gdyż zarówno Czesi jak i Francuzi
                      utrzymywali liczne oddziały zbrojne działające po stronie Niemców
                      (np. własna armia Protektoratu Czech i Moraw liczyła ok. 10 tys.
                      regularnego i nowocześnie uzbrojonego wojska), które w kulminacyjnym
                      momencie przeszły na właściwą stronę

                      > Zapewnienia Sowietów? Dowódcy postawnia z radia się o nich
                      dowiedzieli?

                      A skąd się mieli dowiedzieć - z gwiazd? Czy może sugerujesz, że
                      słysząc codziennie w radiu "wzniećcie szybko powstanie bo zaraz
                      zdobędziemy Warszawę" mieli rozumieć, że oznacza to w
                      rzeczywistości "nie wzniecajcie powstania, bo nie zamierzamy
                      zdobywać Warszawy"???

                      > To po c
                      > o Mikołajczyk do Moskwy jechał?

                      Po to, żeby poprosić o nie wstrzymywanie natarcia na Warszawę i o
                      nie przeszkadzanie Aliantom w dostarczaniu zaopatrzenia do Warszawy.
                      Obie prośby zostały przez Stalina odrzucone.

                      > Zresztą, czy po tych paru dniach, kiedy wiadomo
                      > było, że odsiecz nie nadejdzie, kiedy jeszcze można było uniknąć
                      zniszczeń i m
                      > asakry ludności cywilnej - nie można było skapitulować?

                      Nie można było, gdyż powstańcy nie mieli praw kombatanckich, w
                      związku z czym w przypadku poddania się lub dostania do niewoli byli
                      na ogół natychmiast zabijani. To samo dotyczyło ludności cywilnej -
                      w owe "kilka dni" po wybuchu powstania trwały wszak właśnie w
                      najlepsze masowe morderstwa ludności Woli, podczas których
                      rozstrzelano lub zgładzono w inny sposób ok. 40 tys. cywilów, z
                      powstaniem nie mających nic wspólnego.

                      > Można było, czego dowod
                      > em jest warszawska Praga.

                      To jakaś nowa wersja historii? Kiedyż to powstańcy mieli wg Ciebie
                      poddać się na Pradze???

                      > Konkretne hasło? Hasła nie są konkretne. Życie - to jest konkret.
                      Bóg, Honor, O
                      > jczyzna - to abstrakcja.

                      Fizyczna obecność Niemców w Warszawie i w całej Polsce, popełnione
                      przez nich zbrodnie i chęć odwetu nie były żadnymi "abstrakcjami" -
                      życie to nie gra komputerowe, a ludzie wówczas naprawdę żyli,
                      odczuwali i reagowali tak samo jak my.

                      > Dzieci w armii? Nie jestem pewien czy to jest kwestia passe czy
                      nie passe

                      > ] ale ok - poproszę o te przykłady, z II Wojny Światowej, po
                      stronie Aliantów.

                      Bardzo proszę, napisz tylko o ktrórych Aliantów Ci chodzi - bo jakby
                      chcieć pisać o wszystkich, to wyszedłby co najmniej
                      kilkudziesięciostronicowy elaborat.

