anwad
12.08.10, 20:21
Moim zdaniem był jeden pozytywny efekt najazdu barbarzyńców na Krakowskie Przedmieście. Ludzie zobaczyli kim są przeciwnicy krzyża, co nieco uspokoiło nastroje. Znacznie mniej chciało już się z nimi utożsamiać. Następnego dnia, czyli we wtorek było tam naprawdę spokojnie.
To, co widzieliśmy w nocy z 9 na 10 sierpnia dobrze ilustruje taka np. scenka:
"Jednak moim ulubionym obrazkiem, jaki zapamiętam z całą przyjemnością z tej nocy krzyżowej, nie była wcale ta panienka z okienka, tylko facet, taki na oko po czterdziestce, ubrany w czerwone szorty i kraciastą koszulę z krótkim rękawem, który uwieszony na jednym z drzew jak praprapradziad Darwina, darł się wniebogłosy w stronę Pałacu Prezydenckiego i stojących pod krzyżem ludzi: „Fanatycy! Fanatycy!”. Lepszej, absurdalnej scenki człowiek by nie wymyślił pisząc scenariusz do komedii political fiction".
:)
Źródło: wasiukiewicz.salon24.pl/217165,bronilem-wczoraj-krzyza-czyli-pokaz-cycki
Albo ten filmik: www.niezalezna.pl/article/show/id/37665
Jakże inaczej zaprezentowali się chrześcijanie...: www.niezalezna.pl/article/show/id/37675