                      Pozdrawiam
              • Gość: krytix Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.08.10, 13:57
                To wina Niemców że Polacy nap****alali głową w ścianę.
      • Gość: gość Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.xdsl.centertel.pl 12.08.10, 01:45
        To nie był czołg-mina, tylko nosiciel ładunków (Ladungsträger). Po "podrzuceniu"
        ładunku, np. pod barykadę, pojazd wycofywał się.
      • Gość: gość Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.xdsl.centertel.pl 12.08.10, 01:47
        To nie był czołg-mina, tylko nosiciel ładunków (Ladungsträger). Po "podrzuceniu"
        ładunku, np. pod barykadę, pojazd wycofywał się.
      • Gość: Brzoza Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.stk.vectranet.pl 14.08.10, 14:15
        Racja... technologiczna
    • Gość: adres adres IP: 81.210.87.* 11.08.10, 17:26
      A to nie na krzywym kole było?
      • Gość: gary Re: adres IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.10, 18:00
        nie
    • Gość: Warszawiak Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... IP: 92.10.196.* 11.08.10, 18:40
      Generale, może historia Ci to wybaczy, ale u mnie masz przejebane!
    • marfi Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 11.08.10, 18:49
      Kpt Kirk, sam widzisz, że z idiotami nie ma sensu żadna dyskusja /co tam dyskusja, rozmowa nawet/. Mój dziadek na Powiślu przed nalotem chował sięw pokoju pod stołem z "samoróbkami". A niedawno przeczytałem wspomnienia żołnierza w/w powstania... bardzo uczciwe wspomnienia - od 2-3 dnia było tylko spie...nie przed śmiercią.
      Pozdrawiam żołnierzy, którzy wiedzą, że najważniejsze to przeżyć.
      • Gość: monty Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: 212.76.37.* 11.08.10, 23:43
        www.powstanie.pl/pdf/Ksiazka_KULISY_KATASTROFY_POWSTANIA_WARSZAWSKIEGO_do_druku.pdf
        Polecam. Poczytajcie "jak bardzo" uzasadnione było powstanie. I jak
        "ogromne" były szanse na wygraną.
    • marfi Powieść o tragedii Powstania. Przeczytaj. 11.08.10, 18:59
      MarFi vel Warszawiak, z dedykacją dla "dowódców"...

      www.kurdwanowski.pl/
      P.S. Kapitanie Kirk, jak zwykle jestem z Tobą. :)
      • kapitan.kirk Re: Powieść o tragedii Powstania. Przeczytaj. 12.08.10, 08:02
        Dzięki za ciekawą linkę i również pozdrawiam :-)
    • sselrats Najwieksza tragedia powstania byl jego wybuch 11.08.10, 19:02
      Teraz to wiemy.
    • krwawy_krolik Trailer bardzo słaby 11.08.10, 23:00
      Właściwie nie wiadomo o czym jest ten film po trailerze.
      • Gość: wtf? Re: co chcesz, najważniejsze że maszerują z flagą IP: *.23.54.194.generacja.pl 13.08.10, 18:09
        ...w ogóle maszerują. tylko. zaiste ciekawy trajler.
    • jhbsk Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 12.08.10, 08:26
      Kolejne świętowanie klęski?
      • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 12.08.10, 08:34
        Masz na myśli rocznice zbombardowania Hiroszimy i Nagasaki? Ale to
        już było kilka dni temu...
        Pozdrawiam
    • Gość: Estripe Imperial Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... IP: *.chello.pl 12.08.10, 23:47
      Obejrzałem Film i odczuwam duży niedosyt tzn.bardzo mało merytorycznych
      wiadomości, komentarz historyczny powinien porządkować chaotyczne wypowiedzi
      kombatantów,powinno być tak jak w filmach Wołoszańskiego,krótkie
      fabularyzowane scenki a dużo informacji, a nie komentarz i to okrojony na
      początku i na końcu (tak jest najłatwiej), powinna być informacja jaki oddział
      zdobył ten czołg a z filmu się nie dowiadujemy, powinno być pokazane miejsce
      tragedii obecnie, żeby widz nie znający historii lepiej skojarzył fakty,
      powinna być informacja,że 13 sierpnia jest dnie Starego Miasta.Reasumując
      dobrze odegrane scenki ale mało informacji, mało dramaturgi.Uczcie się od Pana
      Wołoszańskiego jak buduję się napięcie scenka i komentarz, scenka i komentarz
      oraz gadająca głowa, a na zakończenie chciałbym dodać,że zdjęcia stawiacza min
      są ogólnie dostępne i można było pokazać zamiast filmować całego Sdkfz-eta
      (niepotrzebnie).
    • Gość: Suburban Rebels Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... IP: *.chello.pl 13.08.10, 00:08
      Dlaczego tak mało merytorycznych informacji, a tak dużo chaosu, dlaczego nie
      ma ciekawie opowiedzianej historii (na przykładzie jednego z bohaterów), dużo
      scenek ale mało informacji merytorycznych porządkujących wiedzę a film ten
      ponoć miał być filmem dokumentalnym.Brak jest podstawowych informacji w wyniku
      jakich wydarzeń pojazd ten został zdobyty przez żołnierzy Batalionu AK
      "GUSTAW".W Filmie nazwa Batalionu nie pada.WSTYD.Komentarz i to dziwnie
      pocięty tylko na początku i końcu a w środku gadające głowy opowiadające o
      szczątkach ludzkich i biegający z kubłami powstańcy.Dlaczego nie została
      pokazana współczesna starówka i informacja ,że dzień ten jest obecnie
      obchodzony jako dzień Starego Miasta.Mniej SHOW a więcej konkretnej
      wiedzy.Szkoda bo po obejrzeniu pozostał niedosyt.
    • Gość: Miro,Zbycho,Rychu Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... IP: *.chello.pl 13.08.10, 00:37
      DLACZEGO Platforma O. (Śródmieście) wypuszcza tak mało profesjonalnie
      zrobiony film.Panie Burmistrzu młody jesteś (karierowicz) i to nie zarzut ale
      niedouczony i to słychać.Kto przyjął ten film tak słabo zmontowany.Dlaczego w
      filmie nie ma informacji,że po wojnie przy ulicy Kilińskiego 3 umieszczono
      pamiątkową tablicę o treści: "Miejsce uświęcone krwią 500 powstańców i
      mieszkańców Starówki poległych 13.08.1944 od eksplozji czołgu z podstępnie
      założonym przez wroga materiałem wybuchowym".
      Jedynym zachowanym śladem tamtych wydarzeń jest natomiast fragment gąsienicy,
      pochodzący być może z tego samego pojazdu, którego wybuch spowodował masakrę
      na ulicy Kilińskiego. Wspomniany fragment jest umieszczony na ścianie katedry
      św. Jana Chrzciciela od strony ulicy Dziekania i opatrzony błędnym podpisem:
      "Gąsienica niemieckiego czołgu-miny "Goliat", który podczas Powstania
      Warszawskiego w 1944 r. zburzył część murów Katedry"





      • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 12:52
        DLACZEGO publikujesz swoje przemyślenia, udając trzy osoby jednocześnie? :-)
        Pzdr
        • Gość: mjr krik Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.152.137.167.dsl.dynamic.eranet.pl 13.08.10, 23:34
          kapitan.kirk napisał:

          > DLACZEGO publikujesz swoje przemyślenia, udając trzy osoby
          jednocześnie? :-)
          > Pzdr

          Co to ma za znaczenie?. Patrzysz na fryzurę, czy cytasz co napisane?.
          • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 23:56
            To tylko ciekawość - zawsze bawili mnie ludzie, którym wydaje się,
            że rozmnożenie się na trzy osoby potraja wagę ich argumentów :-)
            Pozdrawiam
            • Gość: ferdynand Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.152.137.167.dsl.dynamic.eranet.pl 14.08.10, 01:34
              kapitan.kirk napisał:

              > To tylko ciekawość - zawsze bawili mnie ludzie, którym wydaje się,
              > że rozmnożenie się na trzy osoby potraja wagę ich argumentów :-)
              > Pozdrawiam
              >

              Bawili?, mnie smucą, bo efekty tego ponosimy wszyscy. Niestety,
              podobno 90% Polaków to potrojenie czci i uważa za sedno wiary.
              Cieszą się jedynie ci, którzy sobie z tego zrobili kopalnię
              pieniędzy.
              • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 08:53
                To nie całkiem to samo - Bóg, w odróżnieniu od mojego Przedmówcy,
                niczego nie udaje i wyraźnie mówi tym do których się zwraca (i
                którzy należą do odpowiednich wyznań), że jest go trzech :-)
                Pozdrawiam
    • jandalf najbardziej mi się podoba naklejka firmy 13.08.10, 15:10
      ochroniarskiej na szybie nowoczesnego okna

      co za realia :))
    • Gość: ass Największą tragedią to było samo powstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 15:35
      Nic nie dało a zginęło tysiące osób i miasto
    • czesiekkk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 13.08.10, 21:02
      Warszawa przedwojenna piękna jak Paryż. Warszawa o której pisano w przewodnikach
      dla turystów wydanych przed 1918 r., że chociaż to miasta położone w Rosji, to
      na wskroś europejskie.
      Powstanie Warszawskie to przede wszystkim hekatomba ludności cywilnej, to rzeź
      Warszawiaków urządzona przez międzynarodówkę hitlerowskich zbrodniarzy z Niemiec
      i ich kolaborantów z Rosji i Ukrainy.
      Powstaje taki dziwny mit, patrzenie na Powstanie jako na walki oddziałów AK z
      Niemcami. Nic podobnego. Powstanie to było powolne umieranie miasta i jego
      mieszkańców. Hitlerowskim zbrodniarzom nie spieszyło się ze zgnieceniem
      powstania, mogli to zrobić w miesiąc, tylko po co?
      I szkoda czasu, na ocenianie generałów Okulickiego, Komorowskiego, Pełczyńskiego
      i Chruściela przed podjęciem przez dowództwo AK decyzji o Powstaniu istniała
      Warszawa, po niej przestała istnieć, Warszawa piękna jak Paryż, którą podziwiać
      można już tylko na zdjęciach.
      • Gość: ferdynand Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.152.137.167.dsl.dynamic.eranet.pl 13.08.10, 23:43
        czesiekkk napisał:
        > I szkoda czasu, na ocenianie generałów Okulickiego, Komorowskiego,
        Pełczyńskieg> o
        > i Chruściela przed podjęciem przez dowództwo AK decyzji o
        Powstaniu istniała> Warszawa, po niej przestała istnieć, Warszawa
        piękna jak Paryż, którą podziwiać
        > można już tylko na zdjęciach.

        Warszawa i ludzie zostali przez fanaberie pseudopatriotów
        zamordowani a bandyci żyją dalej i odznaczają się w poczuciu dobrze
        spełnionego obowiązku. Dziwne, że jakby ich nawet przybywało.
        • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 14.08.10, 09:46
          Gość portalu: ferdynand napisał(a):

          > Warszawa i ludzie zostali przez fanaberie pseudopatriotów
          > zamordowani a bandyci żyją dalej i odznaczają się w poczuciu
          dobrze
          > spełnionego obowiązku.

          No, aż tak źle to nie jest - większość z tych najważniejszych
          pseudopatriotów została szybko wyłapana i powywieszana po procesie w
          Norymberdze i innych procesach, w krajach podczas wojny przez nich
          okupowanych, w których popełnili największe zbrodnie. Inni wprawdzie
          przeżyli, a czasem nawet w RFN czy w Ameryce Południowej porobili
          kariery, ale do dziś też już w większości pomarli ze starości.

          Pozdrawiam
          • Gość: zzz Pseudopatrioci IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 17:32
            to dowództwo które uciekło do Londynu, po wojnie ciągle się awansując i
            żyjąc w kółku wzjamenje adoracji... Radzę przeczytać ksiażkę dostepn a na
            powstanie.pl
            • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 14.08.10, 18:02
              Rzeczywiście, co za tchórze - powinni zostać w kraju jak pozostali
              dowódcy AK i dać się Sowietom aresztować, a następnie zabić :-O
              Pzdr
              • Gość: Mjr.krik Re: Pseudopatrioci IP: *.152.131.113.dsl.dynamic.eranet.pl 14.08.10, 23:02
                kapitan.kirk napisał:

                > Rzeczywiście, co za tchórze - powinni zostać w kraju jak pozostali
                > dowódcy AK i dać się Sowietom aresztować, a następnie zabić :-O
                > Pzdr
                >

                To właśnie typowa prawicowa mentalność, wystawić ludzi na śmierć a
                pożniej sp....lić z Kraju. Nie bez powodu teraz coraz częściej
                nazywa się tych "patriotów" bandytami.
                • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 14.08.10, 23:22
                  Nie bardzo rozumiem. Kto sp...lał wg Ciebie z kraju? Oficerowie
                  wyłapani przez NKWD? Przecież nie wywieziono ich na Sybir na ich
                  prośbę, tylko przymusowo. Oficerowie, którzy poddali się Niemcom 2
                  października? Przecież oni też nie opuścili Polski dobrowolnie,
                  tylko zostali wywiezieni do obozów jako jeńcy, razem ze swoimi
                  żołnierzami. Sugerujesz może, że powinni po wyzwoleniu przez
                  Aliantów wrócić do Polski, żeby spotkało ich to samo co tych
                  pierwszych? Ale dlaczego i po co? Uściślij proszę o co Ci chodzi, i
                  co ma do tego "prawicowa mentalność".
                  Pzdr
                  • Gość: mjr.krik Re: Pseudopatrioci IP: *.152.131.113.dsl.dynamic.eranet.pl 15.08.10, 00:05
                    kapitan.kirk napisał:
                    Ale dlaczego i po co? Uściślij proszę o co Ci chodzi, i
                    > co ma do tego "prawicowa mentalność".
                    > Pzdr
                    >

                    To bardzo proste, wystarczy trochę historii.
                    Najpierw prawicowe rządy doprowadziły Polskę do ruiny i zostawiły
                    bezbronną. Przez głupią i nieudolna politykę międzynarodową
                    ci "najlepsi synowie Narodu" oczywiście dbając o delikatną dupę z
                    walizami opuścili Ojczyznę, zostawiając Naród na pastwę
                    przeważających sił niemieckich a niewielką armię bez dowództwa. Do
                    końca oszukiwali ludność hasłami - "Jesteśmy silni, zwarci i
                    gotowi", tak, byli zwarci i gotowi do ucieczki z "tonącego okrętu".
                    Ci najlepsi "patrioci" w Londynie przy kawie znowu manipulowali i
                    wydawali rozkazy, które nie miały nic wspólnego ani z rozsądkiem,
                    ani patriotyzmem, (Powstanie Warszawskie - 250 000 zamordowanych).
                    Po wyzwoleniu i odczekaniu na sprzyjające wiatry historii
                    ci "bohaterowie z "uchodżctwa" odnależli drogę do Ojczyzny i znowu
                    się dekorują, mącą, zakłamują historię, odznaczają i tak ogólnie są
                    z siebie zadowoleni. To to jest właśnie ta prawicowa mentalność, -
                    głupota, zdrada, bandytyzm, tchórzostwo, kłamstwo. To typowe cechy
                    pozwalające im istnieć.
                    Starałem się uściślić o co mi chodzi, może w końcu zrozumiałeś, że
                    dla prawicy nie liczy się Naród dla osiągnięcia politycznych
                    mrzonek, prawica przy korycie to zawsze problemy narodowe,
                    wewnętrzne i zewnętrzne. Nic się nie zmieniło, poza twarzami,
                    mechanizm działania jest stale taki sam.
                    • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 15.08.10, 00:25
                      Dyskusja na takim poziomie oczywiście nie ma większego sensu, bo
                      dyskutować można z argumentami i tezami, zaś w Twoich wypowiedziach
                      pojawiają się jedynie ogólniki i epitety, w dodatku bez odniesienia
                      do większości treści moich poprzednich wypowiedzi. Z czystej
                      ciekawości prosiłbym zatem jedynie o uściślenie:

                      Gość portalu: mjr.krik napisał(a):

                      > Najpierw prawicowe rządy doprowadziły Polskę do ruiny i zostawiły
                      > bezbronną.

                      Który okres historyczny masz konkretnie na myśli? Bo jeśli 1918-
                      1939, to ciekaw byłbym logicznego uzasadnienia tezy, że Polska w
                      1939 była bardziej zrujnowana lub bezbronna niż w 1918 (i w jakim
                      zakresie).

                      > Przez głupią i nieudolna politykę międzynarodową
                      > ci "najlepsi synowie Narodu" oczywiście dbając o delikatną dupę z
                      > walizami opuścili Ojczyznę, zostawiając Naród na pastwę
                      > przeważających sił niemieckich a niewielką armię bez dowództwa.

                      Znowu nie mam pewności o czym mówisz. Czy może o 17 września 1939?
                      Jeśli tak, to z ciekawością zapoznałbym się 1mo z wyjaśnieniem,
                      dlaczego uważasz że władze wyemigrowały akurat w obawie przed siłami
                      niemieckimi, 2do zaś, fajnie byłoby gdybyś przypomniał mi
                      jakiś choć jeden kraj zaatakowany w tym okresie przez Niemcy lub
                      ZSRR, którego władze postąpiły inaczej - tj. nie wyemigrowały i nie
                      utworzyły rządu na terytorium sojuszników, tylko celowo dały się
                      pojmać przez nieprzyjaciela (i czemu właściwie miałoby to służyć) :-O

                      Oczywiście nie mam wielkiej nadziei na nic innego niż kolejne
                      ironiczne cudzysłowy bez śladu treści merytorycznej - ale wypadało
                      chociaż spróbować ;-)

                      Pzdr
                      • cowgirl_ride Re: Pseudopatrioci 15.08.10, 02:23
                        I znow, orka na ugorze...Rozumiem Cie doskonale ale czasem juz mi sie, po
                        prostu, nie chce. Za stara jestem chyba...
                      • Gość: Otis Tarda Re: Pseudopatrioci IP: *.acn.waw.pl 15.08.10, 09:37
                        Nie wspominając już o tym, że rządy polskie przez II WŚ były raczej mało
                        "prawicowe", he-he-he.
                      • Gość: mjr Krik Re: Pseudopatrioci IP: *.152.131.113.dsl.dynamic.eranet.pl 15.08.10, 14:00
                        Faktycznie, sens rozmowy z Tobą jest żaden. Na interesujące Cię
                        pytania znajdziesz odpowiedż obiektywną w materialach żródłowych,
                        ale nie tych utworzonych na potrzebę chwili po roku 1990 przez
                        dyspozycyjnych "historyków"..
                        Dodam tylko jeszcze, że tzw. "uchodżców", którzy "uszli", czyt.
                        sp..lili w chwili, w której Ojczyzna potrzebowała obrony i wrócili
                        na gotowe, powinno się wieszać, jako zdrajców Narodu. Czas w tym
                        przypadku nie odgrywa roli, bo to nie ulega przedawnieniu.
                        • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 16.08.10, 10:07
                          Czyli tak jak myślałem ;-)
                          Pzdr
                          • Gość: mjr. krik Re: Pseudopatrioci IP: *.152.129.70.dsl.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 14:06
                            Gdybyś potrafił myśleć to nie kultywowałbyś dywersyjnych haseł i
                            poglądów starej sprzedajnej prawicy (obecnej również), która zawsze
                            żeruje na dorobku społecznym i podpiera się krzyżem. To skażona
                            nacja u której dla osiągnięcia celów człowiek się nie liczy, która
                            może istnieć tylko w środowisku, które stworzy, siejąc zament,
                            ferment społeczny, nienawiść, fałszując historię i urządzać dla
                            wzmocnienia swojej pozycji fety religijne z klechami i krzyżem. To
                            nacja podobna do g.. płynącego za okrętem i drącą się najgłośniej:
                            płyniemy!!!. Gdzie byłeś wtedy jak Polskę odbudowywał Naród po
                            skutkach nieudolnych rządów prawicowych sprzedawczyków, gdzie byłeś
                            wtedy jak Polacy odbudowywali Warszawę zburzoną po prawicowych
                            fanaberiach, "bohaterze, prawdziwy polaku, patrioto, katoliku,
                            najlepszy synu Narodu"?
                            Dalej tak myślisz, jak myślałeś?.
                            • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 17.08.10, 07:46
                              Uważaj - stężenie banalnych komunałów w Twojej wypowiedzi bliskie
                              jest osiągnięcia masy krytycznej, po której nastąpi kolaps werbalny
                              i zamiast postu pojawi się czarna dziura (czas już nawet zaczął
                              zwalniać - sądząc po stylu retorycznym, po Twojej stronie kompa jest
                              mniej więcej 1952 rok).
                              Pzdr
                            • kapitan.kirk Re: Pseudopatrioci 17.08.10, 07:48
                              Uważaj - stężenie banalnych komunałów w Twojej wypowiedzi bliskie
                              jest osiągnięcia masy krytycznej, po której nastąpi kolaps werbalny
                              i zamiast postu pojawi się czarna dziura (czas już nawet zaczął
                              zwalniać - sądząc po stylu retorycznym, po Twojej stronie kompa jest
                              mniej więcej 1952 rok).
                              Pzdr
    • iulius A o jakimś zwycięstwie nie mogą nakręcić? 15.08.10, 13:19
      Ile jest filmów o Powstaniu Wielkopolskim?
      • jhbsk Re: A o jakimś zwycięstwie nie mogą nakręcić? 17.08.10, 10:35
        A po co? Lepiej znowu świętować klęskę i ogłaszać całemu światu jak jesteśmy
        pokrzywdzeni.
    • Gość: mk Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... IP: *.chello.pl 15.08.10, 17:46
      Do obroncow mitu - tu jest ciekawy wywiad:
      wyborcza.pl/1,97737,8250017.html.
      A propos powstania, cytuję fragment: "Pamiętamy oczywiście poświęcenie księdza
      Skorupki, warszawskich gimnazjalistów, ale w każdej wojnie nie chodzi o
      wyniszczenie własnych elit, tylko o zniszczenie wroga."
    • ambl Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 16.08.10, 06:08
      ciulian,ani wiedzą ani intelektem absolutnie nie dorastasz do kapitan.kirk
    • Gość: zachodnia polska Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: 79.97.128.* 16.08.10, 10:14
      Jak zwykle z powstancow robi sie bohaterow...a z cywilow czysta 'statystyke'.
      Kilku narwancow z bronia igralo z militarnym demonem...powstancy mieli jakies szanse w tej 'zabawie', ludnosc cywilna zadnych.
      Nalezy studzic zapedy dzisiejszych durniow ... aby nasze zony, matki i synowie nie placili krwia za 'bohaterkie' czyny paramilitarnych ugrupowan.
      Tylko dzieki codziennej, solidnej pracy calego narodu mozna zbudowac pozniej realna scentralizowana militarna sile w postaci wojska...a partyzantka zlozona z nieletnich harcerzy przypomina mi obwieszanie dzieci z Hamasu pasami shahida...
      • Gość: wawiak Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz IP: *.147.246.213.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 14:01
        > Nalezy studzic zapedy dzisiejszych durniow ... aby nasze zony, matki i synowie
        > nie placili krwia za 'bohaterkie' czyny paramilitarnych ugrupowan.



        zartujesz sobie.
        to nie tacy jak Ty będą decydować.
        To tacy jak kapitan kirk i cowgirl decydują.
        W Afganistanie giną nasi żołnierze.
        Po co?
        To Ci już pieknie i gładko wytłumaczą tacy właśnie specjaliści od Boga Honoru i
        Ojczyzny jak kirk i jego cowgirl.
        • kapitan.kirk Re: Film o największej tragedii Powstania. Zobacz 17.08.10, 07:50
          Gość portalu: wawiak napisał(a):

          > to nie tacy jak Ty będą decydować.
          > To tacy jak kapitan kirk i cowgirl decydują.

          Nie ma prostaczka, który nie poczułby się połechtany po sercu takim
          stwierdzeniem; więc nie umiem już się na Ciebie gniewać :-D

          > jak kirk i jego cowgirl.

          I znowu komplement dla mojej męskości - jako szkoda, że nadal
          nieuzasadniony ;-)

          Pzdr
    • hippolitkwas Film o największej tragedii Powstania. Zobacz z... 16.02.11, 18:07
      Lucjan Żeligowski - pułkownik piechoty Armii Imperium Rosyjskiego i generał broni Wojska Polskiego,


      Na emigracji był członkiem Rady Narodowej RP i przewodniczącym jej Komisji Wojskowej oraz Kanclerzem Kapituły Orderu Virtuti Militari. Z tej ostatniej funkcji został w styczniu 1945 zwolniony przez prezydenta Raczkiewicza, ponieważ nie wyraził zgody na odznaczenie gen. Bora-Komorowskiego Krzyżem Wielkim Orderu VM.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja